Walka z żebrakami

24.05.09, 21:43
a ja i tak będę dawał.
w ten sposób poprawiam swoje samopoczucie; przekonuję siebie samego, że jestem
dobrym człowiekiem; łechcę miło ego swe.
polecam wszystkim poznaniakom mającym kłopoty z poczuciem własnej wartości
zwłaszcza tym, którzy czytają opiniotwórczą prasę.

a plakat to brzydki jest jak noc.
    • ecicha-3 Walka z żebrakami 24.05.09, 22:12
      Komus znowuz w tym miescie Poznaniu,"w ktorym jeszcze nie tak dawno
      bylo warto zyc",chyba mozg zlasowalo,wiekszej bzdury nie moge
      czytac,a polowe mego zycia spedzam ostatnio poza granicami mojego
      pieknego,zyczliwego kraju.Otuz szanowna pani Platek uliczni
      grajkowie,istnieja w calej europie,dodajac kolorytu i atmosfery
      miastu,
      • drhuckenbush Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 01:14
        A w calej Europie ci grajkowie to brudasy zbierajace na jabola?
      • Gość: Emu 5 Re: Walka z żebrakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 21:13
        Istnieli, istnieją i będą nadal istnieć. Proszę zapoznać się z programem, i
        wyciągnąć wnioski. GW publikuje bzdury anarchistyczne a nie prawdę. Nikt nie
        chce ich gnębić itd.
    • l.george.l Re: Walka z żebrakami 24.05.09, 22:39
      Postawa celio dowodzi, że karać mandatami należy zarówno żebrzących, jak i
      wręczających datki. Ja bym nawet proponował skupić się przede wszystkim na tych
      drugich.
    • ecicha-3 Walka z żebrakami 24.05.09, 22:44
      No dokladnie,bo jak oni pochowaja te swoje kapelusze i puszki,a my
      bedziemy wreczac im tak,czy owak datki,no to kogo tu karac???Pani
      Platek niech Pani jeszcze popracuje,karac nalezy dajacych.
    • abaddon202 Walka z żebrakami 24.05.09, 22:44
      a ja jestem za akcja!!! szkoda tylko ze ta suma jest taka wielka tej całej akcji, bo te pieniądze by można wydać naprawdę dla potrzebujących!! wydaje mi się ze dopóki my poznaniacy i nie tylko bo problem na pewno dotyczy każdej większej aglomeracji, nie przestaniemy dawać i wspomagać głownie pieniędzmi alkoholizmu i patologi społecznych pieniędzmi swymi rzetelnie i uczciwie zarobionymi to żebracy nie znikną!!! w swojej pracy mam częsty kontakt z Tymi ludźmi i szlak mnie bierze jak ja np od godz 8 do 12 taki żebrak jest w stanie wyciągnąć nawet 200 zł? zarobiliście tyle nic nie robiąc? watpie!!!
      • ecicha-3 Re: Walka z żebrakami 24.05.09, 22:49
        eh! sadze,ze teraz to sa juz mity,bogaci nie laza ulicami,a reszta
        juz tak chetnie nie daje,
        • abaddon202 Re: Walka z żebrakami 24.05.09, 22:53
          wierz mi daja!! nawet jeśli by mieli z 150 zł z dnia bez podatków razy 30 dni w
          miesiącu to i tak ładna suma wychodzi!! może idziemy na ulice?
          \
    • ecicha-3 Walka z żebrakami 24.05.09, 22:46
      Czy to durne miasto,nie moze wydac tych 23.ooo,- np.dofinansowujac
      dzieci na wakacje???Nie,bo ktos znowuz chce zarobic na naszych
      podatkach.
      • abaddon202 Re: Walka z żebrakami 24.05.09, 22:49
        poligrafia jest droga... a może ktoś z naszych radnych jest właścicielem
        drukarni? wiecie może?
    • Gość: Winogrady, stare Walka z żebrakami IP: 83.143.163.* 25.05.09, 00:10
      Jeżeli ktoś musi niech daje, nie mam prawa mu tego zabraniać. Ale nie widzę
      powodu by samemu dawać. Poznań to nie Kair, Tunis ani Marakesh, nie trzeba dawać
      jałmużny. Mam prawo chodzić i siedzieć w różnych miejscach MOJEGO miasta, w
      którym się urodziłem i inie muszę płacić na różnych meneli czy innych śmieci.
      Jak ktoś nie potrafi pracować i zarabiać na siebie to jego problem, nie musimy
      go utrzymywać. Tak było kiedyś i powinno być nadal.
    • katejabl Walka z żebrakami 25.05.09, 00:46
      Czy ktoś w tym mieście do końca postradał zmysły??! 100 tysięcy złotych na
      pseudo-akcję de-promującą ulicznych grajków? Platforma w piętkę w tym mieście
      goni, brak jej pomysłu zarówno na inteligentną kampanię promocyjną miasta, jak
      i na jakąkolwiek politykę społeczną. Utrzymuje się na fali jedynie żerując na
      lęku społeczeństwa przed zacietrzewieniem PiS. Jak tu dusZno zrobiło się w tym
      kraju, i w tym mieście. Czy tu nie ma gdzieś jakiejś normalności nie-prawicowej,
      i nie-neoliberalnej??! Takiej nowoczesnej, normalnej, prospołecznej i fajnej np.
      socjaldemokracji?
      • Gość: le ming Re: Walka z żebrakami IP: *.aster.pl 28.05.09, 15:53
        "Sojaldemokracja" i "fajna" w jednym zdaniu? Dziecko, tobie sie cos kompletnie
        pomieszalo. Poza tym kampania ma chyba kosztowac 23 tys a nie 100.
    • drhuckenbush popieram w calej rozciaglosci 25.05.09, 01:13
      Oczywiscie jak cos dobrego sie dzieje, to koszerne scierwo bedzie to krytykowac.
      Ja sie ciesze - zebracy zebrza bo chca. I pieniadze ida na wode i faje. Nie mam
      nic do osob, ktore lubia sobie wypic - poki pija za swoje.
      Podobnie uliczni grajkowie i mlode menelstwo zebrzace na wino - niech sie wezma
      do roboty.

      Jak to mawiaja - pozyczka umarla, kredyt nie zyje, kto nie ma pieniedzy, ten nie
      pije.

      Upijanie sie jest wspaniale - ale gdy robi sie to za swoje, jest jeszcze
      przyjemniejsze.
    • renepoznan Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 07:05
      Ja tam lubię jak graja na ulicy. Równanie ich z żebrakami i naciągaczami to
      chamstwo. Oni grają, podoba mi się, płacę. Nie podoba mi się, nie płacę.
      Na czym innym polega usługa?
      • wymiatator1 Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 07:24
        Ale nie płacą podatków, a to przestępstwo.
      • nangaparbat3 Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 07:39
        Podpisuje sie.
        Tez lubie - moge zaplacic, nie musze - płacę, bo sprawiaja mi przyjemnosc.
        I wiem, ze to moze byc bardzo cieżka praca - jesli naprawde jest źródlem utrzymania.
        Wreszcie - nie widze roznicy miedzy ulicznym grajkiem a Dodą.
        • drhuckenbush Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 07:51
          Chyba jest roznica - mysle, ze Doda sie czasami myje.
          • nangaparbat3 Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 08:25
            Place za to, ze ich słucham, a nie obwąchuję.
            • drhuckenbush Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 09:20
              Nie wiem za co placisz - ale faktem jest, ze ich obecnosc, wyglad i zapach budza
              odraze...
              • Gość: Pandor Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 11:42
                > Nie wiem za co placisz - ale faktem jest, ze ich obecnosc, wyglad i zapach
                budza odraze...

                U mnie budzą odrazę np. pijani kibice Lecha, ale czy od razu ich likwidować... ?
                • drhuckenbush Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 12:25
                  Jesli przy okazji pijanstwa zle sie zachowuja - jak najbardziej likwidowac. Bez
                  dwoch zdan!
              • renepoznan Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 15:35
                drhuckenbush napisał:

                > Nie wiem za co placisz - ale faktem jest, ze ich obecnosc, wyglad i zapach budz
                > a
                > odraze...
                >
                Ja nie spotkałem grających, których wygląd czy zapach wzbudzał by odrazę.
                Gdzie Ty chodzisz?
                • drhuckenbush Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 23:04
                  W roznych miejscach: pod Kaponiera, na Starym Rynku, na Placu Wolnosci. Jak
                  jezdzilem komunikacja miejska - to w tramwajach.
              • nangaparbat3 odrazę 26.05.09, 08:45
                to we mnie budzi połączenie Twoich poglądów z sygnaturką.
                Żeby nie było: Mat.6.1-3
      • lili_marleen Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. 25.05.09, 07:47

        renepoznan napisał:

        "Ja tam lubię jak graja na ulicy..."

        Był rok chyba 1987 albo 1988. Grudzień, zimno. Jechałam berlińskim
        metrem do pracy na drugą zmianę. Wychodząc na powierzchnię
        usłyszałam z daleka znajomą piosenkę tyle że śpiewaną po niemiecku:

        ...Für Brot und für Freiheit
        und für neues Polen
        Janek Wiśniewski ist gefallen...


        Nadzwyczajnie zaintrygowana poszłam tam skąd dobiegała muzyka. Zza
        winkla wyłonił się siedzący na zwiniętym kartonie okutany w liczne
        swetry uliczny grajek, który "rocznicowo" brzdąkał na gitarze tę
        słynną grudniową balladę. Zapytałam czy jest z Gdańska - okazało się
        że nie, dałam mu 5 DM i od tego czasu zawsze coś wrzucam do pudła
        ulicznym grajkom.
      • Gość: anja Re: Od..... czepcie się od ulicznych grajków. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 19:37
        Ten program nie jest skierowany przeciwko grajkom. Oczywiście, że to akurat bywa
        całkiem sympatyczne. Ten program przede wszystkim ma pomóc ludziom, którzy nie
        potrafią sobie inaczej radzić w życiu, wspomagani na ulicy nie trafiają tam,
        gdzie czeka faktyczna pomoc. A dzieciaki zmuszane do żebractwa, a osoby, które
        wykorzystują do tego niepełnosprawnych spędzających całe dnie na skrzyżowaniach?
        Naprawdę myślisz, że budują koloryt miasta? Osoby, które nie stanowią o sobie są
        wykorzystywane, bo "na chorego", "na dziecko" łowi się największą kasę.
    • nangaparbat3 Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 07:46
      Ludzie żebrzą z róznych przyczyn, jedni bo lubią, drudzy bo muszą, bo nie widza
      innego rozwiazania.
      Tych co lubia często poznac.
      Tym co widza innego rozwiązania, uczciwie byloby je zaproponowac (do do Miasta
      Poznania).
      Wszystkie wielkie religie nakazuja udzielac jałmużny, to jednen z głównych
      obowiazków wierzacych róznych wyznań. Ja akurat wierzaca nie jestem, ale
      działanie skierowane przeciw tak powszechnemu i mocnemu nakazowi budzi we mnie
      silny niepokój.
      • tomashec Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 08:37
        otóż to, też wierzący nie jestem, ale z tego co pamiętam z pkt widzenia religii
        jałmużnę dawać należy. Dodatkowo, błędem jest wkładanie wszystkich żebrzących do
        jednego wora. Ja daję często zapomogi potrzebującym tego i nikt mnie nie
        przekona, że źle robię. Większość z nich żebrze z przymusu, a nie z własnej
        woli. Wolę dać jakiś grosz, niż potem usłyszeć, że kogoś okradł. Warto się
        zastanowić nad przyczynami
    • princessofbabylon Walka z żebrakami 25.05.09, 09:06

      Pamiętam swego czasu na ul.Kościuszki stała taka babcia, którą
      zawsze mijałam jak tamtędy szłam i zawsze mi było jej szkoda. Dałam
      jej kiedyś jakieś pieniądze. Potem ją widziałam jeszcze w kilku
      innych miejcach. I raz nasłuchałam się o tych "biednych" babciach,
      jakie to one są sprytne i przestałąm dawać pieniądze. Jak ktoś jest
      głodny to go mogę zaprowadzić do Caritasu albo kupić coś do
      jedzenia, ale zazwyczaj wtedy się słyszy, że nie, że tylko
      pieniądze. No to skoro tak, to cześć. Ja te pieniądze musiałam
      zarobić. Nie będe ich teraz rozdawać komuś, kto ściemnia, bo chce
      się nachlać. Nigdy nie dam ani grosza Romce, co to stoi albo klęczy
      pod bankiem na św. Marcinie zawsze z dzieckiem. Niech ją wspomoże
      ten ród, który tak zawsze się przecież troszczy o siebie nawzajem.
      Powożą się autami, na które statystyczny Polak nie jest sobie w
      stanie pozwolić, a te żebrzą z dzeciakami na ulicy. Do żadnej pracy
      nigdy nie pójdzie...
      Mam dosyć tych naciągaczy, których pełno w mieście. Tych grajków,
      którzy łażą po Rynku i pogadać nie można. Przyłażą te cygańskie
      dzieciaki i stoją nad tobą z kubeczkiem. Gdyby rzeczywiście
      potrzebowali to może bym doś tam wrzuciła, ale wkurza mnie to że oni
      wcale biedni nie są, do żadnej roboty nie pójdą, a łażą i wyciągają
      pieniądze od innych. Nawet mi się nie podoba ta "muzyka". To samo w
      tramwajach. Z tego co wiem, nie można takiego hałasu robić w
      środkach komunikacji miejskiej.

      Wydaje mi się, że ta akcja niewiele pomoże. Zawsze będzie tak, że
      będą tacy co dadzą i tacy co nie. Pieniądze wyrzucone w błoto.
      • Gość: gosc Re: Walka z żebrakami IP: 213.17.202.* 25.05.09, 10:13
        > Niech ją wspomoże ten ród, który tak zawsze się przecież troszczy o siebie
        nawzajem. Powożą się autami, na które statystyczny Polak nie jest sobie w stanie
        pozwolić, a te żebrzą z dzeciakami na ulicy. Do żadnej pracy nigdy nie pójdzie...

        Ależ ona właśnie żebrząc jest w pracy. I to ona zarabia na "ród" i "samochody".
        A ci co ją podwożą na niej zarabiają.
      • Gość: Emu 5 Re: Walka z żebrakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 21:40
        Czy w błoto to się okaże, ale teraz to proponuję zapoznać się z programem,
        www.poznan.pl/zebractwo
    • Gość: Aga Re: Walka z żebrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:12
      Jest wiele innych sposobów na poprawę własnego samopoczucia. Dawanie żebrzącym -
      niejednokrotnie naciągaczom to pójście na łatwiznę. Po pierwsze prawdziwy biedak
      nie będzie się z tym obnosił i nie pójdzie na ulicę, a po drugie rada dla Ciebie
      - trochę więcej wysiłku i możesz poprawić poczucie swojego ego np. zostając
      honorowym dawcą krwi. To daje większą satysfakcję - uwierz.
    • bogulo2 Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 09:17
      Podesłać ci nr konta? jak już tak lubisz rozdawać to ja chętnie się podepnę :P
    • Gość: cogito niebo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 09:29
      W filmie „300 mil do nieba” jest scena, gdy jeden z chłopców, którzy
      uciekli z komunistycznej Polski, żebrze na ulicy w Kopenhadze, choć
      wcale tego nie chce. To jest wymowna scena pokazująca zderzenie
      sytego i bezpiecznego społeczeństwa z przybyszem z biednego,
      opresyjnego kraju.
      Cóż, widać my dzisiaj jesteśmy po stronie owych sytych, jesteśmy w
      niebie i czyścimy nasze miasta z tych, którzy mają bardzo daleko do
      tego nieba. Tylko, czy – bracia chrześcijanie – zasłużmy na
      prawdziwe niebo?
      • and_nowak Film 25.05.09, 12:56
        Fajny film, ale rzeczywistość wygląda inaczej: ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ wyżebranej
        kasy nie idzie "na biednych". W przypadku Rumunów kasę zgarnia szef gangu, a
        nasi przeznaczają pieniądze na alkohol.

        Jeżeli chcesz pomagać potrzebującym (nie alkoholu), to wybierz inną metodę, bo
        dawanie kasy żebrakom jest równie skuteczne, jak topienie jej w kiblu.

        Jesteś chrześcijaninem? Chcesz dawać jałmużnę? Super! Dawaj! ALE MYŚL PRZY TYM!
        Nie daj się oszukać! Wzbogacanie rumuńskiego gangsterka to nie jest jałmużna, to
        głupota.
    • drhuckenbush jak chcesz pomoc, daj na Caritas 25.05.09, 10:54
      Lub po prostu do parafii... Oni wiedza, kto potrzebuje.
      • Gość: Eco_Osholom Re: jak chcesz pomoc, daj na Caritas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 02:54
        Hakenkrojc, to faszystow takich jak ty wpuszczaja do kosciola i "na
        parafie"? Boze, Ty to widzisz i nie grzmisz?
      • Gość: le ming Re: jak chcesz pomoc, daj na Caritas IP: *.aster.pl 28.05.09, 15:57
        "Lub po prostu do parafii... Oni wiedza, kto potrzebuje."

        Pewnie, ze wiedza. Proboszcz.
        • drhuckenbush Re: jak chcesz pomoc, daj na Caritas 28.05.09, 23:12
          Gość portalu: le ming napisał(a):

          > "Lub po prostu do parafii... Oni wiedza, kto potrzebuje."
          >
          > Pewnie, ze wiedza. Proboszcz.

          Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem...
    • emissarius Walka z żebrakami 25.05.09, 11:00
      "Walka z żebrakami" - świetny tytuł, nie ma co. Gratuluję. Mam tylko nadzieje, że to forma prowokacji. Może lepiej od razu z nimi do gazu?

      Będę dawał czasem drobne datki niektórym z tych ludzi - nawet, jeśli będzie mi za to groziła kara śmierci. Mam głęboko w nosie Wasze mandaty i nieumundurowanych funkcjonariuszy.

      Stosunek do takich ludzi i sposób rozwiązywania takich problemów jest dla mnie miarą człowieczeństwa i za nic mam ludzi, którzy chcą karać mandatem w wysokości 1500pln osobę żebrzącą na ulicy.

      Jest wśród nich wielu naciągaczy, zdaje sobie sprawę. Widzę to na ulicy. Ale wielu z nich znalazło się na marginesie społeczeństwa nie z własnej winy. Szanse na pracę, i powrót do normalnego życia mają równie realną, jak ja na objęcie urzędu prezydenta USA. Wielu z nich żyje nie tylko poniżej granicy ubóstwa, ale czasem nawet poniżej granicy człowieczeństwa. Część z nich ma renty w wysokości tak żenującej, że nie starcza na miesięczne opłaty. Nie ma obowiązku ich wspomagania, a jeśli ktoś im zazdrości całkowitego wykluczenia - niech spróbuje się zamienić, choćby tylko na jedną dobę. I niech wróci po całym dniu spędzonym na chodniku do tej nory, w której mieszka żebrak, jeśli w ogóle ma taką. Gdyby nie różne organizacje pozarządowe - sytuacja tych ludzi byłaby naprawdę tragiczna.

      Dla wielu z nich miasto nie zrobiło absolutnie NIC, poza nasyłaniem ankieterów i funkcjonariuszy w różnej maści mundurach lub bez. No właśnie, funkcjonariuszy, nie pracownika socjalnego, który potrafiłby zweryfikować kim jest dana osoba, jaka jest jej sytuacja, dlaczego to robi i czy można jej pomóc. A teraz jeszcze miasto będzie z nimi "walczyć", bo nie pasują do wizerunku miasta - biznesu, kultury i nauki. Jakoś nikt nie chce walczyć z bandytami, systematycznie dewastującymi nasze miasto. Jesteśmy w Europie, dotknęliśmy wielkiego świata, tylko trochę nam społeczeństwo nie pasuje byśmy mogli do niego w pełni przynależeć.

      Oczywiście nam samym, "porządnym", wypachnionym obywatelom wielkiego świata - taka sytuacja nigdy nie zagrozi. A jeśli nawet - my zachowywalibyśmy się inaczej, bo jesteśmy tacy porządni przecież.

      Możecie być spokojni, bardzo wielu z nich zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo kłują nas w oczy swoim wyglądem i jak bardzo nie przystają do obecnego wizerunku "porządnego człowieka", i dlatego całymi latami nie wychodzą z domów, a jeśli - to tylko do pobliskiego sklepiku po mleko i bułkę, jeśli wystarczy na obie rzeczy naraz.
      • Gość: podatnik Re: Walka z żebrakami IP: 94.75.67.* 25.05.09, 15:41
        emissarius napisał:

        > "Walka z żebrakami" - świetny tytuł, nie ma co. Gratuluję. Mam tylko
        nadzieje,
        > że to forma prowokacji. Może lepiej od razu z nimi do gazu? (...)

        Powstrzymaj się z takimi argumentami, bo pachną zbyt mocno amboną i
        demagogią.

        Przesylabizuj jeszcze raz artykuł, przeanalizuj zdania i zwroty.
        Szybko się okaże, że cały twój post jest zupełnie nietrafiony.

        A poza tym sam czuję się nieswojo kiedy, siedząc w ogródku
        kawiarnianym na Starym Rynku, jestem niepokojony przez menela,
        próbującego wyłudzić pieniądze. To nie czas, miejsce i okazja po temu.
        Menel musi iść do pomocy społecznej, którą finansuję ze swoich
        podatków. Naprzykrzanie mi się podczas relaksu w kawiarni jest z jego
        strony chamstwem, które należy zwlaczać administracyjnie.
        • nangaparbat3 Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 16:04
          W Twoim poscie jest tyle złosci, ze wydaje się, iz nie ma na tym swiecie knajpy,
          w ktorj byłbys w stanie naprawde się zrelaksowac. Wiec nie zwalaj na menela - on
          jest tylko przypadkową ofiarą.
          • drhuckenbush Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 23:18
            Jaka ofiara? Jest kut***m, ktory lazi z koszem kwiatow i probuje wcisnac stare
            roze za cene dwa razy wieksza niz w kwiaciarni.
        • emissarius Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 23:53
          Zgadzam się z wszystkimi Twoimi argumentami, także tymi dotyczącymi ambony i demagogii [co mi tam].
          "Przesylabizowałem" treść artykułu kilka razy, a jeszcze dokładniej wszystkie posty i to głównie one spowodowały wcześniejszą moją reakcję.

          Zgadzam się też i z tym, że "menel" próbujący wyłudzić pieniądze to dość przykre doświadczenie. I przykry to widok, kiedy czasem leży na ulicy w swoich łachmanach, cuchnący, bez względu na przyczynę tego stanu rzeczy. Też wolałbym tego nie oglądać, ale chciałbym zarazem, by nie był to efekt słonych mandatów i zakazów.

          Wszyscy płacimy podatki i inne daniny po to, by organizacja zwana państwem za nas rozwiązywała takie problemy w sposób profesjonalny, przy pomocy instytucji i organizacji w tym celu stworzonych, które już istnieją. Mam jednak konkretne podstawy by przypuszczać, że ich działania w tym temacie są nader... nieskuteczne. Dowód?

          Pierwszy z brzegu: jeśli zachowanie takiego menela wobec np klientów ogródków piwnych na Starym Rynku staje się zbyt nachalne i przybiera formę nagabywania - jest wykroczeniem, można wezwać straż miejską w celu interwencji. Większość "meneli" wie o tym, i skutecznie unika takich zachowań. Wówczas okaże się, że o tego jednego biedaka próbującego wyłudzić parę groszy "potknie się" cały system opieki społecznej, jako że z takim gościem kompletnie nie ma co zrobić, i zupełnie nikt go nie chce. Do tego stopnia, że czasem ląduje on w wyniku takiej sytuacji na izbie wytrzeźwień - nawet, jeśli jest zupełnie trzeźwy.

          Mój poprzedni post być może "jest zupełnie nietrafiony" w odniesieniu do treści artykułu, ale zapewniam, że jest w nim coś na rzeczy w odniesieniu do tych ludzi z ulicy.
      • Gość: Emu 5 Re: Walka z żebrakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 22:02
        W Polsce nie można ukarać mandatem za żebranie. To nie jest możliwe, w gazecie
        niestety są informacje wyssane z palca, pochodzące z ulotek anarchistów a
        dziennikarz Pan Wybieralski nie przygotował się do tego tematu - nawet nie
        przeczytał programu!! Wypisał bzdury!! Nie będzie w straży miejskiej żadnych
        patroli bez mundurów bo ich być nie może. Program jest adresowany do wszystkich
        osób utrzymujących się z jałmużny czyli z żebractwa /def. wg słownika j.
        polskiego/. Jest to przysłowiowy grajek ale też Romka z niemowlakiem, dzieciaki
        myjące szyby samochodów, czy dziewczynka z kwiatami w restauracji po godz.22 a
        towarzystwo już pijane. Dorosły żebrak może nie przyjąć żadnej pomocy i nikt mu
        z buciorami do życia nie wejdzie. Ale tam gdzie są dzieciaki, gdzie oszukują czy
        zmuszają do żebractwa ta należy powiedzieć nie i nie dać przysłowiowej złotówki
        a pracownicy socjalni powinni udzielić rodzinie długofalowej pomocy.Nikt nie
        występuje przeciw "grajkom". To przecież folklor, a ulica czy Kaponiera jest
        zaraz weselsza i przyjemniejsza. Czy zatem powinno zmienić się prawo pracy i np.
        wpisać taki zawód do rejestru tego nie wiem, ale wiem że trzeba pomagać innym
        jednak w większości nie przez jałmużnę.
    • n00-name Walka z żebrakami 25.05.09, 11:09
      Zdarza się, że wśród tych żebraków są ludzie, którzy musieli uciekać ze swych
      krajów ze względu, np na prześladowania...Legalnej pracy nie mogą podjąć
      dopóki nie uzyskają statusu, np. uchodźcy, a jak bywa z przyznawaniem
      owego-wiadomo, zasiłki są niskie, więc niekiedy "żebractwo" to jedyna forma
      zarobku jakichkolwiek pieniędzy... Poza tym należałoby pamiętać, że jeszcze ze
      25 lat temu to Polacy musieli uciekać ze "swojego" kraju i zarabiali jako
      uliczni grajkowie, nie pamięta wół, jak cielęciem był... Nikt nikogo nie
      zmusza do dawania jakichkolwiek datków, nie chcesz nie dajesz, wystarczy
      żebrzącego zignorować, jeśli jest "napastliwy" poinformować, np. obsługę w
      restauracji...
      A nazywanie KOGOKOLWIEK śmieciem nie wiedząc, co nim powoduje jest
      najzwyczajniej w świecie niemoralne... "nigdy nie oceniaj człowieka, bo nie
      wiesz przez jakie góry i doliny przejść musiał"
      • drhuckenbush Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 12:53
        Czasem sa zebracy chodzacy po domach. Jak prosi mnie o jedzenie - cos
        najczesciej dostanie. Jak prosi o pieniadze - daje mu np. miotle i proponuje,
        zeby pozamiatal, albo grabie - zeby pograbil w ogrodku. I jakos niechetni sa
        wtedy. Ze ich cos boli. Ze nie ta pogoda. Czyli udaja, ida na latwizne.
        • n00-name Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 15:24
          A nie wydaje Ci się, że samo "chodzenie po domach" jest dość poniżające, więc
          dlaczego miałbyś jeszcze kazać temu człowiekowi grabić w swoim ogródku.. po to,
          żeby dać mu 5zł? czy może, żeby mógł dostąpić zaszczytu potrzymania miotły...nie
          chcesz, nie dawaj, po co stawiać jeszcze jakieś warunki?
          • drhuckenbush Re: Walka z żebrakami 25.05.09, 23:11
            Czyli Twoim zdaniem praca i zaplata za nia jest czyms ponizajacym?
            Wlasnie ja bym go ponizal, gdybym dal mu jalmuzne - 5 czy 10 zl za nic. I tak
            jestem bardzo dobroduszny, bo proponuje te same 5-10 zl za kilkanascie minut
            pracy. W Auchan na kasie, gdzie musi miec wieksze kwalifikacje, w ciagu godziny
            10 zl nie zarobi. Tak czy inaczej - proponuje zaplate za prace, czyli cos
            naturalnego.
            Ale Ci ludzie nie chca pracowac, sa leniwi. Skoro wyciaganie reki, chodzenie po
            domach to cos ponizajacego - to zobacz sobie jak do szpiku kosci sa zepsuci i
            leniwi. Wola wyciagac lape niz pracowac.

            Musze przyznac, ze raz mialem do czynienia z odwrotnym przykladem. Jacys ludzie
            z mojej wioski przyszli sami zapytac, czy nie ma jakiejs pracy dla nich -
            koszenie trawy, malowanie plotu itp. Bo chcieliby pracowac. I mimo, ze tak
            naprawde nie mialem zadnej pilnej roboty - a na dobra sprawe moglem sam ja
            zrobic - postanowilem dac im te mozliwosc. Bo CHCIELI pracowac. Jak ktos CHCE,
            to znajdzie prace.
    • and_nowak Słuszna teza, fatalnie sprzedana 25.05.09, 12:24
      Wydawanie takiej kasy na tego typu akcję to podwójna głupota:
      1. jest to za drogo.
      2. bardzo niepolitycznie jest wydawać tyle pieniędzy, gdy obok "żebrzący głodują".

      Co powinno być zrobione? Moim zdaniem należy ludziom podpowiedzieć jak MĄDRZE
      pomagać. MĄDRZE, tzn. żeby pomoc szła do potrzebujących, a nie zasilała
      "funduszu przelewowego" pijaczków.

      Np. pomagajmy tym, którzy wydają biednym darmowe posiłki. Może to być Caritas, a
      jak ktoś jest uczulony na KK, to znajdzie świecką organizację.
      Feministycznej nie znajdzie, ale to już inna sprawa. :-(
      • Gość: anka Re: Słuszna teza, fatalnie sprzedana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 19:54
        jasne, tylko, żeby cokolwiek powiedzieć społeczności jaką jest Poznań-600
        tys.osób- zawsze trzeba wydać jakieś pieniądze. Media wcale tak chętnie nie
        czynią tego za darmo, wolą pisać o tragedii niż o tym, że można jej uniknąć.
        Może i ta akcja ma jakieś niedociągnięcia, ale przynajmniej wzbudziła dyskusje o
        problemie. A przy tej okazji ludzie dowiadują się i tego jak pomagać- np. od
        Ciebie:).
    • Gość: kamila Re: Walka z żebrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 12:29
      Nie daję dużych kwot od których mi ubywa. Nie pytam się więc ich,
      czy chcą za tę złotówkę kupić dwie bułki, czy dokładam im do wina.
      Nie mnie ich oceniać.
    • Gość: EMI Walka z żebrakami IP: *.icpnet.pl 25.05.09, 12:44
      To bardzo dobrze, że się te plakaty pokazały. Teraz jestem pewien że robiłem dobrze nie dając. A ponadto żebracy też potrafią czytać i będą wiedzieć "co się święci". Grajkowie powinni mieć licencje na uliczne granie. Niektórzy tak fałszują że uszy bolą. Najpiękniej gra ten "zza Buga" przy Rynku Jeżyckim. Proszę posłuchać. Jak ta licencja będzie coś kosztować to jestem skłonny się dołożyć.
    • Gość: ~cyiko Re: Walka z żebrakami IP: *.192.109.111.psi.de 25.05.09, 13:43
      a co na to OWSIAK? moze przepedzmy tez tych licealistow z puszkami owsiakowymi?
      ;))))
      • Gość: :))) Re: Walka z żebrakami IP: 94.75.67.* 25.05.09, 15:44
        Emigrantowi tłumaczymy: kwesta a żebractwo to jednak coś innego.
        Zresztą, jak chcesz się tak bawić... w mieście co chwile stoją takie
        wielkie domy z wieżami, pełne skarbonek do wyłudzania forsy.
        Organizowane tam są spędy podczas których żebracy w komżach obchodzą
        tłum z tacą. Pogońmy i tych. Ulga dla budżetu będzie wymierna. To są
        miliardy rocznie!
    • es_zet_pe Powinni zwalczać wymuszaczy a nie żebraków 25.05.09, 15:34
      Miasto powinno zająć się przede wszystkim wymuszaczami w wieku około 20 lat -
      tymi co zaczepiają młodzież i żądają 1 zł czy 2 zł na piwo, zwykle w okolicach
      sklepów 24 h. Ci są niebezpieczni i agresywni, a nie staruszki i grajkowie.
      Niech się też lepiej miasto zajmie beemkami i mesiami co parkują w
      niedozwolonych miejscach.

      Ale cóż, od penerów Straż Miejska może usłyszeć bluzgi albo groźby, więc łatwiej
      zrobić kampanię przeciw niegroźnym i nieagresywnym grajkom i staruszkom.

      Mnie żadna kampania nie przekona żebym nie postępował wg swojego sumienia.
      Oczywiście sobie zdaję sprawę że duża część żebraków to naciągacze, jak np. ten
      słynny co udaje niewidomego. Albo ten w słomkowym kapeluszu co udaje
      przedwojennego dżentelmena. Ale są żebracy wyglądający na porządnych ludzi
      którym naprawdę się w życiu nie udało. Jak ktoś chodzi po domach i prosi o
      jedzenie, to przeważnie coś daję. Żeby chodzić po domach i prosić, trzeba być
      naprawdę zdesperowanym.
    • Gość: cogito Walka z żebrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 15:59
      Oto fragment raportu na który powołują się autorzy kampanii:

      "Przeprowadzone badania empiryczne ujawniły, że najczęściej
      deklarowaną przyczyną żebractwa jest brak środków do życia, bądź ich
      niewystarczająca ilość. Co ciekawe, co ósmy badany deklaruje, że
      żebraczy styl życia jest wynikiem jego wyboru osobistego"

      pytanie: czy takie wnioski uzasadniają hasło "Żebractwo to wybór,
      nie konieczność"?
    • Gość: nick Walka z żebrakami IP: *.icpnet.pl 25.05.09, 16:20
      Od kiedy uliczni grajkowie są żebrakami? A słyszeliście o ludziach
      grających w całej Europie i podrużujących za kasę z datków. Nie daję
      kulawym na światłach, ale grajek to co innego!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja