lucyferciu
03.06.09, 00:54
I tu ciśnie się na język podstawowe pytanie - Jak miasto, jak służby miejskie
zabezpieczają teren pod drogi i przygotowują dokumenty pod realizację tych
inwestycji? Jakie jest przygotowanie merytoryczne pracowników podległych
prezydentowi bezpośrednio realizujących te zadania? Jaka jest ich
odpowiedzialność za "dawanie ciała" gdy coś się śliźnie pół roku, rok czy dwa?
Dlaczego nie ma odpowiedzialności indywidualnej za poniesione szkody przez
miasto czyli przez nas? Jakie są kryteria weryfikacji wiedzy i umiejętności
osób odpowiedzialnych za inwestycje miejskie? Myślę, że warto tym się
zainteresować i jeszcze w miarę możliwości coś zmienić w zarządzaniu a nie
stosować w stosunku do swoich podwładnych metodę sierżanta czy kaprala
zaczerpniętą żywcem z wojska. Do takiego zarządzania to nie potrzeba żadnych
umiejętności. Wystarczy tylko głos dowódczy. Najlepiej oficera politycznego ...