jaro_ss 08.06.09, 07:15 Jakie nielojalne? przecież to oczywista oczywistość, jest decyzja, jest skutek, czy wszyscy mają udawać idiotów? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
amirez Z liceum Sacre Coeur w Pobiedziskach walczy ;) 08.06.09, 09:22 No, bo w placówkach prowadzonych przez tę firmę jest wszystko cacy i na najwyższym poziomie. I nikt nie ma prawa nawet pomyśleć inaczej. A może rzeczywiście ta szkoła jest do bani? Tylko kurator i tak ze strachu palcem nie kiwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aslanka9 Nie zgadzam się... 08.06.09, 14:49 ... ta szkoła naprawdę dawała wysokie standardy nauczania, dawała bo niestety teraz się to zmieniło, za czasów nowej Pani dyrektor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ew Re: Nie zgadzam się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 18:57 Nie słyszałam, żeby tak dobrze kiedykolwiek w szkole się działo ( i tak duzo - wiele dodatkowych zajęć: basen, taniec towarzyski, lekcje etykiety, zajęcia z technik szybkiego uczenia się, współpraca z kilkoma wyższymi uczelniami, sesje i imprezy kulturalne na wysokim poziomie - wszystko w ramach zajęć szkolnych)jak za czasów obecnej dyrektorki. Ale oczywiście lepiej jest nic nie robić, za to nieustannie krytykować. Najlepiej na łamach gazety, jakie to proste. A p.anglistka, skoro taka troskliwa, to dlaczego zostawia uczniów przed maturą. Czyje dobro tu się liczy? A może konflikty to spejalność tej pani, nie tylko angielski?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Nie zgadzam się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 23:02 "basen, taniec towarzyski, lekcje etykiety, zajęcia z technik szybkiego uczenia się, współpraca z kilkoma wyższymi uczelniami, sesje i imprezy kulturalne na wysokim poziomie" Tak jest tylko napisane, zajęcia z technik szybkiego uczenia się są płatne i były już proponowane kiedyś, tak samo z basenem, a co do etykiety - też była. Taniec jest w ramach WF, a o "imprezach kulturalnych na wysokim poziomie" nie będę się wypowiadac, bo kto chodził do tej szkoły, albo mieszkał w jej pobliżu wie jak to wygląda naprawde - pijane, nacpane uczennice, puszczalstwo w toalecie, to tylko niektóre ze smaczków tej szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Nie zgadzam się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 23:22 Łatwo mówić nieprawdę, zajęcia z technik uczenia się były niepłatne, taniec oczywiście, że w ramach wf, a co do reszty, to moze autor( autorka) tego wpisu ,,puszcza się w toaletach", bo na takim pozimie może wypowiadać się tylko ktoś taki.GRATULUJE - taki stek oszczerstw w tak krótkim tekście, ile trzeba mieć w sobie jadu??? Odpowiedz Link Zgłoś
origrami Re: Nie zgadzam się... 09.06.09, 17:12 Mówiąc najogólniej te świetne działania to bzdety i prezentacje przed rodzicami. Szkoła ma przygotować do studiów, a przede wszystkim do MATURY! Zajęcia z etykiety, szybkiego uczenia się , ta współpraca z wyższymi uczelniami to w realnym działaniu śmiech !!!! Jak uczeń z Pobiedzisk ma pojechać na serię wykładów do Poznania czy Gniezna bez straty godzin lekcyjnych? Oficjalne wagary i tyle. Basen jest tam w programie od lat i w zależności o tego czy rodzice DOPŁACĄ za te zajęcia tak są realizowane. Na tańcu bywają uczniowie, albo i nie.... Proszę nie reklamować miernoty działań byłej pani kurator. Jak ona zmieniała pracę to zostawiała całe Kuratorium bez ustaleń, pomocy, bez niczego... Szkoła jest świetna co widać przez lata osiagnięć jej absolwentów, bo specjalizowała sie w NAUCZANIU i warto by do tego wróciła. Pozłota dobrze wygląda w raportach i prezentacjach i tylko tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Nie zgadzam się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 06:05 Może Autor tego wpisu wziąłby sie za prowadzenie szkoły. Widzę, że ma złote mysli.Niech się młodzież nie rozwija, bo to legalne wagary. No cóż- spójrzmy na inne( o wiele droższe- tak ze trzy razy prywatne szkoły)- rzeczywiście nie ma tam żadnych zajęć dodatkowych. Tylko i wyłącznie nauka w szkolnych ławkach, nic więcej. Żadnych basenów, tenisa, wykładów na uczelniach??? Tylko lekcje.Zlikwidujmy tez wycieczki, teatr, operę, kino - przecież to nikomu do szczęścia niepotrzebne. Najlepiej właściwie byłoby zamknąć uczniów w szkole na 24 godziny, postawić nauczyciela z dyscypliną i niech wkuwają. A Pani dyrektor reklamować nikt nie musi. I nie o reklamę tu chodzi, ale o uczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Nie zgadzam się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 10:17 A w ogóle, co to za forma ,,proszę nie reklamować" - wolność słowa jest, więc mogę reklamowac kogo chcę i co chcę.A rozumiem, ze Autor jest Ministrem Oświaty, skoro ocenia pracę kuratorów oświaty. A akurat działalnośc tej Pani ocenił w tym roku Prezydent, przyznając Jej nagrodę.NO BO SKORO JUZ O REKLAMIE MOWIMY_ PROSZE BARDZO. ZYCZE SUKCESOW W TEJ NAGONCE. TO WAM SIE UDAJE SWIETNIE, TYLKO CO JESZCZE??? MOZE WARTO NAJPIERW POCHWALIC SIĘ WLASNYMI OSIAGNIECIAMI? w JAKIEJ DZIEDZINIE?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Nie zgadzam się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 23:57 no... a dyrektor to była Kurator Oświaty w Wielkopolsce Lucyna Białk - Cieślak Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol 08.06.09, 10:09 Przecież siostra dyrektor mogła wystąpić z prośbą do biskupa o ograniczenie lekcji religii (zezwalają na to przepisy). Zaoszczędzając na katechetach, miałaby pieniądze na anglistów. Skoro tak nie zrobiła, to znaczy, że działała na szkodę uczniów i nie kwalifikuje się do pracy w szkolnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
origrami Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol 08.06.09, 16:33 Ta "Siostra dyrektor", która dała naganę pracownicy to cywilna była pani kurator oświaty... Tak sie składa, że kiedy szkołę prowadziła Siostra Dyrektor to takich problemów nie było, cenzury w dyskusjach też. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol 08.06.09, 23:37 To tym bardziej się nie nadaje. Jako były kurator powinna znać przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble ble ble Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 01:13 No jasne, było super. Wszystko podmiatało się pod dywan. Po co babcię denerwować...ha, ha, ha:)Z p.anglistką się koty darło, a teraz się ją wychwala pod niebiosy.Hi, hi, hi. Hipokryzja doskonała. Świętoszek wysiada. Biedny Molier. Duże brawa.Hipokrytom cześć i sława. :):) Odpowiedz Link Zgłoś
cinimod Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? 08.06.09, 13:28 zdecydowanie trzeba tu stanąć po stronie nauczycielki. nie można ograniczać uczniom nauki j.angielskiego!!! niestety nadal, na tle krajów zachodniej europy, jesteśmy niemowami, dlaczego? własnie dlatego, że nie uczymy dzieci w szkołach języków obcych, bo na przeszkodzie stoi: pani dyrektor- to jej należy się nagana Odpowiedz Link Zgłoś
origrami Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? 08.06.09, 13:53 Powodzenia w poszukiwaniu dyrekcji SC ! Bywa w tej pracy sporadycznie i to od wielu miesięcy,a jeśli coś źle wpłynie na nabór to nie anglistka domagająca się dobrych warunków naucznia , a właśnie pani Białk-Cieślak. Dawać naganę służbową za próbę dotrzymywania standartów, które te szkoła obiecuje i utrzymywała od lat! A może Kuratorium Oświaty zainteresuje się tym od czasu dyrektorwania przez byłą panią kurator uczniowie mają zakaz opuszczania budynku w trakcie duzych przerw... Piękny kompleks ogrodowy mogą podziwiac przed i po szkole. W trakcie nauki świeże powietrze tylko przez okno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 14:29 w tym koku zakończyłam naukę w sc. uczęszczałam do tej szkoły przez 4 lata ponieważ miałam okazje znaleźć się tam również w ostatniej klasie gimnazjum. szkoła wtedy miała bardzo dobry poziom a zawdzięczała to nauczycielom jacy tam wtedy byli.Języki obce były zdawane bardzo dobrze na egzaminach końcowych i nawet najsłabsi uczniowie potrafili zdać maturę. od czasu rządów nowej pani dyrektor wszystko się zmieniło może i szkoła ma więcej pieniędzy niż w ubiegłych latach ale poziom nauczania się zmienił. mimo wielu interwencji rodziców do pani dyrektor sprawie "nowej"/ obecnej fizyczki ta się nie zmieniła. większość uczniów nic nie rozumie z tego przedmiotu. osoby które chciały zdawać mature z fizyki musiały z tego zrezygnować ponieważ poziom nauczania tego przedmiotu stał się zerowy. aby uczeń lub rodzic mógł porozmawiać z panią dyrektor musiał na nią "polować" i prawie czatować przy wejściu aż ta się zjawi. za czasów gdy szkoła była w rekach siostry Broniec wszystko się zmieniło na gorsze. Pani Stefańska ma tu 100% racji podając dyrekcje do sądu. Przy podziale na grupy było dużo lepiej i uczniowie dużo wiecej potrafili zrobić a grupy Pani Stefańskiej były przygotowane rewelacyjnie. Może i jest surowa ale ma to swoje plusy które można zauważyć po wynikach maturalnych jej uczniów. Kto jak kto ale nie zasłużyła sobie na tą nagane. Odpowiedz Link Zgłoś
aslanka9 O tak święta racja! 08.06.09, 14:46 < sprawie "nowej"/ obecnej fizyczki ta się nie zmieniła. większość uczniów nic nie rozumie z tego przedmiotu. osoby które chciały zdawać mature z fizyki musiały z tego zrezygnować ponieważ poziom nauczania tego przedmiotu stał się zerowy.> - sama byłąm tą osobą. Wierzcie mi to święta racja. Nie chce żeby wyszło na to, że wyrzywamy się na skole za to,że matura nie poszła nam tak jak chcieliśmy. Nie to nie o to tu chodzi! Chodzi o to, żeby wkońcu zacząc coś zmieniac, ratowac to co jeszcze nie zostało zepsutę! Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak flustrujący dla nas był fakt,iż płacąc co miesiąc za szkołe nie bagatelną sumę 450 zł( za klasę maturalną) tak naprwdę nic za to nie zyskujemy, a pieniądze idą w błoto. Bo jeśli doliczyc korepetycje ( których brac się nie powinno bo przecież jest doskonała kadra i takie tam, a które wziąśc trzeba jeśli myśli się o zdaniu< wogóle> matury)i koszt dojazdów na te korki to miesięcznie rachunek za szkołę wzrasta do minimum 550zł, i za co to? Za ciągłe nerwy? Za słuchanie jakim to się jest zerem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: O tak święta racja! IP: *.icpnet.pl 08.06.09, 15:57 oj faktycznie poziom marny - "wyrzywamy się", "flustrujący", "nie bagatelną", "wziąść".... (litościwie pominę "wogóle", bo mam nadzieję, że brak spacji przez przypadek sie wkradł) a z kolei absolwentka wygląda na taką osobę, która w życiu o interpunkcji nie słyszała. patrząc na te dwa posty to odnosi sie wrażenie, ze ta cała szkoła to jest kolejna szkoła średnia, do której trafiają osoby, które później bedą przynosić dochód wszelkiego rodzaju "szkołom gotowania na gazie ziemnym" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cornflake girl Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: *.tktelekom.pl 09.06.09, 22:49 Zgadzam się z absolwentką. Chociaż miałabym co napisać, nie napiszę o swoich żalach, bo wiem że nie jest to odpowiednie miejsce, forma załatwiania takich spraw. Jak już ktoś zacytował p. polonistkę: "Zły to ptak, co swe gniazdo kala". "Nauczyciel ciągle powtarzający, że nic nie jestem wart" "brak pomocy po lekcjach, chociaż tyle płacę" - ja to wszystko znam, ale nie mam zamiaru prać tutaj publicznie brudów, bo to rzeczywiście zła reklama. W każdej szkole zdarzają się tego tyu problemy, tyle że jeśli dyrektor ma zmysł szybko się o tym dowiaduje i robi coś z tym.... Więc może w końcu zainteresuję się ktoś tym, co się dzieje w szkole, pani dyrektor? Może ten argument trafi do chłodnego, kalkulującego umysłu p. Dyrektor- moi rodzice płacą za tę szkołę! chcę zdać dobrze maturę, dostać się na dobre studia. No cóż... jeśli bym się nie dostała, to zawsze pozostaną wspaniałe umiejętności z lekcji dodatkowych- vide: Umiejętność układania owoców w koszyczku ( ach to ten sauvar vivre). A co do Pani anglistki: Jest indywidualistką, ale zawsze wypełniała swoje obowiązki. Kiedy widzi, że komuś zależy na języku angielskim wspierała go. Nie znosi prymitywizmu i perfidii ze strony uczniów. 3mam kciuki za Panią. Strasznie brakuje mi angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aslanka9 Jestem absolwentką tej szkoły... 08.06.09, 14:29 Właśnie w tym roku ją skończyłam. Najsmutniejsze jest to, że cieszę się z tego bardzo, jak większośc mojej klasy. Niestety winą za to należy obarczyc obecną dyrektorkę. Zmiana nastąpiła gdy byłam w 2LO, niestety na gorsze. Wiecznie zła organizacja, haos, dyrektorka, której nigdy nie ma w pracy( to nie przypadek, że nie miała czasu dla Gazety:/), i nauczyciele( NIE wszyscy!) którzy zamiast nas uczyc mówią kilka razy na lekcję,że nie zdasz matury. Przez nową dyrekcję szkoła może i podniosłą się z kryzysu finansowego ale straciłą prestiż i całą swoją wspaniałom atmosferę, którą mi dane było jako ostatniemu rocznikowi poznac. Znam tą Panią profesor, uczyła mnie, tylko angielskiego nie bałam się na maturze i nie miałam z nim problemu! Trzymam za nią kciuki, bo wkońcu ktoś się sprzeciwił temu co wyrabia się teraz w tej szkole. Mam szczerą nadzieje ,że wygra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Jestem absolwentką tej szkoły... IP: 160.83.30.* 08.06.09, 15:14 Rzeczywiście poziom denny skoro absolwenci robią takie błędy! ("haos", "wspaniałom" itp.)ale zgadzam się z tym, że rację ma nauczycielka angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
origrami Re: Jestem absolwentką tej szkoły... 08.06.09, 15:22 Może czas przejść z dyskusją na forum szkoły i prócz jęczenia, podziałać? Zbierzcie się, spiszcie swoje żale i zarzuty , wyślijcie do Zarządu Zgromadzenia. Skąd Siostry mają wiedizeć,że źle się dzieje, nie ma skarg niema problemów.... Z waszych wypowiedzi wynika żal, to czemu nic nie robicie? Anglistka się postawiła ryzykując utratę pracy i dobrej opinii w dokumentach, co Wy Absolwenci ryzykujecie? Podpis pod prawdiwymi odczuciami co do nauki i poziomu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: Jestem absolwentką tej szkoły... IP: *.icpnet.pl 08.06.09, 16:03 oo, i kolejna absolwentka... trzy posty osób uczących sie w tej szkole i w każdym roi się od błędów... czy to znak czasów, ze młodzież jest coraz głupsza, czy tylko cecha szczególna uczniów opisywanej szkoły? i nikt nie wmówi mi, ze to są jakiekolwiek dysfunkcje, bo takie natężenie w jednym miejscy dyslektyków, dysortografów czy nie wiadomo jeszcze jakich dys... nie jest normalne. no, chyba, ze jest to szkoła specjalna Odpowiedz Link Zgłoś
origrami Re: Jestem absolwentką tej szkoły... 08.06.09, 16:28 Urok dyskusji na forum :) nie doczytane ,nie zrozumiane , ale wnioski wysnute... błędne jak część pisowni naszych słów. A tak na marginesie co złego jest w szkołach specjalnych? Rozumiem, że ludzie z dysfuncjami są skreśleni z listy uczniów? I co tą uwagą wnosisz do dyskusji nad karaniem drogą służbową nauczyciela za inne zdanie w pracy niz zwierzchnik ? I na temat losów szkoły w ogólności - jeśli cenzurę wewnętrzną promuje osoba pełniąca niegdyś funkcję kuratora ? Wszak milczenie oznacza zgodę ? Tak czy nie? Chcemy być cenzurowani nawet kiedy prowadzi to do złych rozwiązań ? Byle był święty spokój? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: Jestem absolwentką tej szkoły... IP: *.icpnet.pl 09.06.09, 16:19 milczenie oznacza tyle, ze nie śledzę codziennie forum. moze mój post za dużo do dyskusji nie wnosi, ale ja nie mogę sie powstrzymać od uwag jak widzę niechlujstwo jezykowe. jak ktoś wie, ze ma problemy to niech pisze w wordzie a nie sieje takimi błedami na forum. w szkołach specjalnych nic złego nie ma, ba - są bardzo potrzebne i ich uczniom można wiele wybaczyć, w końcu każdy na prawo do nauki i poznawania świata, ale nie każdy moze nadążyc za "większością". ale - jeżeli ktoś ma ambicje zostać osobą wykształconą (czyt. matura +studia), chodzi do najnormalniejszej szkoły ogólnokształcącej to jakieś minimum powinien sobą reprezentować. a trzy absolwentki wypowiadające się na tym forum tego minimum w kwestii znajomości języka polskiego nie wykazują. jeżeli chodzi o dysfunkcje - nie ma to jak odwrócić kota ogonem w dyskusji, na pewno doskonale rozumiesz, ze nie chodziło o skreślanie osób z dysfunkcjami, tylko o to, ze teraz byle leń i głąb ma zaświdczenie o jakiejś dys-, które w jego mniemaniu zwalnia go z nauki. bo przecież jest dys- to ma prawo pisać krutki, dekold czy inne farmazony. i rośnie pokolenie debili, którzy uważają, ze wszelkie zaswiadczenia zwalniają ich z myślenia i nauki. z mojej strony EOT, bo przecież i tak nic nie wnoszę do dyskusji o poziomie tej szkoły :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Jestem absolwentką tej szkoły... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 19:09 No właśnie, może warto działać niż narzekać. Naprawdę niedobrze się robi.Może trzeba mieć na tyle odwagi cywilnej i na zebraniu rodziców wstać i nawoływać do skladania skarg do zarządu, a nie na forum.To wszystko jest tak płaskie, że aż niewiarygodne.Życzę powodzenia w snuciu płaskich intryg. Na forum to świetnie wychodzi.BRAWO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokręcona Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 18:43 wielkie brawa dla nauczycielki. jestem absolwentką tej szkoły(dokładnie w tym roku ją ukończyłam). idąc do niej myślałam,że czegoś tak szkoła mnie nauczy,że coś z niej wyniosę. jak się okazało było tak tylko przez I LO. natomiast od II LO zaczęło się wszystko zmieniać. chaos. wieczne niedomówienia. zero organizacji. a przede wszystkim -brak pomocy nauczycieli po zajęciach lekcyjnych. w końcu za coś płaciliśmy te 450 zł. i tak jak już powyżej wspomniała pewna osoba,zamiast nas czegoś uczyć to ciągle nam wmawiano"nie zdasz tej matury". byłam ofiarą pewnej nauczycielki,która uwzięła się na mnie i odebrała resztki sił do motywacji. czy komuś chce się uczyć gdy naczucyiel ciagle mu powtarza"i tak nie zdasz".? tak więc brawa dla naszej anglistki. akurat ona mnie nie uczyła,ale podczas zastępstw,a także braku nauczyciela dla drugiej grupy podczas początku roku III LO,miałam okazję uczestniczyć na kilku lekcjach z grupą rozsz. co więcej.-ciężko się pracowało,ponieważ każdy miał inny program. nie dażę sympatią tej dyrektorki,zmieniła szkołę i instytucję,która przynosi tylko zyski,nie efekty. cieszę się,że te 3 lata minęły dość szybko,a moi rodzice nie muszą już wydawać pieniędzy na szkołę,która nie daje CUDOWNYCH efektów. 3mam kciuki za panią B.S. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jp Problem leży gdzie indziej IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.09, 12:52 Dlaczego to niby nauczanie j. angielskiego ma być podzielone na grupy, a pozostałych przedmiotów jak matematyka, fizyka czy polski już nie. Albo idziemy w socjalistyczny system, w którym równamy wszystkich, najczęśćiej w dół, aby nikt się nie wychylał i wtedy ma być jedna grupa z angielskiego. Albo dzielimy wszystkich na lepszych i gorszych, mimo braku poprawności politycznej i szufladkowania uczniów. Mnie osobiście odpowiada ten drugi model. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Problem leży gdzie indziej IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.09, 18:47 Dlatego, że język angielski (jak wszystkie języki obce) wymaga specyficznych umiejętności oraz specyficznego wkładu pracy od nauczyciela. Oczywiście, było by cudownie, gdyby klasy w szkołach miały po 15 osób, ale jest to NIEREALNE. Nie musisz do każdej swojej wypowiedzi wciskać socjalizmu (typowo polskie zachowanie, żeby babrać politykę gdzie się da?), poprawności politycznej. Popracuj jako nauczyciel to zrozumiesz o czym mówię. Co do całej sprawy, to głęboko wierzę, w to że sprawę wygra anglistka. Powiedziała prosto i otwarcie jaka jest prawda i nie można negować, a tym bardziej dawać za to naganny. A pani dyrektor (eks kurator) dała się poznać już wcześniej jako osoba interesowna i nawykła do pracy z młodzieżą. Może i jest dobrym menadżerem, ale nie pedagogiem. Szkoła potrzebuje pedagogów a nie menadżerów! hella => O miszczu polskiej ortografiji! Gdzie u ciebie (małe c celowe) podziały się wielkie litery. Shift się zaciął? Jak chcesz pouczać to dawaj NIENAGANNY przykład. A nie takie przerzucanie szabelki z rączki do rączki jak wygodniej. Prawda, o miszczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jp Re: Problem leży gdzie indziej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.06.09, 11:13 Utrzymujesz, że chociażby matematyka nie wymaga specyficznych umiejętności i wkładu pracy nauczyciela? Uważasz, że skoro należy dzielić na grupy uczniów angielskiego, bo są różnie zdolni i na różnym etapie, to nie należy tego robić z np. matematyką? Skąd ta róznica? PS. Czy nie uważasz, że uogólnianie w stylu "typowo Polskie" jest nonsensem równie durnym jak horoskopy? Czy naprawdę wierzysz w to, że 40 mln ludzi ma takie same cechy? I czy masz kompleksy pisząc w ten sposób o rodakach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hb Re: Problem leży gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 09:43 Dyrektorka próbuje (SKUTECZNIE) wyprowadzić szkołę z zapaści, nie podwyższając czesnego. Jednocześnie nawiązuje współpracę z uczelniami i instytucjami, aby zajęcia dodatkowe mogły odbywać się w ramach dotychczasowego czesnego. Żadna szkoła prywatna ( no chyba, że czesne jest tam kilkakrotnie wyższe) nie pozwoli sobie na klasy pięcioosobowe. Zgadzam się z tym, że najsłuszniej byłoby podzielić wszystkie klasy w każdej szkole w ten sposób - w ramach wszystkich przedmiotów. Ale jest to niemożliwe ze względów finansowych. Chyba , że kogoś stać na czesne w granicach 1500 najmniej.Pani S. zgodziła się z tym, jak pisze Gazeta, głosując na radzie pedagogicznej. Teraz próbuje się tworzyć nagonkę na dyrekcję, bo występuje w obronie szkoły. Jeśli Pani Anglistce tak zależy na młodzieży, to dlaczego nie zaproponować zajęć pozalekcyjnych? To dlaczego wciągać w to młodzież i urządzać demonstracje? Tak postępuje pedagog? Dobry nauczyciel wychoodzi z propozycją do uczniów, a nie dba wyłącznie o własną wygodę. W państwowych i prywatnych szkołach nauczyciele, aby dodrze przygotować uczniów do egzaminów zostają po lekcjach, organizując dodatkowe zajęcia. W końcu czas pracy nauczyciela to 40 godzin. To jest standard - być dla ucznia. W tej szkole również są tacy nauczyciele. Niestety to nie o ich wysiłku pisze się w gazetach. To nie jest medialne. A szkoda. Ta szkoła ma mnóstwo absolwentów, którzy wspierają dyrekcję, nawet fundują stypendia dla tych, którym trzeba pomóc. Oni naprawdę troszczą się o dobro szkoły.To też nie jest medialne. Dyrektorka opiekuje sie w czasie weekendów - wyjazdówek z internatu uczennicami, opiekują się nimi też rodzice koleżanek ze szkoły. To jest troska. Ale to też nie jest medialne. Żeby napisać rzetelny artykuł trzeba być dobrym dziennikarzem.Ale to też nie jest medialne.Wystarczy chwytliwy tytuł, najlepiej ze słowem ,,cenzura", kilka tendencyjnie zebranych informacji - i gotowe. To jest medialne. Pozdrawiam dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Problem leży gdzie indziej IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.09, 11:28 Utrzymuję że nie. Matematyka jest w miarę równo wykładana we wszytskich (zakichanych i do zlikwidowania moim zdaniem) gimnazjach, podobnie jak chemia czy fizyka. Dlatego, że z tych przedmiotów pisze się testy na koniec szkoły. Weź też pod uwagę, z cudem graniczy znalezienie anglisty, który za 1400pln miesięcznie będzie chciał uczyć (zazwyczaj, uogólniając) bandę dresików, dla których przysłowiowe "hał ar ju" jest szczytem ambicji. Niestety, zazwyczaj lepiej jest pracowac w szkołach prywatnych. Wracając do meritum, matematyka też wymaga umiejętności od ucznia, ale problem poziomu nauczania różnicuje się przez dobór szkoły. Inny będziesz miał poziom (tutaj rzucę z poznańskiego podwórka) w 8LO, LO św. MM, I LO czy w XXV LO. Prawdą jest, że tak samo w XXV LO jak w MM zdarzają się uczniowie którzy płynnie porozumiewają się w kilku (!) językach obcych, jak też tacy, którzy znają tylko polski. Z czego to wynika, nie do końca wiem, nie jestem socjologiem, tylko licealistą z ambicjami na inżyniera ;). Co do uogólnienia, pomimo wieku zjeździłem Polskę dość dokładnie, kawałek pobliskiej Europy też i niestety, wydaje mi się że mogę takie wnioski wyciągnąć. W tm społeczeństwie ciągle pokutuje ( i jeszcze trochę to potrwa) homo sovieticus. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Wiem Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.09, 14:27 Sama nauczycielka też nie jest bez winy, bo każdy kto miał z nią lekcje wie, że ma ona chroniczne wybuchy szału, jak dla mnie to ona jest chora i zamiast do sądu powinna iść się leczyć. Lekcje na holu?! Tania próba zwrócenia na siebie uwagi, dziwne, że jak w innych szkołach, np. w-f odbywa się na korytarzu to nauczyciel nie wychodzi z nimi na dach, żeby było więcej miejsca. A w kwestii cenzury, szkoła ma prawo udzielić jej nagany gdyż to co ona zrobiła, było antyreklamą, czyli poprostu działaniem na szkodę pracodawcy, więc to z cenzurą nie ma nic wspólnego, gdyż jest to tylko i wyłącznie ochrona własnych interesów. Całą sprawę podsumuje sentencją pani prof. uczącej polskiego w owym liceum " Cóż to za ptak, co własne gniazdo kala?! " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jota Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 16:38 w 100% zgadzam się z tymi pogladami, ponieważ Pani od angielskiego nie raz i nie dwa, w naszej, uczniów, obecności wygłaszała swoje ciągłe niezadowolenie z różnych powodów - a to sala za zimna(więc ją zmieniła, sale zmieniała już wcześniej i wszyscy szli jej na rękę), a to brak anglistów(wrzesień),więc ma za dużo godzin, a to za dużo anglistów(październik),itp.Z poprzednią anglistką też były ciągłe konflikty, przy nas, uczniach. Ta Pani dobrze uczy, ale jej ciągłe niezadowolenie jest znane nie od dziś.Jest to raczej niewychowawcze.My na to patrzymy, nie jesteśmy z innej planety,obserwujemy i wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol 09.06.09, 19:51 Klasyczne objawy braku chłopa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 02:32 Ale takie korki na przykład. Te udzielane są chętnie, bo taka praca po godzinach nie męczy.W szkole, to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~precelek:)~ Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: 79.162.187.* 10.06.09, 14:18 Patrząc na te posty można odnieść wrażenie, że osoby, które się tutaj wpisały zapomniały o czym tak naprawdę jest ten artykuł:). Abstrahując od błędów ortograficznych i interpunkcyjnych ( nie zauważyliście, że to nie tylko problem tej szkoły ale większości młodzieży?) powróćmy może do istoty problemu: cenzury. Możliwe, że dana nauczycielka nie była wcieleniem cnót, ale w końcu przez te wszystkie lata pracowała nienagannie ( wnioskuję to z artykułu ale może się mylę ) nie mogła więc być wcieleniem furiatki bo wcześniej czy później w końcu dotarło by to do przełożonych ( optymistycznie zakładam, że by zareagowali). Wolność słowa jest prawem każdego, nie zależnie od tego, czy ktoś podziela mój punkt widzenia czy nie, wydaje mi się, że za nie nie należy karać. Powracając jednak do tematu samej szkoły ( który jednak mnie intryguje). Czytając wypowiedzi absolwentów nie mogę nie doszukać się źdźbła racji w ich relacji ;p, koleżanka, która miała tam we wrześniu posłać swoje dziecko zrezygnowała na rzecz szkoły publicznej, i ponoć nie ona jedna. To z pewnością o czymś świadczy, jeśli jednak sytuacja jest tak zła to wyjdzie to na jaw wcześniej czy później, a może się mylę? Pozdrawiam wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: late Re: Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 22:43 No właśnie, kiedy wreszcie ktoś zareagował, podniósł się hałas. A co do ,,źle" - polecam analizę wyników z egzaminu gimnazjalnego - dziś wyniki - zadowolona matka ucznia. P.S.Widać na fochy reagować nie można, niech się męczą uczniowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E_We_P Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 21:26 Co do niektórych komentarzy...po prostu brak mi słów...xD Chodziłam do szkoły SC. Uczyła mnie Pani B.S Miała czasem dziwne zachowania na lekcji...jakieś zachwiania emocjonalne, ale dzięki niej pokochałam angielski :) Co do nowej dyrektorki...Może i dobrze promuje szkołę i jest więcej uczniów niż 2 lata temu, ale nie ma już tej miłej atmosfery co za czasów S. Marii Broniec. S. Maria Broniec każdego dnia pokazywała się w szkole i ciepłym uśmiechem witała uczniów w szkole. Interesowała się uczniami, pomagała etc. A nowa dyrektorka ?? nie dosyć, że więcej jej nie mam niż jest...to nie interesuje się uczniami. Wiem, że nie chodzi tu o porównywaniu dwóch dyrektorek. Całym sercem jestem za P. Beatą Stefańską. Pani Beata nie znosiła bezczelności, chamstwa wśród uczniów. Starała się aby każda lekcja była przeprowadzona na dobrym poziomie. Trzymam kciuki za Panią Beatę Odpowiedz Link Zgłoś
zankazy Nagana za nielojalność, czyli cenzura w szkole? 08.08.09, 11:30 Witam, Jeżeli sprawa dotyczy nauczyciela której dane zostały ujawnione wcześniej na forum to sądzę, że Pani miała rację. Jestem jedną z absolwentek tej szkoły. Angielskiego uczyła mnie również ta Pani dodam, że uczęszczałam do klasy z rozszerzonym angielskim, pomimo, że wtedy zajęcia językowe przeklinałam na czym świat stał to kułam słówka aż miło ;) Słyszałam słowa krytyki, że się za mało przykładam i że prawdopodobnie matury z języka nie zdam najlepiej. Zdałam najlepiej ze swojej grupy ;) to wg mnie o czymś świadczy. Co do tej sytuacji to nie znam szczegółów-nie jestem ani Rodzicem którego dziecko uczęszcza do tej szkoły, ani uczniem, jednak dziwi mnie to, że sprawa zaszła tak daleko. Przez wszystkie lata nauki w tej szkołe uczono mnie, że w każdej sprawie należy rozmawiać i znaleźć wyjście z danej sytuacji. Nawet jeżeli w początkowej fazie rozmów przewagę brały emocje to zawsze obok mnie był ktoś kto tłumaczył mi, że to chwilowe i że należy sprawę spokojnie przemyśleć i powrócić do sprawy za jakiś czas. Mam wrażenie, na podstawie opinii z jakimi się tutaj spotkałam, że w tej chwili w szkole nie ma chęci porozumiewania się. Szkoda, ponieważ uważam, że ta szkoła oprócz solidnego przygotowania do zdania matury uczy jeszcze życia. Czytając te słowa jest mi na swój sposób przykro, że przez ten czas tyle się tam zmieniło na niekorzyść. Mimo wszystko mam nadzieję, że konflikt zostanie zażegnany bez szkody dla uczniów i jakości nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś