Dodaj do ulubionych

Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5

08.06.09, 13:00
polskie jadłodajnie są w miarę czyste, oczywiście jest to zasługa
sanepidu, który jak wiem jest i tak zbyt pobłażliwy. natomiast w innych
krajach europy np: Italii, Hiszpanii, Irlandii(to chyba największe
brudasy knajpowe) czy nawet Szwecji, przydałaby się kontrola naszego
polskiego sanepidu. pozdrowienia dla Sanepidu:)
Obserwuj wątek
    • Gość: autor Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.09, 13:11
      U nas gdziekolwiek pójdę (czy to restauracja czy sklep z ciuchami) zawsze mam
      wrażenie, że coś kombinują, że coś jest nie tak, że generalnie jestem robiony w
      bambuko na każdym kroku. I czytając takie artykuły widzę, że mam dużo racji :)
      Pozdrowienia dla Sanepidu za dobrze wykonywaną pracę ;)
      PS. I tak najlepsze jest mycie szklanek w pubach :)
    • Gość: Inka Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.icpnet.pl 08.06.09, 13:28
      Ja bym wolała by Sanepid sprawdzał jakość potraw...
      W domu używam zlewu do mycia naczyń, warzyw czy rozmrażania mięsa i
      nie mamy problemów.
      Ale jak już idę do restauracji to jeśli zamawiam jagnięcinę czy
      cielęcinę to nie chcę by mi podawano jakieś przemaglowane i
      spreparowane mięso ze starego barana czy wołu.
      Jak zamawiam świeżą rybę to też nie chcę rozmrożonej.
      A jak zamawiam rosół to nie chcę czegoś z kostki rosołowej...
      To samo w przypadku zamawiania alkoholi.
      • Gość: mkrs Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.09, 11:41
        Problem w tym, że ocena smaku posiłków nie należy do zadań Sanepidu. Z kolei
        przeterminowane i "odświeżane" mięso przeważnie dociera do knajp z zewnątrz, więc
        ciężko na tym kogokolwiek złapać.

        A co do rosołu, zwróć uwagę, że praktycznie żaden właściciel knajpy nie jest tak głupi,
        żeby napisać w menu "rosół z kury". Zawsze jest po prostu "rośół", co daje pole do
        nadużyć.

        Pozdrawiam
        • Gość: diakon Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.chello.pl 23.06.09, 08:39
          Kolega otwierał mała knajpkę 65m2, okazało sie ze musiał zamontować
          9 umywalek, ściany nie starczało, dodatkowo problemem jest nie
          działajaca wentylacja, po 30 minutowym pobycie człowiek śmierdzi jak
          menu.
          • Gość: kk Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 15:09
            to i tak dobrze ze nie montował koszernych zlewozmywakow bo wówczas
            x2
    • Gość: ahoj Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 08:46
      Co prawda do kuchni restauracji staram się nie zaglądać (mogłoby się skończyć
      jakąś fobią przed jedzeniem w lokalach), to polskie toalety w małej gastronomii
      (barach, pubach, małych restauracjach), to już temat rzeka.
      Ostatnio spedziłem kilka dni na żaglówkach, żywiąc się w różnych barach
      położonych nad jeziorem.
      Pomijam już fakt, że w niektórych miejscach, jedzenie było naprawdę
      odstraszające (a nie jestem szczególnie wybredny). Niestety toalety, których
      ogólnie brakuje w okolicy jeziora, były tak straszne, że nawet spora dawka
      alkoholu nie poprawiała sytuacji.
      Sytuacje takie jak kibel gdzieś na zewnątrz, bez światła, albo bez możliwości
      zamknięcia drzwi to już standard. Umywalki tylko w lepszych lokalach.
      Nawet jeden z najbardziej znanych lokali nad jeziorem, serwujący wyjątkowo dobre
      (jak na tą okolicę) jedzenie, miał potworne kible, pisuar zupełnie na zewnątrz,
      tylko pod daszkiem, a zamiast umywalki był kranik od szlauchu z zimną woda...

      Ciekawe jak to jest, że takich miejsc sanepid nie zamyka...
      • Gość: :) Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.09, 08:58
        Widać, Sanepid nie żegluje. ;-)
        • Gość: rudolf-v Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.06.09, 09:09
          hehe dobre, usmialem sie:)
      • ashmodeus Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 09:08
        niedawno jakiś gastronom artykuł pisał, że przed zjedzeniem w jakiejkolwiek restauracji najpierw odwiedza tamtejszą toaletę. i w 95% przypadkach jak w kiblu tak w kuchni.
      • Gość: ph Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 11:54
        "szlauchu" ? po jakiemu to ?
        • Gość: ahoj Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 12:29
          po polskiemu-potocznemu:
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=szlauch
          szlauch pot. «gumowa rura służąca do podlewania ogrodu»
          • Gość: sanepid Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.09, 13:55
            wywodzi się z tradycji śląskiej, która ma naleciałości niemieckie. Tam właśnie
            'szlauch' jest normalnym powiedzeniem na gumową rurę ;)

            Ot tak po prostu.

            Nie marudźcie na jakość knajpek. We wrocławskim rynku, za jedzenie w granicach
            30 zł za danie (50 za obiad) jest naprawdę wysoki poziom, ale też konkurencja
            spora. W toaletach czyściutko, zawsze mydełko, ręczniczek. Ktoś tam regularnie
            sprząta. Do kuchni kilka razy zajrzałem (jak mi pozwolili znajomi, bo pracy
            szukałem) i też wielkiego 'syfu' nie było. Wszystko względem czegoś innego, np
            składniki sałatek są szykowane wcześniej i taką sałatkę tworzy się z gotowych
            półproduktów (posiekane pomidory, cebula, szczypior etc, nikt tego 'na już' nie
            robi, bo szkoda czasu jak klient czeka).

            Aha, w większości lokali zauważyłem, że przestali 'mieszać' browary, co jest
            dobrym znakiem na przyszłość
        • Gość: x Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.09, 17:09
          pl.wiktionary.org/wiki/szlauch
    • Gość: eszet Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.chello.pl 23.06.09, 09:00
      Polski sanepid pobłażliwy? Dobre sobie.
      Nie tak dawno jak 2 lata temu pracowałem w pewnej restauracji.
      Sanepid podczas kontroli nie mial za bardzo do czego sie przyczepic ale
      najprawdopodobniej kontrolerzy wyszli z zalozenia ze "z pustymi rekami" nie
      wyjda. No i restauracja dostala niemala kare pieniezna za niepodpisane pudelka z
      migdałami, orzechami i rodzynkami.
      Do tego doszedl jeszcze karton wylozony przy zmywaku. Byl to akurat sezon
      turytstyczny i restauracja miala ogromny ruch i obroty. Nie mozna bylo nadazyc
      ze scieraniem podlogi na zmywaku wiec zeby zmywacz nie powybijal sobie zebow na
      mokrej podlodze wylozylismy tam karton. proste... ale sanepid zainkasowal za to
      kilka niezlych zer.

      Prawda jest taka ze w Polsce sanepid przyczepi sie do wszystkiego i wszedzie
      tylko po to, zeby dac do zrozumienia, ze jak nie posmarujesz to oni niedlugo
      wroca i znowu sie do czegos przyczepia.
      • Gość: Daro Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: 86.93.161.* 29.08.09, 13:33
        Polski sanepid są jak pitbule !!! przyp..ierdalają się do
        wszystkiego , pereelowskie przyzwyczajenia i nie dadza rozwinąć sie
        firmie , mam małą gastr. i wszystko nowe a te suki przyczepiły się
        do mikroskopijnych odpryskó na blacie który zupełnie nie jest w
        kuchni . jeżdze po świecie i widze jak pracuja na anglii i
        Irlandji . jest syf i nikt nie zachodzi na kontrole ,jeżeli nikt się
        nie zatruje .Kutwy tylko chcą wiadomo cooo ...
    • mallina Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 23.06.09, 09:04
      i jeszcze ci wlasciciele dumni z tego, ze oszukaja Sanepid. po prostu zenada.
      byc moze ilosc lodowek i umywalek jest przesadna, ale kombinowanie z ta cala
      reszta naprawde zalosne.
      Sanepid powinien wiec miec prawo wejsc nawet podczas nieobecnosci szefa i tyle!
      • Gość: lokko Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 23.06.09, 09:06
        a po co wogóle istnieje coś takiego jak sanepid?
        Komunistyczny wymysł
        • everettdasherbreed Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 09:10
          Jak spędzisz parę tygodni w szpitalu z powodu jakiegoś poważnego zatrucia pokarmowego, to zmienisz zdanie.
          • Gość: heavy_duty Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:49
            tak, szczególnie groźne zatrucia są spowodowane tym, że w zamrażarce kurczak (w
            folii) leży obok steku (w paczce). śmiertelność 100%
            • unhappy Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 11:58
              Gość portalu: heavy_duty napisał(a):

              > tak, szczególnie groźne zatrucia są spowodowane tym, że w zamrażarce kurczak (w
              > folii) leży obok steku (w paczce). śmiertelność 100%

              Redukujesz do absurdu. W domu sporo ludzi przechowuje żywność i przegotowujesz
              półprodukty w warunkach na widok których każda pani z Sanepidu padłaby trupem na
              miejscu. I patrz - ludziom nic się nie dzieje. A dokładniej - ZAZWYCZAJ nic im
              się nie dzieje. W jednym przypadku na 100, 1000, 10000 coś jednak może się stać
              - zakażenie jakimś syfem pokarmowym, wypadek w kuchni, poparzenie etc.

              Ale miejsc zbiorowego żywienia jest całkiem sporo i jeden przypadek na 1000 może
              oznaczać dużo zatrutych osób. Działania Sanepidu z założenia mają minimalizować
              to ryzyko. Nie zlikwiduje się go nigdy bo nie wszystko da się przewidzieć, no i
              część pseudobiznesmenów traktuje Sanepid jak zwyczajnych uppierdliwców.
          • turbo_wesz Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 11:31
            problem zacznie się dopiero jak trafisz do szpitala - żółtaczka, gronkowiec,
            niekompletna kadra, grzyby na ścianach, zimna woda w kranach. zdrowiej umierać w
            rynsztoku
        • Gość: Poznaniak Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.09, 13:17
          Ty durniu!Po to, zebys nie mial sraczki po niedzielnym obiedzie z rodzina w lokalu.
      • Gość: Alina Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:27
        mallina napisała:

        > i jeszcze ci wlasciciele dumni z tego, ze oszukaja Sanepid. po
        > prostu zenada. byc moze ilosc lodowek i umywalek jest przesadna
        > ale kombinowanie z ta cala reszta naprawde zalosne.

        Może i to jest żałosne, ale oni jakos funkcjonują, a mnie sanepid
        odmówił podpisu na "karcie obiektu" (obóz harcerski w lesie - bez
        kuchni, jedzenie zapewnione w pobliskim pensjonacie), bo ich zdaniem
        na 50 dzieciaków i 6 osób kadry powinnam mieć 7 toi-toiek, a stać
        mnie było tylko na 6.
        • Gość: potomek_zhp Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.171.78.66.static.crowley.pl 23.06.09, 11:27
          obóz harcerski z toi-toikami???? co za czasy. To harcerze już łaskawie własnych
          sraczy nie budują? Bo toi-toie to chyba nie wymysł sanepidu.
          • turbo_wesz Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 11:32
            jedzenie takoż - co to za biwak, może jeszcze prysznice tam mają?
          • Gość: Kowlak Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.ip.netia.com.pl 23.06.09, 13:10
            no wyobraź sobie, że jednak sanepidu
          • es_zet_pe Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 13:36
            Gość portalu: potomek_zhp napisał(a):

            > obóz harcerski z toi-toikami???? co za czasy. To harcerze już łaskawie własnych
            > sraczy nie budują? Bo toi-toie to chyba nie wymysł sanepidu.

            Otóż, szanowny potomku zhp, takie są właśnie wymogi sanepidu. Harcerze niestety
            nie mogą już "łaskawie" budować wlasnych sraczy, bo państwo tego zabrania. Tzn.
            teoreytycznie jest to możliwe, ale w praktyce zależy od widzimisię pani Krysi z
            powiatowego sanepidu, a przede wszystkim od administracji leśnej, która w
            ogromnej większośći wypadków patrzy niechętnie na traydycyjne "latryny",
            skądninąd może i słusznie. A żywienie na obozach harcerskich jest traktowane
            przez państwo tak jak komercyjna gastronomia. Proszę więc, nie wydziwiaj na
            "dzisiejszych harcerzy", tylko raczej westchnij ze współczuciem i
            powydziwiaj na państwo. Albo lepiej: pomóż zmienić te przepisy.
      • zegmarek Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 12:38

        Zanom napiszesz o żenadzie to zapoznaj się z instrukcją sanepidu. Gdyby człowiek
        chciał ja przestrzegać to musiałby zamknąć lokal lub przyjąć podwójna obsadę.
        Tak czy tak bankructwo. Właściciele przestrzegają czystości bez sanepidu bo boja
        się odpowiedzialności za zatrucie zbiorowe.
        Instrukcje sanepidowskie są wymyślone po to by udowadniać ja ważna i potrzebna
        jest ta instytucja jest.
        • unhappy Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 13:09
          > Zanom napiszesz o żenadzie to zapoznaj się z instrukcją sanepidu. Gdyby człowie
          > k
          > chciał ja przestrzegać to musiałby zamknąć lokal lub przyjąć podwójna obsadę.

          Czyli rozumowanie w stylu: przepisy są nieważne, ja wiem jak ma być i muszę na
          tym zarobić. Policzenie opłacalności biznesu prowadzonego ZGODNIE Z PRZEPISAMI
          przekracza niestety możliwości wielu biznesmenów i potem zaczyna się narzekanie:
          "przecież musiałbym zatrudnić podwójną obsadę".

          > Instrukcje sanepidowskie są wymyślone po to by udowadniać ja ważna i potrzebna
          > jest ta instytucja jest.

          Oczywiście. Wszystkie instrukcje sanepidowskie są po to wymyślone.
    • zegrz Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 23.06.09, 09:13
      Dziwi mnie to, ale taka już chyba nasza polska natura.
      Zamiast poświęcić dwa dni i zrobić wszystko raz a dobrze, wolimy nerwowo
      kombinować przy każdej kolejnej kontroli. A już po kilku kontrolach czas
      stracony na kombinacje jest dłuższy niż przygotowanie wszystkiego zgodnie z
      przepisami.
      • Gość: pipi Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:23
        Ja mam żone która pracuje w sanepidzie i przez to prawie nigdy nie
        chodzimy do zadnej knajpy, "bo tu brudno", "tam nieświeży towar" itp.
        Ponadto śmieszą mnie wypowiedzi internautów teraz gdy artykół
        przedstawia jak to restałratorzy kombinuja i narażaja nasze zdrowie
        prawie wszystkie wypowiedzi sa pochwalne dla pracy sanepidu.
        Niedawno na gazecie był artykół jak to niewdzięczny sanepid uwziął
        się na restauratora (choć zgodnie z przepisami) to wpisy były
        diametralnie odwrotne. Dzięki temu że wiem gdzie moija żona pracuje
        wiem że nie jest tą panią do której ją i inne pracownice sanepidu
        porównywali.
        Prawdę powiedziawszy sanepidu mogło by nie być ale proponuję
        wprowadzenie tak jak w satanach, zatrułeś sie w restauracji to niech
        właściciel płaci kilkudziesięciotysięczne odszkodowanie, zwrot
        kosztów leczenia i rentę do końca życia. Gdyby to wprowadzić myślę
        że w restauracjach byłby błysk.
        • fleshless Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 11:32
          Gość portalu: pipi napisał(a):

          > Ja mam żone która pracuje w sanepidzie i przez to prawie nigdy nie
          > chodzimy do zadnej knajpy, "bo tu brudno", "tam nieświeży towar" itp.
          > Ponadto śmieszą mnie wypowiedzi internautów teraz gdy artykół
          > przedstawia jak to restałratorzy kombinuja i narażaja nasze zdrowie
          > prawie wszystkie wypowiedzi sa pochwalne dla pracy sanepidu.
          > Niedawno na gazecie był artykół jak to niewdzięczny sanepid uwziął
          > się na restauratora (choć zgodnie z przepisami) to wpisy były
          > diametralnie odwrotne. Dzięki temu że wiem gdzie moija żona pracuje
          > wiem że nie jest tą panią do której ją i inne pracownice sanepidu
          > porównywali.
          > Prawdę powiedziawszy sanepidu mogło by nie być ale proponuję
          > wprowadzenie tak jak w satanach, zatrułeś sie w restauracji to niech
          > właściciel płaci kilkudziesięciotysięczne odszkodowanie, zwrot
          > kosztów leczenia i rentę do końca życia. Gdyby to wprowadzić myślę
          > że w restauracjach byłby błysk.

          reżim odszkodowawczy już w polskim prawie cywilnym jest i takie świadczenia od
          których piszesz są do ugtrania na gruncie prawa polskiego (zwrot kosztów
          leczenia, zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych [zdrowie], oraz
          ewentualna renta [jeżeli jest uzasadniona])
      • Gość: Poznaniak Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.09, 13:22
        Racja!Tylko kombinacje.A poza tym jako narod jestesmy niestety ogolnie z higiena
        na bakier.Nikogo nie interesuje to, zeby bylo czysto i bezpiecznie, tylko zeby
        obejsc lub oszukac przepisy.Klopot jest w naszej chamskiej mentalnosci.
    • Gość: chart Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: 77.223.210.* 23.06.09, 09:14
      Rozbawiły mnie te opisy "okrucieństwa" Sanepidu. Zapraszam do Lublina. Tu od
      kilkunastu miesięcy (zmiany kierownictwa) też się uśmiechają, ale w przypadku
      nieprawidłowości - zwłaszcza brudu i przeterminowanej żywności zamykają od razu.
      Nieważne - budka z zapiekanką, hipermarket czy modna restauracja. I dobrze, boją
      się - to mniej trują i kombinują.
      • Gość: Kain Dokładnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:09
        Dlatego Turek wyniósł się z Lublina :]

        I w sumie bardzo dobrze, bo punkty zamykane w Lublinie miały po prostu brudno.
        Niestety, niektórzy nie wynieśli z domów jakichkolwiek nawyków podstawowej
        higieny. No a potem zdziwko, bo Ambasadora na Krakowskim nawet zamknęli. I brawa
        dla kierownictwa. Swoją drogą nie mam wątpliwości, że nikt z tych ludzi nie ma w
        domowej kuchni takiego brudu :/ Ja tam wolę mieć pewność, że ktoś mył ręce przed
        wpakowaniem ich w mój obiad.

        A za takie postępowanie jak opisane w artykule to całe kierownictwo sanepidu
        powinno polecieć.

        BTW a co do wyparzarki to po prostu nagimnne jest tylko mycie jajek. A na
        salmonellę to sobie kliencie choruj.
    • bzimucio84 Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 23.06.09, 09:35
      LUDZIE!! pozbadzcie sie kompleksów i pojezdzijcie po restauracjach w
      innych krajach, w Niemczech, Holandii czy Anglii.KTO ZNA HISTORIE
      HIGIENY TO WIE ZE aNGLIA TO NAJBRUDNIEJSZY KRAJ JEZELI CHODZI O
      HIGIENE ZARÓWNO OSOBISTA JAK I PRZETWÓRSTWA SPOZYWCZEGO.ZNAM SIE
      TROCHE NA TYM UWIERZCIE.NIE JEST ZLE U NAS.A SANEPID MIMO
      BIUROKRACJI SPELNIA SWOJA ROLA, ZALEZY JESZCZE W JAKIM MIESCIE
      • sokolasty Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 09:58
        bzimucio84 napisała:

        > LUDZIE!! pozbadzcie sie kompleksów i pojezdzijcie po restauracjach w
        > innych krajach, w Niemczech, Holandii czy Anglii.


        Czyli co, u sąsiada gorzej, to my się nie musimy starać?
      • Gość: Miglantka Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.lutn.cable.ntl.com 23.06.09, 14:50
        Jest niedaleko mnie taka knajpka (Anglia), gdzie stoły zwykle kleją się i
        śmierdzą mieszanką piwa ze starą ścierą, a podłogi nie da się umyć, bo wszędzie
        dywanowe wykładziny... (o zgrozo są nawet hotele gdzie w łazienkach są "puchate"
        wykładziny!).

        I podczas gdy na sali syf... kibelek pachnący i lśniący z wywieszoną tabelką
        "godzin sprawdzania czystości toalety".
    • Gość: Orka Pochwaliły za spryt ??! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:46
      Pochwaliły za spryt ... w normalnym kraju powinien być mandat na 20tys.złotych

      Polska kraj cwaniaczków,nie dziwcie się później że inne nacje mają o nas taką opinię.Ja nie jadam w żadnych lokalach od dawna - szkoda zdrowia na tych brudasów.
      • seseczka Re: Pochwaliły za spryt ??! 23.06.09, 09:52
        wszyscy tacy madrzy jesteście to spróbujcie otworzyc kanjpę. jak się
        dowiecie ile lodówek, zlewów, innych rzeczy musicie mieć i jak one
        podnoszą koszty otwracia to się zdziwicie. ja rozumiem gdyby oni
        kontrolowali czystość to ok ale gdzie ma stać taka puszka czy
        makaron to jest bzdura!
        • vitmik no cóż, jak ktoś trzyma żarcie na balkonie 23.06.09, 09:59
          ziemniaki w wilgotnej piwnicy, oczywiście na ziemi, mięso kupuje w hipermarkecie
          a za parówki płaci 6,99 za kg to się nie ma co dziwić, że się dziwi postawą sanepidu
        • majself Re: Pochwaliły za spryt ??! 23.06.09, 10:33
          Ot co. Na 100 m2 trzy umywalki i trzy zlewy. Z czego połowa nie będzie w ogóle
          używana, mogę się założyć.
        • Gość: nomi Re: Pochwaliły za spryt ??! IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 23.06.09, 11:17
          w polsce niestety jest tak, ze kazdy kombinuje jak najmniejszym
          kosztem zarobic jak najwiecej, to dotyczy w zasadzie wszystkich
          dziedzin(nie tylko gastronoimii) wiec dopoki tak bedzie, to do
          niczego nie dojdziemy, trzeba przestawic myslenie-zainwestuj to beda
          zyski, a jezeli sa takie przepisy to sie po prostu dostosuj a nie
          narzekaj!!!
          • Gość: luzak Re: Pochwaliły za spryt ??! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 13:43
            to się dostosuj i nie narzekaj?

            czy ty wiesz ile jest w polskim prawie idiotycznych przepisów? czy
            twoim zdaniem zamiaist z nimi walczyć powinienem się do nich
            dostosować? kretyńskie uwagi. i czy masz w ogóle pojęcie ile musisz
            znać przepisów by funkcjonować jako szary obywatel? jak już się
            dowiesz to wróć i złóż samokrytykę
    • sirseb "oczekujemy nieoczekiwanej kontroli" 23.06.09, 09:59
      pzdr
    • Gość: j Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.chello.pl 23.06.09, 09:59
      brud i jeszcze raz brud!!!!!!juz szpitale są bardziej czyste!
    • Gość: bobo można powiedzieć że siedzę w temacie IP: *.rev.snt.net.pl 23.06.09, 10:30
      Właściwie to siedziałem na kiblu z żoną na zmianę przez pół nocy
      zamiast sobie smacznie spać. Zjedliśmy wieczorem w Galerii Mokotów
      w restauracji Fragola ja nalieśniki z wiśniami a żona deser lodowy
      w obydwu byla bita śmietana. Musieliśmy się zatruć właśnie tym bo
      po za tym jedliśmy to co reszta domowników a oni są zdrowi. Mimo to
      wybaczę im tą wpadke bo mają najlepsze w Warszawie lody (moje
      ulubione ciasteczkowe).
      A nawiasem mówiąc ktoś powinien się wziąć za odświeżanie jedzenia w
      marketach, tym to naprawde można się zatruć, przecież to padlina.
      Powinni nakładać wysoki kary adekwatne do dziennego utargu i gdyby
      taki market zaplacił z pół miliona to nigdy więcej nikt by tak nie
      robil. Teraz tak robią bo im się opłaca, a kary mają wkalkulowane.
      • Gość: Anna Re: można powiedzieć że siedzę w temacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:43
        Współczuję wam! W nawiązaniu do posta charta, ja też się cieszę, że
        nastały nowe rządy w lubelskim sanepidzie. Może warto,by wszyscy
        Polacy bardziej naciskali na egzekwowanie zasad higinieny w
        knjapkach i częstsze, prawdziwe kontrole!A ileż było krzyku, że
        Ambasadora zamknęli, bo mają tam niezłe ciasta, co z tego skoro brud
        też...brawa dla Lubelskiego Sanepidu i oby tak dalej!
    • Gość: the_quick Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: 62.171.198.* 23.06.09, 10:46

      Niestety dopoki restauratorzy bede kombinowac, doputy jedzienie na miescie
      bedzie wiazac sie z ryzykiem. Moze na 100 lokali tylko jeden by mial np
      salmonelle, ale ten jeden starczy zeby wyladowac w szpitalu. Niestety w Polsce
      panuje opinie ze przpisy sa po to zeby je lamac, naginac i omijac. A
      spoleczenstow to w pelni akceptuje. Bo przeciez jakby kumpel mial restauracje i
      by przechytrzyl sanepid to przeciez kazdy by go poklepal po ramieniu.
      Otworzyc knajpe to nie to samo samo co otworzyc budke z lodami, rzeba
      zainwestowac w sprzet itp, i nie zwraca sie to po roku.
    • flowerbomb5 Ten artykul to klamstwo 23.06.09, 10:48
      Zeby otworzyc lokal najpierw jest kontrola Sanepidu, ktory wydaje
      pozwolenie - juz wtedy musza byc umywalki - a nie ze lokal juz
      funkcjonuje a umywalek nie ma. Po drugie przyjezdza komisja z
      Sanepidu i bada wode w kranach - bierze probki do laboratorium. Jak
      nie ma podlaczonej wody to przeciez od razu widac, bo probek nie
      pobiora.
      • Gość: ifrit666 Re: Ten artykul to klamstwo IP: *.nitka.net.pl 23.06.09, 11:12
        Proponuje przeczytac jeszcze raz artykul bo sa widze problemy ze zrozumieniem
        tego co sie czyta. Umywalki byly "szef zabral do domu"...
      • Gość: San Re: Ten artykul to klamstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 11:28
        Przeczytaj dokładnie artykuł, a w treści znajdziesz informację, że
        umywalki zostały zdemontowane…
      • Gość: grazyna Re: Ten artykul to klamstwo IP: *.munitus.3s.pl 23.06.09, 13:36
        To prawda .Jeżeli restauracja działała przed wejsciem Polski do Unii teraz dział
        dalej działa ale niezgodnie z przepisami /prawa nabyte/ i dlatego taki
        koszmar.Nowe restauracje podlegajątakim przepisom że nikt kto ich nie zna nie
        uwierzy w te absurdy.Zaplecze powinno być czasem większe niż sale dla klientów.
    • Gość: lk Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.static.maxnet.net.pl 23.06.09, 11:04
      "Wystawili też 23 mandaty na łączną kwotę 4950 zł" po pierwsze tak śmieszne
      mandaty to tylko w Polsce. Sorry, w poznaniu obroty w małych pubach dziennie
      wahają się od 300 do ponad 2000 dziennie, więc mandat za 50 złotych to
      mniej-więcej wartość kilku zbitych talerzy, pokali czy kilku zepsutych
      zakąsek... ŻAL.PL po drugie żal mi tych właścicieli co myślą że jak obsraną
      marcheweczkę umyją i nie widać, to że są ok, i ze klient zadowolony. Żal mi Was,
      ludzie, którzy jecie w pubach bo, naprawdę, jasna cholera wie jaka franca tam
      drzemie (z resztą w Pizzy Hut, GreenWay, w połowie knajp burżu-burżu jest tak
      samo :P) love&peace ppl
      • Gość: Poznaniak Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.09, 13:34
        To mniej wiecej tak, jak w strazy miejskiej, ktora dumnie wlepila w Poznaniu w
        ciagu roku 1400 mandatow wlascicielom niesprzatajacym po swoich psach, kiedy
        powinno to byc 1400000.smiechu warte.Kary powinny bac takie, zeby banda splacala
        je latami.Bedzie mniej lokali, ale dobre.
        • unhappy Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 13:40
          Gość portalu: Poznaniak napisał(a):

          > Bedzie mniej lokali, ale dobre.

          A to już niekoniecznie. Przepisy mają wymusić bezpieczeństwo produkcji a nie
          smak :) Obawiam się, że stopień dociągnięcia do wymagań Sanepidu nie ma wiele
          wspólnego ze smakiem - McDonald przykładem :D

    • pamejudd Poznań. Czemu mnie to nie dziwi? 23.06.09, 11:20
      To słynne poznańskie zamiłowanie do porządku, uczciwość i szacunek wobec bliźnich...
    • fleshless no niby przepisy nieżyciowe, ale gdyby tego 23.06.09, 11:28
      nieszczęsnego sanepidu nie było, to jadalibyście w publicznie dostępnych
      jadłodajniach?
    • miszaa25 Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 23.06.09, 11:29
      Do każdego lokalu w którym serwuje się jedzenie zawsze będą ciągnąć szczury
      czy myszy. Jedyny sposób to trzymać kota na zapleczu. Przerabiałem to podczas
      pracy w dwóch knajpach:)
      • turbo_wesz Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 23.06.09, 11:38
        fretka jeszcze lepsza, nic nie musi robić a gryzonie na kilometr się nie zbliżą.
        tylko z dala od jedzenia trzeba ją trzymać, bo capi aż w oczy szczypie
    • Gość: sober Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: 83.238.141.* 23.06.09, 11:34
      Niestety awersję do przestrzegania higieny mamy chyba w genach.
      Wystarczy pójśc do pierwszego lepszego sklepu wędliniarskiego i
      poprosić o kiełbasę, na pewno zostanie podana gołą ręką która
      później weźmie pieniądze i wyda resztę. Podobnie w piekarni chlebek
      rzadko podawany jest przez rękawiczkę.
      • Gość: Poznaniak Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.09, 13:30
        Racja!Gdyby ludzie przestrzegali podstawowych zasad higieny i mieli troche
        zdrowego rozsadku, sanepid przychodzilby, zeby pochwalic.
    • Gość: kibuc Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.chello.pl 23.06.09, 12:04
      "Bo nigdy nie będzie tak, że wszystko jest w porządku."

      Jasne, że nigdy nie będzie, bo to przecież pieniążki trzeba by wydać.
    • Gość: juras irlandia Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: *.sta.asta-net.com.pl 23.06.09, 12:48
      Pracowalem w Irlandi w pubie,takze w restauracji uniwesyteckiej
      (Limeric) a takze w cukierni.Przed wejsciem do eu.bywalo
      roznie,teraz jest o wiele lepiej przepisy H.C.A.P sa przestrzegane,
      pamietam ze wnioslem opakowanie kurczakow swiezych besposrednio do
      kuchni to szef tak mnie zrugal,ze juz nigdy niczego podobnego nie
      zrobilem,byl to rok 2001.Tam sa "health inspector" malo kto ich
      widzial ale wszyscy sie boja,co do czystosci tak jak ze
      wszystkim,tam wierzy sie czlowiekowi,oczywiscie tylko raz.
      • Gość: M1 Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.e-wro.net.pl 23.06.09, 12:52
        co to jest H.C.A.P człowieku... pracujesz w gasronomii i nie wiesz
        czego masz przestrzegać?
        H.A.C.C.P zapamietaj sobie na zawsze
    • Gość: Quan Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 13:21
      Z Sanepidem jest jak z drogówką. Ich wizyty zawsze są trochę
      tresujące ( mam restaurację to wiem ) ale są jak najbardziej
      potrzebne. Wyorazacie sobie polskie drogi bez policjatów i
      fotoradarów? Co by było wtedy !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: akurat Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.25-79-r.retail.telecomitalia.it 23.06.09, 14:05
      Tak się składa, że w Polsce pijesz kawę w obtłuczonej, brudnej
      filiżance za 5zł w podrzędnym barze na stacji benzynowej, jesz
      pierogi przy stoliku pełnym okruchów i tłustych plam, szklanka ma
      ślady od szminki Pani, która piła z niej wcześniej itd. To ma być
      czystość? We Włoszech każda restauracja ma czyste obrusy i serwetki
      zmieniane po każdym kliencie,naczynia są czyściutkie i często gorące
      jeszcze od zmywarki. Skąd Ci do głowy przyszło, że jest brudno?
      • Gość: Miglantka Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.lutn.cable.ntl.com 23.06.09, 15:01
        Przypomniały mi się zdjęcia, które mój chłopak przywiózł z Chin - stoły zawalone
        resztkami, okazjonalnie kot na stole liżący co się da, ludzie rzucający
        obgryzione kości na podłogę :)
        Ale był też wymysł higieniczny - w ulicznym "barze" mieli 3 talerze i zamiast
        myć je dawali na nie folię, na folię jedzenie, a potem folię myk do śmieci...
        Nie ma to jak pyszny aromat folii rozgrzanej słodko-kwaśną wieprzowiną :)

        Na całym śmiecie ludzie mają dziwne podejście do higieny czasami...
      • polska_baba W eleganckich lokalach talerze się podgrzewa 23.06.09, 17:50
        W dobrych restauracjach dania gorące podaje się na podgrzanych talerzach, żeby jedzenie nie stygło.
        Pewnie trudno Wam będzie w to uwierzyć, ale w Polsce na początku lat 60. w restauracjach też tak podawano potrawy.
    • Gość: ma Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.pools.arcor-ip.net 23.06.09, 14:43
      xnie wiem czy czyste ale ja po tym co sie juz nasluchalem ,napatrzylem wole nie
      jesc w zadnych restauracjach barach itp.nawet w mc donald.przyklad jak znajomy
      opowiadal jak mlodzi pracownicy dla zabawy pluli do haburgerow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka