Rozpoczęcie życia w Poznaniu.

21.06.09, 21:05
Witam.

Kończę właśnie studia i zastanawiam się dokąd mógłbym stąd wyjechać w
poszukiwaniu pracy / aby osiąść na stałe. Nie wiem dlaczego, ale "chodzi" za
mną Poznań. Powiedzcie mi, czy osoba po dwóch kierunkach (doradztwo zawodowe /
politologia) ma szanse na znalezienie dobrej pracy w Poznaniu? Jakieś inne
wskazówki dla początkującego?

Z góry dziękuję i pozdrawiam
    • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. IP: *.icpnet.pl 21.06.09, 22:11
      To miłe, że za Tobą chodzi Poznań, gdyż miasto i ludzi ma z reguły kiepską albo
      żadną renomę :-) A to jeden z najlepszych w Polsce rynków pracy, jak i jedno z
      najfajniejszych miast w Polsce. A my oczywiście uważamy - niebezzasadnie - że
      najfajniejsze ;-)

      Natomiast co do Twojego pytania, to musisz raczej zdefiniować co oznacza dobra
      praca. Poznań to miasto własnej inicjatywy, mnóstwa małych i średnich firm,
      mnóstwa miejsc pracy dla ludzi wykształconych, a także miasto ceniące
      inicjatywę. Zacznij od własnych wyobrażeń, a potem spróbuj je urzeczywistnić.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. IP: *.icpnet.pl 21.06.09, 22:12
        Z ciekawości "wyjechać stąd" to znaczy skąd?
        • t162 Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. 21.06.09, 23:08
          Wyjechać z Olsztyna (a pochodzę z Giżycka :)

          Niestety, nie ma tu perspektyw, miasto tragiczne, dobija mnie każdego dnia
          (mówię o Olsztynie), a coś trzeba w życiu robić. Warszawa odpada, bo jakoś nie
          mam ochoty na warszafkę, odpada również Trójmiasto, bo klimat nadmorski mi nie
          służy :). Kraków jest przereklamowany, a Wrocław trochę za daleko. I proszę,
          mamy Poznań, który co prawda również daleko, ale przynajmniej ma jakieś sensowne
          połączenie z Europą, halę koncertową i starówkę, której nie można obejść w 10
          minut (ponownie - Olsztyn :-(

          Zdaję sobie sprawę, że kierunki humanistyczne nie są specjalnie cenione, ale
          może jednak nie jesteśmy tacy tragiczni? Nie mam sprecyzowanego zajęcia i, wstyd
          się przyznać, niespecjalnie orientuję się na rynku pracy. Chodzi mi generalnie o
          poznański rynek, bo jeśli chodzi o Olsztyn, to z pracą jest tu naprawdę słabo...
          • t162 Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. 21.06.09, 23:09
            Ps. Z ciekawości - a co nie tak z renomą poznaniaków i samego miasta?
            • Gość: cxc Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. IP: *.man.olsztyn.pl 22.06.09, 13:03
              bum!
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. IP: *.icpnet.pl 22.06.09, 14:57
                Nic :-) Poznań się niereklamuje (albo słabo reklamuje). Do tego ma od dekady
                nieruchawego prezydenta, który nie bardzo wie czego chce, a jeśli wie, to chce
                mieć spokój i uważa, że tak właśnie wygląda zarządzanie na wolnym rynku ;-)
                Poza tym Poznań to miasto otwartych, ale egocentrycznych ludzi, bardzo fajnego
                klimatu. Osobiście porównuję Poznaniaków do Mediolańczyków i Londyńczyków. Na
                pewno spotkasz się też tu z prastarą dumą piastowską i nie śmiej twierdzić, że
                Gniezno było pierwszą stolicą ;-))) To po prostu trzeba zaakceptować. Wielu
                ludzi narzeka, że Poznań to miasto kulturalnie mało rozwinięte. Ale po zadaniu
                kilku pytań pomocniczych okazują się ludźmi mało zorientowanymi w mieście ;-)
                Pod względem kultury moi znajomi z Kraka, Wawy i Wrocka oceniają jako jedno z
                najciekawszych i najżywszych miast w Polsce (i to mimo braku wsparcia biernych w
                tym względzie władz miejskich). Patrząc na rozrywkę, to jeśli lubisz duże, ludne
                imprezy, to Poznań w takich nie gustuje, dużo więcej ich we Wrocławiu. Za to
                klimat knajpiany, ich ilość, czy ilość ludzi biorących udział w wieczornej
                "passegiata" w weekendy jest znacznie barwniejszy niż tam i porównywać go IMO
                można tylko z Krakowem. Bawimy się bardziej kameralnie.
                Fajnego klimatu w przenośni, ale i dosłownie - Poznań jest plamą ciepła w
                Wielkopolsce, gdyż leży w tej samej cieplejszej strefie co pas nadodrzański i
                Trójmiasto, ale jest też miastem o bardzo małej ilości opadów, mgieł, a dużej
                dni słonecznych - chyba największej z dużych miasta, ale pewności nie mam,
                klimat jest taki dzięki ponad 100 metrom różnicy wzniesień w najwyższym punkcie
                a Wartą i potężnej liczbie terenów zielonych (zobacz pojęcie poznańskich klinów
                zieleni), którymi może się równać tylko z Trójmiastem i Szczcińską Puszczą
                Bukową. Mieszkałem pół roku w Olsztynie i bardzo mi się to miasto podobało (ale
                mieszkałem 3 minuty od Bramy Górnej i Łyny). Natomiast na pewno Poznań ma jedną
                unikalną z Olsztynem wspólną cechę, czyli jezioro na terenie miasta i nie jedno
                a cztery, z czego dwa naprawdę czyste. Dzięki doskonałemu przewietrzeniu Poznań
                ma zdecydowanie najlepsze po nadmorskim 3mieście powietrze z polskich miast.
                Miasto, gdzie woda z kranu bardzo smaczna nie jest, ale da się pić bez skrętu
                jelit, sprawnej komunikacji, choć nasze ambicje mówią, że może być dużo lepiej,
                małodziurawych i umiarkowanie zakorkowanych dróg, bardzo wysoko cenionej służby
                zdrowia (krótka bytność w Olsztynie przeniosła mnie na powrót do PRL, to
                zupełnie jak w Warszawie, czy Wrocławiu).
                Ale Poznań ma wiele wad oczywiście też :-) Mamy dużą przewagę nad innymi
                polskimi miastami, ale mamy też znacznie większe aspiracje, a władze, które w
                żaden sposób nie są im w stanie podołać (ostatnie wybory wygrane tylko dzięki
                trickowi). Poczytaj forum, zobacz, najlepiej przyjedź na kilka dni. Obecnie
                Festiwal Malta daje bardzo dobrą okazję by zobaczyć twarz miasta daleką od
                ogólnopolskich stereotypów. Zresztą w Poznaniu spotyka się wyjątkowo dużo ludzi
                z Warmii, mniej z Mazur. Zapewne w Warszawie jest ich jeszcze więcej, ale z
                jakiegoś powodu tablic z N widuje się tu najwięcej po tablicach województw
                Wielkopolskę otaczających (F,C,D), a nawet zdecydowanie więcej niż E czy Z. Mam
                nadzieję, że Cię zachęciłem ;-) lecz ścieżkę i pomysł na swoje życie musisz mieć
                już sam. Zresztą zobacz ilość ogłoszeń w Wyborczej. Po odsortowaniu ogłoszeń
                drobnych (prace niewykwalifikowane w Wielkopolsce ogłasza się głównie w Głosie
                Wielkopolskim), tylko w warszawskim dodatku jest ich więcej i warszawski dodatek
                jest grubszy.
    • energy52 Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. 22.06.09, 21:00
      Ale z Ciebie "Krejzol". Przemyśl to poważnie.
      Musisz mieć na względzie kilka spraw. Po pierwsze; wiedz, że jeśli
      przytafi Ci się odbyć nocną podróż z Rataj na Smochowice to na
      każdym skrzyżowaniu bedziesz stawał na czerwonym świetle. Po drugie;
      przechadzając się ul. Głogowską będziesz, poniekąd bezprawnie,
      użytkował chodnikowe płyty za co kościół może Ci wystawić fakturkę.
      Po trzecie; jeśli udasz się do ogrodu zoologicznego to narazisz się
      na oglądanie słonia dotkniętego przez los odmienną orientacją
      seksualną. Po czwarte; w przypadku gdy zamieszkasz w ścisłym
      centrum, wiedz, że niejakie "Bydło" spoza Poznania, nagminnie będzie
      zajmować, Twoje rzekomo, miejsce parkingowe. Po piąte; jesli się
      pospieszysz będziesz miał realną szansę zdewastowania któregoś z
      kolorwych słoni, jakie zamieszkały w mieście. Mozna by tak jeszcze
      długo wyliczać atrakcje jakie Cię tu moga spotkać, niemnej to
      poważna decyzja i musisz podjąć ją w pełni władz umysłowych.
      • stefan_26 Re: Rozpoczęcie życia w Poznaniu. 23.06.09, 11:22
        :)))
        Każde miejsce ma swoje problemy. Ja się po studiach przeniosłem z Bałut, choć w
        Łodzi mało nas wybiera Poznań. Ale tutejszy rynek pracy jest zdecydowanie drugim
        w Polsce, a chyba też najłatwiej założyć i rozkręcić firmę.

        O Poznaniu napisano też w takim wątku i Włodek też tam ładnie i dużo napisał.
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,93966363,93966363,Koszty_zycia_w_Poznaniu.html
Pełna wersja