Dodaj do ulubionych

Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli

23.06.09, 22:31
Dziecku wolno przyłożyć globusem w łeb.
Dorosłemu nie wolno dać dziecku nawet klapsa.
To skąd to zdziwienie że takie rezultaty?
Obserwuj wątek
    • ponury.szlifierz Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczycieli 23.06.09, 22:38
      Podziękujmy stadu oświeconych i postępowych "psycholożek" i psychologów,
      którzy wpoili rodzicom-baranom, że wychowanie i zasady są be, bo tylko
      niepotrzebnie stresują biedne dzieciątka, ograniczając ich wolność, autonomię
      i swobodę ekspresji. Podziękujmy, że wymyślili jednostkę chorobową - ADHD -
      pod którą podciąga się każdy gó...arski wybryk i wyskok. Podziękujmy im, że
      karcenie utożsamili z katowaniem, znęcaniem się i psychicznym gwałtem na
      biednym niewiniątku. Podziękujmy im, że wykreślili ze słownika pojęcia
      "obowiązek", "nie wolno", itp. ciemnogrodzkie dręczenia biednych maleństw, i
      wprowadzili w ich miejsce "prawo", "przywilej", "róbta co chceta", itp. hasła
      ze sztandarów postępu i jaśnie oświecenia...

      A potem wszyscy robią wieeeelkie oczy, skąd w tych dopieszczonych na każdym
      calu istotach taki brak hamulców przed czymkolwiek, lekceważenie, pogarda,
      poczucie bezkarności...
        • josef_miejski Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 23.06.09, 23:14
          hellbert napisał:

          > Hmmm... Mali polacy naśladują tych "dorosłych", w zasadzie tylko
          > pełnoletnich... polacy sami sobie dają świadectwo... pogratulujcie
          > sobie...
          Wlasnie: jacy dorosli, takie dzieci. Lub nawet troche gorsze beda, jako nastepna
          generacja.
          Wszystkie tzw. "metody wychowawcze" wypróbuj najpierw na sobie.
              • Gość: GQ A dokładnie IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.09, 09:00
                bo by nie robiły - bo znały by te nauczycielki i nauczycieli od 7 lat i może
                głupio by im było? Bo nie musieli by się popisywać przed nowymi kolegami?

                Wystarczy poczytać kogoś mądrego, kto pisze na ten temat, to nie byłoby głupich
                pytań. A już najlepiej by było, gdyby takie opracowania czytali jednak jacyś
                decydenci... ale w tym kraju im się jest wyżej w hierarchii, tym większa
                ignorancja wobec mądrzejszych od siebie...
              • patriotaa Re: Gimnazja 24.06.09, 09:29
                Gość portalu: nuno napisał(a):

                > Myślisz, że gdyby to dzieci zamiast w 1, 2 klasie gimnazjum było w dawnej
                > siódmej, ósmej podstawówki, toby nie robiły takich rzeczy?
                Oczywiście by było tego mniej ale należało by tez wrócić do nauki dyscypliny
                jaka była przed okrągłym stołem tam uczeń miał obowiązki a nie tylko same prawa
            • aga.tas Re: Gimnazja 24.06.09, 08:57
              Rodzic napisał(a):

              > Zauważcie jedną prawidłowość. To są zawsze uczniowie gimnazjów.
              Tego kto wprowa
              > dził gimnazja powinno się powiesić za j..a.


              Ten,który to wprowadził Jerzy Buzek, dostał od Polaków
              najwięcej głosów na Śląsku w wyborach do parlamentu europejskiego i
              teraz walczy o stanowisko szefa PE. Będzie dalej SKUTECZNIE pracował
              dla dobra Ojczyzny.
              • patriotaa Re: Gimnazja 24.06.09, 09:31
                aga.tas napisała:

                > Rodzic napisał(a):
                >
                > > Zauważcie jedną prawidłowość. To są zawsze uczniowie gimnazjów.
                > Tego kto wprowa
                > > dził gimnazja powinno się powiesić za j..a.
                >
                >
                > Ten,który to wprowadził Jerzy Buzek, dostał od Polaków
                > najwięcej głosów na Śląsku w wyborach do parlamentu europejskiego i
                > teraz walczy o stanowisko szefa PE. Będzie dalej SKUTECZNIE pracował
                > dla dobra Ojczyzny.
                HA HA HA rozpie... całkowicie Polskę potomek niemiecki
              • iluminacja256 Re: Gimnazja 24.06.09, 09:33
                Buzek nie byl nigdy ministrem edukacji, a to ten resort zajmuje się
                ta dziedziną.

                Niemniej jednak, gdybym była nauczycielkąi ktoś walnałby mnei
                globusem, na pewno dostałby w twarz. Bez zwracanai uwagi na przyszłe
                konsekwencje. 16 letni bachor wie, co robi, wic powinien wiedziec
                jakiesa konsekwencje tego, kiedy walnie globusem kogoś na ulicy-
                dostanie po mordzie.
                  • iluminacja256 Re: Gimnazja 24.06.09, 10:29
                    Wiesz, 16 letni bachor by sie tak zdziwił, ze japa by mu opadła, bo
                    myslę, ze nie oddał mu dawno nikt . A juz na pewno nie anuczyciel,
                    bo ten zawsze traktował go jak "zgnile jajo".

                    Kiedy kwestia dochjodiz do ekoczyn.w to dla mnei sprawa jest jasa ,
                    z eto narastało - "bachor" zawszesaduje , na ile moze sobie
                    pozwolić , o iel za małe przewinienei nie spotyka go adekwatna kara,
                    za wieksze jest nagana, z ktorej mozna posmiać sie z kumplami, to
                    spokojnie mozemy dojsc do momentu, ze zbiorowo zgwałci sie
                    nauczycielkę w klasie, bo i tak mi nic nikt nie zrobi.

                    moment, w którym na atak fizyczny dostaje sie w mordę, to totalne
                    zadziwienie , bo przeciez nic sie nigdy takiego nei stało.
                    I znam nauczycielkę, która potrafiła takiego solidnego kopa w dupę
                    sprzedąc zasłuzonemu ancymonowi, ze az dziw :))))Ja wiem, ze to
                    dziwnie brzmi, ale jakimś cudem dzieciaki ja szanuja, a uczy w
                    gimnazjum . Chemii czyli pzredmiotu, którego sie raczej nie kocha.
                    • iluminacja256 Re: Gimnazja 24.06.09, 10:51
                      O matko tak po japońsku napisałam, ze powtórzę:)

                      Kiedy kwestia dochodzi do rękoczynów to dla mnie sprawa jest
                      jasna , ze to narastało - "bachor" zawsze sonduje , na ile moze
                      sobie pozwolić , o ile za małe przewinienie nie spotyka go
                      adekwatna kara, za wieksze jest nagana, z ktorej mozna posmiać sie z
                      kumplami, to
                      spokojnie mozemy dojsc do momentu, ze zbiorowo zgwałci sie
                      nauczycielkę w klasie, bo i tak mi nic nikt nie zrobi.
                        • Gość: lee Re: Gimnazja IP: *.chello.pl 24.06.09, 13:09
                          Ale problem w tym, że te obowiązki NIKT nie egzekwuje! NIKT! Rodzic
                          chcący aby jego dziecko było wychowane bezstresowo nie wprowadzi
                          najmniejszej kary za najpaskudniejszy wybryk i jeszcze zacznie się
                          usprawiedliwiać, że to nie jego dziecko coś przeskrobało..
                          Nauczyciel - boi się posądzenia o stosowanie kar i późniejszej
                          zemsty przez ucznia (dzięki temu koło się zatoczy..) a w najgorszym
                          przypadku pożegna się z i tak marnie opłacalną pracą. Politycy -
                          powiedzą "kochajcie się" i uchwalą kolejne bzdurne prawa dla
                          ciemiężonych uczniów.. Nikt nie widzi prawdziwego problemu - wraz z
                          pobłażliwością dajemy młodzieży sygnał, że "tak wolno". Wolno ćpać,
                          pić, palić, wolno za tyłek złapać atrakcyjną nauczycielkę, wolno
                          bałamucić koleżankę z klasy i nagrany film komórką wrzucić w sieć,
                          wolno gnębić młodszych uczniów bo nikt nie zwróci uwagi, a jak już
                          to jemu też się dostanie.. WOLNO WSZYSTKO. A uczniowie? Święci jak
                          zawsze - potrafią tylko pokazywać gdzie są zapiski o ICH PRAWACH..
                          Obowiązki?....śmiech. "xD" to ich tekst.
                      • Gość: no name Re: Gimnazja IP: *.4web.pl 25.06.09, 10:02
                        > "Bachor", ktory takie rzeczy robi, juz dawno przestal sie dziwic
                        nad
                        > czymkolwiek

                        Watpię. Nie dziwi go to , bo wszystko mu uchodzi płazem.
                        to tak jak kilku łepków teroryzujących tramwaj, dopóki nie okaząło
                        sie, ze do tramwaju wsiadło tzrech lysych karków po treningu
                        karate...

                        >Nauczyciel nie jest po to, aby wdawac sie w bojke z uczniem

                        Nie ejst też po to, zbey sie durnie usmeichać, kiedy ktoś walnie go
                        w głowę globusem. Nauczyciekl to nie krowa stojaca cierpliwie, kazde
                        zachowanie ma swoje granice. I tez bym oddała.
                • Gość: Genzeryk Re: Gimnazja IP: 195.205.202.* 24.06.09, 10:53
                  iluminacja256 napisał:

                  > Buzek nie byl nigdy ministrem edukacji, a to ten resort zajmuje się
                  > ta dziedziną.

                  to prawda, Buzek był przeciwny wprowadzaniu gimnazjów, ale kiedyś ten brutal Handke podszedł do Buzka, złapał go za klapy i mówi: "kto tu ku... rządzi, ja czy ty?! wprowadzam gimnazja i możesz mi naskoczyc!" no i niestety stało się...
                • aga.tas Buzek odpowiada za reformę oświaty... 24.06.09, 11:58
                  iluminacja256 napisał:

                  > Buzek nie byl nigdy ministrem edukacji, a to ten resort zajmuje
                  się
                  > ta dziedziną.


                  Oczywiście,że Buzek nie był ministrem oświaty,ale jako premier
                  rządu,który wprowadził tę tzw. reformę,jak najbardziej odpowiada za
                  pogrzebanie polskiej oświaty.Zauważcie,że bezpośredni autorzy tej
                  tzw. reformy oświaty zmarli w małych odstępach od siebie (Radziwiłł,
                  Stelmachowski, Dzierzgowska).Zmarli w 2009 roku (styczeń, marzec i
                  kwiecień)
                • Gość: madamme fajnie się wymądrzac!!! IP: *.master.pl 09.07.09, 20:22
                  gdybys dostala w leb globusem - wierz mi .. najpierw by cię
                  zamroczylo :/..a jesli nie fizycznie , to z cala pewnoscią szczeka
                  by ci spadla najpierw na kolana. No chyba, ze dla ciebie bitka to
                  normalka. Dla większosci nauczycielek nie jest to normalne.

                  druga sprawa - weź taką nauczycielkę - np kobitke lat 40, 160 cm
                  wzrostu, muskulow tyle, ile potrzeba do otworzenia sloika z
                  ogórkami - i gimnazjalistę, lat 15 wzrost dajmy na to 170 (podaję
                  bardzo sredni wartość), muskuły ćwiczone codziennie na wf lub na
                  podworku .. (bo jajoglowi raczej tak sie do nauczycielek nie
                  odzywają). Jakie ma ta babka szanse w ogole zadac cios ? .. zastanow
                  się i nie chrzan glupot.
                • kazek100 Re: A w rządzie pana J. Buzka reformę wprowadzała 24.06.09, 09:46
                  Mocno się mylisz.

                  Dzierzgowska miała swój niechlubny wkład, ale za wprowadzenie
                  gimnazjów odpowiadał niejaki Handke, wówczas AWS, czyli taki jaki
                  dzisiejszy PiS. Facet był wielce wierzący, a przy tym chamski, nie
                  słuchał nikogo, obrażał całe otoczenie, wszystko wiedział najlepiej.

                  Co zresztą nie jest ważne. Ważne, że faktycznie był to błąd.
                  Wielokrotnie wtedy zapytywałem "po co? i wśród kilku bzdurnych
                  wynaturzeń jedno było szczere - bo taki system edukacyjny
                  funkcjonował przed II wojną. A więc to było to ideolo...
            • sebor_022 Re: Gimnazja 24.06.09, 10:49
              dlatego uważam że gimnazja powinny byc na podobnych zasadach co szkoły średnie,
              bo to nic dobrego z tego nie będzie. w podstawówce dzieci są za małe zeby coś
              poważnego zrobić, a w szkołach średnich wszyscy są już dojrzalsi poza tym szkoły
              średnie trzymają młodzież krótko i takie wybryki są raczej nie możliwe, a
              gimnazjum jest na zasadach podstawówki co jest błędem.
          • patriotaa Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 09:27
            josef_miejski napisał:
            > hellbert napisał:
            > Hmmm... Mali polacy naśladują tych "dorosłych", w zasadzie tylko
            > > pełnoletnich... polacy sami sobie dają świadectwo... pogratulujcie sobie...
            Wlasnie: jacy dorosli, takie dzieci. Lub nawet troche gorsze beda, jako nastepna
            > generacja. Wszystkie tzw. "metody wychowawcze" wypróbuj najpierw na sobie.
            ------------------------------------------------------------------
            A ja do końca z waszą teoria nie zgodzę się. Powiedzcie mi jakie maja prawa
            rodzice do wychowania dzieci? odp-żadne tylko rodzice maja obowiązki. Ale takie
            prawo stworzono po okrągłym stole gó...arstwo ma tylko prawa a żadnych
            obowiązków. Mówimy ze komuna w całości była zła ale to kłam okrągłego stołu. Za
            komuny dzieciakowi nawet nie przyszło by do głowy wyzywać nauczyciela a już nie
            wspomnę by nauczyciela uczeń kopnął czy uderzył czymkolwiek. Za podobne
            przewinienie byl wyrzucany ze szkoły bez prawa dalszej nauki czyli dostawał tzw
            wilczy bilet. Oczywiście podstawówkę musiał skończyć ale nie dzienna ale
            wieczorowa z obowiązkiem pracy. Zapytam po co te prawa ucznia stworzono? Po to
            by odwrócić uwagę od istotnych spraw korupcyjnych rządu i po to bo takim
            zidiociałym narodem jest łatwiej rządzić i manipulować.
      • josef_miejski Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 23.06.09, 23:12
        ponury.szlifierz napisał:

        > Podziękujmy stadu oświeconych i postępowych "psycholożek" i psychologów,
        > którzy wpoili rodzicom-baranom, że wychowanie i zasady są be, bo tylko
        > niepotrzebnie stresują biedne dzieciątka, ograniczając ich wolność, autonomię
        > i swobodę ekspresji. Podziękujmy, że wymyślili jednostkę chorobową - ADHD -
        > pod którą podciąga się każdy gó...arski wybryk i wyskok. Podziękujmy im, że
        > karcenie utożsamili z katowaniem,
        jakie karcenie masz na mysli?
        Jesli tak traktujesz swoje dzieci, jak tu szczekasz, to juz ich na pewno nie masz.
        Problemy z dziecmi sa bardzo trudne, prostackie i aroganckie "sztuczki" nie
        pomoga ich rozwiazywac.
        Wychowalem 3 dzieci i 5-ro wnuków. Nigdy nie musialem ich "karcic". To nawet na
        pieska nie za bardzo dziala :)
              • josef_miejski Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 23.06.09, 23:44
                Gość portalu: krk napisał(a):

                > widzę ze jednak nie kumasz: klaps dla psa za pogryzienie 7-letniego dziecka nie
                > bedzie bandyckim znęcaniem. Bandyckim znęcaniem jest lżenie nauczycieli,
                > grożenie im, powinieneś to skumać skoro wychowałeś tyle dzieci
                Rzeczywiscie jestes tepy. Dziecko lzy nauczyciela i rzuca w niego globusem, bo
                wczesniej ojciec lzyl to dziecko lub uderzyl je.
                To w te strone dziala, a nie odwrotnie, jak w twojej glowie (skutki pomieszane z
                przyczynami, pewnie po pijaku albo na kacu, normalny dzien/wieczór w 80% rodzin).
                Dobranoc.
                • Gość: bleble Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.radom.vectranet.pl 23.06.09, 23:58
                  jacy wy jestescie zalosni...Boze! moja babcia chodzila do szkoly tuz
                  po wojnie. wtedy edukacja byla w cenie a nauczyciel byl prawie
                  Bogiem. W tej klasie byli chlopcy, ktorzy jak dostali dwoje, to
                  ojciec potrafil takiego syna zlapac w szkole i glowa tluc o tablice
                  za kare. I wyobrazcie sobie, ze wszyscy trzej chlopcy - bici pasem
                  za dwojki ukonczyli szkole, dwoch z nich nawet studia. wszyscy
                  doczekali sie wnukow. Sa normalnymi ludzmi! I nigdy ale to nigdy nie
                  przyszlo im do glowy obrazac nauczycieli, nawet slownie.
                  Ale to byly dawne czasy, dzis nastoletnich bandytow sie rozpieszcza
                  i du..py miodem smaruje
                • hellbert Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 07:59
                  A nie przyszło wam do głowy że sami siebie traktujecie jak
                  bydło "polacy"? Poczytajcie siebie na tym forum. Niby ludzie rozumni
                  to czemu kierujecie się tylko emocjami?? A dzieciska naśladują. Sami
                  się tu lżycie to i dzieciska WAS naśladują. "polacy". A z klapsem
                  sprawa prosta. Stary przestał mi je dawać jak wyrosłem na 2 metry i
                  110 kg mięcha bo się widocznie "polak" już bał że oddam. Teraz tylko
                  obseruje sobie jak sami siebie lżycie i na siebie bluzgacie i
                  zwalacie wine na klapsy. "polacy" Ja nie winny, winny inny.
                • Gość: GQ Co za bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.09, 09:09
                  Przecież dzieci nie naśladują tylko bliskich dorosłych, czy nawet tych dalszych,
                  których spotykają.

                  Żyjemy w XXI w., nie wiecie że mamy niespotykanie dotąd rozwinięte media masowe?
                  Dzieci chłoną chłam z telewizji i z internetu. I mają w d* rodziców, szkołę i
                  innych dorosłych. Ich wychowuje MTV i Fox Kids, Włatcy Móch i inny badziew. I to
                  tutaj leżą przyczyny złego zachowania. A bezstresowe wychowanie tylko to pogłębia.

                  Na Boga, ja mam 25 lat i to wiem, a Wy, stare byki, nie? To jesteście większymi
                  debilami niż te tumanione od wczesnych lat dzieciaki... i co więcej, strach
                  planować potomstwo - bo jak tylko ja (i inni nieliczni) zdają sobie sprawę z
                  zagrożeń, to one nie ustaną, tylko będą narastać. A wtedy nawet najlepsze
                  wychowanie, które zaserwuję "swoim", zda się psu na budę, jeśli ich wszyscy
                  rówieśnicy będą wychowywani zupełnie inaczej... :|
                  • Gość: lee Re: Co za bzdury IP: *.chello.pl 24.06.09, 09:17
                    więc zamknij dziecko w klatce.. serwuj mu tylko czasami "reksia" (to
                    bajka z morałem i bez przemocy), resztę czasu zapełniaj piosenkami
                    fasolek.. Pod żadnym pozorem nie pozwól na kontakt z innym
                    dzieckiem, bo tamto go zbałamuci mentalnie..zresztą to i tak
                    niewykonalne - jak się mieszka w igloo ;p
                    Ale racja, na wychowanie "młodzieży" zbyt wielki wpływ mają
                    media..nadal mam w głowie pewne gó...ary, które nawet xD (iksde)
                    mówiły jako dodatek po "k*rwa"..
                    • Gość: GQ Re: Co za bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.09, 09:26
                      Cieszę się, że pod koniec swojej wypowiedzi zdajesz się jednak zauważać problem....

                      A przypisywanie mi klatek, reksia itd. świadczy o kompletnym braku rozumienia...
                      Ja już wolę dzieci nie mieć, niż je skazywać na życie z debilami, bo zapowiada
                      się katastrofa cywilizacji - tutaj wkrótce będzie syf większy niż po wojnie... i
                      to BEZ wojny. Szczególnie jak się nie nauczymy DOSTRZEGAĆ problemów, bo inaczej
                      trudno mówić o ich rozwiązywaniu... widzisz tu dyskusję na forum? Kto jest winny
                      - szkoła, rodzice, inni dorośli czy bezstresowe wychowanie... sorry, ale na
                      takim poziomie debaty to się g*no naprawi, bo sedno problemu pozostanie
                      niewzruszone. Tak jak z kryzysem finansowym - naprawia się jego skutki, ale nie
                      przyczyny - i wkrótce się o tym, niestety, przekonamy...
                      Do tego piję, jeśli to nie jest jasne...
                      • Gość: lee Re: Co za bzdury IP: *.chello.pl 24.06.09, 09:48
                        Tu nie ma dyskusji, bynajmniej nie kontruktywnej.. Ci za karami będą
                        za nimi nadal, ci przeciw będą przeciw..ale to oni jednak wygrają -
                        no bo jak udeżyć? Zapominają, że to nie ma być bicie tylko kara
                        stosowana w skrajnych przypadkach (i jedynie w nich!). Mnie się raz
                        jeden jedyny w życiu od ojca dostało - i nie mam skrzywionej
                        psychiki, nie chodzę po ulicy i nie mszcze się za ten czerwony od
                        paska tyłek ;/ Ale widzisz sam, jutro o tej rozmowie zapomnimy, nic
                        się nie stało..aż do następnego takiego incydentu..Wtedy Polacy na
                        portalach internetowych znowu będą gromić wkoło to samo.. I na co
                        to? Nic się nie zmieni, będzie nawet jeszcze gorzej. Sam się z żoną
                        zastanawiamy czy mieć teraz dziecko....i nie wiem, czy rzeczywiście
                        izolacja od tego syfu nie będzie lepsza.. A swoje dziecko nie mam
                        zamiaru wychowywać bezstresowo..jak będę musiał to dam klapsa..mimo
                        iż serce rodzica też boli.
                    • Gość: no name Re: Co za bzdury IP: *.4web.pl 25.06.09, 10:19
                      Nie chcę być złym prorokiem, ale sądze, ze edukacja w Polsce będzie
                      zmierzać nieuchronnie w stronę brytyjską czyli tragiczną - kilka
                      szkół elitarnych, społecnzych lub prywatnych i wykształcenie masowe,
                      czesto w klasach przypominajacych sajgon. Najgorzej wyjdą na tym
                      regiony biedne - Sląsk pokopalniany, łódzkie, ściana wschodnia.


                      Generalnie ci, którzy te zmiany wprowadzili spokojnie sobie zeszli,
                      a z całycm syfem będą sie borykać obecni 30 latkowie czyli ostatnei
                      pokolenie wychowane wg starego stylu.
                • Gość: krm Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.toya.net.pl 24.06.09, 09:31
                  josef_miejski napisał:

                  > Gość portalu: krk napisał(a):
                  >
                  > > widzę ze jednak nie kumasz: klaps dla psa za pogryzienie 7-letniego dziec
                  > ka nie
                  > > bedzie bandyckim znęcaniem. Bandyckim znęcaniem jest lżenie nauczycieli,
                  > > grożenie im, powinieneś to skumać skoro wychowałeś tyle dzieci
                  > Rzeczywiscie jestes tepy. Dziecko lzy nauczyciela i rzuca w niego globusem, bo
                  > wczesniej ojciec lzyl to dziecko lub uderzyl je.

                  no proszę, ze mną wszystko jest ok, mimo, że w dzieciństwie trzy razy dostałem w
                  tyłek, ale może to dlatego, że zawsze od matki a nie od ojca?

                  i z perspektywy czasu uważam, że mi się należało bo do grzecznych nie należałem,
                  raz gdy o mało nie spaliłem domu bawiąc się ogniem, dwa razy dostałem za
                  znęcanie się nad zwierzętami, teraz nie dopuszczam takiej myśli aby móc zrobić
                  krzywdę zwierzęciu, gdyby nie te lania być może byłbym teraz degeneratem?

                  i gdy już będę miał dzieci gdy na to zasłużą też dostaną po tyłku

                  ale po tylko i gdy naprawdę zasłużą, kolega z klasy dostawał od ojca gdzie
                  popadnie jakimś kablem gdy tylko dostał w szkole dwóję, to uważam za niedopuszczalne


                  ale josef_miejski nie rozumie różnicy, dla niego nie można karać, więc po co
                  poprawczaki i więzienia, nie lepiej z bandziorem porozmawiać i mu wytłumaczyć???

                  nieraz kara musi być!
                  • Gość: lee Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.chello.pl 24.06.09, 09:54
                    Niektórym nie wytłumaczysz czym jest "kara" i kiedy należy ją
                    zastosować. I bardzo dobrze, że dostałeś męcząc zwierzaki, bez tego
                    dostałbyś WYRAŹNY sygnał, że przypalanie kotów nie jest zabronione -
                    a przecież od tak śmiesznie miauczą jak się futerko pali! ..więc
                    skoro nie zabronione a daje emocji - to czemu nie zrobić tego
                    jeszcze raz? U tu właśnie wkracza surowa ręka ojca, który ukarze
                    syna nie powodowany zboczoną satysfakcją lecz ojczymym bólem, że
                    jego dziecko zrobiło coś bardzo złego i to on właśnie musi mu tą
                    karę wymierzyć. Czy ktoś pomyślał wogóle co może czuć normalny
                    rodzić będąc zmuszonym uderzyć swoją pociechę? ;/
                  • josef_miejski Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 16:18
                    Gość portalu: krm napisał(a):

                    > josef_miejski napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: krk napisał(a):
                    > >
                    > > > widzę ze jednak nie kumasz: klaps dla psa za pogryzienie 7-letniego
                    > dziec
                    > > ka nie
                    > > > bedzie bandyckim znęcaniem. Bandyckim znęcaniem jest lżenie nauczyc
                    > ieli,
                    > > > grożenie im, powinieneś to skumać skoro wychowałeś tyle dzieci
                    > > Rzeczywiscie jestes tepy. Dziecko lzy nauczyciela i rzuca w niego globuse
                    > m, bo
                    > > wczesniej ojciec lzyl to dziecko lub uderzyl je.
                    >
                    > no proszę, ze mną wszystko jest ok,
                    Nie jest z toba daleko wszystko ok. Popierasz przemoc fizyczna w stosunku do
                    dzieci i zwierzat. Jestes wiec zwyklym kryminalista.

                    > mimo, że w dzieciństwie trzy razy dostałem
                    > w
                    > tyłek, ale może to dlatego, że zawsze od matki a nie od ojca?
                    >
                    > i z perspektywy czasu uważam, że mi się należało bo do grzecznych nie należałem
                    > ,
                    > raz gdy o mało nie spaliłem domu bawiąc się ogniem, dwa razy dostałem za
                    > znęcanie się nad zwierzętami, teraz nie dopuszczam takiej myśli aby móc zrobić
                    > krzywdę zwierzęciu, gdyby nie te lania być może byłbym teraz degeneratem?
                    >
                    > i gdy już będę miał dzieci gdy na to zasłużą też dostaną po tyłku
                    >
                    > ale po tylko i gdy naprawdę zasłużą, kolega z klasy dostawał od ojca gdzie
                    > popadnie jakimś kablem gdy tylko dostał w szkole dwóję, to uważam za niedopuszc
                    > zalne
                    >
                    >
                    > ale josef_miejski nie rozumie różnicy, dla niego nie można karać, więc po co
                    > poprawczaki i więzienia, nie lepiej z bandziorem porozmawiać i mu wytłumaczyć??
                    > ?
                    >
                    > nieraz kara musi być!
                    Kara musi byc zawsze! Zgadzam sie w 100%. I dla dzieci, i dla piesków.
                    Ale kara to nie wykorzystywanie przemocy fizycznej.
                    Nawet w stosunku do najwiekszych zbrodniarzy zadna policja na swiecie nie uzywa
                    kary cielesnej, bo to przestepstwo.
                    A co dopiero karanie uderzeniem dziecka czy zwierzecia.
                    Kara tak, owszem, ale bicie jako kara - nigdy!
                    Uderzyc mozna i trzeba wylacznie w koniecznej obronie wlasnej.
                    Tak chce prawo, tak rozstrzyga tez kultura osobista czlowieka.
                    Ale
                    • nikodem_73 Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 19:51
                      > Nie jest z toba daleko wszystko ok. Popierasz przemoc fizyczna w stosunku do
                      > dzieci i zwierzat. Jestes wiec zwyklym kryminalista.

                      W kwestii formalnej - kryminalistą jest ktoś skazany prawomocnym wyrokiem. Póki
                      co nawet jawne poparcie dla kar chłosty, obcinania rąk złodziejom, albo kary
                      śmierci nie jest nawet wykroczeniem.

                      > Nawet w stosunku do najwiekszych zbrodniarzy zadna policja na swiecie nie uzywa
                      > kary cielesnej, bo to przestepstwo.

                      Bruahahahahahahaha. Oszywiście. A pałki, kajdanki, działka wodne, gaz łzawiący i
                      amunicję mają jeno w muzeum aby móc pokazywać jak to kiedyś nieludzko traktowano
                      ludzi. :> Dziś podczas np. zamieszek ze wszystkimi się rozmawia i się im
                      tłumaczy, że są niegrzeczni :>

                      > Uderzyc mozna i trzeba wylacznie w koniecznej obronie wlasnej.
                      > Tak chce prawo, tak rozstrzyga tez kultura osobista czlowieka.

                      Nie, nie tylko. Masz prawo uderzyć gdy aby chronić siebie, ale także aby chronić
                      życie/zdrowie innych, a także swoją/cudzą własność. Dlatego wolno Ci dać w
                      mordę, złapanemu na gorącym uczynku, złodziejowi, związać go i wezwać policję.
                      To czego zabrania prawo to ATAK, nie zaś obrona. Taka subtelna różnica.
                    • Gość: ccc Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.chello.pl 10.07.09, 00:59
                      Bzdura, czasami kara cielesna musi być i kropka.
                      Np. sąsiadka wiele razy tłumaczyła swojej 2 letniej córeczce, że nie
                      wolno się wyrywać i wbiegać na ulicę samą kiedy przez nią przechodzą,
                      i to nie skutkowało, natomiast raz i drugi dostała klapsa i już nie
                      próbuje się wyrywać.
                      Są sytuacje w których dzieci o określonej mentalności muszą tego
                      klapsa dostać, choć nie wiadomo co za bzdury wygadywali psycholodzy i
                      psycholożki.
                • Gość: nikt Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.2-85.cust.bluewin.ch 24.06.09, 16:46
                  Coś mi się wydaje, że kiedyś zdecydowanie częściej bito dzieci w domach i jakoś nie widać było problemów na ulicach. Obecnie dużo sie mowi, aby dzieci nie bić i pewnie coraz mniej dzieci jest bitych w domu, a problem agresji wśród młodzieży narasta. Jeżeli jest to wynikiem bicia w domach to oznaczałoby, że wiekszość rodziców zwyczajnie maltretuje swoje dzieci.
                  Wg mnie nadużywanie kar cielesnych powoduje raczej strach przed innymi ludźmi i brak wiary w siebie. Swojego syna staram sie wychować bez bicia (sam mam niemiłe wspomnienia), niestety muszę przyznać, że jest to w praktyce dość trudne. Można tłumaczyć, ale jeżeli dziecko zawsze "wie lepiej" to trudno cokolwiek osiągnąć, trzeba dużo cierpliwości.
                  Zresztą nawet psychologowie dziecięcy miewają kłopoty ze swoimi pociechami, a co dopiero zwykli szarzy ludzie, bez przygotowania. W końcu w żednej szkole nie uczą rodziców jak wychować dzieci i zostaja tylko metody znane z dzieciństwa, ewentualnie z braku czasu metoda na śweity spokój czyli TV i komputer. Ja myślę że całe społeczeństwo mam ten sam problem, który aby go rozwiązać wymaga pewnych radykalnych i niezbyt popularnych zmian, więc nikt tym sie nie zajmie.
                  Akurat nie lubie Giertycha, ale sądze, że próba wprowadzenia dyscypliny w szkole to był krok we właściwa strone.
              • krawiec6661 Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 03:00
                Gadacie jak ślepcy o kolorach... Dawać klapsy czy nie dawać... Nie ma odpowiedzi
                na to pytanie, wychowanie tu właśnie sztuka wybierania kiedy jaką metodę
                zastosować i w jaki sposób. Nieraz trzeba porozmawiać, nieraz odebrać jakieś
                przywileje, a tak czy owak zawsze daje się jakiś przykład dzieciakowi własnym
                postępowaniem. Sprowadzanie problemu do pytania "bić czy nie bić" jest głupie.

                O wychowaniu pisze się grube książki, polecam poczytac cokowliek zanim
                zaczniecie głupawo pokrzykiwać o "róbta co chceta"... Każda przesada jest nie
                wskazana, nie wolno ani zbytnio rozpieszczać, ani zbyt mocno bić, bo można
                zwyczajnie dziecko trwale okaleczyć. Ile potrzeba aby omyłkowo strzelić małego
                klamrą od pasa w oko? Radzę czasem myśleć, to zapobiega tragediom.

                A co do nauczycieli, to łatwo sobie pokrzyczeć na forum, trudniej reagować w
                realnej sytuacji. Uderzysz dzieciaka, a on cię kopnie w jaja i jeszcze cię
                aresztują a potem oskarżą o pedofilię. Żałosne jest tez spychanie całej
                odpowiedzialności za wychowanie dzieciaka na szkołę... Widywałem rodziców,
                którzy potrafią tylko zapytać dzieciaka "co w szkole" i uważają, że już spełnili
                swój rodzicielski obowiązek "rozmawiania z dzieckiem".
              • gonzo44 jakaś lipa... 24.06.09, 07:34
                Gość portalu: krk napisał(a):

                > widzę ze jednak nie kumasz: klaps dla psa za pogryzienie 7-
                >letniego dziecka nie bedzie bandyckim znęcaniem. Bandyckim
                >znęcaniem jest lżenie nauczycieli, grożenie im, powinieneś to
                >skumać skoro wychowałeś tyle dzieci

                to chyba jakaś lipa co ten gość wypisuje. jak się wychowało 3 dzieci
                i 5 wnuków to ma się więcej lat które dają rozsądek, dystans,
                stonowanie i doświadczenie zyciowe. ten gość co pseudo-politycznie-
                poprawne dyrdymały z księżyca wypisuje, obraża ("głupi jesteś") itd.
                na takiego mi nie wygląda. teraz chojraka struga, ale zmieni zdanie,
                gdy za parę, kilkanaście latek werwa minie, laseczkę się kupi bo
                kulaski słabe, i mu na ulicy jakiś gnojek na ulicy przy...li bo nie
                chciał dziadek siateczki z emeryturką oddać. a siateczkę i tak mu
                zabiorą...
        • Gość: JoannaP. Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.09, 10:00
          Właśnie. Trafiasz w sedno, agresja zawsze rodzi agresję. Najbardziej agresywne dzieci i młodzież pochodzą z domów, w których jest agresja. Klapsy nie są potrzebne, jeśli rodzic jest konsekwentny i świadomie kieruje dzieckiem. Nieraz widziałam jak bezradna mamusia 10 minut prosi malca, by zszedł z huśtawki i ustąpił miejsca dzieciom w kolejce, zamiast go po prostu z tej huśtawki zdjąć. Problem w tym, ze większość obecnych rodziców sama nigdy nie dorosła, nie daje dzieciom poczucia bezpieczeństwa, nie stawia wymagań i potem dzieciak zastanawia się, co jeszcze musi zrobić, by ktoś wreszcie go powstrzymał, zauważył...Nie w klapsach rzecz, ale stawianiu wymagań i konsekwencji. Żelaznej.
      • Gość: q Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.wroclaw.mm.pl 24.06.09, 07:47
        Po co piszesz tego typu głupoty? Po pierwsze słowo psycholożka istnieje, więc wrzucanie jej w cudzysłów nie ma sensu. Po drugie nikt nie postuluje braku wychowania i zasad. Wręcz przeciwnie. Przy laniu dzieciaków tych zasad wyraźnie brakuje, bo to pokazuje słabość, bezradność i brak argumentów. Ludzie idą na łatwiznę i nie mając nic do powiedzenia mówią do dzieciaka: "nie filozofuj", albo go tłuką i są zadowoleni. Co do ADHD to coś takiego obiektywnie istnieje i dziwi mnie, że to kwestionujesz. To, że (zapewne dużą) część przypadków dzieci-potworów się pod to niesłusznie podciąga to inna kwestia. Dzieci mają prawa i nie za bardzo rozumiem co Cię w tym dziwi. Dorośli też mają prawa i trzeba chyba dzieci uczyć, że je posiadają, tym bardziej, że za prawami idą obowiązki. Przywileje z kolei to mają dorośli ze związków zawodowych głównie i niech tak już pozostanie. Poza tym podejrzewam, że duża część tych czubków znęcających się nad nauczycielami przenosi agresję z własnych domów.
        • Gość: Gość Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.acn.waw.pl 24.06.09, 08:27
          > Po pierwsze słowo psycholożka istnieje, więc w rzucanie jej w
          > cudzysłów nie ma sensu.

          Nie chodzi o to, że nie istnieje. Podpowiem - do tej pory była "pani psycholog"
          i nikt się nie oburzał.

          > Co do ADHD to coś takiego obiektywnie istnieje i dziwi mnie, że to
          > kwestionujesz.

          Co to znaczy "obiektywnie"? Wszystko o czym masz świadome bądź nieświadome
          zdanie jest subiektywne.
        • polsz Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 08:47
          takie słowo nie istnieje, wszelkie "lożki" to wynalazek nawiedzonych feministek.
          Ostatnio usłyszałem jak w jakimś porannym programie rozmawiały takie debilki o
          "reżyserce". Z rozmowy wynikało, że chodzi o kobietę reżysera ale one używały
          określenia reżyserka. Tylko, że w języku polskim reżyserka to pomieszczenie lub
          potocznie zajęcie reżysera. I to właśnie takie nawiedzone debilki mówią jak mamy
          wychowywać swoje dzieci.
          I jeszcze jedno. Znajomi byli uczestnikami programu "Superniania"(czy jakoś tak)
          i stwierdzili, że nigdy więcej. Dzieci przed ujęciami były celowo podkręcane by
          osiągnąć oczekiwany efekt a czarodziejskie uspokajanie przez nianie ćwiczono
          setki razy. Po zniknięciu ekipy dzieciaki zachowywały się jeszcze gorzej
        • Gość: pik Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.chello.pl 24.06.09, 09:32
          Zapomniałeś o czymś bardzo ważnym - ta g*wnarzeria świetnie zdaje
          sobie sprawę ze swoich praw! Ilekroć słychać "i co zrobisz mi coś?
          mam swoje prawa!" czy "nie masz prawa mnie tknąć a ja mogę ci nalać
          na głowę"...i powiedz, mylą się? Te prawo do niektykalności było
          dane nie w tym czasie lub nie tym osobom..ono ma chronić a nie
          prowadzić do nadużyć - bo przecież mi nic nie zrobisz. Przypomina mi
          to tych wszystkich dyplomatów, którzy zapierniczają po pijaku przez
          miasto 150 i nawet nie można ich zatrzymać - bo przecież immunitet i
          takie inne.. tak samo jest z młodzieżą - zachłystnięta wolnością i
          przekonaniem o swojej nietykalności staje się coraz bardziej
          arogancka i pozbawiona szacunku do kogo i czego kolwiek.. Zaczynam
          podejżewać skąd za to ich ciągłe dążenie do autodestrukcji..zbyt
          wiele jackassa? Eksperymenty z alkoholem, używkami? Brak adrenaliny
          i bólu fizycznego?...ja swój miałem swoją adrenalinę w dniu każdej
          swojej wywiadówki w szkole i nie potrzebowałem więcej..ból też był
          ale w innych okolicznościach a od rodziców tylko raz (za to
          skutecznie na całe życie..). Może g*wnarzerii brakuje tych emocji
          właśnie i zamiast ojcowskiego pasa, muszą ratować się jakimiś innymi
          boźdcami?
      • m2h Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel 24.06.09, 10:21
        Dzieci

        Dziecko krytykowane uczy się potępiać.
        Dziecko otoczone wrogością uczy się agresji.
        Dziecko żyjące w strachu uczy się lękliwości.
        Dziecko doświadczające litości uczy się rozczulać nad sobą.
        Dziecko wyśmiewane uczy się nieśmiałości.
        Dziecko otoczone zazdrością uczy się zawiści.
        Dziecko zawstydzane uczy się poczucia winy.
        Dziecko zachęcane uczy się wiary w siebie.
        Dziecko otoczone wyrozumiałością uczy się cierpliwości.
        Dziecko chwalone uczy się wdzięczności.
        Dziecko akceptowane uczy się kochać
        Dziecko otoczone aprobatą uczy się lubić siebie.
        Dziecko darzone uznaniem uczy się, ż dobrze mieć cel.
        Dziecko żyjące w otoczeniu, które potrafi się dzielić, uczy się hojności.
        Dziecko traktowane uczciwie uczy się prawdy i sprawiedliwości.
        Dziecko żyjące w poczuciu bezpieczeństwa, uczy się ufności.
        Dziecko otoczone przyjaźnią uczy się radości życia.
        Jeżeli żyjesz w spokoju, twoje dziecko będzie żyło w spokoju ducha.
        W jakim otoczeniu żyje twoje dziecko?

        Dorothy Law Nolte
      • Gość: ferning Re: Bujaj się, czyli jak uczniowie lżą nauczyciel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 10:23
        Widzę, że nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.
        Każdy psycholog (poza idiotami, bo tacy są w każdym zawodzie)że zasady są
        podstawą dobrego wychowania dziecka. Co do ADHD - też się mylisz. Tak to właśnie
        jest gdy za poważne tematy zabierają się domorośli psychologowie, nie mający
        żadnej wiedzy na ten temat poza filmami i serialami amerykańskimi itp. Pamiętaj,
        że wychowanie bezstresowe to nie jest coś zgodnego z psychologią lecz MODA. Nic
        więcej.

        Wracając do tematu - to raczej BRAK wychowania i tak jak ktoś już zauważył -
        naśladowanie dorosłych. Dzieci uczą się podobnych zachowań od osób które są dla
        nich autorytetami. Starszy brat, siostra, koleżanka, mamusia i tatuś itp.

        A tak na marginesie - Panie Ponury, Skąd w tobie tyle złości na psychologów
        skoro dla każdej odrobinę obeznanej i myślącej osoby, nie mogłeś mieć żadnego z
        nimi realnego kontaktu? Praktycznie wszystko co napisałeś to brednie. Napisane
        przez głupotę i niewiedzę (co często idzie w parze) albo świadomie - jeszcze gorzej.
        Analogia: mógłbyś obwiniać meteorologów, że przez nich jest nie taka pogoda na
        jaką masz ochotę. Ten sam poziom.
        Zajmij się czymś pożytecznym zamiast siać zabobony.
      • Gość: pomyłka to bicie dzieci wszystkiemu winne! IP: *.nplay.net.pl 24.06.09, 11:37
        Ciekawe spostrzeżenia, ale częściej jest tak, że kłopoty sprawiają nie dzieci,
        które nie są bite, ale wręcz odwrotnie, dzieciaki które lżą i biją nauczycieli
        bo wyniosły ten wzorzec z domu (bezsensowna przemoc psychiczna i fizyczna ze
        strony najbliższych). Trochę zainteresujcie się tematem a nie dopasowujecie
        każdą patologię do swojej tezy z góry upatrzonej, czyli bicie dzieci jest
        sposobem na ich wychowanie. No i jeszcze że prowodyrem całej tej patologii jest
        Owsiak.
        • Gość: GQ Tu się strasznie mieszają pojęcia!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.09, 11:53
          Już nie wnikam kto bardziej miesza, a kto mniej - ale pewne osoby na tym forum
          już zaznaczały, że nie o bicie chodzi - ale o tzw. "karę", dyscyplinę,
          konsekwencję. A karą najsurowszą czasem musi być klaps! Najgorszy jest brak
          konsekwencji! I "róbta co chceta" w kontekście wychowania akurat jest szkodliwe
          - możesz robić co chcesz, ale w pewnych ramach, a nie zawsze, wszędzie i jak ci
          się podoba. Chyba trudno się z tym nie zgodzić?

          Przecież tu nikt nie postuluje, żeby dzieci wychowywać poprzez katowanie i
          lżenie - no litości!!!