39-latka zginęła na przejściu dla pieszych

08.07.09, 14:47
To chciała przejść czy przejechać rowerem?
Kiedy w końcu policja zacznie kontrolować okolice przejść i przejazdów
rowerowych. Coraz więcej osób ginie na nich, gdyż kierowcy nawet nie zwalniają
na nich do limitowanej prędkości. O zachowaniu szczególnej uwagi nie ma już w
ogóle mowy.
    • Gość: on Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 15:06
      Przecież jest jasno napisane: chciała przejechać rowerem po
      przejściu dla pieszych. A dosadniej odp... się od kierowcy bo to nie
      on złmał przepisy.
      • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:43
        Gość portalu: on napisał(a):

        > Przecież jest jasno napisane: chciała przejechać rowerem po
        > przejściu dla pieszych. A dosadniej odp... się od kierowcy bo to nie
        > on złamał przepisy.


        Nie jest jasno napisane:

        "Do wypadku doszło ok. 5.30. Kobieta z rowerem chciała przejść na drugą stronę
        ulicy Łąkowej"

        A kierowca jest co najmniej współwinny, gdyż nie zachował szczególnej
        ostrożności na przejściu dla pieszych. Nawet jeżeli kobieta jechał rowerem to
        nie spadła nagle z nieba, tylko wcześniej znajdowała się w pobliżu przejścia.
        Kierowca natomiast powinien przewidzieć również to, że będzie
        wjeżdżała/wchodziła na jezdnię i odpowiednio zwolnić, ewentualnie wyhamować.
        • annniii Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:59
          A co on jest jasnowidzem, że miał "przewidzieć" co się za chwilę wydarzy? Nie
          zawsze się tak da...
          • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 16:27
            annniii napisała:

            > A co on jest jasnowidzem, że miał "przewidzieć" co się za chwilę wydarzy? Nie
            > zawsze się tak da...

            Nie trzeba być jasnowidzem, wystarczy popatrzeć trochę szerzej niż czubek
            swojego nosa i 100 metrów ulicy przed sobą.
            • Gość: jatoja Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! IP: *.milczanska.net 08.07.09, 20:30
              Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. Kierowca, jadąc, widzi pobocza drogi, a nie
              ileś metrów wgłąb chodnika. Widzi idącego pieszego, ale nie zdąży zauważyć
              rowerzysty, który się porusza szybciej. Dlatego w kodeksie drogowym jest zakaz
              przejeżdżania na rowerach przez przejście dla pieszych!
              • garym Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 08.07.09, 20:45
                Gość portalu: jatoja napisał(a):

                > Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. Kierowca, jadąc, widzi pobocza drogi, a nie
                > ileś metrów wgłąb chodnika.

                Słaby kierowca owszem tylko drogę. lepszy lub rozważniejszy widzi więcej

                > rowerzysty, który się porusza szybciej. Dlatego w kodeksie drogowym jest zakaz
                > przejeżdżania na rowerach przez przejście dla pieszych!

                Większość kierowców nawet nie zdąży odróżnić czy to jest przejście czy również
                przejazd dal rowerzystów. podejrzewam, że w ogóle przejścia nie zauważa.
                Możemy sobie rozstrzygać czy była to wina rowerzystki czy też nie, co jej życia
                nie zwróci. Prawda jest jednak taka, że gdyby ten kierowca jechał w tym miejscu
                ostrożnie to do wypadku śmiertelnego by nie doszło. Niestety większość kierowców
                ignoruje całkowicie przejścia dla pieszych.
                • zigzaur Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 08.07.09, 22:02
                  Jad, zawiść i gorycz pod adresem zmotoryzowanych.

                  Zrób z tym coś! Może psychoterapia?
                  • garym Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 08.07.09, 22:15
                    Nie zawiść bo sam tez jestem kierowcą. Przerażenie natomiast jak bezmyślni są w
                    Polsce kierowcy.
                    • zigzaur Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 08.07.09, 22:30
                      Pierwsze zdanie jest zaskakujące.

                      Zdarzają się bezmyślni kierowcy. Ale znacznie więcej jest bezmyślnych rowerzystów. Jazda rowerem bez oświetlenia i w ciemnym ubraniu to codzienny widok.
                      • Gość: aga Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! IP: *.ibch.poznan.pl 10.07.09, 11:11
                        Tu zgadzam się w 100%!
                        Jak zaczęłam jeździć samochodem zmieniłam sposób jazdy rowerem!
                        to się tylko tak wydaje, że samochód ominie nas za każdym razem - możesz trafić
                        na gościa po piwku itd...już nie jadę jak święta krowa...
                        a to, że rowerzyści nie zachowują ostrożności i czasami w nocy bez światła czy
                        nawet odblasków po ulicach brykają to prawie próba samobójcza ...
                        • Gość: Piccolo_Jr Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! IP: 213.17.211.* 10.07.09, 11:43
                          Gość portalu: aga napisał(a):

                          > Tu zgadzam się w 100%!
                          > Jak zaczęłam jeździć samochodem zmieniłam sposób jazdy rowerem!
                          > to się tylko tak wydaje, że samochód ominie nas za każdym razem -
                          możesz trafić
                          > na gościa po piwku itd...już nie jadę jak święta krowa...
                          > a to, że rowerzyści nie zachowują ostrożności i czasami w nocy bez
                          światła czy
                          > nawet odblasków po ulicach brykają to prawie próba samobójcza ...

                          I właśnie tu częściowo jest problem. Wielu pieszych i rowerzystów
                          nigdy nie prowadziło samochodu i nie mają zielonego pojęcia o fizyce
                          zachowania pojazdu (zresztą sporo kierowców też tego pojęcia o
                          zgrozo nie ma).
                          Potem myślą sobie że samochód czy co gorsza ciężarówkę czy tramwaj
                          to można sobie od tak zatrzymać.
                          A co gorsza nie mają czasem pojęcia czym ich zachowanie im samym
                          grozi.
                          Widziałem jakiś czas temu w nocy taką zamobójczynię rowerzystkę
                          objuczoną bagarzami dzielnie pedałującą na nieoświetlonym wówczas
                          odcinku ulicy Hetmańskiej między Rolną a Rondem Starołęka jadącą w
                          kierunku tej drugiej lokalizacji. Naprawdę trzeba być naiwnym żeby
                          myśleć że ledwo palące się migające światełko może ją uchronić od
                          utraty życia jak auta jadące mają tam ok 100km/h. Na szczęście
                          zdążyłem ominąć...
                    • wkkr Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 11.07.09, 16:35
                      garym napisał:

                      > Nie zawiść bo sam tez jestem kierowcą. Przerażenie natomiast jak
                      bezmyślni są w
                      > Polsce kierowcy.
                      =======================
                      A bezmslność polskich rowerzystów oraz pieszych ciebie nie przeraża?
                      Przecież nie jest tak, że kierowcy są be a rowerzyści cacy.
                      PS
                      Ja jestem nie tylko kierowca, ale takrze sowerzystą oraz pieszym.
                      Mam też wyobraźnię. Dlatego staram się przewidywać rozwój sytuacji
                      na drode nie tylko jako kierowca ale takze jako rowerzysta i pieszy.
                      Na drodze trzeba zachowywać się tak by nie utrudniać życia innym bez
                      względu na środek transportu.
                • wkkr Re: Ty chyba nie wiesz o czym mówisz! 11.07.09, 16:32
                  Rowerzysta nawet na przejeździe dla rowerów nie ma pierwszeństwa
                  przejazdu.
                  On też musi zachować ostrożność.
                  -=====
                  Tam nie bylo przejazdu dla rowerów, więc te rozważania nie mają
                  sensu.
          • Gość: kontemplator07 Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 16:57
            W terenie zurbanizowanym (przy 50 km/h) przed przejściem nalezy
            zwolnić i zachować szczególną ostrożność - niezaleznie, cy piesi są
            na przejściu czy ich nie ma. W tych warunkach pojawienie się
            jadącego rowerzysty na przejściu może być niespodzianką (co jest
            przewinieniem rowerzysty), ale nie musi sie skończyć tragicznie.
            • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 18:18
              Nie ma czegoś takiego jak "teren zurbanizowany", jest tylko zabudowany.

              Nie ma określonej definicji "zwolnienia".
              • Gość: Włodek z Grunwaldu sposób myślenia IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 20:12
                Pójdę dalej drogą dedukcji - z tych "definicji" zapewne w Twoim mniemaniu
                wynika, że kierowca nie musi wykazywać się odpowiedzialnością, gdyż jest
                silniejszy...oups...pardon...miał pierwszeństwo...

                Z tego co pamiętam z dyskusji wcześniejszych, to komunę znasz z opowiadań. Ale
                to myślenie...taką "żelazną konsekwencją" wykazywali się słabi ludzie
                uzasadniając, że nie wstąpią do Solidarności, gdyż przez nią dzielą się rodziny,
                Polacy tracą jedność. To były powszechne stwierdzenia. Tylko 1/3 Polaków wzięła
                udział w ruchu Solidarności, tylko 1/3 Polaków wzięła udział w wyborach 4
                czerwca obalając komunizm. Zastanów się lepiej krytycznie i w cichości swego
                ducha (dużo życia przed Tobą, bycia i rozwoju w polskim społeczeństwie, więc nie
                o ekshibicjonizm i moją rację mi chodzi), jak Ty naprawdę myślisz i czujesz, kim
                naprawdę jesteś, że posuwasz się do takich słabych emocji. Mam nadzieję, że NIE
                odpowiesz na ten post, co mam nadzieję zaświadczy, że się nad tym co napisałem
                zastanowisz.
                • zigzaur Re: sposób myślenia 08.07.09, 21:32
                  Post zawiera ogromną ilość fantazji, do których oczywiście nie ustosunkowuję się.
        • Gość: stachu Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.210.56.107.getinternet.no 08.07.09, 18:43
          nie do konca sie z toba zgodze, jesli przejscie jest niewidoczne, np
          sa krzaki z ob u stron, kierowca wrecz powinien stanac i zobaczyc czy
          ktos zza krzakow nie wychodzi. a ta pani wrecz wyjechala z tego co
          pisza. a osobna sprawa ze polscy kierowcy kompletnie nie licza sie z
          piszymi i pasami dla pieszych, wiem co pisze bo mieszkajac za
          granica widze takie sytuacje, piszy zbliza sie do przejscia dla
          pieszych sznur aut staje, nikt na nikogo nie trabi. no ale do tego my
          w polsce chyba nigdy nie dorosniemy.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu spójrz na Włochy IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 20:17
            Tam także nikt nikogo nie przepuszcza przez przejście. Ale wszysy jeżdżą dość
            uważnie, nikt nie patrzy na swój nos i paznokcie w czasie jazdy, a jak pytluje
            przez telefon, to też z koncentracją na szosie. A piesi i rowerzyści o tym
            wiedzą i wychodzą tak by samochód fizycznie miał możliwość się zatrzymać. I
            wtedy ostro hamuje cały rządek, nikt nie złorzeczy, nie trąbi. Po prostu każdy
            szanuje swoją cierpliwość, ale i rozumie, że innemu mogła się już wyczerpać. W
            Polsce w takiej sytuacji są dwie możliwe reakcje - kierowca się reflektuje i
            myśli "o ku..miał pierwszeństwo", albo " o ku...że też znów muszę się
            zatrzymywać" i wygraża temu słabemu co mu w drogę wlazł.
        • drhuckenbush Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 10.07.09, 19:41
          Dojezdzajac do przejscia dla pieszych podswiadomie szukamy pieszego. Czyli
          obiektu, ktory porusza sie powoli - a co za tym idzie, jest bardzo blisko
          przejscia. Rower porusza sie duzo szybciej i moze byc daleko od przejscia, a
          przed sama maske nam nagle wjechac. Dlatego nalezy karac ogromnymi madatami
          kretynow, ktorzy jezdza rowerem po przejsciu dla pieszych.
        • wkkr Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 11.07.09, 16:27
          garym napisał:

          > Gość portalu: on napisał(a):
          >
          > > Przecież jest jasno napisane: chciała przejechać rowerem po
          > > przejściu dla pieszych. A dosadniej odp... się od kierowcy bo to
          nie
          > > on złamał przepisy.
          >
          >
          > Nie jest jasno napisane:
          >
          > "Do wypadku doszło ok. 5.30. Kobieta z rowerem chciała przejść na
          drugą stronę
          > ulicy Łąkowej"
          >
          > A kierowca jest co najmniej współwinny, gdyż nie zachował
          szczególnej
          > ostrożności na przejściu dla pieszych. Nawet jeżeli kobieta jechał
          rowerem to
          > nie spadła nagle z nieba, tylko wcześniej znajdowała się w pobliżu
          przejścia.
          > Kierowca natomiast powinien przewidzieć również to, że będzie
          > wjeżdżała/wchodziła na jezdnię i odpowiednio zwolnić, ewentualnie
          wyhamować.
          ==============
          Człowieku!
          Nie wiesz co potrafią zrobić ludzie na jezdni!
          Mi ostatnio, pewien starszy jegomość odbił rowerem w lewo tuż przed
          maską samochodu, nie sygnalizując tego wcześniej! Jedynie dzięki
          temu, że jechałem jakieś 50 km/h i wjechałem na chodnik
          nieszczęśnika nie rozjechałem! A on nawet się nie obejrzał!
      • Gość: Włodek z Grunwaldu nie ważni ludzie, ważny przepis - HomoSovieticus IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 17:36
        są wśród nas! Miejmy tego świadomość. Tej zgnilizny się nie wypleni prędzej niż
        za 3 pokolenia.

        Ostatnio znów miałem przygodę podczas porannego joggingu. Biegłem w stronę
        przejścia dla pieszych na ruchliwą o poranku Marcelińską na Grunwaldzie.
        Zwolniłem nie chcąc kolidować z rozpędzonym samochodem, po czym wbiegłem gdy ten
        był już za przejściem. Do przejścia zbliżał się Renault Megane. Zbliżał się
        szybko, o 50 km/h nie było mowy, jakieś 70-80 (ale odległość była taka, że i ze
        100 km/h by się zatrzymał). Przebiegłem przez przejście, jednak jechał tak
        szybko, że by mnie nie najechać (Marcelińska jest dość szeroka) musiał mnie
        minąć. A niestety nie przyszło mu do głowy uczynić to zawczasu, odbić bliżej
        pasa na jezdni skoro widział biegnącego, nie przyszło mu do głowy zdjąć nogę z
        gazu choć na ułamek sekundy. Niestety postąpił jak człowiek w wątku o
        samo(chodo)lubnych 50+ i jadą szybko, skrajem jezdni (według linijki PRD)
        próbował mnie wystraszyć. Nie próbował jednak najechać, gdyż spychał mnie
        zatrzymując się i stanął już okrakiem na samym przejściu dla pieszych wyzywając
        bez wyzwisk, że przez przejścia się nie biega. W przeciwieństwie do poprzedniego
        przypadku nie odgrywałem sie na nim bębnieniem w karoserię, zapytałem tylko, czy
        miał kłopot z dostrzeżeniem mnie, gdy powtórzył swoją sentencję, skwitowałem go
        by się zastanowił czy jest policjantem, czy człowiekiem potrafiącym myśleć. Z
        góry przepraszam wszystkich policjantów poznańskich za niesłuszną imputację,
        gdyż akurat zdrowy rozsądek policji w Poznaniu stoi zasadniczo na wysokim
        poziomie, a miałem na myśli zdecydowanie przysłowiowego milicjanta-służbistę.
        Pan ów również należał do pokolenia 50+. Niestety.

        W mojej okolicy biega kilkadziesiąt osób. Większość co prawda po południu, czy
        wieczorem, ale i rano sporo. Ciekawe, czy też mają takie przygody jak ja :-)
        • zigzaur Re: nie ważni ludzie, ważny przepis - HomoSovieti 08.07.09, 18:22
          Bieganie po jezdni świadczy o zmęczeniu życiem i zamiarach przeniesienia się do lepszego świata. Tylko po co komplikować życie kierowcom. Nie lepiej się powiesić?
        • Gość: uki Re: nie ważni ludzie, ważny przepis - HomoSovieti IP: 194.156.44.* 08.07.09, 18:43
          Prawda jaest taka, że kierowca miał rację!!! Jak widzę rowerzystów,
          albo biegających imbecylów po ulicach, to mi się w kieszeni otwiera!
          • Gość: Włodek z Grunwaldu wcale mnie to nie zdziwiło IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 20:05
            Takich jak Ty homo sovieticus wykorzystujących siłę w celu poprawiania
            samopoczucia otacza nas wcale wielu. Naprawdę to postawa zupełnie nie rzadka. Co
            nie znaczy, że masz być z czego zadowolonym...
            • zigzaur Re: wcale mnie to nie zdziwiło 08.07.09, 22:03
              ???
        • alfalfa Re: nie ważni ludzie, ważny przepis - HomoSovieti 10.07.09, 11:59
          Włodek, znowu Ci napiszę w podobnym temacie (generalnie mało piszę):
          nie próbuj przebiec przez przejście na Grochowskiej skrzyżowanie z
          Rycerską. Kilkakrotnie byłem przepuszczany a drugim pasem
          jakiś "kierowca" pędem mijał tego przepuszczającego, to samo
          Grunwaldzka, przejście przy komisariacie na Rycerskiej, kilka razy
          były wypadki.

          Kiedyś też miałem takie husarskie skłonności ale z wiekiem (app.
          Twojej tezy "50+") raczej temperament za kółkiem mi osłabł. Inna
          bajka, że to przyszło po kilku latach ostrego jeżdżenia po Polsce.
          Odpowiednie wrażenie robi też kilkakroć widziana śmierć na drodze
          czy też o taką otarcie się.
          A.
          ps. ten pomysł z tunelem jest z kosmosu. Byłem tam niedawno i
          specjalnie się przyglądałem: taniej i łatwiej byłoby chyba jednak
          przerzucić wiadukt (ale nie takie coś jak na Obornickiej).
    • aga0704 Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:09
      Kierowcy kierowcami ale rowerzyści i piesi to też nie święte krowy. Wchodzą na
      pasy nie patrząc na nic nawet przy 40 km/h jest jakaś droga hamowania.
      Rowerzyści to całkiem inna bajka - powiedziałabym, że nawet plaga - zamiast
      stać w korku jako równorzędni użytkownicy drogi przepychają się miedzy
      samochodami a światła omijają jadąc po przejściach dla pieszych - a to tez jest
      zabronione. Ciekawe czy ktoś dostał za to kiedyś mandat? A mandaty dla pieszych
      za nieprawidłowe przejścia obniżają i gdzie tu sprawiedliwość. Ale jak coś się
      stanie to zawsze wszyscy zwalają na kierowce.
      • sstepniewski Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:45
        Przy wypadku na przejsciu dla pieszych winien jest zawsze kierowca. Ma on obowiazek jechac z taka szybkoscia by moc w kazdej chwili przepuscic pieszego, ktory ma PIERWSZENSTWO. Nie ustepowanie pieszym na zebrze powinno byc karane odbieraniem prawa jazdy.
        • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:47
          Nie odzywaj się, jeśli nie znasz przepisów.
          • Gość: mkrs Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 16:34
            Ale taka jest niestety prawda. Na przejściu kierowca ma obowiązek przepuścić pieszego, a na przejeździe przepuścić rowerzystę, bo mają oni pierwszeństwo. Pieszemu i rowerzyście nie wolno jedynie wejść wprost pod koła samochodu, ale jeżeli kierowca nadjeżdża z dystansu, ma obowiązek przepuścić.

            Art. 26. 1. PoRD:

            Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. (analogiczny przepis dotyczy przejazdów rowerowych)


            Także to Ty przestań chrzanić bzdury. Gadasz na temat obowiązkowych kart rowerowych, a wychodzi na to, że sam nie powinieneś posiadać prawka, skoro nie znasz podstawowych przepisów.
            • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 18:28
              W artykule nic nie pisze o przejeździe dla rowerów.

              Przede wszystkim, pieszemu nie wolno wdzierać się na jezdnię (nawet na przejście) tuż przed jadącym samochodem.

              Ludzie! Uświadomcie sobie, że kierowca to nie myśliwy ani morderca. Kierowca potrzebuje 1 sekundy czasu na reakcję. Przy "miejskiej" prędkości jazdy to około 14 metrów! Do tego dochodzi droga przebywana przez samochód podczas hamowania. To wszystko przy założeniu, że kierowca jest wypoczęty i sprawny a samochód jest w dobrym stanie technicznym (hamulce, amortyzatory, ogumienie).
              • Gość: mkrs Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 18:41
                Ale w artykule nie jest nawet jasno napisane, czy przechodziła, czy przejeżdżała, więc rozmawiamy bardziej o przepisie, niż o przypadku.

                Oczywiście, nie wolno się wdzierać. Tyle, że przede wszystkim kierowca powinien jechać z przepisową prędkością, a na szosie praktycznie nikt tego nie robi (kiedy próbuje, staje się ofiarą linczu ze strony innych kierowców). Tymczasem ze zdjęcia widać, że samochodziarz nie uderzył z dużą prędkością, co oznacza niemal na pewno, że gdyby jechał z przepisową prędkością, do kolizji w ogóle by nie doszło.

                > To wszystko przy założeniu, że kierowca jest wypoczęty i sprawny a
                > samochód jest w dobrym stanie technicznym (hamulce, amortyzatory,
                > ogumienie).
                W tym momencie tylko strzelasz sam sobie w stopę. Ani zmęczony kierowca, ani niesprawny samochód nie powinny się w ogóle znaleźć na drodze. Jeżeli używasz takich argumentów, tylko świadczy to o poziomie Twoich kwalifikacji do jeżdżenia autem.
                • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 18:55
                  Jak widzę, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

                  Chodziło mi o to, że NAWET idealnie sprawny kierowca jadący IDEALNIE sprawnym pojazdem NIE JEST W STANIE zatrzymać się NATYCHMIAST po zauważeniu pieszego czy innej przeszkody. To zawsze MUSI potrwać.

                  Nie dziwię się, że nie masz prawa jazdy.
                  • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 20:05
                    zigzaur napisał:

                    > Jak widzę, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                    >
                    > Chodziło mi o to, że NAWET idealnie sprawny kierowca jadący IDEALNIE sprawnym p
                    > ojazdem NIE JEST W STANIE zatrzymać się NATYCHMIAST po zauważeniu pieszego czy
                    > innej przeszkody.

                    To chyba dla ciebie jest za trudne, zbyt abstrakcyjne

                    Żadna przeszkoda, a szczególnie pieszy czy tez rowerzysta nie spada nagle na
                    drogę z nieba, musi do niego dojść. A w okolicach przejścia dla pieszych
                    kierowca powinien się ich nawet spodziewać. Jeżeli ma ograniczoną widoczność
                    (nie tylko przejścia, ale i dojścia do niego) to powinien zwolnic tak jak
                    nakazują to przepisy.
                    Odnośnie złamania przepisów przez rowerzystkę. Po pierwsze nie jestem pewny czy
                    przechodziła czy przejeżdżała (na razie znamy tylko relację kierowcy). Po drugie
                    prędkość takiej 39 letniej rowerzystki nie jest dużo większa niż pieszego,
                    szczególnie jak się wjeżdża na ulicę z krawężnikami. Ten kierowca tak samo
                    potrąciłby szybko idącego pieszego, czy też wbiegające dziecko.
                    • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 21:36
                      Artykuł nie zawiera żadnych informacji, jedynie dwie sprzeczne wypowiedzi:

                      - relację dziennikarza, jakoby poszkodowana PRZECHODZIŁA, ale dziennikarz nie musiał znajdować się w miejscu zdarzenia

                      - wypowiedź kierowcy, jakoby poszkodowana szybko PRZEJEŻDŻAŁA przez przejście

                      W związku z tym można wygłaszać jedynie ogólnikowe poglądy.

                      Przeszkody mogą się pojawiać niespodziewanie. Nie wiemy, czy był krawężnik.
                • Gość: on Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 20:01
                  A mi z tekstu wychodzi, że to było tzw wtargnięcie na jezdnie i cała
                  reszta nie ma znaczenia.
                  • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 21:45
                    Nie jest to jednoznacznie stwierdzone. Ale wykluczyć nie można.
      • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 15:47
        aga0704 napisała:

        > Kierowcy kierowcami ale rowerzyści i piesi to też nie święte krowy. Wchodzą na
        > pasy nie patrząc na nic nawet przy 40 km/h jest jakaś droga hamowania.

        Na przejściu dla pieszych czy przejeździe rowerowym należy ustąpić pierwszeństwa
        pieszemu lub rowerzyście. Jeżeli uważasz, że nie wyhamujesz z 40 km/h, a widzisz
        w pobliżu pieszych, to zwolnij do 20.



        > za nieprawidłowe przejścia obniżają i gdzie tu sprawiedliwość. Ale jak coś się
        > stanie to zawsze wszyscy zwalają na kierowce.

        Miasta są głównie dla ludzi, a nie dla samochodów. I tak już życie w nich jest
        utrudnione przez ruch samochodowy.
        • Gość: ff Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: 212.186.216.* 08.07.09, 16:21
          nie wolno przejeżdzać rowerem przez przejście dla pieszych
        • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 19:39
          Miasta są dla ludzi, którzy mają ochotę jeździć samochodami.

          Człowiek zmotoryzowany to przeważnie człowiek majętny, trzeźwy, przedsiębiorczy i godny zaufania. Na rowerkach jeździ biedota i menelstwo.
          • piotr.marcinkowski Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 09.07.09, 07:45
            Delikatnie to ujmując, prymitywne myślenie
            • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 09.07.09, 08:27
              Dla co niektórych smutna prawda.

              Kto wszystko przepija, nie zarobi na samochód.
              Komu zabrano prawo jazdy za alkohol (albo w ogóle nie wydano), ten musi na rowerku.
              • piotr.marcinkowski Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 09.07.09, 09:42
                Uświadomiłeś mi, że wiosną staczam się p[rzez alkohol i ubożeję, na
                szczęśie jesienią kończę z nałogiem i odzyskuję majątek, zaufanie
                itd. Wielkie dzięki
              • Gość: aga Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.ibch.poznan.pl 10.07.09, 11:37
                i tu się mylisz - w takim przypadku gość ma też zakaz jazdy rowerem, więc tylko
                pieszką ....
        • Gość: PW Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.polskieradio.pl 10.07.09, 10:51
          Art. 26. 1. PoRD:
          Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
          zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu
          się na przejściu.


          Podkreślam jeszcze raz: PIESZEMU ZNAJDUJĄCEMU SIĘ NA PRZEJŚCIU, nie idącemu
          chodnikiem, zbliżającemu się do przejścia, stojącemu na chodniku/poboczu w
          oczekiwaniu na przejście.
          Kierowca nie ma obowiązku domyślać się zamiarów pieszego, ma mu ustąpić jeżeli
          ten już wszedł na jezdnię. Jeżeli pieszemu brak wyobraźni czy instynktu
          przeżycia i wtargnie przed maskę, bo żyje w przekonaniu, że mają mu zawsze
          ustąpić, to... szanujemy to i zapalimy mu świeczkę na cmentarzu.
          O wjeżdżających na pasach rowerzystach (poza przejazdami dla rowerów) w ogóle
          szkoda gadać... wycieraczki i gaz do dechy.
    • zigzaur Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 15:45
      nie pierwsza i nie ostatnia. Tak się kończy pedałowanie po szosach.

      Obowiązek uzyskiwania karty rowerowej po kursie za 2000 zł.
      Obowiąkowe oznakowanie i oświetlenie rowerów.
      Obowiązkowe ubezpieczenia OC i kosztów leczenia.
      • Gość: mikroos Re: Załapała się na Darwin Award IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 16:30
        Jak mniemam, OC albo obowiązkowa karta rowerowa by w tym wypadku uchroniło kobietę przed kierowcą? Proszę Cię, nie bądź niepoważny.
        • zigzaur Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 18:14
          Brak jest dowodów, jakoby rowerzystka nie wtargnęła na przejście tuż przed jadącym samochodem.
          • Gość: mikroos Re: Załapała się na Darwin Award IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 18:37
            A mimo to wysuwasz jakieś dziwaczne argumenty na temat tego, że wymienione przez Ciebie zmiany mogłyby uratować życie tej osoby.
            • zigzaur Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 18:57
              Rowerami jeżdżą zazwyczaj ludzie mało inteligentni. Nie potrafiący zarobić na samochód albo nie potrafiący zdać egzaminu na prawo jazdy. Zatem ludzie ci nie potrafią przewidzieć skutków swojego zachowania na szosie.
              • garym Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 20:18
                zigzaur napisał:

                > Rowerami jeżdżą zazwyczaj ludzie mało inteligentni. Nie potrafiący zarobić na s
                > amochód albo nie potrafiący zdać egzaminu na prawo jazdy. Zatem ludzie ci nie p
                > otrafią przewidzieć skutków swojego zachowania na szosie.

                Tą wypowiedzią sam wskazałeś na poziom inteligencji klasyfikując rowerzystów.
                To teraz ja cię sklasyfikuję. Taka wypowiedź wskazuje na człowieka z niewielkiej
                mieściny, lub rejonu starych kamienic w dużym mieście, który przez wiele lat
                klepał biedę, zazdrośnie spoglądał na samochód sąsiada, aż wreszcie kilka lat
                temu kupił sobie złom na zachodzie, a teraz nawet do kiosku po papierosy jedzie
                50 m samochodem. Skąd taki pogląd?
                Zachwyt motoryzacją jest charakterystyczny dla społeczeństw rozwijających się,
                wcześniej żyjących na dużo niższym poziomie. Np. byłe kraje socjalistyczne,
                Afryka, Azja (z wyjątkiem kilku krajów np. Japonii). Bogatsze i bardziej
                rozwinięte społeczności (np. na zachodzie Europy) już dawno dojrzały korzyści z
                transportu rowerowego i jest on tam bardzo popularny. Ten trend dociera również
                do Polski i obejmuje głównie ludzi inteligentnych o dużej świadomości. Wielu z
                nich jest ludźmi majętnymi, a ceny ich rowerów często wielokrotnie przekracza
                wartość większości samochodów poruszających się po polskich drogach.
                • zigzaur Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 21:44
                  Niestety, ale pudło.

                  Pochodzę z miasta wojewódzkiego od czasów Kazimierza Wielkiego. Za komuny żyło mi się gorzej niż teraz ale to dotyczy wszystkich chyba.

                  Nigdy nie jeździłem "złomem". Preferuję marki dalekowschodnie.

                  Papierosów nie palę, więc ich nie kupuję.

                  Samochód traktuję tak, jak buty. Do przemieszczania się. Gdy się nie śpieszę, spaceruję.

                  Nie jestem w stanie dostrzec zalet roweru:
                  - Jak poderwać dziewczynę i zawieźć do domu lub zajazdu?
                  - Jak wieźć np. parasol czy płaszcz przeciwdeszczowy?
                  - Jak wieźć laptopa potrzebnego do pracy i hobby?
                  - Jak ładować baterię telefonu?
                  - Jak chronić się przed deszczem, hałasem, pyłem, ochlapywaniem?
                  - Jak można dojechać rowerem na imprezę kulturalną?
                  - Jak jeździć na spotkania biznesowe (teczka, laptop, telefon, sekretarka)?

                  Do zrzucania kilogramów są przyjemniejsze zajęcia niż jazda na rowerze (patrz pierwsze pytanie).

                  Zdarzają się kosztowne rowery ale znacznie częściej są to złomy. Zresztą, najgorszy samochód (nawet cinquecento) jest o niebo wygodniejszy od każdego roweru.
                  Inteligentny człowiek potrafi zarobić na samochód oraz zdać na prawo jazdy.
                  • garym Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 23:00
                    zdziwisz się, bo na wszystkie te pytania są odpowiedzi

                    > Nie jestem w stanie dostrzec zalet roweru:
                    > - Jak poderwać dziewczynę i zawieźć do domu lub zajazdu?
                    - poderwiesz inteligentną dziewczynę, pewnie kolejna abstrakcja

                    > - Jak wieźć np. parasol czy płaszcz przeciwdeszczowy?
                    cyklotur.pl/odziez_obuwie_okulary_odziez_uniwersalna_poncza,0.html
                    > - Jak wieźć laptopa potrzebnego do pracy i hobby?

                    www.vaude.com/epages/Vaude-de.sf/secuAWzaR4RHvs/?ObjectPath=/Shops/Vaude/Products/15227/SubProducts/152273030
                    > - Jak ładować baterię telefonu?

                    jeśli az tak bardzo nie mozesz isę obejść bez niej to są ładowarki na dynamo

                    > - Jak chronić się przed deszczem, hałasem, pyłem, ochlapywaniem?

                    punkt 2, błotniki, jazda po ścieżkach, kultura kierowców

                    > - Jak można dojechać rowerem na imprezę kulturalną?
                    > - Jak jeździć na spotkania biznesowe (teczka, laptop, telefon, sekretarka)?

                    img194.imageshack.us/img194/2210/img08810.jpg
                    img198.imageshack.us/img198/2452/img08815.jpg
                    wszystko tylko od checi zalezy
                    • zigzaur Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 23:42
                      Inteligentna czy nie inteligentna, ale jednak we dwie osoby pojechać trzeba. Tylko samochód, niestety.

                      Te paraturystyczne stroje pasują do garnituru jak wół do karety. A zresztą, co z nimi zrobić, gdy są niepotrzebne?

                      Najwyższa kultura kierowców nie pomoże, gdy w jezdni są dziury a w dziurach kałuże. W mieście większość kałuż robią przeładowane autobusy. Nie jest mi znany żadnej przypadek ukarania kierowcy autobusu miejskiego za przeładowanie pojazdu. A właśnie przeładowane autobusy robią koleiny.
              • Gość: stachu Re: Załapała się na Darwin Award IP: *.210.56.107.getinternet.no 09.07.09, 00:15
                tak masz racje rowerami jezdza biedacy ktorych nie stac na samochod
                a samochodami jezdza same grubasy bo wazac dupy codziennie
                samochodami nie moga inaczej wygladac... niektorzy maja latwosc do
                upraszczania wszelkich spraw, Boze daj i tez taka ceche. po co
                jeszcze musimy myslec skoro tal mozna upraszczac
      • Gość: gość Re: Załapała się na Darwin Award IP: *.toya.net.pl 08.07.09, 21:26
        Kochany zigzaur żebyś kiedy się nie pomylił,wracając ze
        sklepu,pabu,itp.Przechodząc przez jezdnię,zajedzie ci drogę podobny w Twym
        myśleniu idiota i zobaczymy co wtedy pomyślisz?
        • zigzaur Re: Załapała się na Darwin Award 08.07.09, 21:46
          Głupku, w jaki niby sposób przechodzącemu przez przejście ktokolwiek może zajechać drogę?

          Czy ty wiesz, co to jest zajechanie drogi?

          Ze sklepu wracam samochodem, z restauracji taksówką.
    • Gość: sss niestety, przez przejście się przechodzi prowadzac IP: 212.186.216.* 08.07.09, 16:19
      rower, a nie przejeżdza. Mi taki jeden przeleciał przez maskę, miał szczęscie,
      ze nie wjechał 2 sek wczesniej
      • zigzaur Re: niestety, przez przejście się przechodzi prow 08.07.09, 22:09
        Ciekawe, czy na uszach miał słuchaweczki od mp3?
    • Gość: di stefano 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.man.poznan.pl 08.07.09, 16:52
      Rowerzyści wjezdżający ! na przejscie dla pieszych są w szczególnym
      niebezpieczeństwie ponieważ kierowca patrzy przede wszystkim do
      przodu.
      Widząc zblizającego się pieszego ( 4 km/ godz) ma odpowiednio dużo
      czasu aby zahamować . w przypadku rowerzysty jadącego prostopadle do
      osi jezdni z szybkością ok 20 km/ godz kierowca może początkowo nie
      zauważyć rowerzysty , a gdy już go widzi to jest on na przejściu i
      tragedia gotowa.
      • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 17:13
        Gość portalu: di stefano napisał(a):

        > w przypadku rowerzysty jadącego prostopadle do
        > osi jezdni z szybkością ok 20 km/ godz kierowca może początkowo nie
        > zauważyć rowerzysty , a gdy już go widzi to jest on na przejściu i
        > tragedia gotowa.

        Jeżeli ma problemy ze wzrokiem to niech nie jeździ samochodem. Samochody jeżdżą
        znacznie szybciej od rowerzystów i jakoś przeważnie widać, czy jedzie coś po
        drodze głównej, kiedy dojeżdżasz do skrzyżowania.
        • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 18:16
          Na chodniku, tuż przed przejściem, mogło rosnąć duże drzewo, mógł stać jakiś słup z reklamą, mógł być zaparkowany duży samochód zasłaniający przejście.
          • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 18:38
            kierowce mogło porazić słońce, dmuchnął go niespodziewanie boczny wiatr i wiele
            innych czynników utrudniających ruch. Wszystkie one jednak nie zwalniają
            kierowcy od myślenia i ostrożności. Nie był pewny, że do przejścia nie zbliża
            się pieszy, albo do przejazdu rowerzysta (nie piszę o tym przypadku), niech
            zwolni lub zatrzyma się przed nim, aby się upewnić.
            • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 19:01
              Nie ma przepisu nakazującego zatrzymanie się przed przejściem. Zresztą, przed decyzją o przyhamowaniu, kierowca musi sprawdzić, czy ktoś za nim nie jedzie a jeśli tak, to w jakiej odległości.

              Każdy ma obowiązek zachować ostrożność. A zwłaszcza ten, kto w ewentualnym wypadku BARDZIEJ ucierpi.
              • garym Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 22:34
                jest przepis o ustąpieniu pierwszeństwa i zachowaniu szczególnej ostrożności.
                Reszta wynika z tego. Jeżeli uważasz że ktoś ci może wyskoczyć to zwolnij.
                Jest to zrozumiałe np. dla kierowców niemieckich, w Polsce jakoś ciężko to
                zrozumieć.

                Przy okazji, przepis o wtargnięciu oraz o zachowaniu tylko ostrożności jest
                niezgodny z polską konstytucją która przedkłada na przepisy krajowe,
                ratyfikowane umowy międzynarodowe. Takie jak np. konwencja wiedeńska z roku
                1968. A art. 21 Konwencji stwierdza:

                jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami
                świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni
                zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby
                nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub
                wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia
                pieszych


                Kraje które przestrzegają i egzekwują od kierowców tego przepisu, notują znaczną
                mniejszą ilość takich zdarzeń. Czy od dziecka 10 letniego tez będziesz wymagał
                super ostrożności? Oczywiście, dzieci uczy się zachowania na drodze, rozglądania
                się, ale uczy się też, że pasy służą do przechodzenia, bo tam jest bezpieczniej.
                Niestety taki wypadek burzy ten światopogląd. Ale dla ciebie to też pewnie
                abstrakcja bo pewnie dzieci nie masz. Jak ci się pojawia to zmieni ci się punkt
                widzenia.
                • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 09.07.09, 08:25
                  I znowu spudłowana zgadywanka na temat mojej osoby.

                  Kierowca na widok pieszego odpowiednio reaguje, przez zmniejszenie prędkości
                  albo zatrzymanie się. Problemem jest, aby zdążył to zrobić.
                  Gwałtowny wjazd rowerem na przejście dla pieszych niekiedy UNIEMOŻLIWIA
                  jakąkolwiek reakcję kierowcy, nawet przy bardzo małej prędkości jazdy. Bardzo
                  często rowerzyści jadą na ślepo i głucho.
            • Gość: a Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.ibch.poznan.pl 10.07.09, 11:48
              z tym "widzeniem" to nie jest taka prosta sprawa!
              nam kiedyś się zdarzyło potrącić motocyklistę, który wjechał nam pod koła -
              przejście na drodze szybkiego ruchu - gość był tylko poobijany - i miał wielkie
              szczęście, że trafił na nas - bo jechaliśmy z odpowiednią prędkością i
              !uważaliśmy! - gdyby trafił na jakiegoś łysolka w bmw to prawdopodobnie by już
              nie żył ... dobrych kilku ludzi tam w ten sposób straciło życie - efekt -
              ograniczenia prędkości są coraz bardziej rygorystyczne - ale nikt ich nie
              przestrzega,a na nas trąbią - pewnie będzie niedługo następny trup... więc nie
              oceniajcie kierowców zbyt surowo - nie wiecie jak było....
    • ksmx Przejścia 20 cm wyżej od jezdni i po problemie 08.07.09, 17:36
      Na całym świecie tak jest tylko nie w Polsce....tylko aktywne spowalniacze,
      żadne znaki czy przepisy, gwarantują, że kierowca zwolni. Piszę to jako kierowca.
      • zigzaur Re: Przejścia 20 cm wyżej od jezdni i po problemi 08.07.09, 18:31
        Nigdzie poza Polską nie stawia sie przed przejściem wiat przystankowych ani słupów reklamowych, nie zezwala się na parkowanie landar ani nie ustawia się przejść tuż za zakrętem.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu myślenie życzeniowe IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 20:27
          Poza krajami germańskimi Polska nie wyróżnia się gorszą organizacją ruchu,
          przestrzeni. A do tego Polska ma bajecznie łatwe warunki geograficzne.
          Wyobraź sobie na co musi być gotowy Grek, czy Włoch gdy za zakrętem jest
          przejście dla pieszych, czy zupełnie niewidoczna krzyżówka. A tam jeździ się
          szybciej, jest więcej samochodów i ginie mniej ludzi niż u nas.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu jesteśmy słabymi kierowcami IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 20:32
            przekonanymi o swoich umiejętnościach nadprzyrodzonych niemal, przekonani o
            swojej nieomylności (a każdy kierowca co sto-dwieście decyzji, czyli co
            paręnaście minut jazdy popełnia błąd, najczęściej niegroźny w skutkach, aż się
            okoliczności przeciw nie sprzysięgną) i o misji przekonywania innych siłą (w
            Polsce jest największy odsetek typu kierowców tzw. nauczycieli), do tego
            notorycznie jeździmy pod psychiczną presją czegokolwiek, ale nie pod presją
            dobrego i skoncentrowanego prowadzenia samochodu. To fakt nr 1.
            A dopiero zdając sobie sprawę z faktu nr 1 można się zastanawiać jakie są dalsze
            fakty doprowadzające do realiów polskich dróg.
            • zigzaur Re: jesteśmy słabymi kierowcami 08.07.09, 21:55
              Z tym się zgodzę. Największe zagrożenie na drogach powodują popychadła, na przykład:

              - akwizytorzy, który codziennie muszą odwiedzić np. 10 sklepów czy 10 gabinetów lekarskich
              - zaopatrzeniowcy, którzy myślą tylko o fuchach albo odpoczynku i nie dbają o firmowe samochody
              - szara masa pracownicza, która koniecznie musi zdążyć do pracy na 7:00, bo inaczej nie będzie premii albo przeszeregowania

              Ja na szczęście zaliczam się do specjalistów, na których się czeka, więc nie wariuję na szosach. Na żółtym świetle hamuję a nie dodaję gazu, nie wyprzedzam na każdym prostym odcinku.

              Dobry kierowca to taki, który obserwuje samochód, który jedzie PRZED tym, który jedzie przed nami. Dobry kierowca potrafi naprawić CUDZY błąd.
              • garym Re: jesteśmy słabymi kierowcami 08.07.09, 23:14
                zigzaur napisał:
                >
                > Ja na szczęście zaliczam się do specjalistów, na których się czeka, więc nie wa
                > riuję na szosach. Na żółtym świetle hamuję a nie dodaję gazu, nie wyprzedzam na
                > każdym prostym odcinku.
                >
                > Dobry kierowca to taki, który obserwuje samochód, który jedzie PRZED tym, który
                > jedzie przed nami. Dobry kierowca potrafi naprawić CUDZY błąd.

                Widzę, że jesteś przekonany o swojej wyższości i lepszości. Dodając jeszcze
                kilka twoich zdań (dojeżdżanie do sklepu i kawiarni tylko samochodem, podrywanie
                dziewczyn na samochód) wyłania się obraz człowieka z którym nie ma sensu
                rozmawiać, bo nie przyjmuje żadnych argumentów. Ale trzeba też przyznać, że
                kilka wypowiedzi było całkiem inteligentnych, chociaż niekoniecznie słusznych. Z
                mojej strony kończę. Życzę tylko sobie by nigdy na drodze nie spotkać kierowców
                z podobnym do ciebie światopoglądem
                • zigzaur Re: jesteśmy słabymi kierowcami 08.07.09, 23:37
                  Hehe, spotkasz gorszych!

                  A czym mam dojeżdżać do sklepu, skoro spodziewam się przywieźć zakupy? To nie czasy komuny, kiedy wędrowało się po sklepach z wielką torbą nie mając pewności, czy się cokolwiek kupi?

                  Dziewczyny podrywa się nie na samochód (chyba że na wsi) ale na intelekt. Samochód to taki praktyczny dodatek.
          • zigzaur Re: myślenie życzeniowe 08.07.09, 21:51
            Tutaj nie można generalizować. Pod względem ilości samochodów Polska doścignęła już Europę zachodnią (zresztą nie tyle chodzi o ilość samochodów ale o średnie dzienne przebiegi). Drogi są na etapie, na jakim Europa zachodnia była w latach sześćdziesiątych.

            Budowa drogi na podłożu piaszczystym nie jest łatwa niż w terenie górskim. Trzeba wykopać piach i wylać podwalinę betonową. W terenie skalistym tego nie ma. Drogi na piaszczystym podłożu są łatwo podmywane, łatwo też pęka nawierzchnia.
            Każdy zmotoryzowany to zauważa.

            Zresztą, większość ruchu i większość zagrożeń wypadkowych ma miejsce w miastach. Nie taka znowu wielka różnica. W Polsce większość ludności mieszka na terenach wyżynnych czyli pagórkowatych.

            W zachodniej Europie jeździ się szybciej niż w Polsce???
            Ciekawe stwierdzenie. Większość postów z tego forum to utyskiwanie na kierowców samochodów, że nie dostosowują prędkości do ruchu rowerów.
        • Gość: Driver Re: Przejścia 20 cm wyżej od jezdni i po problemi IP: *.mas.abpl.pl 08.07.09, 21:57
          zigzaur napisał:

          > Nigdzie poza Polską nie stawia sie przed przejściem wiat
          > przystankowych ani słupów reklamowych, nie zezwala się na
          > parkowanie landar ani nie ustawia się przejść tuż za zakrętem.

          Zgadza się. U nas geniusze lubują się w tworzeniu przejść za zakrętem i w dodatku często dodatkowo górką. I wszystko to na drogach tranzytowych. Na "bezpiecznej" piątce jest takie piękne przejście (nie pamiętam już gdzie): 2 zakręty, góreczka i blisko chałupy zasłaniające widok. Ciekawe czy Niemiaszki tez na drogach międzynarodowych o znaczeniu tranzytowym odwalają takie numerki.
          • zigzaur Re: Przejścia 20 cm wyżej od jezdni i po problemi 08.07.09, 22:00
            Drogi międzynarodowe MUSZĄ być autostradami.
            Kropka.
    • Gość: ja 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych IP: *.lanet.net.pl 08.07.09, 18:33
      Jest taki przepis, ze przez ulice rower sie przeprowadza, czyli trzeba sie
      zatrzymac przed przjsciem zejsc z roweru. Dopiero po wykonaniu tych czynnosci
      rowerzysta moze wkroczyc na ulice.

      Ten przpis istnieje po to ,zeby uniknac potracen rowerzystow.
      • Gość: on Pieszy nie ginie na miejscu IP: *.icpnet.pl 08.07.09, 18:50
        Pieszy ginie 50 metrów dalej.

        Przepis czy nie. Piesi wchodzą leniwym krokiem na pasy i też giną.
        • Gość: ? ja może na temat :-) IP: 77.236.12.* 08.07.09, 19:45
          to że akurat ją przejechał na przejściu DLA PIESZYCH
          to tylko taka ciekawostka...

          opiszę stan prawny zajścia:

          pani rowerzystka - włączyła sie do ruchu na jezdni - wymuszając
          pierwszeństwo na samochodzie - i na dodatek jechała po jezdni tak
          jakoś dziwnie - w poprzek /akurat po przejściu dla pieszych wzdłuż co jest
          zabronione wszelkim pojazdom/

          skończyło się to wypadkiem i śmiercią rowerzystki - i tyle...
          tak czasami się kończy totalne warcholstwo rowerzystów
          na drogach...
          • garym Re: ja może na temat :-) 08.07.09, 20:19
            Gość portalu: ? napisał(a):

            > pani rowerzystka - włączyła sie do ruchu na jezdni - wymuszając
            > pierwszeństwo na samochodzie - i na dodatek jechała po jezdni tak
            > jakoś dziwnie - w poprzek

            byłeś tam i widziałeś to?
            • Gość: ? ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś IP: 77.236.12.* 08.07.09, 20:21
              że ten wątek to są komentarze do pewnego artykułu :-)

              a nie relacje na żywo z miejsca wypadku....
              • garym Re: ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś 08.07.09, 20:39
                Gość portalu: ? napisał(a):

                > że ten wątek to są komentarze do pewnego artykułu :-)
                >

                a w artykule jest napisane wyraźnie:

                Z wstępnej relacji kierującego seatem wynika że 39-latka wjechała prosto
                pod koła jego pojazdu,


                Co wcale nie musi być prawdą. Myślę, że o 5 rano to ten kierowca nawet nie
                widział czy kobieta przechodziła czy przejeżdżała przez pasy.
                • zigzaur Re: ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś 08.07.09, 21:58
                  Przecież jest lato! O tej porze jest już widno. A do tego samochód ma reflektory, plus ewentualnie oświetlenie uliczne.

                  A dlaczego a priori zarzucać kierowcy mówienie nieprawdy?
                  • garym Re: ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś 08.07.09, 22:14
                    Lato czy nie, najczęściej o 5 rano kierowcy są mało przytomni.
                    Pytanie odwrotne: dlaczego mamy przyjąć wersję kierowcy?

                    Są takie kraje (bardziej cywilizowane) gdzie domyślnie winny jest kierowca w
                    takim przypadku. To on musi udowodnić swoją ewentualną niewinność. Taką
                    asymetrią chroni się słabszych uczestników ruchu takich jak rowerzysta lub pieszy.
                    • zigzaur Re: ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś 08.07.09, 22:29
                      A dlaczego???

                      Najczęściej o 5 rano kierowca jest świeży, wyspany, po mocnej kawie i śniadaniu.

                      Dlaczego nie wierzyć kierowcy? To on najlepiej wiedział, jak było. Nikt dokładniej od niego nie widział zdarzenia.

                      W cywilizacji łacińskiej nie ma czegoś takiego jak "domyślnie winny". Takie rzeczy bywały w "cywilizacji" sowieckiej, kiedy to najważniejsze było pochodzenie klasowe. Musisz się wyzbyć nienawiści do zmotoryzowanych "burżujów".
                      W naszej cywilizacji jest domniemanie niewinności, prawo do obrony, równość stron, dwuinstancyjność, zaskarżalność.
                • lukask73 Re: ob. Garymie... nie wiem czy zauważyłeś 09.07.09, 10:00
                  garym napisał:
                  > Co wcale nie musi być prawdą. Myślę, że o 5 rano to ten kierowca
                  > nawet nie widział czy kobieta przechodziła czy przejeżdżała przez
                  > pasy.

                  Przyjmij do wiadomości, że nie wszyscy chleją do późnej nocy, żeby
                  koło południa z trudem zwlec się z wyra.

                  Znam wiele osób, które dla lepszego samopoczucia i dla własnego
                  zdrowia zaczynają dzień wcześnie.
    • anders76 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 22:25
      Pieszy ma nie tylko pierwszenstwo ale i obowiazek upewnienia sie co do
      bezpiecznego przejscia. Jezeli jest to rowerzysta to nie ma prawa wjezdzac tylko
      wprowadzic. Po mojemu to kobita, niestety, winna. Jezdze ostroznie, przepuszczam
      pieszych i nieraz mnie rowerzysta zaskakuje.
      • zigzaur Re: 39-latka zginęła na przejściu dla pieszych 08.07.09, 22:33
        Artykuł zawiera za mało informacji, by wysnuwać jakiekolwiek wnioski.

        W większości postów tego forum zauważam jad i zawiść wobec zmotoryzowanych. Oraz kompletny brak zrozumienia dla faktu, że samochód NIE JEST W STANIE zatrzymać się NATYCHMIAST w chwili zauważenia przez kierowcę przeszkody. A przecież takich rzeczy naucza się na fizyce w podstawówce.
    • Gość: PW "pieszemu znajdującemu się na przejściu" IP: *.polskieradio.pl 10.07.09, 11:00
      Art. 26. 1. PoRD:
      Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
      zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu
      się na przejściu
      .

      Kierowca nie musi się szeroko rozglądać i domyślać zamiarów pieszych na chodniku
      - obojętnie czy idą, stoją mają zamiar czy też nie mają zamiaru przejść przez
      jezdnię.
      To pieszy ma się zatrzymać przed przejściem, rozejrzeć w obie strony i przejść,
      gdy nie jedzie żaden pojazd. Uczą tego w szkole, w 1-wszej klasie. Gdy pieszy
      wejdzie na przejście (w bezpiecznej odległości od samochodów) to nadjeżdżające
      pojazdy mają umożliwić mu przejście na drugą stronę (a nie poganiać, zmuszać do
      zawrócenia itd) - i taka jest istota tego przepisu.

      Wniosek, że to kierowca ma patrzeć na chodnik i zgadywać zamiary pieszych to
      nadinterpretacja, by udowodnić swój punkt widzenia.
      • ksmx Re: "pieszemu znajdującemu się na przejściu" 10.07.09, 11:20
        Oczywiście, że tak. Dlatego przepis ten musi ulec zmianie w taki sposób tak
        jakby przejście dla pieszych było "drogą z pierwszeństwem" przejazdu. Tak jest w
        innych krajach, w których ginie 20x mniej pieszych na przejściach albowiem
        pieszy ma pierwszeństwo nie tylko na przejściu ale i w pobliżu przejścia dla
        pieszych.
        Analogia z ciężarówką na głównej jest bardzo trafiona. Jeśli jedziesz drogą
        podporządkowaną i widzisz na głównej drodze tira to co robisz? Zwalniasz i nawet
        się nie zastanawiasz. Z pieszym jest tak samo, to samo życie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja