Polsko-holenderska awantura o dziecko

09.07.09, 09:07
No proszę jaki szok, matce Polce/w Polsce/ należy się dziecko jak chłopu
ziemia a ojcu należą się alimenty , eksmisja z własnego mieszkania i
pohańbienie. Tak ma być bo jesteśmy wspaniałym katolickim krajem a tu szok,
jest ojciec ma swoje prawa to niesłychana bezczelność !!!
    • anders76 Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 09:36
      Moze by jednak nasze drogie Panie pomyslaly o przyszlosci wskakujac do lozka w
      rozmaitych krajach Europy ? Obawiam sie jednak, ze wymagam za wiele. Dodatkowo
      wzruszyl mnie argument o karmieniu piersia w 13-tym miesiacu zycia.
      Mamusia wyliczya sobie wartosc holenderskich alimentow i nagle plan jej sie
      zalamal, "wspolczuje".
      • aurita Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 14:28
        co w tym dziwnego ze 13 miesieczny maluch jest karmiony piersia? tatus nakarmi
        cyckiem?
        to akurat jest argument za pozostawieniem dziecka z matka
        • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 15:01
          Słuchaj, nic dziwnego, że 13-miesięczne dziecko jest karmione piersią. Ale
          również nic mu się nie stanie, jak w tym wieku przestanie być.
          Ojciec sobie poradzi, nakarmi butelką.

          Problem w tym, że sąd nie rozpatruje tego typu argumentów. Sąd stwierdza, czy
          dziecko zostało uprowadzone z miejsca zamieszkania przez jednego z rodziców, a
          jeżeli tak, to ma psi obowiązek nakazać oddanie dziecka tam skąd zostało
          porwane. I dopiero tam i tylko tam jest właściwy sąd do rozpatrzenia kto ma
          dostać prawo do opieki.

          Jeżeli tym sądem jest sąd holenderski, a nie sąd 17. Republiki to tylko dobrze
          dla dziecka. W ogóle z punktu widzenia dobra dziecka, to dobrze, jeżeli sąd
          będzie gdziekolwiek, tylko NIE w polsce.
          • aurita Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 15:22
            Typowe myslenie o sobie a nie o dziecku. Dla dziecka rozwod rodzicow to stress (cos o tym wiem) a odstawienie od piersi to drugi stress. Od urodzin mozna karmic dziecko butelka, to nawet latwiej niz piersia. Dlaczego w tej rodzinie jednak karmiono piersia?
            Po co w tym momencie stresowac dodatkowo dzieciaka?

            > Problem w tym, że sąd nie rozpatruje tego typu argumentów. Sąd stwierdza, czy
            > dziecko zostało uprowadzone z miejsca zamieszkania przez jednego z rodziców

            w artykule jest napisane ze ojciec dziecka zgodzil sie na wyjazd dziecka do Polski (jest nagranie), sad nie wiadomo czemu nie wzial tego pod uwage.
            Moj ojciec wyjechal nie ogladajac sie nawet za siebie. ciekawe dlaczego sad nie nakazal mu powrotu do dziecka. Dzieckiem natomiast mozna majtac jak sie chce

            > W ogóle z punktu widzenia dobra dziecka, to dobrze, jeżeli sąd
            > będzie gdziekolwiek, tylko NIE w polsce.

            Wylewaj swoja frustracje gdzie indziej.


            • rikol Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 15:51
              W tym wypadku ojciec ma lepsze warunki do wychowywania dziecka, wiec to jemu
              przyznano opieke.

              Odstawienie od piersi to stres? Trudno, kazdy to przezyl predzej czy pozniej. W
              tym wieku dziecko spokojnie poradzi sobie bez mleka mamy.

              Porownaj sobie pomoc socjalna w Polsce i w Holandii i na tej podstawie wyciagnij
              wnioski, gdzie dziecku bedzie lepiej.
            • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 16:12
              > w artykule jest napisane ze ojciec dziecka zgodzil sie na wyjazd dziecka do Pol
              > ski (jest nagranie).
              Pod warunkami. Nie wiem dlaczego nie zakładasz, że skoro jednak zażądał powrotu,
              to prawdopodobnie warunki jego zgody zostały złamane.

              > > W ogóle z punktu widzenia dobra dziecka, to dobrze, jeżeli sąd
              > > będzie gdziekolwiek, tylko NIE w polsce.
              > Wylewaj swoja frustracje gdzie indziej.
              Litości! Polskie sądownictwo w 2007 roku przegrywało średnio 2 procesy
              tygodniowo o łamanie praw człowieka! To nie frustracja, tylko opinia o wymiarze
              nie-sprawiedliwości 17. Republiki!

              > Moj ojciec wyjechal nie ogladajac sie nawet za siebie. ciekawe dlaczego sad nie
              > nakazal mu powrotu do dziecka. Dzieckiem natomiast mozna majtac jak sie chce
              Przykro mi z powodu Twego ojca. Ale...
              > Wylewaj swoja frustracje gdzie indziej.
          • Gość: ali Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 19:25
            Nie zgadzam się z tą wypowiedzią. Jest po prostu głupia. "Wszędzie
            tylko nie w Polsce". Kim jesteś?
            • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 21:29
              > "Wszędzie
              > tylko nie w Polsce". Kim jesteś?
              No właśnie polakiem. Twierdzisz, że w polsce nie siedzi najwięcej osób w UE?
              Twierdzisz, że polska nie zrobiła z praw człowieka spółki z.o.o.? Twierdzisz, że
              polski "sąd" ma cokolwiek wspólnego ze sprawiedliwością?
          • Gość: gosc Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:33
            A może jednak polski sąd był tym właściwym skoro u nas sie odbywała
            rozprawa? i jestes pewien/pewna że wyrok w tej sprawie dla dobra
            dziecka powinien być gdziekolwiek?
            • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 22:08
              > A może jednak polski sąd był tym właściwym skoro u nas sie odbywała
              > rozprawa?
              Niekoniecznie. O ile dobrze zrozumiałem, to NIE była rozprawa o przyznanie prawa
              do opieki konkretnemu rodzicowi, tylko rozprawa na której decydowano, czy
              nakazać matce wydanie dziecka do kraju właściwego dla rozpatrzenia sprawy.

              > i jestes pewien/pewna że wyrok w tej sprawie dla dobra
              > dziecka powinien być gdziekolwiek?
              To była hiperbola. Na pewno są gorsze państwa od polski, jeżeli chodzi o
              praworządność. Rosja, Chiny, Północna Korea, może jeszcze Kambodża czerwonych
              Khmerów? Ale to nie zmienia faktu, że polskie sądownictwo ze sprawiedliwością
              nie ma nic wspólnego, co do zasady. Jeżeli by wybrać państwo na świecie losowo i
              pójść przed sąd tego państwa, to podejrzewam, że najprawdopodobniej będzie się
              miało większe szanse na wyrok sprawiedliwy, niż przed sądem polskim.
              • Gość: ola Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 22:26
                no to chyba jednak do końca nie rozumiesz o co chodzi, to nie była
                sprawa o wydanie dziecka do kraju właściwego dla rozpatrzenia
                sprawy, to sąd polski skoro podjął taką a nie inną decyzję musiał
                stwierdzić że jest tym właściwym inaczej sprawy u nas by nie było!!!
                trzeba by też wziąść pod uwagę fakt kto i gdzie był pierwszy przy
                składaniu wniosku o przyznanie opieki nad małoletnim nie zapomnij o
                tym! sąd nie bierze w końcu spraw z ulicy!! musi wpłynąć w końcu
                jakiś wniosek najpierw nieprawdaż??
      • black_tangens Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 19:45
        anders76 napisał:

        > Moze by jednak nasze drogie Panie pomyslaly o przyszlosci wskakujac do lozka w
        > rozmaitych krajach Europy ? Obawiam sie jednak, ze wymagam za wiele. Dodatkowo
        > wzruszyl mnie argument o karmieniu piersia w 13-tym miesiacu zycia.
        > Mamusia wyliczya sobie wartosc holenderskich alimentow i nagle plan jej sie
        > zalamal, "wspolczuje".

        Nawet nie wiesz do kiedy kobieta moze karmic dziecko piersia:-( Jakie szczescie,
        ze kobiety w Polsce w 97 % przypadkow dostaja dziecko.
    • tsuranni 10-latka też będzie karmić? 09.07.09, 11:08

      • Gość: Gall Anonim Re: 10-latka też będzie karmić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 11:31
        Aż do 18 roku życia ;-)

        Zaś serio - jestem ciekaw czy matka już sobie zdała sprawę, że po odebraniu dziecka spada na nią obowiązek alimentacyjny. Ostatnio miałem okazję rozmawiać o podobny przypadku ze znajomą, tyle że w tle przewijała się Francja a nie Holandia. Znajoma po prostu mi nie uwierzyła że kobieta może mieć nałożony obowiązek alimentacyjny traktując to w kategoriach żartu "no co ty, nie opowiadaj!". Po prostu wg niej jest to rzecz nie do pomyślenia, może dlatego że w polskim sądzie rozpłakałaby się, wyłkała jak kocha "swoją kluseczkę" i dziecko niejako z automatu zostałoby jej przyznane.
        • rikol Re: 10-latka też będzie karmić? 09.07.09, 15:55
          Na korzysc matki jest fakt, ze to ona zajmowala sie dzieckiem do tej pory. We
          Francji w takiej sytuacji matka dostaje dziecko.
          • Gość: Gall Anonim Re: 10-latka też będzie karmić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 16:28
            Śmiem twierdzić że we Francji matka nie zawsze dostaje dziecko, czego najlepszą ilustracja jest właśnie mój znajomy. Co prawda sytuacja była tam nieco inna - i ona i ona byli nie tylko Polakami, ale mieszkańcami naszego miasta. Żona stwierdziła, która pracowała dla francuskiej korporacji stwierdziła, że będzie robić karierę za granicą. Dziecko zostało przy mężu i dopiero po mniej więcej roku matka sobie o nim przypomniała. Dziecko zresztą zostało de facto uprowadzone, matka miała iść z nim na krótki spacer, który przedłużył się do półtora roku.
            W każdym razie - aby skrócić relację do niezbędnego minimum - sprawa toczyła się przed sądem w Bordeaux i sędzia nie tylko przyznała dziecko ojcu, ale też zasądziła alimenty na rzecz dziecka które pozostaje do dziś pod kuratelą ojca. Przyznam szczerze, że cieszę się że sprawa nie była rozpatrywana w Polsce bo po prostu sady są często farsą.
            • Gość: mama Re: 10-latka też będzie karmić? IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 22:51
              Żona stwi
              > erdziła, która pracowała dla francuskiej korporacji stwierdziła,
              że będzie robi
              > ć karierę za granicą. Dziecko zostało przy mężu i dopiero po mniej
              więcej roku
              > matka sobie o nim przypomniała. Dziecko zresztą zostało de facto
              uprowadzone, m
              > atka miała iść z nim na krótki spacer, który przedłużył się do
              półtora roku.

              ale to zupełnie inna sytuacji niż ta z artykułu
        • Gość: doloris Re: 10-latka też będzie karmić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:30
          Mam sąsiadke, która ma 2,5 rocznego synka nadal karmi go piersią co
          w tym dziwnego? i kto jej tego zabroni w końcu jest jego matką jak
          ma pokarm to niech karmi jak najdłużej!!! Wyjdzie im to na zdrowie!!!
    • kosztorysik Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 09.07.09, 12:21
      Podpiszmy w końcu Traktat Lisboński i wówczas nie będzie "zagranicy"...
    • katerina77 Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 09.07.09, 13:23
      Tak to jest, jak rodzice dziecka nie potrafią się porozumieć i
      decydować musi za nich sąd. Takich spraw jest mnóstwo, to są
      konflikty między "dorosłymi" , a dziecko jest pretekstem żeby się
      awanturować do końca życia.
    • Gość: Poznanianka Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 14:09
      Jest to sprawa b. trudna ale , wynika z tego że polskie sądy są absolutnie nie
      przygotowane do rozpatrywania takich spraw ponieważ sędziowie tylko pełnią
      funkcję nieudolnie nie posiadają dostatecznej wiedzy z zakresu prawa , nie
      obowiązują ich zasady moralności przy wykonywaniu zawodu ,działają w sposób
      nieodpowiedzialny ponieważ nie ponoszą konsekwencji .Zadaniem prezesa Sądu w
      Śremie winno być ukaranie nieodpowiedzialnego postępowania pani sędziny która w
      ten sposób pokierowała sprawą nie biorąc pod uwagę zeznań matki dziecka Polki -
      a już na pierwszym posiedzeniu nadała klauzulę natychmiastowej wykonalności .
      Ciekawe ile zapłacił sędzinie ojciec Holender ? Panie Prezesie Sądu w Śremie
      kiedy odwoła Pan tę osobę z pełnienia funkcji sędziego ? Jest to karygodne
      postępowanie niedouczonej Pani z wielkim wyobrażeniem o sobie.
    • aurita Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 09.07.09, 14:24
      Rodzice nie wykorzystujcie waszych dzieci w rozgrywkach miedzy wami...

      smutne
    • wel1 Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 14:32
      Kilka razy proponowalismy redakcji gazety wlasnie ten temat - o jednym z
      rodzicow (najczesciej matce), ktory bez zadnego porozumienia z drugim po prostu
      wyjezdza zabierajac dziecko, a potem czesto uniemozliwia w dodatku spotkania z
      dzieckiem (hm, czy ta pani te kontakty umozliwiala?...)

      Ta rzewna historia o kobiecie, ktora karmi dziecko (tytul obliczony na efekt) i
      znikad w Holandii nie miala pomocy, jest bzdura, redaktorow chetnie skontaktuje
      z inna matka w NL, ktora w miesiac dostala mieszkanie i wszelka pomoc (darmowy
      adwokat plus zasilek, potem pomoc w znalezieniu pracy) w sytuacji
      konfliktu/rozwodu z mezem. Ale oczywiscie latwiej wyjechac do mamy i taty, i sie
      zemscic na mezu (i kazac sobie placic alimenty narzucajac wlasne warunki).
      Jak to dobrze, ze w koncu sad polski nie ulegl takiemu widzimisie. Bo w innym
      znanym mi przypadku wlasnie ulegl i ojciec do dzis nie widzi ukochanego dziecka,
      choc placic i to niemalo, musi. Nie jest tak, ze skoro tata nie ma pokarmu w
      piersi, mniej kocha dziecko, o mamusie! A dziecko chcialoby kochac oboje rodzicow.
      Sad postapil w jedyny mozliwy i wlasciwy sposob.
      • Gość: paul Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.icpnet.pl 12.07.09, 13:49
        wel1 napisała:
        inna matka w NL, ktora w miesiac dostala mieszkanie i wszelka pomoc (darmowy adwokat plus zasilek, potem pomoc w znalezieniu pracy) w sytuacji konfliktu/rozwodu z mezem. Ale oczywiscie latwiej wyjechac do mamy i taty, i sie zemscic na mezu

        No cóż mądra Polka po szkodzie!!!
        Ale czy naprawdę każdy pomyśli o tym aby w sytuacji konfliktu pozostać w obcym kraju i tam walczyć o dziecko?
        A jeżeli dziecko ma podwójne obywatelstwo, to chyba lepiej wracać do środowiska, które się zna i ma się w nim oparcie, czyli do mamy i to bez złośliwych myśli o odgrywaniu się na mężu.

        Podziwiam, tę Panią, co została w Holandii, ale podejrzewam ze dziecko było starsze, a matka albo nie miała z Polską wiele wspólnego, albo nie miała do czego wrócić!!!
      • Gość: magi Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: 62.21.94.* 13.07.09, 20:57
        Nikt nie rozeznał się w sprawie: Do kogo dziecko jest bardziej przywiązane?A
        moim zdaniem to bardzo ważne!!!!!!!!!!!!Niestety 13 - miesięczne dziecko nie
        może wyrazić swojego zdania, a sądy tego niestety nie sprawdzają i nie biorą pod
        uwagę.Przyznaję,ze możne tato nakarmi go butelką,ale nie zastąpi to tego co daje
        pierś matki.Choć pewnie zrobi to wynajęta opiekunka lub nowa kobieta taty.W
        takim wypadku nie lepiej, żeby dziecko zostało z biologiczną matką?A skoro tatuś
        kocha dziecko i zarabia niemałe pieniądze to stać go na odwiedziny w
        Polsce!!!!!!!!!!
        Porusza mnie też inna kwestia skoro tatuś wiedział o wyjeździe żony i dziecka
        do Polski, a potem zmienił zamki (utrudniając w ten sposób powrót matce), to
        chyba miał to wszystko dobrze zaplanowane.Ciekawa też jestem czy matka i
        dziadkowie utrudniali widzenie dziecka czy tez ojciec nie chciał go specjalnie
        widzieć,żeby zwalić cała winę na żonę?
    • zwyklaosoba Jakie obywatelstwo ma dziecko ? 09.07.09, 15:57
      Jeśli polskie to powinno być w Polsce, jeśli tego chce opiekun
      prawny.
      • Gość: andy Re: Jakie obywatelstwo ma dziecko ? IP: *.esag.de 09.07.09, 17:24
        To tak samo jakbys powiedziala:
        "jak samochod ma polska rejestracje, to powinien wrocic do Polski"
        niezaleznie od tego gdzie zyje wlasciciel...
      • yola13 Re: Jakie obywatelstwo ma dziecko ? 09.07.09, 23:38
        a jesli ma podwójne obywatelstwo to co?
    • pitland.pl Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 16:42
      Oglądałem niedawno program Jaworowicz, gdzie zebrała kilka spraw tego typu.
      Konkluzja była taka - Polska nie chroni Polaków lub Polek z mieszanych związków.
      Do sądu w Polsce przychodzi wyrok z sądu zagranicznego z nakazem oddania dziecka
      i sąd to przypięczetowuje. Co więcej sędziowie mówią "Takie są od wielu lat
      przepisy". Tyle, że w drugą stronę to nie działa. Sąd polski kierując takie
      rozstrzygnięcia za granicę jak opisane w artykule tak prosto by Holenderce
      dziecka na rzecz Polaka nie odebrał
      • Gość: andy Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.esag.de 09.07.09, 17:34
        twoja konkluzja jest chora. gdyby holender mieszkal z dzieckiem w
        polsce i ojciec wywiozl je za granice to polski sad orzeklby ze
        dziecko musi wrocic i holenderski sad wydalby klauzule
        wykonywalnosci.
        zadaniem sadow nie jest ochranianie matek porywajacych dzieci tylko
        ferowanie wyrokow odpowiadajacych prawu (miedzynarodowemu i
        polskiemu).
    • gacusia1 Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 09.07.09, 17:40
      Ok,zgadzam sie ze to przegiecie by w TEJ SYTUACJI dziecko oddac ojcu
      no ale argument,ze matka karmi piersia 13-miesieczne dziecko jest
      bardzo,bardzo naciagany. W tym wieku dziecko nie wymaga juz
      karmienia piersia.
      • pyzz Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj 09.07.09, 21:39
        > Ok,zgadzam sie ze to przegiecie by w TEJ SYTUACJI dziecko oddac ojcu
        Dlaczego??
        Ja rozumiem dobro dziecka (i minimalizowanie jego stresów) tak, że gdy rodzice
        się rozwodzą i jeden z nich się wyprowadza z dotychczas wspólnego domu, to
        dzieci zostają w domu. Wywożenie do obcego państwa (a już na pewno do polski) to
        dodaktowy stres i to wielgachny.
        I to, jak rozumiem STĄD się wzięła zasada, że kwestię opieki nad dzieckiem w
        niniejszej sprawie ma regulować sąd holenderski, a nie polski: bo przed rozwodem
        dziecko mieszkało tam, a nie tu.
        • Gość: gladiator Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 22:29
          a skąd taka pewność że mieszkało tam a nie tu??
          mieszkałeś/miaszkałaś z nimi razem, że jesteś tego na 100%
          pewny/pewna??
          • Gość: gladiator Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 22:35
            w gazecie w końcu wszystkiego niestety nie napiszą bo nie są
            wstanie.
          • pyzz Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj 09.07.09, 22:45
            > a skąd taka pewność że mieszkało tam a nie tu??
            Nie ma pewności, ale tak wynika z artykułu:

            "Dramatyczna walka o dziecko zaczęła się w marcu, kiedy Polka Anna
            wróciła do Śremu, a jej mąż - Holender - został w miasteczku
            Maarssen."
            "(sąd) Przyznaje też - paradoksalnie - że (...) miała rację wyprowadzając się z
            domu" (jak rozumiem tego w Maarssen)
            A stąd by wynikało, że jej dom do rozwodu był w Maarssen.
            • Gość: gladiator Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 22:55
              ale to jest tylko napisane ogółem, nie znamy szczegółów, zameldowani
              może byli ale wątpie żeby dziewczyna nie przyjezdzała i nie spedzała
              tyle samo czasu w polsce jak w holandii.
    • Gość: mama Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 17:40
      Rozumiem prawo, ale...
      "tatuś", który odbiera matce dziecko jest przegrany jako facet i człowiek.
      Pomijając sytuacje np. pijanych matek. Facet nie chodził z brzuchem, nie rodził,
      nie cierpiał, nie płacił przyjście na świat dziecka własną krwią, a teraz za
      darmo (wiadomo, że nie chodzi o pieniądze) chce owoc cudzych cierpień, tylko
      dlatego że 9 miesięcy przed porodem miał chwilę przyjemności. Ona niekoniecznie.
      Dla mnie to złodziejstwo.
      Uważam, że prawa ojcowskie są przyznawane lekkomyślnie, bo ona musi sie sporo
      nacierpiec a on dostaje te same prawa za nic. A na salę porodową z nim i
      odtworzyć mu na jego tyłku przynajmniej poród! Ciekawe, po ilu minutach
      wymięknie i dożywotnio zrzeknie się praw rodzicielskich.
      Kobieta nie jest maszynką do rodzenia.
      • apodemus Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 10.07.09, 07:26
        Gość portalu: mama napisał(a):
        [...]
        > Kobieta nie jest maszynką do rodzenia.

        ...ale też ojciec nie jest jedynie dawcą nasienia (i ew. alimentów), co
        wynikałoby z Twojej wypowiedzi.
        • Gość: mama Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 12:57
          apodemus napisał:

          > ...ale też ojciec nie jest jedynie dawcą nasienia (i ew.
          alimentów), co
          > wynikałoby z Twojej wypowiedzi.
          jak rodzenie będzie wymagało tyle wysiłku i przyjemności co danie
          nasienia, to mogę nawet być "maszynką od rodzenia".
    • ewa583 Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 09.07.09, 17:50
      Kolejny idiotyczny wyrok w polskim sądzie. Procesy są nierzetelne a
      poziom sędziów...ech! szkoda pisać. Mam nadzieję, że nastepne
      rozstrzygnięcie bedzie mądre i sprawiedliwe. Trzymam za Mamę i synka
      kciuki!
      • Gość: ali Re: Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 19:23
        Mądra wypowiedż. w Pełni popieram. Żal że mamy sędziów na tak
        dennym poziomie. Przed zagranicą na kolanach. Sprawiedliwość nie ma
        znaczenia
    • phoenix34 Słusznie 09.07.09, 18:38
      Nie wątpię, że dziecko zyska mieszkając z ojcem. Sąd niewątpliwie
      zważył argumenty. GW jak zwykle umieściła znak zapytania w tytule.
      Czyli szkoda to czytać.
      • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 19:28
        phoenix34 napisał:

        > Nie wątpię, że dziecko zyska mieszkając z ojcem. Sąd niewątpliwie
        > zważył argumenty. GW jak zwykle umieściła znak zapytania w tytule.
        > Czyli szkoda to czytać.
        Oooo, jak z ciebie taki kozak, to sam sobie najpierw urodź a nie zabierać dzieło
        cudzego ciała. Kobietki zwracajcie uwagę na takich kozaków i unikajcie z nimi
        rozmnażania, a najlepiej jakichkolwiek kontaktów. Niech wymrą bezpotomnie.
        • Gość: ZOMO Re: Słusznie IP: *.chello.pl 09.07.09, 19:34
          A Panią "mamę" coś ugryzło?
          Trzeba skończyć coś więcej niż gimnazjum żeby zrozumieć sytuacje.
          Jestem mężczyzną i z wielką chęcią urodzę dziecko i wychowam jest jeden mały warunek musi mnie pani zapłonić jeżeli jest pani chętna proszę o kontakt.

          ---------------------------

          Grafolog - Grafologia - Analiza pisma - badania kryminalistyczne pisma ręcznego i dokumentów.
          • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 19:57
            Wow, ale mądrości. No to już, wprowadź akcje by medycyna wprowadziła
            możliwość przenoszenia płodów do męskiego łona. Przy okazji rozwiąże
            się problem niechcianych ciąż i związanych z tym aborcji.
            Na razie jednak facet nie ponosi na swoim ciele żadnych konsekwencji
            urodzenia dziecka, więc domaganie się takich samych praw
            rodzicielskich co obolała kobieta dowodzi braku szacunku dla
            kobiety. Podobnie jak twój tekst o ugryzieniu. Jak sobie osobiście
            urodzisz w polskich realiach to będziesz za całkowitym odebraniem
            praw rodzicielskich zapładniaczom szczególnie takim kozakom, jak ten
            z wczesnijszego postu.
            Pomijam prawo a jedynie odnoszę się do niektórych komentarzy.
            • phoenix34 Re: Słusznie 09.07.09, 20:58
              Nie piszmy o fizjologii, bo to nie ma nic dorzeczy. Gdybym był tym
              małym chłopcem to oczywiście wolałbym być z ojcem. Zaborczaość matki
              nie powinna być argumentem.
              • Gość: betty Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:11
                jesteś pewien ze wolałbyś być z ojcem który i tak by Cie oddał pod
                opiekę innej kobiecie a nie swojej matce?? Wolałbyś być wychowany
                przez obcą kobietę niż przez własną matkę??
              • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 22:44
                phoenix34 napisał:

                > Nie piszmy o fizjologii, bo to nie ma nic dorzeczy.
                ależ ma tu fizjologia duuuuuże znaczenie. Bez tej brutalnej
                fizjologii dziecka by nie było.

                Gdybym był tym
                > małym chłopcem to oczywiście wolałbym być z ojcem.
                :) uwiesiłbyś się cyca (teraz to twoje marzenie) mamy i zanosiłbyś
                się od płaczu gdyby ktoś chcial cię od mamy zabrać.

                Zaborczaość matki
                > nie powinna być argumentem.
                a zaborczość ojca ma być argumentem? Bo chce mieć lalkę po etapie
                kolkowym, z prawie uregulowanym nocnym snem, kupkami.
                Facet najpierw się zgodził na wyjazd (nagranie), a potem zmienił
                zdanie i wniósł sprawę?

                • Gość: lol Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:11
                  "mamo" masz całkowitą rację i to chodzi!! zaborczość ojca wynikać
                  może też z faktu, że jednak On sam chce coś więcej zyskać jako
                  samotny ojciec w holandii? Wkońcu miałby niższe podatki:) i to ma
                  być jego ojcowska miłość?
            • aurita Re: Słusznie 10.07.09, 10:44
              Gość portalu: mama napisał(a):

              > Wow, ale mądrości. No to już, wprowadź akcje by medycyna wprowadziła
              > możliwość przenoszenia płodów do męskiego łona.


              co Ty bredzisz kobieto?
              • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 12:52
                aurita napisała:

                > co Ty bredzisz kobieto?
                masz problem z myśleniem?
          • Gość: pobre diablo Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:46
            Gość portalu: ZOMO napisał(a):

            > A Panią "mamę" coś ugryzło?
            Pani "mamie" pieluchy rzuciły się na mózg.Ot i tyle.
        • pyzz Re: Słusznie 09.07.09, 21:27
          "Mamo", Ty nawet nie ukrywasz faktu, że dla Ciebie ważne jest tylko dobro matki.
          Dobro dziecka masz głęboko gdzieś. Z twoich wypowiedzi jasno wynika wizja, wg
          której dziecko jest własnością matki, a ojciec służy do tego, aby robił za
          bankomat finansujący zabawę mamusi w dom.
          • Gość: betty Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:35
            troche się pominąłeś z ta "mamą" sory ale nie jestem bohaterką tego
            artykułu zastanów się następnym razem co piszesz!!!
            • pyzz Re: Słusznie 09.07.09, 21:48
              > troche się pominąłeś z ta "mamą" sory ale nie jestem bohaterką tego
              > artykułu zastanów się następnym razem co piszesz!!
              Przepraszam "betty", ale gapię się w drzewko i gapię, i cały czas wydaje mi się,
              że odpowiadałem na post kogoś podpisującego się, jako "mama", kto głosi, że
              dziecko powinno być z matką, "bo ona je rodziła", bo "JEMU chirurdzy nie zrobili
              symulacji porodu" i, że ojciec który "odbiera dziecko matce jest
              skończony jako facet" i tym podobne seksistowskie kawałki.
              • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 22:30
                pyzz, od kiedy to biologia to seksistowskie kawałki? Uważasz, że
                kobieta jest tylko od rodzenia? Zastanawiające, że mój tekst się
                tylko facetom nie podoba.
                Pisałam wcześniej, że nie mówię o sytuacji nieodpowiedzialnej, np.
                pijanej matki.
                • pyzz Re: Słusznie 09.07.09, 23:01
                  > pyzz, od kiedy to biologia to seksistowskie kawałki?
                  Od wtedy, od kiedy stanowi podstawę do roszczenia sobie przez ludzi określonej
                  płci praw do posiadania ludzi.

                  > Uważasz, że
                  > kobieta jest tylko od rodzenia?
                  Nie, natomiast uważam, że "prawa matki" powinny być traktowane na równi z
                  "prawami ojca". I że fakt porodu nie ma tu nic do rzeczy Równie dobrze możnaby
                  "biologią" przemoc domową usprawiedliwiać.
                  A czy Ty uważasz, że mężczyzna jest tylko do robienia za bankomat bez dna?

                  > Zastanawiające, że mój tekst się
                  > tylko facetom nie podoba.
                  Ta uwaga sama w sobie jest seksistowska. Równie dobrze można by się zastanawiać
                  dlaczego holokaust nie podobał się tylko żydom. Albo dlaczego niewolnictwo nie
                  podobało się tylko czarnym?
                  • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:35
                    pyzz napisał:

                    > Od wtedy, od kiedy stanowi podstawę do roszczenia sobie przez
                    ludzi określonej
                    > płci praw do posiadania ludzi.
                    Wzruszyłam się, bo przez całe wieki na naszej szerokości, dziecko
                    należało wyłącznie do ojca. Do niedawna nawet nazwisko mogło mieć
                    dziecko tylko po ojcu. Chyba że był nieznany.
                    Po dziś dzień ojciec-jako jedyny właściciel dziecka jest nadal w
                    świecie, m.in. w krajach islamskich. Przypomne tylko niedawną
                    historię sprzedania córki czyli tzw. wydanie ją za mąż za 58-latka,
                    w celu spłacenia długów.

                    > Nie, natomiast uważam, że "prawa matki" powinny być traktowane na
                    równi z
                    > "prawami ojca". I że fakt porodu nie ma tu nic do rzeczy
                    Mylisz się. Wydanie na świat dziecka kosztuje organizm sporo wysiłku
                    energetycznego. O cierpieniu nie wspomnę. I jest to na tyle spory
                    wysiłek i ogromne cierpienie, że może wpłynąć na decyzje o dalszym
                    posiadaniu dzieci. Ignorowanie tego faktu, to kontynuacja dawnej
                    mentalności, że dziecko nalezy wyłącznie do ojca.
                    Ja bym też chciała mieć dziecko, mieć do niego prawa, ale by ktoś za
                    mnie odwalił ta całą ciężka robotę z ciążą, porodem i połogiem.

                    Równie dobrze możnaby
                    > "biologią" przemoc domową usprawiedliwiać.
                    przemoc domowa nie jest niezbędna do przeżycia ludzkości. Rodzenie
                    już tak.

                    > A czy Ty uważasz, że mężczyzna jest tylko do robienia za bankomat
                    bez dna?
                    Gdybym tak myślała, to nie pozwalałabym mężowi na zajmowanie się
                    dzieckiem (czytaj niżej).

                    > Ta uwaga sama w sobie jest seksistowska. Równie dobrze można by
                    się zastanawiać
                    > dlaczego holokaust nie podobał się tylko żydom. Albo dlaczego
                    niewolnictwo nie
                    > podobało się tylko czarnym?
                    Znowu się mylisz. Żydzi i "Czarni" cierpieli, a ktoś inny cieszył
                    sie z ich cierpienia. W tym wypadku to kobieta cierpi. Teoretycznie
                    gdy ona cierpiała rodząc, on w tym czasie mógł sobie używać
                    zapładniając kolejne kobiety.
                    • Gość: palma Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:45
                      > przez całe wieki na naszej szerokości, dziecko
                      > należało wyłącznie do ojca.
                      Po dziś dzień ojciec-jako jedyny właściciel dziecka jest nadal w
                      > świecie, m.in. w krajach islamskich.
                      Ale to zależy jeszcze w których krajach islamskich!!!! W Turcji z
                      tego co mi wiadomowo maja prawa matki przynajmniej do 6 roku zycia
                      dziecka dlatego, że matka jest tą która się opiekuje i wychowuje
                      dziecko!!!!!
                      • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:50
                        I mają w Turcji prawo decydować o dziecku? I dlaczego do 6-tego roku
                        zycia?
                        Wiem, że jest róznie. Ja z tego co słyszałam, to owszem, nawet jeśli
                        po rozwodzie rodziców dziećmi zajmują się kobiety do jakiegoś tam
                        wieku, to i tak decyzje podejmuje ojciec (jak w przypadku "ojca"
                        który sprzedał córkę za swój dług).
                        • Gość: palma Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:57
                          zależy jakim Turkiem on był czy z pochodzenia w 100% turkiem czy
                          kurdem czy arabem. Zapytaj prawdziwego Turka każdy Ci powie że żyją
                          tam normalnie tak jak u nas matka ma prawo do wszystkiego kwiestia
                          dogadania się między nimi. Zapytaj się kurda albo araba
                          mieszkającego w turcji to ten Ci powie ze kobieta nie ma prawa
                          głosu, to się zgadza. Muzułmanin muzułmaninowi sobie niestety nie
                          równy ale widac tez potrafią się zeuropeizować przynajmniej ta
                          zachodnia część. Nie wiem dlatego aż do 6 roku zycia ale z tego co
                          mi wiadomo tak jest.
                          • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 00:03
                            Dzięki za wyjaśnienie.
                            • Gość: palma Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 00:05
                              nie ma za co
                          • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 00:06
                            I jeszcze: po 6 roku życia dziecko "idzie" do ojca na zawsze? Matki
                            przestają decydować?
                            • Gość: palma Re: Słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 00:13
                              nie nie ogólnie starają się raczej wychowywać dziecko razem,
                              twierdząc, że to jest zawsze najlepsze wyjście nawet jeśli się
                              rozstają. Dużo by wogóle na ten temat mówić a w sumie nie potrzebnie
                              byśmy odbiegali od tematu artykułu...
                  • easz Re: Słusznie 10.07.09, 00:30
                    pyzz napisał:

                    > > Zastanawiające, że mój tekst się
                    > > tylko facetom nie podoba.
                    > Ta uwaga sama w sobie jest seksistowska. Równie dobrze można by
                    > się zastanawiać dlaczego holokaust nie podobał się tylko żydom.
                    > Albo dlaczego niewolnictwo nie podobało się tylko czarnym?

                    Nie, raczej trzeba by się zastanowić dlaczego drażni facetów
                    wypowiedź babki w sprawie odebrania 13miesięcznego dziecka karmiącej
                    matce, kiedy nie mają w tym żadnego bezpośredniego interesu.
                  • easz Re: Słusznie 10.07.09, 00:35
                    pyzz napisał:

                    > > pyzz, od kiedy to biologia to seksistowskie kawałki?
                    > Od wtedy, od kiedy stanowi podstawę do roszczenia sobie przez
                    > ludzi określonej płci praw do posiadania ludzi.

                    O, zapamiętam to - a mogę cytować??

                    > > Uważasz, że
                    > > kobieta jest tylko od rodzenia?
                    > Nie, natomiast uważam, że "prawa matki" powinny być traktowane na
                    równi z "prawami ojca".

                    Tylko że znów się zagalopowałeś, bo w artykule inny został problem
                    poruszony. Ale widać co Ci w duszy gra.
                • lmblmb Mnie to nie dziwi 15.07.09, 07:25
                  Gość portalu: mama napisał(a):

                  > pyzz, od kiedy to biologia to seksistowskie kawałki? Uważasz, że
                  > kobieta jest tylko od rodzenia? Zastanawiające, że mój tekst się
                  > tylko facetom nie podoba.

                  Mnie to nie dziwi. Również nie dziwi to, że szastasz seksistowskimi argumentami
                  (jak wyżej - "tylko facetom") - przecież kobietom wolno, nie?
          • Gość: mama Re: Słusznie IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:00
            pyzz napisał:

            Z twoich wypowiedzi jasno wynika wizja, wg
            > której dziecko jest własnością matki, a ojciec służy do tego, aby
            robił za
            > bankomat finansujący zabawę mamusi w dom.
            W dom się bawię razem z mężem. I to jeszcze w taką wersję domu, w
            którym nie ma podziału na babskie i męskie sprawy. No z wyjątkiem
            karmienia piersią. Mąż potrafi przewinąć (nie płacze na wrażliwy
            nos), chodzi na spacery, potrafi nakarmić, wykąpać. Ciekawe ilu z
            tych zgorszonych moją wypowiedzią, potrafiłoby tez być z własnej
            chęci podobnie troskliwym ojcem.
          • easz Re: Słusznie 10.07.09, 00:27
            pyzz napisał:

            > "Mamo", Ty nawet nie ukrywasz faktu, że dla Ciebie ważne jest
            > tylko dobro matki. Dobro dziecka masz głęboko gdzieś. Z twoich
            > wypowiedzi jasno wynika wizja, wg której dziecko jest własnością
            > matki, a ojciec służy do tego, aby robił za bankomat finansujący
            > zabawę mamusi w dom.

            A co wynika z Twoich wypowiedzi tu i nie tylko tu? Dobro dziecka?
            Jesteś tak zaślepiony, że nie widzisz/nie chcesz widzieć, że artykuł
            dotyczy czego innego - czy gdyba Polakiem był ojciec, tak samo byś
            śpiewał? bo wątpię. Obyśmy nie musieli się przekonywać na konkretnym
            przypadku.

            Była Bułgaria, Hiszpania, teraz jest Holandia i wszystkie trzy
            sprawy dotyczą akurat odebrania dzieci matkom - przez sąd, czy przez
            ojca wbrew wyrokowi, ciekawe. To trochę wbrew temu, co zwykle
            głosisz - jeszcze ciekawsze.
    • zielony.raj Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 19:25
      A po co chłopu dziecko, skoro i tak się nie będzie nim zajmował??? Chyba do
      praktyk kazirodczych ;)
    • Gość: as Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.hsd1.il.comcast.net 09.07.09, 20:39
      A co mu dal ojciec poza jednym plemnikiem?
      Nie meczyl sie 9 miesiecy, nie przezyl tortury porodu, nie
      nadwyrezyl zdrowia, zapewne tez nie pomagal w pielegnacji, skoro
      potrzebna byla babcia z Polski. Nie wypowiadaj sie o zeczach, o
      ktorych nie masz pojecia.
      A swoja droga sad polski powinien bronic interesow polskich
      obywateli w takiej sytuacji.
    • Gość: as2 Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.07.09, 20:40
      A ten ojciec moze sobie "narobic" dzieci do woli. Kobieta juz nie.
      Kolejny argument przeciw.
      • Gość: kitty Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.acn.waw.pl 09.07.09, 20:58
        wyrok skandaliczny! mam nadzieję, ze jednak nie wydadzą dziecka temu troskliwemu tatuśkowi...
        • Gość: betty Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:06
          Tak bardzo kocha dziecko, że będąc w Polsce juz 5 razy jeszcze ani
          razu nie raczył go odwiedzić, a nikt mu tego nie zabronił!!!!
          • Gość: tomeczek Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:33
            Gość portalu: betty napisał(a):

            > Tak bardzo kocha dziecko, że będąc w Polsce juz 5 razy jeszcze ani
            > razu nie raczył go odwiedzić, a nikt mu tego nie zabronił

            Pewnie obawia się oskarżenia o naruszenie miru domowego itp. W naszych realiach
            policyjno-sądowych to wcale nie takie niemożliwe
            • Gość: mama Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:18
              Gość portalu: tomeczek napisał(a):

              > Pewnie obawia się oskarżenia o naruszenie miru domowego itp. W
              naszych realiach
              > policyjno-sądowych to wcale nie takie niemożliwe
              ?? chyba kraje ci się pomyliły. W Polsce nawet jak pobijesz
              złodzieja we własnym domu, to w sądzie się możesz dowiedzieć, że
              przekroczyłeś granicę obrony koniecznej.
          • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 21:58
            > Tak bardzo kocha dziecko, że będąc w Polsce juz 5 razy jeszcze ani
            > razu nie raczył go odwiedzić, a nikt mu tego nie zabronił!!!!
            Jakoś nie przypominam sobie żadnego przypadku matki utrudniającej dziecku
            kontakty z ojcem, której wersja była jakkolwiek inna niż "On może odwiedzać
            dziecko kiedy tylko zechce i nie odwiedza". To, że tak twierdzi matka nie znaczy
            nic.
            • Gość: mama Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:16
              pyzz napisał:

              > Jakoś nie przypominam sobie żadnego przypadku matki utrudniającej
              dziecku
              > kontakty z ojcem, której wersja była jakkolwiek inna niż "On może
              odwiedzać
              > dziecko kiedy tylko zechce i nie odwiedza". To, że tak twierdzi
              matka nie znacz
              > y
              > nic.
              a ja znam. I to z wersji faceta. Najpierw gdy mieszkali razem to
              wynosił się z domu do kumpli bo mu płacz dziecka przeszkadzał,
              pieluch nie zmieniał bo ma bardzo wrażliwy nos. Jak się wyprowadził,
              to twierdził, że jest strasznie zapracowany na odwiedziny dziecka,
              bo musi pracować na alimenty (nie wiem jak płacił). Przyłapany na
              piwnej imprezie twierdził, że ma prawo do odpoczynku. Na sugestię,
              że mógłby w tym czasie odpocząć z synem oburzył sie, że jemu się też
              należy chwila z kolegami.
              Teraz gdy syn jest już starszy i rozumniejszy, chce zabrać go do
              siebie bo ma duże mieszkanie więc ma warunki, mieszka ze swoją matką
              więc babcia będzie się zajmowac wnukiem no i musi z niego zrobić
              prawdziwego chłopa. Ex żona mieszka w starej kawalerce. Sama się do
              tej pory zajmuje dzieckiem.
              • pyzz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 09.07.09, 23:31
                Nie zrozumiałaś kompletnie tego, co napisałem.
                Ja NIE twierdziłem, że nie istnieją mężczyźni, którzy po rozwodzie nie chcą mieć
                z poprzednią rodziną do czynienia. Ja twierdziłem, że spośród tych matek które
                utrudniają kontakty dzieci z ojcami nie słyszałem o ani jednej takiej (a
                przynajmniej sobie nie przypominam), która by nie twierdziła, że to ojciec się
                nie interesuje.
                • Gość: mama Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 23:42
                  Ale skąd wiesz? Byc może kobieta mówi prawdę mówiąc o braku
                  zainteresowania ze strony ojca a Ty to odbierasz, że kłamie bo w
                  rzeczywistości tylko utrudnia kontakty.
                  BTW - nie twierdzę, że nie ma kobiet utrudniających kontakty.
            • Gość: olenka1 Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 23:17
              pyzz jak czyta się Twoje wypowiedzi to można by twierdzić, że sam
              byłes albo jesteś w podobnej sytuacji
            • easz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 10.07.09, 00:32
              pyzz napisał:

              > To, że tak twierdzi matka nie znaczy nic.

              Podobnie ojciec, podobnie Ty. Taak. Tak na pewno do czegoś
              konstruktywnego dojdziemy. A ponoć o to Ci chodzi??
    • Gość: xxx Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 21:23
      widac ze chyba jestes osobą która sama leci na kase bo tylko ktoś
      kto o niej myśli może o tym wspomnieć!
      • Gość: olenka Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 22:50
        łatwo jest komentować opisane nie do końca wydarzenia? Sorry Ludzie
        zastanowówcie się czasami co komentujecie!!! Nie znacie sprawy od A
        do Z nie mieszkaliście z nimi, nie sypialiście w jednym łóżku z
        nimi, nie znacie ani jednej ani drugiej strony tak na prawdę!!!
        Poznajmy najpierw całą historie a potem dopiero komentujmy!!! Nie
        wiemy kto, jak, dlaczego, więc po co komentarze wyrwane z
        kontekstu? Poznaliśmy tylko mały urywek z czyjegoś życia, sąd ma
        bardzo trudne zadanie, żeby postawić wyrok. Gdybym miała być sędziom
        w tej lub podobnej sprawie na pewno nie skońcyłoby się to na jednej
        rozprawie. Dziwi mnie tylko fakt, że Polacy stoją po stronie
        obcokrajowców zamiast bronić swoich praw. Czy nie widzicie, że
        Polacy jako naród dziwnym trafem jest jednym z niewielu, który
        zapomina "o swoich", kiedy na horyzoncie pojawia się obcokrajowiec.
        Dla nas ktoś z innego kraju to "król" tego świata?? I tak wygląda
        nasz patriotyzm.
        • Gość: sklejacz Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.cable.ubr14.uddi.blueyonder.co.uk 12.07.09, 00:20
          Olenka nie pieprz. Nacja nie ma tutaj nic do tego, Nikt nie jest gorszy czy
          lepszy ze wzgledu na pochodzenie czy kolor skory... Dziewczyna wybrala
          zachodniego faceta, bo im polski nie pasowal wiec teraz musi stosowac sie do
          prawa miedzynarodowego stosowanego do miejsa zamieszkania dziecka... Niby
          dlaczego mam stawac po jej stronie skonie tylko dlatego ze jest polka, a gdyby
          zabila to tez mam jej bronic. Zlamala prawo to jasne... Nie tak dawno byla
          podobna sytuacja w druga strone w Bulgari gdzie sama minister
          sprawiedliwosci tego kraju tlumaczyla dlaczego ojciec ma wydac dzieci Polce....
          to tyle
          Jak juz leci na obcokrajowcow to z glowa moje panie...
        • Gość: sklejacz Re re : Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.cable.ubr14.uddi.blueyonder.co.uk 12.07.09, 00:21
          Olenka nie pieprz. Nacja nie ma tutaj nic do tego, Nikt nie jest gorszy czy
          lepszy ze wzgledu na pochodzenie czy kolor skory... Dziewczyna wybrala
          zachodniego faceta, bo im polski nie pasowal wiec teraz musi stosowac sie do
          prawa miedzynarodowego stosowanego do miejsa zamieszkania dziecka... Niby
          dlaczego mam stawac po jej stronie skonie tylko dlatego ze jest polka, a gdyby
          zabila to tez mam jej bronic. Zlamala prawo to jasne... Nie tak dawno byla
          podobna sytuacja w druga strone w Bulgari gdzie sama minister
          sprawiedliwosci tego kraju tlumaczyla dlaczego ojciec ma wydac dzieci Polce....
          to tyle
          Jak juz leci na obcokrajowcow to z glowa moje panie...
    • Gość: gość Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 08:26
      Czy ktoś z czytelników zastanowił się nad problemem dlaczego matka z dzieckiem
      wyjechała z Holandii ? Czy rzeczywiście z nadmiaru czułości i opiekuńczości męża
      i ojca dziecka ? Czy warunki w jakich żyła i jej dziecko były nie do zniesienia
      ? Przypuszczam ze tak . Nie opuszcza się raju. Dlaczego tatuś nie odwiedził
      dziecka i nie zainteresował się czy ma z czego żyć i gdzie w jakich warunkach
      przebywa ? Natomiast niedopuszczalnym jest uznawanie w/g Konwencji Haskiej
      zmianę miejsca pobytu dziecka za uprowadzenie skoro pseudo tatuś wiedział o
      miejscu pobytu dziecka i jego matki. Czy nasze sądy winny wreszcie przestrzegać
      prawa nie tylko w wypadku ich petentów ,ale również w stosunku do sędziów .Jakie
      konsekwencje wyciągnie prezes sądu w Śremie w stosunku do osoby która nadała
      klauzulę natychmiastowej wykonalności ? Czy wreszcie doczekamy się
      odpowiedzialnych sędziów?
      • Gość: ala Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 09:07
        a ja się zastanawiam ciągle nad jednym dlaczego sędzia oddalił dowód
        w postaci nagrania, które miał wyłożyć kawe na ławę? Smiem w tym
        momencie sądzić, że w takim razie to ktoś nie mający dzieci skoro
        uważa, że słowa tylko jednej ze stron wystarczą bez przesłuchania i
        umożliwienia bronienia się matce jak było na prawdę.
        Dlaczego sędzia nie chciał wysłuchać storny matki tylko wział pod
        uwagę słowa ojca? Pani/Panie sędzio ile kasy w takim razie położył
        ojciec na stół żeby wygrać tą sprawę? Bo skoro sąd ma być
        sprawiedliwy to raczej to nie wyglądało na uczciwy proces!!!
        • gojek75 Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 10.07.09, 11:55
          Zal mi wszystkich wymienionych w tym artykule...ojca dziecka, matke i samego
          dzieciaka...nie za dobrze zapowiada sie jego dziecinstwo z rodzicami
          rzucajacymi sie sobie do gardel...

          a ze Polki sa pokrzywdzone - to jakos nie chce mi sie do konca wierzyc - same
          po czesci sa sobie winne - w takich sytuacjach postepuje sie zgodnie z prawem
          danego panstwa - powinna wynajac adwokata i zlozyc sprawe o separacje czy tez
          o rozwod w Holandii, a nie po tym jak juz zlamala prawo i wywiozla syna bez
          zgody rodzica poza granice kraju - niech sie nie dziwi wiec ze ojciec dziecka
          domaga sie jego powrotu...

          zreszta gdyby zrobila wszystko zgodnie z prawem to sad holenderski pewnie to
          jej by przyznal opieke...a tak to trzeba ruszac caly swiat dziennikarski i
          zrobic cala batalie tylko dlatego zer ona nie pomyslala - jak nieznajomosc
          prawa nie jest usprawiedliwieniem (ani anwet nieznajomosc jezyka-po cos sa
          jednak ambasady i konsulaty, a one powinny jej pomoc w zalatwieniu formalnosci
          na miejscu...)
          • Gość: ola Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 18:00
            znam osobiście bohaterkę tego artukułu pani Anna zna bardzo dobrze
            holenderski mogłaby się dogadać z każdym prawnikiem, adwokatem
            sędzią. Wyjechała do holandii z miłości do ojca dziecka!! To On ją
            teraz sam wyrzucił z domu!! wymienił zamkni w drzwiach!!! to po co
            miała tam zostawać?? żeby mieszkać na ulicy?? zastanówcie się co
            mówicie bo jestem ciekawa jakbyście wy postąpolili w takiej sytuacji
            gdzie własny mąż po wyjściu z domu wymienia wam zamki w drzwiach i
            nie mozecie się dostać do wlasnego mieszkania!!!
            • wel1 Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko 10.07.09, 23:05
              Tak sie sklada, ze ja rowniez znam osobiscie uczestnikow dramatu. Konflikt
              miedzy rodzicami nie ma nic do decydowania tylko przez jednego z nich o losie
              dziecka. Ono ma prawo do obojga rodzicow.

              Ojciec byl kilka razy w Polsce, nie zostal dopuszczony do dziecka, zreszta
              dziadkowie holenderscy tez nie. Ojciec ma wyrok sadu holenderskiego przyznajacy
              mu dziecko, ma wyrok sadu polskiego przyznajacy mu dziecko, zreszta ma placic
              spore alimenty zonie (zona chce miec dziecko u siebie i alimenty na siebie i na
              dziecko, i to nie malutkie). Zyc nie umierac, miec calkiem niezla kase w Polsce
              i samej o wszystkim decydowac, prawda?
              I to nieprawda, ze dziennikarka nie mogla sie skontaktowac z ojcem, byl caly
              czas pod telefonem.
              Wnioski prosze sobie wyciagnac samemu.
              • Gość: ola Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 08:40
                Ja też znam obydwoje rodziców i wcale tak nie było i nie jest!!
                Powiem tylko jedno to co przed chwilą ta osoba napisała jest jednym
                wielkim kłamstwem !!! A skąd wiadomo o alimentach skoro nigdzie nie
                ma o nich mowy!! to nie jest sprawa rozwodowa!
              • Gość: xxx Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 08:44
                A skąd znasz to wszystko?? Chyba jesteś zbyt blisko sprawy? Czyżby
                znalazł sie obrońca uciśnionego tatusia?
              • Gość: ola Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 08:48
                gdyby leciała na kase to by nie podpisywała intercyzy
              • Gość: paul Re: Polsko-holenderska awantura o dziecko IP: *.icpnet.pl 12.07.09, 14:06
                Odpisałem na wczesniejszy post, nie wiedzac co jest grane?
                Zapewne jest Pan obrońcą ze strony ojca.
                A skoro zna Pan takie przypadki i obie strony konfliktu, to czemu nie
                pomaga Pan matce i nie doradzi jej jak zyć z dzieckiem w obcym kraju,
                w Holandii???

                Dla ścisłości też znam strony tego konfliktu.
    • blackknight Matka karmi? Sąd: To nic, dziecko ma być z ojcem 05.08.09, 19:00
      Mogę polecic na maila kancelarię, która uratowała mi dziecko w takiej
      sytuacji, co pozwoliło mi zostac z dzieckiem w Polsce: m5769@poczta.onet.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja