Wszystko co chcecie wiedzieć o zmianach w MPK i...

17.07.09, 21:11
Skoro już jesteśmy przy komunikacji miejskiej i jej problemach to proponuję otwarty konkurs dla pasażerów pt "Kiedy ostatnio widzieliśmy Grobelnego, Kruszyńskiego, Gajdzińską, Tulibackiego, Rusaka, Szpytko w tramwaju (odpadają wszelkie tramwaje specjalne typu wyścigi "jeden w tramwaju, drugi rowerem, trzeci biegnie a czwarty jedzie konno")?" Wyniki same za siebie odpowiedzą dlaczego komunikacja miejska w Poznaniu mało że słabiutka to jeszcze stacza się po równi pochyłej. Po prostu wszystkie te ww. osoby znają na własnej skórze niedogodności i bolączki komunikacji miejskiej w Poznaniu tak jak niedogodności i bolączki komunikacji miejskiej w Nairobi, Ułan Bator czy Kuala Lumpur...

PS Dla potencjalnych malkontentów z UM, MPK i ZTM - w Norwegii nawet król używa komunikacji miejskiej miasta stołecznego Oslo i korona
mu z tego powodu z głowy nie spadła!
    • Gość: Maxior Wszystko co chcecie wiedzieć o zmianach w MPK i.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.09, 22:29
      Skoro miasto szuka oszczędności ja proponuję zrezygnować z samochodów slużbowych dla urzędników. Odpadną koszty kierowców, paliwa, ubezpieczwenia, garażowania, itd... Zza szyb służbowego samochodu czy zza biurka nie widać tak dobrze jak wygląda w Poznaniu komunikacja publiczna. jak urzędnicy zaczną sami z niej korzystac, to może w końcu będą podejmować trafne decyzje. Poza tym widzę kolejne oszczędzności w UM - zmniejszyć wydatki na delegacje, wyjazdy zagraniczne, telefony służbowe, dodatki do pensji. W końcu władza powinna dać dobry przykład w oszczędzaniu, a nie zaczynać od obywateli.
    • kajciech Poznańskie kuriozum 17.07.09, 22:52
      Jednym z najbardziej ciekawych przykładów linia "L".
      Pomimo wielokrotnych próśb Rady Osiedla Przybyszewskiego MPK
      stanowczo odmówiło przedłużenia autobusu linii 59 do Dworca PKP
      używając mało przekonujacego argumentu o niewystarczającej ilości
      miejsca przed dworcem. Autobus "L" miejsce takowe znalazł, a
      pod "Akumulatorami autobusy MPK nadal tarasują prawy pas ruchu.
      Nadmienić trzeba, że autobus "L" na swej trasie nie zatrzymuje się
      niemal nigdzie, a służy przeciętnie 3-4 osobom na szybki dojazd do
      domów na Ławicy lub Szpitalnej. Ekonomika centralnego planowania i
      pseudomarketingowego przedsięwzięca o zerowym splendorze.
      A mieszkający wzdłuż Bukowskiej nadal nie mają bezpośredniego
      połaczenia z PKP.

      Czy naprawdę tak trudno dochodzić do wniosków racjonalnych
      przesiadajac się z samochodu (służbowego?) do komunikacji publicznej?

      Posiadam samochód ale zostawiam go przed domem i korzystam z
      autobusów płacąc za sieciówkę.
      W miesiącu lipcu i sierpniu zmieniono rozkład i obniżono standard
      usług o 20% (zamiast 5 w ciągu 1h jadą tylko 4 autobusy - do tego
      częstokroć przyspieszając kurs i każąc czekać na kolejny autobus
      15min.). Jestem w stanie to zrozumieć, zaakceptować i nie oburzać
      się, ale jakiekolwiek pomysły obniżenia standardu usług w miesiącach
      po sierpniu (gdzie z rowerów przestają korzystać "nieodporni na
      pogodę", piesi rezygnują ze spacerów) gdzie tramwaje i autobusy
      jeżdżą "nabite", stanowi zamach na ideę komunikacji w naszym mieście.
      Mogę z całą stanowczością potwierdzić tu, iż dzięki pomysłom
      p.Rusaka, których próbę wdrożenia będe śledził, noszę się z zamiarem
      powrotu do korzystania z samochodu w pierwszym dniu
      obowiązywania "budżetowego" rozkładu jazdy.
      • Gość: pyruś Re: Poznańskie kuriozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 15:51
        Co ciekawe "L" jest praktycznie zdublowany z "59" i jedzie tylko o 1 minutę
        krócej - nie wierzycie, sami sprawdźcie rozkład. (59 - czas przejazdu 16 minut z
        Bałtyku na Lotnisko, L - 15 minut).

        "L" jest niby linią pospieszną, to po co zatrzymuje się przy Szpitalnej. "L" ma
        na celu przewieść tylko pasażerów z lotniska do Kaponiery i Dworca PKP. W
        dodatku "L" jeździ za rzadko.

        Do MPK i ZTM nie przemówisz, mur beton.
    • ramolzezdymbca Sznowny Panie Rusak, ... 18.07.09, 19:56
      ... zarówno Pan, jak i kierowana przez Pana firma nie są od szukania oszczędności, a od zapewnienia mieszkańcom Poznania dobrej komunikacji miejskiej (dobrej również w zakresie komfortu podróżowania).

      Teraz, w czasie wakacji, rzadziej kursujące tramwaje i autobusy są bardziej wypełnione, a gdy jeden wypadnie, niekiedy na następny trzeba czekać ponad 30 minut. I wtedy pasażer musi dodatkowo płacić, bowiem w ramach jednego biletu nie jest w stanie dojechać do celu w tym samym czasie, co do końca czerwca (zresztą to samo ma miejsce nawet wówczas, gdy tłoku nie ma). Niech więc Pan powie wprost, że szuka Pan dodatkowych pieniędzy w ukrytej w ten sposób podwyżce cen przejazdów (bo nie biletów, tu będzie się Pan nawet pewnie chwalić, że niektóre potanieją - nb. tow. Wiesław (Gomułka) też się chwalił, że chleb co prawda podrożał, ale za to czołgi staniały). Gdy wrócą do Poznania studenci i uczniowie, rzadziej kursujące tramwaje i autobusy automatycznie wymuszą większe wpływy z biletów, bo do niektórych tramwajów i autobusów nie będzie można przysłowiowej szpilki wetknąć.
Pełna wersja