Matkę oddam na wakacje

    • yngvar Teoretyzowac jest latwo... dopoki to nie problem 12.08.09, 11:18
      danej osoby.
      Jestem jedynakiem i tzw. poznym dzieckiem. Moi rodzice na szczescie
      mimo poznego wieku trzymaja sie dobrze. Tym niemniej bardzo czesto
      mysle, co jezeli pewnego dnia stana sie niepelnosprawni... i zdani
      na opieke innych.
      Bardzo kocham moich rodzicow, ale niestety w danej sytuacji dobry
      dom opieki / opiekunka to jedyna opcja, jaka rozwazam. Przeciez nie
      rzuce pracy, zeby zajac sie rodzicami 24h na dobe, zwlaszcza, ze
      mieszkamy daleko od siebie. Rozwazylbym przeprowadzke, zeby z nimi
      zamieszkac w razie potrzeby, ale tak jak mowie, z czegos musze sie
      utrzymac. Na pomoc dalszej rodziny za bardzo liczyc nie moge, i
      nawet nie chce bo to nie ich problem.
      Osoby same opiekujace sie starymi rodzicami uwazam za bohaterow... i
      wypoczynek RAZ w roku jak najbardziej im sie nalezy.
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 11:23
      Drodzy Forumowicze, każdy patrzy przez pryzmat tego czego
      doświadczył,albo powinien patrzeć tak myślę.Temat rzeka ale bardzo
      pilny do załatwienia...Moim zdaniem to rząd powinien barsziej sie
      skupić nad tym probleme tym barziej że społeczeństwo sie starzeje a
      czasy śa takei że model rodziny 2+1 jest standartem.Każdy czlowiek
      jest inny każdy ma inną odporność na stres.Sa ludzie ,którzy maja
      charakter anioła patrz.czloweik który: "odda z siebie wiecej dla
      innych a sobie odejmie od ust"ale bz obrazy takich osób jest
      niewiele na naszym globie więc nie budujmy postumentów ,pomników etc
      tylko DOMY SPOKOJNEJ STROSCI w dobrym słowei znaczenia pozdrawiam
      • Gość: ratatata Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 212.106.21.* 12.08.09, 12:29
        Tak, a ty już sobie zarezerwuj miejsce, bo jak już się zrobisz starym, nikomu niepotrzebny zgredem, a wychowane przez ciebie dzieci będą się ciebie brzydzić, to może może być potem tłok.
      • Gość: Gosc Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.orebroll.se 12.08.09, 16:45
        Sam mam ten problem z ta roznica ze od 26 lat mieszkam za
        granica.Przyjezdzam do matki tak czesto jak moge ale problemuy sa
        coraz to wieksz.
        Moje wnioski sa nastepujace:
        1.Jest to wielki/wstydliwy problem spoleczny w Polsce.
        2.Politycy chowaja glowe w piasek i udaja ze problemu nie ma, a sami
        przeciz maja starych rodzicow.
        3.Spoleczenstwo akceptuje budowle kosciolow na kazdym rogu ale domow
        seniora niepotrzeba.
        4.Nowoczesne spoleczenstwa charakteryzuja sie opieka nad ludzmi
        starymi/chorymi a nie tym ze po drogach pedza Mercedesy a wsklepach
        mozna nabyc Smirnova
        5.Zapewniajac dobra opieke seniorom robimy dobra robote dla nas
        samych bo wszyscy chcemy miec dobra starosc.
        6.Dzieci nie moga sie zajmowac starymi rodzicami bo wtedy nie chodza
        do swojej wlasciwej pracy i nastepuje chaos w spoleczenstwie.
        7.Opieka fachowa jest zawsze lepsza niz opieka zmeczonej rodziny.

    • tititaca Ja opiekuje sie Mama 12.08.09, 11:38
      Opiekuje sie mama staruszka, nie oddam jej do zadnego zakladu, ale jesli
      chodzi o wyjazd, to jak najbardziej!
      Odpoczynek jest niezbedny do funkcjonowania, tym bardziej jesli oprocz pracy
      zawodowej ma sie opieke nad chorym.
      Na razie jak wyjezdzam, wynajmuje pania ktora przyjdzie na pare godzin dziennie...
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 11:46
      Hola, Hola ludzie nie warczcie na siebie bez powodu...ludzie
      przecież mówię, że nie wszyscy się nadają do takiej opieki i nie ma
      co sie wstydzić...naprawde ani wpadać w poczucie winy....bez sensu
      życie jest jedno a nasi Urzędnicy pobieraja mega duze pensje i
      pierdzą w stołki.Obarczaja nas różnymi problemami, a sami siedzą
      hemorojdziarze..na stołeczkach.Trzeba na nich wplynąc tzn ich
      wymienić na ludzi kompetentnych- specjalistów.A teraz wracając do
      tematu to głosujcie za wybudowaniem takich ośrodków dla ludzi
      chorych i starszych z dobrymi warunkami bo społeczeństwo sie
      starzeje w tempie zastraszajacym.....
      • Gość: Kaja Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:05
        Wstrząśnięta jestem tymi wypowiedziami. Coś okropnego. To może
        ograniczcie wiek życia starszych czyli - eutanazja i nie będzie
        problemu z nimi. To co niektórzy piszą - to nie jest ludzkie,
        powtarzam niektórzy. Jak ktoś naprawdę kocha rodziców to nigdy nie
        będzie wypominał opieki nad nim tylko mogą to robić bezduszni.
        • ateofi Naiwna idealisto!!! 12.08.09, 12:12
          Tu nie chodzi o wypominanie przez dzieci opieki nad rodzicami.
          Czasmi taka opieka po prostu przerasta mozliwosci rodziny
          emocjonalne, fizyczne i/lub finansowe. Co maja zrobic? Pochlastac
          sie?!! Poza tym jesli kochasz rodzicow, to starasz sie im zapewnic
          jak najlepsza opieke. Jesli Ty nie jestes w stanie tego zrobic, bo
          rozne zyciowe sytuacje sie zdarzaja, to starasz sie aby odpowiednia
          instytucja Ci pomogla. Co w tym zlego?
        • Gość: Triv Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 12:20
          Pie...sz Kaja głupoty.
          Nie każdy ma możliwości do 24 godzinnej opieki nad rodzicem.
          Jak sobie to wyobrażasz mając np dwoje dzieci i kredyt hipoteczny do spłacania
          przy nawet średnich krajowych zarobkach na parę (a to jest bardzo rzadko
          spotykane), że jedno z współmałżonków rzuci pracę by zapewnić 24 godzinną opiekę
          nad rodzicem?
          • Gość: Kaja Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:37
            Płynie z Ciebie człowieku egoizm i samolubstwo
            • Gość: yngvar Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 193.173.68.* 12.08.09, 13:11
              A dlaczego tak uwazasz? Moglabys rozwinac wypowiedz? Bo ja tu widze
              duzo zdrowego rozsadku, a nie egoizmu?
            • Gość: Triv Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.globalconnect.pl 12.08.09, 14:30
              Tak egoizm, że muszę spłacać raty by nie stracić dachu nad głową a dzieciaki
              zjeść potrzebują i w coś się ubrać. Gdy połowa budżetu rodzinnego idzie na
              kredyt, czynsz i rachunki to na pewno mam ten komfort by się zwolnić i opiekować
              kimś 24h na dobę.

              Ile ty masz dziewczynko lat? 14 i myślisz, że żarcie bierze się z lodówki a
              rachunki same się zapłacą? Albo jesteś głupia albo naiwna.


            • Gość: divak2 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 89.174.178.* 12.08.09, 14:39
              Życie jest jedno. Na starość można liczyć straty albo z zysków odpalać dzieciom
              i wnukom.
        • echtom Re: Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 13:16
          Kaju - ile już lat opiekujesz się starymi, chorymi rodzicami?
        • Gość: gość KOT Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.08.09, 23:33
          jak jesteś tak wysoce krytyczna wobec tych którzy chcą12 dni NORMALNEGO życia
          /spania minimum 5-6 godzin 2 posiłki na siedząco itp./to pokaż im swoją wyższość
          i bez szemrania .z ALLELUJA na ustach i za friko zajmij się miłosiernie ich
          matką ,dziadkiem czy babcią z demencja starczą ,ze złamanym biodrem....tylko
          nie narzekaj że nie masz siły ich podnosić ,myć,słuchać wycia.wyzwisk/których
          nigdy nie używali/ i wtedy możesz pisać "duby smalone" ja TO przeczytam i dam
          świadectwo prawdzie...Bo wszystkich trzeba kochać -nawet samych siebie.
    • chilly Brak ośrodków opieki, brak hospicjów... 12.08.09, 12:07
      ... i nie rozwiązała tego problemu "niewidzialna ręka rynku". A tam, gdie
      rozwiązywała, dochodziło często do patologii.
      A co powiecie na następująca sytuację (przypadek rzeczywisty, z ostatnich dni)?
      Kobieta grubo ponad 80 lat, od kilkunastu lat pod opieką dzieci, trafia do
      szpitala. Jej stan ocenia się jako ciężki, po kilku dniach - wyrok: to już
      koniec, kwestia kilku dni. Kobieta niemal cały czas nieprzytomna, personel się
      nią nie zajmuje, bo przecież już nie warto, a "ona nic nie czuje". Ordynator,
      powszechnie uważany za łapownika (trzy wypasione wille w okolicy) oświadcza,
      że trzeba ją zabrać ze szpitala, koniecznie do hospicjum (konieczność
      podawania tlenu, kroplówek). Poszukiwania hospicjum w promieniu
      kilkudziesięciu kilometrów nie dają rezultatu. Ordynatora to nie obchodzi.
      Kobieta w szpitalu praktycznie bez opieki. Załatwiono przeniesienie na inny
      oddział (poprzedni uchodził za taki, gdzie bez "wziątki" palcem nie kiwną)-
      tam jest lepiej. Kobieta odzyskuje przytomność. Może będzie żyła, może tylko
      umrze w godniejszych warunkach.
      Czy ordynator nie powinien wskazać hospicjum, gdzie można przenieść chorą? Czy
      - jeżeli to niemożliwe - nie powinien wskazać na możliwość zapewnienia
      fachowej opieki pielęgniarskiej w domu? Rodzina, która pierwszy raz spotyka
      się z takim problemem nie ma pojęcia, jak go rozwiązać. Tu już nie chodzi o
      dobrą wolę dzieci lub brak pieniędzy.
      Strach być starym, strach umierać.
      • rock73 Re: Brak ośrodków opieki, brak hospicjów... 12.08.09, 18:10
        Nie mów o "niewidzialnej ręce rynku", bo szpital jest zapewne państwowy.
        Prywatny, oczywiście, nie powstanie, bo nikogo na niego nie będzie stać. I tu
        mamy przyczynę: biedę społeczeństwa.
    • hela2 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 12:11
      A może szanowni decydenci z lewa , z prawa i ze środka pomyśleliby o
      jakieś rekompensacie dla opiekunów starych rodziców w postaci jakiś
      doliczeń do emerytury.Są kraje, w których opieka nad chorym członkiem
      rodziny wpływa na zwiększenie emerytury.Tak czy owak trzeba będzie
      przecież jakieś pieniądze wyłożyć na powstanie domów opieki...
    • abstracto Coraz dłużej żyjemy, coraz dłużej umieramy 12.08.09, 12:12
      A nasze życie jest też zupełnie inne. Nie żyjemy w wielopokoleniowych
      rodzinach pod jednym dachem. Konieczność czasami nawet całodobowej opieki
      trzeba godzić z robotą i innymi obowiązkami. Często przez wiele lat. Ten, kto
      tego nie przeżył, ten nie wie jak potworny jest to wysiłek!
      Ile kosztuje to sił fizycznych i jak ogromnie wyczerpuje psychicznie.
      Niestety, ale ludzie opiekujący się innymi też muszą czasami odpocząć. Choćby
      po to, żeby nie zwariować. I nie jest to żadna oznaka niewdzięczności lub
      braku uczuć.
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 12:20
      Widzę tu jasny podział na tzwn."samarytanów" i ludzi których jest
      dużo więcej, czyli przeciętnych zjadaczy chleba.Polacy to naród
      kłótliwy i za cel bierze sobie waśnie.Ludzie ci którzy nie oddaliby
      rodziców i dziadków do DPS radźcie sobie i dajcie zyć innymy którzy
      tego nie robią i udawajcie że jesteście tacy humanitarni.Mam pytanie
      a jak stres odreagowujecie na swoich dzieciach i bliskich a mżoe
      macie inne cudowne sposoby?piszcie ludzie moż złośliwe mnapisze
      herbatka z prądem? kto wie???
      • Gość: ratatata Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 212.106.21.* 12.08.09, 12:26
        Zamlicz, zwyrodnialcu.
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 12:26
      Prawda podpisuje się obiema rękami po tym
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 12:40
      Dzieci powinny dbać o rodziców i dziadków jak potrafia najlepiej i
      najgodniej ,gorzej jeśli staje sie to ich niedobrowolnym
      przykazaniem.Wtedy jest bieda bo zaraz dochodzi
      bunt,krzyki,kłótnie,niedopowiedzenia etc Mierzym swoje siły na
      zamiary.Niech dobroć naszego serca nie przyćmi ten CICHY PRZYKAZ.
      Bo napewno nic dobrego z tego nie wyjdzie tylko sfary i bojkot w
      rodzinie.Chcemy i umiemy to róbmy to najlepiej nie chcemy i nie
      potrafimy -róbmy okazjonalnie ale z sercem
      • Gość: ratatata Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 212.106.21.* 12.08.09, 13:21
        Myślę, że społeczeństwo polskie zawiera po prostu stosunkowo dużą ilość róznej maści sukinsynów i sukincór, którzy własne sukinsyństwo i sukincórstwo starają się usprawiedliwiać na wszelkie możliwe sposoby. Jeżeli ktoś jest skończonym bydlakiem (vel bydlaczką), to jest oczywiste, że nie będzie opiekował się nikim "dobrowolnie".
        Po drugie, jak już ktoś się urodził albo został wychowany na łajdaka (łajdaczkę), to ma prawo mówić co najwyżej w swoim własnym imieniu. Nikt się, sklarbie, nie upoważnił, do wyrażania swojej podłości w liczbie mnogiej.
        • Gość: sakrb361 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:25
          Ratataa ale jestes świety człowiek :)pisze w swoim imieniu i patrz
          na siebie a nie oceniaj innych Chamstwo sie szerzy widzęi łajdactwo
          kazdy ma prawo sie wypoweidzieć moherowy berecie
          • Gość: ratatata Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 212.106.21.* 12.08.09, 13:27
            Najwyraźnie należyć do tych ludzi, do któych normalne słowa nie docierają. Do prymitywu można przemówić jedynie piąchą między oczy.
            • Gość: Kleofas1 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:29
              tobie można pięścia przyłożyć chyba lubisz to ratata taki mocny
              relaks
            • Gość: Henryk Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:33
              nie kłócić sie się tu na forum ratata i skarb nieładnie.Trzeba
              przejsc do meritum sprawy .
            • Gość: divak2 Ratatata, propozycja dla Ciebie IP: 89.174.178.* 12.08.09, 14:51
              Pozajmuj się moją starą, to Ci po dwóch dniach przejdzie.
      • Gość: kasia Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 10:47
        Zgadzam się że trzeba sie opiekować ,lecz nie jest to takie proste
        jak sie wydaje ,sama mam mamę po udarze i wiem co potrafi stary
        człowiek ,jak potrafi dać w kość aby tylko być na pierwszm miejscu
        i w centrum uwagi .Podziwiam ludzi którzy opiekują się rodzicami i
        wcale się nie dziwię że chętnie by pojechali sobie na odpoczynek
        oddają matkę w dobre ręce ,bo praecież każdemu coś od życia sie
        należy. Do starych ludzi trzeba mieć cierpliwośc i wsparcie całej
        rodziny.
    • jml13060 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 12:44
      Mówią, że w Polsce jest bezrobocie i pielegniarki/lekarze zarabiaja
      bardzo malo. Jak widac jest popyt na ten rodzaj 'usługi', a
      jednoczesnie jest tak malo miejsc. To jakas sprzecznosc ? Az sie
      prosi zeby po kilku lekarzy i po kilka pielegniarek sie zebralo w
      spolki i otworzylo prywatne placowki tego typu. Jaki jest problem ?
      • pinup finansowy? 12.08.09, 14:02
        masz pojecie ile kosztuje zorganizowanie takiego domu? odpowiedni
        budynek przystosowany dla niepelnosprawnych, wyposazenie, sprzet
        medyczny itp.
        • Gość: jml13060 Re: finansowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 20:05
          A Ty znasz ten koszt ? Ciekaw jestem, czy jakis ekonomista policzyl
          oplacalnosc takiej inwestycji w polskich warunkach ? Chyba ktos
          musial to zrobic skoro panstwo prowadzi takie placowki. Mozna sie
          dowiedziec, jakie dotacje budzet przeznacza w przeliczeniu na
          jednego pacjenta. Jakby uaktywnic wolnorynkowy system ubezpieczen w
          tym sektorze, to kto wie ? Jest jeszcze aspekt socjalny - lekarze i
          pielegniarki mieliby dobrze platne posady i prace, a pacjenci dobra
          opieke. Obecnie lekarze i pielegniarki miotaja sie w poszukiwaniu
          godnych zarobkow, ale tez maja problem - zalozenie prywatnego
          szpitala jest tez baaaardzo kosztowne.
    • Gość: matka Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.au.poznan.pl 12.08.09, 12:57
      Ty normalny jesteś??
    • littleblackdress111 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 13:16
      opieka nad starszym, schorowanym człowiekiem z choroba alzhaimera powiedzmy-
      to jest konieczność pilnowania 24/h wymaga nie tylko czasu ale też siły
      fizycznej i cierpliwości. to zupełnie co innego niz opieka nad dzieckiem,
      swoim wnukiem. dzieci są malutkie, rozkoszne, rosną i uczą się...
      państwo powinno pomagać rodzinie w opiece, bo to jest ponad mozliwości.
      nie można liczyć na żadną pomoc, szczególnie na wsi
    • skarb361 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 13:19
      Powiem Wam o rozmowie z córka Pani, która bierze pieniadze za opiekę
      nad Seniorami (ludźmi starszymi i chorymi, ale nie na Alzchaimera)
      Otóż ta kobieta obca osoba dla tych seniorów jest wykończona
      psychicznie i fizycznie jest po studiach z psychologii i
      resocjalizacji, ale sama nie może sobie pomóc bo to ją przygniata z
      roku na rok coraz boleśniej.Chce zmienić to jak najszybiej pracuje
      tak 5 lat-dorabia.Wrak człowieka a nie ma męża, natomiast córka jest
      dorosła 24 lata sama ma męża.I teraz co? za mało jej płacą ? nie po
      prostu to jest ogromnie ciezka i wykańczjaca praca.A teraz
      rodzina,która ma lepsze i gorsze dni musi dostosować sie do
      wszelkich wymagań seniorow bo tak trzeba i kropka .Do cholery z
      własnym życiem ,zdrowiem psychicznym, swoimi dziećmi i wnukami wazne
      że jesteśmy KATOLIKAMI.Moim zdaniem są albo powinny być instytucje
      do tego stworzone i kropka.
      • Gość: SIIIIIIIIIIIIIii Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:22
        nie wymagań a potrzeb...bo oni maja potrzeby ale i nie rzadko
        wymagania
      • Gość: ratatata Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 212.106.21.* 12.08.09, 13:25
        Przyznaj się lepiej, że odałaś własną matkę do domu starców, a nadal nie jesteś w stanie pogodzić się z opinią, jaką ludzie słusznie mają o takich jak ty. Stwierdzenie "żałosna egoistka" to jedno z najbardziej eufemistycznych określeń.
        • Gość: skarb Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:27
          Nikt nie urodził sie na łajdaka ani vel łajdaczkę nie istnieje takie
          pojęcie ludzie, sa dobrzy z gruntu tylko nie zawsze mogą czemuś
          podołać
        • Gość: A gdzie Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.chello.pl 12.08.09, 13:39
          A gdzie można oddać żonę z dziećmi na okres urlopowy? Mam ich dość już powyżej
          dziurek w nosie.
          • Gość: kinia Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:40
            Najlepiej do dziadkow :0
          • Gość: Mini Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:41
            Najlepiej do dziadkow :)tam bedzie miała najlepiej
        • Gość: yngvar Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: 193.173.68.* 12.08.09, 13:53
          ratatata czy moge prosic o rozwiniecie? Nie rozumiem skad w Tobie
          tyle zajadlosci? Jezeli opiekujesz sie rodzicami sam, chwala Ci za
          to! ALe zwroc prosze uwage, ze nie kazdy moze dokonac podobnego
          wyboru. A co jezeli dziecko samo jest chore i na przyklad nie jest
          fizycznie zdolne do opieki nad niedoleznymi rodzicami. A jezeli
          rodzice wymagaja opieki 24 godziny na dobe? Rzucic prace i stracic
          zrodlo zarobkow i narazic wlasna rodzine na nedze. Zycie pisze wiele
          scenariuszy i niestety nie na wszystko istnieje jedyne sluszne
          rozwiazanie...
        • Gość: gość KOT Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.08.09, 23:57
          przestań bredzić i idż spać.może przyśni ci się własna babcia którą dżwigasz na
          własnych plecach a dziadka w tym samym czasie podmywasz , bo akurat zrobił
          "kupkę".i ten sen niech trwa tylko 8 godzin.potem możesz wstać uśmiechnięty ,z
          katolickim pozdrowieniem.....
        • michal.inaaaa Re: Starą matkę oddam w dobre ręce 18.06.13, 12:51
          no proszę Cię! istnieje bardzo dobre uzasadnienie umieszczanie starszych chorych osób w ośrodkach. mają tam FACHOWĄ opiekę. myślisz, że mechanik, albo polonista zaopiekuje sie chorą na alzheimera matką tak, jak to zrobi doświadczony opiekun? i kto ma takiej osoby pilnować cały dzień? babcia jest w Geriamedzie pod Lublinem i tam ma wszystko czego potrzebuje. a że to blisko, odwiedzamy ja kiedy tylko jest to możliwe. nie uważam, żebyśmy byli zwyrodnialcami.
    • martina.15 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 13:24
      uwazam ze nie ma w tym nic konktrowersyjnego... poza tym ze nie ma
      dostatecznej ilosci miejsc "wakacyjnych" w osrodkach!

      z pracy ma sie ustawowo przynajmniej 3 tygodnie urlopu na rok a opieka nad
      rodzina czesto to praca na dwa dodatkowe etaty... i od tego odpoczynek tez sie
      przyda.
      jeju, przeciez nawet wlasne, sprawiajace radosc, zdrowe dzieciaki wysyla sie
      do rodziny czy na kolonie nie tylko po to zeby to dziecko mialo radoche ale
      takze zeby odetchnac...

      a jesli nikt inny z calej rodziny nie moze sie zajac ta chora osoba to
      naprawde nie wydaje mi sie zeby zbrodnia bylo oddac rodzica na kilka
      dni/tygodni do osrodka. przeciez to na te dni a nie na cale zycie! szlachetni
      i zdrowo myslacy sa tacy ludzie ktorzy i zajma sie chorymi i planuja wakacje.
      zycze ich zrealizowania.
    • ptr0 Skąd ja to znam 12.08.09, 13:37
      Problem się pogłębia bo coraz dłużej żyjemy, coraz lepszy dostęp do leków, a
      coraz mniej dzieci i pracujących.
      • Gość: Klara Re: Skąd ja to znam IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 13:39
        A tak niestety tak jest wielka polityka ...unfortunately
    • introwertyk81 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 14:16
      Opiekuję się matką po wylewie od 6 lat. Jest częściowo sparaliżowana, zupełnie
      niesamodzielna, poziom umysłowy 2-3 latka. Niestety fizycznie jest zdrowa i
      spokojnie może żyć jeszcze 10-20 lat. Nie potrafię się od niej uwolnić.
      Jeśli jakimś cudem będę miał kiedyś dzieci i znajdę się w podobnej sytuacji,
      jeśli tylko będę w stanie to zabiję się żeby nie skazywać ich na los który mam
      teraz.
      • Gość: bbb Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.net.pulawy.pl 12.08.09, 14:29
        Choroba babci bardzo wymęczyła moich rodziców psychicznie i
        fizycznie. Kto nie przeżył jęków 24h/dobę, krzyków, zdejmowania i
        chowania zużytych pieluch po szafka, a w końcu zajmowania się osobą
        całkowicie leżącą jak "warzywko". to nie zrozumie przez co ludzie
        przechodzą. Nie jestem osobą wierzącą, ale jeśli jest ktoś tam w
        górze to powiem jedno: "Panie Boże starość Ci się nie udała."



        • Gość: Zbysiusik Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.home.net.pl 16.01.11, 18:39
          Bardzo dobrze Cie rozumiem miałem ten sam problem z pieluchami przez bardzo długi okres.
          Moje doświadczenia na ten temat trochę sie zwiększyły wiec mogę Ci polecić coś co pomoże Ci rozwiązać problem z niechcianym rozbieraniem czy ukrywaniem pieluch. Zerknij na strone www.4care.com.pl znajdziesz tam wszelkiego rodzaju odzież która ogranicza lub ułatiwa dostęp do pieluchy przez chorych.
          Pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.238.64.27.ip.abpl.pl 12.08.09, 14:30
        myślę, że ludzie róznie reagują na tego typu sytuacje.Niektórzy sa odporni jak
        skała i zniosą wszystko, poświęcą swe życie dla opieki nad schorowanym
        rodzicem.Podziwiam.Ale niestety nie każdy na tak silną psychikę.Co zrobić jak
        córkę z tego wszystkiego dopada depresja.Prawdziwa, chorobowa depresja.Można się
        załamac, człowiek nie widzi dla siebie żadnej przyszłości, żadnego
        odpoczynku.Cały czas myślenie o chorym, zero własnego życia i nieraz tak przez
        kilkanaście lat.Jeżeli osoba opiekująca się chce sama już wreszcie uwolnić się
        od tej sytuacji i odebrać sobie życie, bo nie wytrzymuje? Nie życzę nikomu
        poznania takiej sytuacji z autopsji.A i tak bywa.Nie chcę nikogo osądzać, ale
        nieraz jest tak ciężko,że chce się tylko wyć i płakać.I dochodzi się do
        wniosku,że "jest się tu chyba za karę".
        • Gość: Sakrb361 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.wlodkowic.pl 12.08.09, 14:36
          Masza racje Ewo wszystko co piszesz jest da mnie perekonywujące :)
          • Gość: iza Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.retsat1.com.pl 12.08.09, 14:49
            dlatego ja już dziś w pełni świadoma co to jest opieka nad taką osobą powtarzam
            moim najbliższym, jeżeli kiedyś dotknąłby mnie alzhajmer macie mnie oddać do
            zakładu opieki i odwiedzać mnie tam uśmiechnięci i zadowoleni w miarę swoich
            możliwości
        • parasolka-4 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 16:17
          Ewo! Tak czuję czasami,
      • kim5 Re: Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 15:00
        A może zamiast wieszać psy na wyrodnych dzieciach, najpierw policzyć?
        Mam 34 lata, moi rodzice po 61.
        Na emeryturę przejdę za 31 lat, bo do tego czasu pewnie zostanie
        zrównany wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Więc moi rodzice będą
        mieli wówczas po 92 lata.
        Czy ktoś ma pomysł, co miałabym zrobić, jeśli będą wymagali opieki
        wcześniej?
        Dzieli nas ponad 200 km.
        Mój mąż jest jedynakiem... Sytuacja wiekowa podobna.
    • gaspode Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 14:43
      A ja dorzucę troche z wlasnych doswiadczeń. W tym roku zmarła moja 95 letnia
      babcia. Przez 73 lata miaeszkala ze swoja nastarszą córką a moją ciocią i
      matką chrzestną która jest osobą niepełnosprawną i porusza się wyłącznie na
      wózku inwalidzkim, nie będąc w stanie wykonać większości czynności
      fizjologicznych bez pomocy drugiej osoby. Odkąd pamiętam ( a jestem potomkiem
      najmłodszego dziecka babci) obie zawsze potrzebowały pomocy. Jezdziło się na
      tydzień, dwa, w czasie choroby, rodzice pracowali a ja a czasami młodszy brat
      karmilismy, gotowalismy, sprzątalismy, podawalismy miski wiaderka,
      przenosilismy i znosilismy strcze bredzenie i krzyki (nie bęe wdawał się w
      szczególy techniczne bo kto nie przeżył ten niezrozumie, czym podobne
      doświadczenia są dla kilkunastoletniego chłopaka). Kocham i babcie i ciotkę,
      jestem z nimi związany emocjonalnie, ale na miłóść boską kończąc studia
      mieszkalem u nich półtora roku i to było straszne. Wstawanie co dwie godziny,
      bo któraś krzyczy, babcia szukała raz toalety i zgubiła sie po ciemku bo nie
      potrafila znaleźć swiatła i poszla do kuchni, o mało nie zginelismy bo
      odkręciła gaz ( przypadkiem opierając się o kuchenkę po ciemku gdy oddawala
      mocz na podłogę) A ja wtedy o mało jej nie pobiłem :-( a wcześniej ciotki
      która nie mogła sie podnieść z łóżka wiec obudziła mnie poz piąty tej nodzy
      wrzecząc jak opętana. Następnego dnia wziolem walizki i sie wyprowadzilem.
      Dodziś jak zamykam oczy widze te dwie kobiety leżące w łóżku i patrżące na
      mnie z wyrazem tego strasznego wyrzutu w oczach. Niech sie wypowiada człowiek
      który ma pojęcie o sprawie. Nawet nie zdawalem sobie sprawy jak mocno mi to na
      psyche działało. Był to jeden z powodów dla którego nie bylem w stanie umawiać
      się normalnie z dziewczynami jako nastolatek. Jak przechodziło do sprawy seksu
      czy choćby piesczot widziałem tylko ciała moich dwóch starych krewniaczek :-(
      Dlatego mówie. Nie dla opieki nad niedołężnymi osobami płci przeciwnej dla
      nastolatków i młodych ludzi. Nie tak powinny wyglądać ich intymne kontakty z
      kobietami w tym wieku ;-(
      • Gość: mon.dan Re: Starą matkę oddam w dobre ręce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:51
        Ciężkie przeżycia... Nie takie mam za sobą, dużo lżejsze, a w pewnym
        momencie i ja modliłam się o kres mojej najkochańszej, cierpiącej na
        raka i aztheimera babci.
    • johnny_english Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 14:55
      durny tytuł, autor już z góry osądził...
      może po sobie samym?
    • Gość: bocian Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.019.c92.petrotel.pl 12.08.09, 14:57
      Bardzo przykro mi, że podłe dzieci chcą porzucić opiekę nad schorowaną osobą
      wymagającej stałej dla wakacyjnego wyjazdu!!!!!!!!!!!!!!!! Po co wyjazd z
      wyjątkiem służbowego to niepotrzebnie. Moja ciocia opiekowała się nad starszymi
      ludźmi przez kilka lat, po ich śmierci wszystko w porządku, chce robić coś to
      spokojnie.
      • Gość: mańka Re: Matkę oddam na wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 15:03
        głosy oburzenia dochodza pewnie od tych, ktorzy w zyciu nie byli w
        takiej sytuacji. ja nie bylam, ale rozumiem potrzebe odpoczynku i
        najszczerzej podziwiam ludzi, ktorzy sami zajmuja sie
        zniedoleznialymi czlonkami rodziny. nie widze nic zlego w
        zapewnieniu stalej opieki w specjalistycznym osrodku. przeciez to
        jest dbalosc o jak najlepsza, fachowa opieke, a nie wyrzucanie za
        drzwi. nawiasem mowiac tylu sie tu odzywa obroncow tych
        schorowanych, porzuconych rodzicow... mysle, ze wiekszosc z nich,
        ci, ktorzy kochaja swoje dzieci, nie maja pretensji o wspomniane
        rozwiazanie sytuacji. nie chce, zeby moje dzieci w przyszlosci mnie
        podcieraly, nosily, karmily. wole, zeby robili to obcy,z ktorymi nie
        bedzie to zlamaniem wszelkich barier intymnosci. a moje dzieci maja
        byc szczesliwe i myslec o swoich dzieciach, a nie tarzac sie w
        poczuciu winy albo moich odchodach.
    • the_rest Znam przypadek kiedy... 12.08.09, 15:21
      córka opiekowała się ociemniałą i oszalałą matką przez 15 lat będąc
      przy niej każdego dnia. Jej życie (córki) to było piekło. Nie
      potępiam tych ludzi którzy oddają "staruszków" na wakacyjne
      przechowanie. Pani Redaktor napisała bardzo powierzchowny artykulik,
      nie zastanawiając się głębiej jak wyglądają racje drugiej strony.
      • gulcia77 Re: Znam przypadek kiedy... 12.08.09, 15:29
        Bo w sumie pseudoargumentów, które pozwalają wyrzucać
        dzieciom/wnukom, że są egoistami bez serca jest bez liku. Poczynając
        od wdzięczności za życie, a na motywacjach religijnych kończąc.
        Ja przez to piekło przeszłam raz i teraz, kiedy w perspektywie mam
        następne, wiem, że zapewnienie fachowej opieki jest naprawdę lepszym
        wyjściem niż bezustanna opieka nad osobą zniedołężniałą. Gdyby
        jeszcze istniał rozwinięty wolontariat, osoby, które się opiekują
        kimś niedołężnym mogły liczyć na pomoc lekarzy, psychologów,
        pielęgniarek środowiskowych, to byłoby to pewnie łatwiejsze. Kiedy
        moja prababcia zachorowała na Alzheimera, to ta choroba nie była
        nawet specjalnie rozpoznawana, a pielęgniarka środowiskowa nie była
        przyznawana. Zaledwie kilka lat później jest już lepszy dostęp, ale
        wciąż nie można liczyć na taką pomocc, jakiej naprawdę potrzeba.
        Oglądałam kiedyś program o opiece nad chorymi na demencję starczą i
        Alzheimera w Niemczech. Nie wszystkie te osoby przebywają w
        ośrodkach opiekuńczych, wieloma opiekują się rodziny, ale mają one
        stały nadzór nad sobą OPS-ów, raz w roku kierowane są na urlop
        zdrowotny, a opiekę nad chorymi przejmują wolontariusze, lub są na
        ten czas umieszczani w ośrodkach pomocowych. Przy takiej pomocy
        wszystko staje się łatwiejsze.
    • buba6506 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 15:30
      wyobraźcie sobie taka sytuację: mój syn - lat 13, mąż przygotowywany
      do przeszczepu szpiku, w trakcie chemii, ja - jedynaczka, pracująca
      aktywnie i od czasu choroby męża utrzymująca dom; może ktoś ma
      pomysł jak poradzić sobie inaczej, niż przenosząc moją całkowicie
      niesprawną fizycznie i bez kontaktu psychicznego matkę, do domu
      opieki. Takie sytuacje łatwo oceniać jednoznacznie, kiedy nie
      dotyczą nas samych!!!
    • marek.lipski Opieka z Polski w Niemczech 1.780 Euro.24 h. 12.08.09, 15:38
      Mozna taniej-800-1200 Euro ale na czarno.
      Nielegalnie.Podaje link
      www.pflegeagentur24.de/preise.htm
      W zaleznosci od stanu zdrowia od 1400-4300 Euro.
      Miesiecznie.Dodam ze istnieje od lat ubezpieczenie
      potracane od dochodow "Pflegeversicherung"-ubezpieczenie
      opiekuncze,jesli jestes w panstwowej kasie chorych jak BKK,DAK,AOK
      itd.
      W domu seniora!!!
      GW zalozcie bank informacji dla seniorow,w roznych jezykach
      to Europa bedzie was kochac.Miejsca pracy w Polsce....
      Jak ten link.Co prawda nie najlepszy ale do informacji
      www.pflegehilfe.org/
      W google podac preise seniorenheime
      • floriflori Re: Opieka z Polski w Niemczech 1.780 Euro.24 h. 10.12.12, 14:12
        Gwoli informacji. Podany 1. link nie jest odniesieniem do agencji pracującej na czarno.
        Firma ta stanowi jedną z wielu legalnych agencji pośredniczących, tzw. Vermittlungsagentur dla prywatnych klientów niemieckich. Rodziny, które potrzebują pomocy domowej albo opiekunki 24 godziny na dobę uzyskaja w owych firmach personel po przyzwoitej, jak na warunki niemieckie cenie. Takich polsko-niemieckich agencji pośredniczących jest na rynku niemieckim sporo. Niektóre rzeczywiście działają na granicy prawa, oferując za śmieszną kwotę pracownika przez 24h na zawołanie, bez żadnego ubezpieczenia. Ale są też działające zgodnie z literą prawą. Ba, niektóre z nich posiadają certyfikaty, jak np. www.alexander-pflege.de. Rzeczywiście opieka socjalna w Niemczech pozwala na korzystanie z wielu przywilejów, a poziom zarobkow pozwala bez najmniejszych problemow zatrudnic opiekunki z Polski.
    • parasolka-4 Wiem jak to jest! 12.08.09, 15:59
      Czytam i czytam wypowiedzi i mam wrażenie, że niektórzy z
      internautów nawet nie mają pojęcia o czym piszą. To bardzo trudny do
      ujęcia jednoznacznie problem. Ludzie starzy mają prawo do spokojnej
      starości, ale dzieje się to najczęściej czyimś kosztem. Potrafią być
      niezwykle despotyczni i chcieliby wszystko podporządkować sobie,
      wszystko powinno być tak jak sobie wymyślili. A to niemożliwe,bo
      każdy ma prawo do swojego życia, do spełniania swoich marzeń a nie
      do ciągłego podporządkowywania się poprzedniemu pokoleniu. Mogę tak
      napisać, bo mając 50 lat jestem ofiarą własnej matki, która
      twierdzi, że mam obowiązek opieki nad nią. Moje życie jest nieważne,
      ona jest chora, potrzebuje pomocy, wszystko powinno się krecić wokół
      niej i ona będzie decydować co i jak. Ten koszmar trwa już wiele
      lat. Nazywam to wyrokiem bez prawa łaski. Przeżyłam wizytację opieki
      społecznej, bo staruszka zadzwoniła, że ją biję i głodzę. Pani z
      opieki potraktowała mnie jak młodą silną agresorkę, to było
      straszne. Do dzisiaj kiedy o tym pomyślę to mam łzy w oczach. Nie
      mam żadnej prywatności, bo kiedy idę do pracy to mama zagląda w
      każdy kąt,robi przeglądy, przestawia po swojemu sprzęty, chomikuje
      różne rzeczy, których potem szukam. Awanturuje się jeśli nie chcę
      wypełniać jej poleceń. Nie jestem w stanie opisać innych pomysłów
      staruszki, które stają się koszmarem codziennego życia.Dlatego
      powinny być takie miejsca, gdzie można było by na jakiś czas
      umieścić starszą osobę, by na chwilę odetchnąć od tego całodobowego
      dyżuru. Starsza osoba również miała by możliwość znalezienia się w
      innym otoczeniu, choć na chwilę i wtedy doceniłaby swój dom.Rozumię
      ludzi, którzy szukają pomocy w opiece nad seniorami.Nie potępiłabym
      nawet tych, którzy nie chcą opiekować się starszymi i podrzucają ich
      w szpitalach. Nie zrobiłabym tego , ale nie wiadomo co kieruje takim
      zachowaniem. Każdy człowiek ma prawo do stanowienia samemu o sobie i
      nie każdy potrafi zgodzić się na dożywotnie podporządkowanie się.
    • wiola2006 Starą matkę oddam w dobre ręce 12.08.09, 18:00
      Znam taką sytuację. Babcia mieszkała sama, gdy byliśmy mali, codziennie do nas przyjeżdżała-nawet nie proszona, po prostu nudziło jej się samej w domu, więc tak jakoś naturalnie wyszło, ze bedzie się nami opiekować. Jednak w chwili kiedy to nam opieka przestała być potrzebna (jest nas trójka, mieliśmy wtedy 9-12 lat), babcia zaczęła potrzebować opieki stałej. Moja mama nie jest jedynaczką, babcia ma trójkę dzieci, ale reszta wnuków już dawno była odchowana, też z babci sporą pomocą. Więc kiedy po szpitalu wyszło na to, że babcia potrzebuje pomocy, jasną rzeczą stało się dla nas, że ją weźmiemy - pomimo 2 pokoi na 5 osób (z babcią 6). Jednak sielanka nie trwała długo. Owszem, w wieku 11 lat myłam babcię, zakładałam pampersy, a kiedy miała śpiączki cukrzycowe, gotowałam jej gerbery, ale to się dało znieść. Gorzej, że dla babci im ktoś był troskliwszy, tym był gorszy. Nie wiedziała gdzie jest, kto się nią zajmuje. Miałam wrażenie, jakby wstępywał w nią diabeł-dostawała ataków agresji, nie chciała brać leków, rzucała jedzeniem. Ciągle uciekała, często nie ubrana, albo ubrana bardzo wyrywkowo. Łapali ją sąsiedzi, raz policja. W międzyczasie jej wnuczka, a moja kuzynka korzystając z tego, że babcia była sama u nas w domu (wszyscy w szkole, a rodzice w pracy), wzięła ją do notariusza i wmówiła, że idzie podpisać swój akt zgonu. Babcia zrzekła się więc swojego mieszkania. Długo już z nami nie pomieszkała. Naprawdę nie byliśmy sobie w stanie z nią poradzić. Mama zmusiła więc swoje rodzeństwo, by podzielić rok na 3 części i się w opiece nad babcią zmieniać. Wywołało to naprawdę ostrą reakcję rodziny, bo przecież reszta nie miała warunków i bla bla bla. W całej tej urojonej sytuacji pojawił się anioł- ciocia - siostra babci, która zgodziła się zaopiekować babcią. Pewnie z początku kusiła ją wysoka emerytura babci, ale bez sensu się nad tym zastanawiać. Ciotka z zawodu pielęgniarka miała ciut łatwiej, ale tylko na początku. Babcia znów zaczęła swoje ataki agresji, oskarżanie o kradzież brudnych skarpetek... Ta sytuacja trwa już bagatela 10 lat, babcia nie chodzi już wcale, a ciotka, która ma na głowie jeszcze męża z Parkinsonem też już nie daje rady.
      Bierzemy babcię zawsze na wszystkie święta, na wakacje, gdy ciocia tylko rzuca hasło,że chce gdzieś wyjechać. A reszta jej dzieci? Widzi się z nimi raz do roku, jeśli nie rzadziej. Zawsze przyjeżdżali gdy ciotka ogłaszała alarm, że już nie może i mamy wziąć babcię. Wtedy wszyscy pojawiali się u niej, łagodzili sytuację... Teraz przyjeżdżam do babci jak często się da, 2 razy w tygodniu, chcę trochę ciocię odciążyć, choćby rozmową, bo wiem jak to może być ciężko. Babcia już mnie w ogóle nie poznaje, ostatnio się ucieszyła, że przyszłam, bo czekała za kimś kto wyniesie jej pierze...
Pełna wersja