Kobieta lub mężczyzna moich marzeń

01.02.02, 22:58
opisz swojego wymarzonego partnera
    • repo Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 02.02.02, 14:24
      Ma wielgachne serducho, czyta w myślach i spełnia wszystkie moje pragnienia.
      Może mieć zielonkawą cerę i wosk w uszach. Jest optymistą mimo wszystko...
      • lechita2 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 02.02.02, 19:08
        nieźle, miłość na pierwszym miejscu
    • Gość: Dzidka Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 20:03
      Muszę zawsze na nim polegać i mieć do niego zaufanie. Wiedzieć, że mogę na
      niego liczyć. Wygląd zewnętrzny nieistotny, choć zawsze miałam słabość do
      ciemnowłosych okularników. ;-)
      • Gość: anka9009 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.02, 22:04
        ja już nie marze. pózniej wracam do rzeczywistości i widzę jak to było
        nierealne. to mnie strasznie dołuje
        • Gość: Dzidka Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 22:09
          > ja już nie marze. pózniej wracam do rzeczywistości i widzę jak to było
          > nierealne. to mnie strasznie dołuje

          Ale marzyć trzeba... to jest potrzebne, i u mnie uruchamia się niejako
          automatycznie. Myślę, ze nawet jak będę bezzębną dziewięćdziesięcioletnią starą
          (naprawdę starą! :-) panną, też jeszcze będę marzyć. Tylko priorytety już będą
          inne :-)))

          • lechita2 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 02.02.02, 23:45
            marzenie jest w porządku. Ja lubie położyć się wieczorem na wyrze i
            pokontemplować, zwłaszcza o mojej dziewczynie.
            • misiamisia Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 03.02.02, 21:07
              O, Lechita2, to Ty masz dziewczynę?
              Niejedna pomyśli - kolejny zajęty... Chyba że wspominałeś o dziewczynie z
              Twoich marzeń. ;-)

              Ja marzę o totalnym porozumieniu, kiedy to nie ma potrzeby mówienia "Kochanie,
              zrób mi herbatę", "Kotku, wyjdźmy gdzieś dzisiaj" czy "Słonko, nie widzisz, że
              dzisiaj nie mam nastroju?"... Wszystko wiadomo. Wzajemne spełnianie życzeń bez
              błagalnych próśb i tłumaczenia.
              Zrozumienie, akceptacja, zaufanie.
              Miłość podszyta przyjaźnią.
              Bez potrzeby szukania czegoś innego, nowego, lepszego - jak go zwał, tak go
              zwał - bo wszystko jest w tym związku.
              Pokrewieństwo dusz.
              Błysk w oku przy każdym spojrzeniu.
              Przyjemny dreszcz przy każdym dotyku.

              Wygląd zewnętrzny? Boję się, że skłamałabym mówiąc, że w ogóle się nie liczy.
              Ale nie mam chyba ulubionego typu urody. Chociaż, oczy wolę niebieskie (co
              trochę kłóci się z niektórymi moimi dotychczasowymi wyborami...). Włosy -
              długie, krótkie, jasne, ciemne, wsio ryba (no, może nie rudy - przepraszam
              wszystkich rudzielców - taki gust!). Usta - nie wąskie! Ramiona silne,
              bezpieczne. Ręce nie-łopaty. Brak włosów na plecach! Heh, nie wypukły
              pępek... ;-)
              No tak, jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny, znacznie lepiej poszło mi
              wyeliminowanie niektórych cech, niż ich określenie. Czyżby kobiece
              niezdecydowanie? Chyba nie. Po prostu dowód na to, że jeszcze nie spotkałam
              uosobionej wersji moich marzeń o mężczyźnie. Ale nawet jeżeli to będzie hojnie
              owłosiony rudzielec, z rękami-łopatami i z wypukłym pępkiem, ale między nim a
              mną będzie to, o czym pisałam w części niematerialnej, to będę szczęśliwa. No,
              i on chyba też, nie? :-)

              Pozdrowienia dla marzących - życzę spełnienia!!!
              Misia
              • Gość: Dzidka Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 21:11
                Misia, rozwaliłas mnie!!! Wiesz czym? Tym wypukłym pępkiem! :-DDD Do głowy by
                mi nie przyszło coś takiego!!!!!
                Pzdr
                Dz (znowu solo)
                (ale to nie zachęta!! :-)
                • lechita2 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 03.02.02, 21:49
                  Misiu, czy Ty wątpisz w to, iż ja mogę mieć dziewczynę?
                  Dla mnie to właśnie ona jest moją wymarzoną. Rozumisz?
                  pzdr
                  • misiamisia Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 04.02.02, 09:39
                    Dzidka, a propos pępka - naprawdę Misię takie nie podobają. I to jest moim
                    zdaniem np. największa wada Lenny`ego Krawca. Jeżeli jeszcze nie widziałaś,
                    proponuję Ci, żebyś się przyjrzała jego brzuszkowi na jednym z teledysków. Może
                    ktoś, kto odbierał jego poród, miał zły dzień i mu wiązanko pępowinki nie
                    wyszło... Ale cała reszta jest chyba w porządku(piszę "chyba", bo nie miałam
                    przyjemności oglądania go w rajskim odzieniu...). :-)

                    Lechita2, spox, to był mały żarcik. Oczywiście, że nie wątpię, iż masz
                    dziewczynę. I gratuluję, że jest ona tą z Twoich marzeń. Szczęściasz z Ciebie.

                    :-)

                    Pzdr
                    Misia

                  • Gość: Corni Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: 150.254.90.* 04.02.02, 11:14
                    Szczerze popieram Szacownego Przedmówcę. Moja Kobieta też jest dla mnie zawsze
                    ideałem, w końcu po to ją wybrałem... o, rymło mi się nawet! To chiba przez to
                    śliczne słonko za oknem, które nastraja optymistycznie :)
                    • Gość: Remik Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 15:20
                      Gość portalu: Corni napisał(a):

                      > Szczerze popieram Szacownego Przedmówcę. Moja Kobieta też jest dla mnie zawsze
                      > ideałem, w końcu po to ją wybrałem... o, rymło mi się nawet! To chiba przez to
                      > śliczne słonko za oknem, które nastraja optymistycznie :)

                      Spaliles... Puenta rowniez powinna zabrzmiec rymem:

                      "To chyba przez to slonko sliczne, ktore nastraja optymistycznie" ;-)))

                      Remik (rowniez rozpromieniony promykami) :)

                      • lechita2 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 04.02.02, 15:30
                        jak sie ma kogoś, kto Cię kocha, to Ty odrazu inaczej patrzysz na Świat. Nawet
                        pochmurny dzień wydaje ci się być piękny.
                        Dziękuję Misiu za gratulacje, i ja życzę wszystkim poznańskim forumowiczom, aby
                        znaleźli swoją idealną drugą połowę.
                        pzdr
                        • misiamisia Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 04.02.02, 15:43
                          Szukam, szukam i ... znajdę!!!

                          Nadzieja matką głupich.


                          Ale każda matka kocha swoje dzieci! ;-)



                          Pzdr
                          Misia
                          • lechita2 Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń 04.02.02, 20:45
                            każdy musi znaleźć
                            • Gość: Remik Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 15:10
                              lechita2 napisał(a):

                              > każdy musi znaleźć

                              No mam nadzieje :)

                              Remik
                      • Gość: Corni Re: Kobieta lub mężczyzna moich marzeń IP: 150.254.90.* 13.02.02, 16:56
                        Gość portalu: Remik napisał(a):
                        > Spaliles... Puenta rowniez powinna zabrzmiec rymem:
                        > "To chyba przez to slonko sliczne, ktore nastraja optymistycznie" ;-)))

                        Racja. Punkt dla Ciebie :-)

                        > Remik (rowniez rozpromieniony promykami) :)

                        Ale najważniejszy jest efekt, nio nie? ;)

    • rubin Tego się chyba nie da opisać. 04.02.02, 19:52

      Bo kiedy w końcu się spotyka TĘ osobę, nigdy nie pasuje do poprzednich
      wyobrażeń i westchnień, ale ma to coś, czego nie ma nikt inny.

      Sęk w tym, żeby mimo nieuniknionych później konfliktów i przeciwności, nie
      zatracić potrzeby rozmowy, zrozumienia i zdolności do kompromisu bez poczucia
      ustępowania dla świętego spokoju!!

      Ja już mam swoją kobietę, ona ma mnie i oboje mamy swoich ulubionych facetów -
      naszych dwóch synów.

      Jest super!!
      No może nie zawsze, ale to też jest super, bo potem jest hiper super!!

      Pozdrawiam

      • repo Re: Tego się chyba nie da opisać. 05.02.02, 14:38
        Optymizm to podstawa, czy to czasem nie jest tak, że jak sobie zaczarujemy, tak
        mamy?, gratulacje Rubin i pozdrowienia dla wszystkich.
        • lechita2 Re: Tego się chyba nie da opisać. 05.02.02, 15:59
          nigdy nie będzie możliwości na stworzenie idealnej rodziny (chodzi mi o
          rodzinę, w której nigdy nie ma nieporozumień, i wszyscy są w 100% szczęśliwi).
          Ale musicie przyznać, że rodzinne sprzeczki bywają niekiedy bardzo
          interesujące...
          pzdr
        • lechita2 Re: Tego się chyba nie da opisać. 07.02.02, 20:25
          optymizm i pozytywne myslenie są najbardziej potrzebnymi rzeczami do życia, bez
          nich nikt by sobie nie poradził

          pzdr
          • misiamisia Refresh 08.07.02, 00:59
            Odswiezam ten watek specially 4 U, Marcin. Tutaj mozesz przeczytac o moim
            ideale.

            :c)

            Misia
Pełna wersja