Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz...

03.09.09, 21:19
haniebne i wstrzasajace zamiast skupic sie na szukaniu pomocy i
wsparciu tej malej rodziny chca zabierac
wprost trudno uwierzyc jakimi wiep trzeba byc
    • flasska Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 03.09.09, 21:36
      "I nie wiele brakowało, by matce odebrano niepełnosprawne dziecko. Sąd na szczęście w tej sprawie ma inne zdanie."

      NIEWIELE - to po pierwsze.

      Po drugie: chyba jednak sporo brakowało do odebrania dziecka (och, jak to dramatycznie brzmi), skoro w reakcji na donos nauczycieli w domu tej rodziny pojawiła się kuratorka i natychmiast stwierdziła, że do żadnych drastycznych kroków nie ma podstaw.

      Bardzo tabloidowe podejście do poważnego problemu.

      Tutaj zawiadomiono odpowiednie służby w trosce o interes dziecka, służby zainteresowały się tymże interesem i stwierdziły, że nie jest zagrożony. Wszyscy zrobili i robią to, co do nich należy: nauczyciele uczą i czuwają nad swoimi uczniami, rodzina opiekuje się dzieckiem, a kuratorka i sąd doglądają sprawy i podejmują racjonalne decyzje. Nie ma chyba o co podnosić larum.
      • Gość: Paula Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:03
        Zgadzam się w całej rozciągłości. Następnym razem ci sami durnie napiszą, że
        jakiemuś dziecku działa się krzywda i nikt nie zareagował.
        • mistrzkungfu Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P 04.09.09, 16:46
          No właśnie. Nawet dobrze że nauczyciele to zgłosili. Może przynajmniej rodzinie
          się polepszy dzięki temu. Przecież nie zgłosili, że mają im odebrać dziecko, ale
          że rodzina potrzebuje pomocy, czy nie?
          • truten.zenobi to jak to się stało że sprawa trafiła do sądu? 14.09.09, 12:41
            jak dobrze rozumiem to ostatnia instancja i jak mniemam nie
            rozpatruje ona wniosków o dopłaty czy inną pomoc socjalną...
      • Gość: ma Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.devs.futuro.pl 04.09.09, 12:13
        Do poprawiania warunków bytowych będących w ciężkim położeniu raczej nie jest powołany kurator sądowy. Do takich działań są powołane inne jednostki (np. MOPS czy urząd miasta, który powinien zapewnić dobre warunki mieszkaniowe rodzinie z chorym dzieckiem). Nie rozumiem nagonki na dziennikarzy. Słusznie, że piętnują może nie nadgorliwość nauczycieli, ale ich brak wiedzy z zakresu funkcjonowania instytucji sądowych i społecznych.
        "Niewiele brakowało..." - cóż wiele osób wypowiadających się w tej sprawie na pewno nie chciałoby się spotykać z kuratorem sądowym i tłumaczyć czy prawidłowo wychowuje swoje dziecko, a być może trafić również na salę sądową, zamiast otrzymać pomoc socjalną, której sąd i jego urzędnicy nie załatwią.
    • adammajorkc Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 03.09.09, 21:46
      Gratuluje świetnego tekstu. Najlepiej jest oskarżyć kogoś, że coś zrobił. Bardzo mi się podoba taka hipokryzja dziennikarzy. Kiedy wydarzy się coś złego, każda isntytucja publiczna jest winna. Oskarża się wszystkich o jak najgorze intecje zaniechania lub nieudolność. Jak instytucje działają to również jest niedobrze. Poza tym na razie Sąd nie odebrał dziecka ani nie podjął żadnych kroków mających na celu ograniczenie władzy rodzicielskiej, więc ton alarmistyczny wydaj mi sie nie potrzebny. Od profesionalnego dziennikarstwa wymaga się wyważenia, a nie taniego grania na emocjach.

      Czyżby kolejny temat z cyklu ''Wielki dramat '' matki Rózy ??
      • Gość: Poznańczyk Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.icpnet.pl 03.09.09, 22:39
        Zgadzam się że tym artykułem i nie tylko tym GAZETA zbliża się do
        Faktu i SE, dobrze że nauczyciele zgłaszają "nieprawidłowości" które
        widzą, nawet jeśli te zarzuty są niesłuszne to moze rodzina uzyska
        pomoc na którą nie miała szans. Jeśli uda się w ten sposób uratować
        jedno dziecko to znaczy że warto. Z drugiej strony lepiej żeby sąd
        dokładnie sprawdził informację i podjął śłuszną decyzję w sprawie
        dziecka, bo błędy w tym przypadku mogą być nieodwracalne. Myślę że
        nikt kto ma dzieci nie chciałby się znaleźć w sytuacji rodziców
        małej Róży. Ja nawet sobie tego nie wyobrażam, a przecież każdy z
        nas widzi nie raz patologie gdzie aż się prosi o interwencję...
        • Gość: wykidajlo2 Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 11:32
          Po pierwsze - czy Ty gimnazjalisto wiesz, co to jest zanik mięśni? Niezależnie
          od stanu zamożności rodziców chłopak umrze najprawdopodobniej przed ukończeniem
          18. roku życia. Nie sądzę, by jakakolwiek "rodzina zastępcza" zechciała się nim
          zająć, oni na ogół interesują się dziećmi atrakcyjnymi. Czyli co? - wrzucić go
          do domu opieki społecznej, gdzie "dojdzie" znacznie szybciej, odseparowany od
          bliskich, gnijąc we własnych odchodach. A co do nauczycieli - gdyby oni chociaż
          rozumieli, o co tu chodzi. No ale młode pokolenie tychże ma nabełtane w głowie
          już podczas studiów, jeszcze trochę a uznają za słuszne rozwiązanie, że w każdym
          powiecie powstanie jaczejka rozdzielająca nowourodzone dzieci tym, którzy są
          dobrze sytuowani a "samorealizując" się zapomnieli, że dzieci rodzi się do 35.
          roku, później jest już za późno.
          • flasska Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P 04.09.09, 11:48
            A skąd zrodziło się w tobie przekonanie, że ci nauczyciele polecieli z jęzorem namawiać urzędników, żeby chłopaka zabrali? Czy wy ludzie przeczytaliście ten artykuł? Nie ma tam słowa od nauczycieli, nie ma słowa o tym, jakie faktycznie informacje na temat tej rodziny przekazali.

            Nikt nikogo nie chce zabierać. Po wizycie kuratorki rodzina dostanie pomoc. Najprawdopodobniej nauczyciele zaniepokoili się warunkami, w których chłopak żyje, a ponieważ sami nie są uprawnieni do żadnych śledztw, zawiadomili służby. I postąpili prawidłowo. Za to teraz przypuszcza się na nich nagonkę. Możecie, wszyscy święcie oburzeni na forum, być przekonani, że następnym razem tego nie zrobią. Gratulacje dla dziennikarzy - spełniacie swój obywatelski obowiązek: trzepiecie kasę dla wydawcy.

            Jest nośny temat. Afera zrobiona z niczego. Wstrętny pokaz manipulacyjnych zdolności dziennikarza. Ohydne, jeśli zważyć, że to artykuł opiniotwórczego dziennika.

            A założę się, że bez afery z małą Różą, temat nie miałby szans zaistnieć.
            • Gość: wykidajlo2 Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 12:21
              Nauczyciel powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji własnych czynów a w
              dzisiejszych czasach bardzo łatwo jest kogoś skrzywdzić. Jako ciekawostkę dodam,
              że sam jestem nauczycielem (tyle że akademickim) już od 37 lat, przez prawie 10
              lat uczyłem też (na pół etatu) w szkole średniej. Moje, schodzące już ze sceny
              pokolenie było o wiele bardziej rozważne w ferowaniu wyroków nie mówiąc już o
              zwykłym donoszeniu.
              • flasska Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P 04.09.09, 12:49
                Powinien. Nie wiem, jakie naprawdę były intencje interweniujących, można jednak założyć, że nie postąpili w ten sposób z niskich pobudek. Istotne jest tu, że tak naprawdę nie wiadomo (!), jakie informacje przekazano kuratorom.

                Wiadomo za to, że nikt chłopaka rodzinie nie odbierze. I wiadomo, że faktycznie warunki mieszkaniowe, w których żyje ta rodzina, są fatalne. To jest pole do działania urzedników, którzy mają instrumenty, by ludziom potrzebującym wsparcia pomóc. Tak naprawdę w tej sprawie - według mnie - nie ma nic bulwesującego oprócz postępowania dziennikarza.

                Autor kreuje aferę na fali poczytności artykułów o odebranej rodzinie małej Róży. Manipuluje czytelnikami. Ten artykuł jest nierzetelny i już sam tytuł oraz lead mają za zadanie wzbudzić oburzenie czytelników. Ciąg dalszy artykułu wskazuje, że histeria z odbieraniem chorego dziecka jest co najmniej nie na miejscu, ale dziś już mało kto czyta wnikliwie. To celowy zabieg - przyciąga czytelników, a za nimi pieniądze.

                Postępowanie dziennikarza jest karygodne. Tylko dlatego komentuję ten artykuł - żerowanie na ludzkich emocjach, tabloidowe podejście do tak ważnej sprawy (kompetencje urzędników, granice wolności obywateli)zasługuje na potępienie.
                • Gość: titta Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.botany.gu.se 14.09.09, 14:25
                  Chm...w artykule jest napisane, ze w zawiadomieniu bylo
                  stwierdzenie, ze rodzina jest dysfunkcyjna.
              • Gość: tercia01 Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: 83.238.28.* 14.09.09, 15:46
                10 lat na półetatu to tak jak wizytator w szkole - przyszedł zrobił co miał
                zrobić i pa, tego typu sprawy nie były Twoim problemem. Kto do tej pory zajął
                się chłopakiem, jakie służby wpłynęły na poprawę bytu tej rodziny? Gdzie
                "tatuś", gdzie lekarz? Dlaczego lekarze nie interesują się warunkami życia
                takich właśnie pacjentów? A może ksiądz przychodząc z wizyta duszpasterską może
                zainteresować się potrzebującymi pomocy ludźmi?
            • Gość: nauczycielka Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:04
              Popieram flasska !!! Święte słowa i szczera , mądra prawda !!!! Jak to z białego
              można zrobić czarne !!!!
            • Gość: też mama Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. IP: *.dsl.telstraclear.net 14.09.09, 12:20
              > Czy wy ludzie przeczytaliście ten artykuł?

              Ja przeczytałam. A ty?

              > Nie ma tam słowa od nauczycieli,

              Ano nie ma: "Szkoła, której nauczyciele "interweniowali" w sprawie rodziny
              Jóźwiaków w sądzie, unikają kontaktów z mediami. Nawet telefonicznych"

              > nie ma słowa o tym, jakie faktycznie
              > informacje na temat tej rodziny przekazali.

              Chyba jednak jest jakieś, a nawet parę słów by się znalazło:
              "Chory na postępujący zanik mięśni Artur żyje w tragicznych warunkach, a jego
              matka nie potrafi się nim zająć"
              "Potwierdziły się informacje, że chłopiec nie ma wielu szczepień"
              "Ale z pewnością nie jest to rodzina dysfunkcjonalna, jak to napisano w
              zawiadomieniu - mówi rzecznik"
          • janinaelz Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P 14.09.09, 13:10
            nalezy tez dodac ze dzieci niepelnosprawne z reguly nie podlegaja pod
            kalendarz szczepien
            wiec nie ma tu mowy o zaniedbaniu.
            Jest tez taka instytucja PFRON, ktora jest od tego aby pomoc dziecku, zapewnic
            mu wyjazd na turnus rehabilitacyjny z opiekunem /koszt wyjazdu dziecka w pelni
            pokrywa PFRON, opiekuna z zaleznosci od dochodow/. W ramach tego funduszu mozna
            sie tez starac o usuwanie barier architektonicznych w mieszkaniu.
            Mam pytanie dlaczego dziecko ma indywidualne nauczanie czyzby w Poznaniu nie
            bylo szkol z klasami integracyjnymi ??
            Mysle ze i dobrze sie stal sie taki szum, bo rodzina ma szanse na normalne
            mieszkanie z centralnym ogrzewaniem, winda, szerokimi drzwiami, itd wszystkim
            tym co niezbedne dla dziecka niepelnosprawnego.
            Mieszkanie w takich trudnych warunkach jest nieporozumieniem.
            Mam nadzieje ze rodzina otrzyma jeszcze tego roku nowe mieszkanie.
      • Gość: gramatyka Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.chello.pl 05.09.09, 05:32
        Swietny teksr.Nie zdarza sie to czesto.Bog zaplac
        dziennikarzom.Nauczyciele zawinili zreszta jest tak bardzo czesto ze
        nie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow nie tylko pedagohicznych ale
        zwyczajnych ludzkich.Jestem oburzona zachowaniem nauczyvieli ktorzy
        co chcieli osiagnac?Nie potrafili pomoc rodzinie,t
        .
      • Gość: ola Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.chello.pl 05.09.09, 11:33
        Sek tym, ze idzie sie czesto na łatwiznę. Najłatwiej gdzies poskarzyc, zamiast
        próbować pomóc. To ohydne. Naprawę mozliwosci jest sporo,sama szkoła moze bardzo
        dużo. MOPS również. Ale chodzmy sobie do sądu! ZAbawne...brak mi słów na taką
        bezmyslność. Zgadnij gdzie trafiłby ten chłopiec, gdyby go faktycznie
        odebrano??? A sprawa matki róży to juz kuriozum w tym popjeszonym kraju /w domu
        bylo nieposprzątane....hehe/. Zauwazyles moze jak łatwo dokopać leżącemu? Myśl
        czlowieku
    • cirilla28 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 04.09.09, 09:29
      Z drugiej strony GDZIE umieszczono by to dziecko? Przecież ten chłopiec nie
      wyzdrowieje i umrze. Jaka placówka jest na to gotowa?
      Brak szczepień? Może brak edukacji nauczycieli? Moje dziecko ma dziecięce
      porażenie mózgowe i nie może być szczepione np na krztusiec...Też wychowuję
      moje dzieci sama czy mam się bać, że jakiś nadgorliwy, wychowany w
      cieplarnianych warunkach nauczyciel się zgorszy standardem mojego mieszkania?
      Moj syn nie ma wszystkich ksiażek, niektóre wydrukowano dopiero we wrześniu, z
      1 pensji nie kupię naraz (dla 2 dzieci ok 700 zł) czy coś się stanie jak
      będzie miał resztę w październiku? Trzeba było widzieć zdziwienie na buźce
      nauczycielki, z tipsami, ubranej jak z żurnala, a przecież tak mało zarabia
      więc powinna mnie zrozumiec?
      • Gość: isa Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 19:09
        Widac nastała moda na odbieranie dzieci...
        Ja mam 2 psy rasy niebezpiecznej ( podobno) i 3 koty. Czesto sierść
        na podłodze - bo psy linieją i niepozmywane naczynia w zlewie. Czy
        mi dzieci też zabiorą ?????? Bo to przecież bałągan !!!!!
        Niedbalstwo !!!! Takie wyrodne matki trzeba karać zabierając im
        dzieci , bo może wtedy nauczą sie sprzątać w domu !!!!!

        ja pier.... - co za paranoja w tym kraju !!!!!!!!!
    • carrie78 jak zwykle nikt nie przeczytał tekstu... 04.09.09, 11:00
      ...przed opublikowaniem

      "twierdzili poznańscy nauczycieli"

      To po rusku?
      • Gość: frida Re: jak zwykle nikt nie przeczytał tekstu... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.09, 12:29
        "- A czy istnieje szansa by o sprawie Artura porozmawiać z pani dyrektor? - pyta
        reporter TOK FM." chyba rzeczywiście nikt nie przeczytał i puścił do druku z
        takimi "bykami"
    • and_nowak A może tylk gorliwi? Bez NAD? 04.09.09, 11:30
      Dlaczego tych nauczycieli już osądzono przylepiając im łatkę NADGORLIWI?
      Przecież oni wykazali się gorliwością w trosce o los dziecka, brakiem
      znieczulicy. Tak naprawdę to właśnie dzięki nim teraz ktoś pomoże tej matce.
      Nie zrobili tego w akcie zemsty, mieli uzasadnione wątpliwości i zgłosili je tam
      gdzie trzeba. Co w tym złego?
      • Gość: anek Re: A może tylk gorliwi? Bez NAD? IP: *.silesiamultimedia.com.pl 05.09.09, 09:04
        dokładnie, nadgorliwi - nie rozmawiali z matką, jak to wyraźnie wynika z
        artykułu. A jeśli niepokoiły ich warunki materialne i chcieli pomocy dla tej
        rodziny, powinni raczej pierwsze kroi kierować do opieki społecznej, nie do sądu.
      • truten.zenobi Re: A może tylk gorliwi? Bez NAD? 14.09.09, 11:45
        w tym ze zamiast pomóc próbowano odebrać dziecko
        w tym że po odebraniu nikt by temu dziecku nie zapewnił odpowiednich
        warunków, ba nawet tego co zapewniała mu rodzina
        w tym że działali "za plecami" rodziny
    • dorotea666 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 04.09.09, 12:41
      To po prostu SKANDAL niestety nie jedyny.
    • maxim-1 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 04.09.09, 12:52
      nauczyciele to najbardziej roszczeniowa i rozpuszczona grupa
      spoleczna
      • Gość: Aga Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:23
        lobby nuczycielskie ma przewage w sejmie(niestety)
    • anna22290 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 04.09.09, 13:42
      taki zespol ;WSPANIALYCH, ;pedagogow z takm sercem niosacy pomoc
      ludziom powinien zostac podany do ogolnego wgladu wszystkim
      ludziom,bez anonimowosci za tak ;ogromne serce ;powinna byc
      nagroda .Biedna Rodzina rozumiem mame chlopca ze w tej sytuaci kiedy
      dziecko jeszcze ucza tak ;wspaniali; ´ludzie nie wiele mozna w
      podziece zrobic choc powinni byc ukarani chociazby przykladowo ku
      przestrodze innym .Poznan to duze miasto az korci zadac pytanie
      ktora to szkola.Serdecznie pozdrawiam glownego bochatera Artura i te
      dwie kobiety u jego boku ktore go tak kochaja.
    • Gość: wałęnsam się Otakie Polskie walczylim . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 15:27
      • Gość: gość a gdzie treść tak komentowanego pisma? IP: *.icpnet.pl 04.09.09, 19:57
        a ja tylko poproszę wspaniałych dziennikarzy, żeby zdobyli i
        wydrukowali treść dokumentu jaki wypłynął w tej sprawie ze szkoły.
        bo założę się, że go nikt w redakcji na oczy nie widział, ale co w
        nim jest według nich to napisali... no bo kto im zabroni?
    • Gość: weteran wojny To po to ginęliśmy na froncie ? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 15:28
    • Gość: dość z.o.o Ci co się mnożą bez opamiętania niech ponoszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 15:29
      konsekwencje swojego czynu ! DOŚĆ SAMOWOLI ROZRODCZEJ ! Szkoda tylko
      dzieci ,które nie mają wolnej woli (podobno Bóg mówił ,że mamy wolną
      wolę) przed narodzinami .
      • Gość: mim Re: Ci co się mnożą bez opamiętania niech ponoszą IP: *.wroclaw.mm.pl 04.09.09, 15:59
        jakie "mnożą bez opamiętania"??? z artykułu nie wynika, żeby kobieta miała
        więcej niż jedno dziecko. Mieszka z dzieckiem i swoją matką:

        "- Zarabiam maksymalnie 1200 złotych. Dużą część tej kwoty "pożerają" leki dla
        Artura i utrzymanie 3 osobowej rodziny. Moja matka już nie pracuje, bo kto by
        się zajął dzieckiem, kiedy spędzam w pracy czasem 11 godzin."

        Jakim prawem w ogóle śmiesz wpisywać takie komentarze. Sytuacja bytowa rodziny
        mogła się bardzo pogorszyć po narodzinach chorego dziecka. Pretensje to miej do
        ojca dziecka, który najprawdopodobniej zwiał, gdy ujawniła się choroba dziecka
        (co jest częste u tatusiów).
        • Gość: gosc Re: Ci co się mnożą bez opamiętania niech ponoszą IP: *.220.110.190.umts.static.eranet.pl 04.09.09, 23:54
          co do 1 części to sie zgadzam ,ze kmiot mówi o mnożeniu... .Bredzi
          po to by bredzić. Co do ojca to może nie zwiał tylko np.zmarł .
          Wiesz ile kobiet zostawia swoje dzieci , wiesz ile kobiet
          wykorzystuje posiadanie dziecka by lżej żyć. Wiesz ilu jest
          samotnych facetów wychowujących swoje dzieci - nie wiesz. Oni są ale
          o nich sie nie mówi bo to niejest TRENDY bo oni mają "wacka" i są be.
          Co do sytuacji ww.kobiety to POMOC SPOŁECZNA jes do d...
          Łatwiej jest dac kase patologii siedzącej pod MOPS-em niż rozpoznać
          potrzeby takich osób jak w artykule.Podatek zgorzały dla Skarbu
          Państwa.A kasa z SP na wypłaty. A mama tego malca może kupic coś
          innego i kaska mniejsza dla SP.
    • Gość: mim Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.wroclaw.mm.pl 04.09.09, 15:52
      a może paniom nauczycielkom nie chciało się już chodzić na zajęcia do tego
      biednego chłopca i przebywać w "takich" warunkach?????

      innego wytłumaczenia nie znajduję. bo każdy normalny człowiek z minimalną
      empatią chciałby pomóc tej rodzinie, zamiast LECIEĆ NA SKARGĘ.
      argument o braku szczepień jako dowodzie na zaniedbanie - w przypadku bardzo
      chorego dziecka - jest absurdalny.
      • Gość: Luiza Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 19:54
        ,,Paniom nauczycielkom" nawet bardzo chciało się chodzić do tego
        chłopca i nie tylko im. Żałosne, jak łatwo jest wydać sąd o innych.
        Gratuluję dziennikarzowi rzetelności, bo jakoś nie ma w tym artykule
        słowa o tym, że nauczyciele zbierali pieniądze na lekarstwa dla
        chłopca i wykupywali mu recepty, odwiedzali go razem ze swoimi
        wychowankami. I ich pomoc nie trwa od wczoraj, więc ,,nie poleciały
        na skargę". Poza tym każdy rozsądny człowiek po przeczytaniu tego
        artykułu zauważy ile w nim niejasności i stronniczości.
        • Gość: gruriie Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: 94.254.204.* 05.09.09, 22:10
          żałosnym to jest, "lecenie na skargę" tylko dlatego (!!!), że
          rodzina jest biedna!
          ŻADEN fakt nie wskazuje na to, że dziecko było zaniedbane - wręcz
          przeciwnie! SĄD temu zaprzeczył.

          Stąd logiczny wniosek - nauczyciele przestali chcieć chodzić do
          dziecka.

          Twoja wypowiedź jest kłamliwa - jak nauczyciele mieli odwiedzać
          chłopca z wychowankami? Niby jak się zmieścili do tego maluteńkiego
          mieszkanka?

          Każdy rozsądny człowiek po przeczytaniu tekstu zauważy, że sprawa
          "śmierdzi". I zachowanie nauczycieli absolutnie nie wynika z dobroci
          ich serc.
    • gozal Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 04.09.09, 18:57
      Może to, co napiszę, nie będzie miłe dla tej rodziny, ale uważam, że
      zdecydowanie lepiej, żeby trafiło się o jedną chybioną interwencję za dużo niż
      żeby jednej trafnej zabrakło. A nauczyciele z tej i okolicznych szkół mogą się
      dzięki temu wypadkowi nauczyć efektywniejszych sposobów pomocy,
      taktowniejszego działania. Może nawet sama rodzina zyska pomoc, o której
      przypomni sobie pomoc społeczna. Czego oczywiście życzę.
    • inthekitchen Troje dzieci może stracić rodzinę. Przez sąd 04.09.09, 19:28
      Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa przyznał mieszkanie trojgu dzieciom.
      Dostaną je jeśli wyrzucą matkę na bruk, bo wobec niej orzeczono eksmisję. Bo
      złą kobietą była? Wykazała delikatnie mówiąc "nienależyte wykonywanie
      obowiązków" urzędników dzielnicy Mokotów potwierdzone uchwałą Rady Warszawy,
      której wykonania burmistrz Mokotowa konsekwentnie odmawia.
    • konikdrewniany07 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 05.09.09, 00:23
      matkę pouczono, by nie zapominała.... a może ktoś inny o czymś zapomniał ?
      jakieś służby, na które idą nasze podatki ?
      i jeszcze jeden kwiatek - będziemy monitorować rodzinę, póki sytuacja się nie
      poprawi....sytuacja rodziny się poprawi, jak dziecko umrze, a wcześnie tę
      kobietę i jej matkę czeka koszmar - więc może od razu uruchomić jakąś pomoc
      dla tej trójki - bo lepiej im nie będzie, tylko gorzej....
      czy można n.p. wysłać tej kobiecie pieniądze, żeby nie musiała martwić się tym
      węglem, w końcu można by się zrzucić po parę złotych - jakieś konto, albo
      adres.....
      • Gość: gość Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.icpnet.pl 05.09.09, 00:31
        konikdrewniany07 dokladnie, ja także na ile mogę, to pomogę
        finansowo. Może by redakcja uruchomiła jakieś konto.
        Doskonale wiem, co potrafi uczynić choroba dziecka z budżetu
        domowego, sama mam chore dziecko i wiem, że niektorych szczepien nie
        wolno robic dziecku ze względu na stan zdrowia, aby nie pogorszyć.
        Jak łatwo jest kogos ocenić i zniszczyć mu zycie, niz pomóc.
        Droga redakcjo, zorganizujcie konto dla tej mamy chlopca, postaram
        sie pomóc tej rodzinie, moze nie za wiele, ale choc trochę.
        Napewno znalazlo by sie wielu, którzy by pomoglitej rodzinie.
        • truten.zenobi Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P 14.09.09, 12:13
          dziecko chore, pewnie co chwila jest u lekarza, pewnie osoba to
          oceniająca nie ma bladego pojecia o medycynie ale wie że dziecko nie
          ma obowiązkowych szczepień a więc jest zaniedbane...
          ba pewnie nie zadał sobie trochę trudu by skontaktowac się z
          lekarzem prowadzącym...

          ale co się dziwić dla p... biurwy to papier jest najważniejszy a
          stempelek kreuje rzeczywistość...
    • ptr0 Jak zwykle ojciec ma w dupie dziecko... 05.09.09, 01:44
      Żal w ogóle...
      • Gość: ptr1 Re: Jak zwykle ojciec ma w dupie dziecko... IP: 195.20.110.* 14.09.09, 17:44
        skąd wiesz, że żyje ?
    • mecenas28 Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 05.09.09, 10:21
      pijakom to się pomaga a uczciwej kobiecie zabiera dziecko to nasz
      debilny kraj
    • zegareek Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 05.09.09, 10:35
      lepiej, żeby było o jedną informacja do sądu za dużo niż za mało, obojętność
      jest najgorsza

      kiedy patrzę na przedwcześnie postarzałą i posiwiałą twarz babci tego
      nieszczęsnego dziecka (przecież ta kobieta ma zapewne tylko czredzieści parę
      lat!) ogarnia mnie rozpacz - nikt nie myśli o tym, co czują te kobiety, kiedy
      na ich oczach powolną śmiercią umiera, zanika, zadusza się dziecko - to jest
      coś, z czym trudno sobie poradzić, ktoś, kto nie przeżył ciężkiej choroby czy
      śmierci kogoś bliskiego nie jest w stanie tego pojąć
      myślę, że nauczyciele, zwłaszcza ci młodzi nie są w stanie zrozumieć, jak
      wygląda życie z takim chorym, jak kompletnie nieważne są nieodmalowane ściany,
      taki dom musi być biedny, brak pieniędzy jest oczywisty - zwłaszcza, że ojciec
      dziecka, zdaje się, wybrał życie bezproblemowe
      u mnie w rodzienie jest taka sytuacja - najbliżsi chorej osoby, kiedy ona już
      umrze, będą się nadawali do leczenia psychiatrycznego, bo są chorzy z nieszczęścia

      przyłączam się do apelu o pomoc dla tych kobiet - czy nie można zdobyć
      jakiegoś adresu, żeby listonosz przyszedł i przyniósł im normalnie jakieś
      pieniądze, bez wielkiego hałasu, pośrednictwa i wielkich, spektakularnych
      akcji, niech kupią węgiel i lepszy proszek do prania
    • truten.zenobi czy tych ludzi do końca popie...ło 14.09.09, 11:30
      wiadomo zwykła rodzina w takiej sytuacji nie może sama sobie
      poradzić - trudno dużo paracować i cały czas zajmować sioę dzieckiem.
      polski rynek nieruchomosci nijak jest adekwatny do naszych zarobków
      i nawet ludzie nieposiadającdy dzieci i dobrze zarabiający mają
      problemy z zakupem/wynajmem mieszkania (ciekawe w jakich warunkach
      żyją i wychowują/wychowywali swoje dzieci ci życzliwi)

      taki sq...syn jeden z drugim zyjący z naszych podatków powinien
      zdawać sobie sprawę że jego obowiązkiem jest organizowanie pomocy
      takim ludziom a nie ich niszczenie - jeśli sobie z tym nie radzą to
      może czas najwyższy ich wszystkich pozwalniać a zaoszczędzoine
      pieniądze przeznaczyć na realną pomoc!!!

      z innego artykułu wiem że różne "centra pomocy społecznej" są
      bardziej skłone pomagać różnym agresywnym/nachalnym zulom i
      naciągaczom (ze strachu? dla świętego spokoju?) niż tym którym
      powinni. co w zestawieniu z takimi przypadkami jest "mocno"
      bulwersujące!!!

      na szczęście w tym przypadku sąd stanął na wysokości zadania, tyle
      że myślę że dodatkowo prokurator powinien zbadać czy nie doszło do
      nadużycia stanowiska i wykorzystania go do szykonowania osoby
      niepełnosprawnej i jej rodziny.
    • stary.gniewny Gdzie są te wszystkie fundacje? 14.09.09, 12:19
      Bo mam nieustające wrażenie, że przyciągają wpłaty na potrzebujące dzieci ale
      potem te wpłaty idą w 99% na marketing, biura, samochody, sekretarki i pensje
      prezesów a do potrzebujących dociera gdzieś 1%.
      • truten.zenobi Re: Gdzie są te wszystkie fundacje? 14.09.09, 12:37
        trochę przesadzasz ale pewnie jest tak że łatwiej spotkać się z
        nagabywaniem na wsparcie fundacji niż później z realną pomocą...

        tyle że potrzebujących (nie chodzi mi o żuli, leni, symulantów...)
        jest sporo a funduszy jakby mniej
      • Gość: titta Re: Gdzie są te wszystkie fundacje? IP: *.botany.gu.se 14.09.09, 14:18
        Mysle, ze raczej to potrzebujacych jest duzo. Wplaty na fundacje sa
        przeciez zwykle imienne, dla konkretnego dziecka czy osoby.
    • rembka Re: A komisja bedzie sprawdzac i monitorowac... 14.09.09, 12:46
      czy matka z babcia sie dobrze opiekuja dzieckiem za te cale 1200 zl
      miesiecznie: ogrzac mieszkanie, kupic lekarstwa, miec na dojazd na
      szczepienia, etc. No to super, ze tacy sa troskliwi, co? Nie wiem,
      ile ludzi na swiecie zdaloby taki test rodzicielstwa. No, to mama i
      babcia musza poprostu dokonac rzeczy niemozliwej i tego bedzie
      sumiennie pilnowac opieka spoleczna, kurator, szkola, etc. Duma mnie
      rozpiera z takiego super systemu opieki spolecznej w Polsce.
    • Gość: titta Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.botany.gu.se 14.09.09, 14:29
      W sumie dobrze sie stalo, bo jest szansa, ze dostana pomoc. Szkoda
      tylko, ze w taki sposob. Chetnie skopala bym osobiscie tylek, osobie
      skladajacej donos bez upewnienia sie czy i jak mozna pomoc.
      • Gość: viola Re: Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 15:33
        Zaczynam się bać, nie jestem pedantką , w domku jak zawsze posprzatane ale nie
        lsni( może dla co niektórych mam bałagan),mam tylko dwa pokoje a jest nas
        czworo i młodsza córka śpi z nami rodzicami w pokoju ( może to nieprawidłowe),
        czasami sie posprzeczamy (to też zapewne sprzeczne z idealna rodziną),może
        ktoś podpowie jak zyć by nie podpaść ???
    • pangea_ultima Ciężko chore dziecko mogło stracić rodzinę. Prz... 14.09.09, 15:54
      Przy całej powadze materiału, ale skąd bierzecie tak beznadziejne
      zdjęcia???!!! Czy Gazeta nie ma już fotoreporterów???!!! W Poznaniu, dużym
      mieście znalazłoby się ich paru. Wstyd!
Pełna wersja