Jaki procent Poznania należy do kleru?

06.09.09, 11:05
Miasto straciło grunty nad Maltą, kilkanaście podobnych spraw jest w toku.
Teoretycznie nie jest to powód do niepokoju, w końcu lepiej, kiedy wszystko ma
swojego konkretnego właściciela. Jednak zupełnie niepojęta przez mnie
osobowość prawna Kościoła oraz niezliczone przywileje wywołują u mnie
niepokój. Odpowiedź na postawione pytanie pozwoli nam stwierdzić, czy nie
stajemy się powoli ofiarami watykańskiej kolonizacji.
    • Gość: JP Re: Jaki procent Poznania należy do kleru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:40
      Historycznie rzecz biorąc, Kościół posiadał ogromne majątki i
      ogromne obszary ziemi. W świetle działań powojennych stracił
      większość z nich - podobnie jak ludzie świeccy. Ponieważ jest
      możliwość odzyskiwania dóbr, m.in. Kościół także z nich korzysta i
      odzyskuje. Ale Kościół jest jeden, a wprawdzie rodzin świeckich jest
      multum, jednak ich majatki nie były tak znaczące - dlatego działania
      kościelne najbardziej rzucają się w oczy. Przecież powszechnie
      wiadomo, że zgłaszają się spadkobiercy właścicieli kamienic,
      spadkobiercy właścicieli ziemskich, tylko o tych jednostkowych
      przypadkach pisze się i słyszy rzadko. To tylko w naszej świadomości
      coś jest "państwowe", bo my nie pamiętamy poprzednich, prawowitych
      właścicieli. Ba! Wiele rodzin nie jest w stanie udokumentować
      ówczesnego stanu posiadania (np. moja śp. babcia zostawiła cały
      majątek w Brześciu i jeżeli my, spadkobiercy, chcielibyśmy uzyskać
      odszkodowanie, musielibyśmy m.in. przedstawić 2 czy 3 świadków -
      czyli osób, które przed wojną były pełnoletnie, żyją obecnie i
      pamiętają. Niewykonalne). Kościół ma większość dokumentów i bez
      problemów dochodzi swojej własności. Oburzające? Być może, ale
      zastanómy się - jezeli byłby to mój majątek, miałabym na to
      dokumenmty, to ilu z nas machnęłoby na to ręką i powiedziałoby, że
      niech tak zostanie, niech nie zwracają? 99% osób, które tak oburzają
      się zwracaniem Kościołowi majatkó, walczyłoby do ostatniej kropli
      krwi, a Kościołowi się wypomina? Mi osobiście nie podobają się te
      wszystkie zwroty - właśnie maleńki park na Górczynie, jedno z
      niewielu miejsc zielonych, został zwrócony Kościołowi Ewangelickiemu
      (przed wojną był tu cmentarz ewangelicki) - i nie byłoby problemu,
      tylko, że natychmiast odcięto prąd i po zmiechrzu ciemno tam jak w
      studni. Może mi się to nie podobać, mogę się buntować i psioczyć,
      ale skoro to było ich, to dlaczego im nie zwrócić? Ja też bym
      walczyła o to, co mi odebrano.
      • l.george.l Kiedyś duchownych się przeganiało, dziś także 06.09.09, 16:39
        Spory pomiędzy Miastem a klerem sięgają wieków średnich. Tak jak dziś, tak i
        wtedy procesowano się o granice posiadłości. Zdarzało się, że cierpliwość
        świeckich mieszkańców wyczerpywała się i duchownych przeganiano. Na przykład w
        1424 roku władze miejskie zakazały przyjmowania księży w domach i sprzedawania
        im żywności. Niestety, dziś takiego zakazu wydać nie można, ale delikatna
        sugestia, że dotowanie instytucji, która odbiera dzieciom szkoły jest skończonym
        idiotyzmem, by się przydała. Oczywiście należy liczyć się z ekskomuniką, nie
        byłaby ona zresztą pierwszą nałożoną na Poznań, było ich kilka. Przeganianie
        duchownych nie jest niczym nadzwyczajnym i dziś. Ostatnio przegnano Bernardynów
        z Hiszpanii.
        • Gość: JP Re: Kiedyś duchownych się przeganiało, dziś także IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:43
          Jeżeli przegnanie duchownych z Poznania rozwiązałoby wszelkie
          problemy - to jestem ZA. Przy okazji należałoby wygonić wszystkich
          kamieniczników i innych właścicieli majątków...
          Co do odbierania szkół - jakby to był Twój budynek, z którego
          wynajmu mógłbyś czerpać zyski, nie skorzystałbyś z tego? Święty
          człowiek...
          • l.george.l Re: Kiedyś duchownych się przeganiało, dziś także 07.09.09, 09:51
            Gość portalu: JP napisał(a):

            [...]
            > Co do odbierania szkół - jakby to był Twój budynek, z którego
            > wynajmu mógłbyś czerpać zyski, nie skorzystałbyś z tego? Święty
            > człowiek...
            [...]

            Nie zapominaj, że w budynkach, o których myślimy od dziesiątek lat prowadzona
            jest niekomercyjna działalność pedagogiczna i to w dodatku na najwyższym
            poziomie, przynosząca chwałę całej społeczności Poznania. Budowę sfinansowali
            mieszkańcy, a budynki miały służyć młodzieży.
          • lukask73 santo uomo 07.09.09, 10:02
            > nie skorzystałbyś z tego? Święty
            > człowiek...

            W tym kontekście określenie to może być obraźliwe.
    • drhuckenbush Re: Jaki procent Poznania należy do kleru? 06.09.09, 16:35
      A jakie znaczenie ma odsetek ksiezy w Poznaniu?
      Wlasnosc jest wlasnosc, nalezy sie prawowitemu wlascicielowi niezaleznie od tego
      jak liczna grupe on stanowi.
      • grendelek Re: Jaki procent Poznania należy do kleru? 07.09.09, 11:35
        drhuckenbush napisał:

        > Wlasnosc jest wlasnosc, nalezy sie prawowitemu wlascicielowi niezaleznie od teg
        > o
        > jak liczna grupe on stanowi.

        Czy Twoja wypowiedź tyczy się także Żydów.

        BP MCPANC
        • Gość: Marcin Re: Jaki procent Poznania należy do kleru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 19:21
          A niby dlaczego wspomniałeś o Żydach ? Żyd czy nie żyd podlega takiemu samemu
          prawu co każdy polski obywatel jeśli potrafi udowodnić, że jakaś nieruchomość
          należała do rodziny. I te sprawy są na bieżąco realizowane.
          Problem w tym że amerykańskie organizacje żydowskie nie mające nic wspólnego z
          ofiarami z II w.ś. żądają od Polski kasy, stosując międzynarodowy szantaż. Może
          o to ci chodziło ?
          • dobrusia_to_ja Re: Jaki procent Poznania należy do kleru? 11.09.09, 20:36
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > A niby dlaczego wspomniałeś o Żydach ?
            Wspomniał, ponieważ wszyscy na forum znają wybiórcze podejście Doktorka do
            niektórych spraw.
Pełna wersja