zero85 07.09.09, 20:01 Powoli - źle. Szybko - źle. "Pasażer w czasie jazdy winien trzymać się uchwytu" - i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dads Re: Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu IP: *.icpnet.pl 07.09.09, 20:21 niektorzy kierowcy jezdza jak pojeb... wiec nie dziwe sie kobiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu IP: *.icpnet.pl 07.09.09, 20:46 Dochodzi do wypadku to zgłasza się to natychmiast. Sam byłem świadkiem akurat hamowania autobusu, ponieważ jakiś leasingowiec wepchnął się przed światła. Jakiś starszy pan sobie głowę rozbił. Kierowca został powiadomiony o tym że komuś coś się stało, zatrzymał autobus, przyjechało pogotowie, policja i nadzór ruchu. Tak się to załatwia. A teraz pani może sobie szukać świadków. Pytanie jak udowodni że faktycznie kierowca niebezpiecznie szybko ruszył autobusem i że pani trzymała się poręczy, a nie łaziła (przytrzymując się) po ruszającym autobusie w poszukiwaniu miejsca na co wskazuje to że padła przed siebie w ruszającym autobusie. Fizyka się kłania, a z niej wynika że pani była zwrócona tyłem do kierunku jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.golaski Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu 07.09.09, 20:55 jest takie powiedzenie, bozia dała rączki, mpk poręcze, nie chce mi sie wierzyć, że po takim czasie znalazła się poszkodowana kobieta, oczywiście na siłę, pasażerowie świadkowie się zawsze znajdą, znajomy znajomego, wiem, bo znam taki przypadek, z tym funkcjonariuszem policji który nie przyjął zgłoszenia też mi coś nie pasuje, czuję tutaj przekręt grubymi nićmi szyty! Odpowiedz Link Zgłoś
christina38 Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu 07.09.09, 22:20 zero85, na Twoim miejscu nie byłabym taka kategoryczna. Może kiedyś będziesz miał 60 lat i już refleks nie ten i siły nie takie, jak masz teraz. Współczuję tej Pani i potrafię sobie tę sytuację dobrze wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca mpk Re: Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu IP: *.icpnet.pl 07.09.09, 23:16 "Pasażer w czasie jazdy winien trzymać się uchwytu" - otóż to. Poza tym ja wiem jaki to jest przystanek i jak on wygląda. Otóż jest tam ZATOKA a zaraz za nią zakręt więc nie wiem jak to możliwe żeby kierowca mógł ruszyć ostro skoro czekały go dwa manewry do wykonania... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu 07.09.09, 23:35 A jak czlowiek czasem wezmie do auta 1 osobe za duzo to odrazu wielkie halo i mandacik... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu 08.09.09, 08:16 czasami czlowiek nie zdazy wsiasc a juz ruszaja wiec to "powinien trzymac sie poreczy" jest troche na wyrost. Mogla isc kasowac bilet, mogla isc do siedzacego miejsca. 60 lat to juz nie mlody sprawny czlowiek, rusza sie powoli ale NA PEWNO sie trzyma. Nie wiem jak w Poznaniu ale w Wwie kierowcy jezdza jakby kartofle przewozili: podjezdzaja szybko, hamuja ostro, wykonuja skrety z nadmierna szybkoscia, a pasazerow stojacyh miota na wszystkie strony. W niektorych autobusach domontowano do siedzisk barierki bo ludzie spadali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stercus_curiae Re: Pokrzywdzona pasażerka idzie do sądu IP: 188.33.93.* 08.09.09, 17:55 Idzie sie do miejsca siedzacego- bo siedzace miejsce to takie, ktore siedzi. To na poczatek. Inna sprawa jest, ze kierowca podejmuje dzialania niezbedne dla bezpiecznego przewiezienia pasazerow. Szybko czy wolno to decyzja kierujacego, a nie pasazera. Podobnie jest w przypadku koniecznosci unikniecia wypadku. Za niezrozumialy wrecz uznaje temat ruszania natychmiast. Po wejsciu pasazerow jest sygnal dzwiekowy, czasami swietlny rowniez i dopiero zamykaja sie drzwi. Zajmuje to ok 5-7 sekund i dopiero zwolniony jest hamulec. Jesli podobno pokrzywdzona w komunikacji pani doznala obrzazen dlaczego nie zglosila tego obsludze??? No i jeszcze jedno... zlamana reka chyba musi bardzo bolec... Odpowiedz Link Zgłoś