Dodaj do ulubionych

podatki, zus, wpłaty na konto

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 01:22
Mam takie trochę dziwne pytanie.
Płacicie podatki od korepetycje?

Nie chcę być wścibski, po prostu koleżanka z roku ma dylemat.

Założyła sobie konto i rodzcice jej uczniów zaczęli wpłacać jej tam kasę (
nie za dużo)
czy jest możliwość, że będzie miała z tego powodu kłopoty?

Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
      • Gość: Ciotka Re: podatki, zus, wpłaty na konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 09:30
        Korepetycje, to szara strefa, jesli ktos ma ich naprawde duzo, no powiedzmy
        ponad 2000 zl. miesiecznie, to rejestruje dzialalnosc i placi 700 z kawalkiem
        ZUS i podatki. Ale jesli zarobi 500 miesiecznie albo nawet 1000, to jak z tego
        odda 700? Przeciez nie zaplaci haraczu panstwu zamiast kupic sobie jedzenie.
        Byly naloty na korepetytorow, ale skonczyly sie niczym, bo jak udowodnic, ze
        osoba z ktora siedzisz przy stole nad ksiazka jest uczniem, ktory Ci placi, a
        nie dzieckim znajomej? A co do konta, to jakim cudem bedzie wiadomo za co te
        wplaty, przeciez chyba ci rodzice nie pisza ; za lekcje niemieckiego w
        miesiacach I-III ?
        • Gość: Marta Re: podatki, zus, wpłaty na konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 01:48
          To proste;)
          Trzeba zarejestrowac firmę, zdobyć wpis działalności gospodarczej i dostać REGON.
          Potem na odpowiednich drukach zgłasza się działalność do Urzędu Skarbowego i
          ZUS. Potem decyzja: książka podatkowa czy ryczałt... ROżnie się płaci.
          Jesli ryczałt (jak ja), to około 200 zł ZUS co miesiąc, ale przy rocznym
          rozliczeniu z US zwracają 80% :)
          I spokój :)
            • Gość: Marta Re: podatki, zus, wpłaty na konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:37
              Ryczałt jest tani (w ZUS), płacisz podstawową składkę!
              A w US masz podatek od liczby zgłoszonych godzin ;)
              Skarbowy (przy zgłoszonych 4 godz.) to ok.15 zł miesięcznie. Nie płaci sie, bo
              ZUS jest wyższy. I własnie te nadpłate zusowską odliczasz sobie na koniec roku.
              Nikt z nas (a zgłosiliśmy wszyscy, dawno - nauczyciele) niegdy nie płacił kwot,
              o jakich piszesz!
              Droga ta praworządność nie jest - tylko latanie co miesiąc z drukiem DRA do ZUS
              męczy.
              • Gość: Ciotka Re: podatki, zus, wpłaty na konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 13:07
                OK, ale Ty Marto chyba mowisz o nauczycielach, ktorzy maja etat i z tego tytulu
                maja placony ZUS, a korepetycje, to ich dzialalnosc dodatkowa, a ja mowie o
                takich, dla ktorych korepetycje to jedyne zrodlo utrzymania, nie maja etatu. W
                takich przypadkach gdyby wyszli z sarej strefy i zarejestrowali dzialalnosc
                musieliby placic 700 i to w tydzien po zarejestrowaniu, a uczniowie placa na
                kazdej lekcji, czyli po tygodniu pracy w danym miesiacu jest powiedzmy 200 zl.
                W miesiacu to daje 800-1000 zl. wiec jak z tego zaplacic 700 skladki ?
                • Gość: durne_przepisy Co gorsza IP: *.acn.waw.pl 26.03.05, 19:22
                  ZUS nie uznaje czegos takiego jak zawieszenie dzialalnosci. Za kazdy miesiac,
                  czy czlowiek ma dochod czy nie, czy ma sily i czas czy nie, skladka /co miesiac
                  rosnaca/ sie nalezy. Z cala bezwglednoscia.
                  Zeby przestac placic trzeba znowu kilka dni na odrejestrowanie wszystkiego w
                  kilku urzedach przy czym na platnika czyha po drodze wiele pulapek.
                  Wiecej, jakas drobna pomylka w papierach czy spoznienie z deklaracja /a w
                  niektorych US kara zaczyna sie od 5000zl/ i bec, trzeba za bezdurno robic.
                  Z kolei bez rejestracji jak Was dopadna to kicha...
                  Ano coz, glosujcie dalej na socjalistow /SLD, UW, PO, PiS/.
                  • Gość: Ewa Re: Absolutnie szara strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 17:48
                    Mieszkam w jednej z dzielnic Warszawy, korepetycji u nas w brod: jezyki,
                    muzyka, plastyka, matma, polski, chemia, fizyka ....i kto by ich nie udzielal,
                    nauczyciel , student, artysta-tworca-wolny strzelec, profesor UW, nikt bez
                    watpienia niczego nie rejestruje, bo raz po raz sa rozmowy o szarej strefie i
                    kontrolach ., a kazdy wypowiada sie na ten temat troche ze strachem,
                    tymbardziej, ze najgorliwsi i co za tym idzie najlepsi i najbardziej
                    poszukiwani dochodza w zarobkach z tej dzialalnosci do 5000 miesiecznie, gdyz
                    lekcje maja co dzien, rowniez w weekendy srednio po 4-5 godz. dziennie /od16
                    do21/ co lekko daje 100 lekcji w miesiacu po 50 zl. mamy 5000. Chcialam corke
                    poslac do jednej z tych osob w tym semestrze na lekcje i juz nie ma prawie
                    zadnych szans, wszystkie godziny zajete od wrzesnia, chyba, ze cos sie zwolni.
                    No i zwolnilo sie w soboty o 21.00.
                    • Gość: baba Re: Absolutnie szara strefa IP: *.acn.waw.pl 29.03.05, 15:29

                      Niesamowite !
                      Ciekawa jestem, jakiej to rzadkiej i pozadanej umiejetnosci corka Twa ma sie
                      uczyc ?
                      Czy jest tylko jeden specjalista w Warszawie ?
                      Matko z corka :-))!!!

                      Znam kilka osob udzielajacych korepetycji kilka 5-6 godzin w tygodniu, po 20-30
                      ZLP i mimo, ze naprawde chcialyby byc uczciwe, to przy tym systemie dokladlyby
                      do interesu.
                      W przypadku intensywnej i dochodowej dzialalnosci wolalabym sie jednak
                      zarejestrowac (zglaszajac oczywiscie sporo nizsze dochody).









                      • Gość: Ewa Re: Absolutnie szara strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 10:34
                        W przypadku mojej corki chodzilo o zajecia z rysunku i malarstwa przed
                        egzaminami na architekture krajobrazu. To nie jest jedyny specjalista w
                        miescie, jak piszesz, alo jest blisko, nie trzeba drugi raz jezdzic do niego
                        przez pol miasta. A ze korepetytprzy sa u nas dobrzy, po lekcjach u nich
                        wszyscy wszystko zdaja na 4 lub 5, no i tansi niz blizej centrum Warszawy, tam
                        to nie 50 zl/godz. a 80-100, a ceny , o ktorych Ty babo piszesz sa u studentow
                        w Warszawie.
                        • Gość: baba Re: Absolutnie szara strefa IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 20:10

                          No tak, to rzeczywiscie rzadka umiejetnosc i specjalizacja, zupelnie Cie rozumiem.
                          Moja reakcja wynikla z osobistych obserwacji, kiedy to znajoma uparla sie
                          na jednego nativa z angielskiego, ktory to bral ile bral, a nie byl jakas
                          rewelacja, dojezdzala z drugiego konca miasta, bo ktos go polecil...
                          Myslalam, ze facet ja kreci, ale chyba niemozliwe :-)
                            • Gość: Ewa Re: Absolutnie szara strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:06
                              Jest ogromna roznica miedzy scislym centrum Warszawy /Chlodna, Tamka/, tam
                              dobry angielski czy wloski kosztuje powyzej 100, a w Rembertowie podobny poziom
                              ok. 50. Sposrod jezykow inaczej jest tylko z rosyjskim , bardzo dobre lekcje
                              nawet w Centrum nie sa drozsze niz 50 zl., bo uczacych wiecej niz uczniow i
                              popularnosc tego jezyka nadal mala.
                              • Gość: baba Re: Absolutnie szara strefa IP: *.acn.waw.pl 01.04.05, 14:16

                                To chyba zamoznych znajomych masz,co tak placa.
                                Fakt, ze pod Warszawa jest taniej, ja myslalam, ze porownujesz dzielnice.
                                ja nic nie mam do Ursusa i Rembertowa, ale dla mnie to jest pod Warszawa.
                                Jeszcze kilka miesiecy temu mialam namiary na native speakera z wszelkimi
                                kwalifikacjami za 65 za godzine. Byl naprawde dobry.I mieszkal w Srodmiesciu.
                                Jesli komus rybka 40 zl w te czy wewte, to bedzie placil, ale nie moge sie
                                zgodzic, ze 100 zl to normalna cena w Srodmiesciu.Toz to darcie z ludzi.
                                No nie mowie o specjalnych "korepetycjach" u kogos, kto bedzie w komisji
                                przyjmujacej na uczelnie, ale to chyba inny temat...
                                • Gość: Ewa Re: Absolutnie szara strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 14:43
                                  Zgadzam sie z Toba, ze to ogromne ceny, ale uczniowie takiego chocby Batorego,
                                  i maturzysci, i mlodsi maja korepetycje prawie ze wszystkich przedmiotow, do 10
                                  godz. tyg. , znam rodzicow dziewczyny z takiej renomowanej szkoly, ktorzy
                                  wzieli kredyt na jej przygotowanie do matury. A ma ona 4-6 godz.
                                  polskiego/tyg., cale przedpoludnia w niedziele, od wrzesnia prywatne zajecia z
                                  historii u jakiegos niesamowitego faceta, 4 godz. rosyjskiego /bo zdaje na SGH,
                                  a tam 2 jezyki/, angielski w Archibaldzie, przygotowanie do Adwance/tam
                                  wychodzi nie wiecej niz 37, a nie mniej niz 27 zl./godz/ plus korki 3-4 godz.
                                  oraz kilka godz. matmy, krora jest w klasie maturalnej nawet dla humanistow, a
                                  ona jest cienka. Dziewczyna mowi, ze inaczej Batorego nie skonczy i na studia
                                  sie nie dostanie. Mysle, ze w lepszych warszawskich liceach jest ponad 1000
                                  uczniow, z czego duza czesc ma korki, a ich rodzice musza za to placic.
                                  • Gość: baba Re: Absolutnie szara strefa IP: *.acn.waw.pl 02.04.05, 13:51

                                    Dla mnie to ona w ogole jest zdolna inaczej, albo jakas histeryczna rodzinka to
                                    jest. Na pewno nie jest to norma, choc obserwujac ogolny poziom gimnazjow
                                    obnizany skutecznie przez coraz wieksze grono mlodziezy kompletnie odmozdzanej
                                    przez hormony , ktorej uczyc sie nie chce (no bo przeciez polowy klasy nie
                                    zostawia na drugi rok), to na pewno wiecej mlodziezy niz dawniej budzi sie z
                                    reka w nocniku i zaczyna nadrabiac to, czego w sporej czesci powinna sie nauczyc
                                    w gimnazjum.
                                    Nie jestem zachwycona reforma, nowa matura tez nie.Uwazam, ze jedynie poziom
                                    jezykow obcych sie podwyzszyl, z reszty przedmiotow wymagania znacznie spadly.
                                    Dawniej, zeby sdac historie (pisze o swoim przedmiocie) trzeba bylo miec troche
                                    wiedzy, teraz wymaga sie jedynie sprytu i kojarzenia faktow.
                                    Prezentacje z polskiego moze przedstawic byle miernota, sam zreszta nie muszac
                                    jej przygotowywac.Ale to tak na marginesie.
                                    • krutikow Re: Absolutnie szara strefa 03.04.05, 11:05
                                      Przykro mi, ale nie moge sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze po reformie wzrosl
                                      poziom jezykow obcych. Tegoroczni maturzysci, ktorzy teraz w II semestrze
                                      zglosili sie do mnie celem powtorzenia materialu do matury nie mowia w tym
                                      jezyku, nie sa w stanie skonstruowac prostej 1-2 minutowej wypowiedzi na temat
                                      domu, sytuacji za oknem, nie mowiac juz o mozliwosci mowienia o swoim stanie
                                      zdrowia w razie choroby czy wypadku, nie potrafia wezwac pogotowia lub
                                      dowiedziec sie czegos w informacji. Tak samo jest w bardzo wielu przypadkach
                                      zdaniem korepetytorow z angielskim czy niemieckim. A przeciez I czesc eg.
                                      maturalnego - wewnetrzego to rozmowa, ktora po 5 min. przygotowaniu ma trwac 15
                                      min. Zeby mowic 15 min., trzeba mowic po prostu.
                                      • Gość: baba Re: Absolutnie szara strefa IP: *.acn.waw.pl 03.04.05, 12:55

                                        Mnie nie chodzilo o poziom uczniow, tylko poziom matury.
                                        Poziom uczniow akurat zalezy od szkoly.
                                        Ja ucze dobrym gimnazjum, gdzie sa klasy profilowane iuczniowie dojezdzaja
                                        nawet z pod Warszawy. Duza czesc uczniow z grup zaawansowanych z klas trzecich
                                        mature zdalaby bez trudu, choc oczywiscie nad czescia pisemna trzeba by bylo
                                        troche popracowac.Zaznaczam, ze nie jest to moja zasluga, bo jestem tam od niedawna.

                                        Jesli chodzi o dobre ogolniaki, w wielu juz w drugiej klasie uczniowie zdaja FCE.
                                        Dlaczego FCE nie zwalnia od matury, pojac nie moge nijak, bo wymagania
                                        maturalne na pewnonie sa wyzsze.
                                              • Gość: Krutikow Re: Korepetycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:28
                                                No wlasnie, a i tak korepetycje z rosyjskiego czesto ludzie zaczynaja od
                                                Rosjanek i Ukrainek, ktore sie tym w Polsce nagminnie paraja, dodam, ze bez
                                                zadnego przygotowania, biora 10-15 zl. za godz., ten czas okazuje sie stracony,
                                                proba nauczenia jezyka i poprawienia oceny w szkole nieudana i w efekcie
                                                trafiaja do mnie. A chcieli tylko zaoszczedzic.
                                                • Gość: Bezrobotna korepet Re: Korepetycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:35
                                                  A co ma zrobic z podatkami, szara strefa, uczciwoscia , ktos taki ,jak ja,
                                                  chemiczka, ktora stracila prace w laboratorium uczelnianym? Zarejestrowalam sie
                                                  jako bezrobotna, nie mam zasilku, ale mam bezplatne leczenie w razie czego,
                                                  daje lekcje, 3-4 tygodniowo, po 25-35 zl. za godzine, to mi daje 100, no max.
                                                  150 zl./tyg. czyli max.600 miesiecznie, chcialabym byc uczciwa , nie popasc w
                                                  konflikt z prawem, ale chyba jedyna alternatywa dla szarej strefy jest
                                                  zalozenie dzialalnosci gosp. i zaplacenir co miesiac 710 zl. ZUS-u i podatkow.
                                                  I co zostanie mi 90 zl. na zycie? Jak ja mam to wykonac i za jakie grzechy?
                                                  Mysle, ze takich , jak ja sa tysiace, w koncy nie wszystkie korki sa z
                                                  angielskiego i ma sie 8-10 godz. dziennie powyzej 50 zl. za godz. A fizycy,
                                                  historycy, biolodzy, ci od WOS ?
                                          • Gość: Basia Re: Absolutnie szara strefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:46
                                            Ja zglosilam. W sumie oplaty nie sa takie tragiczne. Place ok. 150zl/ m-c
                                            skladki na ubezpieczenie zdrowotne w ZUS-ie, drukow zadnych nie nosze, bo jak
                                            sie nic nie zmienia w danych, to tych wszytkich DRA i innych nie trzeba co
                                            miesiac. Do U.Skarbowego raz do roku, normalnie, z pitem, poniewaz skladka
                                            zusowska przekracza (znacznie!) podatek który mialabym w danym miesiacu
                                            zaplacic. Przy rozliczeniu podatku wiekszosc skladek na zus wraca w formie
                                            zwrotu podatku. Aha, pracuje normalnie na etat, dlatego skladka wynosi 'tylko'
                                            ok. 150 zl. Gdybym nie byla nigdzie zatrudniona byloby gorzej.
                                            Do tego moge sobie odliczac = 'wpuszczac w koszty' wszystkie pomoce naukowe i
                                            biurowe, ksiazki, komputer itd. Mam jakies 5 godzin lekcji tygodniowo
                                            (anglielski, 40zl/godzine zegarowa). Pozdrawiam, Baska
                                            • azoorek Re: Absolutnie szara strefa 15.10.05, 13:46
                                              No tak ale masz na pewno etat. Moj maz pracuje i zalozyl dzialalnosc- i wlasnie
                                              zaplacic 150 zl. Gdyby nie pracowal na etacie musialby oddac 700 zl. Nasze
                                              panstwo jest glupie. Ilu ludzi wyszloby z szarej strefy gdyby skladka byla o
                                              polowe mniejsza. No ale tu chodzi o solidarnosc spoleczna jakiegos kaczora i
                                              sprawiedliwosc spoleczna lewicy. Jeszcze tkwimy po uszy w socjalistycznym
                                              streotypie myslenia- przedsiebiorca twoj wrog!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka