kurs czy prywatne lekcje

08.09.06, 13:03
bardzo proszę o opinie co wybrać dla dzieci, które już kilka lat uczą się
jęz. angielskiego. Dotychczas chodziły na kursy. Jednak wydaje mi się, że to
strata czasu i pieniędzy (w domu się nie uczyły, ew. praca domowa odrabiana 5
minut przed zajęciami). Oczywiście miały kontakt z językiem w trakcie zajęć
ale czy to jest warte tych pieniędzy. Dlatego zastanawiam się nad prywatnymi
lekcjami. Czy ktoś z was ma porównanie?
    • duchess85 Re: kurs czy prywatne lekcje 12.09.06, 10:49
      Ja kiedyś sama przez pewiem czas uczyłam się prywatnie, a potem na kursie, ale
      ponieważ wtedy byłam dość nieśmiała(co się na szczęście zmieniło:)), miałam
      straszne opory przed udzielaniem się na zajęciach i mało mi dały. A obecnie cóż,
      jestem lektorką angielskiego w dużej szkole w Warszawie, jeżdżę na obozy z
      dziećmi (kadra i lektor)i uczę dwójkę dzieciaków (11 i 13), więc jeśli jesteście
      z Wwy to jakby co, to zapraszam na lekcje:)
      • baba67 Re: kurs czy prywatne lekcje 12.09.06, 11:30

        Zupelnie bezinteresownie(bo jestem juz totalnie zapchana) poradze lekcje prywatne.
        Ucze troje dzieci, ktore chodzily na kurs, ale rodzice zrezygnowali, bo efekty
        byly niewspolmierne do ponoszonych nakladow-nauka byla ekstensywna-wiecej zabawy
        i zycia towarzyskiego niz pracy.
        Wydaje mi sie, ze z kursow najwiecej potrafia skorzystac sluchowcy, ale to 20 %
        populacji jest i to na dodatek na tyle pewni siebie, ze biora zywy udzial w
        lekcji cwiczac jezyk.
        Bez trudu znajdziesz studentke za 25 zl za 60 min indywid. lekcji-w szkolach
        lekcja w 10 osobowej grupie kosztujaca 10 zl uwazana jest za tania.Policz sabie
        jeszcze czas i klopot z dojazdem.
    • lenka_style Re: kurs czy prywatne lekcje 13.09.06, 22:41
      a ja zupełnie bezinteresownie, bo tak małych dzieci nie przyjmuję do swojej
      szkoły, polecę kurs. Dialogi trzeba ćwicyzć w grupie, ludzie mają inne akcenty,
      inaczej intonują, to wszystko warto poznać. Język to interakcja, a nie
      spotkanie tete - a - tete. Język musi żyć, a to trudno osiągnąć we dwie osoby,
      zamkniętym w czterech ścianach korków.
      Korki są dobre, jeśli ktoś ma kłopoty, nie rozumie np. zajęć w szkole,
      potrzebuje wolniejszego tempa. Wtedy, jasne, lekcje indywidualne są OK.
Pełna wersja