Stud-Tour kursy językowe w Rosji

08.11.06, 12:37
Witam wszystkich zainteresowanych!
Skorzystałam z usług firmy Stud-Tour z Warszawy biorąc udział w programie
edukacyjnym – 3 tygodnie nauki języka rosyjskiego na uniwersytecie w
Petersburgu z zakwaterowaniem u rosyjskiej rodziny. W wymienionej firmie
wykupiłam rówież pośrdnictwo wizowe, transfer i bilet autokarowy w obie
strony.
Pierwsze kroki z załatwianiem spraw ze Stud-Tour nie były łatwe. Brakowało mi
również praktycznych informacji ze strony firmy dotyczących życia w Rosji i
tego, jak będzie wyglądał mój pobyt. Przekazywane informacje były raczej
zdawkowe i rozbieżne z tym, co mi mówiono, a co zastałam na miejscu (np.
koszty przejazdów, miejsce zakwaterowania – ale o tym później).
Krok 1 – umowa:
Przesłano mi umowę drogą elektroniczną i kazano odesłać przeze mnie podpisaną
wraz z dowodem wpłaty. Logiczne, że umowa nie zawierała „ich” podpisu oraz
istotnych szczegółów dot. warunków programu (w umowie nie były wyszególnione
warunki pobytu, które omawialiśmy przez telefon).
Radzę więc by przed podpisaniem umowy dopilnować, aby znalazły się w niej
takie informacje jak:
 miejsce pobytu (jeśli rodzina to gdzie zakwaterowanie tzn. w jakiej
odległości od uczelni; to ma znaczenie jeśli chodzi o koszty i czas
dojazdów),
 czas trwania programu (z podaniem dokładnych dat oraz nazwy uczelni),
 ilość godzin lekcyjnych łącznie,
 szczegóły transferu – np. dworzec – rodzina (akademik), rodzina
(akademik) – dworzec,
 pośrednictwo wizowe (od kiedy do kiedy wiza),
 bilet autokarowy (skąd - dokąd, z podaniem dokładnych dat),
 wyszczególnione to, co składa się na cenę programu tzn.
zakwaterowanie (ewentualnie wyżywienie) + nauka; wiza; transfer; bilet
autokarowy (wymienione ceny za każdą z usług).
Umowa zawierająca powyższe informacje + warunki uczestnictwa (każda firma
takie ma) – powinny być wysłane w dwóch egzemplarzach drogą pocztową wraz z
podpisami na obu dokumentach (na warunkach pobytu rówież, wtedy mamy pewność,
że usługodawca ich nie zmieni). Dopiero wtedy można dokonać wpłaty i odesłać
wraz z własnym podpisem.
Krok 2 – bilet autokarowy i przejazd:
Za pośrednictwem firmy wykupiłam bilet na przejazd W-wa – Petersburg i z
powrotem.
Autokar z firmy Eco-Lines miał odjechać o 6.30 z W-wy. Pojawił się przed 8-
mą wypchany ludźmi. Obsługa taka sobie. Stewardessy słabo znają angielski,
informacje o przystankach podawane są po estońsku i rosyjsku. Za to mają
znośne jedzenie i napoje w autokarze (można płacić złotówkami) i dają kocyki
do przykrycia na noc. Puszczają też filmy z dubbingiem w języku rosyjskim.
Jedyny minus to przesiadka i postój w Rydze. Tam na zmianę autokaru trzeba
czekać około 3 godzin (szkoda, że o tym Stud-Tour nie informuje). Na
szczęście jest bar na dworcu, w którym można płacić kartą więc nie trzeba
kupować łatów. Gorzej z toaletą, bo wszędzie jest płatna i tylko gotówką.
Panie w toalecie na dworcu nie przyjmują ani złotówek ani rubli, ale wskażą
miejsce, gdzie można udać się „za potrzebą” bezpłatnie.
Autokar dojechał na dworzec w Petersburgu około 11.30 w poniedziałek więc
musiałam się bardzo pospieszyć, by jeszcze tego samego dnia zdążyć na
uczelnię, aby załatwić formalności (napisać test kwalifikujący, załatwić
przydział do określonej grupy i dopełnić formalności rejestracyjnych).
Krok 3 – potrzebne dokumenty:
Należy ze sobą zabrać do Rosji dokumenty otrzymane od Stud – Tour (umowa
itp.). Po przyjeździe na miejsce na uczelni okazało się, że nie ma mnie na
liście studentów (firma nie zgłosiła mojego przyjazdu). Przed niepotrzebnymi
nerwami uratowały mnie dokumenty potwierdzające wykupienie programu od Stud –
Tour.
Krok 4 – pierwsze opłaty po przyjeździe:
Dla pracowników Stud – Tour wszystko w Petersburgu jest tanie – opłata
rejestracyjna, koszty dojazdów, podręczniki itp.
Proszę się przygotować na opłatę za rejestrację na uczelni 340 rubli (przed
wyjazdem niewiedzieć czemu firma nie potrafiła mi podać dokładnej kwoty). W
Centrum Języka w Petersburgu opłata ta wynosi jedynie 100 rubli.
Według pani Żanny z firmy Stud-Tour opłata za marszrutkę wynosi około
złotówki. Za marszrutkę płaciłam 15-17 rubli za przejazd (dla oszczędnych ma
to znaczenie; koszt przejadu to około 2 zł a nie 1 zł. Przez trzy tygodnie
dojeżdzania w obie strony to robi różnicę).
Sprawdziły się natomiast koszty podręczników podane przez Stud - Tour – na
uczelni są one rzeczywiście tanie. Opłaca się je tam kupić. W petersburskich
księgarniach te same książki były o wiele droższe.
Krok 5 – zakwaterowanie:
Zwróćcie szczególną uwagę na miejsce zakwaterowania. W rozmowie telefonicznej
z pracownicą Stud – Tour usłyszałam, że miejsce zakwaterowania będzie w tej
samej dzielnicy gdzie mieści się uczelnia. Na miejscu okazało się, że
mieszkanie, w którym miałam zamieszkać mieści się 12 kilometrów w lini
prostej od uczelni (poruszając się marszrutkami i metrem to o wiele większa
odległość). Dzienny koszt dojazdu wynosił 54 ruble (około 6,50zł) i trwał
ponad godzinę. Całe szczęście po (już czy dopiero) 10 dniach udało się Stud-
Tour (na moją telefoniczną prośbę, która nie przebiegła w zbyt przyjemnej
atmosferze) załatwić nocleg w tej samej dzielnicy co uczelnia. Wbrew
informacji od pani Żanny odległość od uczelni do miejsca zamieszkania (jeśli
znajduje się w tej samej dzielnicy) bez problemu można pokonać pieszo.
Natomiast koszt dojazdu to jedynie 12 rubli w jedną stronę za metro, a trwa
to nie więcej niż 20 min (łącznie z dojściem do metra i od stacji metra do
uczelni).
Krok 6 – uczelnia:
Na uniwersytecie w Petersburgu udało mi się wszystko „gładko” załatwić;
sprawnie i bez żadnych stresów. Większość pracowników mówi po angielsku więc
bez problemu można się porozumieć, jeśli nie zna się rosyjskiego.
Należy pamiętać, by upomnieć się o legitymację studencką w sekretariacie. O
tym, że przysługiwał mi taki dokument nie poinformował mnie ani Stud-Tour ani
pracownice uniwersytetu, które zajmują się przyjęciem nowych studentów.
Legitymacja kosztuje 20 rubli. Dzięki niej przysługuje darmowy wstęp w
Ermitażu i Muzeum Dostojewskiego. W pozostałych muzeach i obiektach można
załapać się na zniżki.
Zajęcia na uczelni dla początkujących przeprowadzane są głównie metodą
audiolingualną. Lektorki prowadzące zajęcia wyjaśniały niektóre zagadnienia
gramatyczne w języku angielskim.
Trafiłam do grupy gdzie zajęcia odbywały się codziennie od 12.50 do 16.00.
Niewiele czasu na zwiedzanie, ale za to nie trzeba wcześnie wstawać.
Atmosfera na zajęciach bardzo przyjazna. Studenci pochodzą głównie z Chin i
Japonii.
Podsumowanie:
Główny atut programu to niska cena wyjazdu ( w porównaniu do innych firm).
Firma nie jest zła, jeśli dopilnuje się swoich spraw i wyegzekwuje tego w
umowie. Choć z potknięciami, Stud-Tour wywiązał się ze wszystkich postanowień
naszej umowy.
Do tych, którzy chcą skorzystać z podobnego programu: chętnie odpowiem na
dodatkowe pytania. Jeśli takowe macie piszcie na adres: panika79@tlen.pl.
Pełna wersja