Metoda Callana - kilka pytań :))

19.07.07, 16:35
Chiałabym zapisać się na kurs języka angielskiego metodą Callana w związku z
czym mam kilka pytań:
-kilka lat uczyłam się języka angielskiego, nie mam problemów z rozumieniem
nawet skomplikowanych tekstów, gorzej jest natomiast z rozumieniem mowy,
zwłaszcza szybkiej, no i z konwersacją - mam jakąś blokadę, czy metoda będzie
odpowiednia dla mnie?
-czy metoda uwzględnia także zagadnienia gramatyczne?tzn. czy można przyswoić
zasady gramatyczne tak aby zdać typowy test gramatyczny?
-no i czy jest skuteczna, jakie są wasze opinie, czujecie ze dokonaliście
dużego postępu, udało się wam przełamać nieśmiałość w posługiwaniu się
jezykiem?
z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam,
Magda
    • setif Re: Metoda Callana - kilka pytań :)) 23.07.07, 16:08
      Uczę metodą Callana juz kilka lat. Z mojego doświadczenia wynika, że są osoby,
      którym ta metoda odpowiada i są takie, które po początkowym zachwycie
      rezygnują. Dla mnie osobiście najlepsze są kursy tradycyjne, jest teraz dużo
      podręczniów, które przygotowuja do konwersacji oraz rozumienia ze słuchu
      (Express Publishing czy innego wydawnictwa). Lepiej zainwestować w tego typu
      podręcznik i nie bawic sie w Callana.
    • mhadau1 Re: Metoda Callana - kilka pytań :)) 25.07.07, 15:04
      dla kogos - kto miał problem z mówieniem - taka metoda jest idealna. Co z tego
      że znam reguły gramatyczne, skoro jak przychodzi co do czego, to - nie
      potrafiłem sie wysłowic.
      oczywiście jest to dobra metoda na początek np. do FCE (dodatkowo trzeba się
      przygotowac specjanie do egzaminu). szkoły z reguły stwarzaja mozliwości
      uzupełnienia dodatkowo wiedz z gramatyki. W mojej szkole -były darmowe
      zajęcia , dla tych którzy potrzebowali.
      metoda Callana - wy=chodzi z tego, że ucząc sie polskiego, jako małe dziecko,
      najpierw umiałas mówić - a potem (w szkole) uczyłas sie dopiero gramatyki.
      spróbuj!!! ale tak, żebys mogła po miesiącu - lub kilku lekcjach próbnych -
      zrezygnowac.
Pełna wersja