toyave
17.09.09, 10:16
A w szczególności "szkółkę Baletową". Za namową koleżanek, które
miały tam swoje dzieci w ubiegłym roku chciałam zapisać tam swoją
córcię. To co zobaczyłam postawiło mi włosy dęba. Dzieci w grupie ok
20-stki, podobno są dwie kategorie wiekowe, warunki w "szatniach"
raczej spartańskie, delikatnie mówiąc. Zajęcia prowadzi jakaś Pani
Magda nazwiska niestety nie usłyszałam, że o kwalifikacjach nie
wspomnę. Pani opryskliwa, arogancka, bez podejścia do dzieci. Drzwi
od sali zamknięte, na wyraźne POLECENIE tejże pani ( trzeba było
sobie podejrzeć jak są prowadzone zajęcia) Nota bene drzwi wiszące i
bujające się na górnej prowadnicy z otworem po klamce. Muzyka
dochodzaca zza drzwi była rodem raczej z kursów tańca niż muzyką
klasyczną.....
Już się zdążyłam zorientować ,że pani Małgosia tak wychwalana przez
moje koleżanki,która prowdziła szkółkę w ubiegłym roku tego robić
nie będzie.
Do tego p. Przybytniewski jak zdążyłam się zorientować po stronie
www opowiadający jakieś historie wyssane z palce o obozie tanecznym
dla 4-ro letnich dzieci, oczywiście organizowanych przez jego
szkołę, instruktorce fitness z Rekordem Guinessa, która pracuje u
nich w szkole, tylko tak się składa,że jest to czas przeszły , bo
znam tą Panią i wiem ,że pracuje i mieszka w W-wie.No i oczywiście
wpłaty po 70 zł przyjmowane bez żadnego pokwitowania czy KP. Żadnych
warunków do nauki baletu i strach czy pani która prowadzi z dziećmi
dla rozgrzewki ćwiczenia rozciagające nie zrobi im krzywdy .
Moje dziecko na balet więc chodzić nie będzie. A miało być tak
pięknie.......