Regulacja czy konkurencja w komunikacji

IP: 62.148.88.* 21.01.04, 11:16
Wprowadźcie wolną konkurencję. Ze wsi wokół Radomia wówczas dzieci do szkół
będą dojeżdżać na rowerze albo chodzić trzy godziny pieszo w jedną stronę, bo
za ch... się to nikomu nie opłaci. Za to z centrum do osiedli będzie jechać
sznur Nysek, z których każda będzie chciała zajeżdżać na przystanek minutę
przed konkurencją, a nocami będą sobie rżnąć opony. Juz to ćwiczyli w
Piotrkowie.
Wolna konkurencja w komunikacji wprowadzona została bardzo skutecznie w tak
rozwinietych krajach jak Indie czy Wietnam. Nie ma tam diabelskich wynalazków
jak np. tramwaj - są za to riksze i rozklekotane minibusy z japońskiego
demobilu. Polskie miasta zdają się wbrew trendom europejskim dążyć do
podobnego poziomu.
Ale cóż się dziwić - taki mamy głupi rząd, ministrów i posłów, że kazali
gminom zorganizować wszystko, a równocześnie nie zarabiać na to pieniędzy.
Komuna forever!
    • isoxazolidine Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji 21.01.04, 11:28
      w MPK drżą o własne tyłki dlatego firma ma chrapke wrócić do tego co kiedyś i
      miec monopol. mam nadzieje ze radni wykaza rozsadek i tego co budowano w radomiu
      przez lata nie zniszcza. obecny system jest dobry - trzeba tylko powoli
      zmniejszac pozaprzetargowy udzial MPK w przewozach az do osiagniecia w
      perspektywie powiedzmy 5-10 lat wolnej konkurencji. jednak organizacja
      transportu musi zajac sie MZDiK bo jak slusznie ktos zauwazyl w publikacji moze
      sie zdarzyc ze na ogródki dzialkowe na firleju emeryci nie dojada niczym ....

      jesli ugniemy sie pod presja ludzi z MPK zasiedziałych wygodnie od lat na swoich
      stołkach to z roku na rok bedziemy topic coraz wiecej pieniedzy z kasy miasta w
      coraz mniej rentowna spolke, a ceny biletow w najlepszym razie nie spadna - choc
      ja przewiduje raczej podwyzki :-(

      firma musie sie zreformowac - przerosty w administracji sa straszne bo po
      kazdych wyborach tworzy sie tam parenascie nowych miejsc pracy zeby zatrudnic
      "swojaków". niestety na funkcjonowaniu tej "poczekalni" dla politykow cierpi
      komunikacja miejska i budzet ...
      • Gość: ddt Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 11:58
        Mam grypę siedę w domu i śledzę dyskusje na temat komunikacji w Radomiu.
        Pracuję w Warszawie i czytam tam także o komunikacji .
        I jak jest róznica ? Tam są argumenty za i przeciw ,dawanie myśli ,podpowiedzi.
        Tutaj totalna krytyka wszystkiego.
        Nikt chyba nie przecztał USTAWY O TRANSPORCIE DROGOWYM obowiązującej od
        1.01,2004r.
        To samorządy gminne i miejskie w tym (MZDIK w imieniu Prezydenta )
        organizują komunikację dopłacają do ulg uczniom
        a nie jakieś MPK ,ITS i inne.
        To są przewoźnicy - muszą robić to na co mają zlecenie-
        lub ile osób przewiozą i ponoszą ekonomiczną odpowiedzialność za koszty swych
        działań.
        Przecztajcie w/w Ustawę i będziecie wiedzieć KTO za CO ODPOWIADA.
        Nie ma co gadać po próżnemu!!!!!
        • Gość: grzeczny Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.udn.pl 21.01.04, 12:49
          Mądry tekst, ale w Radomiu obowiązuje prawo lokalne i nie ma na to rady.
          Statutu miejskiego nie wolno odkurzać.
          • Gość: czytelnik Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.udn.pl 21.01.04, 14:20
            Zacznę od słów mojego poprzednika-"mam grypę siedzę w domu i czytam ustawę..."
            argumenty pana z MZDiK są bardzo przekonywujące,choć uzywano ich tworzac kilka
            lat temu wspomniany Zarząd i całą koncepcje transportu miejskiego,szkoda ze
            nie wszyscy decydenci o tym chcą pamiętać.Ustawa nie wprowadza żadnych
            rewelacji,a już na pewno nie każe tworzyć nowych priorytetów w działaniach
            władz miejskich.Obecny system nie działa najgorzej. Droga Władzo poza
            synekurami politycznymi w MPK/ na które zezwala samo MZDiK jak i Rada
            Nadzorcza tej spólki/, warto o nich wspomnieć analizując koszty funkcjonowania
            samego MZDiK.Razem ze zdeponowanymi politykami do tych instytucji zamiast
            energii kontynuacji i rozwoju wprowadzono tematy zasępcze, którymi będziemy
            zasypywani przez władze.Panowie do roboty ,do prawdziwej roboty rzeczywiste
            problemy naszego miasta nadal są nie rozwiązane.Ten temat powinien być
            rozwiązany z poziomu co najwyżej dyrektora wydziału w Urzedzie.Do roboty, do
            roboty ,........
            Z życzliwym pozdrowieniem dla wszystkich-czytelników i WŁADZY.
        • best_seler Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji 21.01.04, 17:05
          > Nikt chyba nie przecztał USTAWY O TRANSPORCIE DROGOWYM obowiązującej od
          > 1.01,2004r.
          > To samorządy gminne i miejskie w tym (MZDIK w imieniu Prezydenta )
          > organizują komunikację dopłacają do ulg uczniom
          > a nie jakieś MPK

          Tylko u nas MPK jest spółką miejską, więc wiesz...

          W 1993 roku utworzono w Radomiu Zarząd Trnsportu Miejskiego. Radom był jednym z
          pierwszych miast, w którym wydzielono funcje organizatora i przewoźnika. Kilka
          lat później polaczono go z ZDiM i utworzono MZDiK. W tym czasie radomska
          komunikacja przeżyła pradziwy postęp. Załoznono m.in. system kontroli
          punktualności Lason. W 2000 roku KM przeszła optymalizację. Radom był drugim
          miastem (po Gdyni) w Polsce, gdzie taki system wprowadzono. Rzokłady trochę
          zostały zepsute, ale dzięki optymalizacji dokładnie określono w umowach, która
          brygada, której linii jakim tabotrem ma być obsługiwana. Na rozkładach
          większości linii zaznaczone są kursy nispodłogowe.
          Przykład Gdyni, jako podobnego wielkością miasta, pokazuje, jak można
          popularyzować i organizować komunikację miejską. Tam w tej chiwli jest aż 8
          przewoźników. Długoterminowe przetargi na wszystkie linie pozwoliły wyłonić
          takich, którzy zrobią to najtaniej i najlepiej.
          U nas w tecj chwili były tylko przetargi pięcioletnie na linie 1, 2, 3, 5, 6,
          8, 13, 26, A. Co roku jest przetarg na obsługę linii 50.
          Gdyby zorganizować długoterminowe (na 10 lat) przetargi mogłoby zrobić się
          ciekawie. Dlaczego ITS zaoferował obsługę linii nowoczesnymi autobusami MAN? Bo
          widaomo, że w ciągu 10 lat ich zakup się zwróci i będzie można odnieść zyski.
          Brakuje nam również Nadzoru ruchu, który sprawowałby kontrolę nad jakościa
          wykonywanych usług w mieście.
          Komunikacja miejska w Radomiu nie jest również popularyzowana. W Gdyni ZKM
          organizuje liczne konkursy, prezentacje autobusów, specjalne linie na różne
          okazje (wystarczy zajrzeć na www.zkmgdynia.pl). U nas nic takiego nigdy się nie
          wydarzyło. Poza tym w Radomiu nie dba się o pasażerów. Bagatelizowane sa
          postulaty o wydłużenie linii 16 do nowej części Osiedla Wośniki, 21 dalej na
          Wólkę Klwatecką, utworzenia linii łączącej Gołębiów z Południem, czy chociażby
          utworzenia przystanku przy kościele na Borkach w kierunku centrum. W ostatnum
          wypadku MZDiK od ponad dwóch lat tłumaczy się szukaniem odpowiedniej
          lokalizacji dla przystanku.
          Wystarczy zmienić trochę i nie traktować KM jako zła koniecznego. Trochę
          inwencji u udogodnien takich, aby ludzie widzieli, że opłaca się, korzystać z
          komunikacji.
          Tymczasem nasze MPK potrafi tylko protestować. Ciekwawe, co powiedzieliby jakby
          u nas zaprowadzono porządki takie jak w Warszawie, gdzue kontroluje się nawet
          strój kierowców, a zdarzyła się historia, kiedy jeden z kierowców zabluźnił na
          innego na glos w autobusie i następnego dnai już nie pracował (w autobusie
          jechał akurat pracownik Nadzoru Ruchu).
          Nie wyobrażam sobie likwidacji MZDiK. Gdyby to się stało, cofamy się w sferze
          KM o 11 lat. Widzieliśmy już jak MPK zorganizowało linie podmiejskie. W
          Piotrkowie istaniał taki system, jaki chcą nam zaprowadzić w Radomiu. Autobusy
          jeździły średni raz na godzinę a luki wypełniali busiarze. Teraz doprowadzenie
          tamtejezej KM do pozrądku jest bardzo trudne.
          Coraz to nowe miasta decyduja się utworzenia organizatora komunikacji,
          tymczasem u nas się go likwiduje. W Kielcach przewidziano właśnie przetarg na
          obsługe wszystkich linii i tamtejsza prasa lokalna wspominała o możliwości
          wzięcia w num udziału firmy ITS.
          Mam nadzieję, że nasi radni nie przegłosuję uchwały o likwidacji MZDiK, bo
          dopierow tedy będziemy mogli narzekać na komunikację.
          • jdk Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji 21.01.04, 18:01
            Best_seller: wielkie dzieki za to, co napisales!

            Wlasnie takich informacji i faktow mi brakowalo!

            To, co piszesz o Gdyni w kontekscie promowania komunikacji miejskiej, ma tez
            miejsce w Warszawie. Jeszcze pare lat temu wszyscy powszechnie narzekali na
            punktalnosc, stan techniczny autobusow, podejscie kierowcow i ogolnie -
            poziom "obslugi klienta" przez komunikacje miejska.

            Powstal w Warszawie ZTM, rozdzielono tramwaje od autobusow, na trasy autobusowe
            wprowadzono konkurencje organizujac przetargi. Dziala - obok MZA - kilku
            przewoznikow prywatnych. M.in. Connex ale i... radomski ITS! M.in. wlasnie w
            tym celu ITS zakupil w zeszlym roku kilkadziesiat nowych MANow (niektore na
            szczescie jezdza rowniez w Radomiu).

            Co wiecej: organizowane sa konkursy (wspolnie chociazby z Gazeta Stoleczna -
            dodatkiem do GW - to tak a propos naszej GwR) - np. niedawno na najbardziej
            ulubiona linie autobusowa. Zarowno pasazerowie jak i gazeta wlaczaja sie w
            inicjatywy odnosnie zmiany tras autobusow, tworzenia nowych przystankow itp.

            Bardzo duzo ludzi korzysta z komunikacji, bo nie ma innego wyjscia. Ale to nie
            powod, zeby traktowac ich jak bydlo. Czy nie mozna obsluzyc ich na jak
            najwyzszym poziomie - a tym samym moze zachecic jeszcze innych do korzystania z
            autobusu zamiast samochodu?

            Mozna by tak pisac jeszcze dlugo...

            Robie to, ciagle majac nadzieje, ze moze ktos sie opamieta...
    • Gość: ab Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.udn.pl 21.01.04, 17:45
      Wprowadżcie wolną konkurencję i zachowajcie komunikację regulowaną! Wtedy
      organizator transporu będzie organizował komunikacje na całym terenie miasta
      oraz rozprowadzał bilety a linie autobusowe poprzez przetargi zlecał
      przewoźnikom, nawet kilkunastu na jednej linii (jeśli bedzie taka potrzeba) .
      Będzie jeden cennik a pasażer nie będzie oglądał autobusu czy akurat na tego
      przewoźnika ma bilet miesięczny.
      Natomiast kto ma być organizatorem : MZDiK, czy jakiś wydział w Urzędzie
      Miejskim,czy może UM zorganizuje inną jednostkę to obojętne jeśli bedzie to
      ekonomicznie uzasadnione .Natomiast jeśli organizatorem mą być firma
      kommercyjna taka jak MPK to musi najpierw wygrać przetarg na wykonywanie usług
      organizacji transportu. Chyba, że Urząd Miejski już wystąpił do Urzędu Zamówień
      Publicznych o wyrażenie zgody na zawarcie umowy z wolnej ręki.
    • Gość: widz Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.proxyweb.net 22.01.04, 00:14
      Przepraszam, mam podstawowe pytanko: czy ten artykuł w Gazecie to ma być informacja czy mieszanie ludziom w głowach?

      Gazeta: "Nowa ustawa o transporcie zbiorowym daje dwie możliwości zorganizowania komunikacji w mieście - z tzw. regulatorem, ...... oraz bez regulatora czyli w warunkach pełnej konkurencji ....".
      Nieprawda, w tej ustawie nie ma niczego takiego. Te sprawy regulują inne akty prawne. Te sprawy należą wyłącznie do kompetencji samorządu - zależą od Rady Miejskiej w Radomiu.

      Gazeta: "Obecnie w Radomiu działa pierwszy model. MZDiK ......W drugim modelu wszystkie te obowiązki przejmuje na siebie przewoźnik".
      Nieprawda. Postawienie sprawy przez autora, już w samym tytule artykułu, w formie "regulacja czy konkurencja" jest postawieniem tego na głowie. W rzeczywistości, to co jest w Radomiu to jest konkurencja regulowana - konkurencja i regulacja razem.

      Gazeta: " ... - mówi wicedyrektor MZDiK Zbigniew Ostrowski. - Wprowadzenie modelu bez tzw. regulatora może sprawić, że ....".
      Te gadki Ostrowskiego nie są nawet liźnięciem tematu skutków jakie przyniesie pasażerom samowolka przewoźników . Chyba, że Ostrowski dba o to aby o tych bolesnych dla ludzi skutkach nic nie mówić. Po co ludzie mają za wcześnie za dużo wiedzieć i przeszkadzać.

      Gazeta: "Zmierzamy w kierunku przejęcia wszystkich obowiązków związanych ze świadczeniem usług komunikacyjnych - od przewozów, poprzez dystrybucję i kontrolę biletów do ustalania rozkładów jazdy - informuje Jolanta Walkiewicz, rzeczniczka prasowa MPK." V-ce Prezydent w innej gazecie "Władze miasta chcą dać zarobić wszystkim przewoźnikom".
      To co razem ci dwoje wyżej wymienieni gadają obraża inteligencję zwykłych ludzi.
      Jeżeli pieniądze za bilety dzielone są teraz pomiędzy MPK i ITS to gdy będzie wielu przewoźników te same pieniądze będą podzielone po pewnym czasie na np. pięciu przewoźników. MPK zbierze wtedy z biletów przykładowo połowę tego co zbiera obecnie (na podmiejskich jak pisali na tym forum i w innych gazetach niż Gazeta, po zwariowanych podwyżkach cen biletów przez MPK, pozostała przy MPK tylko maleńka cząstka dotychczasowych pasażerów i pieniędzy).
      Czy władze miasta tym "dawaniem zarabić wszystkim przewoźnikom" planują pozbycie się przez miejską spółkę MPK milionów złotych dochodów w porównaniu z obecnymi dochodami?

      Gazeta zakończenie: "Konkurencja, która ma miejsce od nowego roku na liniach podmiejskich, zmusiła MPK do obniżenia cen biletów....".
      To ma być podpowiedź Gazety dla mieszkańców Radomia, że jak MPK będzie samo się rządziło na liniach miejskich to będą obniżki cen biletów?! ZGROZA!!! .... bardzo przykra niespodzianka Gazety.

      Będąc jedną z osób interesujących się transportem czuję się w obowiązku dodać tylko, że ta konkurencja regulowana obowiązuje z powodzeniem w wielu miastach w Polsce.
      W Unii jest powszechnie przyjęta za najlepszy sposób zorganizowania komunikacji.
      Wolna konkurencja, której chce MPK i władze miasta jest w Polsce w jednym mieście i w jednej mieścinie a ich mieszkańcy mają tego wszystkiego po dziurki w nosie.
      Radom, za sprawą ludzi, którzy wymuszają te zmiany, cofnie się w rozwoju komunikacji o lata świetlne.




    • Gość: smutny Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: 216.133.236.* 22.01.04, 18:30
      Pomimo, że sprawa dotyczy znośności codziennego życia w tym mieście, wałkuje się już bardzo długo a obecnie wszystko wskazuje na to, że zmierza do niepomyślnego dla mieszkańców zakończenia, żadna gazeta w tym mieście nie pokusiła się o danie ludziom rzetelnej informacji na ten temat.
      Czy to trudne?
      Jak Państwo nie wiecie jak to zrobić to podpowiem prostą drogę:
      - przeczytajcie wpisy na ten temat na tym forum - kupa materiału,
      - spytajcie pracowników naukowych Politechniki o podstawowe rzeczy i o zdanie,
      - poproście o konkretne odpowiedzi na wszystkie właściwe pytania szefów MPK,
      MZDiK i władze miasta,
      Przecież chęci rzetelnego, dokładnego informowania ludzi nie brakuje dziennikarzom żadnej lokalnej gazety.
    • Gość: sln Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 14:51
      to nie jest tak do końca
      • Gość: wielka smuta Re: Regulacja czy konkurencja w komunikacji IP: 193.111.166.* 23.01.04, 14:59
        tzn. co nie jest tak do konca? a co jest tak do konca?
Pełna wersja