do_radom
14.11.09, 23:43
Napisałem niedawno wątek "porównanie sytuacji Kielc i Radomia".
Wynik dyskusji zgodny z przewidywaniami, że...porównywać nie mozna.
Kielce są w nieporównanie lepszej sytuacji z racji swojej
wojewódzkości
a co za tym idzie:
- są największym beneficjentem budżetu Województwa Świętokrzyskiego
powiększonego o tzw. janosikowe płacone głównie przez Województwo
Mazowieckie;
- są największym beneficjentem funduszy UE dla województwa dodatkowo
powiększonych o pieniądze dla ściany wschodniej;
- mają bardzo operatywnych parlamentarzystów, którzy wspólnym
frontem pracują dla dobra województwa i Kielc;
- mają dobre układy w centrali w Warszawie co sprawia, że co rusz
dowiadujemy się o jakiejś nowej inwestycji centralnej dla tego
miasta;
To na razie tyle o Kielcach. A Radom:
- budżet sejmiku dzielony jest między Warszawę a Płock z nią
kolaborujący, za sprawą wrogo do Radomia ustosunkowanego Marszałka
Struzika;
- Podobnie jest z pieniędzmi UE. Ochłapy spływajace na Radom
kompromitują sejmik;
- Parlamentarzyści radomscy są skłóceni, nastawieni na partyjniacką
karierę obojętni lub prawie obojętni na sprawy miasta.
Na koniec zostawiłem sprawę z tytułu wątku czyli porównanie
prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego i prezydenta Radomia Andrzeja
Kosztowniaka. Niestety i tu porażka Radomia. Prezydent Kielc widzi
swoje miasto nowoczesnym, pięknym o wspaniałej architekturze, z
rozwiązaniami komunikacyjnymi na miarę XXI wieku, z którego
mieszkańcy są dumni a mieszka się w nim wygodnie. W realizacji wizji
pomagają mu kadry z prawdziwego zdarzenia, ludzie fachowcy kochający
miasto i z oddaniem pracujący dla niego. Wizje i marzenia są poparte
konkretnymi projektami, które należy tylko realizować.
Prezydent Radomia nie ma wizji miasta. Działa chaotycznie, trwoniąc
pieniądze na szkodliwe pseudoremonty polegające w komunikacji na
zwężaniu, wysepkowaniu i spowalnianiu ruchu. Sytuację pogarsza fakt,
że robi to zadłużając niebezpiecznie miasto. Nie ma nowoczesnych
inwestycji prorozwojowych. Brak służb arcitektoniczno-
urbanistycznych oraz firm sporządzajacych projekty godne miasta z
ambicjami. Kadry w służbach i instytucjach miejskich za sprawą
prezydenta reprezentują tragiczny poziom (za przykład może posłużyć
w-ł architektury zupełnie nie dbający o architekturę miasta oraz
MZDiK niszczący tkankę komunikacyjną). Skutek - miasto cofa się w
rozwoju. Staje się symbolem zacofania w Polsce.
Jako przykład porównam sposoby rozwiązywania spraw komunikacyjnych w
Kielcach i Radomiu. Ostatnio Kielce pozyskały z UE 230 mln. zł. na
rozwój komunikacji bo miały gotowe świetnie przygotowane projekty.
Zrealizują za to między innymi trasy wylotowe z miasta. Będą to
ulice dwujezdniowe wielopasmowe częściowo poprowadzone w tunelach z
węzłami komunikacyjnymi wielopoziomowymi. Dla ich realizacji
konieczne będzie wyburzenie 70 budynków. Z drugiej strony trasa
wylotowa z Radomia w kierunku Rzeszowa - ul. Słowackiego remontowana
w stylu p. Czyża. Po remoncie będzie w dalszym ciagu jednojezdniowa
po jednym pasie ruchu w każdym kierunku jedynie z lewoskrętami.
Podobno nie można było zrealizować drugiej jezdni bo... trzeba
byłoby przesunąć kilka płotów i zasypać rowy. A przecież po Air-Show
już dochodziło do dantejskich scen gdy samochody chciały opuścić
Radom. Przyjezdnym nie mieściło się w głowach jak w XXI wieku może
istnieć 230. tys. miasto z tak fatalnymi trasami wylotowymi.
Jak wygląda porównanie?
Uf! Rozpisałem się. Zapraszam do dyskusji.