Ciemność widzę... na radomskich ulicach

10.12.09, 10:01
mamy aktualnie taką porę roku, że słoneczko nie przyświeca nam przeż
większą część doby i kiedy rano wyrwiemy się z objęć snu, wychodzimy
z domu, a tu ciemność widać... O godzinie 6:45 nie świecą już
latarnie, tak przynajmniej jest w ścisłym centrum miasta (ulice:
Piłsudskiego, Sienkiewicza...). Jaki to ma wpływ na nasze
bezpieczeństwo? Kto odpowiada za taki stan rzeczy?
    • nemo-08 Re: Ciemność widzę... na radomskich ulicach 10.12.09, 10:16
      >Podobnie sprawa wygląda na osiedlach m.in.na Michałowie.Za budynkiem poczty w ogóle lampy nie palą na słupach a na Jagiellońskiej mrugają jak na dyskotece a podobno mieszka tam gość zajmujący się tymi sprawami.
      • Gość: chochoł Re: Ciemność widzę... na radomskich ulicach IP: *.radom.vectranet.pl 12.12.09, 10:12
        Ciemno wszędzie ,głucho wszędzie co to będzie co to będzie??? a wielkie G...o będzie .
        • nemo-08 Re: Ciemność widzę... na radomskich ulicach 12.12.09, 10:45
          >>Napisałem już w innym podobnym wątku że chyba jest to celowa robota bo pod latarnią jest najciemniej.
    • Gość: abc Re: Ciemność widzę... na radomskich ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 18:25
      To jest świadoma polityka prezydenta Kosztowniaka oszczędzania pieniędzy na
      oświetleniu ulic. Na co inne wydaje pieniądze budżetowe na prawo i lewo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja