Dodaj do ulubionych

Bóg umarł, Religia umarła – człowiek jest wolny

26.01.10, 22:03
Co myślisz o takiej wolności??

Zapraszam do dyskusji na blogu

Mój
blog
Obserwuj wątek
          • Gość: mała Re: Pytanie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 13:28
            ooo widzę, że niektórzy nie rozumieją czym jest wolność słowa,
            wyznania, myśli, światopoglądu....myślę inaczej więc od razu dla
            niektórych jestem idiotką...hmmm, jak łatwo wyznawcą Boga wyzywać
            innych - zastanawiam się czyż to nie jest grzech dla Ciebie? Myślę,
            że mogłabym się nawet obrazić, za to że Ktoś nazywa moje myśli i
            słowa "plugawymi"...ja mogłabym nazwać Wasz światopogląd jako
            idiotyczny, głupawy, plugawy....ale po co - nie jestem wulgarna,
            niegrzeczna, chamska mimo, że NIE WIERZĄCA!
            • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 27.01.10, 13:46
              No ciekawie się robi:)
              Rzeczywiście to chyba ludzie którzy nazywają się Katolikami mają prawo obrażać
              innych:)
              Zadałem pytanie jak postrzegacie obraz wolności, a tu większość nie potrafi
              opuścić klapek ze swoich oczu:)
              Dobrze że jest kilka osób " nie wierzących" może rzeczywiście odśnieżanie ulic
              jest rozwiązaniem:)
              Tylko my zrobimy to jak będziemy mieli ochotę, a niektórzy jak im Bóg karze:)
              • b-ania Re: Pytanie ... 27.01.10, 14:06
                daniel.wozniak napisał:
                > Tylko my zrobimy to jak będziemy mieli ochotę, a niektórzy jak im Bóg
                karze:).
                Bóg nikomu nic nie karze, bo sam jest czystą wolnością.
                www.katolik.pl/index1.php?st=rozne&id_r=51&id=580&rodzaj=rekolekcje
                • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 27.01.10, 14:14
                  No z jednej strony tak, a z drugiej zrzucił wam niby tablicę z rzeczami które
                  możecie robić, a których nie prawda??
                  Następnie jeżeli mówisz że nic nie karze to dla czego ocenia?? czyli za złe
                  karze, a za dobre wynagradza??
                  Tak mnie to ciekawi bardzo:)
                  • samspade Re: Pytanie ... 27.01.10, 14:30
                    Ale nikogo nie zmusza do przestrzegania przykazań. Jeśli ktoś nie chce
                    przestrzegać to nie przestrzega, jeśli chce przestrzegać i być ocenianym to
                    przestrzega. Jego wola
                    • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 27.01.10, 14:44
                      No tak, ale jak nie chce przestrzegać to też będę oceniany, czyli niby jesteśmy
                      wolni, ale zawsze będziemy oceniani.
                      Pytanie tylko czy każdemu pasuje taka wolność:)
                      • samspade Re: Pytanie ... 27.01.10, 15:52
                        Jeżeli jesteś osobą niewierzącą i nie będziesz przestrzegał przykazań to przez
                        kogo będziesz oceniany?
                        A czy tak samo przeszkadza Ci przestrzeganie różnych przepisów? Za ich
                        nieprzestrzeganie jesteś karany tu i teraz, a nie w nieznanej przyszłości po
                        śmierci (jeżeli taka istnieje). Gdzie tutaj wolność skoro nie mogę robić
                        wszystkiego co mi się podoba.
                      • Gość: belzebub Re: mała rada.... IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.10, 20:17
                        Już ci szaleńcze religijny jakim jesteś jako daniel.wozniak,(bo za takiego się podajesz )nie mający wizytówki na naszym forum , odpisali ,tylko inni skasowali że" jak śmierć przy du..ie to polecisz synu ku pokucie".Dziwię się ze masz tupet i czelność w ten sposób zabierać głos na forum a na to nie reaguje nasz moderator.Wsadź główkę myślącą w ten sposób do wanny z zimna wodą to może ci to pomoże al;bo nie pomoże .
                  • Gość: odpowiedź Re: Pytanie ... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 14:47
                    Właśnie dlatego, że Bóg stworzył człowieka wolnym i zdolnym do
                    popełniania zła, mógł dać mu przykazania. Gdyby stworzył człowieka
                    jako ściśle zdeterminowaną i poddaną przyczynowości maszynę, to
                    przykazania nie miałyby sensu, bo człowiek nigdy nie wykroczyłby
                    poza to, do czego został zaprogramowany.
                    To właśnie wolność czyni moralność z jej nakazami i zakazami
                    sensowną. Jeśli uważasz, że wolność oznacza brak moralnych nakazów i
                    zakazów, to tak właśnie wolny jest ściśle poddany prawom fizyki,
                    wolno spadający kamień. Wydaje Ci się, że czym różnisz się od
                    takiego kamienia, poza stopniem komplikacji fizyko-chemicznych
                    procesów w Twoim ciele?
                    Naprawdę dziwię się, że poruszasz taki temat bez uprzedniego
                    przemyślenia.
                    • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 27.01.10, 15:22
                      Skąd pewność ze nie przemyślałem.

                      Z twoich rozważań wynika że lepsza klatka stworzona przez Boga niż żadna - ciekawe.
                      Wolność oczywiście oznacza brak żadnych nakazów i zakazów, oraz jakiejś
                      nadrzędnej siły w postaci boga...tylko do tego potrzebny jest rozwój jednostek
                      bo tylko dzięki temu będzie to możliwe i unikniemy anarchii, a każdy zajmie się
                      sobą:)
                      Pytanie dalej zostało czy z religią i bogiem jesteśmy w 100% wolni czy tylko
                      bierzemy udział w jakiejś grze??
                      • Gość: odpowiedź Re: Pytanie ... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 15:41
                        > Z twoich rozważań wynika że lepsza klatka stworzona przez Boga niż
                        żadna - ciek
                        > awe.

                        Bzdura. To w żaden sposób nie wynika z moich rozważań. Żeby w ogóle
                        dokonać takiego zestawienia, musiałbyś najpierw udowodnić, że bez
                        pojęcia Boga jako stwórcy wolnych istot, ich wolność w ogóle jest
                        możliwa i sensowna. Właśnie po to, żeby Ci to uświadomić, zadałem Ci
                        pytanie o różnicę miedzy Tobą, a kamieniem. Jak widać nie rozumiesz
                        tego pytania.

                        > Wolność oczywiście oznacza brak żadnych nakazów i zakazów, oraz
                        jakiejś
                        > nadrzędnej siły w postaci boga...

                        Kolejna bzdura. Oprócz nakazów i zakazów, których nie musimy
                        przestrzegać, jeśli tego nie chcemy, wszyscy jesteśmy poddani prawom
                        natury, które ściśle determinują nasze możliwości i ograniczają nas
                        na nieskończoną liczbę sposobów. Oczywiście o to też możesz mieć
                        pretensję do Stwórcy, ale tylko wtedy gdybyś założył jego istnienie.
                        Ale skoro nie zakładasz, to komu zrobisz zarzut np. z tego, że
                        kiedyś umrzesz i nakarmisz swoim ciałem robaki? Jedyna wolność, na
                        jaką sobie możesz wobec tego faktu pozwolić, to wolność niemyślenia
                        o nim lub zapisania sobie w testamencie woli kremacji, którą inni i
                        tak mogą olać, jak Ty pojęcie "nadrzędnej siły". Oto i cała wolność
                        ateistów: niemyślenie o oczywistych faktach.

                        > tylko do tego potrzebny jest rozwój jednostek

                        A co to niby ma być ten rozwój jednostek? Rozwój w jakim kierunku?
                        Kto ma go obrać jeśli nie jest z góry wyznaczony? Dlaczego
                        jednostek, a nie narodów albo faszystowskich partii?

                        > bo tylko dzięki temu będzie to możliwe i unikniemy anarchii, a
                        każdy zajmie się
                        > sobą:)

                        Kolejna bezmyślna wypowiedź. Anarchia będzie właśnie wtedy, gdy
                        każdy zajmie się sobą i będzie sobie wyznaczał tylko własne,
                        jednostkowe cele. Lepiej zapoznaj się ze znaczeniem słów, których
                        używasz.
                        • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 27.01.10, 16:09
                          Gość portalu: odpowiedź napisał(a):

                          > > Z twoich rozważań wynika że lepsza klatka stworzona przez Boga niż
                          > żadna - ciek
                          > > awe.
                          >
                          > Bzdura. To w żaden sposób nie wynika z moich rozważań. Żeby w ogóle
                          > dokonać takiego zestawienia, musiałbyś najpierw udowodnić, że bez
                          > pojęcia Boga jako stwórcy wolnych istot, ich wolność w ogóle jest
                          > możliwa i sensowna.
                          Oczywiście że jest możliwa, przecież wolności wcale nie musimy utożsamiać z
                          jakimś darem od boga - bo można też myśleć że jak dał to i zabrać może;)
                          Właśnie po to, żeby Ci to uświadomić, zadałem Ci
                          > pytanie o różnicę miedzy Tobą, a kamieniem. Jak widać nie rozumiesz
                          > tego pytania.

                          >
                          > > Wolność oczywiście oznacza brak żadnych nakazów i zakazów, oraz
                          > jakiejś
                          > > nadrzędnej siły w postaci boga...
                          >
                          > Kolejna bzdura. Oprócz nakazów i zakazów, których nie musimy
                          > przestrzegać, jeśli tego nie chcemy, wszyscy jesteśmy poddani prawom
                          > natury, które ściśle determinują nasze możliwości i ograniczają nas
                          > na nieskończoną liczbę sposobów. Oczywiście o to też możesz mieć
                          > pretensję do Stwórcy, ale tylko wtedy gdybyś założył jego istnienie.
                          > Ale skoro nie zakładasz, to komu zrobisz zarzut np. z tego, że
                          > kiedyś umrzesz i nakarmisz swoim ciałem robaki? Jedyna wolność, na
                          > jaką sobie możesz wobec tego faktu pozwolić, to wolność niemyślenia
                          > o nim lub zapisania sobie w testamencie woli kremacji, którą inni i
                          > tak mogą olać, jak Ty pojęcie "nadrzędnej siły". Oto i cała wolność
                          > ateistów: niemyślenie o oczywistych faktach.
                          Tylko jeżeli ktoś przyjmuje istnienie boga, jako tworu wymyślonego przez
                          ludzkość to może zwalić winę na niego, lub na brak przestrzegania jego nakazów
                          lub zakazów (to po co je wymyślał jak mielibyśmy ich nie przestrzegać)
                          Z prawami natury jest trochę inaczej, ich istnieniu nikt nie może zaprzeczyć bo
                          natury nikt nie wymyślił - jest była i będzie.

                          Natomiast wymyślając boga, wymyśliliśmy też twór na którzy wszystko można zrzucić


                          >
                          > > tylko do tego potrzebny jest rozwój jednostek
                          >
                          > A co to niby ma być ten rozwój jednostek? Rozwój w jakim kierunku?
                          > Kto ma go obrać jeśli nie jest z góry wyznaczony? Dlaczego
                          > jednostek, a nie narodów albo faszystowskich partii?
                          Piszę o jednostkach bo jeżeli pisałbym o narodach to znowu pojawiły by się
                          reguły które ktoś by wyznaczył.
                          W jakim kierunku hmm... myślę że poszukiwanie własnego Ja gdzie nie trzeba
                          tworzyć społeczeństwa i zasad , gdzie ludzie sami będą wiedzieli że z
                          krzywdzenia innych nie osiągną spełniania.
                          >
                          > > bo tylko dzięki temu będzie to możliwe i unikniemy anarchii, a
                          > każdy zajmie się
                          > > sobą:)
                          >
                          > Kolejna bezmyślna wypowiedź. Anarchia będzie właśnie wtedy, gdy
                          > każdy zajmie się sobą i będzie sobie wyznaczał tylko własne,
                          > jednostkowe cele. Lepiej zapoznaj się ze znaczeniem słów, których
                          > używasz.

                          No wole wyznaczać własne jednostkowe cele w oparciu o swoje wartości niż
                          stosować się do wartości dyktowanych przez innych i wykonywać je pod przymusem.
                          Wiadomo jeden ma wartości - nie krzywdź innych- a ktoś inny przeciwne , ale tu
                          właśnie pojawia się duchowy rozwój jednostek w którym każdy wie że kkrzywdząc
                          innych nic nie zyska bez nakazów:)
                          • Gość: odpowiedź Re: Pytanie ... IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 22:09
                            > Oczywiście że jest możliwa, przecież wolności wcale nie musimy
                            utożsamiać z
                            > jakimś darem od boga

                            Nie musimy. Ja muszę, bo myślę i wiem, że na tym świecie nie ma
                            wolności -Ty nie musisz, bo nie myślisz i nie chcesz zdefiniować
                            czym ma być ta Twoja wolność.
                            Zgadzasz się, że jesteś poddany przyczynowości przyrody, ale to też
                            nie skłania Cię do myślenia. Ot zwyczajnie: prawa natury są i zawsze
                            były. Tylko że to jest Twoja teoria, której nie ośmieli się uznać za
                            udowodnioną żaden naukowiec. Wieczność świata to przedmiot wiary, a
                            nie wiedzy. Wierzący w stworzenie tym się różnią od Ciebie, że
                            zadali sobie pytanie, którego ateiści sobie nie zadają, bo
                            bezmyślność to ich chleb powszedni: dlaczego świat istnieje i
                            dlaczego istnieją rzadzące nim prawa? Obowiązywanie praw jest dla
                            ciebie oczywiste i nie budzące wątpliwości, a piszesz coś o
                            wolności? Nie masz o niej żadnego pojęcia. Nie ma wolności w
                            materialnym świecie. Jeśli jesteś jego częścią i niczym więcej - nie
                            możesz być wolny i nigdy nie będziesz.

                            > Z prawami natury jest trochę inaczej, ich istnieniu nikt nie może
                            zaprzeczyć bo
                            > natury nikt nie wymyślił

                            Nawet nie wiesz jak bardo się mylisz i to pod każdym względem. Nie
                            chce mi się nawet podejmować tego tematu, bo tak elementarnych
                            braków w wykształceniu, jakie tu prezentujesz - nie da się nadrobić
                            w takiej dyskusji.

                            > W jakim kierunku hmm... myślę że poszukiwanie własnego Ja gdzie
                            nie trzeba
                            > tworzyć społeczeństwa i zasad , gdzie ludzie sami będą wiedzieli
                            że z
                            > krzywdzenia innych nie osiągną spełniania.

                            Żenujące. Ludzie nigdy i nigdzie nie wiedzieli niczego sami z
                            siebie. Ludzie są istotami społecznymi i ich byt jest zależny od
                            społeczeństw i zasad. Skoro tego nie zauważyłeś, to czas najwyższy
                            wyjść z internetu i zobaczyć na jakim świecie żyjesz, dzięki czemu i
                            na czyj koszt. Kiedy dowiesz się tych rzeczy, może będzie sens z
                            Tobą rozmawiać o bardziej skomplikowanych.
                            Bez odbioru.
                    • daniel.wozniak Re: Pytanie ... 29.01.10, 16:14
                      Gość portalu: Tracer napisał(a):

                      > A czy owa "zrzucona" przez Boga tablica nie uderzyła cię w główkę? Poza tym,
                      > zanim zaczniesz dyskusje o Bogu, to najpierw naucz się ortografii chłopcze, bo
                      > zdaje się, że przy tablicy to ty orłem nie byłeś, mam rację? :-)

                      No właśnie zacząłem się zastanawiać czy nie dostałem nią w głowę.
                      Co do ortografii to oddzielna dyskusja, tu staram się pisać poprawnie, ale
                      kompletnie na to uwagi nie zwracam:)
                    • Gość: Radomin Kiedy forumowicz nie znajdyje argumentow natury IP: *.171.82-79.rev.gaoland.net 15.02.10, 01:57
                      merytorycznej czepia sie ortografi. Choc nie tylko. Wszelkiej masci
                      plebanstwo i kler: czarny, siwy a nawet bialy ( to od kolorow mundurkow )
                      od dawna jest cwiczony aby kiedy brakuje logicznej prawdziwej odpowiedzi
                      na pytanie nalezy: zelzyc, zawstydzic pytajacego. nawet naublizac. No bo
                      kto ty jestes aby podwazac "prawdy" jakie sprzedajemy od 15 wiekow w
                      Europie a od 9ciu w Polsce dla kasy. Czego wszystkim katopolokum z
                      buraczana mentalnoscia zycze.
                      bez potrzeby poprawiania mojej ortografi. Niech katolicka banda poprawi
                      najpierw sama siebie.
              • Gość: ave Re: Pytanie ... IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 22:22
                Baran zawsze będzie baranem,podobnie jak się urodził wróbel to kanarkiem nigdy nie będzie.Ty sobie zdejm te klepki ze swoich oczodołów i dopiero spójrz na ten świat pełny takich popaprańców jak ty .Wydaje mi się że" być Jehowym to brzmi dumnie " ale nie tak jak to robisz.Ośmieszasz siebie i tych swoich satelitów.
            • Gość: Średni Re: Pytanie ... IP: *.anonymouse.org 27.01.10, 15:53
              Gość portalu: mała napisał(a):

              > ooo widzę, że niektórzy nie rozumieją czym jest wolność słowa,
              > wyznania, myśli, światopoglądu....

              to właśnie możliwość powiedzenia adwersarzom, że się mylą :-)

              > myślę inaczej więc od razu dla
              > niektórych jestem idiotką...hmmm,

              tam chyba była kretynka

              > jak łatwo wyznawcą Boga wyzywać
              > innych

              ależ proszę nie generalizować

              > - zastanawiam się czyż to nie jest grzech dla Ciebie? Myślę,
              > że mogłabym się nawet obrazić,

              możliwe, że obu stronom byłoby lżej :-D

              > za to że Ktoś nazywa moje myśli i
              > słowa "plugawymi"...ja mogłabym nazwać Wasz światopogląd jako
              > idiotyczny, głupawy, plugawy....ale po co - nie jestem wulgarna,
              > niegrzeczna, chamska mimo, że NIE WIERZĄCA!

              super ale nie lękaj się, zawsze możesz do Niego wrócić.
              • Gość: komisja Sekuła zapomniał o Bogu IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.10, 18:00
                Kiedyś był szefem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich POszedł w POlitykę i zwariował.

                Eugeniusz Kłopotek zaapelował niedawno do Sekuły, by zaczął zachowywać się tak
                jak dawniej. - Zawsze dużo gadał i mało robił - odpowiedział złośliwie poseł PO.
                - Muszę się inaczej zachowywać, bo zadanie jest inne. Zadanie jest tak
                karkołomne, że się muszę niestandardowo zachowywać - tłumaczył w Radiu Zet.

                Co na to rodzina? - dopytywała Olejnik. - Bardzo niezadowolona. Mówi: chybaś
                zgłupiał, żeś się za to wziął - przyznał. - Moja rodzina jest już przyzwyczajona
                do moich szaleństw. Ale teraz uważa, że to już przeszło wszelkie granice. To
                nieprzyjemnie słuchać jak mężowi, czy ojcu skaczą po głowie - wyjaśnia.

                    • daniel.wozniak Re: ogólnie ..... 27.01.10, 22:43
                      A dlaczego moderator miał usunąć tą dyskusję??
                      Sądzicie że jest gorsza od dyskutowania na temat tego zeby ludzie z
                      rejestracjami WRA płacili za wjazd do Radomia, lub nosili specjalne opaski jak w
                      obozie koncentracyjnym??Bo tam nie widzę prośby o usunięcie
                      Nawiasem mówiąc pewnie 90% osób wypowiadających się w tamtym wątku to pseudo
                      katolicy który tak łatwo ubliżają innym, pewnie dlatego że później pójdą do
                      spowiedzi i BÓG im wszystko wybaczy.
                      Jeżeli ktoś nie umie podejść z dystansem do sprawy i napisać w zdaniu coś oprócz
                      nazywania ludzi innych plugawymi kreaturami to widocznie taki jest jego poziom
                      dyskutowania.
                      A dlaczego sądzicie że jestem ateistą czy jehowym??
          • Gość: echo z moczar Re: Człowieku, opanuj się. IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.10, 03:20
            Ten jelen czy daniel-on wie.TO taki psycholog PRL-u.Pamieta "ZRZUCCIEkajdanu cos
            tam runelo itd".Gra w etos solidarnosci i mysli ze te watki o pracy ,prawach i
            inne doprowadza do ich --"intelektualistow wlasnych" przywodztwa.To sie wam nie
            uda.Teraz funkjonariusze nie musza sie bac ze biora slub w kosciele,ida na msze
            itd.To bardzo zafalszowana postawa bo gdybym byl na jego miejcu "wolnym"to zajal
            bym sie wlasna wolnoscia a nie zniewal wysilkiem udzialu w tym forumJednak jest
            zniewolony swoja idea i postanawia podporzadkowac innych .Stworzyc wlasne"wolne"
            spoleczenstwo z wlasnym pojeciem wolnosci.Wystarczy jednak zwykly bol zeba a
            cala jego filozofia legnie w gruzach bo wyrwie czy zaleczy zeba w gabinecie.No i
            gdzie ta wolnosc?Jak sasiad walnie go w morde to uda sie na policje lub do sadu
            i,t,d.Nie mieszaj ludziom w glowach"ideologu"--no chyba ze masz wyznaczone
            zadanie jak wielu tu 'WATKOTWORCOW"
            • Gość: Eryk Re: Człowieku, opanuj się. IP: *.radom.vectranet.pl 28.01.10, 05:49
              religia jest sprawa bardzo intymną i sprawa wiary. Abo wierzę i nie pytam
              sprawdzając ,albo nie wierzę i też nie pytam.Poza tym o którego Boga pytasz?
              Katolickiego, chrześcijańskiego,żydowskiego, a może islamskiego?
              Wyznacznikiem wolności nie jest wierzę czy nie wierzę,tylko myślę czy nie myślę.
              I tak się zastanawiam czy osoby jak mniemam wyznające religię katolicką, nie
              obrażają przypadkiem swojego Boga,obrażając bliźniego.
              Wolność polega na tym,ze można dyskutować na każdy temat, pod warunkiem,że
              wymienia się poglądy nie obrażając swoich adwersarz.To się proszę państwa nazywa
              szacunek do drugiego człowieka.A szacunek powinien rodzic tolerancje dla
              wyznawców innych religii, ludzi o innym kolorze skóry czy orientacji
              seksualnej.Dyskutować to powinniśmy o tolerancji, a raczej jej braku w naszym
              społeczeństwie.Czy ma w tym udział religia? w pewnym wymiarze , tak. Ale bez
              przesady.
              • Gość: Szacuneczek... Gościu, usiądź pod mym cieniem... :))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 28.01.10, 09:19
                Wiem, wiem... człowiek ma swoje wady i zady... :)))))

                Podaję za:
                www.pardon.pl/artykul/10711/bunt_we_wsi_zabierzcie_stad_tego_ksiedza_co_zrobil

                Taki przykład wolności mieszkańców wsi Czyżne... :))))))


                Jak informuje "Super Express" mieszkańcy wsi Czyżne zbuntowali się
                przeciw własnemu proboszczowi, ks. Mirosławowi. Nie dość, że
                naruszył świętość, czyli zwolnił od wielu lat panującą na plebanii
                gospodynię, to przede wszystkim dowalił ludziom nieludzki cennik:

                Ten, gdy tylko przekroczył mury plebanii, ustanowił cennik opłat. I
                tak za pogrzeb każe sobie płacić 1650 złotych.

                Aż się umierać odechciewa. Ksiądz zapewne uważa tę cenę za niezbyt
                wygórowaną, bo według Biblii "spotkanie z Panem" jest najlepszym
                człowieka może (hmm) w życiu spotkać. Ale zdania tego nie podzielają
                parafianie, którzy oficjalnie zwrócili się do biskupa o usunięcie
                proboszcza.

                Co ciekawe, do "SE" odezwali się ludzie z poprzedniej parafii
                księdza Mirosława. Z informacjami nawet lepszymi niż 1600 złotych za
                pogrzeb:

                On podzielił naszą parafię. Plotkami skłócał wszystkich. Za wszystko
                kazał sobie płacić. Nawet za komunię świętą rodzina musiała płacić
                50 złotych rocznie.

                Abonament za komunię? Nawet ojciec Rydzyk by tego nie wymyślił. A
                gdyby proboszcz tego jeszcze nie wiedział, to nie on, ale toruński
                redemptorysta wyznacza w polskim Kościele granice tego co
                niedopuszczalne. Niedopuszczalne, ale możliwe.

                • daniel.wozniak Re: Gościu, usiądź pod mym cieniem... :)))))))))) 28.01.10, 09:29
                  Fajne stwierdzenie gdybym był na jego miejscu to bym...
                  Tu jest ciekawy przykład i takie pytanie się nasuwa, dlaczego ludzie ślepą
                  wierzą że jakiś ksiądz jest wysłannikiem Boga na ziemi, mówią obcemu facetowi
                  grzechy - zamiast np powiedzieć żonie co się czuje:)
                  Ale to już chyba kwestia dociekliwości i świadomości.
                    • Gość: Szacuneczek... Na razie to statystyka... :))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 28.01.10, 11:55
                      Czytam:

                      "Gimnazjaliści z parafii św. Jadwigi w Gryfowie Śląskim, którzy chcą
                      przystąpić do bierzmowania, muszą odciskiem linii papilarnych
                      potwierdzić uczestnictwo we mszy. Czytnik zainstalował wikary
                      parafii, ksiądz Grzegorz, ponoć na wniosek rodziców."


                      Wszystko dla mnie jest jasne. Gimnazjaliści z chęcią i bez żadnego
                      przymusu chodzą do kościoła. Z własnej woli, bo cenią sobie wolność
                      wszelaką, również wolność wyboru. A że czytnik linii papilarnych?
                      e... Po pierwsze jest wyraźnie napisane, ze to wszystko na wniosek
                      ich rodziców (którzy zapewne sami wpadli na taki fajny pomysł), a po
                      drugie: kto by sie tam przejmował jakimiś czytnikiem... :))))))))))))
              • Gość: odpowiedź Re: Człowieku, opanuj się. IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 19:50
                Szacunek -szacunkiem, tolerancja także, -ale ta prowokacja chyba nie
                ma z nimi wiele wspólnego.
                Jeśli ktoś ogłasza wszem i wobec swoją radość, to wszystko OK., ale
                w tym wypadku mamy ogłoszenie w tym guście:
                "Zamordowałem swoich rodziców żeby zagarnąć ich majątek. Zapraszam
                wszystkich chętnych na oblewanie tego szczęśliwego zdarzenia."
                Jakich komentarzy się po tym spodziewasz?
                Oczywiście mamy wolność słowa, a raczej wolność wypisywania
                dowolnych bredni, więc nie powinno dziwić, że znajdzie się i taki,
                który w odpowiedzi napisze: "Wspaniale!", albo: "Ja już to dawno
                zrobiłem i czuję się z tym świetnie!". Ale trudności innych ze
                znalezieniem właściwych słów dla wyrażenia oburzenia takimi
                ogłoszeniami też chyba można zrozumieć.
      • iryda-1 Re: Bóg umarł, Religia umarła – człowiek j 28.01.10, 18:56
        Wydaje mi się że nasz wspaniały mode skasował nie te posty co trzeba ,cóż ten się nie myli co nic nie robi.Ciekawy jestem jak by zareagował na ten watek o.Rydzyk i jaki by dał swój komentarz.Ja swój dalszy udział w dyskusji nad treścią wątku uważam za zakończony.Powodzenia .
    • Gość: xxx Religia to narzędzie zniewolenia człowieka. IP: 193.111.144.* 29.01.10, 11:17
      Jak to z tą religią było? Ktoś to kiedyś wymyślił bo miał pomysł na
      życie. Wymyślono piekło, aby nim straszyć ciemnotę. Nie jesteś w
      kościele to masz przerąbane. Kościół posługuje się podobnymi
      metodami jak kiedyś komuna. Manipuluje twoją głową w taki sposób
      abyś nie myślał tylko robił to co oni ci będą kazać. Doskonale
      zorganizowany kościół walczy o wpływy i władzę. Hierarchowie mają
      się dobrze, a ciemne owwieczki donoszą kasę. Oczywiście wszystko pod
      groźbą potępienia i wmawiania ludziom jacy to oni są źli, grzeszni
      itp itd. Nasze państwo niczym się nie różni od iranu. Jesteśmy tak
      samo państwem wyznaniowym jak oni. Księża już zbierają odciski
      palców od dzieci aby sprawdzić kto chodzi na msze. Tych którzy się
      im sprzeciwiają wytykają publicznie palcami a ambony. W imię wiary
      zawsze dochodziło do konfliktów społecznych, mordowano, wszczynano
      wojny. Ot wiara, którą wymyślił człowiek aby wykorzystać drugiego
      • Gość: mała Re: Religia to narzędzie zniewolenia człowieka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 11:49
        ...czytam tylko puste słowa, komentujące, obrażające inaczej
        myślących, pogardliwe...ale tylko pisane przez broniących wiary,
        hmm...Ci co nie wierzą, czy wątpią, poszukują...nikogo nie obrażają,
        zastanawiają się nad sensem wiary, czy historia wmawiana
        chrześcijaną przez wieki jest choć trochę prawdopodobna....jakie są
        udowodnione fakty, a ile jest wątpliwości i niejsności nawet w samej
        bibli, w życiu Chrystusa....dlaczego pewne fakty, fragmenty
        autentycznej ewangelii są usunięte z tej współczesnej i utajone,
        chronione przed wyznawcami....dlaczego pewne fragmenty nawet tej
        współczesnej nigdy nie są czytane z ambony...dlaczego jeden
        ewangelista opisuje pewne zdażenia zupełnie inaczej niż pozostali?
        Czy Wy Katolicy wogóle o tym wiecie, hmm? Zostałam ateistką mimo
        głęboko wierzącej rodziny i wychowania....bo zaczęłam myśleć, bo
        zaczęłam zadawać pytanie...bo zaczęłam wątpić, ale nie bezmyślnie,ot
        tak....szukałam odpowiedzi i dowiedziałam się dużo więcej o religi,
        o bibli, o Jezusie i jego życiu, o histori chrześcijaństwa,
        przeanalizowałam wiele wiele fragmentów pisma...wątpiąc poznałam go
        dokładniej niż wierząc ślepo - wówczas moja wiedza była niemal
        zerowa!
        Może zatem warto zacząć poznawać to w co wierzycie, to czego
        bronicie...i nie chodzi mi tu o sam kościół, zachowanie księży itd.
        ale o samą wiarę, Chrystusa...proroków przed nim itd.
        Odchodząc od wiary (trwało to długo) poczułam, że jestem WOLNA, że
        moje życie jest pełniejsze, moja świadomość samej siebie większa i
        co najważniejsza moja psychika zdrowa, niczym nie stłamszona...że
        irracjonalne lęki już mnie nie dotyczą....
        A komentując słowa "wiara większości rodaków" dopiszę, że w tą
        statystykę jestem wliczona i ja, ponieważ moi wierzący rodzice mnie
        ochrzcili....mój mąż niewierzący, moje dziecko, bo będąc młodą mamą
        w owczym pędzie je ochrzciłam...I taka jest właśnie ta nasza polska
        statystyka....
        • Gość: Szacuneczek... Religia to narzędzie zniewolenia człowieka... IP: 193.111.147.* 29.01.10, 12:12
          No proszę, dzisiaj jest okrągła rocznica dokonania przeze mnie
          pewnego wpisu. Właśnie w dniu 29.01.2009 r. napisałem coś co niejako
          komponuje się z tematem przewodnim obecnego wątku. Postanowiłem go
          wkleić w całości - bez dokonywania zmian. Pisałem pod tym samym
          nickiem...



          Teksty z których dowiaduję się, że "prawdziwym obrazem boga w
          człowieku jest świadomość i wolność" wprawiają mnie w prawdziwe
          osłupienie. Już raz napisałem, że według mnie działalność KK jest
          rzeczywiście godna podziwu. To typowy przykład jak można
          oszałamiająco skutecznie ogłupić człowieka, zawładnąć jego mózgiem
          tak, by był on w stanie odczuwać, że... jest wolny i ma
          świadomość... To prawdziwy majstersztyk. No chyba, że słowa te
          rozpowszechniają tak zwani „mentorzy”, którzy wykorzystują każdą
          okazję do tego, by owieczki nadal jedynie beczały i mrugały zabawnie
          oczkami... Zastanawiam się czy KK byłby tak skuteczny gdyby wybrał
          inny wariant niż ten, który opiera się na prostej zależności:
          przekonać rodziców, a następnie pomóc im przekonać dzieci, które
          następnie itd.... :))))))))))

          Odwoływanie się do tego jakoby siedmioletnie dzieci pojmowały o co w
          tym wszystkim chodzi jest daleko idącym (pobożnym oczywiście)
          życzeniem lub kolejnym mydleniem oczu. Otóż dziecko siedmioletnie
          nie jest w stanie pojąć całego tego mechanizmu. Doskonale zdając
          sobie z tego sprawę KK żąda (nie pomyliłem się: żąda)
          przyprowadzenia dzieci do komunii jak najwcześniej, bo później -
          gdyby były np. w wieku 18-20 lat i mogły podejmować decyzje -
          mogłoby być różnie.

          A co do wolności, to zastanawiam się czy katolikowi rzeczywiście
          potrzebny jest "bat" w postaci świadomości ewentualnej kary za
          ewentualnie popełniony grzech, by... nie popełniać tego grzechu (lub
          popełnić, no ale od czego jest spowiedź... :)))))) i być dobrym
          człowiekiem. I to jest ta wolność... :))))))

          Rozumiem jednak, że to Forum odwiedzają różni Internauci, również
          tacy, którzy bezpośrednio czerpią korzyści z ilości wiernych - więc
          dyskutować z nimi jest dosyć trudno, to trochę karkołomne zajęcie.
          Wiadomo - walka o byt...

          I na koniec: nie każdy ateista jest komunistą - i chyba to coraz
          wyraźniej widzą przedstawiciele KK, dla których jednak jest ważne
          to: "wypadanie zębów przed 70-tką... i nie tylko to...".
          • Gość: Piotr Re: Religia to narzędzie zniewolenia człowieka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 13:01
            Każdy myślący człowiek zastanawia się nad istnieniem Boga. Osobiście wierzę w Boga jako początek całego wszechświata. Pytanie tylko kim lub czym jest pozostaje bez odpowiedzi. Religia to zupełnie coś innego. To co przedstawia KK jest dla mnie typowym zakłamaniem i manipulacją. Dla mnie ważne jest kim jesteś a nie jaka jest Twoja wiara. Każdy ma prawo wierzyć na miarę swojego rozumu i poszukiwań. Nie po to mamy wolną wolę aby coś lub ktoś miał prawo to ograniczać i szykanować. Niestety żyjemy w takim kraju gdzie każdy niewierzący lub poszukujący i wątpiący jest szykanowany i obrażany. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się obrazić katolika nawet jeśli jego argumenty były pozbawione logicznych rozważań. Macie rację pisząc że trudno polemizować z katolikami. Wierzą we wszystko co usłyszą nawet jeśli tego osobiście nie doświadczyli. Takie jest właśnie nasze społeczeństwo.
            • Gość: nonna Re: Religia to narzędzie zniewolenia człowieka... IP: *.radom.vectranet.pl 23.02.10, 13:15
              "Każdy myślący człowiek zastanawia się nad istnieniem Boga.
              Osobiście wierzę w Boga jako początek całego wszechświata. Pytanie
              tylko kim lub czym jest pozostaje bez odpowiedzi. Religia to
              zupełnie coś innego. To co przedstawia KK jest dla mnie typowym
              zakłamaniem i manipulacją. Dla mnie ważne jest kim jesteś a nie>
              jaka jest Twoja wiara. Każdy ma prawo wierzyć na miarę swojego
              rozumu i poszukiwań. Nie po to mamy wolną wolę aby coś lub ktoś miał
              prawo to ograniczać i szyk> anować. Niestety żyjemy w takim kraju
              gdzie każdy niewierzący lub poszukujący i> wątpiący jest szykanowany
              i obrażany. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się obrazić katolika nawet
              jeśli jego argumenty były pozbawione logicznych rozważań. Macie
              rację pisząc że trudno polemizować z katolikami. Wierzą we wszystko
              co usłyszą nawet jeśli tego osobiście nie doświadczyli. Takie jest
              właśnie nasze społeczeństwo."


              Zgadzam się z Pioterm.
              Takie jest społeczeństwo i smutno jest to stwierdzić, czytając ten
              wątek chciało mi się zkrzyczeć. Wolność! Gdzie jest to odzyskana po
              transformacji ustrojowej wolność!?... i powiedzieć za wieszczem:
              łotry zdjęli mi z rąk kajdany a założyli na duszę - Niestety Ci
              ludzie nie mogą w zadnym wypadku powiedzieć, że są wolni. Bezwolne
              owieczki i tyle.
              P.S
              Piotrze z jednym się z tobą nie zgadzam.
              Co do poczatków Wszechswiata... to istnienie siły nadprzyrodzonej
              nie wyjaśnia problemu. Odsuwa problem do czasu jej powstania, czyli
              powstania Boga. Lepiej wyjaśnia powstanie Wszechświata nauka, np.
              fizyka.
    • Gość: nobody Re: Bóg umarł, Religia umarła – człowiek j IP: *.radom.pilicka.pl 29.01.10, 14:37
      Pisząc podobne bzdury pokazujesz własną głupotę. Gdybyś był
      właścicielem siebie, to wiedziałbys co bedziesz robił lub co się
      bedzie z tobą działo np. za 15 minut. Tylko głupek odpowie, że wie.
      Więc już samo to, powinno cię naprowadzić, że jest Ktoś, kto ma plan
      w stosunku do ciebie, a ty jestes tylko wykonawcą. Gratuluję
      dotychczasowego samopoczucia...
          • Gość: jeden z wielu. Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.radom.vectranet.pl 29.01.10, 18:11
            Bardzo dobry tytuł postu.Danielu szanuj uczucia religijne wierzących i nie opluwaj tego w co nie wierzysz.Wiara w to czy tamto jest osobistą rzeczą każdego z nas i nie powinieneś w ten sposób wyjawniać i chwalić swoich wyczynów na forum.Dobre zadali tobie pytanie "czy wiesz co cię czeka za 15 min i co po tobie pozostanie na tej ziemi?"..W jednym z kościołów radomskich jest napis nad ołtarzem:"uwierz abyś zrozumiał -zrozum abyś uwierzył".Przemyśl te słowa i wyciągnij wnioski dla siebie bo taka jest rada moja .Dobrym objawem jest to że coraz to mniej odpowiada na twoje posty bo człowiek trzeźwo myślący nigdy nie wplącze się w gęste liany w dzikiej puszczy jakim jest świat.Jak chcesz dalej tak opluwać to pluj ale ja już tego czytał nie będ a tym bardziej odpowiadał na te twoje brednie.
              • daniel.wozniak Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) 29.01.10, 22:27
                Zabawnie się czyta te wszystkie posty jak to Daniel opluwa religie, spójrzcie
                ludzie na swoje słowa i nazwy jakie wymyślacie - ktoś wcześniej dobrze napisał
                że w tym wątku jedynie głęboko wierzący sobie na to pozwalają.
                Co do przeniesienia tematu na jakąś oślą ławkę, to chyba wasz skrajnie katolicki
                pogląd nie dopuszcza dyskusji na ten temat - nawet wzmianki o Bogu bo go
                natychmiast z błotem zrównacie, ale widocznie tacy z was miłosierni bracia:)
                • isoxazolidine Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) 29.01.10, 22:54
                  nie widze żadnego powodu by przenosić na oślą ławkę lub kasować
                  wątek. nie narusza on ani regulaminu ani netykiety. niektórym trudno
                  dyskutować z tezami Autora bo argumentów brakuje. ale to ich
                  problem. najwygodniej zatkać usta temu z kim się nie zgadzamy i takm
                  praktykom niektórzy chętnie by się oddali. bo tak łatwiej. ale czasy
                  PRL-u już mineły. masz inny pogląd? przekonaj adwersarza. tyle w
                  temacie. będe śledził tą dyskusję z zainteresowaniem.
                  pozdrawiam wszystkich!
                  moderator

                  • Gość: jeden z wielu. Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.radom.vectranet.pl 30.01.10, 10:53
                    Coś mi ta wypowiedz jako na moderatora forum nie bardzo pasuje.Cóż każdy ma prawo wypowiadać się po swojemu co kto myśli.Uważam że ten wątek jest uszczypliwy a nawet prowokujący i na pewno razi ludzi wierzących.Według mnie wypowiedzi przeciwników tego pana są słuszne a on jak tonący chwyta się brzytwy tak swoimi wywodami stara się narzucić swoją wolę wraz z poglądami.>"Nie na forum takie sztuczki panie Brunnel"
                    • daniel.wozniak Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) 30.01.10, 15:32
                      No bardzo trafnie to moderator ujął, czasy PRL się skończyły, a tobie chyba
                      każda wypowiedz sprzeczna z twoją nie pasuje:)
                      Jeżeli ktoś nie umie dyskutować i odpowiadać normalniej niż nędzna ludzka
                      kreaturo to proponuję alt + F4 bo chyba dyskusja na forum nie jest dla niego:)
                      Dziękuje wszystkim, którzy potrafią zadać konkretne pytania i udzielić
                      normalnych wypowiedzi :)
                      Dzisiaj kibicujmy naszym piłkarzom ręcznym półfinał:)
                      Ciekawe czy Bóg zna wynik??:)
                      • Gość: jeden z wielu Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.radom.vectranet.pl 30.01.10, 17:59
                        daniel.wozniak napisał: m.inn.
                        > Dzisiaj kibicujmy naszym piłkarzom ręcznym półfinał:)
                        > Ciekawe czy Bóg zna wynik??:
                        )

                        Widzisz p.danielu jaki jesteś złośliwy, uszczypliwy,arogancki typ człowieka nawiedzonego (ale czym?) ,przesiąkniętego podpuszczaniem i prowokacją .Jak mogłeś tak napisać ?.Prawdą jest powiedzenie że świnia wór żre i kwiczy ,podobnie jest z tobą.Myślę jednak że nadejdzie czas że zmienisz zdanie na ten temat który teraz tak usilnie chcesz wpoić innym ale oni to co piszesz maja w pewnej części ciała ludzkiego.Wzorem nędznej ludzkiej kreatury jest autor tego wątku a kto nim jest to wiadomo.
                  • Gość: odpowiedź Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 14:44
                    > niektórym trudno
                    > dyskutować z tezami Autora bo argumentów brakuje.

                    Faktycznie. Np. ja zakończyłem dyskusję z autorem wątka, gdy się
                    przekonałem, że brakuje mi argumentów, które on byłby w stanie
                    zrozumieć. Nie dlatego, że te, które mu przedstawiłem, są niejasne
                    lub zbyt subtelne, tylko dlatego, że on nie kojarzy znaczenia
                    podstawowych pojęć, a logika nie jest mu znana nawet powierzchownie.
                    Z taką osobą nie ma sensu dyskutować. Zresztą po co? Żeby go
                    przekonać o jego bezmyślności? Żeby mu uświadomić nie rozumie wagi
                    słów, które wypowiada? Że nie jest nawet oryginalny? Że małpując
                    Nietzschego nie rozumie ani kontekstu, ani konsekwencji tezy o
                    śmieci Boga, nie zna też losu twórcy koncepcji nadczłowieka (czy
                    człowieka, który zrobił z siebie boga)? Że nie zna historii i
                    efektów wcielania tej koncepcji w życie? To jest sprawa odpowiedniej
                    edukacji i wychowania, których mu najwyraźniej brakuje, a forum tego
                    nie zmieni. Zwłaszcza forum pod opieką admina prezentującego równie
                    prymitywny poziom.
                    • daniel.wozniak Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) 30.01.10, 15:47
                      Fajnie że jesteś przekonany o swoich genialnych i logicznych wypowiedziach -
                      takich ludzi nam trzeba.
                      Masz rację nie rozumiem tej koncepcji bo nawet jej nie czytałem, co do historii
                      i czasów zamierzchłych to zostawiam to innym, wolę się skupić nad własnym
                      teraźniejszym życiem spełniać siebie niż rozpamiętywać stare czasy.
                      Z klasycznej edukacji i wychowania już dawno zrezygnowałem, więc może dlatego
                      twoje "logiczne i oczywiste" tezy do mnie nie docierają:)
                      Pozdrawiam i chyba każdy pogląd inny od waszego jest odbierany jako pogląd osoby
                      prezentującej prymitywny poziom:)
                      • Gość: mała Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 16:19
                        jeden z wielu napisał: "Uważam że ten wątek jest uszczypliwy a nawet
                        prowokujący i na pewno razi ludzi wierzących." Czy zatem my
                        niewierzący nie mamy prawa głosu? czy nas nie dotyczy wolność
                        słowa,poglądu i wyznania? Czy ja wogóle mam prawo do życia w tym
                        katolickim kraju? Czuję się dyskryminowana, potępiana na każdym
                        kroku...Mnie mogą razić Wasze wypowiedzi, Wasza ciagle okazywana
                        wyższość...Dlaczego mam akceptować krzyże w szkole publicznej, w
                        urzędach, wszędzie....dlaczego nie znikną z dróg i skwerów
                        kapliczki? Przecież po tych drogach również ja jeżdżę - a rozumując
                        tak jak Katolicy powinno mi to uwłaczać, powinnam być obrażona,
                        pokrzywdzona itd. Dlaczego moje dziecko musi w szkole publicznej dwa
                        razy w tyg. mieć "okienko" w trakcie lekcji, bo akurat jest religia?
                        Dlaczego nie może zaprosić swoich babć na obchody "Dnia Babci" bo
                        akurat wychowawczyni zaplanowała pokaz "Jasełek"?
                        I jeszcze jedna kwestja - wiem to od dawna, ale i powyższe
                        obraźliwe wypowiedzi, które mądry moderator usunął mnie w tym
                        utwierdzają! Otóż każdy człoweik ma swoją moralność, wie jak
                        powinien traktować innego człowieka, wie co jest złe, a co dobre.
                        Tyle, że moralność Katolików polega na tym, że mogą pozwolić sobie
                        na wyzwiska, na pogardę, mieszanie ludzi z błotem, bo mają swoją
                        świętą spowiedź. Chwilę przed nią zastanowią się, zawstydzą (nie
                        mylić z wyrzutami sumienia?), bo za chwilę muszą opowiedzieć o
                        swoich występkach księdzu, a następnie wychodzą z kościoła
                        jak "czysta kartka" zadowoleni, że dalej mogą czynić to co chcą...Bo
                        ich miłosierny Bóg odpuści im najniegodziwsze występki....wystarczy
                        się wyspowiadać...
                        • Gość: odpowiedź Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 16:49
                          > Czuję się dyskryminowana, potępiana na każdym
                          > kroku...Mnie mogą razić Wasze wypowiedzi, Wasza ciagle okazywana
                          > wyższość...

                          Na tym forum nikt nie zakłada wątków propagujących wiarę,
                          gloryfikujących chrześcijaństwo, wychwalających kościół katolicki
                          czy jakikolwiek inny kościół. Za to często zdarzają się takie, w
                          których pisze praktycznie sama do siebie jedna osoba, która ma jakiś
                          uraz do kościoła lub katolików. Admin to toleruje, a przytłaczająca
                          większość uczestników lekceważy. Kilka wątków w których ateiści
                          popisali się wyjątkowym chamstwem, zostało usuniętych, dlatego
                          trudno teraz wskazać kontrprzykłady dla zachowania jednej czy dwu
                          osób atakujących tu autora wątku. W każdym razie bezczelnym
                          kłamstwem jest twierdzenie, że w tym, kraju osacza się, notorycznie
                          indoktrynuje, przymusza do praktyk religijnych i obraża ateistów na
                          każdym kroku. Za to wystarczy wejść na onet i poczytać wpisy pod
                          dowolnym artykułem, w którym można znaleźć jakiekolwiek odniesienie
                          do religii, żeby się przekonać co się w tym kraju stale wypisuje pod
                          adresem katolików.
                          Jak rozumiem, zakłamanie jesteście skłonni potępiać tylko u
                          katolików, za to w waszym przypadku jest ono czymś normalnym i nie
                          widzicie żadnego problemu.

                          > Dlaczego mam akceptować krzyże w szkole publicznej, w
                          > urzędach, wszędzie....dlaczego nie znikną z dróg i skwerów
                          > kapliczki?

                          Dlatego, że żyjemy w kraju, którego kultura i historia jest
                          nierozerwalnie związana z chrześcijaństwem i jego wartościami, w
                          którym przytłaczającą większość stanowią katolicy, którzy płacą
                          podatki na szkoły, drogi itd. Jeśli Ci się ta sytuacja nie podoba,
                          to spróbuj zbudować oddzielny system edukacji i oddzielną przestrzeń
                          publiczną finansowane wyłącznie przez te 1-2% ateistów, w której
                          będziesz się czuła odpowiednio dobrze. Skoro nie potrafisz żyć ze
                          świadomością, że inni wierzą w coś, w co Ty nie wierzysz, to oddziel
                          się od nich murem jak Izraelczycy od Palestyńczyków, ale zbuduj go
                          za własne pieniądze.
                          • Gość: mała Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 19:18
                            jak jestem diskryminowana ja i moje dziecko pisałam odrazu przy
                            stwierdzeniu, że jestem...a jesli chodzi o statystyki, to również
                            pisałam jak się one mają do rzeczywistości - otóż ja i moja
                            rodzina,mąż i dziecko jesteśmy błędnie zaliczani (wyżej wyjaśnione
                            dlaczego) do tych 98% katolików, podobnie nasi znajomi myślący
                            podobnie jak my....Zapewniam Cię, że Katolików w naszym kraju jest
                            dużo, dużo mniej niż te Wasze ciągle głośno powtarzane 98%
                            • Gość: odpowiedź Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 19:52
                              Skoro statystyki kłamią, ateistów jest większość, a protestanci,
                              jehowici, mariawici, mormoni, prawosławni, Żydzi, muzułmanie,
                              buddyści, krisznaici, itd ich popierają, bo także czują się
                              dyskryminowani - to nie ma żadnego powodu, dla którego nie
                              mielibyście wygrać najbliższych wyborów i narzucić katolikom swoich
                              porządków w tym kraju. Do dzieła! Zamiast wywnętrzać się na forum i
                              biadolić -weź swój los we własne ręce. Nie czekaj aż dogodzi Ci
                              ktoś, kogo sama uważasz za swojego wroga i prześladowcę.
                            • samspade Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) 30.01.10, 19:58
                              Czemu używasz sformułowania "Wasze" pisząc do mnie?
                              Używasz stwierdzeń generalizujących, krzywdzących ludzi typu: "że moralność
                              Katolików polega na tym, że mogą pozwolić sobie
                              na wyzwiska, na pogardę, mieszanie ludzi z błotem, bo mają swoją
                              świętą spowiedź... "? Wrzucasz wszystkich do jednego worka. Założyciel wątku pod
                              którym dyskutujemy podał link do bloga w którym padają słowa: "utwierdza się w
                              fakcie że te 90%
                              społeczeństwa jest po....ne i ma coś z głowami,". Stosując Twoją zasadę
                              generalizacji ktoś mógłby napisać że osoby niewierzące są osobami o dość niskiej
                              kulturze.
                      • Gość: odpowiedź Re: "Bzdury i głupota głupka..." :))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 17:02
                        > Masz rację nie rozumiem tej koncepcji bo nawet jej nie czytałem,
                        co do historii
                        > i czasów zamierzchłych to zostawiam to innym, wolę się skupić nad
                        własnym
                        > teraźniejszym życiem spełniać siebie niż rozpamiętywać stare czasy.
                        > Z klasycznej edukacji i wychowania już dawno zrezygnowałem, więc
                        może dlatego
                        > twoje "logiczne i oczywiste" tezy do mnie nie docierają:)

                        Mam rozumieć, że koło, sposób na krzesanie ognia i łaciński alfabet
                        też od nowa sam wymyśliłeś żeby konsekwentnie odciąć się od
                        wszelkich zdobyczy "starych czasów" i "klasycznej edukacji"? W takim
                        razie łatwo Ci poszło i stosunkowo szybko uzyskałeś dostęp
                        do "naszego" internetu. Chyba to jednak Ty jesteś tu geniuszem:)
                    • 1000loginow Aksiu zaczynasz być klasykiem 31.01.10, 21:39
                      Kiedyś ktoś na
                      > pisał na naszym forum :"Prawda czy fałsz oto jest pytanie?"- pozytywka godna u
                      > zna

                      Aksiu zaczynasz być klasycznym trollem radomskiego forum :))))
                      Zaczynasz cytować samego siebie :))))) Leże na plecach i kwiczę. Czekam na posta apelującego o kulturę :)))) Albo o ujadaniu zza węgła tych co się nie logują :))))
                      • daniel.wozniak Re: Aksiu zaczynasz być klasykiem 31.01.10, 23:40
                        No rewelacyjnie widzę że co niektórzy pokazują swoje prawdziwe oblicze - może to
                        i dobrze:)
                        Dalej nie rozumiem dlaczego moderator miałby usunąć ten wątek??
                        Czasy komuny się skończyły, chyba że ktoś dalej ją w głowie ma:)
                        Może czytaliście ustawę Tuska o ograniczeniu internetu i zrobieniu listy stron
                        niedozwolonych, to chyba by się niektórym spodobało było by wtedy 100%
                        chrześcijan w Polsce.
                        Na całe szczęście dalej w wolnym kraju żyjemy i mogę sobie zadawać pytań do woli
                        - jak ktoś nie radzi sobie z odpowiedziami powtórzę ALT + F4 po sprawie:)
    • Gość: sceptyk123 Re: Bóg umarł, Religia umarła – człowiek j IP: *.dc.dc.cox.net 01.02.10, 02:41
      Bóg umarł,

      odp. Nie, bo sie nigdy nie narodził

      Religia umarła

      odp. Nie, bo ludzie maja zdrenowane mozgi przez szarlatanow i
      duchownych i na ogol na ten temat nie maja i nie beda miec własnych
      pogladow

      – człowiek jest wolny

      odp. i tak i nie bo jest zaprogramowany przez wierzacych rodzicow,
      ale moga sie od wiary uwolnic choc to nie jest takie proste jak sie
      czyta odpowiedzi na Twoje pytanie

      Pozdrowienia i gratulacje za probe dyskusji z ludzmi, ale to tez nie
      takie łatwe


    • Gość: Miłośc Re: Bóg umarł, Religia umarła – człowiek j IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.02.10, 08:50
      "Bracia moi, okazujcie waszą wiarę w Pana naszego Jezusa,
      uwielbionego Mesjasza i nie czyńcie różnicy między ludzmi
      !Gdyby
      bowiem przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek wspaniale ubrany ze
      złotym pierścieniem na palci i wszedłby także biedak nędznie
      odziany, a wy spjrzawszy na ubranego wspaniale, powiedzielibyście
      mu:Siądz tutaj na pierwszym miejscu! - a biedakowi
      powiedzielibyście: Stój tam! albo siadaj u mojego podnóżka! - to
      czyż nie czynilibyście różnic między sobą i nie osądzali
      niesprawiedliwie?
      (Jkb 1,1-4) - Tak mówi Pan.
      Zapamiętajcie jedno. Wszyscy z nas wierzą w Miłośc.
      Nikt nie napisał jeszcze regułki Miłości (bo się nie da), ale tak
      naprawde wiemy czym ona jest, bo wszyscy kochamy rodziców,
      rodzeństwo, dziewczyne, żone, dziecko itd. Dlatego jeżeli wszyscy z
      nas wiedzą co to jest Miłośc to i wiedzą, kim jest Bóg. Bo
      przecierz Bóg jest Miłością
      . I jeszcze jedno nigdy nie ma złej
      miłości jest tylko Miłośc Dobra.
      Dlatego widzisz Bóg nawet w tej chwili jest obok Ciebie i nie chce
      Cię skrzywdzic bo Cię Kocha. To takie proste, a takie trudne.
      No to Chwała Panu
      • Gość: Szacuneczek... Strach skutecznie tłumi poczucie wolności... IP: 193.111.147.* 01.02.10, 14:54
        A tak pisałem w dniu 30.01.2009 r. - (to kawałek) całośc mozna
        przeczytać pod:
        forum.gazeta.pl/forum/w,68,89609730,,_Boga_raczej_nie_ma_Napis_na_autobusach_w_Londyni.html?s=1&v=2



        Ludziom od tysięcy lat towarzyszył strach. Pierwsi okazję do
        intratnego biznesu oczywiście zauważyli najsprytniejsi (nazywani
        przez niektórych "szamanami będącymi pod wpływem wyciągów z jakiś
        roślin"), później inni, a na końcu organizatorzy różnych wiar,
        których obecnie jesteśmy świadkami (uwaga na dzieci w okresie
        wakacji, podobno sekty nie próżnują wtedy). To ciekawe jest i to
        bardzo. Szkoda, że o tym właśnie nie uczą w szkołach (ostatni
        pomysł, by etyki uczyli księża jest bardzo delikatnie pisząc – nie
        na miejscu, ale pasuje do ogólnej koncepcji kleru dotyczącej
        zawodowego odwracania kota ogonem). Do perfekcji opanował to KK (po
        raz kolejny chylę głowę przed doskonałym praniem mózgu – bo
        rzeczywiście jest to prawdziwy majstersztyk (...). Oczywiście, że
        nie napiszę, że ludzie będą
        szczęśliwsi w momencie kiedy odwrócą się od czegoś co od dziada,
        pradziada im wpajano, wpajano, wpajano... A tak przy okazji czy ktoś
        wie co się stało z kapłanami Światowida (bo jego prostym wyznawcom
        po prostu wystarczyło jedynie skłamać, że od dzisiaj to komu innemu
        będą bić pokłony, a z nocą Kupały to jakoś sobie poradzą we własnym
        zakresie)? Nie jestem aż takim kamikadze. Nawet małe dziecko płacze
        w momencie odebrania mu grzechotki. Masom potrzebne jest opium – o
        tym wie każda (bez względu na opcje polityczne) władza (nie
        oszukujmy się: nawet komunistyczna) w każdym kraju (nie tylko w
        naszym). To wprowadza przecież jakiś porządek, a sprawiedliwość, no
        cóż – później... :))))))) Wystarczy za plecami plebsu dogadać się i
        machina zasuwa dalej – obie strony się cieszą, a plebs
        płaci "dziesięcinę" (wtedy to były czasy, podatek 10%, ale czy dało
        się z tego przeżyć jedząc obficie, budować i wyposażać świątynie
        ogrodzone na wszelki wypadek wysokim murem (...).
        Dyskusję na ten temat pozostawiam fascynatom dla których idolami są
        Ci, którzy kilkaset lat po wdrożeniu w życie wiary (w tym przypadku
        katolickiej) i wzbogaceniu się – zaczęli kombinować i przeklinać
        tych, którzy nieśmiało przebąkiwali, że Jezus przecież był
        biedny... :))))))))))))))))))))))))
        • Gość: odpowiedź Religioznawca za dychę się znalazł:) IP: 81.219.70.* 01.02.10, 18:38
          > Ludziom od tysięcy lat towarzyszył strach. Pierwsi okazję do
          > intratnego biznesu oczywiście zauważyli najsprytniejsi (nazywani
          > przez niektórych "szamanami będącymi pod wpływem wyciągów z jakiś
          > roślin"),

          Idź do szkoły albo poczytaj jakąś książkę, a może dowiesz się jak
          wyglądało życie ludzi tysiące lat temu. Założyciel wątku, który, jak
          sam twierdzi, zrezygnował z "klasycznej edukacji" może i będzie pod
          wrażeniem tych bredni, ale rozgarnięty człowiek wie, że szamani w
          społeczeństwach pierwotnych nie tworzyli żadnej odrębnej kasty
          czerpiącej dochody ze swojej funkcji, a wtajemniczenia szamańskie
          były standardem inicjacji do normalnego życia społecznego. Co do
          reszty tych pseudointelektualnych dywagacji o genezie religii, to
          jest ona tak samo bzdurna, jak jej wyżej zacytowany początek. W
          zasadnie niczym nie odbiega od sprymitywizowanej na użytek
          indoktrynacji mas ludu pracującego marksistowskiej wykładni
          historii. A Marks, w odróżnieniu od Boga - z pewnością nie żyje i
          nikomu nawet nie przyjdzie do głowy potrzeba udowadniania tego faktu.
          • Gość: sceptyk123 Re: Religioznawca za dychę się znalazł:) IP: *.ssmcnet.noaa.gov 01.02.10, 19:55
            > Idź do szkoły albo poczytaj jakąś książkę, a może dowiesz się jak
            > wyglądało życie ludzi tysiące lat temu...

            odp.
            Najlepiej biblie bo tam jest wszystko, i fakty historyczne i slowa
            Boga w wybranym przez niego jezyku, i nikt sie niczego nie bal bo
            tresienia ziemi i pioruny ludzi omijaly jak szaman sie pomodlil.
            I ludzie sie nie zabijali i nie jedli "a wtajemniczenia szamańskie
            były standardem inicjacji do normalnego życia społecznego" i jak to
            pieknie brzmi, tyle, ze ofiary z ludzi byly na porzadku dziennym a
            wojny miedzy plemieniami/grupami nieustanne.

            Ludzie, ignorancja jest wszedzie!
            Niech zyje madrosc "odpowiedź"i.
            • Gość: odpowiedź Re: Religioznawca za dychę się znalazł:) IP: 81.219.70.* 01.02.10, 20:16
              Skoro tak dobrze znasz Biblię, dzięki gruntownej znajomości
              instrukcji dla bolszewickich politruków i stałej lekturze tygodnika
              Nie -jak mniemam, to może podaj namiar na to miejsce, w którym jest
              tam mowa o szamanach. Będę niezmiernie wdzięczny, bo ja jakoś go nie
              zauważyłem, a swoją wiedzę w tym temacie musze czerpać z innych
              źródeł. O ofiarach z ludzi faktycznie tam jest i to się akurat dosyć
              dokładnie zgadza ze współczesną wiedzą np. o starożytnych rytach
              kananejskich, utożsamianych w tradycji biblijnej z satanizmem. Może
              chcesz jeszcze dodać, że Biblia zaleca praktykowanie satanizmu lub
              szamanizmu? Nie krępuj się. Za samą głupotę ani za kłamstwa nikogo
              na tym forum nie banują.
              • Gość: sceptyk123 Re: Religioznawca za dychę się znalazł:) IP: *.ssmcnet.noaa.gov 01.02.10, 23:18
                No własnie:"Za samą głupotę ani za kłamstwa nikogo na tym forum nie
                banują." Powinnas(es) sie z tego cieszyc!

                Znam albo nie znam Biblię to nie ma znaczenia, ale Ty sie na nia
                powołujesz jak na encyklopedie a to tylko twor ludzkiej wyobrazni i
                nie moze byc podstawa to zadnej madrej dyskusji bo nie ma w niej na
                przykład weryfikowanych faktow. Taka fikcja literacka, a ze
                wypełniła ludziom "potrzeba wiary" nie oznacza, ze jest mądra,
                poprostu uzyta dla lepszego sterowania mas i panowania nad nimi
                obiecywaniem wiecznego zycia i starszenie grzechami i piekłem.

                Biblia nie "zaleca praktykowanie satanizmu lub szamanizmu"?
                Ona jest sama ksiega satanizmu lub szamanizmu. Sproboj tego szukac i
                wszystko to znajdziesz. Na przykład Mojzesz szedł z Egiptu 40 lat i
                zadnych sladow po sobie nie zostawił, wszystkie robaki zjadły, a pan
                Jezus chodził nogami po wodzie i sie nie zpadał, szaman pierwszej
                klasy.


                • Gość: odpowiedź Re: Religioznawca za dychę się znalazł:) IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 13:08
                  > Znam albo nie znam Biblię to nie ma znaczenia, ale Ty sie na nia
                  > powołujesz jak na encyklopedie

                  To Ty twierdzisz, a dokładniej: kłamiesz, że ja się na nią w ten
                  sposób powołuję. Ja temu wyżej zaprzeczyłem (na przykładzie wiedzy o
                  szamanizmie), a Ty nie przyjmujesz tego do wiadomości. Twoja sprawa.
                  Możesz też nie przyjmować do wiadomości, że Ziemia krąży wokół
                  Słońca, skoro masz taki styl.

                  > to tylko twor ludzkiej wyobrazni i
                  > nie moze byc podstawa to zadnej madrej dyskusji bo nie ma w niej
                  na przykład weryfikowanych faktow.

                  Twór wyobraźni może być podstawą mądrej dyskusji i napisano na ten
                  temat tony mądrych książek. W pewnym sensie cała ludzka wiedza jest
                  tworem ludzkiej wyobraźni. Gdybyś odebrał staranniejsze
                  wykształcenie -pewnie byś o tym wiedział. A co do weryfikowalnych
                  faktów, to w Biblii jest ich cała masa i każdy historyk może o tym
                  zaświadczyć. Nie twierdzę przy tym, że Biblia to wyłącznie zbiór
                  weryfikowalnych faktów, bo tym nie jest nawet żadna książka czysto
                  naukowa. Z pewnością natomiast nie jest podstawą do mądrej dyskusji
                  Twoja postawa nieprzyjmowania do wiadomości faktów.

                  > Sproboj tego szukac i wszystko to znajdziesz. Na przykład Mojzesz
                  szedł z Egiptu 40 lat i zadnych sladow po sobie nie zostawił,

                  Tak, tak: szukajcie, a znajdziecie. Np. liczące kilka tysięcy lat
                  ślady stóp Mojżesza na pustyni:)

                  > Jezus chodził nogami po wodzie i sie nie zpadał, szaman pierwszej
                  > klasy.

                  Szamani chodzą raczej "nogami" po rozżarzonych węglach, ale to i tak
                  nie jest ich główna funkcja. Poczytaj, a się dowiesz.
      • Gość: Szacuneczek... Znajomo jakoś brzmi brzmi... :)))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 02.02.10, 07:58
        Jak zwykle agresywny, rozpaczliwie nawołujący do "myślenia" - czyli
        bezmyślnemu poddaniu się doktrynie, z której ma czysty zysk... Takie
        jego działanie jest dla mnie nawet zrozumiałe, bo logiczne. W
        słowach napisanych przez niego dodatkowo widać tęsknotę za
        jakąś "wyprawą" lub innym nawracaniem na siłę... tych, którzy mają
        swoje zdanie. Przekażmy sobie orła
        znak... :))))))))))))))))))))))))))

        Dawno, dawno temu pewna sprytna istota zrozumiała, że zamiast
        ryzykować i polować razem ze współplemieńcami zacznie potrząsać
        grzechotką, wybałuszać oczy, okadzać sie dymem z ogniska, wsuwać
        sobie kostkę drobiową w ucho, gryźć kamyka, głośno oddychać przez
        nos i wykrzykiwać swoje sny, to zadziwi i zaniepokoi tym innych do
        tego stopnia, że dla świętego spokoju dostanie za darmo to co inni
        zdobyli z narażeniem życia i zdrowia... Latka lecą... a spryciarzy
        przybywa... :))))))))))))))))))
        • Gość: odpowiedź Re: Znajomo jakoś brzmi brzmi... :))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 13:23
          > Dawno, dawno temu pewna sprytna istota zrozumiała, że zamiast
          ryzykować i polować razem ze współplemieńcami zacznie potrząsać
          grzechotką, wybałuszać oczy, okadzać sie dymem z ogniska, wsuwać
          sobie kostkę drobiową w ucho, gryźć kamyka, głośno oddychać przez
          nos i wykrzykiwać swoje sny, to zadziwi i zaniepokoi tym innych do
          tego stopnia, że dla świętego spokoju dostanie za darmo to co inni
          zdobyli z narażeniem życia i zdrowia...

          Nie potrzeba cytować naukowych źródeł, żeby pokazać ignorancję
          późnych epigonów Marksa. Wystarczy Wikipedia:
          „Nie zostaje się szamanem z własnej woli. W wielu kulturach podaje
          się, że małe dziecko, które kiedyś zostanie łącznikiem ze światem
          duchów, nosi od narodzin fizyczne ślady swojej inności: dodatkowe
          kości wewnątrz ciała, szósty palec, deformacje. Inicjacja następuje
          zwykle w wieku młodzieńczym: chłopiec odczuwa narastające napięcie,
          zachowuje się nietypowo, agresywnie, szuka izolacji - są to pierwsze
          widoczne objawy szczególnie bliskiego kontaktu z duchami. Gdy
          młodzieniec poczuje właściwy "zew", opór psychiczny powoduje
          narastanie niepokojących objawów. Słowami "Gdybym nie został
          szamanem, zginąłbym" określił tę konieczność szaman z plemienia
          Niwchów (Giliaków) z Syberii[8]. Wspomniany zespół syndromów
          psychologicznych kazał niektórym europejskim badaczom poszukiwać
          korzeni szamanizmu w zaburzeniach psychicznych.
          Kluczowym momentem jest tak zwana "choroba szamańska". W pewnym
          momencie przyszłego szamana odprowadza się w odosobnienie, nierzadko
          wiele kilometrów od osady, i zostawia w szałasie, napojonego
          specjalnym wywarem sporządzonym z roślin sprowadzających wizje.
          Następuje potem utrata przytomności, trwająca od wielu godzin do
          wielu dni; traktuje się ją jako pierwszy "prawdziwy" kontakt ze
          światem duchów. W niektórych kulturach uważa się, że w tym czasie
          przyszły szaman jest cięty na kawałki przez duchy, które chcą w ten
          sposób odnaleźć dodatkowe kości lub w inny sposób
          potwierdzić "odpowiedniość", "autentyczność" tej osoby. W kulturach
          o bardziej totemistycznym zabarwieniu, wtedy właśnie odchodzący
          szaman przekazuje młodemu adeptowi swój totem; przekazane zostaje mu
          wsparcie określonego ducha-zwierzęcia. Niektórzy nie przeżywają tej
          próby; ci, którzy przeżyją, zostają szamanami.”

          Ależ spryciarze z tych noworodków! Nawet dodatkowe kości są w stanie
          sobie wyhodować, byle tylko zadziwić ciemnych współplemieńców,
          którzy następnie zrobią z niego szamama niby to wbrew ich woli, byle
          tylko dać się następnie oszukiwać.
          Cóż, skoro nawet powołując się na interpretację Marksa zniekształca
          się ją i prymitywizuje, to czego mądrego się spodziewać? A Marks
          przecież nie był aż tak głupi, jak można by sądzić po jego
          współczesnych naśladowcach. On twierdził, że religia to opium ludu,
          a nie opium, które ktoś ludowi złośliwie podsuwa. Dla Marksa religia
          była przede wszystkim kompensacją klasowego zniewolenia, a nie jego
          przyczyną. Wiem, że to zbyt skomplikowane rozróżnienie dla
          nawiedzonych trolli internetowych, ale uważam, że zawsze warto
          spróbować napisać coś do rzeczy.
          • Gość: Szacuneczek... Bardzo znajomo jakoś brzmi brzmi... :)))))))))))) IP: 193.111.147.* 02.02.10, 13:40
            Dawno, dawno temu (kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Wikipedii) pewna
            sprytna istota zrozumiała, że zamiast ryzykować i polować razem ze
            współplemieńcami zacznie potrząsać grzechotką, wybałuszać oczy,
            okadzać sie dymem z ogniska, wsuwać sobie kostkę drobiową w ucho,
            gryźć kamyka, głośno oddychać przez nos i wykrzykiwać swoje sny, to
            zadziwi i zaniepokoi tym innych do tego stopnia, że dla świętego
            spokoju dostanie za darmo to co inni zdobyli z narażeniem życia i
            zdrowia...
              • Gość: Szacuneczek... Bardzo znajomo jakoś brzmi brzmi... :))))))))))))) IP: 193.111.147.* 02.02.10, 14:29
                W rzeczy samej, to ów... :))))))))))))
                Czasami można go poznać po jego stylu pisania (bo nicki zmienia).
                Przeważnie odpowiada: "Bzdura!!!", "Kłamstwo!!!", "To ja mam
                rację!!!" - i denerwuje się, że nie jest przekonywujący... :)))))))))
                Poniekąd go rozumiem. Śmieszy mnie co prawda jak nawołuje innych
                do "samodzielnego myślenia"... ale on przecież walczy o korytko... A
                że styl ma taki, cóż... O pedofilii w kościele już się nie
                wypowiada, za dużo faktów... a i temat niewdzięczny i
                namacalny... :)))))))))))))))))
                    • Gość: odpowiedź Re: Nadzieja matką... :)))))))))))))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 15:16
                      Nie schlebiaj sobie. Na komunistę jesteś za gnuśny (stać Cię tylko
                      na ujadanie na forum) i za słabo znasz myśl ojca założyciela. Jesteś
                      najwyżej pogrobowcem Leppera, którego metodą jest powtarzanie bredni
                      wystarczająco często i uporczywie, żeby mniej inteligentnej części
                      elektoratu wryły się w pamięć jako prawdy objawione i obowiązujące.
                      Tak już jest, że kolejne pokolenia niedouczonych rewolucjonistów
                      prezentują coraz niższy i bardziej żenujący poziom. Skoro nie zna
                      się historii, to się jest niewolnikiem skazanym na jej powtarzanie.
                      A historia powtarza się tylko jako farsa. Całe to Twoje/Wasze (tu
                      zwracam się też do sceptyka i założyciela wątka) wolnomyślicielstwo
                      oparte na zadufanej w sobie ignorancji jest tylko karykaturą waszych
                      poprzedników. Do pięt im nie dorastacie i nigdy nie dorośniecie.
                      Jeśli miałbym poważnie zastanawiać się nad poglądami i dyskutować z
                      jakimiś komunistami, to wybrałbym takich, którzy naprawdę myślą.
                      Taki był Kołakowski. Ponieważ używał rozumu wprawnie i zawodowo,
                      potrafił dostrzec istotę rzeczy. W końcu zweryfikował swoje poglądy
                      i na marksizm i na religię. Wam to raczej nie grozi, bo ani o
                      jednym, ani o drugim nie macie pojęcia i nie macie środków by je
                      mieć.
                            • Gość: odpowiedź Re: Uderz w stol a norzyce sie odezwa IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.10, 20:27
                              Nie. Jak tylko motywuję szacuneczka do dalszych wysiłków w tropieniu
                              pedofili wśród kleru. A nic nie działa na niego tak dobrze, jak
                              udowodnienie mu głupoty. Po czymś takim przez okrągły rok może
                              przeszukiwać interenet i wklejać kolejne doniesienia o sprawach
                              sprzed wieku. A ja uważam, że to bardzo cenna inicjatywa, bo presja
                              społeczna sprzyja oczyszczeniu hierarchii kościelnej. Kto wie, może
                              kiedyś już nie będzie trzeba się wstydzić jej wyczynów? W końcu
                              piętnowanie pedofilii to specyfika wyrosłej z chrześcijaństwa
                              kultury Zachodu, bo praktycznie w żadnej innej pedofilia nie jest
                              problemem. W większości innych małżeństwa zawierane z dziećmi lub
                              przez dzieci, razem ze wszystkimi tego konsekwencjami były lub nadal
                              są akceptowane lub są normą. Dlatego zapiekli w nienawiści do
                              chrześcijaństwa ateiści są pożyteczni: przypominają mu o jego
                              powołaniu i o tym, co go powinno różnić od reszty świata.
                              • Gość: deja vu Re: Uderz w stol a norzyce sie odezwa IP: 62.77.183.* 03.02.10, 10:58
                                No, no co za żelazna logika. Okazuje się ze to kościołowi zawdzięczamy walkę z
                                pedofilia. W Irlandii też? Sorki zapomniałem. To było wieki temu, pasterze
                                przeniesieni na inne placówki, nic się nie stało. To nie kościół jest
                                odpowiedzialny za tuszowanie swoich ciemnych sprawek, tylko kilka czarnych owiec
                                w jego szeregach. Podwyższenie wieku minimalnego małżonków to tez wynalazek
                                kościoła? Może loty w kosmos też. Przecież to też wytwór cywilizacji zachodu. Ta
                                zachodnia cywilizacja właśnie zmienia kościoły w puby, sklepy czy nawet domy
                                mieszkalne. Prędzej czy później to dotrze do Polski. Żyjesz kaznodziejo w
                                umierającym czarno-białym świecie gdzie wszystko jest proste: z jednej strony
                                niedobrzy komuniści-ateiści a z drugiej jasna strona mocy - kościół . Walka z
                                komunistami skończyła się 20 lat temu. Zostało parę skansenów na Kubie czy
                                Wenezueli. Może tam pojedziesz i będziesz walczył z myślami Marksa?
                                • Gość: odpowiedź Re: Uderz w stol a norzyce sie odezwa IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 14:22
                                  > Okazuje się ze to kościołowi zawdzięczamy walkę z
                                  > pedofilia.

                                  A z czego to wywnioskowałeś, tą swoją "żelazną logiką"? Ja chyba
                                  dosyć wyraźnie i jasno napisałem, że chrześcijanom i kościołowi w
                                  dzisiejszych czasach warto przypominać o ich powołaniu i o ich
                                  wartościach, które odróżniają chrześcijańską cywilizację Zachodu od
                                  reszty świata. Nie napisałem nigdzie, że kościołowi zawdzięczamy
                                  walkę z pedofilią, a to, że chrześcijaństwu zawdzięczamy pojęcie
                                  pedofilii jako dewiacji. I to jest fakt, któremu nie zaprzeczysz
                                  przytaczaniem przypadków pedofilii wśród duchownych. To tak, jakbyś
                                  chciał oskarżyć kodeks drogowy na podstawie przypadków jego łamania.
                                  Rozumiesz, czy może przerasta to możliwości Twojej "logiki"?

                                  Żyjesz kaznodziejo w
                                  > umierającym czarno-białym świecie gdzie wszystko jest proste: z
                                  jednej strony
                                  > niedobrzy komuniści-ateiści a z drugiej jasna strona mocy -
                                  kościół .


                                  Skoro tak, powinieneś napisać, że żyję w świecie czarno-czerwonym.
                                  Jednak nic co napisałem, nie daje prawa do takich twierdzeń.
                                  Napisałem dosyć oględnie, że na komunistów jesteście zbyt mało
                                  rozgarnięci i zbyt gnuśni. Ale skoro nie rozumiesz, to powtórzę
                                  jeszcze raz: czerwonym nie dorastasz do pięt, nawet jeśli
                                  posługujesz się ich retoryką i ocenami. Przytaczać zniekształcone
                                  poglądy Marksa każdy może, co nie czyni z niego marksisty. Szczerze
                                  mówiąc mam gdzieś kim jesteś, a że potrafię zidentyfikować źródło i
                                  kontekst wygłaszanych przez Ciebie poglądów lepiej niż ty sam, to
                                  źle świadczy tylko o Twojej „inteligencji”.
                    • Gość: sceptyk123 Re: Nadzieja matką... :)))))))))))))))))))))))))) IP: *.ssmcnet.noaa.gov 02.02.10, 16:59
                      No tak, tylko komunisci sa naukowcami i wolnomislicielami, i byli już
                      w dawnych wiekach a niektorzy uważaja nawet Jezusa za socjaliste.

                      Jestes niewierzacy to znaczy komunista. Swietnie jestes wydedukowany.

                      A ty sie urodziłes niewierzacy, wiec jak byłes mały byłes komunista,
                      ktos ci w głowce pomieszał, że teraz nie jestes komunista czyli
                      niewierzacym?

                      PS
                      Znałem komunistow wierzacym w boga jedynego.

                        • Gość: Szacuneczek... Nie lepsze byłyby chipy...? :))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 03.02.10, 09:00
                          Kto uczęszcza na lekcje religii, ma mieć stosowne potwierdzenie w
                          postaci indeksu - zarządził abp gdański Sławoj Leszek Głódź -
                          informuje "Gazeta Wyborcza".

                          "Indeksy katechizacji" zaczną w gdańskich szkołach obowiązywać po
                          feriach zimowych.

                          To dobry pomysł, który może ułatwić życie księżom, i uczniom, ocenia
                          ks. Piotr Tomasik z rady katechetycznej Episkopatu. Młodzi kapłani z
                          Pomorza nie do końca się z nim zgadzają. - Gdy słyszy się o takich
                          urzędniczych pomysłach na skuteczne głoszenie Ewangelii, to ogarnia
                          smutek - powiedzieli "GW".

                          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chodziles-na-lekcje-religii-Dostaniesz-indeks,wid,11915053,wiadomosc_prasa.html
                          • Gość: Szacuneczek... Re: Nie lepsze byłyby chipy...? :)))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 03.02.10, 10:31
                            Ale zajadle strzyka jadem, widać że jest podrażniony... :))))))))

                            ...jesteś gnuśny, jesteś pogrobowcem Leppera, brednie, mniej
                            inteligentni, niedouczeni, żenujący poziom, zadufana w sobie
                            ignorancja (zaszarżował), karykatura, niedorastanie do pięt, jacyś
                            komuniści, poważne deficyty, głupota...

                            Fajny jest również kawałek: "...żeby mniej inteligentnej części
                            elektoratu wryły się w pamięć jako prawdy objawione i
                            obowiązujące." - Zaiste, czyż nie po to się używa mikrofonu w
                            kościele przy róznych okazjach? :))))))))))))))))))))))))

                            Ten również jest niczego sobie: "Skoro nie zna się historii, to się
                            jest niewolnikiem skazanym na jej powtarzanie." - to chyba tak
                            wygląda strzał w kolano? :))))))))))))))

                            Zastanawiam się również kiedy ów podekscytowany, gardzący ludźmi
                            (czegoś najwyraźniej zazdrości), ustawiony w hierarchii KK
                            udowodnił mi moją głupotę? Czyżby chodziło o tę kobietę, którą to ów
                            chciał szlachetnie zostawić z dwojgiem dzieci na środku przejścia
                            dla pieszych na czteropasmówce... (wtedy to rzeczywiście się
                            zbłaźnił i jedyne co mu pozostało to obrazić się i przestać się
                            popisywać w wątku)? Bo nie wierzę że go poddenerwowałem tym, iż
                            piętnuję wyraźne zakłamanie i pedofilstwo w KK? :)))))))))))
                            • Gość: odpowiedź Re: Nie lepsze byłyby chipy...? :)))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 13:55
                              > Zastanawiam się również kiedy ...
                              udowodnił mi moją głupotę?

                              Niestety Twoje "zastanawianie się" skazane jest na porażkę, bo nie
                              masz umysłowych zdolności do zrozumienia jakiegokolwiek dowodu.
                              Uważny czytelnik sam znajdzie mnóstwo takich miejsc. W nielogicznej
                              historyjce o kobiecie -także. Zresztą ja nie muszę niczego
                              udowadniać. Sam robisz to najlepiej. Już samo wypisywanie
                              wymyślonych historyjek o kobietach lub pierwszym szamanie i
                              traktowanie ich jako faktów na poparcie swoich subiektywnych ocen i
                              opinii -samo w sobie dowodzi głupoty stosującego taki zabieg, a
                              także wszystkich tych, którzy dają się nań złapać. A jest ich
                              niewielu, bo we wszystkich wątkach, które trollujesz, w końcu
                              piszesz sam do siebie, bo nikt rozumny nie będzie wchodził w
                              dyskusję z kimś tak zacietrzewionym i bezmyślnym.
                              • Gość: Szacuneczek... Chipy, bo kajdany juz były... :))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 03.02.10, 14:48
                                Kobieta z dwojgiem dzieci istniała (mam nadzieje, że nadal żyją w
                                zdrowiu, więc i nadal istnieją), to logiczna historia. Ale nie mam
                                do Ciebie pretensji, że próbujesz za wszelką cenę wyjść z tamtej
                                dyskusji "z twarzą" wmawiając, że wymyśliłem historyjkę o jakiejś
                                kobiecie, później o szamanie (akurat nie jesteś odkrywczy za bardzo -
                                to takie odległe czasy, kiedy się "rodziło" pierwsze cwaniactwo i
                                wykorzystywanie naiwnych, kto to pamięta... uważałeś, że uzurpowałem
                                sobie, bez Wikipedii… hahaha…?). Chciałeś w ten sposób wmówić innym,
                                że pedofilstwo w KK to również mój pomysł? A chciwość? A…? Złudne
                                Twoje nadzieje. Coraz więcej ludzi zaczyna przyglądać się prawdziwej
                                działalności KK.
                                Bardzo łatwo przychodzi mi torpedować Twoje wypowiedzi, ot chociażby
                                te o logice i dowodach. Wzruszam ramionami uśmiechając się
                                jednocześnie „akurat on o logice i dowodach? Do czego to doszło…
                                Facet żyjący mrzonkami…”.
                                Czy jestem zacietrzewiony? Chyba nie bardziej niż inni, a już na
                                pewno nie jestem tak zacietrzewiony jak Ty w formułowaniu swoich
                                opinii - przecież także subiektywnych (sic!). A jednocześnie to
                                właśnie Ty fałszywie przekazujesz innym znak pokoju, plując jadem za
                                moment i gardząc ludźmi (tylko dlatego, że dają się tak łatwo
                                manipulować i pozwalają na sobie żerować??? Kąsasz rękę, która Cię
                                karmi…?). Po prostu drażnię Cię, bo zapobiegam (jak tylko mogę)
                                zamiataniu przez KK pod dywan spraw ohydnych. Takie
                                czasy „zamiatania” już się skończyły i nie pomogą Twoje próby
                                zdyskredytowania mojej osoby – obrażają ludzie mali…
                                Po prostu brzydzę się kiedy ksiądz piejąc o miłości gwałci niewinne
                                dzieci, jak się dowiadujemy, czasami nawet na ołtarzu... A
                                zarzucanie mi, że nie mam zdolności do zrozumienia jakiegokolwiek
                                dowodu znowu sprawia, że uśmiecham się z politowaniem... Niech
                                Watykan otworzy swoje archiwa i przyzna się jakim kosztem znalazł
                                się na tak dużym terytorium… I jak naprawdę wyglądało przekupywanie
                                np. Mieszka I… Co się stało z kapłanami poprzedniej wiary i ich
                                gorącymi zwolennikami? Poszli na emeryturę, czy próbowali uczyć
                                etyki w swoich namiotach?

                                A tak na marginesie, gdybym zaczął dawać na tacę, przepisałbym
                                majątek na KK - zmieniłbyś o mnie swoje zdanie? Pytam z
                                ciekawości… :)))))))))))))))))))))

                                I ten fragment o tym, że ze mną nikt nie chce dyskutować... a z
                                Tobą? :)))))))))))))
                                • Gość: odpowiedź Re: Chipy, bo kajdany juz były... :)))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 15:20
                                  > Kobieta z dwojgiem dzieci istniała (mam nadzieje, że nadal żyją w
                                  > zdrowiu, więc i nadal istnieją)

                                  Tak, a do tego stała na środku ul. 1905 r. przez kilka dni i tam ją
                                  spotykałeś:))))) Zaczynasz powoli brać swoje wymysły za
                                  rzeczywistość? To już się kwalifikuje do leczenia w zakładzie
                                  zamkniętym...

                                  > akurat nie jesteś odkrywczy za bardzo -
                                  > to takie odległe czasy, kiedy się "rodziło" pierwsze cwaniactwo i
                                  > wykorzystywanie naiwnych, kto to pamięta... uważałeś, że
                                  uzurpowałem
                                  > sobie, bez Wikipedii… hahaha…?

                                  Widzisz, w Wikipedii jest trochę okrojona bibliografia badań nad
                                  szamanizmem i są w niej wymienione książki poważnych badaczy, którzy
                                  zaprzeczają Twoim prostackim interpretacjom przedstawionym w duchu
                                  propagandy dla ciemnych subskrybentów portalu Racjonalista. Wiem, bo
                                  przeczytałem część z tych książek, najnowszą z nich w zeszłym roku.
                                  Co do innych rzeczy, o których wypowiadasz się bez elementarnej
                                  znajomości tematu, także jestem w stanie podać odpowiednią ilość
                                  źródeł, bynajmniej nie kościelnych.

                                  > Kąsasz rękę, która Cię
                                  > karmi…?

                                  Że niby Ty mnie karmisz? A jakim to sposobem:))))) Twoja paranoja
                                  naprawdę jest zabawna. Już choćby z tego powodu lubię czasem Cię
                                  uszczypnąć:))))

                                  > Bardzo łatwo przychodzi mi torpedować Twoje wypowiedzi, ot
                                  chociażby
                                  > te o logice i dowodach. Wzruszam ramionami uśmiechając się
                                  > jednocześnie „akurat on o logice i dowodach? Do czego to doszło…

                                  Wiem, wiem. Zauważyłem. Na forum zawsze znajdziesz kilku durniów,
                                  którzy uznają, że Twoje wzruszenie ramiami w odpowiedzi na logiczną
                                  argumentację, to jej "storpedowanie". Tym sposobem może kiedyś
                                  będziesz mógł obwołać się bożyszczem i guru durniów. Zauważ, że
                                  jestem w tym dziele Twoim sprzymierzeńcem. Beze mnie nie nabiłbyś w
                                  krótkim czasie tylu postów i nie miałbyś na co wzruszać ramionami,
                                  bo jak już pisałem, nikt z tobą nie chce dyskutować i musisz pisać
                                  sam do siebie:))))))))))

                                  > A tak na marginesie, gdybym zaczął dawać na tacę, przepisałbym
                                  > majątek na KK - zmieniłbyś o mnie swoje zdanie? Pytam z
                                  > ciekawości…

                                  Nic a nic mnie to nie obchodzi. Moje zdanie o Tobie wynika wyłącznie
                                  z lektury Twoich wypocin. Właściwie, to ja nie mam zdania o Tobie,
                                  bo Ciebie nie znam. Znam tylko Twoje forumowe dokonania. Tylko na
                                  ich podstawie dokonuję oceny Twoich możliwości intelektualnych.

                                  > I ten fragment o tym, że ze mną nikt nie chce dyskutować... a z
                                  > Tobą?

                                  Nie widzisz ile osób ze mną dyskutuje?:))))
    • Gość: Katolik Re: Bóg umarł, Religia umarła – człowiek j IP: 193.111.144.* 03.02.10, 14:33
      Witam:)życzę Wam, aby Duch Święty doprowadził Was do całej Prawdy,
      którą jest Jezus Chrystus. Zbawiciel nas wszystkim sam o sobie mówi w
      Piśmie Świętym: "Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi
      do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie. Gdybyście Mnie poznali,
      znalibyście i mojego Ojca" - Ewangelia według św. Jana, 14 rozdział,
      wersety 6-7. Dalej w tej samej Ewangelii w 20 rozdziale i w 29 wersecie
      mówi Chrystus: "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli,
      albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie". Pozdrawiam wszystkich
      niedowiarków. Z Panem Bogiem:)
        • Gość: Szacuneczek... A o globalnym ociepleniu nic... :))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 03.02.10, 15:03
          Ostra szarża na ksiazki.wp.pl/id,86757,size,0,galeria.html


          Nigdy w to nie uwierzycie! Poznaj największe kłamstwa, którymi
          karmią nas od lat...

          Czy potop to tylko wymyślony przez kapłanów mit, by trzymać wiernych
          w strachu i móc nimi dowolnie manipulować, czy faktyczna katastrofa?
          Czy masoni rzeczywiście chcą zawładnąć światem? Czy lądowanie na
          Księżycu miało miejsce, czy może było tylko hollywoodzką
          inscenizacją?
          • Gość: odpowiedź Re: A o globalnym ociepleniu nic... :)))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 15:36
            > Nigdy w to nie uwierzycie! Poznaj największe kłamstwa, którymi
            > karmią nas od lat...
            >
            > Czy potop to tylko wymyślony przez kapłanów mit, by trzymać
            wiernych
            > w strachu i móc nimi dowolnie manipulować, czy faktyczna
            katastrofa?

            Historyczność potopu -za Wikipedią(hehehe...):

            "Różni naukowcy uważają, że wydarzeniem, które przyczyniło się do
            powstania mitu o potopie w różnych kulturach, było zalanie terenów
            znajdujących się w obszarze Morza Czarnego ponad 8 tys. lat temu.
            Wydarzenie to miało być spowodowane dość szybkim roztopieniem się
            ogromnego lodowca Laurentide w Ameryce Północnej ok. 673... p.n.e. .
            Uwolniło to wielkie masy słodkiej wody i podniosło poziom oceanów o
            około 1,4 m. W wyniku tego nastąpiło przerwanie naturalnej bariery
            znajdującej się w miejscu obecnej cieśniny Bosfor i zalanie
            słodkowodnego zbiornika znajdującego sie za tą barierą. Poziom wód w
            powstającym w ten sposób (szacunkowo w okresie 34 lat) Morzu Czarnym
            podniósł się o 155 metrów. W wyniku tego zdarzenia naukowcy
            podejrzewają, że nastąpił exodus mieszkających tam rolników i
            zasiedlenie Europy, która dotychczas miała być zasiedlona przez ludy
            łowiecko-zbierackie[40].

            Impakt [edytuj]
            W 1932 r. Harry St. John Philby natrafił na krater meteorytu Wabar w
            Arabii Saudyjskiej. Pierwsze szacunki datowały uderzenie na 4000
            p.n.e. Uznawano, że mogło ono być przyczyną fali potopu. Później
            wiek fragmentów meteorytu został oszacowany na 3500 lat. Ostatecznie
            uderzenie, które nastąpiło w okolicach starożytnego miasta Irem,
            przyjmuje się, że nastąpiło 300-500 lat temu. W związku z czym
            teoria jakoby meteoryt ten był przyczyną biblijnego potopu stała się
            bezpodstawna.
            Inną teorią jest ta, że w czasach prehistorycznych (około 2800-3000
            p.n.e.) kometa uderzyła w Ocean Indyjski tworząc podmorski
            trzydziestokilometrowy krater Burckle i powodując ogromną falę
            tsunami, która zalała obszary przybrzeżne.
            Zbieżność podań [edytuj]
            Z kolei liczne i w pewnym stopniu zbieżne ze sobą podania
            występujące na wszystkich kontynentach wskazują na konkretne
            wydarzenie historyczne. Podobieństwa są następujące:

            gniew Boga lub bogów
            deszcz jako przyczyna potopu
            niewielka liczba osób uratowanych z potopu
            wraz z ludźmi uratowane zostały zwierzęta lub rośliny
            przybicie do góry
            ofiary złożone przez ocalonych
            pojawienie się tęczy

            Potopy lokalne [edytuj]
            Niektórzy geologowie wierzą, że przyczyną mitów mogły być
            dramatyczne, większe niź zwykle wylewy rzek. Jedną z ostatnich
            takich teorii jest teoria Ryana-Pitmana, która podlegała znaczącej
            dyskusji oraz której poświęcono artykuł w National Georaphic'u w
            2009 r. W artykule tym padło stwierdzenie, że zatapianie mogło
            być "całkiem łagodne".

            Mezopotamia
            Na obszarze Mezopotamii znaleziono grube warstwy osadów
            oddzielających znaleziska archeologiczne w południowych miastach Ur,
            Kish oraz Fara, jednak wg współczesnych analiz archeologicznych i
            lingwistycznych owe powodzie nie są podstawą do uznania ich jako
            biblijnego potopu.

            Morze Czarne
            Zdarzeniem na dużo większą skalę było wlanie się wód Morza
            Śródziemnego w nieckę dzisiejszego Morza Czarnego ok. 5600 p.n.e.
            (na tym zdarzeniu opiera się wspomniana powyżej teoria Ryana-
            Pitmana).

            Tsunami na Morzu Śródziemnym
            Ok 1800-1500 lat p.n.e. wybuchł wulkan Thera na greckiej wyspie
            Santoryn powodując wystąpienie ogromnej fali tsunami, której ślady
            odkryto m.in. na Krecie. Datowanie geologiczne wskazuje na okres
            1630-1600 p.n.e. a datowanie archeologiczne na ok. 1500 p.n.e. Mimo
            tego, że tsunami uderzyło na południowe Morze Egejskie i Kretę nie
            dotknęło ono miast położonych w głębi Grecji, takich jak Mykeny,
            Ateny i Teby, dlatego wywarło ono raczej efekt lokalny a nie
            regionalny."
          • Gość: odpowiedź Dla posiadaczy rozumu IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.10, 16:34
            > Czy potop to tylko wymyślony przez kapłanów mit, by trzymać
            wiernych
            > w strachu i móc nimi dowolnie manipulować

            Michał Wojciechowski
            Biblia: wiara i wiedza
            ...
            Metody egzegezy
            Chcąc dokładnie pojąć, co mówi Pismo Święte, musimy zrozumieć, co
            autor natchniony chciał w danym fragmencie czy księdze wyrazić, co
            przekazywał ludziom, dla których pisał. Jaki jeden podstawowy i
            konkretny „sens wyrazowy” kryje się w słowach, które badamy, co
            zostało w nich rzeczywiście powiedziane? Przy tym badaniu można i
            trzeba użyć kryteriów możliwie obiektywnych, niezależnych od
            uprzednich założeń i przekonań. Ustaliwszy przy ich pomocy
            poszukiwany sens nie wykluczamy wprawdzie możliwości jakiejś
            rozszerzonej interpretacji teologicznej, filozoficznej czy
            literackiej, ale tylko o „sensie wyrazowym” powiedzieć można z
            pewnością, że rzeczywiście w tekście jest zawarty. Systematyczne
            ustalanie sensu tekstu biblijnego, czyli jego egzegeza, wymaga
            korzystania z szeregu różnych metod szczegółowych, które można
            uporządkować następująco:

            1. Ustalenie brzmienia tekstu oryginalnego (krytyka tekstu)
            Trzeba go rekonstruować na podstawie licznych późniejszych kopii
            rękopiśmiennych, obarczonych błędami. Są miejsca, zwłaszcza w Starym
            Testamencie, gdzie dokładne brzmienie oryginału trudne jest do
            odtworzenia. Wątpliwości istniejące w tym względzie znaczenia dla
            prawd wiary nie mają; warto o nich jednak pamiętać – między innymi
            dlatego, że pozwalają sobie uświadomić, iż słowo Boże jest w Biblii
            przekazane poprzez słowo ludzkie z jego słabościami.

            2. Krytyka literacka:
            a) Analiza językowa. Wymaga ona znajomości słownika i gramatyki
            języków oryginalnych Pisma Świętego: hebrajskiego, aramejskiego i
            greckiego. Wiele miejsc z tego punktu widzenia jest trudnych. Owocem
            tego etapu są przekłady.

            b) Struktura i kompozycja. Metody kompozycji i figury stylu w
            starożytności nie zawsze były podobne do obecnych. Z analizy
            kompozycji wynika podawany przez tłumaczy Biblii podział na części i
            perykopy, którym nadaje się w przekładach osobne tytuły. [Akcja,
            fabuła opowiadań biblijnych ma cechy świadomej kompozycji
            dramatycznej, która pomaga dostrzec dynamikę myśli teologicznej
            zawartej w opowiadaniu.]

            c) Ustalenie gatunku literackiego. Jest to może kluczowe zadanie
            egzegezy i każdej w ogóle lektury tekstu biblijnego. Jaka jest
            relacja formy do treści w tekście? Przy pomocy jakich środków wyrazu
            chciał autor przedstawić fakty i idee? Błąd w ocenie gatunku
            literackiego kieruje rozumienie na fałszywe tory. Szczególnie
            szkodliwe jest rozumienie literalne ksiąg, których sens jest w
            przeważającej mierze symboliczny i przenośny (początek księgi
            Rodzaju, Apokalipsa). Opowiadań dydaktycznych (np. Księga Tobiasza,
            historia o Józefie w Egipcie) nie należy rozumieć jako relacji o
            faktach historycznych.

            Dla człowieka współczesnego, przyzwyczajonego do ideału historii
            jako suchego protokołu faktów i wierzącego w wyższość takiego
            sposobu pisania nad innymi, zrozumienie biblijnych rodzajów
            literackich nastręcza niemałe trudności. Autorowie biblijni zgodnie
            z zasadami swoich czasów nie pisali „czystej” historii, łączyli ją z
            komentarzem, szczegółami fikcyjnymi o znaczeniu symbolicznym bądź
            dydaktycznym, legendarnymi wspomnieniami itd. Nawet opierając się na
            autentycznych i dobrze znanych mu faktach (Ewangelia), autor
            natchniony często nie zmierza do detalicznej rekonstrukcji, lecz
            raczej do głoszenia wiary, która z tych faktów wypływa.

            Rozmaitość biblijnych rodzajów literackich jest ogromna. Oprócz
            opowiadań znajdujemy różnego rodzaju mowy, pouczenia, maksymy,
            przypowieści, modlitwy – zwłaszcza poetyckie, dialog filozoficzny
            (Księga Hioba), lirykę miłosną (Pieśń nad Pieśniami), teksty prawne,
            listy, traktaty teologiczne.
            ...
              • Gość: Szacuneczek... Rozum, coś wspaniałego... :))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 04.02.10, 09:42
                Widać wyraźnie, że przedstawiciele KK rzeczywiście uważają 75%
                społeczeństwa (z tych nad którymi mają władzę) za myślących inaczej
                lub za (jak komuniści) użytecznych idiotów...
                Powoływanie się na definicje dotyczące szeroko pojmowanego tematu
                wiary zaczerpniete z Wikipedii, którą tworzą... różni ludzie
                (również wynajęci ludzie KK) jest wyrazem - łagodnie pisząc -
                słabości i chyba pogardy do rozumu... Nie tylko wiem, że KK to
                potężna organizacja, bardzo bogata, która doskonale zdaje sobie
                sprawę ze słabości ludzkich umysłów (stąd ta łatwość prania mózgów),
                która za wszelką cenę chce się utrzymać przy władzy. Dba o swój
                interes. Nie wahała się nie tak dawno sięgnąć za przemoc. Nie waha
                się również siegać po rózne narzędzia wspomagające proces dalszego
                wpływania na ludzi, w tym internetu. I
                Wikipedii... :)))))))))))))))))))))))))
                Czyżby KK za parenaście lat miał zamiar uczyć w szkole małe dzieci,
                że bóg istnieje, wystarczy sięgnąć po dowolne źródło informacji, ot
                chociażby Wikipedię... To są już (przepraszam) jajka... :)))))))))))
                • Gość: odpowiedź Re: Rozum i szacuneczek:))))))))))))))))))) IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 16:21
                  > Powoływanie się na definicje dotyczące szeroko pojmowanego tematu
                  > wiary zaczerpniete z Wikipedii, którą tworzą... różni ludzie

                  O jakich definicjach teraz bredzisz?
                  Z Wikipedii wkleiłem tylko fragment o teoriach na temat możliwych
                  historycznych źródeł i inspiracji mitu o potopie oraz fragment
                  dotyczący sposobu wybierania i inicjacji szamana. Żadnych definicji
                  tam nie ma. Fragment o (uwaga! -teraz będzie trudne słowo – zgoogluj
                  sobie) hermeneutyce biblijnej pochodzi z innego źródła. Dodałem też,
                  że posługuję się Wikipedią tylko dla wygody, bo swoją wiedzę, np. o
                  szamanizmie opieram raczej na przywołanych tam źródłach i
                  opracowaniach (wybacz ale specjalnie dla Ciebie nie będę przepisywał
                  fragmentów z Eliadego lub Clottes'a – też sobie zgoogluj te nazwiska
                  jeśli w swojej ciemnocie podejrzewasz, że to jacyś wredni najemnicy
                  Watykanu hehehe...). Ty, co mnie wcale nie dziwi, pomijasz ten fakt,
                  bo nie jesteś w stanie dyskutować ze mną merytorycznie. Pozostaje Ci
                  tylko głupawa i całkowicie chybiona próba deprecjonowania moich
                  źródeł. Jak zwykle liczysz na głupotę czytelników Twoich wypocin.
                  Jak jednak możesz zauważyć, klakierów jakoś Ci ubywa w miarę jak
                  piszesz coraz więcej i częściej. Nie zauważyłeś jeszcze tej
                  prawidłowości? Wystarczy kilka dni i nawet niezbyt rozgarnięta
                  publika orientuje się kim jesteś i co sobą prezentujesz.
                  Dlatego zalecam powrót do systematycznego wklejania na tym forum
                  artykułów o pedofilii księży. Jak już wyżej napisałem, to bardzo
                  cenna inicjatywa, jednak wymaga takiej zajadłości, na którą nie stać
                  normalnego człowieka, który nigdy na sobie takich rzeczy nie
                  doświadczył.
                  To jest moja dobra rada dla Ciebie: rób co potrafisz, a myślenie i
                  komentowanie zostaw innym, bo sam nie masz do tego predyspozycji.
                  A jeśli jednak chcesz się rozwijać, to zacznij od zapoznania się ze
                  znaczeniem słów, których próbujesz używać. Na początek pojęcie
                  definicji:
                  kmitn.pollub.pl/index.php?dir=egzaminmgr&what=85