Komentarz: Wymagajmy od siebie

09.02.10, 17:50
Powiem tyle że takich mądrali jak Pawłowski i spółka to jeszcze nie
widziałem!Zawsze są najmądrzejsi,tylko oni mają prawo krytykować
innych i zawsze mają rację.To dowód na to jak takie mądrale mogą
rozłożyc fajną inicjataywę,jaką było Bractwo.A na tyle są nawet
mądrale że swego paatrona Kluzińskiego też zostawili.Do nich już
chyba nic nie dotrze więc niech się kiszą we własnym sosie!Brawo
Pani Kasiu!
    • janek_48 Wymagajmy od Braci Rowerowych 09.02.10, 23:47
      Wymagajmy od Braci Rowerowych więcej szacunku dla innych użytkowników
      ruchu drogowego bo póki co to z ich strony mamy ciągłe połajanki,
      mądrzenie sie i strojenie na "ekologicznych swiatowców postepowców". Jak
      tak dalej pójdzie to przy ich klace jaką im umozliwiają media wyrosnie
      nam Partia Rowerów Pedałowych ktora stanie do wyborów a wtedy zobaczycie
      dopiero co znaczy władza ekologów. Nawet pogotowie ratunkowe i Straz
      Pożarna będa musiały poruszac sie na rowerach lub truchtem.Wobec tego
      zdrowia życze.
    • ste3fa Komentarz: Wymagajmy od siebie 10.02.10, 00:18
      najbardzie mnie irytuje jazda rowerem po chodniku - obrazek w Radomiu codzienny, niezależny od natężenia ruchu na jezdni. A już do pasji szewskiej doprowadził mnie kolarz, który usiłował zmusic mnie do zejścia na jezdnię z wąskiego chodnika - byłam w 7 miesiącu ciąży. Zatrzymał się tuż przede mną zdumiony wielce, że mu nie zeszłam z drogi.
      Wiemy, że rowerem można swobodnie poruszac się po deptaku - i tu apeluję o szczególną ostrożnośc! A niestety częściej obserwuję brawurę,nagminna jest jazda bez trzymania rękoma kierownicy.
      Zatem zachęcam braci rowerowych do edukacji własnego rowerowego środowiska, szczególnie w zakresie obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Bądżcie sami przykładem dla innych, a dopiero potem upominajcie pieszych, kierowców i kogo tam jeszcze chcecie.
      • Gość: Krasnal z lasu farmazony kobieto IP: *.radom.vectranet.pl 10.02.10, 07:37
        zaczne moze od tego iz sam waze 100kg i smigam na rowerze ostro...
        droh dla ciezarnych nei wymyslili-wymyslili za to sciezki rowerowe-czy one sa w radomiu...
        tak kilka km w Radomiu...swiat jest pelen substytutów-zastepczych wyjsc..
        wlasnie jenym z nich jest poruszanie sie po chodnikach...
        kolarz czy jak go tam zowiesz-jasne psuje tylko opinie takich ludzi ktorzy to wlasnie tego prawa przestrzegaja..

        jednakze na temat madrzenia sie Bractwa rowerowgeo-bzdury opowiadacie...nie dorosliscie...to samo jest z motocyklistami...
        ludzie ktorzy nie czuje sie pewnie na rowerze a wiekszosc czasu spedzaja za kolkiem samochodu wiedza jak sami traktuja pieszych a ZWLASZCZA rowerzystow(czyt: rowerzysta=TWOJ WRÓG!!)

        wiec...ludzie szukaja-nie chce byc przejechani na asfalcie-jada chodnikiem-a powinni sciezka rowerowa...

        ilez to krotnie najwiecej kolo polibudy i zaka-jade rowerem a nie jest to skladak-i powiem nie szczedze ni siebie ni roweru-50km/h nieprzekraczam i jakie zdziwienie ludzi stojacych ze sa mijani "na zapalke" badz "na lusterka" ale zadnie nei pomysli ze stoi na jakze malej ilosci sciezece rowerowej...

        dalej kierowcy samochodu-TAXIarze sa najlepsi-mimo ze prawoskret..limanowskiego/maratonska...stoja jadac prosto trzeba mu zjechac na prawo-ALE JA MAM PRAWO TAM STAC I JECHAC PROSTO- I TAK ZRESZTA BYLO... i jak sie ma do tego [prawo..ano kazdy bierze ile moze...
        a jak jestes matko polko taka prawa-to nei swiruj zes swieta-tylko pwnie masz komorke nie jedna by ojciec tego dzieciaka co go masz mogl dzwonic-wybierz 997 i niech wypisza mandat za poruszanie sie po chodniku rowerem-w koncu takie jest prawo!!
        poprostu nie biadol-zyj wedle konstytucji i praw w niej wytyczonych...
        ja osobiscie jezdze po drodze i to na lusterka...jade tez po chodnikach...tak jak mi wygodnie-a to ze tam bedziesz szla..no trudno-biegac tez biegam-wiec predko mnei nei zlapia..a Ty bedzies dalej poirytowana.

        poparlbym Cie jakbys zadzwonila na policje...slabiej bo to jeden z naszych jakze zaszczówanych braci 2kolowych-ale postapilabys zgodnie z prawem-a tak..KOLEJNY biadolący i cierpiętniczy przyklad nieznajomosci prawa=czyt: jak wiekszosc polaqw...

        do zobaczenia na miesicie...

        P.S
        ja mam oswietlenie za 200zl wiec mnie raczej moga cmoknac w pompke....pozdrawiam niedouczonych i BIADOLĄCYCH...
        • samspade Re: farmazony kobieto 10.02.10, 09:58
          Czy mógłbyś napisać to jeszcze raz po polsku? W sposób zrozumiały również dla
          innych ludzi.
          • iryda-1 Re: po co ten krzyk i wrzask? 10.02.10, 10:11
            Ja też nie wiem o co tu chodzi.Widziałem kiedyś wypowiedzi tego pana "od rowerów" a jego kabaret przed kamerami dami doprowadzał raz do śmiechu ,raz do ubolewania nad tym co mówi.Wypowiedzi jego były butne,zaczepne i prowokacyjne mające naszą policję w tym na czym się siada.Być może ,jak ktoś już napisał że może to być w przyszłości partia chcąca objąć władzę ale by to było śmiechu warte.Sam dużo używam roweru i jakoś to idzie,nie mam problemu z poruszaniem się.
            • samspade Re: po co ten krzyk i wrzask? 10.02.10, 10:39
              Tej organizacji chodzi o to że policja rozdaje te kamizelki nie współpracując z
              nimi. Dlatego piszą i mówią te brednie o próbie zrzucenia winy na rowerzystów
              przez policję.
        • max-kom Re: farmazony kobieto 10.02.10, 13:25
          "a jak jestes matko polko taka prawa-to nei swiruj zes swieta-tylko
          pwnie masz komorke nie jedna by ojciec tego dzieciaka co go masz
          mogl dzwonic-wybierz 997 i niech wypisza mandat za poruszanie sie po
          chodniku rowerem-w koncu takie jest prawo!! " - dziwię się
          dlaczego ta kobitka nie puściła się pędem za tym złoczyńcą, albo
          conajmniej powinna go położyć na łopatki brzuchem i tak trzymać
          dopóki policja nie przyjedzie... Taki rowerzysta to zdecydowanie mój
          WRÓG, WRÓG mojego dziecka, WRÓG mojej babci itd. Idi..ta
      • michal1401 Re: Komentarz: Wymagajmy od siebie 10.02.10, 11:34
        ste3fa napisała:

        > najbardzie mnie irytuje jazda rowerem po chodniku

        Muszę się przyznać że robię to często. Dużo jeżdżę samochodem, sporo także
        rowerem i wiem jak uciążliwy i wręcz niebezpieczny jest ruch różnych prędkości
        na drodze dla obu stron. Każdy rowerzysta który był wyprzedzany "na centymetry"
        wie co to znaczy, delikatne stuknięcie lusterkiem samochodu w kierownicę to
        ryzyko utraty życia, zresztą sam podmuch powietrza za samochodem może być
        niebezpieczny.
        Mimo że wiem że łamię prawo to jeżdżę rowerem po chodniku, ze świadomością że to
        droga dla pieszych i omijam ich szerokim łukiem, ewentualnie zatrzymuję się.

        Rozwiązaniem problemu jest tylko i wyłącznie budowa ścieżek rowerowych,
        czyli bezkolizyjne rozdzielenie ruchów różnych prędkości.

        Innym problemem o którym wspomina autorka jest kompletny brak empatii
        społecznej. Zamiast współużytkowników drogi dostrzega się wrogów- kierowcy nie
        ustępują pierwszeństwa pieszym, często nie traktują rowerzystów jako
        pełnoprawnych użytkowników dróg, bardzo podobnie jak kierowcy TIRów wymuszają
        pierwszeństwo na kierowcach samochodów osobowych. Rowerzyści podchodzą do jazdy
        rowerem jak do realizacji antysamochodowej rewolucji (raz jeden byłem na Masie
        Krytycznej i obserwacja ta skutecznie mnie zniechęciła do tej słusznej w
        założeniach akcji) stąd słowa że "Nie znam
        rowerzysty, które na własne życzenie wpychałby się pod koła samochodu" nijak się
        mają do night-riderów dla których włączenie światełka to byłby kompromis z
        babilonem;)

        Osobiście poznałem takiego rowerzystę, na szczęście nie za blisko, przejechał
        tuż przede mną w czasie jesiennej mżawki, gdy po raptownym hamowaniu krzyknąłem
        za nim aby włączył światła to chciał się ze mną bić. Miało to miejsce w
        Warszawie, ale w całej Polsce mnóstwo rowerzystów i pieszych myśli że skoro oni
        widzą samochód to na pewno kierowca ich widzi, mimo braku świateł i ciemnego
        ubrania.

        Uważam jakiekolwiek że prawne zmuszanie rowerzystów do noszenia kamizelek
        odblaskowych byłoby nierozsądne, natomiast zachęcanie do ich noszenia, a przede
        wszystkim wymaganie od rowerzystów używania świateł po zmroku to coś co poprawi
        bezpieczeństwo.
        • ste3fa Re: Komentarz: Wymagajmy od siebie 10.02.10, 13:06
          Michale wszyskto jest do pogodzenia. Znam miasto powiatowe takie 30tys. mieszkańców, gdzie komunikacji miejskiej brak, odległości całkiem spore, połowa uczniów miejscowych szkół dojeżdża rowerem i bardzo dużo osób do pracy i na zakupy a drogi wąskie i często zatłoczone (niedostosowane do dużej ilości użytkowników). I źadnego rowerzysty na chodniku - a na rowerach ludzi mnóstwo w każdej kategorii wiekowej. I wszyscy na ulicy bo drogi rowerowej brak. Krótko mówiąc da się ale do tego potrzeba współpracy a nie wojny.
          Niestety wśród radomskich rowerzystów dominuje postawa wojowniczo - roszczeniowa: to kierowca MUSI uważac, to pieszy MUSI zejśc z drogi - a rowerzysta może miec w nosie PORD a i tak jest nietykalny. Bo słabszy bo niechroniony bo .....
          Jako głównie piesza czasem kierowca z rzadka rowerzystka całą duszą jestem za budową ciagów komunikacyjnych przyjaznych WSZYSTKIM uczestnikom ruchu i pieszym i rowerzystom i kierowcom. Każdy chce się czuc bezpiecznie i komfortowo.
          • michal1401 Re: Komentarz: Wymagajmy od siebie 10.02.10, 13:59
            ste3fa napisała: Krótko mówiąc da się
            > ale do tego potrzeba współpracy a nie wojny.

            Dokładnie o tym pisałem:)
            rower, motocykl czy samochód to środek transportu a nie idea, przedłużenie
            męskości czy metoda poprawy niskiego ego.

            Mnóstwo jest rowerzystów którzy mają złe podejście i zachowują się nierozsądnie,
            mnóstwo jest kierowców bez wyobraźni jeżdżących niebezpiecznie, nie brakuje też
            pieszych którzy postępują bezmyślnie (którego kierowcy nie irytuje zjawisko
            kiedy przepuszczany pieszy czy to na pasach czy poza nimi ostentacyjnie zwalnia
            zamiast w miarę szybko przejść na drugą stronę, albo wkracza na drogę przed
            samochodem mimo że za nim nikt nie jedzie i mógłby poczekać chwilkę pozwalając
            na płynną jazdę bez hamowania)
            Brakuje empatii, mało tego wiele razy ta sama osoba inaczej ocenia identyczną
            sytuację w zależności od tego czy jest pieszym czy kierowcą.
            Za dużo w naszym społeczeństwie agresji, za mało zrozumienia i współdziałania.
Pełna wersja