arahat1 przyjezdzaja tu tacy na zasilku i nawet jezyka pol 24.02.10, 16:23 nie naucza sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Black Rose Re: przyjezdzaja tu tacy na zasilku i nawet jezyk IP: 212.87.240.* 24.02.10, 21:55 Jak Polakom łatwo na innych tematy sie wypowiadać.Znam p.Galere.Przeprowadził się do naszego kraju ponieważ był zauroczony nie tylko pięknem Polski(co wiekszość tu sie wypowiadających tego zapewne nie umie docenić)ale i ludżmi.Uważał że jesteśmy narodem kulturalnym,inteligętnym,tolerancyjnym i miłym.To zdażenie i wypowiedzi które tu umieszczono napewno zmieniło jego pogląd na ten temat.Miło było słyszec od obcokrajowca dobre słowa pod adresem Polski i Polaków,bo to jest niestety nie częste.Ktos kto ma trochę oleju w głowie i wie co się dzieje na świecie ,dobrze zdaje sobie sprawę że z Polski w innych krajach się śmieją.Nikt nas nie traktuje tak naprawdę poważnie i sie nie liczy z nami..Zastanówcie się co niektórzy nad swoimi poglądami i tym co piszecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
leo_benhauer standardy polskie i europejskie 24.02.10, 18:27 "Uczulaliśmy kontrolerów na cudzoziemców, prosiliśmy, aby traktować ich nieco łagodniej, bo mogą nie znać języka..." a swoich to mozna jak bydlo traktowac.... dobrze ze chociaz zdaja sobie sprawe z tego ze sposob traktowania ludzi mozna podzielic na polski i zagraniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
conadeser Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, przepr... 24.02.10, 19:00 I znow nic sie nie nauczyliscie. Nie zauwazylem zeby przedstawiciel firmy zatrudniajacej kontrolerow wyrazil jakakolwiek opinie na temat najwazniejszego punktu wydarzenia. "Mozemy tylko sprawdzac bilety we wnetrzu autobusu.." A wiec pasazer nie moze wysiac na swoim przystanku kiedy kontroler sobie tak zazyczy. I znowu cofneliscie sie do czasow ZOMO. Przeciez Amerykanin powiedzial wam jak to powinno sie odbywac i jak odbywa sie w Stanach. Kontroler wysiada z pasazerem i konczy kontrole na przystanku. Znowu urzednik jest wazniejszy od klienta. Kiedy wreszcie otrzasniecie sie z waszego urzedniczego samouwielbienia i zobaczycie ze najpierw jest klient a potem urzad i to w tej wlasnie kolejnosci bo gdyby nie bylo klienta to urzad nie bylby wogole potrzebny. To dzieki petentom macie prace urzednicy i nie ma takiej mozliwosci zeby bylo odwrotnie. Co za ograniczony sposob pojmowania podstawowych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Re: Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, prze 24.02.10, 21:29 conadeser napisał: > I znow nic sie nie nauczyliscie. Nie zauwazylem zeby przedstawiciel > firmy zatrudniajacej kontrolerow wyrazil jakakolwiek opinie na > temat najwazniejszego punktu wydarzenia. > "Mozemy tylko sprawdzac bilety we wnetrzu autobusu.." > A wiec pasazer nie moze wysiac na swoim przystanku kiedy kontroler > sobie tak zazyczy. I znowu cofneliscie sie do czasow ZOMO. > Przeciez Amerykanin powiedzial wam jak to powinno sie odbywac i jak > odbywa sie w Stanach. Kontroler wysiada z pasazerem i konczy > kontrole na przystanku. > Znowu urzednik jest wazniejszy od klienta. > Kiedy wreszcie otrzasniecie sie z waszego urzedniczego > samouwielbienia i zobaczycie ze najpierw jest klient a potem urzad > i to w tej wlasnie kolejnosci bo gdyby nie bylo klienta to urzad > nie bylby wogole potrzebny. > To dzieki petentom macie prace urzednicy i nie ma takiej mozliwosci > zeby bylo odwrotnie. > Co za ograniczony sposob pojmowania podstawowych rzeczy. Amerykanin klamie, generalnie w USA nie ma zadnych kontroli w komunikacji publicznej, zwyczajnie system wyklucza mozliwosci oszukiwania.Do autobusu wchodzi sie obok kierowcy ktory pelni role kontrolera, podobnie jak w metrze,gdzie wchodzi sie na peron przez odpowiednie bramki, ktore otwieraja sie automatycznie po wlozeniu biletu w odpowiednie miejsce itd.W wypadku ewentualnej szamotaniny,interweniujaca policja ma ciezka reke,sady tez nie zartuja Odpowiedz Link Zgłoś
nastka1980 Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, przepr... 24.02.10, 22:33 Artykuł dotyczy zajścia pomiędzy pasażerem a kontrolerem nie rozumiem po co więc są te nazistowskie i rasistowskie komentarze? Jeśli nie macie nic sensownego do napisania to po co w ogóle komentujecie ten art.?? Anonimowo łatwiej się wyżyć na innych? Tego czy R.G. miał bilet czy go nie miał nikt z nas nie wie, ale takie traktowanie pasażera, z Polski, Ameryki, z kosmosu, białego, żółtego czy nawet zielonego jest karygodne i nie powinno być przez nikogo tolerowane... P.S. Tak na marginesie nauczyciel języka obcego tzw Native speaker nie musi znać polskiego, na zajęciach mówi tylko w języku ojczystym, co zmusza uczniów do "mówienia"...to tak gwoli wyjaśnienia dla tych, którzy pytają kogo on uczy angielskiego, skoro nie zna polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, prze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 09:38 Niektórym obcokrajowcom wydaje się iż polskie prawo ich nie dotyczy. Typowy przykład to mieszkańcy hotelu z ulicy świerkowej. Udają, że nie rozumieją o co chodzi. Uważają się za skrzywdzonych przez los i uważają że im wszystko wolno. Dla tych, którzy twiedzą iż kontrolę można wykonywać po wyściu z autobusu.! Będąc na chodniku nie muszę nieć biletu. Nawet kontrolerzy nie są tacy głupi jak osoba która tak twierdzi. Wiem, że mogą wypisywać wezwanie na przystanku ale osobie która dała im już dokument. Z kontrolerami to tak jak kiedyś z milicją. Wspominaliśmy w towarzystwie kto oberwał od milicji. Było tego parę osób, ale nie było nikogo kto by twierdził że niesłusznie. Jeśli masz ważny bilet nie musisz obawiać się kontrolera. Chamstwo niektórych pasażerów nie zna granić. Widziałem jak 15 latek na prośbę 50 letniej kontrolerki wydarł się "nie przeszkadzaj nie widzisz, że rozmawiam przez telefon". Zezwolił bym kontrolerom na uzywanie siły. Odpowiedz Link Zgłoś
conadeser Re: Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, prze 25.02.10, 20:30 Nie rozumiem dlaczego w Polsce podstawowa logika myslenia jest tak rzadko spotykana. Bilet jest obowiazkowy dla tych ktorzy: korzystaja z uslug komunikacji, lub z niej wlasnie skorzystali. Przepis ze bilety moga byc sprawdzane tylko w srodku pojazdu jest nie sprecyzowany wystarczajaco dokladnie. Jesli pasazer wlasnie wysiada to kontroler jest zobowiazany mu to udostepnic i jesli dalej chce sprawdzic czy pasazer mial bilet na przejazd, ktory wlasnie zakonczyl moze z nim wysiac i sie o tym przekonac. Komunikacja jest dla pasazerow. Jesli by tak nie bylo tramwaje i autobusy jezdzilyby po swoich trasach bez zatrzymywanie sie i otwierania drzwi. Nie jest mozliwe zeby pasazer musial na zadanie kontrolera jechac dalej niz chce. To nie kontroler decyduje o tym gdzie wysiada pasazer. To wszystko dotyczy czasu do poki pasazera prawo korzystania z komunikacji nie zostanie sprawdzone. Jesli nie ma biletu wtedy kontroler przejmuje decydowanie o postepowaniu, zatrzymaniu itd. Ale do momentu kiedy nie wie czy pasazer ma bilet czy nie, musi respektowac wole pasazera. Wyglada na to ze przepis jest niesprecyzowany dobrze lub po prostu glupi i powinien byc dopracowany lub zmieniony. Sprawdzanie biletow moze odbywac sie na przystanku jesli pasazer skorzystal z przejazdu w momencie kiedy kontroler rozpoczal kontrole w czasie kiedy ten korzystal z uslugi komunikacji. Nie kiedy wysiadl i poprostu wyrzucil zuzyty bilet do kosza. Jakie to jest meczace to wykladanie kawy na lawe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GW Re: Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, prze IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.10, 09:15 O zmiany w regulaminie kontroli biletów wnioskował rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski. W piśmie wysłanym do Gorzowa tłumaczy, że jeden z artykułów regulaminu narusza konstytucję i prawo przewozowe. Chodzi o zapis: "Kontroler uprawniony jest również do udaremnienia próby opuszczenia pojazdu przez pasażera bez ważnego biletu". - Kontroler nie jest ani funkcjonariuszem policji, ani innym organem porządkowym mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego - napisał Rzecznik. Dyrektor Maksymiak nie kryje złości: - To zwykłe przyzwolenie na kradzież - mówi. - Miło, że rzecznik dba o społeczeństwo. Ale w tym przypadku pomaga zwykłym złodziejaszkom. Jak można chronić kogoś, kto łamie prawo? - pyta. Czesława Furtak z firmy Arsen, która kontroluje pasażerów w Zielonej Górze, też się dziwi. - Gapowicz jest coraz bardziej nietykalny. To jest dramat. Są setki ludzi, którzy także w Zielonej Górze jeżdżą na gapę [podobnie jak w Gorzowie - ok. 15 tys. gapowiczów w ciągu roku - red.]. Znamy przykłady, że cała rodzina do jednej z podmiejskich wsi jeździ notorycznie bez biletów. I nic nie możemy tym ludziom zrobić - opowiada. Dyrektor Maksymiak obawia się, że niedługo w Gorzowie nikt nie będzie kupował biletu. - Pasażer jedzie bez biletu, nie pokazuje dowodu, wysiada na najbliższym przystanku. Policja nie zdąży przyjechać. A za rękę nie złapiesz. Tak będą nam uciekały pieniądze - komentuje. Szuka rozwiązania. Chce się spotkać z policjantami i komendantem straży miejskiej. - Być może zaproponujemy im wspólne wyjazdy na kontrole. Bo skoro kontroler i tak musi wzywać policję, to może jeden policjant zawsze będzie jeździł z kontrolerami. Policja może więcej, a przecież jej obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo, także w środkach masowej komunikacji. A spięcia z gapowiczami mogą stanowić zagrożenie dla innych - przekonuje dyrektor MZK. Czesław Matuszak, komendant gorzowskiej straży miejskiej: - Pomysł jest godny uwagi, ale muszę się z nim dokładnie zapoznać. Na pewno nie będziemy mogli jeździć z kontrolerami od rana do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
conadeser Re: Amerykanin w "13":Kontrola, szamotanina, prze 25.02.10, 20:50 czy to naprawde takie trudne zeby rozgraniczyc te dwie sprawy. Kontrola biletu i reagowanie po stwierdzeniu jego braku. Myla sie wam te dwie sprawy. Ni otwieracie drzwi pasazerowi na jego przystanku mimo tego ze nie wiecie jeszce czy on ma bilet czy nie. Amerykanin mowi wam wyraznie, ze po okropnym traktowaniu zareagowal ze stracil ochote na okazanie biletu. Wiem ze w tym kraju spoleczenstwo nagminnie oszukuje, ale jesli chcecie byc krajem ktory zaliczac sie bedzie do cywilizowanych krojow europejskich musicie sobie zdac sprawe ze dopuki nie stwierdzicie lamania przepisow czy przestepstwa musicie reagowac pasywnie. Juz mam dosc tego tematu. I tak nie jezdze w Polsce tramwajami, gdzie nalezy na kazdym przystanku robic inwentaryzacje wsiadajacych pasazerow, analizowac ich wiek i poziom sprawnosci fizycznej decydujac czy kiedy lapia sie rury to jado do pracy na niej tanczyc czy ratuja swoje konczyny od polamania i wszystko po to zeby ewentuialnie ustapic swojego miejsca. Typowy odwrocony do gory nogami schemat dzialania polskich urzzedow i instytucji, gdzie klient jest obarczany czynnosciami, ktore wlasnie leza w gestii tego urzedu czy instytucji. To nie jest moj problem, czy ktos stary siedzi czy suie przewraca. To jest problem przedsiebiorstwa ktore usluge sprzedaje. Wyznaczcie wagony, przedzialy, miejsca; ocznaczcie je jasno i wyraznie i wtedy egzekfujcie wasze przepisy. Tak samo jest z biletami, to kto ma bilet a kto nie jest problemem przedsiebiorstwa ktore serwis dostarcza a nie pasazera. Wiec dopuki mam bilet za ktory (musze to przypomniec) zaplacilem z gory mam byc traktowany z szacunkiem, respektem, grzecznie i w sposob cywilizowany bez rekoczynow, wyzwisk typu terorysta itd. W innym zachodnim kraju powodztwo cywilne w tym wypadku pasazera amerykanina sprawiloby ze mialby rok pozniej swoje wlasne cztery wagony tramwajawe i trzy przystanki lub rownowartosc powyzszego. A w Polsce ma za to pare obrazliwych wpisow. Odpowiedz Link Zgłoś
towerone Prawda jest taka, że kontrolerzy biletów w Radomiu 12.03.10, 09:58 nie potrafią się zachować. Wielu z nich nie nadaje się do pracy gdzie wymagany jest kontakt z drugim człowiekiem. Nie raz widziałem jak kontrolerzy stali na przystanku z piwem w ręku (rzecz jasna popijali to piwo), a gdy podjechał autobus wsiadali do niego i rozpoczynali kontrolę biletów. Poza tym nawet nie muszę daleko sięgać pamięcią, aby sobie przypomnieć ich nieodpowiednie zachowanie. W tym tygodniu byłem świadkiem skandalicznego zachowania kobiety kontrolującej bilety. W autobusie jechały dwie nieletnie dziewczyny bez biletu i bez dokumentów. Nie chciały podać prawdziwych danych osobowych i ogólnie nie były zbyt miłe dla kontrolerek biletów. Gdy jedna z tych dziewczyn próbowała wyrwać się kontrolerce i wysiąść z autobusu, ta złapała ją za WŁOSY oraz kaptur od kurtki i rzuciła na siedzenia! Czy tak powinno być? Te dziewczyny bez biletów też nie grzecznością nie grzeszyły i bez wątpienia zasłużyły na mandat za jazdę bez biletu, ale z jakiej racji ktoś ma je dotykać, szarpać, ciągnąć za włosy tylko dlatego, że nie mają biletu? Posiadam nagranie z tego zdarzenia, co prawda nie wszystko na nim jest uchwycone, ale widać jak kontrolerka kopie i uderza w nogi dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: white afroamerykanin nie amerykanin IP: *.radom.vectranet.pl 03.05.10, 00:29 czarne ma być czarne a białe białe Odpowiedz Link Zgłoś