Co może kontroler biletów. Poradnik.

25.02.10, 20:53
W związku z artykułem dotyczącym skandalicznego zachowania
kontrolera biletów z firmy REFLEX należy wreszcie jasno powiedzieć
jakimi uprawnieniami kontroler dysponuje.

Kontroler nie ma prawa zatrzymać pasażera jadącego bez biletu w
pojeździe do czasu przyjazdu Policji czy Straży Miejskiej w celu
ustalenia tożsamości.
Kontroler może jedynie zwrócić się do Policji lub SM np. przez
telefon z prośbą o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia
tożsamości podróżnego.

Wszelkie próby zatrzymywania pasażera z użyciem przymusu fizycznego
są niezgodne z Konstytucją RP i godzą w podstawowe wolności.
Zatem kontroler, który dopuści się takiego pozbawienia wolności sam
popełnia czyn zabroniony.

Taka wykładnia obowiązujących przepisów może prowadzić do
wystąpienia ujemnego zjawiska jakim jest jazda bez biletów, ale
dopóki ustawodawca nie zmieni prawa to obecny stan będzie
funkcjonował.

Dlatego drodzy pasażerowie, jeżeli zostaliście zmuszeni do
pozostania przez kontrolera w pojeździe nie wahajcie się zgłosić
tego faktu organom ścigania.
    • Gość: 12 Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.10, 22:00
      nie chce mi sie mowic dzis pani o numerze 12 spisala pracownika mzdik ,ktory
      jezdzil w pracy i promowal linie 19 ,konkursem ,nie chce mi sie gadac ,po raz
      pierwszy zetknalem sie z kanarami w obronie pracownika promujacego linie mlody
      czlowiek nie dawal sobie rady z napastliwiscia kanarki nr 12 wstawilem sie to
      zostalem powtornie sprawdzony i zapytany czy jade z tym panem i w jakim
      charakterze,zatkalo mnie takie idiotyczne pytanie ,moze lepiej zrezygnowac z
      ...d......lii zatrudnic konduktora ,,znacie wyrok trybunalu zaden kanar nie moze
      zatrzymac ,legitymowac ,to niezgodne z konstytucja zagrodzic wyjscia ,,zdaje
      sobie sprawe ze jazda na gape kosztuje i mnie ale nie zgadzam sie z takim
      traktowaniem ludzi ,p dyr czyz chce pan wiecej 319,i mnie jezdze zima i widze
      ,mnie tez zablokowala dojscie do kasownika nie chce mi sie gadac todziala
      przeciwko miastu
      • Gość: e Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.10, 22:03
        Trzeba mieć REFLEX
      • Gość: andy Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 25.02.10, 23:27
        > dzis pani o numerze 12 spisala pracownika mzdik ,ktory
        > jezdzil w pracy i promowal linie 19 konkursem , mlody
        > czlowiek nie dawal sobie rady z napastliwiscia kanarki nr 12

        Jeśli to prawda, to ta baba powinna być dyscyplinarnie zwolniona z pracy!
        • ulanzalasem Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 26.02.10, 00:05
          "Kanar" - z góry zakłada, że złapie sobie kogoś i nie jest w stanie uwierzyć
          kiedy mu się to nie uda ;D Bo kontroler zasługuje na szacunek za wykonywaną
          pracę, ale nie "kanar". Jadąc autobusem rozbawiła mnie raz sytuacja kiedy
          "kanar" sprawdzając pasażerowi bilet, powiedział:
          "Ten bilet nie został skasowany w tym autobusie." Na co pasażer odpowiedział
          "Nie?!" Oczywiście kanar nawet się nie przyjrzał bo kiedy zabrał bilet z ręki
          pasażera i zaczął uważnie studiować cyferki odkrył swój błąd. Za co nie
          przeprosił, bo o złym bilecie było słychać kilka metrów do tyłu, ale o tym że
          jednak jest dobry już nie...
    • teta1985 Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 25.02.10, 23:23
      sono_andrzej napisał:


      > Kontroler nie ma prawa zatrzymać pasażera jadącego bez biletu w
      > pojeździe do czasu przyjazdu Policji czy Straży Miejskiej w celu
      > ustalenia tożsamości.
      > Kontroler może jedynie zwrócić się do Policji lub SM np. przez
      > telefon z prośbą o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia
      > tożsamości podróżnego.

      Czyli moge powiedzieć do kanara, że sobie idę a ten nie może nic
      zrobić jak złapał mnie za jazdę bez biletu czy coś w tym stylu? Jak
      to dokładnie jest?
      • Gość: Genek wina posłów ????? IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.10, 08:03
        Wina posłów PiS ! Do tej pory nie złożyli stosownego wniosku w
        Sejmie o zmianę przepisów. Kiedy nie trzeba posłowie wszystko wiedzą
        a jak trzeba odezwać się nie mają nic do powiedzenia
        • Gość: PO Re: wina posłów ????? IP: *.centertel.pl 26.02.10, 21:26
          Po prawdzie to posłów PO -to oni rządzą i mają wpływ na realne
          prawo.kanary do szkół -uczyć się językow ,bo to wszystko prze
          tego "greka " co nie znal polskiego i się bujał na farmazonie ,że go
          szykanowali .
    • Gość: link gorzow Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.10, 21:08
      mojradom.pl/content/view/5828/81/
      • sono_andrzej Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 26.02.10, 21:32
        Czytałem powyższy link. To żenujące, ale pan Tkaczyk z MZDiK
        przyznał się, że kontrolerzy łamią prawo. Co to znaczy, że pasażer
        jedzie jeden lub dwa przystanki dalej niż by chciał? Wynika z tego,
        że kontroler go do tego zmusza, a zatem mamy złamanie prawa.

        Powtarzam jeszcze raz. W świetle obowiązujących przepisów prawnych
        kontroler nie ma prawa przytrzymać gapowicza w pojeździe i nie ma tu
        znaczenia ilość przystanków - jeden, dwa czy pięć. Po prostu nie ma
        prawa.

        Jeżeli ktoś tak został potraktowany przez kontrolera zachęcam do
        zgłaszania takich spraw organom ścigania ponieważ pozbawianie
        wolności człowieka przez nieuprawnioną do tego osobę jest bezprawne.
        • Gość: Jazia Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.10, 22:53
          I znów pojawia się słowo "Kowalczyk".
          • Gość: plotka Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 26.02.10, 23:38
            nie dajcie kanarowi karnetu do reki ,gminna plotka niese ze potrafia oderwac
            wazny bilet i pokazac nic nie skasowano jestem przeciwko gapowiczom i kanarom
            konduktor w mundurze to jest to przypilnuje sprzeda bilet a bezrobitny ktory
            dostaje kase za darmo a predyspozycje psyciczno fizyczne nawet z nudow by
            jezdzil za plus 100 zl
            • arcadios1987 Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 27.02.10, 12:53
              Dlatego niezłym pomysłem byłoby wprowadzenie konduktorów, przynajmniej na mniej obciążonych liniach. Sam nie popieram jazdy na gapę, a to rozwiązałoby w pewnej części problem cwaniactwa. Płacisz - jedziesz, nie płacisz - nie jedziesz. Do tego jednak potrzeba zmiany polskiej, kombinatorskiej mentalności. Dziś gapowicz to "bohater", który zaoszczędziwszy 2,10 pokazuje państwu kto tu rządzi. Jednak PRL już dawno za nami.
        • Gość: kanar Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.31.radom.pilicka.pl 28.02.10, 00:03
          sono_andrzej napisał:
          > Powtarzam jeszcze raz. W świetle obowiązujących przepisów prawnych
          > kontroler nie ma prawa przytrzymać gapowicza w pojeździe i nie ma tu
          > znaczenia ilość przystanków - jeden, dwa czy pięć. Po prostu nie ma
          > prawa.
          >
          > Jeżeli ktoś tak został potraktowany przez kontrolera zachęcam do
          > zgłaszania takich spraw organom ścigania ponieważ pozbawianie
          > wolności człowieka przez nieuprawnioną do tego osobę jest bezprawne.


          Brawo!! Więc za namową sono_andrzeja wszyscy zacznijmy jeździć bez biletów!!! Ja
          również zwolnię się z pracy znajdę sobie inną i będę jeździł na gapę. Zawsze to
          parę groszy więcej w portfelu zostanie. Tylko ciekawi mnie jedno, a mianowicie
          jak długo pojeździmy tymi autobusami i kto będzie utrzymywał cały tabor, płacił
          za paliwo, dawał na chleb kierowcom? Może sono_andrzej zna jakąś organizację
          charytatywną która podejmie się finansowania komunikacji w mieście Radomiu? A
          może w ogóle zrezygnujmy z biletów i zróbmy komunikację darmową!

          A gdyby tak podjąć próbę uwolnienia się od zmory korków oferując wszystkim
          bezpłatne przejazdy autobusami i tramwajami, a w przyszłości także pociągami?
          Wszakże wszyscy płacimy na transport publiczny i utrzymanie dróg z naszych
          podatków, a oprócz tego kupujemy bilety, by móc korzystać z tramwajów, autobusów
          i pociągów. To chyba niezbyt uczciwe, że płacimy dwa razy za tę samą usługę?
          Dodajmy, że większość naszych podróży to dojazdy do pracy lub szkoły,
          ewentualnie na zakupy, a podróże rekreacyjne stanowią zdecydowaną mniejszość.
          Głównymi beneficjantami transportu publicznego są zatem przedsiębiorcy i sieci
          handlowe.

          Zero biletów, zero gapowiczów
          Jest takie miasto w Belgii, w którym wszystkie przejazdy autobusami są darmowe.
          Dwanaście lat temu mieszkańcy Hasselt zdecydowali, że nie chcą płacić za bilety
          komunikacji miejskiej. Poparła ich rada miasta, podpisano też porozumienie z
          zarządem regionu Limburgii o współfinansowaniu tego przedsięwzięcia. 1 lipca
          1997 r. wprowadzono ambitną reformę transportu publicznego pod nazwą „Taryfa
          zero”. Liczba autobusów wzrosła pięciokrotnie, a liczba pasażerów kilkunastokrotnie.

          Hasselt to miasto wielkości Przemyśla, zamieszkane przez ponad 70 tys.
          mieszkańców. Chodniki są tam szerokie, ulice przejezdne, wypadków drogowych jest
          niewiele, a na autobus czeka się najwyżej dziesięć minut. Nie zawsze tak było. W
          połowie lat 90. ubiegłego wieku arterie miasta były zatkane samochodami, poziom
          zanieczyszczenia alarmujący, autobusów niewiele. Chociaż Hasselt jest czwartym
          co do wielkości miastem Belgii, to zajmowało kiedyś pierwsze w kraju miejsce w
          rankingu motoryzacji. Liczba samochodów osobowych zarejestrowanych w Hasselt
          wzrosła o 25 procent w latach 1987–1999, podczas gdy ludności przybyło w tym
          okresie 3,3 procent. Życie w mieście stało się nieznośne, rozważano różne
          projekty rozbudowy infrastruktury drogowej… Ostatecznie wybrano jednak
          likwidację biletów komunikacyjnych i ograniczenie ruchu samochodowego w centrum.
          Jednym z powodów przyjęcia tego programu był niedobór funduszy – gmina nie miała
          wystarczającej ilości pieniędzy, aby budować nowe drogi. Dokonano kalkulacji i
          okazało się, że darmowy transport będzie tańszy niż nowa obwodnica.

          Nową politykę transportową wprowadzono pod hasłem: „Miasto gwarantuje wszystkim
          prawo do przemieszczania się”. Projekt odniósł natychmiastowy sukces. Do lipca
          1997 r. każdego dnia około tysiąca pasażerów korzystało z autobusów. Obecnie
          średnia wynosi ponad 12 tysięcy pasażerów dziennie. Przeprowadzone w 1998 r.
          badania wykazały, że 23 procent pasażerów stanowią dawni użytkownicy samochodów,
          14 procent to byli piesi i 18 procent – byli rowerzyści. Zwiększono liczbę
          autobusów z 8 do 46, zaś obsługiwanych linii z 2 do 9, w tym jedną do lotniska
          poza miastem. Uruchomiono dwie linie nocne.

          Również regionalne połączenia autobusowe, tzw. „czerwone linie”, są bezpłatne,
          ale tylko dla mieszkańców Hasselt. Osoby zamieszkałe poza miastem na połączenia
          regionalne muszą kupić bilety, z wyjątkiem dzieci do lat 12, które nic nie
          płacą. Bezpłatny dla wszystkich studentów i pracowników jest przejazd linią
          regionalną z Hasselt do kampusu uniwersyteckiego w mieście Diepenbeek i z powrotem.

          Ze względu na spadek ruchu samochodowego zmalały koszty utrzymania dróg. Darmowe
          miejsca parkingowe przesunięto na peryferie, zbudowano przejścia podziemne i
          kładki z windami dla pieszych, powiększono tereny zielone. Zmniejszono prędkość
          poruszania się samochodem do 30 km na godzinę, poprzez wprowadzenie licznych
          progów zwalniających. Na wydzielonych pasach jezdni dla autobusów nie ma żadnych
          progów, co dodatkowo zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej.
          Przebiegającą przez miasto trasę szybkiego ruchu (przypominającą słynną drogę
          przecinającą Augustów, przyczynę konfliktu wokół Rospudy) przekształcono w
          bulwary spacerowe, wydzielając strefy dla pieszych o szerokości 9 metrów,
          ścieżki rowerowe i pas jezdni dla autobusów. Osoby niepełnosprawne mają
          ułatwiony dostęp do autobusów i mogą rezerwować miejsce na godzinę przed podróżą
          dzwoniąc pod specjalny numer telefonu lub wysyłając maila. Powiadomiony o
          wszystkim kierowca ma obowiązek pomóc przy wsiadaniu i wysiadaniu osobie
          poruszającej się na wózku. Miasto oferuje również bezpłatne rowery rozstawione
          na placach i skwerach.

          Po wprowadzeniu darmowego transportu wzrosła o ponad 30 procent liczba odwiedzin
          pacjentów w szpitalach. Wśród pasażerów pojawiło się więcej przyjezdnych z
          prowincji, co z kolei zwiększyło obroty lokalnego handlu.

          System bezbiletowego transportu kosztuje podatników 1,9 mln euro rocznie (dane z
          2006 r.). Wynosi to jeden procent budżetu gminy i stanowi 26 procent kosztów
          operacyjnych systemu komunikacyjnego. Budżet regionalny Limburgii pokrywa resztę
          (około 5,4 mln) w ramach długoterminowej umowy. Nie ma to nic wspólnego z
          pasożytowaniem jednego miasta na zasobach regionu. To uczciwa umowa, bowiem 52
          procent pasażerów miejskich autobusów na co dzień mieszka poza Hasselt, ale mogą
          się poruszać po mieście bez biletów.

          Doświadczenia tego miasta wskazują, że likwidacja biletów zmienia
          przyzwyczajenia ludzi i nie musi być to sytuacja odosobniona. W 2008 r. firma
          TNS UK przeprowadziła w Wielkiej Brytanii sondaż opinii wśród kierowców
          samochodów. Okazało się, że aż 72 procent badanych odmówiło rezygnacji z
          codziennego poruszania się samochodem, dopóki nie będą mogli korzystać z
          transportu publicznego bez biletów. W Polsce niestety nikt jeszcze nie
          przeprowadzał podobnych badań.
          • sono_andrzej Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 28.02.10, 11:49
            Do Kanar!

            Chyba nadinterpretowałeś moją wypowiedź. Ja nie namawiam nikogo do
            jazdy bez biletu, a jedynie próbuję uświadomić społeczeństwo o
            zakresie prawa.

            Jak najbardziej jazda bez biletu jest negatywnym zjawiskiem i jako
            taka powinna być napiętnowana.
            Jednakże nie moją, ani nawet gapowiczów winą jest, że w Polsce mamy
            takie prawo.

            W obecnym stanie prawnym najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby
            formowanie zespołów kontrolujących z udziałem strażnika miejskiego.

            Natomiast dyrekcja MZDiK (panowie Tkaczyk i Czyż) zamiata problem
            pod dywan udając, że go nie ma lub bagatelizując sprawę, na co
            wskazują żałosne wypowiedzi chociażby pana Tkaczyka.
            • Gość: kanar Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.31.radom.pilicka.pl 28.02.10, 15:33
              Najfajniejsze są w Polsce przepisy które się wzajemnie wykluczają. Przytoczyłeś
              powyżej przepis z Konstytucji RP, ja go nie neguję, ale przytoczę uchwałę Rady
              Miasta Radomia odnoszącą się do takiej sytuacji zawartej w załączniku nr 1 do
              uchwały nr 548/2009 Rady Miejskiej w Radomiu z dnia 25.05.2009:

              §35. Czynności związane z kontrolą biletów winny odbywać się w pojeździe.
              Dopuszcza się możliwość wystawienia wezwania do zapłaty poza pojazdem na wyraźne
              żądanie kontrolowanego pasażera - pod warunkiem, że pasażer ten udostępnił
              kontrolerowi dokument tożsamości, jego zachowanie nie ma znamion agresji i nie
              spowoduje to dezorganizacji pracy zespołu kontrolującego.


              Zgodnie z powyższym zapisem mogę wysiąść z gapowiczem tylko i wyłącznie
              posiadając jego dokument tożsamości, jeżeli człowiek takowego nie posiada, bądź
              nie chce okazać czynności winny odbywać się w pojeździe!
              I co Ty na to?
              • ulanzalasem Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 28.02.10, 15:58
                ale przytoczę uchwałę Rady
                Miasta Radomia odnoszącą się do takiej sytuacji zawartej w załączniku nr 1 do
                uchwały nr 548/2009 Rady Miejskiej w Radomiu z dnia 25.05.2009


                Widać, że dla ciebie liczy się prawo szefa, ale nie to które obowiązuje nas wszystkich. To ty namawiasz to łamania prawa, bo te przepisy są nic nie warte.

                Hierarchia aktów prawnych wg. Konstytucji RP:

                * Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
                * Ratyfikowane umowy międzynarodowe
                * Rozporządzenia, dyrektywy i decyzje Unii Europejskiej
                * Ustawy i rozporządzenia z mocą ustawy
                * Rozporządzenia
                * Akty prawa miejscowego
                • Gość: kanar Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.31.radom.pilicka.pl 28.02.10, 16:31
                  ulanzalasem napisała:
                  > Widać, że dla ciebie liczy się prawo szefa, ale nie to które obowiązuje nas
                  wszystkich. To ty namawiasz to łamania prawa, bo te przepisy są nic nie warte.

                  Za to dla ciebie liczy się wybiórczość. Respektujesz tylko te przepisy które są
                  dla ciebie wygodne. Prawo jest stanowione po to by go przestrzegać, nie można
                  stwierdzić że jakiś przepis jest nic nie warty i nie będzie się go respektować!
                  Zastanawiająca jest tylko uchwała Rady Miasta godząca w postanowienia Konstytucji!
                  • Gość: Maciej Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. IP: *.radom.vectranet.pl 28.02.10, 17:21
                    Jedyne wyjście zatrzymać autobus :)
                    • sono_andrzej Re: Co może kontroler biletów. Poradnik. 28.02.10, 18:00
                      §35. Czynności związane z kontrolą biletów winny odbywać się w
                      pojeździe.
                      Dopuszcza się możliwość wystawienia wezwania do zapłaty poza
                      pojazdem na wyraźne
                      żądanie kontrolowanego pasażera - pod warunkiem, że pasażer ten
                      udostępnił
                      kontrolerowi dokument tożsamości, jego zachowanie nie ma znamion
                      agresji i nie
                      spowoduje to dezorganizacji pracy zespołu kontrolującego.

                      Uważam, że powyższy zapis jest konfliktogenny

                      Po pierwsze. Co to znaczy, że zachowanie pasażera nie ma znamion
                      agresji? Można to bardzo płynnie interpretować wszak jest agresja
                      fizyczna, ale także agresja słowna.

                      Po drugie. Co to znaczy dezorganizacja pracy zespołu kontrolnego?
                      Czy przypadkiem zapis ten nie służy umocowaniu bezprawnych działań
                      kontrolerów? Wyobraźmy sobie, że pasażer-gapowicz okazał dokument,
                      ale chce wysiąść na następnym przystanku, który był celem jego
                      podróży, a kontroler na to nie wyraża zgody, bo i tu się powołyje na
                      ową dezorganizację pracy zespołu. Zatem pasażer zmuszonyjest
                      do jazdy autobusem w zupełnie inne miejsce niż pierwotnie planował.

                      Po trzecie. Jak słusznie zauważył jeden z przedmówców Konstytucja RP
                      jest aktem najwyższym, a zatem nie ma tu mowy o wzajemnym
                      wykluczaniu się przepisów prawnych. Można jedynie mówić, że coś jest
                      niezgodne z Konstytucją.

                      Po czwarte. Drogi Kanarze! Jeżeli pasażer gapowicz nie okazał Ci
                      dokumentu, a wykazał zamiar opuszczenia pojazdu nie możesz mu tego
                      zabronić. Wszelkie działanie z Twojej strony prowadzące do
                      uniemożliwienia wyjścia z pojazdu takiej osobie mogą narazić Ciebie
                      na odpowiedzialność karną.
                      Zastanów się czy warto ryzykować dla śmiesznej premii od
                      wystawionego wezwania, a może wolisz wisieć w Krajowym Rejestrze
                      Karnym?
Pełna wersja