Gruntowe ulice toną w błocie. Pomogą drogowcy?

28.03.10, 16:47
dziadostwo, dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo ...
    • hutchence Gruntowe ulice toną w błocie. Pomogą drogowcy? 28.03.10, 16:53
      Gdyby jeden sąsiad z drugim zrobił "ściepe" po tysiaku to chociaż grubszego
      żwiru by nasypali. I byłoby po kłopocie. Na części Bieszczadzkiej ludzie
      zrzucili się na kostkę brukową i mają teraz piękną drogę z chodnikami. Ale u
      nas to jest tak, że chatę to wyp... jak się masz ale na drogę złotówki nie da
      tylko po błocie będzie zap... 20 lat. Buractwo.
      • izunia125 Re: Gruntowe ulice toną w błocie. Pomogą drogowcy 28.03.10, 17:39
        hutchence napisał:

        > Gdyby jeden sąsiad z drugim zrobił "ściepe" po tysiaku to chociaż grubszego
        > żwiru by nasypali. I byłoby po kłopocie. Na części Bieszczadzkiej ludzie
        > zrzucili się na kostkę brukową i mają teraz piękną drogę z chodnikami. Ale u
        > nas to jest tak, że chatę to wyp... jak się masz ale na drogę złotówki nie da
        > tylko po błocie będzie zap... 20 lat. Buractwo.

        mam pytanie, o którą drogę Ci chodzi?
      • Gość: wers Re: Gruntowe ulice toną w błocie. Pomogą drogowcy IP: *.radom.vectranet.pl 28.03.10, 19:24
        Bieszczadzkiej jest zrobiony kawałek, ale dalej od Banacha do Zborzowej
        - tragedia.
      • Gość: xyz Re: Gruntowe ulice toną w błocie. Pomogą drogowcy IP: *.radom.vectranet.pl 28.03.10, 21:32
        Widzisz gościu, odpowiedz ile razy należy się zrzucać. Moi rodzice
        zrzucali się już na linię elektryczną, kanalizację ściekową i
        burzową, wodę. Były to dawne czasy, nawet bardzo dawne. Bo wtedy
        wszyscy w czynie społecznym zapiep...li. A teraz im asfaltu nie chą
        połozyć bo kolejna zrzuta. Na to płaci sie podatki, kiedyś podatek
        drogowy był na budowę dróg.
        Wybudowanie drogi jest obowiązkiem miasta, a nie ludzi którzy tam
        mieszkają. Nasi włodarze idą nałatwiznę. A sytuacja identyczna jak z
        NFZ każdy pracujący płaci, ale jak musisz to idziesz prywatnie i
        bulisz dodatkowo, bo kolejki że szkoda gadać.
        Oto Polska własnie.
Pełna wersja