inquisor
16.04.10, 10:24
"Zupełnie inną sprawą jest postawa MZDiK. Instytucja ta zamiast przyznać się do błędu, zarówno w koncepcji jak i projekcie skrzyżowania, wolała zamieść sprawę pod dywan i liczyć, że Krajowa Rada Bezpieczeństwa się nie dowie. Niestety dowiedzieli się, bo ktoś - jak to określił dyrektor MZDiK Pan Bacciarelli - doniósł."
Bingo! To, co mnie osobiście boli w kwestii komunikacyjnej to fakt, iż miasto traktuje nas, kierowców i pieszych korzystających z ciągów komunikacyjnych, jak tzw. "ciemną masę". Zero dialogu, konsultacji społecznych, tłumaczenia, na co idą publiczne fundusze- wyłącznie kierowcy muszą się przyzwyczaić, muszą znaleźć rozwiązanie itp. Może koncepcje wyciszania ruchu są ok, może ronda ze światłami są bezpieczniejsze, ale sama idea bez konsultacji i wiedzy to za mało, aby wypuścić na rynek dobry produkt, a nie bubel.