Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci

22.07.10, 18:18
Doman a może do tego jakiś twój "wyszukany" komentarz? Powiedz że to
propaganda, że zamiast placów zabaw należy sprowadzić żydowską trupę z
Argentyny.
    • Gość: mama Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.radom.vectranet.pl 22.07.10, 19:45
      he he a na Borkach przy ul.Krasickiego i Pawiej trzy tygodnie przyjechała firma
      ZUK i zabrali wiele urządzeń z placu zabaw i do dziś nic nowego nie przywieźli
      dzieci nie mają z czego korzystać:(
      • Gość: mmm Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.radom.pilicka.pl 28.07.10, 11:37
        Ok, pomysł dobry ale dlaczego nie konsultowany ze spółdzielniami
        mieszkaniowymi (może udałoby się wspólnymi środkami coś usprawnić,
        zmodernizować). W przypadku placu przy ul. Piastowskiej postawiono
        zabawki na terenie gdzie znajduje się mnóstwo śmieci (nie mówiąc o
        wysypujących się z kosza), trawa ( zielsko) została skoszona w
        połowie i nieuprzątnięta. Magistrat chcąc się pokazać powinien się
        do tego minimalnie przyłożyć. Dlaczego nie ma nawierzchni tartanowej
        tak jak na każdym placu w W-wie? pomimo próby porażka!!!!!
    • Gość: krs [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 20:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Volt Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.xdsl.centertel.pl 22.07.10, 21:13
        O tak. Komentarz by się przydał. ale po co skoro trzeba byłoby pochwalić władzę.
        Lepiej opluwać za to, że miasto nie zrealizowało zachciewajek "wielkiego
        światowca" Domańskiego.
        • Gość: krs Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 21:19
          ty Volt, prąd cię pierd...ł? masz komlepks nizszosci jak wszyscy w
          tej partyjce?
          • Gość: REJF1 Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 14:05
            Plac nie do zabawy
            2010-07-22 21:00:00

            >> 7 DNI <<


            Nic na siłę. Po protestach części mieszkańców magistrat zrezygnował z
            rozbudowy placu zabaw dla dzieci na osiedlu XV-Lecia

            W piątek, 9 lipca, na placu zabaw między blokami 5a, 7 i 7a przy ul.
            Kusocińskiego pracownicy UM rozpoczęli montaż nowych elementów placu
            zabaw, m.in. ścianki wspinaczkowej, pajęczej sieci z łańcucha i
            dwuosobowej huśtawki. Dzieciaki od razu wyległy na placu i z
            zainteresowaniem przyglądały się przyszłym atrakcjom.

            W chwile po dzieciach pojawili się starsi; jak się okazało –
            przeciwnicy rozrywki. Zaczęły się krzyki, protestujący zabronili
            kontynuowania pracy. – Drabinki będą stać za blisko bloku 5a, dzieci
            będą strasznie hałasować! – to były główne argumenty. Ciekawe, że
            wysuwali je głównie lokatorzy bloku nr 7, a nie 5a.

            Do starszych, w większości, pań nie trafiały uwagi pracowników, że
            wcześniejsze pomiary zezwalają na montaż. Proponowały inne miejsca na
            rozbudowę placu zabaw. Okazało się jednak, że te inne nie spełniają
            warunków, np. były w miejscach zbyt zadrzewionych.
            Awantura o huśtawki rozkręcała się. Wielu starszych lokatorów wyszło
            na balkony lub wyglądało przez okna, krzykami popierając przeciwników
            nowych atrakcji dla dzieci. – Za mało was wyszło, aby ich
            powstrzymać! – krzyczała z okien swojego domu jedna z pań.
            Kiedy tłum protestujących zgęstniał, pracownicy zaprzestali montażu.
            Dzieci były zdezorientowane i zawiedzione. – Dlaczego nie chcą dla
            nas tych drabinek? – pytała 11-letnia Klaudia.

            Część osób nie rozumiała postawy przeciwników placu zabaw. – Niestety
            nie chcą, żeby dzieci miały gdzie się bawić – mówi Maria
            Stanisławska, mieszkanka bloku nr 7a.

            Pracownicy UM także nie rozumieją tego zachowania. – Jest nam bardzo
            przykro z powodu tej sytuacji – mówi Katarzyna Piechota-Kaim,
            rzecznik prasowy prezydenta. – Staramy się, aby dzieci miały gdzie
            się bawić, wiele z nich nie wyjeżdża na wakacje z miasta. Sprzęt,
            który nie został zamontowany na Kusocińskiego, na pewno znajdzie
            swoje miejsce i zostanie wykorzystany. Takie sytuacje zdarzają się
            sporadycznie. Cierpią na tym jednak dzieci.

            FAUSTYNA KROPIDŁOWSKA


            KOMENTARZ
            Ostatnio na Plantach, gdzie mieszkam, wymalował ktoś wielkimi,
            białymi literami na jednym z placów przed blokiem: „Gra w piłkę
            wzbroniona”. Ten napis to zmora mojego dzieciństwa (a wtedy i długo
            potem przy szkołach nie rosły jeszcze „orliki”) i nie sądziłem, że w
            XXI wieku coś takiego jeszcze zobaczę. Zaznaczyć muszę wyraźnie -
            jestem za surowością w traktowaniu dzieci, samego pojęcia „wychowanie
            bezstresowe” nie znoszę. Mało tego, ogólnie rzecz biorąc darzę
            wielkim szacunkiem starszych ludzi, starszych i często z racji wieku
            mądrzejszych towarzystwo wolę.

            Ale co innego wpajanie zasad, a co innego uniemożliwianie dzieciakom
            zdrowej zabawy. Co innego wynikające ze starszeństwa dostojeństwo, co
            innego - niestety - demencja. Opisywana powyżej historia to przykład
            absurdu. Dziwię się rodzicom skrzywdzonych maluchów, że nie
            wystosowali jakiegoś potężnego protestu, dziwię się pracownikom
            magistratu, że ulegli presji ludzi, którym przeszkadzają dzieci. Cóż
            one mają robić w wakacje i przez cały rok? Krzywić kręgosłupy przed
            ekranami komputerów?
            Kilka dni temu dzwonił do naszej redakcji zbulwersowany czytelnik z
            pomysłem, by szalety miejskie wyrzucić z centrum miasta i przenieść
            na lotnisko na Sadków. Bo śmierdzą. Idźmy tym tropem. Dlaczego
            wszystkich dzieci z Radomia nie wysłać... Bo ja wiem? Do kosowskich
            lasów? A najlepiej na Madagaskar. Niech wrócą do nas, jak skończą 18
            lat, najlepiej już wyedukowane, odziane w białe koszule i wyprasowane
            garnitury.

            SEBASTIAN RÓWNY
            • Gość: aka Re: Wysyp nowych placów zabaw dla dzieci IP: *.radom.vectranet.pl 27.07.10, 18:36
              Jestem całym sercem za wszelkimi placami zabaw dla dzieci - błagam
              tylko o równoległe montowanie koszy na śmieci i to nie jednego a
              kilku!!!
              A starsze pokolenie niech pomyśli o własnych wnuczkach, ich
              potrzebach i możliwościach rozwojowych z zakresu sprawności
              ruchowej, którą dają profesjonalne place zabaw - może wtedy nikt na
              ścianach nie będzie pisał czego zabrania.
Pełna wersja