Dodaj do ulubionych

Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm...

29.07.10, 22:22
..matki często wykorzystują dzieci do załatwiania spraw w urzędach,nagminnie np.w MOPS,ale także w innych Urzędach naszego miasta,wiec zgadzam sie z urzędnikiem który odmówił obsłużenia poza kolejnością,jak w takiej sytuacji maja zachowac sie interesanci którzy byli zmuszeni zostawić dzieci w domu i licza na szybkie załatwienie sprawy....
Obserwuj wątek
      • isoxazolidine Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 29.07.10, 23:00
        To, że Pani aldona zostawiła malutkie dziecko same w samochodzie
        jest karygodne.

        Ale zachowanie urzędników jest skandaliczne. buta i znieczulica jak
        za głębokiego PRL-u. Przepraszam ... wtedy to można było chociaż do
        I sekretarza sie umówić i osobiście poskarżyć. Dało to coś / nie
        dało ... czasem i poskutkowało. Dziś marszałek Struzik nikogo nie
        przyjmie. Chyba że przyjedzie ktoś z Płocka. On nawet dla Prezydenta
        Radomia nie ma czasu pogadać. Wstyd i 30 metrów mułu.
        • Gość: stara_baba Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.slcj.uw.edu.pl 30.07.10, 11:23
          > Ale zachowanie urzędników jest skandaliczne. buta i znieczulica
          jak
          > za głębokiego PRL-u.
          Co za glupota. Ty chociaz znasz PRL. Byly krzesla w poczekalni -
          byly. Dziecko jak sama baba pisze spalo - spalo. Wiec niby dlaczego
          miala miec prawo wejsc bez kolejki????
          Ten kraj jest pelen kmbinatowor. Wlasnie z PRL szczypalo sie dzieko
          by sie darlo i zniecierpliwieni kolejkowicze przepuszczali taka
          cholere bez kolejki. Potem przed sklepem dawalo sie bachora
          kolezance i znow kupowanie bez kolejki. MOZE DOSC TEGO. Sorry nawet
          inwalida moze posiedziec i poczekac jesli sa krzesla w poczekalni.
          DOSC KOMBINOWANIA JAK ulatwic sobie zycie.
          • Gość: Ewa Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 12:52
            ostatnimy czasy rozpleniła sie moda wchodzenia bez kolejki "na
            dziecko".My wychowaliśmy z mężem 3 dzieci i jakoś nigdy nie było
            problemu żeby odebrać list z poczty, paszport z UP, zrobić
            zakupy.Jedno z nas było z dziecmi, drugie załatwiało sprawę. Pani
            nie ma męża? Ma samochód- więc nie nalezy to biednych, jak nie ma
            męża/babci/siostry, która zostanie na godzinę z 1 dzieckiem- to może
            zapłacić opiekunce? Dlaczego reszta ma stac, bo ktoś chce sobie
            ułatwić życie?Kochani, dziecki to nasza sprawa tzn rodziców , a nie
            państwa i przypadkowych towarzyszy niedoli w urzędzie.Akyrat w
            takich sprawach jestem zdecydowanie przeciwna stosowania sposobu"na
            dziecko" zeby nie stac w kolejkach.A najlepiej jak rodzice we dwoje
            stoją obok siebie i żądają obsługi poza kolejnością , bo "dziecko"
            małe.
        • Gość: lolewka44 Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: 193.111.144.* 30.07.10, 11:49
          skandaliczne to było zachowanie tej Pani, butne i samolubne. Pewnie
          90% kolejkowiczów miała dzieci tylko postanowiła się nimi nie
          zasłaniać może nawet chore w domu, pewnie spora część miała też
          osobę starszą lub chorą w domu część była kombatantami lub
          inwalidami znalazł by się ktoś w ciąży, chory czy przeziębiony lub
          posiadający psa przywiązanego na zewnątrz i tak dalej i dalej.
          Proponuję wprowadzić regulamin we wszystkich mięjscach gdzie powsają
          kolejki kto ma pierszeństwo i wymienić w podpunktach od jednego do
          tysiąca z przegrupowaniem na wiek oczywiście, stopień zaawansowania
          choroby (tu przydał by się wykaz chorób z NFZtu)
    • Gość: rysiek Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 00:17
      A po co pani Aldona jedzie za granicę z 3 miesięcznym dzieckiem?
      Wróciłem z Włoch i w samolocie pełno było matek z niemowlakami.Potem
      zupełnie nie wychodziły z nimi na plażę, tylko siedziały pod hotelem
      na krzesełkach. A ile się umęczyły w samolocie! I po co? Matka nie
      skorzystała z morza, jej niemowlę również i po co się tak męczyła?
      Ona i dzecko? W dodatku pani Aldona ma chory kręgosłup i nie może
      dźwigać,. Tam gdzie byłem, było bardzo stromo na plaźę i trzeba było
      znosić wózki z maluchami po schodach a potem je wnosić. I niektórzy
      rodzice albo same matki to robiły. Więc nie ma o co robić rabanu w
      kolejce po paszport. Chce - to jedzie. Niech więc odstoi tyle co
      inni. To nie jest artykuł najbardziej potrzbny niemowlakowi.
      • Gość: zonk Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.07.10, 00:33
        kolejny artykuł z dzieckiem w tle - to nowa polityka GW w Radomiu?
        cóż małe dziecko jak się okazuje to dla radomianek ogromny
        problem!!! to po co robić te dzieci? a jak drogi Michałek Sz.P.
        redaktor zaczyna płakać to trzeba zabrać dziecko pod pachę i
        opuścić "lokal" aby nie utrudniac innym czasu oczekiwania w
        kolejce... czy młode matki w Radomiu wychowują do jasnej cholery
        dzieci samotnie? nie mają rodzin? nikt z dzieckiem nie może zostać
        aby załatwić sprawy? PORAŻKA!!!
        • Gość: dzwonnik gdzie tatuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 00:58
          nie mógł tatuś zostać z dzieckiem? Nie ma żadnej babci?
          A jak matka samotna, to może lepiej z takim maluszkiem niech nie podróżuje - raczej to Mu nie jest niezbędne, a sobie całkiem rozwali kręgosłup. No chyba, że lecą na jakieś leczenie, ale o tym nic napisane nie było...
          • Gość: ichi51e Re: gdzie tatuś IP: *.acn.waw.pl 30.07.10, 12:04
            wiekszosc mlodych matek ma "chory kregoslup" czytaj obolale plecy -
            wszystko bierze sie ze zlej postawy w trakcie ciazy (obciazanie
            odcinka ledzwiowego) i nieumiejetnego podnoszenia dziecka jak juz sie
            urodzi (klasyczne schylanie sie przy nie uginaniu kolan) - niech sie
            wezmie lepiej i porusza bo na wakacjach tez trzeba bedzie nosic.

            NIe powiem ze slusznie ludzie nie przepuscili - ja bym puscila ale
            nie pracuje, mam duzo czasu i sie nie spinam - ale mieli prawo i
            babka nie powinna sie wpychac na chama. W kolejce zawsze moze byc
            rosnacy nastolatek z obolalymi stawami, dziewczyna z okresem, starsza
            osoba, cukrzyk, etc. A jak dziecko sobie spi w nosidelku to duza
            szansa ze sie nie obudzi i nie ma co sie wtedy spieszyc...
        • mcgoo Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 11:45
          może tatuś pracuje w godzinach urzędowania urzędników ?
          wyobraź sobie że wspólnie z żoną wychowujemy dwoje dzieci i nie mamy żadnej
          innej rodziny - nie mamy gdzie i komu powierzyć dzieci - a urzędy są zwykle
          otwarte w godzinach naszej pracy - oczywiście moglibyśmy nie pracować wtedy ja
          mógłby zająć się dzieckiem jak żona stanie w kolejce do urzędu pracy a później
          na odwrót

          ludzie z dziećmi powinni być traktowani ulgowo w urzędach
      • kaszpir2 Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 12:29
        > A po co pani Aldona jedzie za granicę z 3 miesięcznym dzieckiem?

        A czy to Twoja sprawa ?

        My razem z żoną i wtedy 6 miesięcznymi córeczkami (bliźniaczki) byliśmy na
        Słowacji (Wysokie Tatry).
        Rok później z maluchami pojechaliśmy do Tunezji.
        Wakacje w Tunezji były rewelacyjne ..

        Po prostu rodzina z dziećmi nie musi siedzieć w domu , też ma prawo gdzieś
        pojechać ...

        A że komuś to nie pasuje i się nie podoba to problem tej osoby ...
    • viking2 Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm... 30.07.10, 03:11
      "Tyle samo odstać musi w kolejce krzepki dwudziestolatek, który jedzie na
      saksy, co mama z maleńkim dzieckiem."

      Ach, to teraz ten "krzepki dwudziestolatek" ma zostac klientem/petentem
      drugiej kategorii? Bo "krzepki, to niech sobie poczeka"? Tylko dlaczego ma sie
      to odbywac na rzecz "mamy z malenkim dzieckiem"? To on jej to dziecko zrobil?
      Kiedy ludzie naucza sie wreszcie odpowiedzialnosci za swoje wlasne decyzje?

      "...Tylko co począć, kiedy taki niesforny mały petent zaczyna wrzeszczeć na
      korytarzu, jak przed chwilą mój niespełna miesięczny Michał? Może pan
      kierownik spróbuje wyjaśnić temu niesubordynowanemu obywatelowi..."

      Oooo, to swietnie! Teraz maly Michalek bedzie organizowal prace urzedow! To
      frajer, ze wiekszosc petentow placi podatki i urzad jest dla nich, nie ma
      znaczenia, ze przyszli wczesniej i kazdy czeka swojej kolejki.,Teraz Michalek
      bedzie najwazniejszy. No coz, jeden maly juz jest w Polsce najwazniejszy...

      "...Mam nadzieję, że jeśli z mojej beksy wyrośnie kiedyś urzędnik, to tylko
      taki, który kobiety z małymi dziećmi obsługiwać będzie poza kolejnością.
      Niezależnie od obowiązujących przepisów."

      A ja mam nadzieje, ze wybierze sobie inna kariere. Dla jego wlasnego dobra:
      jak zacznie przyjmowac petentow "po uwazaniu", to jego kierownik moze szybko
      "pomoc" mu w wyborze innej pracy...
        • bojkot79 Brawo urzędnik! 30.07.10, 07:00
          Prawidłowa postawa urzędnika!
          Skoro inne osoby z kolejki nie wyraziły zgody na przepuszczenie Pani
          z dzieckiem, to czemu urzędnik miałby to zrobić?
          Naraziłby się tylko na podejrzenia, że to znajoma albo rodzina.

          Może Pani Aldona spędzi kiedyś 8 h w kolejce jako druga osoba, bo
          cały czas będa przepuszczani "uprzywilejowani" petenci. Matka z
          dzieckiem, chora kobieta, znerwicowany pracownik stacji benzynowej,
          starsza Pani z wnuczkiem, schorowany żul spod sklepu, honorowy dawca
          krwi, wielebny z pobliskiej diecezji, klient taksówki która nie
          wyłączyła taksometru itd itp

          Przepuszczenie w kolejce to grzeczność ze strony innych czekających,
          a nie obowiązek urzędnika

          Pani Aldona nie jest lepsza od innych petentów i fakt posiadania
          małego dziecka nie stawia jej ponad innymi.

          Koszty rozpatrywania skargi, składanej bezpodstawnie przez
          zacietrzewionego petenta/klienta, powinien ponosić ten właśnie
          klient - a nie reszta społeczeństwa
            • Gość: Normalny Re: Brawo urzędnik! IP: *.cdma.centertel.pl 30.07.10, 13:07
              Ciekawe, jak ty będziesz śpiewać mając np. cukrzycę, podagrę, zwyrodnienie
              kręgosłupa, porąbanego szefa nie dającego urlopu na załatwienie spraw i będziesz
              zmuszona do nielegalnego wyrwania się z roboty, zostawione na gazie mleko,
              kochanka, do którego ci pilno (twoje prawo), jeszcze 70 innych ważnych spraw do
              załatwienia tego dnia, pogrzeb cioci za dwie godziny, bilet do kina na "za
              chwilę", uciekający autobus, umówioną wizytę u ginekologa, skręconą kostkę itp.
              1000 równie jak czyjś bęben dobrych powodów do spieszenia się czy nie
              wpuszczania kogoś pchającego się na wydrę.
              Jesteśmy RÓWNI. Dotyczy to WSZYSTKICH.
              Jeśli inne osoby z kolejki nie zgadzają się wpuścić bez kolejki kogoś z
              dowolnego powodu (bęben jest równie dobrym powodem jak każdy inny), ich prawo.
              End of topic.
            • viking2 Re: Brawo urzędnik! 30.07.10, 18:34
              Gość portalu: ~Normalna napisał(a):

              >
              > Ciekawa jestem, jak będziesz się synu wypowiadał, jak będziesz miał małe
              > dziecko. Łatwo to się tylko krytykuje..

              To zaspokoje Twoja ciekawosc: przeczytaj moj post troche wyzej.
              A wlasne dziecko mam. I wychowalem je bez "latwego krytykowania" - ma 28 lat,
              wiec chyba juz wychowanie skonczone...
    • cezbak Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm... 30.07.10, 07:46
      Niby wszystko jest OK - jest kolejka, jest sprawny urzędnik, jest matka z
      dzieckiem - petent jak każdy inny. Zastanawiam się tylko, dlaczego jest
      kolejka - może jednak organizacja pracy nie jest odpowiednia? Załatwiałem
      ostatnio sprawę w innym urzędzie (poza Warszawą) - od razu powiedziano mi, o
      której godzinie odbiorę niezbędne dokumenty. Nie uwierzyłem - moja wina -
      przyszedłem wcześniej. Gdyby nie to - punktualnie o wyznaczonym czasie
      wszedłbym do biura i je otrzymał. Myślę, że odbiór paszportu jest jedną z
      czynności, które można tak zorganizować. Poza tym, jakiś niesmak jednak
      pozostaje - nie umiem nie pomóc kobiecie z dzieckiem, ciężarnej czy komuś po
      kim widać, że jest w potrzebie. Wiem, że czasami jest to nadużycie, ale wiem
      też, że czasami nie jest.
      • bojkot79 Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 08:29
        cezbak napisał:

        > Zastanawiam się tylko, dlaczego jest
        > kolejka - może jednak organizacja pracy nie jest odpowiednia?

        często tak bywa, ale tez rownie często bywa tak, że działa tzw.
        instynkt stadny petentów. Bardzo czesto jest tak, że nikt nie
        przychodzi do godziny 10tej w poniedziałek, a nagle o 11tej zjawia
        się jednoczesnie 8 osób. Po czym w kolejny poniedziałek taka
        sytuacja się nei powtarza. Ktoś to kiedyś powinien zbadać, ciekawy
        temat na badania naukowe :)


        > Załatwiałem
        > ostatnio sprawę w innym urzędzie (poza Warszawą) - od razu
        powiedziano mi, o
        > której godzinie odbiorę niezbędne dokumenty. Nie uwierzyłem - moja
        wina -
        > przyszedłem wcześniej. Gdyby nie to - punktualnie o wyznaczonym
        czasie
        > wszedłbym do biura i je otrzymał.

        no proszę -czyli jednak się da. Niech inne urzędy biorą przykład.

        > Poza tym, jakiś niesmak jednak
        > pozostaje - nie umiem nie pomóc kobiecie z dzieckiem, ciężarnej
        czy komuś po
        > kim widać, że jest w potrzebie. Wiem, że czasami jest to
        nadużycie, ale wiem
        > też, że czasami nie jest.

        nie odmówiłem nigdy kobiecie cięzarnej, ale zdarzało mi się odmówić
        kobiecie z dzieckiem na ręku - czemu? bo ma możliwość wynająć opiekę
        na godzinę czy dwie i poczekać w kolejce jak inni, albo niech tatuś
        weźmie wolne z pracy i zajmie się dzieckiem. Nie wiem czy chce
        zaoszczędzić kasę czy nie, ale nie widzę powodu dla którego miałbym
        mój czas cenić mniej niż jej.
        Osoby które w mojej ocenie, tego potrzebują przepuszczam w kolejce o
        ile inni czekający wyraża zgodę.
        Gdy ktoś mnie pyta czy przepuszczę w kolejce zazwyczaj odpowiadam -
        "tak o ile inni czekający nie mają nic przeciwko, proszę się
        zapytać". Jesli ktoś inny wyrazi sprzeciw - nie przepuszczam!

        Wiele razy wydłużał mi się czas czekania w kolejce, bo ktoś uważał,
        że jego czas jest cenniejszy niż mój.
        • Gość: sisi zgadzam się IP: 188.33.120.* 30.07.10, 09:57
          jeśli jestem matką pracującą zawodowo i w związku z tym zatrudniam nianię i nie mam prawa do pierwszeństwa w kolejce to z pewnością nie przepuszczę innej matki, której kosztem swoje dziecko zobaczę chociażby te 20 minut później, i która jest taka genialna, że jedzie z dzieckiem załatwiać sprawy w urzędach.
    • kaszpir2 Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm... 30.07.10, 08:20
      Dziwny urząd ...

      W Toruniu wyrabialiśmy paszporty dla naszych maluchów (wtedy miały po 5
      miesięcy - bliźniaczki). Byliśmy w urzędzie i dla rodziców z małymi dziećmi
      był specjalny pokój w którym poza kolejnością obsługiwał urzędnik. W pokoju
      były zabawki ...
      Po prostu to normalne ...
      Osoba dorosła może poczekać , ale dziecko nie poczeka i nie wytłumaczy mu się
      tego ...
      Tym bardziej że małe dzieci mogą być mocno "męczące" dla innych osób , więc
      tym bardziej powinno się ich szybko obsłużyć ...

      Jakby ktoś wyrabiał paszport małym dzieciom to by wiedział że dzieci muszą być
      obecne i rodzic sam nie może przyjść ...
      • bojkot79 Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 08:38
        kaszpir2 napisał:

        > Dziwny urząd ...
        >
        > W Toruniu wyrabialiśmy paszporty dla naszych maluchów (wtedy miały
        po 5
        > miesięcy - bliźniaczki). Byliśmy w urzędzie i dla rodziców z
        małymi dziećmi
        > był specjalny pokój w którym poza kolejnością obsługiwał urzędnik.


        gdybym musiał czekać dłużej, bo urzędnik obsługiwałby poza
        kolejnością matkę z dzieckiem, złożyłbym skargę
        gdyby przyszedł drugi, specjalnie do dzieciaka - nei miałbym zadnych
        pretensji


        > Tym bardziej że małe dzieci mogą być mocno "męczące" dla innych
        osób , więc
        > tym bardziej powinno się ich szybko obsłużyć ...
        >

        męczące? wkładam słuchawki w uszy i czekam na swoją kolej - nie
        przeszkadzają mi specjalnie małe dzieci :)

        > Jakby ktoś wyrabiał paszport małym dzieciom to by wiedział że
        dzieci muszą być
        > obecne i rodzic sam nie może przyjść ...

        - faktycznie to jest problem i ja np. o tym nie wiedziałem.
        jednak nadal uważam, ze to nie jest powód dla ktorego takie osoby
        powinny być obsługiwane poza kolejnością. Wg mnie na te kilka minut
        powinien przyjść drugi urzednik i obsłużyć takiego malucha,
        natomiast nie widzę powodu dla którego czekający w kolejce mieliby
        czekać dlużej.
        To chyba kwestia organizacji pracy w urzędzie.

        Reasumując uważam, ze urzednik z artykułu zachował się prawidłowo -
        organizacja mogłaby być jednak lepsza

    • Gość: Tomasz Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 08:21
      Wciskanie się przed kolejki z powodu dziecka,
      pseudoniepełnosprawności itp. to jakaś plaga. Kolejki są po to, aby
      zachować jakiś ład społeczny.
      Skoro ta Pani może jechać z dzieckiem za granicę i pewnie będzie go
      tam dźwigać, to może to też zrobić w Polsce. Każdy może wbiec do
      urzędu i powiedzieć, że zostawił noworodka w samochodzie... Co mają
      powiedzieć mamy, które stanęły na głowie, zostawiły z kimś maluszka
      i przybiegły do urzędu - "Szkoda, że nie byłam taka cwana?"
      Równie absurdalną sytuacja obserwowałem kiedyś w przychodni Medicon.
      Przed gabinetem ginekologa dłuuuga kolejka pań, a nagle przychodzi
      rodzina - rosły ojciec, matka i dwójka dzieci (fakt jedno na wózku)
      i chcą, aby matka weszła bez kolejki, bo ma legitymację o
      niepełnosprawności dzieci. Na oburzone kobiety próbował jeszcze
      krzyczeć mężczyzna, żeby się zamknęły bo nie mają nic do gadania. Na
      szczęście położna pracująca w rejestracji kazała wracać szanownym
      państwu do kolejki.
      Pytam, czy u tego ginekologa zamierzał się leczyć ten mężczyzna czy
      może jego syn? Nie! Mógł na czas wizyty zająć się pociechami lub
      wrócić z nimi do domu. Dorosła kobieta jest przecież samodzielna.
      To nie jest jakaś zła cecha nas Polaków, po prostu nikt nie lubi
      marnować czasu w kolejce, rośli mężczyźni też :). A czekanie
      kolejnej godziny, bo ciągle ktoś się chce "wcisnąć" frustruje, męczy
      i uczy cwaniactwa. Przestrzegajmy reguł współżycia społecznego, a
      będzie się nam żyło wygodniej.
      Dura lex sed lex
    • asr1 urzednik miał rację !!! 30.07.10, 08:30
      Bardzo często obserwuję jak mamuśka wyjmuje dziecko z wózka bierze na rękę i
      dumnie wkracza np do banku a w tym czasie "spaślak" z lodem w ręku rozwalony
      na ławce pilnuje wózka. A gdzie szanowny małżonek pytam się ??? Albo w
      cukierni mamuśka dziecko na rękę i po ciastka a małżonek pilnuje stolika !!!.
      Z faktu, że się ma dziecko nawet małe nie wynika, ze się należy !!!!
    • ojca Mam dziecko i nie zawaham się go użyć! 30.07.10, 08:56

      Autorka tekstu patrzy przez pryzmat młodej mamuśki, którą sama jest. Każdy chyba
      miał do czynienia z ich roszczeniową postawą, żenującym jest wykorzystywanie
      małych dzieci lub inwalidów do ułatwiania sobie życia w takich drobnych sprawach.

      Dlaczego ta paniusia nie spytała się kolejkowiczów czy mogą ją przepuścić tylko
      od razu wpierdzieliła się z żądaniem do urzędnika? Bo miała innych gdzieś, bo
      ona ze swoim pępkiem świata ma prawo żądać.
        • skoma Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 12:56
          Po pierwsze ze sobą a w aucie to jest pewna różnica.
          Po drugie owszem nie mam dziecka wiec się nei wysługuję taką wymówką. Bywały jedank sytuacje w których mogłabym taką postawe przyjąć - miałam calą zagipsowana nogę tak ze nie mogłam usiąść w poczekalni. Trudno stałam tak długo az przyszła moja kolej. Mam prawo do wejścia bez kolejki bo jestem honorowym dawca krwi ale nigdy tego nie wykorzystuję. Jedyny wypadek gdy wchodzę bez kolejki to spytać czy lekarz mnie przyjmie bez rejestracj, zawsze po uprzednim zapytaniu osób stojących w kolejce i otrzymaniu ich zgody. Jeśli lekarz się zgadza to stają na koniec kolejki, nawet jeśli mam 39 stopni gorączki.
          Kultura nie boli.
          .
          Jak widze że ktoś jest uprzejmy i spokojnie zapyta czy poprosi o wpuszczenie to się zgadzam ale jak przyłazi babsko ktore się krzykiem domaga czegoś bo "jej się należy" to nie ustapię nawet na krok. Buractwo trzeba tępić.
          • Gość: ZHK Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: 213.155.168.* 30.07.10, 14:02
            skoma napisała:

            > Po pierwsze ze sobą a w aucie to jest pewna różnica.
            > Po drugie owszem nie mam dziecka wiec się nei wysługuję taką wymówką. Bywały je
            > dank sytuacje w których mogłabym taką postawe przyjąć - miałam calą zagipsowana
            > nogę tak ze nie mogłam usiąść w poczekalni. Trudno stałam tak długo az przyszł
            > a moja kolej. Mam prawo do wejścia bez kolejki bo jestem honorowym dawca krwi a
            > le nigdy tego nie wykorzystuję.

            A ja jestem zasłużonym honorowym dawcą krwi i jak najbardziej wykorzystuję. Większość ludzi też mogła zostać ZHK, jeśli by tylko chciała (nie dotyczy naprawdę uzasadnionych przypadków). Ale większość nie chce - ich strata.
    • Gość: petentka Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.ip.netia.com.pl 30.07.10, 09:09
      I bardzo dobrze! To może ja też sobie dzieciaka z domu przytargam,
      żeby bez kolejki sobie sprawy pozałatwiać? Chamstwo i prostactwo,
      postawa roszczeniowa. Ja jakoś potrafię zorganizować opiekę dla
      swojego dziecka na czas załatwiania spraw urzędowych, i nie pcham
      się na chama bez kolejki. Jak widać, nie wszyscy tak potrafią.
      Dobrze, że chociaż pracownicy urzędu odpowiednio zareagowali, bo
      zdarza się i tak, że ulegają szantażowi kosztem innych czekających.
    • Gość: xyz Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 09:17
      punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mam nadzieję,że sam
      Pan(i) zobaczy mając małe dziecko jak to przyjemnie stać w kolejce
      z niemolakiem na rękach, który dodatkowo karmiony jest piersią i
      domaga się tego częścicej niż 3 godziny. Nie zawsze ojciec może
      załatwić sprawy w urzędzie bo pracuje i nie wszyscy mieszkają w
      wielopokoleniowych rodzinach by zostawić dziecko z dziadkami. Więc
      trochę wyrozumiałości..
    • framboos Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm... 30.07.10, 09:17
      Urzednik zachowal sie doskonale!
      w kolejce mogli rozniez czekac:
      1. nastolatek na kacu ktory tylko marzy zeby wziac paracetamol i polozyc sie do lozka
      2. staruszka z bolami w nogach, kregoslupie lub w generalnie slabym samopoczuciu
      3. zupelnie zdrowy mezczyzna ktory przez kolejke sie spoznia na randke z kobieta
      4. kobieta ktora wynajela opekunke do swoich dzieci na godzinke (wiadomo - drogo) i spieszy sie do domu zeby nie musiala placic za wiecej czasu opekunki
      5. etc etc etc
      i wszyscy oni - ktorym zalezy zeby sprawe zalatwic jak najszybciej - maja czekac dluzej bo jakas mamuska nie potrafi z dzieckiem poczekac na swoja kolej? BZDURY!!!
      matkom z dziecmi mozna ulatwic zycie np przez windy na wozek gdzie do tej pory byly tylko schody, mozna dla nich zorganizowac bezpieczne place zabaw i mnostwo innych rzeczy ale zadanie bycia obslugiwanym poza kolejka jest naciaganiem!
      (zeby nie bylo - mam dzieci - ale NIGDY nie zdazylo mi sie wymuszac pierszenstwa w kolejce!!)
    • ste3fa Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dziećm... 30.07.10, 09:52
      artykuł jest niestety tendencyjny, ma na celu dołożenie urzędnikom jacy to oni są wredni.
      Faktem jest, że poziom obsługi w urzędach jest ciągle fatalny. Ale tu, jeśli dobrze się wczytać w tekst, widać, że sama sobie jest winna, niestety. Przebija mi postawa "należy mi się" bez liczenia się z innymi. Najpierw "ja tylko zapytam" - wchodzi i żąda załatwienia sprawy, bo ona gdzieś tam zostawiła swoje dziecko.(swoją drogą dzieci w samochodzie się nie zostawia bez opieki). Zapewne swoim zachowaniem zdążyła zirytować innych czekających do tego stopnia, że gdy w końcu przyniosła malucha nikt już nie miał ochoty jej pomóc.

      Sama mam malucha, karmionego ciągle piersią, z którym na rękach załatwiłam już niejedną sprawę. Zawsze miło z uśmiechem i ... bez kolejki. Ale ja nie krzyczę od wejścia, że mi się należy. Ja się grzecznie w kolejce ustawiam. Efekt jest taki, że po kilku minutach, ludzie sami proponują mi wejście poza kolejnością.
      Ale idąc w miejsce, gdzie spodziewam się kolejki zawsze biorę dziecię wyspane, nakarmione i zadowolone z życia, licząc się z faktem, że będę musiała poczekać. a jeśli z jakiegoś powodu muszę szybko, grzecznie proszę o przepuszczenie - nie zdarzyło się żeby ktoś odmówił. Nawet w kolejce po chleb jestem przepuszczana.
      A na bolący kręgosłup do noszenia malucha polecam chustę:)))
      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy petenci są równi. Matki z małymi dzie 30.07.10, 11:01
        Masz rację.
        Sądząc po tym jak zachowała się Pani z artykułu nie dziwię się,że nie wzbudziła
        sympatii ani innych kolejkowiczów ani urzędników.
        Gdyby poprosiła grzecznie i z uśmiechem o przepuszczenie (nie wychodząc z
        założenia,że jej się należy) to pewnie by ją przepuścili.
        A poza tym nie wierzę,że nie ma męża,teściowej,matki,siostry,koleżanki która by
        jej na tę chwilę nie została z dzieckiem.


    • bluex Burakowo 30.07.10, 09:56
      A właśnie, że ta Pani powinna zostać obsłużona poza kolejnością, jednak
      moim zdaniem powinna wziąć dziecko ze sobą.

      A ten nasz głupi buraczany kraj i buraczane społeczeństwo powinno
      wreszcie wydorośleć i dojrzeć a nie podchodzić do tematu, że innym nic
      się nie należy - tylko mnie samemu, bo jak czytam niektóre komentarze
      to stwierdzam, że mi wstyd. Za te buraki co to nazywają się Polaczkami.
      • framboos Re: Burakowo 30.07.10, 10:05
        mozesz wymyslac forumowiczom jak tylko chcesz, ale jestem przekonana ze gdybys
        czekal w kolejce juz 10 minut i nagla wpadlaby kobieta wymagajac przepuszczenia
        bo dziecko zostawila w samochodzie
        to 1. - nie uwierzylbys ze moze byc tak glupia zeby dziecko samo w samochodzie
        zostawiac
        2. nie przepuscil bys jej wlasnie za te jej roszczzenia i wpychanie sie do kolejki
        a nawiasem mowiac mieszkam za granica juz 10lat, w kazdym urzedzie albo umawia
        sie na godzine albo sa numerki - zadnegp wpychania sie, przepuszczania nie ma!
        czy to staruszka czy matka z dzieckiem, wszyscy czekaja na swoja kolej
        • gazeta_mi_placi Re: Burakowo 30.07.10, 10:53
          >w kazdym urzedzie albo umawia
          sie na godzine albo sa numerki - zadnegp wpychania sie, przepuszczania nie ma!
          czy to staruszka czy matka z dzieckiem, wszyscy czekaja na swoja kolejkę.

          I to jest dobry system.
          Podobny panuje w urzędzie w sprawie uzyskania wiz.
          Było chyba z 50 ludzi (w tym dwie rodziny z małymi dziećmi,jedna z tych rodzin
          miała aż dwójkę małych dzieci) i nie było problemu z prośbami czy wpychaniem się
          innych ludzi.
          Był numerek każdy podchodził i załatwiał swoją sprawę,bez kłótni i roszczeń,a
          rodziny z dziećmi wcale nie były obsługiwane w pierwszej kolejności,czekali jak
          wszyscy inni,jak starsza Pani,jak młode małżeństwo,jak młody chłopak w dresie.
          Uważam,że podobny system powinien być w innych urzędach.Oszczędziłoby to wielu
          nieporozumień.

      • viking2 Re: Burakowo 30.07.10, 18:45
        bluex napisała:

        > A właśnie, że ta Pani powinna zostać obsłużona poza kolejnością, jednak
        > moim zdaniem powinna wziąć dziecko ze sobą.

        Nie, nie powinna. Moj czas TEZ jest wazny i TEZ jest cenny. Chcesz, zebym czekal
        dluzej? W porzadku, zaplac mi stowe i wchodz przede mna. A jak cie nie stac, to
        stoj w kolejce.
    • herr_pixi Czytam sobie te komentarze i myślę - bieda z nami 30.07.10, 10:10
      Rodzenie dzieci w Polsce to zadanie dla ludzi ze zdolnościami
      nadprzyrodzonymi. Gdyby słuchać porad tutejszych komentatorów to dziecko
      powinno mieć jedynie małżeństwo z dziadkami pod jednym dachem, mąż nie
      powinien pracować i mieć zawsze czas by zająć się małym a matka z dzieckiem
      niech najlepiej przychodzi do urzędu gdy nie ma kolejek i broń ją panie boże
      przed karmieniem piersią w miejscu publicznym. To straszne ile frustracji i
      złych emocji powoduje taka drobnostka jak przepuszczenie matki z dzieckiem w
      kolejce. W takiej atmosferze nie pomogą żadne akcje promujące rodzenie dzieci.
      Za 30 lat będzie nas o 5 mln mniej, a za 50 nawet 10 mln, i żadna refundacja
      in vitro tu nie pomoże.
    • loban1980 Dziwna sprawa, a urzędnik kawał chama. 30.07.10, 10:19
      Jak ludzie się zgodzili mógł już tą Panią przyjąć. Nawet jeśli ta Pani
      wykorzystała dziecko do wejścia bez kolejki, to co ono jest winne. Według mnie
      należało tą panią obsłużyć ze względu na dziecko.
      W Polsce niestety chamstwo i prostactwo szerzy się w wielu miejscach.
      Wystarczy iść do hipermarketu i próbować wytłumaczyć w kolejce do kasy
      uprzywilejowanej, że jest się w 9 miesiącu ciąży. Byłem z żoną w podobnej
      sytuacji, mało nie doszło do rękoczynów.Kasa była uprzywilejowana dla kobiet w
      ciąży, a mimo to znalazło się kilku chamów którzy zaczęli niekulturalnie
      dyskutować.
      • ojca Re: Dziwna sprawa, a urzędnik kawał chama. 30.07.10, 12:36
        loban1980 napisał:


        > Wystarczy iść do hipermarketu i próbować wytłumaczyć w kolejce do kasy
        > uprzywilejowanej, że jest się w 9 miesiącu ciąży. Byłem z żoną w podobnej
        > sytuacji, mało nie doszło do rękoczynów.Kasa była uprzywilejowana dla kobiet w
        > ciąży, a mimo to znalazło się kilku chamów którzy zaczęli niekulturalnie
        > dyskutować.

        Kiedyś śmiałem się do rozpuku gdy przy takiej kasie, kobieta w ciąży + jej mąż
        kłócili się z matką + dziecko na wózku inwalidzkim o to kto ma WIĘKSZE
        pierwszeństwo :). Dodam, że byłem na zakupach z osoba niepełnosprawna, która
        siedziała na ławeczce i bez stresu czekała na mnie i to jest naprawdę dobre
        rozwiązanie.
      • Gość: Ewa Re: Dziwna sprawa, a urzędnik kawał chama. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 13:05
        Loban1980 Wystarczy iść do hipermarketu i próbować
        wytłumaczyć w kolejce do kasy
        uprzywilejowanej, że jest się w 9 miesiącu ciąży. Byłem z żoną w
        podobnej
        sytuacji, mało nie doszło do rękoczynów.Kasa była uprzywilejowana
        dla kobiet w
        ciąży, a mimo to znalazło się kilku chamów którzy zaczęli
        niekulturalnie


        Sam to napisałeś i nie widzisz co??? Jesli Twoja żona jest w 9
        miesiącu ciąży i Ty ciągniesz ja do hipermarketu to nie jst to
        normalne.Chyba jestes dorosłym chłopczykiem który może sam zrobic
        zakupy i postac w kolejce , a nie wpychac sie do uprzywilejowanej
        kolejki. Przez takich jak ty nikt nie chce wpuszczac przed siebie
        kobiet w ciąży-bo na ogół to cwaniactwo , a nie potrzeba.
    • martica i to swieta prawda! 30.07.10, 10:59
      Mma serdecznie dosc tego cackania sie z matkami z dziecmi - niektore
      specjalnie z nimi przychodza, zeby je wpuszczac poza kolejnoscia i
      zeby nie staly w kolejkach. Jakim praqwem ktos po pracy, ktory jest
      zmeczony (albo przed praca) ma wpuszczac przed siebie siedzaca w
      domu i nic nie robiaca kobiete z dzieckiem? Kto jest bardziej
      zmeczony? - to tyczy sie nie tylko urzedow, poczt ale i autobusow
      czy kolejek w sklepach. BRAWO URZAD! Wiecej zdrowia psychicznego i
      skonczcie z tym histerycznym podejsciem do matek z dziecmi albo w
      ciazy. CIaza i posiadanie dziecka to nie choroba i nie powod do
      wyjatkowego traktowania prowadzacego do dyskryminacji innych. W
      pracy jst tak samo - wychoda godzine wczesniej a dostaja 100%
      pensji, maja urlopy w puerwszej kolejnosci potwierdzane, biora
      wyimiaginowane zwolnienia na swoje dzieci zeby przedluzyc sobie
      urlop.
      • mcgoo Re: i to swieta prawda! 30.07.10, 12:07
        uważasz że matka z dzieckiem w domu nic nie robi ?:) to jesteś w grubym błędzie

        martica napisała:

        > Mma serdecznie dosc tego cackania sie z matkami z dziecmi - niektore
        > specjalnie z nimi przychodza, zeby je wpuszczac poza kolejnoscia i
        > zeby nie staly w kolejkach. Jakim praqwem ktos po pracy, ktory jest
        > zmeczony (albo przed praca) ma wpuszczac przed siebie siedzaca w
        > domu i nic nie robiaca kobiete z dzieckiem? Kto jest bardziej
        > zmeczony? - to tyczy sie nie tylko urzedow, poczt ale i autobusow
        > czy kolejek w sklepach. BRAWO URZAD! Wiecej zdrowia psychicznego i
        > skonczcie z tym histerycznym podejsciem do matek z dziecmi albo w
        > ciazy. CIaza i posiadanie dziecka to nie choroba i nie powod do
        > wyjatkowego traktowania prowadzacego do dyskryminacji innych. W
        > pracy jst tak samo - wychoda godzine wczesniej a dostaja 100%
        > pensji, maja urlopy w puerwszej kolejnosci potwierdzane, biora
        > wyimiaginowane zwolnienia na swoje dzieci zeby przedluzyc sobie
        > urlop.
      • Gość: matka z dzieckiem Re: i to swieta prawda! IP: *.internet.radom.pl 30.07.10, 20:32
        I to właśnie takie egoistyczne osoby jak Ty, nie potrafiły mi ustąpić miejsca w
        autobusie jak byłam w ósmym miesiącu ciąży. Czyżby babsko w ciąży nie mogło
        jeździć autobusem??? No tak powinno chodzić po 5-6 kilometrów pieszo a nie
        jeszcze oczekiwać miejsca w autobusie, nieprawdaż?
        A co do dyskryminacji - powinni w takim razie zrobić połowę kas dla
        uprzywilejowanych - bo jedna na 30 to stanowczo dyskryminacja.
        Nie widzisz w świecie nic poza czubkiem własnego nosa. Oby miał Ci kto pomóc jak
        będziesz stara i zniedołężniała.
      • gazeta_mi_placi Re: Ale fajne miasto ten Radom 30.07.10, 11:13
        To wielka trauma jak zdrowa matka ze zdrowym dzieckiem idzie do urzędu i czeka wraz z innymi na swoją kolej.
        A w kolejce do lekarza czekają przeważnie same chore osoby,w przypadku lekarza pediatry-same matki z chorymi małymi dziećmi,więc nie ma tak komu przepuszczać bo same matki z małymi dziećmi :-)
        • cezbak Re: Ale fajne miasto ten Radom 30.07.10, 11:23
          A ja do końca życia będę pamiętał bezinteresowną życzliwość właśnie matek z
          chorymi dziećmi, kiedy musiałem odebrać ze żłobka chorą córeczkę. Pojechałem do
          przychodni - była pełna rodziców z maluszkami. Nawet nie śmiałem poprosić o
          wpuszczenie poza kolejką. Któraś z nich, kiedy zobaczyła, że moje dziecko jest
          bardzo rozgorączkowane, sama mi to zaproponowała a inni "kolejkowicze" poparli.
          Jakież to różne od opisanej w artykule sytuacji.
            • cezbak Re: Ale fajne miasto ten Radom 30.07.10, 11:46
              Być może masz rację - jednak coraz częściej widzę znieczulicę i brak zrozumienia
              dla potrzeb innych osób. Nie podoba mi się to i dlatego przez pamięć tamtej
              sytuacji - wcale nie dramatycznej jak się potem okazało - staram sie tam gdzie
              mogę jednak pomóc. Pozdrawiam i życzę mniej cwaniactwa spotykanego na życiowej
              drodze - też je oczywiście zauważam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka