b.lesniewski
17.08.10, 10:47
Ale to już było.
Przerabiałem to już od 2005 roku.
W Stowarzyszeniu zaproponowałem powstanie podprogramu Bezpieczny i
Racjonalny Ruch drogowy BIRRD. Założenia tego programu są
umieszczone na stronie stowarzyszenia: ().
Byłem współinicjatorem powstania Zespołu ds Poprawy Bezpieczeństwa w Ruchu
Drogowym, jeszcze za prezydenta Marcinkowskiego.
Przez ponad cztery lata udało się wprowadzić wiele zmian, modernizacji i
rozwiązań na radomskie drogi w celu poprawy bezpieczeństwa nie tylko pieszych.
Wspomnę chociaż wprowadzenie tzw STREF SZKOLNYCH, czyli odpowiedniego
oznakowania i wprowadzenie stałych elementów uspokojenia ruchu w pobliżu szkół
(szczególnym przykładem zaciętej walki z MZDiK, który jest zarządcą drogi i
ruchu w jednym, było wprowadzenie progów na ulicy Rapackiego i Wyścigowej -
niestety dopiero po potraceniu ze skutkiem śmiertelnym jednego z uczniów,
wprowadzenie nowoczesnej organizacji ruchu na rondzie NSZ i St.
Kisielewskiego, wyznaczanie przejść dla pieszych, wprowadzenie oznakowania
poziomego ułatwiającego bezpieczna jazdę po radomskich ulicach
np.Domagalskiego, wybudowanie azyli dla pieszych np na Narutowicza. itd.
Szkoda, że nie udało mi się przekonać nawet prezydenta Marszałkiewicza do
wprowadzenia skutecznych zmian na ulicy Odrodzenia, gdzie występuje poważne
zagrożenie a lokalna społeczność od wraz z dyrekcją szkoły od lat domaga się
działań. Niestety wprowadzone zmiany sa mało skuteczne, gdyż ciągle na
skrzyżowaniu Odrodzenia i Górnej dochodzi do wypadków.
Odszedłem z Zespołu po zamieszaniu z przejściem dla pieszych na ulicy
Słowackiego, widząc barierę ze strony szczególnie MZDiK na wprowadzanie
skutecznych rozwiązań poprawy BRD. Obecne władze nie chcą zrozumieć problemu,
że wg najświeższych badań (Gambit Mazowiecki)"w Polsce szacuje się, że
środowisko drogi przyczynia się do powstania 34% wypadków [6]. Tymczasem
zapomocą odpowiedniego kształtowania drogi i jej otoczenia można skutecznie
zapobiegać wypadkom, m.in. poprzez fizyczne uniemożliwianie jazdy z
nadmierną prędkością oraz ograniczanie niepożądanego ruchu
tranzytowego." www.word.radom.pl/?d=7&p=37
Na przykładzie pana dyrektora ds dróg możemy ocenić podejście MZDiK -
odpowiadającego za bezpieczeństwo użytkowników dróg do problemu BRD.
Najpierw dyrektor uważa, że za mało zarabia, potem że nie będzie marnotrawił
swojego cennego czasu na jakieś spotkania z mieszkańcami a teraz twierdz, że
sprawdzanie infrastruktury drogowej jest bezcelowe. O ulicy Traugutta w
okolicach ulicy Piłsudskiego, o deprawowaniu kierowców apelowałem już
kilkakrotnie od kilku
lat. Tam zachęca się kierowców wprost do łamania przepisów - przejeżdżanie
prze linię podwójną ciągłą (zgodnie z Kodeksem za niestosowanie sie do znaków
i przejeżdżanie "linia podwójna ciągła" kierowcy NALEŻY SIĘ 5 punktów plus
mandat karny. Jeśli tu kierowca jedzie bezkarnie to także podświadomie będzie
uważał, że w innym miejscu tez może tak jeździć i...
A można to tak bardzo bezinwestycyjnie rozwiązać, od pewnego czasu mam gotową
propozycję zmiany organizacji ruchu w rejonie przystanków, ale czy ktoś
odpowiedzialny za drogi
w Radomiu będzie tym zainteresowany.
Panie dyrektorze Bacciarelli - stanowisko a także nazwisko zobowiązuje do
pewnych zachowań.
Na koniec podsumowanie - ktoś kiedyś głośno krzyczał:
BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA RADOM