Dodaj do ulubionych

Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy

31.08.10, 11:10

Obserwuj wątek
    • Gość: tymczas Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.10, 11:41
      Im więcej sexu na bilbordach i mediach tym większe przyzwolenie dla małoletnich.
      Skoro ledwo co osłonięta modelka w wieku około 16 lat rozkłada się na plakacie
      więc jaki problem spróbować samemu, Całujące się osoby o tej samej płci tez sa
      bardzo stymulujące itp.....

      Kiedyś dzieci bawiły się papierkami od gum i cukierków a teraz kolekcjonują
      porno reklamy.
      Kto jest winny ? Rodzice tak, bo nie mają czasu i żyją w stresie. Media tak , bo
      pokazują za wiele. Dobrobyt, tak bo podaje na tacy to wszystko co kiedyś było
      zakazane dla nieletnich.
        • Gość: Allan Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy IP: *.chello.pl 31.08.10, 18:19
          Tak, a w kwestii aborcji przy pomocy środków na reumatyzm nikt nie
          doradzi lepiej od 15-letniej podfruwajki, która już kilka razy
          wpadła i zawsze potrafi rozwiązać ten problem z pozytywnym dla
          siebie rezultatem. Niech się zatem młodzież bawi, krzyżyk na drogę,
          tylko won z mojego osiedla i pobliskiej podstawówki, bo ta zaraza
          pleni się jak wszawica na wf-ie.
          • abdu_al Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy 31.08.10, 18:29
            Jakoś o aborcjach u małolat tak nie trąbią..Tylko, że gołe fotki można na fotce
            znaleźć - dobra reklama serwisu.
            Proponuję dopuszczać na fotce zdjęcia tylko w workach po kartoflach, pozapinane
            pod szyje, żeby broń boże dekoltu nie pokazała itd..bo to co będzie..koniec świata
            Śmieszy mnie dziennikarskie moralizowanie. Na silę szukają sensacji tam gdzie
            jej nie ma..
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 31.08.10, 18:47
              No wiesz, może nie będzie to koniec świata, ale za to z pewnością
              Polska dogoni Wielką Brytanię - pod kątem liczby nastoletnich matek.
              Ajajaj! Ależ to będzie trendi...
              • senseiek I bardzo dobrze! Niech sie rozmnazaja 31.08.10, 19:50

                > No wiesz, może nie będzie to koniec świata, ale za to z pewnością
                > Polska dogoni Wielką Brytanię - pod kątem liczby nastoletnich matek.
                > Ajajaj! Ależ to będzie trendi...
                >

                I bardzo dobrze! Bo kto zarobi na armie emerytow za 50 lat? Chcesz szukac jedzenia w smietniku po przejsciu na emeryture?

                Bez dzieci bedzie krach ZUS-u murowany, w porownaniu do ktorego recesja z 2007 to bedzie dziecinna zabawa..
            • Gość: piter Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy IP: *.ib.pwr.wroc.pl 01.09.10, 10:20
              > Śmieszy mnie dziennikarskie moralizowanie. Na silę szukają
              sensacji tam gdzie jej nie ma..
              Ile Ty masz lat? Puknij się w głowę.
              Wyobraź sobie, że masz córkę w wieku np.14 lat. Chciałbyś aby
              wstawiała takie zdjecia do internetu?
              Zresztą, nie musisz sobie koniecznie wyobrażać, że masz córkę.
              Pomyśl czy to dobrze, że młode dzieczyny chcą imponować innym
              zdjęciami, które sprowadzają je do bycia wyłącznie obiektem
              seksualnym. I nawet nie wiedzą do końca dla kogo.
              Z drugiej strony, niestety tylko naśladują różne puste gwiazdki i
              gwiazdeczki... A kto wie czy nie własne mamy...
              • abdu_al Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy 01.09.10, 16:56
                Ja w tych zdjęciach nie widzę nic złego. W ogóle nie rozumiem co złego z
                roznegliżowanych zdjęciach? Jakoś ludzie rodzą się bez ubrania i gołe ciało to
                nic złego. Sam fakt określania golizny jako moralnie zła świadczy o
                prymitywizmie naszego społeczeństwa i kultury. Nagość to po prostu nagość a nie
                nic złego. Precz z bigoterią..
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 01.09.10, 18:40
                  Piter, nie dyskutuj z tą lalunią, jest tego typu co te ze zdjęć -
                  nie zrozumie. Pomylił się im kobiecy seksapil z wyuzdaniem i kobieca
                  asertywność z pornografią we własnym wydaniu.
                  A potem się dziwią, że są bite przez chłopaków, poniżane czy siłą
                  zmuszane do seksu.
      • Gość: Observerr Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.10, 19:14
        Wirtualny bajzel i chamstwo ostatniego rzędu. Na aniolki.szatana.eu/
        widziałem całą masę zapisów, jakie wiadomości wysyłają te słodkie, kuszące
        kociaki. Że niby 'do białości wu***ił'? Ludzie, to i tak kulturalnie, te dzieci
        posługują się tak rynsztokowym słownictwem i takie rzeczy piszą pod adresem
        osób, które je za nisko oceniły, że... To trzeba samemu zobaczyć, a najlepiej
        spróbować jak to jest. Założyć konto, pooceniać te 'najpiękniejsze' (czymkolwiek
        poniżej maksymalnej oceny) albo skomentować ich profile. Oczywiście - zwrócić
        uwagę na cokolwiek: kiczowate zdjęcia, chamskie zachowanie, wulgaryzmy... I
        poczekać na efekty, z reguły po paru minutach reagują.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Brunetka szuka w sieci przygody. Bez ryzyka nie... 31.08.10, 14:39
      Zauważcie, że większość z tych siks stroi jakieś miny a'la merlin
      monroł... :)
      Przypomina mi to po części miny, które widzę na zdjęciach
      imprezujących Anglików - popularny dziubek albo język...
      Hmm, szczerze to powiem, że bym się z takim facetem nigdy nie
      umówiła bo już ze zdjęcia wydaje się być mało oryginalny - nie jest
      sobą tylko kimś "trendy".

      Czy na dłuższą metę warto nie być sobą?
      • Gość: Justysia Rodzice zapie...ją na raty kredytów IP: *.chello.pl 31.08.10, 18:17
        "My kończyć studia, my robić kariera, my mieć samochód i bulteriera"
        jak śpiewał Big Cyc. To dokładnie pasuje do pokolenia
        czterdziestoparolatków i młodszych, a te siksy ze zdjęć tak na oko
        mają rodziców po czterdziestce, którzy zachysnęli się kapitalizmem
        po 89 roku i do tej pory nie mogą się otrząsnąć, a pogoń za szmalem
        i dobrami doczesnymi na tyle ich pochłonęła, że nie zauważają, że
        ich własne córki ku...ą się też za złotego cielca i dla uzyskania
        dóbr materialnych zwanych luksusowymi(nie mylić z dobrami
        intelektualnymi). Tutaj aż ręka świerzbi, żeby wpisać tekst
        popularnej fraszki Jana Kochanowskiego "Na matematyka": "Ziemię
        pomierzył i głębokie morze,Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
        Wiatrom rozumie, praktykuje komu,A sam nie widzi, że ma kurwę w
        domu." Jeden rodzic traci kontakt z rzeczywistością, bo go pochłania
        życie zawodowe i kariera, inny po prostu goni za kasą, żeby
        pospłacać raty na mieszkanie, samochód, zestaw kina domowego,
        wakacje w Tajlandii itp. duperele. A dzieci robią swoje, jest to
        pokolenie MTV, wyjątkowo pozbawione hamulców bachory, którym
        przyświeca dodatkowo idea Owsiaka "Róbta co chceta" i plakaty
        typu "Kocham nie krzyczę"/"Kocham nie biję". Gówniarzeria wie, że
        jest praktycznie bezkarna, dopóki nie osiągnie pełnoletności. Zawsze
        może przecież poskarżyć się na bardziej wymagającą matkę czy ojca,
        że ten czy ta się znęca (wystarczy dać szlaban na wyjścia z
        kumplami), poniża (wystarczy powiedzieć - ty głąbie) albo molestuje
        (trudno zweryfikować takie oskarżenia, a pomówiony ma przesrane na
        całej linii). Do tego już od przedszkola dzieciaki są podpuszczane,
        żeby kablować na rodziców i siebie nawzajem, a różne kampanie
        przeciwko przemocy (z założenia słuszne, ale dające możliwość
        wykręcania kota ogonem) utwierdzają je tylko w przeświadczeniu, że
        są równorzędnymi partnerami (masło maślane, sorry) dorosłych, choć
        nie mają ani podstaw intelektualnych, ani doświadczenia, które
        pozwalałyby im zabierać głos w dyskusji o wychowaniu. A summa
        sumarum zawsze i tak można zwalić winę za swoje przewiny i głupotę
        na rodziców, którzy nie dostatecznie poświęcali czas, nie okazywali
        troski, stresowali i demotywowali, jak gada większość zbuntowanych
        nastolatków.
    • kryptopatolog przyczyny (od najważniejszej) 01.09.10, 10:51
      1. rodzice:
      - niby banał, ale sprawa jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. otóż nie
      chodzi tylko o to, że rodzice olewają dzieci, zajęci pracą lub przeciwnie,
      przysłowiową "budką z piwem". są gorsze błędy, gorsze powody, na przykład
      permanentna kontrola, frustracja rodziców spowodowana tym, że córka dorasta, że
      nie jest już od nich w pełni zależna. władza rodzicielska... niektórzy się od
      niej uzależniają. a sponiewierana przez rodziców nastolatka szuka azylu tam,
      gdzie ich ręka nie sięga. to nie tylko internet, ale też jakieś marzenia o
      kolczykowaniu się, tatuażach, jednym słowem robieniu tego, na co oni nie
      pozwolą. dodatkowo, tematem tabu jest fakt, jak niektórzy rodzice traktują swoje
      córki, mianowicie: matka wychowuje córkę na swoją przyszłą opiekunkę (tak by
      córka była nieszczęśliwa w życiu i miała dla mamusi więcej czasu), ojciec zaś ma
      seksualne marzenia z córką w roli głównej, gdyż przypomina mu ona żonę sprzed
      15-20 lat. oczywiście większość takich ojców nie molestuje swej córki, za to
      bywają wobec niej agresywni, zaborczy, i/lub oziębli uczuciowo.
      2. mass-media
      - wszechobecny kult seksu (seks się sprzedaje). wszechobecny kult rywalizacji,
      typowy dla kapitalizmu i komercji. ogłupiające programy dla młodzieży, nie
      przekazujące żadnej wartości poznawczej. kult "życia chwilą" bez szerszego
      spojrzenia na konsekwencje. kult "wyszalenia się", propagowany przez korporacje
      tak, by młody człowiek zrobił wszystko co ciekawe i przyjemne przez 2-3 lata
      nastoletniości, a później wbił się w krawacik i był typowym wypalonym z
      przyjemności pracownikiem.
      3. otoczenie
      - wprowadzenie gimnazjów, gdzie najbardziej newralgiczne roczniki są zostawione
      same sobie i do tego czują się już dorosłe; blokowiska, gdzie jest dużo
      młodzieży, wielka konkurencja i rywalizacja (kult rywalizacji jest wszędzie,
      potęgowany także przez rodziców i media), chęć przypodobania się innym,
      rywalizacja o pozycję w grupie, o chłopaków; wszechobecne plotki i inwigilacja
      jednostki przez grupę;

      Oczywiście nie można generalizować i popadać w skrajności; jest sporo porządnych
      dziewczyn, szanujących się, mających poczucie własnej wyjątkowości i wartości.
      Ale nawet one są pod wpływem zła - ich rodzice popełniają błędy, telewizja
      pokazuje to co pokazuje, a znajomi z osiedla i szkoły są, jacy są. Po paru
      latach, nawet małymi kroczkami, nawet z porządnej nastolatki może się zrobić
      zniszczona 20-25 latka....
      • Gość: ja Re: przyczyny (od najważniejszej) IP: 89.174.250.* 01.09.10, 13:15
        a przepraszam od czego są kobiety, także nastoletnie, jak nie od
        uprawiania seksu. Kobiety z dużym poczuciem swojej wartości są
        najczęściej egoistkami myślącymi tylko o własnej c..ie i traktuja
        otoczenie w tym mężczyzn instrumentalnie. Młode siksy mają ochotę na
        seks, więc o co chodzi. Tutaj najwidoczniej wypowiadają się sami
        impotenci i brzydule które nie mają na to szans.
      • Gość: hiphip Re: Gdybym był rodzicem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:13
        Powinieneś być księdzem, prawić moralizatorskie kazania i zapraszać
        niegrzeczne dziewczynki na osobność gdzie ukarzesz je swoim batem, bo
        przecież o tym myślisz pisząc tego posta kipiącego zbulwersowaniem
        wobec własnych zahamowań. W innych kulturach sex jest dozowlony od
        pierwszej miesiączki i nie sądze by ten trend nie dotarł i do nas.

        Inna sprawa to mylenie pedofili z gustowaniem w lolitkach 13-14-15
        letnich nastolatach, które często wyglądają na dojrzałe. Zarówno
        seksualnie jak i mentalnie. Pamiętam kiedys moją rówieśnicę, która
        była ze mną na obozie wędrownym. Miełem wówczas 15 lat i byłem
        smarkacz. Był tam również 16 letni chłopak dosyć już obeznany i
        doświadczony. Chodzili i kręcili ze sobą. Jej dojrzałość mnie wówczas
        powalała. Na pewno była bardziej serio niż te dzisiejsze nastolaty,
        ale to było 17 lat temu. Oczywiście wówczas w mojej klasie 80% to
        były bardzo grzeczne przestraszone dziewczynki, cnotliwe, bojażliwe
        itd. Te kilka lat póżniejszy wiek inicjacyjny na pewno daje lepsze
        uformowanie. Ale taki jest trynd. Czy da się go powstrzymać? Mam to w
        nosie.

        Nie uważam Polańskiego za pedofila, jak to kipią oburzeniem co
        niektórzy. Zdrowy facet zawsze będzie miał ochotę na lolitkę, być
        może i tym bardziej im bardziej ma poczucie, że go młodość w swojej
        swobodzie i beztrosce ominęła.

        To zauroczenie samym momentem w którym z dziewczynki wykluwa sie
        kobieta i jej świadomość, wraz z wszystkim tym co jest wspomnieniem
        młodości jako czegoś co se ne vrati. Choc dziś to już jest świadomość
        dużo bardziej jedostronna opierająca się tylko i wizerunek i
        seksualny marketing.
      • von.g Re: Gdybym był rodzicem... 01.09.10, 14:27
        Nie wiele bys wskoral. Poza przyznaniem sie przed dzieckiem ,ze nie umiesz
        rozwiazywac problemow inaczej niz silowo. W artykule jest pare sugestii ...
        dziecku chodzi miedzy innymi o uwage. Zamiast je prac to moze byc z dzieckiem
        posiedzial troche (wspolne ogladanie telewizji sie nie liczy) ?
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 01.09.10, 16:26
        tow.janwinnicki napisała:

        > i znalazłbym coś takiego sprałbym k...ę po pysku. Po odzyskaniu
        przytomności - sprałbym ponownie.

        A jaką masz pewność, że odzyskałbyś tę przytomność? ;D
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dziewczyny, wszystko dziewczyny :-/ 01.09.10, 14:20
      Dziewczyny, wszystko dziewczyny :-/

      Wszyscy mają mnóstwo do powiedzenia o tym, co dziewczyna powinna i nie
      powinna. Nie interesuje was zupełnie, kto jest odbiorcą tych zdjęć. Że zdjęcia
      są skierowane do chłopców. Jeśli już tak strasznie was to razi, to zajmijcie
      się facetami. Nie wiem dlaczego zawsze to dziewczęta występują w roli tych,
      które muszą się pilnować, chronić. Chłopcy nie muszą...
      • Gość: hiphip Re: Dziewczyny, wszystko dziewczyny :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 15:17
        Bo to Wy dziewuszko wyznaczacie Nam poziom.

        To dlatego facet się nigdy nie puszcza. On ma instynkt myśliwego.
        Poluje na seksualną zdobycz. Facet co najwyżej korzysta z okazji.

        Dlatego kultura to Wam wyznaczyła rolę tych, które maja podnosić i
        umacniać w Nas wiarę w wyższe wartości. Jeśli jesteście łatwe-
        korzystamy z tego-nic nie tracimy. Jeśli szanujecie się my też
        szanujemy i wchodzimy na wyższy poziom człowieczeństwa :) ulegając
        czemuś więcej niż tylko chwilowej podniety. Zauroczeniu. Miłość
        raczej opiera się na idealizacji a ta raczej budzi się poprzez
        wstrzemięzliwość i czułość. Raczej wzruszenie niż podnieta.

        Dlatego dziwi mnie to, że nie doceniacie roli edukatorek i
        cywilizatorek nas męzczyzn w drodze postepu moralnego (sic!)

        Taka doniosła rola i niedoceniacie?

        Wiesz faceci może i są skur... ale przynajmniej są szczerzy w swoich
        intencjach. Idziemy z wami do łóżka bo mamy na to ochotę. Natomiast
        wy macie tysiące różnych powodów i powodzików.

        Ostatecznie te kilka chwil przyjemnośći i rozładowana napięcia czyni
        nas istotami bardziej manichejskimi. Dlatego (tuż) już po, stać nas
        na więcej bezinteresowności i jesteśmy gotowi podjąć się i
        zaangażować niczym mali chłopcy w pomysłowości i technologicznym
        postępie.

        Natomiast wy raczej non stop przebywacie w świecie w którym liczy
        sie wasza atrakcyjność. Jesteście tym zaaferowane cały czas. Gdyby
        wam popuścić to zamieniacie się w prawdziwe suki. Kto wie czy rola
        jaką wam wyznacza kultura nie jest w istocie trzymaniem na smyczy
        gorszego zwierza!!

        To dlatego w katolicyzmie to facet jest księdzem a nie wy kobiety.
        Jest w tym jakaś mądrość. Nie powiem, choć mówię to z przekory, bo
        mnie kościół odpycha również przez instytucję celibatu.

        Pamiętam w filmie "Szczęśliwego Nowego Jorku" jak kobieta grana
        przez K.Figurę radzi się chłopka z Podkarpackiego-emigranta granego
        przez Z.Zamachowskiego-że jakiś jegomość (boogatty) ma na nią ochotę
        (bodajże za cycki złapać). Ten jej radzi. Za żadne skarby nie dawaj!
        Ja najpierw testowałem dziewczyny. Jak mi która nie odmówiła to sobie
        korzystałem, a jak spotkałem taką, która nie chciała dać to się
        zakochałem i ożeniłem!

        No i ona tak zrobiła i potem przybiegła do niego i mówi, że
        odmówiła, udając zbulwersowaną i facet (ten bogaty) klęknął niemal i
        powiedział, że pierwszy raz spotkał taką kobietę w życiu i chce się z
        nią ożenić!! Dziękowała temu kmiotkowi z Podkarpacia...


        He, he, he...
        Taka przypowieść o prawdach między kobietami a facetami.

        Na razie trend jest taki, że wy zamieniacie się w prawdziwe suki, a
        my na tym korzystamy. Choć marzymy o tej jedynej, która będzie
        wyjątkowa tzn będzie umiała połączyć ogień z wodą. Rozpalając zarówno
        nasze serce jak i ...

        • Gość: hiphip Re: Dziewczyny, wszystko dziewczyny :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 15:35
          To my się powinniśmy dostosowywać do waszych wymagań, bo to wy
          wybieracie. Dostosowujemy sie do waszych progów. Stara kultura
          prababek miała swoją mądrość. Na razie cała kultura młodzieżowa
          urabia młode dupy tym jak się podobać i jak wyrwać chłopaka.
          Odwrócenie kota ogonem, bo na jeden raz każda jest dobra i dla was
          to, że chłopak na was leci, nie powinno być pretekstem do wyciągania
          zbyt pochopnych wniosków.

          Ta cała kultura młodzieżowa, te pisma i portale dla nastolatek to
          wygląda jak świadome działanie syndykatu wielbicieli lolitek. Jest
          prawnie dozwolone. Jak i fakt, że w modelingu pracują 15 letnie
          dziewczęta stylizowzne na bardziej dojrzałe.

          To dlatego cała ta awantura o Polańskiego wybitnie mnie wk.rwiła. Co
          za hipokryzja współczesnych społeczeństw! Z jednej strony kształtuje
          się dziewczyny na młode zdziry a z drugiej udaje święte oburzenie!

          Do tego ciche przyzwolenie na to, że jak rówieśnik rżnie małolatę to
          jest w porzo, a jak 10 lat starszy dupczy nastkę to już jest pedofil
          (sic!)



          • anuszka_ha3.agh.edu.pl @hiphip 01.09.10, 18:54
            Zauważyłam taką prawidłowość, że facet mówiący o sobie per "my, faceci" jest
            zawsze niepewny siebie i swojej męskości. Dlatego musi sobie ustawiać za plecami
            mur ze wszystkich, uogólnionych facetów świata.
      • easz Re: Dziewczyny, wszystko dziewczyny :-/ 01.09.10, 21:44

        Jeny, bo baba to zawsze towar, a chłop kupiec/klient.
        Imo cienkie jest jedno i drugie, w jakichkolwiek kontekstach, ale
        fakt, że i jedni i drudzy zwykle myślą, że tylko rola towaru jest
        nie za bardzo.
        Tu bym nacisnęła.
        Na poczatek przynajmniej.
    • mniszka13 ale hipokryzja..... 01.09.10, 14:28
      nie rozumiem oburzenia.
      przeciez to hormony i biologia. ludzka seksualnosc budzi sie w wieku
      14 lat, a nie 18 czy 21!!!
      jedyne, co mozna zrobic, to postawic na edukacje seksualna, aby
      ograniczyc ilosc niechcianych ciaz.
      niestety, zastraszanie czy okazywanie swietego oburzenia bedzie malo
      skuteczne.
      i o dlaczego redaktor skupia sie na dziewczynach? bardziej go
      wzburza brak warunkowanej niesmialosci u kobiet...? to se ne wrati.
    • Gość: Dart Niegrzeczne? IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.10, 15:01
      Grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne? Niegrzeczne dostają prędzej czy później po mordzie na ziemi i lądyją w kącie pod schodami, tam gdzie szmaty.
      Póki ku...ą się z chłopakami wolnnego stanu - ok, ale za rozbijanie związków kula w łeb. Poprzedzoene tortutami, które tak lubią.
    • pawel33wawa Dojrzałość płciowa 01.09.10, 15:54
      "Kiedy osiągamy dojrzałość płciową?
      odpowiada prof. Zbigniew Lew-Starowicz (2007-02-26)
      Dojrzałość płciową biologiczną osiągamy w okresie dojrzewania, kiedy
      u mężczyzny rusza produkcja plemników a u kobiet pojawia się cykl
      miesięczny, słowem gdy on i ona zyskują zdolność do zapłodnienia. Jej
      objawem jest pierwsza miesiączka u dziewczynki (zwykle 11-14 lat)
      oraz pierwszy wytrysk u chłopca (14-16 lat)."

      To oczywiście nie oznacza pełnej dojrzałości psychicznej, ale że 14-
      latki się prężą, rozbierają i szukają doświadczeń erotycznych - czy
      to aż takie dziwne?


      (i żeby nie było, że mam skłonności do nastolatek. nie mam)
    • Gość: Wen_Yinlu Re: Gdy w sieci nie ma ryzyka, nie ma też zabawy IP: *.12-4.cable.virginmedia.com 01.09.10, 16:29
      I stąd zamiast dzieci najlepiej mieć zwierzaka :) Chomik mi się nie będzie
      puszczał w sieci a potem leciał i beczał, że go nie chcą, bo portek Kalwina
      Klajna nie ma.
      Ale tak serio - to ciężka sprawa, żartujemy czasem z mężem, że jak nam córkę
      zacznie nosić na boki to czeka ją długi wypad z nami do jakiejś dzikiej części
      Mongolii, gdzie najwyżej będzie mogła do koni zęby szczerzyć :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka