P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....?

02.09.10, 20:50
Prezydent Komorowski w Kielcach , będzie tam na salonie obronnym , który będzie w dniach 6 - 9
września , będzie to jedna z jego pierwszych krajowych wizyt po ślubowaniu.

Info z
kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8327084,Prezydent_Komorowski_w_Targach_Kielce.html
A ja mam pytanie kiedy Pan Prezydent Komorowski będzie w Radomiu.W dniu 4 lipca poparło go w
naszym mieście ponad 45 tys. Radomian !

Nieoficjalnie wizyta w kielcach ma na celu promowanie nowego kandydata PO na prezydenta kielc
pana G.Świercza.Sondaże wskazują , że nie ma zadnych szans z obecnym prezydentem kielc panem
Lubawskim , które jest w czołówce najlepszych prezydentów polskich miast ponad 100 tys.

Kiedy pan prezydent Komorowski odwiedzi Radom?
    • pikalex Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? 02.09.10, 20:54
      A po co? Można wiedzieć?
      • Gość: WYBORCA Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 22:47
        Po to aby wesprzeć PO i ostrzec Radom przed PiS?
        • Gość: z salonu24 Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: *.radom.vectranet.pl 03.09.10, 00:06
          Ja, Stanisław Pilecki, obywatel III RP, jestem tutaj by złożyć oskarżenie!

          Ja, obywatel wolnej Polski przed całym światem gorzko pytam i z całą
          siłą oskarżam!



          Dzisiaj chcę mówić do władzy. Opozycję zostawiam w spokoju. Nie
          wiedzieć czemu to ją się wciąż krytykuje, podczas gdy władzę utraciła 3 lata
          temu. Nie ona rządzi, nie ona odpowiada dziś politycznie za Polskę. Dajmy im
          chociażby te marne „500 dni spokoju”.

          Pójdźmy za instynktem ludzi wolnych i patrzmy ludziom władzy na ręce. Tym
          ludziom, którym przecież władzę sami daliśmy.

          Dziś chcę, jak „Solidarność” 30 lat temu: stanąć naprzeciwko władzy i do niej
          mówić. Z nią dialogować. Jej przedstawić oczekiwania, jej wytykać błędy.



          Panie Prezydencie, Panie Premierze!

          Mówi do Was zwykły Polak. Niezwiązany z żadną partią, ani
          strukturami, ani finansowo. Jestem tu gdzie jestem, za własne pieniądze, zdobyte
          pracą, pracą w banku. Do niedawna zajmowałem się tym samym co wy. Ja
          sprzedawałem bankowe produkty klientom, wy sprzedajecie program polityczny
          obywatelom. Tak samo jak Wy, umiem dużo mówić o poczuciu stabilności,
          bezpieczeństwie, zaufaniu.

          Wszystko byle nie mówić o konkretach. O stratach i zyskach. O tym co i za ile.

          Tak, tak: o miłości, zaufaniu, pokoju i tajemniczym panu Zgodzie, co
          buduje, to ja słyszałem już dużo. W końcu te słowa łatwo dziś kupić, łatwo dziś
          sprzedać. Udaje się to doskonale władzy, udaje się to mediom.

          Ten język jest nam Polakom dobrze znany. Tak mówi partia, która ma
          Sejm, Senat, rząd i Prezydenta. Tak mówią Wasze media – prywatne, jak i
          publiczne. Jak jednak ma się czuć obywatel tego kraju, który słyszy wciąż
          „pokój”, a widzi wojnę? Słyszy „miłość”, a widzi nienawiść? Jak tutaj w tych
          sprzecznościach nie szukać skojarzeń u Orwella, gdzie „cztery nogi - dobrze,
          dwie nogi - źle”? Czy dzisiaj nie tworzy się różnic wśród Polaków wg miary „175
          cm – dobrze, 162 cm – źle”? Czy dziś nie wmawiają nam, że prezydent ojciec –
          dobrze, prezydent singiel – źle”? Pamiętam czasy gdy Wałęsa był na salonach
          synonimem obciachu, dziś zaś – gdy powstał „front walki z kaczyzmem” - stał się
          „gatunkiem chronionym”, o którym mówić można tylko dobrze. I znowu pyta nas
          Orwell: „Oceania prowadzi wojnę ze Wschódazją. Pamiętacie?”

          Jak dawno przekroczyliśmy intelektualną granicę naszego rozumu, skoro dziś o
          wyborze nad urną ma decydować nowa forma eugeniki?

          Tak, dziś mówię głosem gorzkim, głosem oszukanego obywatela. Zwrot
          „dobro wspólne” nieustannie powtarza nam dziś Prezydent Komorowski. Można by
          pomyśleć „Strażnik Dobra Wspólnego”. To on powołuje się na solidarnościową
          przeszłość, temu poświęcając PRowe spoty. Jak jednak to odbierać, skoro ta sama
          osoba spotyka się z Leszkiem Tobiaszem, o którym sam Komorowski zeznał, że wg
          jego informacji – jest rosyjskim agentem? Co mam myśleć o marszałku RP, który
          umawia się na wykradzenie dokumentów ściśle tajnych – aneksu WSI? Wielu nie wie
          o czym mówię, w końcu o spotkaniach ludzi PRLu, Oleksego i Kwaśniewskiego z
          Ałganowem media pisały, Tobiasz zaś został przemilczany. Sami przeczytajcie:
          wpiszcie w Google „afera aneksowa”, „afera marszałkowska”. Czy to jest walka o
          „dobro wspólne”? Jeśli tak, to czyje to jest naprawdę dobro?

          Panie Prezydencie – jak w takiej sytuacji Panu ufać? A Pan, Panie
          Tusk? Czy to nie pańska partia, PO szła do wyborów z programem obniżenia
          podatków. „by żyło się lepiej”? Czy to nie Pan pojawia w Stoczni w całej krasie,
          podczas gdy to dzięki Pana rządowi Stocznia upadła? Tak, ta historyczna
          stocznia, o którą dziś władza rzewnie zwie „statuą”. Czy to nie PO chwaląc się
          „zieloną wyspą”, przemilczała fakt iż taką samą wyspą na tej słynnej mapce
          była... Grecja? Czy to nie PO mówiła jak jest świetnie, gdy zaś było już po
          kampanii prezydenckiej ochoczo podwyższyła podatki, a Pan Panie Premierze z
          rozbrajającą szczerością ogłosił, że reformy są jednak 'be', bo przecież w końcu
          liczy się „tu i teraz”. To Pan, Panie Premierze w duchu ideologii „tu i teraz”
          świadomie zrzekł się zbadania przez polską prokuraturę katastrofy smoleńskiej,
          by przypadkiem „nie urazić” Putina. W obliczu największej polskiej tragedii
          zamiast zachować się jak prawdziwy mąż stanu, w pełni zaufał Pan zabójcy
          Politkowskiej, Litwinienki i dzieci z Łubianki.

          Nie, to nie jest premier, na którego Polacy zasługują. To nie jest premier godny
          udźwignąć wielkie, unijne państwo, utrzymać realną niepodległość Polski.

          „Miłość”? Ja zostawiam już okres przedsmoleński. Oddzielam czas
          przed 10 kwietnia „grubą kreską”. Tak samo zrobiło wielu Polaków, którzy nie
          znając planów specjalistów od PR, uwierzyło (może nazbyt naiwnie), że teraz to
          już będzie naprawdę miłość i pokój.

          Co się jednak stało? W strachu przed pamięcią, Pan, panie Premierze - historyk z
          wykształcenia – postanowił zawalczyć nie o przyszłość kraju, ale o jego
          historię, o historię jego bohaterów. Rozpoczętą w – cytując Wajdę - w
          „zaprzyjaźnionych mediach”, a następnie kontynuowaną przez najwyższych
          funkcjonariuszy władzy – politykę nagonki na zmarłego Prezydenta i na jego
          brata, który nosił jeszcze żałobę, widzieliśmy wszyscy.

          Słowa Kutza, Bartoszewskiego, Wajdy, Palikota i innych Niesiołowskich znamy,
          niestety aż nazbyt dobrze. Nie, to nie były tylko wykoślawione wyrzuty sumienia,
          przemienione w agresję. Niestety, to była również świadoma walka z pamięcią.
          Walka, w której – jak doskonale wiecie Panie Komorowski Panie Tusk – wszyscy
          tracą, bo traci Polska. Cytując zaprzyjaźnionego medialnego błazna: parliście
          „po trupach do celu”.

          To o nas mówili za granicą, gdy rozpoczęła się słynna nagonka
          wawelska, oraz gdy trwały igrzyska oskarżeń wszystkiego co tylko ma związek z
          nazwiskiem „Kaczyński”, albo jest z PiSu. Ponownie zadziałał „wspólny front”,
          który zamiast uderzyć się pierś, wytoczył jeszcze cięższe niż poprzednio działa.
          To u nas skazano obywateli na dance macabre, której jedynym celem była chora
          chęć zdobycia pełni władzy. Chora, bo przecież nie z powodu politycznego
          programu, nie z powodu niezbędnych w Polsce reform. Partia, dla której zawsze
          było za wcześnie na jakąkolwiek pracę nowelizacyjną - nagle wzięła się za
          państwowe stanowiska z niespotykanym w pokojowej historii świata tempem.

          Czyż nie ta sama partia - wsparta anarchistycznym glanem na latarni
          przed Pałacem - rozpoczęła wojnę z tą garstką maluczkich, których grzechem była
          chęć zachowania pamięci o tych, których pamięć zdołano zbrukać. Których winą był
          fakt, iż zgromadzili się pod tym znakiem tygodniowej żałoby, pod znakiem krzyża.
          I na co wam dziś ta kolejna wojna? Czy przykrycie podwyżki podatków było tego
          warte? Czemu ma służyć to dzielenie Polaków, w czasie gdy mogliśmy się wszyscy
          zjednoczyć, oprzytomnieć, zatrzymać w tym absurdalnym biegu?

          Dziś władza, tak jak 30 lat temu kpi, śmiejąc się ludziom
          „Solidarności” w twarz. Pan, Panie Komorowski wychwala zasługi Stoczni
          Gdańskiej, której przecież likwidację, jako marszałek PO sam przypieczętował.
          Trąbi Pan o „opozycyjnej walce”, będąc odpowiedzialnym za ulokowanie w
          demokratycznych strukturach ludzi WSI – radzieckiego wywiadu, jeszcze z PRLu. I
          to jako minister Obrony Narodowej, za rządów prawicy!

          A Pan, Panie Premierze? Bryluje Pan na salonach, z wpiętym w klapę
          marynarki wizerunkiem Wałęsy i staje Pan tak przed ludźmi „solidarnościowcami”,
          których tenże Wałęsa zaatakował, zdra
          • Gość: kkic Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.10, 01:18
            Przeczytał to ktoś? Mógłby opisać to jednym zadaniem?
    • Gość: Anty KR Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: 82.139.53.* 03.09.10, 07:10
      I kogo to obchodzi?. Jak ktos będzie chciał to sam przeczyta i wyciągnie wnosku. Nie potrzebujemy
      Twoich analiz i komentarzy. Ochłoń chłoptasiu.
      • Gość: DKG Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 11:29
        Odezwał się głos z urzędu.
        • Gość: Anty KR Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: 82.139.53.* 03.09.10, 16:57
          Tak, skarbowego. Szukuj się na kontrolę. Następny mądrala.
          • Gość: DGY Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 21:41
            Nie urzędu miejskiego Ty pisowski aktywisto partyjny.Do szkoły!
            • Gość: Anty KR Re: P.Komororwski w Kielcach , Kiedy RADOM.....? IP: 82.139.53.* 03.09.10, 22:30
              Ochłoń dzieciaku.
Pełna wersja