Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień bez...

22.09.10, 19:47
Bardzo chętnie przesiadłabym się na rower, ale ze względu na charakter mojej pracy noszę buty na wysokich obcasach, dość oficjalny kostium i na rowerze w tym stroju wyglądałabym komicznie

Nic bardziej błędnego :) Zdjęcie zrobiłem w maju w mieście Zwolle (Holandia):
1.bp.blogspot.com/_ZHHWKLt1Vj0/TAuHr6SkQiI/AAAAAAAAABE/r58YIXvTNYw/s1600/DSC_0330.JPG

Takich obrazków jest tam więcej:
www.copenhagencyclechic.com
    • w1m Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień bez... 22.09.10, 19:47
      Pani Aneto! :-)
      Na rowerze w stroju codziennym czy nawet eleganckim wcale nie wygląda się komicznie. Chyba, że rower to jakieś super-sportowe monstrum.
      Rowerowy szyk czyli oryginalnie cycle chic to właśnie promowanie poruszania się rowerem w stroju niesportowym, codziennym a nawet eleganckim. Obcasy u pań na rowerze to powód do dumy i dowód rowerowej elegancji.
      Zapraszamy na radomską stronę internetową ze zdjęciami szykownych rowerzystów: radomcyclechic.blogspot.com a także do odwiedzenia pierwowzoru - kopenhaskiej strony o cyclechic: www.copenhagencyclechic.com/
    • Gość: ToJa Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: 87.204.0.* 23.09.10, 09:14
      Jak masz troje dzieci w wieku szkolnym i brak dojazdu do szkoły Np. szkoła nr 4 na ul. Wyścigowej to dzień bez samochodu wydaje się złośliwym żartem. Aby dowieźć dzieci do szkoły i zdążyć do pracy na 8.00 trzeba nieźle się nakombinować w naszym remontowanym mieście.
      • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 10:05
        Polecam także obejrzenie krótkich filmów na tej stronie.

        Cytat z akcji: "autoSTAĆ.pl":

        "Coraz więcej osób, które stać na posiadanie auta wybiera inne sposoby transportu. Wzorem zamożnych mieszkańców Europy Zachodniej przesiadają się na rowery czy do komunikacji zbiorowej aby dojechać pewniej, wygodniej, szybciej i... taniej jednocześnie dbając w ten sposób o swoje zdrowie i środowisko.

        A Ciebie stać na stanie w korkach?"
        • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 10:13
          ...pewniej, wygodniej i szybciej..
          Ty sobie chyba kpiny urządzasz? Jeżeli ktoś chce jeździć rowerem to jego sprawa, ale niech przy tej okazji nie pier... od rzeczy. Chcesz dowodu? Proszę Cię bardzo. Stałem w koreczku od strony LeClerka (czy coś tam) za światłami w stronę przejazdu kolejowego. Minął mnie rowerzysta i... ciekawe pomyślałem właśnie o tobie. No tak fireboy może czasami ma rację. Nie wiem ile zajęło mi czasu dojechanie do tego przejazdu ale jakieś 100m dalej minąłem tego rowerzystę, a że do chałupy mam stamtąd jeszcze jakieś 5 km twój czar prysł jak bańka mydlana. Przy okazji zdążyłem jeszcze zrobić zakupy, które zajęły mi cały bagażnik kombiaka. Więc ani pewniej (cokolwiek to znaczy), ani szybciej, ani tym bardziej wygodniej.
          • Gość: Wyborca Rower nie ułatwia życia każdemu - zrozumcie to. IP: 87.204.0.* 23.09.10, 10:25
            No co Ty, bracia pedałujący mają zawsze rację i lepiej wiedzą co jest dla Ciebie lepsze.
            • hutchence Re: Rower nie ułatwia życia każdemu - zrozumcie t 23.09.10, 10:31
              Tu nie chodzi o rowery. To są tzw. lewacy, ekodeb... i itp. Oni zawsze wiedzą wszystko najlepiej i znają na wszystkie problemy rozwiązania. A także są głęboko przekonani, że ich styl życia jest tym czego potrzebujesz Ty, ja i wszyscy ludzie wokoło. Wystarczy, że zastosujemy się do ich rad i będziemy żyli długo i szczęśliwie. A niech się Oni od nas odp...
              • Gość: xyz Re: Rower nie ułatwia życia każdemu - zrozumcie t IP: *.radom.vectranet.pl 23.09.10, 17:33

                Przesiądż
                się na autobus to kanary się na tobie wyżyją te dwie blondyny, o których już było dużo pod ich adresem na forum!Nic nie wiedziały ze w środe można było jezdzic autobusem na podstawie dowodu rejestracyjnego samochodu!
              • Gość: normalny Re: Rower nie ułatwia życia każdemu - zrozumcie t IP: *.toya.net.pl 28.09.10, 12:00
                Ciekawe, czy to ciągłe stanie w korkach, czy za małe przyrodzenie które rekompensujesz sobie samochodem, sprawiły że jesteś takim frustratem.
                • hutchence Re: Rower nie ułatwia życia każdemu - zrozumcie t 28.09.10, 12:09
                  Przyrodzenie 20cm. Chyba dobrze? A o jakich korkach piszesz? W Radomiu? Korki? To są kpiny nie korki. Jedź do Warszawy zobaczyć korki. I zabawne nie wiedziałem, że każdy co kupuje auto to frustrat z małym przyrodzeniem. Jakim trzeba być kołkiem żeby dojść do takich wniosków? Może za dużo jazdy na rowerze ściska twoje przyrodzenie aż od tego głowa boli?
                  PS
                  A jak tam dzisiejsza jazda w deszczu?
          • Gość: Rych Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.10, 11:27
            > a że do chałupy mam stamtąd jeszcze jakieś 5 km twój czar prysł jak bańka mydlana

            Tak to jest jak mieszka się w fawelach, dla tych co mieszkają w mieście:

            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7949942,W_wyscigu_samochodu__tramwaju_i_roweru_wygral_rower.html

            zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,8413002,Rower_scigal_sie_z_samochodem__Kto_wygral_.html
            • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 09:02
              Chcesz zobaczyć moją 240m fawelę z ogródkiem?
          • radomskieklimaty Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 11:30
            hutchence napisał:

            > [...]Chcesz dowodu? Proszę Cię ba
            > rdzo. Stałem w koreczku od strony LeClerka (czy coś tam) za światłami w stronę
            > przejazdu kolejowego. Minął mnie rowerzysta i... ciekawe pomyślałem właśnie o t
            > obie. No tak fireboy może czasami ma rację. Nie wiem ile zajęło mi czasu dojech
            > anie do tego przejazdu ale jakieś 100m dalej minąłem tego rowerzystę, a że do c
            > hałupy mam stamtąd jeszcze jakieś 5 km twój czar prysł jak bańka mydlana. Przy
            > okazji zdążyłem jeszcze zrobić zakupy, które zajęły mi cały bagażnik kombiaka.

            i gdzie ten dowód? zakupy w kombiaku? równie dobrze rowerzysta mógł na przykład za chwilę pojechać skrótami o jakich w najśmielszych zmotoryzowanych snach nie śniłeś :-)
            istota w tym, że nikt nie mówi, że w wyścigach na torze rower jedzie szybciej od samochodu i że przewiezie tyle zakupów co kombiak ale, że np. od pracy do domu w mieście jest szybciej i taniej.

            Tutaj mamy bardziej miarodajny test niż twój:
            Rower ścigał się z samochodem. Kto wygrał?
            Takiego wyścigu jeszcze w Zielonej Górze nie było. Urzędnicy i rowerzyści ścigali się po ulicach miasta z samochodem. Wszyscy dostali w kość, nie obyło się bez ofiar. Wygrali cykliści
            • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 11:53
              Zależy którędy przebiega trasa dom - praca. Mnie jeszcze ani razu nie zdarzyło się być w pracy szybciej rowerem niż samochodem.
              • Gość: G Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.10, 12:14
                A o ile minut byłeś szybciej samochodem?
                • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 14:20
                  W zależności od trasy różnice wahają się od 5 do 10 minut.
                • Gość: nom Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.10, 13:19
                  Czyli argument o superszybkości samochodu odpada.
                  • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 13:37
                    A kto mówi o superszybkości? 5 czy 10 min wcześniej gdy cała trasa to 20 min jazdy podczas porannych szczytów to cała wieczność. Szybkość to nie jest główna zaleta auta. Komfort i wygoda. Poczekaj do jesiennych deszczy i zimowych mrozów to zrozumiesz. Bo o upałach (klimatyzacja) już pewnie zapomniałeś(aś).
            • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 12:51
              > Tutaj mamy bardziej miarodajny test niż twój:

              No, faktycznie. Zwłaszcza tu: "O nie, ja już więcej na rower nie wsiądę - żartuje zmęczony Tomasz Misiak."
              W ogóle wyścig jest miarodajny jak cholera. Przecież ludzie zwykle nie mają nic do roboty jak tylko się ścigać po ulicach bez celu. Jakie tam zakupy, odwożenie dzieci do szkół lub na zajęcia pozalekcyjne!? Toż to są zajęcia bez związku z prawdziwym życiem radomskiego cyklisty. Radomski cyklista nie ma innych zajęć jak wypisywanie lub wklejanie bzdetów na forum. Nawet na rowerze prawie nie ma czasu jeździć i dlatego nowiutkie ścieżki rowerowe i stojaki świecą tu pustkami.
              • Gość: nom Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.10, 13:22
                > stojaki świecą tu pustkami

                Kochanowski:
                lh3.ggpht.com/_RfAeYsEFkj4/SqafRmoSFTI/AAAAAAAAHMU/t6WfKTiuHcY/s720/IMG_3316.JPG

                Samochodówka:
                lh3.ggpht.com/_RfAeYsEFkj4/SqgVNECmf7I/AAAAAAAAHSU/GXB6zQMGl30/s720/ZS%20Elektronicznych%202.JPG


                • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 14:21
                  Skoro mowa tylko o dzieciach, to może i racja: jakieś czasem do szkoły jeżdżą na rowerach, ale, jak widać, niewielki to odsetek uczniów obu szkół. Za to żeby zrobić zdjęcie jakiemuś rowerowi na stojaku na Żeromskiego, to chyba musiałbyś przypiąć tam swój:)
      • radomskieklimaty Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 11:33
        wszyscy zmotoryzowani mają 3 dzieci w wieku szkolnym?

        poza tym:
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/018.html
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/012.html
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/014.html
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/015.html
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/017.html
        trochę wiem, co powiesz. Radom to nie Amsterdam, tam nie pada deszcz, jest płasko, cały czas świeci słońce, mają drogi dla rowerów itp. prawdą jest tylko to (albo aż tyle), że mają doskonałą sieć tras rowerowych
        • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 12:59
          > trochę wiem, co powiesz. Radom to nie Amsterdam, tam nie pada deszcz,

          Nie, w Amsterdamie bardzo często pada deszcz, choć mrozów nie ma takich jak w Polsce. Aż dziwne, że braciom jakoś nie udało się zrobić zdjęcia z dziećmi na rowerze w deszczu:)
          A tak w ogóle, to czego dowodem miałoby być tych kilka zdjęć dzieci w domowej roboty przyczepach do roweru? Że po nieudanych eksperymentach cywilizacyjnych Holandia zmierza teraz w kierunku Kambodży?
          • Gość: WR Pedałkowe towarzystwo z niejakim Pitagorem na IP: *.radom.vectranet.pl 23.09.10, 13:56
            czele prowokuje i próbuje udowodnić rzeczy nie do udowodnienia. Kosztem szerokości ulic (przypominam to kierowcy płacą ogromne podatki a nie pedałkowcy-pasożyty) wybudowano w Radomiu wiele ścieżek rowerowych, które według głupkowatych dziennikarzy mają być dowodem na cywilizację wkraczającą do Naszego Miasta. Ścieżki są puste bo ludzie nie mają czasu nimi jeździć jako, że rowerkiem można się tylko relaksować a nie rozwiązywać problemy bytowe.
            Snobizm i moda jak zwykle u dziennikarzy mają pierwszeństwo przed zdrowym rozsądkiem.
            A że rowerowe towarzystwo jest bardzo hałaśliwe? No cóż ale takie czasy. Rację ma ten który głośno miele jęzorem. Choć dlaczego dzwon głośny bo...wewnątrz jest pusty.
            A jeśli niektórym samochód takim wrogiem jest? Zawsze jest wyjście. Dżungla amazońska czeka.
          • Gość: nom Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.10, 14:01
            > A tak w ogóle, to czego dowodem miałoby być tych kilka zdjęć dzieci w domowej r
            > oboty przyczepach do roweru?

            Wiesz tyle co i zjesz. Takie rower kosztuje więcej niż twój 20 letni golf: www.christianiabikes.dk/gml/price.htm
            • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 23.09.10, 14:21
              Czyli argument że rowerem tanio odpada.
            • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 14:23
              > Wiesz tyle co i zjesz. Takie rower kosztuje więcej niż twój 20 letni golf

              Nie sądź wszystkich miarą majątku swojego ojca, chłopcze:)
          • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 09:03
            Gość portalu: kierowca napisał(a):

            na rowerze w deszczu:)

            www.flickr.com/photos/16nine/3618775125/
            www.flickr.com/photos/16nine/3618774801/
            www.flickr.com/photos/16nine/3619591334/
            www.flickr.com/photos/16nine/4649463377/
            • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 09:14
              To jest deszcz? To jest jakaś kpina nie deszcz. No to jedź sobie w gajerku do pracy w banku podczas prawdziwego deszczu dzięciole.
              • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 09:37
                fotofriend.net/wp-content/uploads/2009/03/19.jpg
                • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 09:57
                  Chcesz jeździć rowerem w padający deszcz to jeździj. Twoja wolna wola. Mnie nie sprawia to żadnej przyjemności i spróbuj zrozumieć że są osoby które nie lubią jeździć przy tak niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Przy okazji wyjaśniło się że parasolka jest infrastrukturą ułatwiająca jazdę w deszcz.
                • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 11:51
                  Nie ma to jak zaklinać rzeczywistość fireboy. Pół dnia spędzisz żeby znaleźć jednego gościa na rowerze podczas ulewy. Już sam fakt, że ktoś mu zrobił zdjęcie dużo mówi. Dobrze wiesz jak jest ale starasz się przekonać siebie same, że jest inaczej.
                  To już zalatuje chorobą psychiczną.
                  • Gość: nom Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.10, 13:17
                    Chorobą to zalatuje twoja obstrukcja w watkach rowerowych, czy rowerzyści wtrącają się do wątków o samochodach?
                    • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 13:22
                      Jaka obstrukcja? Ja tylko staram się udowodnić komuś, że mija się z prawdą. Fireboy napisał, że rowerem jest pewniej, szybciej i wygodniej. A to jest stek bzdur.
                    • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.10, 14:01
                      > Chorobą to zalatuje twoja obstrukcja w watkach rowerowych, czy rowerzyści wtrąc
                      > ają się do wątków o samochodach?

                      Nie ma tu takich wątków, bo nikogo nie trzeba namawiać do korzystania z samochodów i to właśnie staje wam kością w gardle:) Dlatego wiecznie wtrącacie się do cudzych spraw i do cudzych sposobów na życie. Chcesz jeździć rowerem, to jedź, zamiast p...yć na forum.
        • hutchence Deb.... z Holandii 24.09.10, 08:50
          Ludzie na tych rowerach to skończeni kretyni. Jak można wozić dziecko w taczce i to jeszcze bez kasku na głowie? W żaden sposób (może po za pasami) nie zabezpieczone. W życiu bym sobie na takie nieodpowiedzialne zachowanie nie pozwolił. Dziecko jest dla mnie najcenniejszym skarbem i jego bezpieczeństwo podczas jakiejkolwiek podróży ma najwyższy priorytet. Pokazywanie tych zdjęć jako przykładu to następny kretynizm i przykład na brak wyobraźni. Ale najczęściej tak jest jak się samemu dzieci nie posiada.
    • Gość: ess Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: 66.78.105.* 23.09.10, 12:53
      e tam co to za info ?
    • sono_andrzej Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień bez... 23.09.10, 16:40
      Mnie przejazd rowerem z domu do miejsca pracy zajmuje dokładnie 18 minut i jest tylko o 5 minut dłuższy niż samochodem.
      Natomiast opcja z wykorzystaniem autobusu miejskiego (od wyjścia z domu do wejścia do pracy) wynosi 40 minut.
      W moim przypadku najszybciej do pracy mogę dojechać autem, następnie rowerem, a na końcu komunikacją miejską.

      Zapewne wśród mieszkańców Radomia opinie są podobne.
      Radomska komunikacja miejska jest całkowicie nieatrakcyjna. Autobusy stoją w korkach lub kręcą się chorymi objazdami po mieście, jak ma to miejsce od niedawna w przypadku np. linii nr 7.

      Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe. Chcę zwrócić uwagę jednemu z przedmówców, że ścieżki powstają nie tylko z pieniędzy kierowców, ale każdego, kto płaci podatek dochodowy (PIT lub CIT).
      Ścieżki są potrzebne i konieczne i liczę, że będzie ich w Radomiu powstawać coraz więcej.
      Czy ścieżkami jeździ mało rowerzystów? Jakoś nigdzie (może poza kurortami nadmorskimi) w Polsce nie zauważyłem, by na ścieżkach panował wielki ruch, także Radom nie jest wyjątkiem.
      Niedawno oddana ścieżka na Warszawskiej cieszy się dużą popularnością, szczególnie podczas ładnej pogody.
      • Gość: kierowca Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 22:17
        > Chcę zwrócić uwagę jednemu z przedmówców, że ś
        > cieżki powstają nie tylko z pieniędzy kierowców, ale każdego, kto płaci podatek
        > dochodowy (PIT lub CIT)

        Co ty powiesz?! Znaczy że wszyscy podatnicy płacą na ten 1% społeczeństwa, który porusza się po mieście rowerami, z którego tylko dorosła część płaci jakiekolwiek podatki? To okropnie niesprawiedliwe!

        > Jakoś nigdzie (może poza kurortami nadmo
        > rskimi) w Polsce nie zauważyłem, by na ścieżkach panował wielki ruch, także Rad
        > om nie jest wyjątkiem.

        Sugerujesz, że w całej Polsce ścieżki rowerowe są bezsensowną inwestycją?

        > Niedawno oddana ścieżka na Warszawskiej cieszy się dużą popularnością, szczegól
        > nie podczas ładnej pogody.

        Średnio 4 rowerzystów na godzinę w ciągu doby czy trochę mniej? A jaki to procent ruchu na tej ulicy?
      • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 08:58
        >Niedawno oddana ścieżka na Warszawskiej cieszy się dużą popularnością, szczególnie podczas ładnej pogody.
        Ano właśnie. A co jak pogody nie ma? A jak przyjdzie zima? Wtedy okaże się, że inwestycje za grube pieniądze stworzone zostały tylko dla fireboya i innych fanów odmrażania tyłka na rowerze.


        > Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe. Chcę zwrócić uwagę jednemu z przedmówców, że ś
        > cieżki powstają nie tylko z pieniędzy kierowców, ale każdego, kto płaci podatek
        > dochodowy (PIT lub CIT).
        W Radomiu jest zarejestrowanych ca 90 tys. aut. Można śmiało przyjąć, że mamy tyle samo osób uprawnionych do kierowania ww pojazdami. A ile jest zarejestrowanych rowerów? Dobra, dobra rowery nie podlegają rejestracji. Ale gołym okiem widać jakim zainteresowanie cieszą się ścieżki rowerowe, zwłaszcza poza sezonem. Więc z czysto ekonomicznego punktu widzenia jest bardzo nieopłacalna inwestycja. Owszem potrzebna. Ale darcie japy przez bractwo jest na prawdę nie na miejscu. Jak będziemy mieć taką infrastrukturę drogową jak na zachodzie, która jest konieczna dla odpowiedniego wzrostu gosp. kraju to będzie można domagać się zbytków. Ale to drogi są inwestycją pierwszej potrzeby a nie ścieżki rowerowe.
        • Gość: Z GUS-u Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.10, 13:24
          > W Radomiu jest zarejestrowanych ca 90 tys. aut. Można śmiało przyjąć, że mamy t
          > yle samo osób uprawnionych do kierowania ww pojazdami.

          Mamy więcej uprawionych, co najmniej 2-3 krotnie. Nie każdy, posiadacz prawa jazdy ma samochód.

          > ile jest zarejestrowanych rowerów?

          GUS, 2005 (nie ma nowszych danych) - 8 536 320 szt. rowerów
          Rocznie w Polsce sprzedaje się około 1,2 mln nowych rowerów

          GUS, 2005 - 12 339 353 szt. samochodów osobowych
          Rocznie w Polce sprzedaje się około 320 tys. nowych aut osobowych

          Teraz przeanalizuj powyższe dane i zadaj sobie pytanie, dlaczego tak dużo rowerów nie jest używanych. Na pewno nie jest to przez niebezpieczeństwa jakie powodują piesi.
          • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 13:42
            A ile tych rowerów jest na ścieżkach? O to mi chodziło. Ile dziennie jest w ruchu aut a ile rowerów. I to przez cały rok, a nie w okresie przyjemnego ciepełka. Wyjrzyj za okno i sam sobie odpowiedz.


            > GUS, 2005 - 12 339 353 szt. samochodów osobowych
            > Rocznie w Polce sprzedaje się około 320 tys. nowych aut osobowych
            Nowych Jasiu. Ale ok. To teraz porównaj sobie cenę przeciętnego nowego auta do ceny przeciętnego roweru. Zresztą ja sam mam rower. A i tak na co dzień jeżdżę autem.
    • aduerin Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 08:32
      nie widze na tym zdjeciu nikogo w oficjalnym kostiumie i szpilkach, wierz mi, jeansy to nie jest oficjalny stroj, moze w waszym srodowisku ale w banku czy urzedzie to raczej nie ;D
      • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 08:58
        Proszę bardzo:
        www.flickr.com/photos/16nine/4757166540/
        www.flickr.com/photos/16nine/4677869065/
        www.flickr.com/photos/16nine/4649480489/
        • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 10:13
          Jako przykład do naśladowania umieszczasz zdjęcia faceta jadącego "bez trzymanki"?
          Swoją drogą bardzo podobają mi się wydzielone pasy do jazdy rowerem pomalowane na inny kolor. Szkoda że u nas nie ma czegoś takiego, ale jak to kiedyś ktoś z BR określił wydzielanie takich pasów było by bezsensowne.
          • radomskieklimaty Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 11:50
            samspade napisał:

            > [...]jak to kiedyś ktoś z
            > BR określił wydzielanie takich pasów było by bezsensowne.

            podrzuć link do tego cytatu jeśli możesz
            • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 12:04
              A Ty po co sobie wkleiłeś mojego posta? Zdrowy jesteś? A prawo autorskie znasz?
            • samspade Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 12:58
              Nie chce mi się szukać więc musisz sam spytać się kolegów, który z nich w trakcie dyskusji o przebudowach ulic w centrum uznał wydzielanie dróg rowerowych wzdłuż jezdni za bezcelowe ponieważ będą te drogi używane przez kierowców jako miejsca postojowe.
              • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 24.09.10, 16:03
                samspade napisał:

                "Nie chce mi się szukać więc musisz sam spytać się kolegów, który z nich w trakcie dyskusji o przebudowach ulic w centrum uznał wydzielanie dróg rowerowych wzdłuż jezdni za bezcelowe ponieważ będą te drogi używane przez kierowców jako miejsca postojowe."

                To przytocz ten cytat jeżeli wysuwasz taką opinię. Chętnie bym go przeczytał. Albo następnym razem nie pisz o czymś co "mi się wydaje, że ktoś tak powiedział".
                • Gość: archiwum Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.10, 21:10
                  > To przytocz ten cytat jeżeli wysuwasz taką opinię. Chętnie bym go przeczytał. A
                  > lbo następnym razem nie pisz o czymś co "mi się wydaje, że ktoś tak powiedział
                  > ".

                  forum.gazeta.pl/forum/w,68,105535858,105696433,Re_Rowerzysci_Nadchodza_zmiany_.html
                  • Gość: ipn Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.10, 21:21
                    no i gdzie jest napisane?
                    • Gość: archiwum Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.10, 21:38
                      Gdzie jest co napisane? Bo nie wiem czy odesłać Cię do szkoły, czy do okulisty.
                      • Gość: ABW Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.10, 08:48
                        samspade twierdzi, że ktoś napisał: "wydzielanie dróg rowerowych wzdłuż jezdni za bezcelowe ponieważ będą te drogi używane przez kierowców jako miejsca postojowe"

                        w linku podanym przez ciebie jest stwierdzenie: "Jedyna możliwość - ze względu na obowiązujące przepisy określające szerokość chodników, dróg rowerowych oraz pasów ruchu - to likwidacja parkingów. Zgodziłbyś się na to? Na takich ulicach nie buduje się wydzielonych DDR a jedynie uspokaja się ruch tak, aby był bezpieczny dla pieszych i rowerzystów oraz emitował mniej hałasu - spokój mieszkańcom śródmieścia też się należy"

                        To nie jest to samo.
                        • Gość: mossad Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 19:08
                          Fajnie jest dzielić włos na czworo będąc przyłapanym?
                          Samspade napisał: "ale jak to kiedyś ktoś z BR określił wydzielanie takich pasów było by bezsensowne." Nie pamiętał dokładnie słów, w których ten bezsens budowy ścieżek w centrum został ujęty, ale chyba trochę za dużo sobie wyobrażacie oczekując, że ktokolwiek będzie wykuwał wasze złote myśli na pamięć.
                          • Gość: projektant Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: 79.110.206.* 27.09.10, 19:43
                            To nie sa zlote mysli rowerzystow to fakty, nie buduje sie wydzielonych sciezek w scislym srodmiesciu, ewentualnie dopuszcza sie jazde pod prad na ulicach jednokierunkowych. Wiedzialbys to gdybyś był gdzieś poza polską i egiptem, zaraz zaraz są i pozytywne przykłady z naszego kraju: krakow.gazeta.pl/krakow/1,47375,8408719,Kierowcy_w_tramwajach__rowerzysci_pod_prad.html
                            • Gość: GRU Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 20:08
                              Skoro to są takie niezaprzeczalne fakty, to czemu projektanci z BR wypierają się ich głoszenia i byli tacy zdziwieni, że samspade je zapamiętał?
    • Gość: nom STOP agresji na drodze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.10, 13:36
      Jeśli na forum hutchence w stosunku do swoich przeciwników używa się m.in. takich słów:

      pier...
      ekodeb...
      To idź w piz...
      Deb....

      to jak zachowuje się na drodze? Strach pomyśleć co robi jak zupa jest za słona.
      • hutchence Re: STOP agresji na drodze! 24.09.10, 13:45
        Żona trzeci dzień smaruje śliwki pod oczami. A na drodze misiaczku mam luzik. Echh... gdy wszyscy tak jeździli jak ja to uwierz mi wypadków byłoby znaaacznie mniej. Wyciągasz pochopne wnioski z moich wypocin. Twój problem.
        • Gość: KY Re: STOP agresji na drodze! IP: *.radom.vectranet.pl 24.09.10, 16:29
          Czyli frustarcję wyładowujesz tylko w internecie, gdy możesz zachować wściekle atakować rozmówców zachowując anonimowość, a na co dzień jesteś miłym, spokojnym, grzeczym i uczynnym obywatelem, który z daleka mówi wszystkim 'dzień dobry'? Ciekawy przypadek...
          • hutchence Re: STOP agresji na drodze! 24.09.10, 19:44
            A skąd zaraz przypuszczenie, że wyładowuję frustrację? I przepraszam jaką frustrację, spowodowaną czym? Litości. To ,że może w zbyt dosadny sposób nazywam czyjeś zachowanie lub to co wypoci w poście nie znaczy chyba jeszcze że wyładowuję swoją frustrację. Jeżeli tylko to widzisz w moich postach to Ci serdecznie współczuję. Może odniósł byś się do meritum tego co piszę. Gdzie tam są oznaki frustracji? Odnoszę wrażenie, że to raczej bracia cykliści są sfrustrowani, że ich co miesięczne manifestacje (masy) nie przynoszą skutku i cieszą się dość małą (jak na wielkość miasta) frekwencją.
            Na co dzień jestem normalnym facetem, który wali prosto z mostu to co mu leży na wątrobie. Jeżeli kogoś uważam za idiotę to nie udaję przed nim, że fajny z niego gość.
            • Gość: miernota Re: STOP agresji na drodze! IP: *.radom.vectranet.pl 25.09.10, 11:55
              Masy nie przynoszą skutku? Wydaje mi się że wręcz przeciwnie.Czy ci się to podoba czy nie,w mieście budowane jest coraz więcej dróg rowerowych.Może nie powstaje ich dużo ale dobre i to.Nie masz możliwości zatrzymania tego,no chyba że będziesz piastował urząd prezydenta lub zasiądziesz w radzie miasta.Myślałes o tym?Wybory niedługo.Spróbuj.Masz duże szanse.Radom zawsze lubił spadochronarzy.Walisz wszystkim prosto z mostu to pewnie masz dużo znajomych którzy cie lubią,o czym świadczy piątkowy wieczór spędzony przed komputerem.I ten żałosny lans:kwadrat 240m z ogródkiem,mała firma itp.
              • hutchence Re: STOP agresji na drodze! 25.09.10, 14:03
                W żaden sposób się nie lansuje. To tylko odpowiedź na zarzut, że mieszkam w faweli. A prowadzenie własnego małego biznesu to wstyd? I chyba musiałeś przetrzepać całe forum by to znaleźć bo w tym wątku ani słowa o tym nie ma. Nigdzie również nie napisałem - a wręcz przeciwnie - że jestem przeciwnikiem ścieżek rowerowych. Więcej ścieżek to mniej rowerzystów na ulicach. Dla mnie i dla innych kierowców to wielka ulga jeżdżących zygzakiem i bez oświetlenia jednośladów. Jestem przeciwnikiem lansowania teorii o wyższości transportu rowerowego nad samochodowym. Co non stop usiłują udowodnić radomscy cykliści. Ze swojego doświadczeni i moich znajomych wiem, że rowerem to sobie mogę zrobić wypad rekreacyjny do lasu. Na co dzień w niczym nie zastąpi mi on auta. I to tyle. Jeżeli ty czytając moje posty wyciągasz takie wnioski jak napisałeś to albo jest to wynik złej woli albo masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz. To normalne gdy hormony buzują.
    • sono_andrzej Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień bez... 25.09.10, 19:34
      Wszystko zależy od mentalności.
      W czasach kiedy chodziłem do podstawówki czy liceum nikt nawet nie myślał by jeździć rowerem do szkoły. Minęła dekada i zmieniła się świadomość obecnych nastolatków, którzy właśnie rowerem, a nie autobusem jeżdżą na lekcje.
      To samo zaczyna się dziać w przypadku osób pracujących. Coraz więcej radomian właśnie rowerem jedzie do pracy.

      Uważam, że to tylko kwestia czasu, a liczba użytkowników dróg rowerowych będzie gwałtownie rosła.

      Odrębną kwestią jest aura. W tym roku zima była tak sroga, że droga dla rowerów na Chrobrego w ogóle nie nadawała się do jazdy, śniegu i lodu było tak dużo, że trudno było nawet dopatrzyć się, gdzie droga się znajduje. Przez dwa miesiące praktycznie tej drogi nie było - śnieg i lód ją zwyczajnie zasypał, a miasto nie było w stanie jej odśnieżyć podobnie jak większości chodników w mieście.
      • Gość: WR Poprawność kontra zdrowy rozsądek! IP: *.radom.vectranet.pl 26.09.10, 13:58
        Czy wyobrażacie sobie tysiące rowerów na ścieżkach rowerowych? I konflikty między rowerzystami a pieszymi. Bo ja byłem świadkiem takowych (nawet bardzo ostrych w formie) w innych miastach w których rowerowe mieszanie w umysłach mieszkańców przeprowadzono dużo wcześniej. Powtarzam - rower to dobry pojazd rekreacyjny ale nigdy jako transportowy, zastępujący miejską komunikację lub samochód.
        A co do wywodów Pitagora. Jeśli nam próbujesz mieszać w głowach sytuacją w miastach holenderskich czy niemieckich to najpierw popatrz jakie oni mają rozwiązania komunikacyjne dla samochodów a potem porównuj i stawiaj przykłady. Dopiero wtedy będzie to uczciwe zachowanie.
      • b-ania Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 28.09.10, 12:29
        W czasach kiedy chodziłem do podstawówki czy liceum nikt nawet nie myślał by jeździć rowerem do szkoły.
        Otóż mylisz się, mój tata w latach 70/80-tych jeździał do szkoły rowerem ale mino na tamte czasy dobrego zabezpieczenia, mu go dwa razy ukradli, więc dał sobie spokój. Wyszło taniej jeździc autobusem przez rok niż kupic nowy rower. Teraz to niemożliwe bo wychodzi drożej.
      • firebwoy Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 02.10.10, 14:10
        Dodam również, że np. w wielu miastach holenderskich po opadach śniegu w pierwszej kolejności odśnieżane są drogi dla rowerów, potem chodniki i na końcu pozostałe ulice.

        Ale do tego potrzebne są konkretne decyzje miasta, o które w obecnym traktowaniu roweru jako formy rekreacji jest bardzo trudno.
        • hutchence Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b 02.10.10, 20:55

          > Dodam również, że np. w wielu miastach holenderskich po opadach śniegu w pierws
          > zej kolejności odśnieżane są drogi dla rowerów, potem chodniki i na końcu pozos
          > tałe ulice.
          Cudownie. Jak w tej Holandii jest pięknie. Nie myślałeś o przeprowadzce?

          > Ale do tego potrzebne są konkretne decyzje miasta, o które w obecnym traktowani
          > u roweru jako formy rekreacji jest bardzo trudno.
          To nie miasto tak traktuje rowery ale sami mieszkańcy. Miasto będzie odśnieżać w pierwszej kolejności ścieżki specjalnie dla Ciebie i twoich towarzyszy. Te kilkadziesiąt tys. ludzi poczeka z wyjazdem aż Wam zrobią dobrze. Brawo.
    • Gość: rowerzystka Re: Na nogach zdrowiej i szybciej, czyli dzień b IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.10, 19:48
      Pod muszką też można :)
      radomcyclechic.blogspot.com/2010/10/do-pracy-z-muszka.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja