do_radom
11.11.10, 12:43
Z komputera z biura Krzysztofa Sońty pisane są obrzydliwości. Z komputera z basenu rządzonego przez namaszczonych przez pisowski Zarząd Miasta kolejne. Tłumaczenia przyłapanych na gorącym uczynku i niegodziwości są tak naiwne, że niegodne nawet prostaczka a nie tylko posła czy też człowieka na stanowisku zarządcy. Oni nie pisali i nie wiedzieli!
Panowie!
Za komputer, biuro poselskie odpowiadacie Wy osobiście. Bo to tylko Wy dobieracie sobie kadry za ktore ponosicie calkowita odpowiedzialnosc. Nie cwiczyliscie tego w sejmie na skorze konkurentow?
Ale ten typ tak ma! Jaka partia - tacy poslowie i czlonkowie.