do_radom
17.11.10, 20:56
W innych wątkach opisywałem tragiczne dla Radomia skutki Kosztowniakowej beztroski polegającej na gigantycznym zadłużeniu miasta. Najgorsze jest to, że pieniądze te zostały roztrwonione na nieudane inwestycje (np. ul. Słowackiego, Betonową). A jak się zachowuje nasz bohater. Mówi, że nic się nie stało bo niektóre inne miasta są bardziej jeszcze zadłużone. Szanowny Panie Prezydencie!
Po pierwsze to inne miasta mają duże budżety bo duże przychody z firm czyli duże przychody z CIT, małe bezrobocie a więc duże wpływy z PIT, duże dotacje budżetowe bo są to miasta wojewódzkie oraz duże dotacje unijne bo wiemy jak sejmiki są hojne dla miast w których mają siedzibę (np. Kielce to nawet autobusy dla komunikacji miejskiej kupują za unijne pieniądze). Stany Zjednoczone mają bilionowy deficyt i wcale się go nie boją bo mają ogromną gospodarkę. Radom natomiast to zupełnie inna sprawa. Nie będę rozwijał argumentacji bo wystarczy odwrócić tą przytoczoną dla bogatych miast.
Dla Radomia dług 330 mln zł. to katastrofa! Proszę powiedzieć bezrobotnemu ojcu radomskiej 5-osobowej rodziny, że powinien spłacić 7.5 tys. zł. miejskiego zadłużenia. Uczyni Pan to?! Przypuszczam, że nie starczy Panu odwagi. Jedyne na co Pana stać to bagatelizowanie sprawy poprzez mówienie, że gdzie indziej mają jeszcze większy dług. Czyli - komunistyczne "a u was biją murzynów"