radomianin79
03.12.10, 21:15
Pis ma na rekach krew, nigdy nie zaglosuje na pis! Pis to partia dyktatury zaklamania!!!!!!
www.youtube.com/watch?v=z4uJWj2QXOA
A wie pan, że w filmie, którego nie widzieli, słowo IV RP nie pada ani razu? Że nie robię tam żadnej egzegezy, kiedy było spotkanie u premiera – to, na którym rozmawiano o Barbarze Blidzie. W ogóle tego nie analizuję, nie wnikam, kto mówi prawdę. Podaję to, co mówi Kaczyński, podaję to, co mówi Kaczmarek, bez komentarza. To dla mnie nie jest najważniejsze. Dla mnie najważniejsze jest to, że doprowadzono do mataczenia po tym, co się w domu Blidy wydarzyło; że uszło to na sucho i że to jest w tym kraju bezkarne.
Uznajmy przez chwilę, że nie mieli racji. Że były jakieś dowody przeciwko Blidzie. Ale w takim razie po co po jej śmierci ściągano wszystkie policyjne dokumenty, w których mogła się pojawić, i szukano na nią haka? To znaczy, że nic na nią nie mieli. Bo gdyby coś mieli, to nie musieliby szukać. I to jedno ich dyskwalifikuje. Bo materiałów obciążających szuka się przed aresztowaniem, a nie po. Mam inne pytanie: dlaczego przez pięć dni po śmierci Barbary Blidy, a może i dłużej, inwigilowano dom Blidów? Czego się bano?
jeżeli przyjmiemy, że Barbara Blida chciała się zabić, to dlaczego nie zrobiła tego od razu, zaraz po wejściu ABW? A ona chodziła po domu, rozmawiała. Czekała, aż zabiorą jej broń? Więcej – przed śmiercią zadzwoniła do swojej prawniczki, prosząc ją o przyjazd. Po co by to robiła, gdyby chciała się zabić? Tam jest za dużo znaków zapytania, żeby zamknąć oczy. Mam też pytanie: dlaczego nie zrobiono portretu psychologicznego pod kątem, czy była w stanie popełnić samobójstwo?
Piszą publicyści związani z prawicą, że była znerwicowana, że miała kłopoty ze zdrowiem...
– Zapominają o jednej rzeczy. Mamy badania: nie używała żadnych środków uspokajających, psychotropowych ani alkoholu. Rozmawiała bardzo spokojnie i konkretnie przez telefon z prawniczką.
Jak pan odbiera internetowe komentarze, że Blida zabiła się, bo się bała, że nikt niewinny się nie zabija? Tak piszą na forach.
– Po pierwsze, nie wiemy do końca, jak było. Po drugie, chyba ktoś nie rozumie, co znaczy kogoś zaszczuć.
Nie wiem, co funkcjonariuszka ABW powiedziała jej w łazience. Nie wiem, czy jej nie obraziła, nie upokorzyła. Czy ci, którzy to piszą – wiedzą? Byli tam? Czy wiedzą, co się tam w ogóle działo? Niech zamilkną! A to, co wypisują anonimowe trolle internetowe i wielcy publicyści, tacy jak miłośnik rosyjskich piosenek... Przez to jest podział w środowisku, przez to nie możemy się bronić, kiedy nas podsłuchują aktualne służby. Ja nie patrzę, czy dziennikarz ma poglądy lewicowe, czy prawicowe, bo każdy ma prawo do swojego spojrzenia. I to szanuję.
media.wp.pl/kat,1022943,wid,12908519,wiadomosc.html
Sprawa kurtki jest co najmniej dziwna. Wszystko wskazuje na to, że kurtka nie jest jej. Ale idźmy dalej. W takiej sytuacji cała odzież funkcjonariuszki powinna trafić do badania. Bluzka, spodnie. A tego nie badano! A ona umyła ręce! Mam jeszcze jedno pytanie: jeżeli to było samobójstwo, to po co robiono te całe cyrki? Co robiono w domu Blidów przez następne godziny?
dlaczego broń, z której padł strzał, znalazła się za szlafrokiem? Broń ma swoją wagę, zawsze spadnie. Powinna być na podłodze. Przez godzinę próbowaliśmy różnie ją ustawiać i zawsze spadała.
Jako jedyni dotarliście do Barbary Kmiecik, której zeznania były jedynym dowodem przeciwko Blidzie.
– Dotarliśmy. Ona mówi chyba niewygodne dla funkcjonariuszy i prokuratorów rzeczy. Mówi, że wymuszono na niej te zeznania. Że aresztowano jej córkę. Że są ludzie niezłomni, ale ona nie jest. I powiedziała to, co chcieli usłyszeć. Że grozili jej, że bała się o córkę. Że zastraszyli ją i mówiła pod presją.
- Ten, kto wymusił na niej fałszywe zeznania, powinien za to ponieść odpowiedzialność karną.
– Chciałbym, żeby ktoś za to poniósł konsekwencje. A mamy taką sytuację, że atakuje się nas, bo przypominamy sprawę po trzech latach i zadajemy niewygodne pytania.
www.youtube.com/user/LatkowskiSylwester#p/u/6/2y-mXB7adgM
My, media, powinniśmy uderzyć się w piersi. Nie powinniśmy bezrefleksyjnie przyjmować tego, co nam dają prokuratorzy, policjanci, szefowie ABW. Zacznijmy wreszcie im nie wierzyć! Sprawa Olewnika też jest przecież taka. Nie może być tak, że dziennikarzowi przynosi się materiały operacyjne, a on już wierzy, że tak jest. Po tylu latach już powinniśmy się tego nauczyć. CYTAT - WIECEJ W LINKU WYZEJ...
DLATEGO NIE ZAGLOSUJE NA PIS. PIS MA NA REKACH KREW!!!!!!!!!!!! A KOSZTOWNIAK NALEZY DO TEJ SAMEJ CHOLOTY!!!!!!!!
Tak tylko robi pis, obejrzyjcie ci ludzie to psychopacii.... Dlatego zawsze bede glosowal na sld! Nie po i nie pis, tylko sld!!!!!!!
www.youtube.com/watch?v=2y-mXB7adgM
www.youtube.com/watch?v=2y-mXB7adgM&feature=player_profilepage
Panie Kosztowniak, nigdy na pana nie zaglosuje, na ludzi zaklamanych nie glosuje!