Gość: emeryt
IP: *.udn.pl
16.04.04, 20:28
Ja wiem, że obecnie w naszym mieście szkoły są największym miejscem pracy,
ale nie znaczy to, że można pracowników tak traktować. W ostatnim czasie
coraz częściej zastrasza się nauczycieli, obsługę zwolnieniami lub zwyczajnie
wykańcza pszychicznie. Dyrektorzy chcąc przypodobać się swoim zwierzchnikom w
swoich poczynaniach zubełnie zapominają o podstawowych normach przyzwoitości.
W gonitwie pokazania się nie liczą się z odczuciami innych. Tak jest
przynajmniej w PSP 28. Ta kobieta terroryzuje swoich pracowników. To MOBING w
czystym wydaniu. Nie ma tam normalnych warunków pracy. Nie wierzę, żeby
władze oświatowe nie wiedziały co tam się dzieje.