koliber35
31.01.11, 13:58
Z jednej strony prezydent Kosztowniak atakuje rząd w sprawie terminów inwestycji drogowych i kolejowych a z drugiej podchodzi niepoważnie i lekceważąco do kwalifikacji szefa MZDiK.
Radomianie oczekują wyjaśnień od władz miasta dlaczego powierzają one zarządzanie MZDiK osobie, która posiada zaledwie wykształcenie administracyjne zamiast prawdziwemu fachowcowi od drogownictwa. Jeżeli przeszkodą jest niskie wynagrodzenie na tym stanowisku, to chyba lepiej jest dać trochę wyższą pensję i zatrudnić fachowca niż trzymać się sztywno dotychczasowego wynagrodzenia i zatrudnić kogoś z byle jakim wykształceniem. Czy władze Radomia nie zdają sobie sprawy, że w najbliższym czasie nie będzie chodziło już tylko o utrzymanie dróg, ale o duże inwetycje drogowe?
Może władzom Radomia wcale nie zależy na inwestycjach drogowych w mieście i regionie, tylko na robieniu szumu wokół budowy dróg i dołożeniu przeciwnikom politycznym?