aaa30
04.02.11, 21:01
W pełni się zgadzam z Panią, p. Bożeno,
Nie można w tym miejscu robić martyrologii.
Kto przyjedzie i kto zaśpiewa, gdy Prezydent zrobi kolejny spektakl "Spotkajmy się na Żeromskiego"?
Żaden z piosenkarzy nie będzie chciał śpiewać na placu kojarzącym się z bólem i tragedią.
Na tym placu będzie można śpiewać tylko godzinki !
Poza tym, te osoby, które na siłę forsują pomysł nadania nowej nazwy odbieram jako podlizywaczy, że nie powiedzieć dosadniej, obecnej partii rządzącej w Radomiu.
A co będzie, gdy ta partia wygaśnie (ostatnio bardzo modne w Radomiu słowo) i skończy jak KPN Moczulskiego czy Samoobrona Leppera?
Nazwa placu i niesmak pozostaną.