marroni
28.02.11, 19:08
Nie mogę tu nie napisać kilku słów. Znam, a może raczej znałem Jakuba Kluzińskiego prawie od początku poważnej działalności w Radomiu. Jestem jednym z pierwszych, który po poprzednich wyborach zakończonych niewątpliwym sukcesem opuścił szeregi zwolenników Kocham Radom. Przez tych kilka lat byłem surowym krytykiem działań stowarzyszenia jak i jego prezesa. Nie była to jednak krytyka sama w sobie. Kocham Radom było fenomenem w Radomiu. Organizacja zaktywizowała niemałe grono szczególnie ludzi młodych. Pokazała w jaki sposób można tworzyć społeczeństwo obywatelskie. Tego wcześniej w Radomiu nie było. Jak przypuszczam działalność stowarzyszenia bez aktywnego wsparcia Jakuba Kluzińskiego stopniowo wygaśnie.
Jakubie. Kiedy opuszczałem szeregi sympatyków stowarzyszenia wyraziłem nadzieję, że kiedyś jeszcze nasze drogi się spotkają. Nadal mam taką nadzieję.
Pozdrawiam. Życzę powodzenia.