agent.bolek.donosi 14.03.11, 17:01 uwazamrze.pl/2011/03/poeta-i-cenzor-czyli-polska-rymkiewicza-polska-michnika/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: PSYCHIATRA Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.pools.arcor-ip.net 14.03.11, 17:16 Kychnowice zapraszają:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 14.03.11, 18:49 Michnika z pewnoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salonowiec Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: 194.181.137.* 21.03.11, 08:28 A gdzie to się podziało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neuropsychiatra zapraszam autora dyskusji do Tworek IP: 195.117.227.* 12.05.11, 12:26 Jesli Krychnowce nie pomogą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: zapraszam autora dyskusji do Tworek IP: 80.50.228.* 02.07.11, 13:41 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leff Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 14.03.11, 19:51 Tobie "agencie.bolek ..." to chyba nikt nie zamknie tego " kłapacza " co kłapie i klapie byle co i byle jak . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sofix Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 14.03.11, 20:20 Bez wzgledu na tresc czy Ci sie podoba czy tez nie zauwaz ze on jedynie przytacza wypowiedzi innych. Jak tak glebiej sie zastanowic to jest w tym wiele racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 15.03.11, 17:53 Kłótni pomiędzy gen. Andrzejem Błasikiem a kapitanem Arkadiuszem Protasiukiem nie było - twierdzi wojskowa prokuratura badająca przyczyny katastrofy prezydenckiego TU-154. - Oględziny materiału wideo zostały już zakończone. Z jego analizy wynika, że kłótnia nie miała miejsca - ujawnił płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fr Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 14.03.11, 20:49 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9252616,Rabin_Schudrich__odmowa_zwrotu_wlasnosci_jest_niemoralna.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 14.03.11, 20:50 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9247222,Zydzi_rozczarowani_wstrzymaniem_reprywatyzacji_w_Polsce.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biba Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.cdma.centertel.pl 14.03.11, 21:03 Wiemy kim jest agent Bolek i czarna pati.Co z tego jak dalej nadaje.Może ktoś wytoczy jej proces o zniesławienie fajne to będzie przed wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezorientowany Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 14.03.11, 21:17 Slabo jestem zorientowany w naszym miejscowym szambie, moze ktos by mnie oswiecil... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybilla Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: 194.181.137.* 15.03.11, 07:04 O jakim zniesławieniu mówisz? Ktoś cytuje artykuły z gazet, nawet gazety wyborczej. więc nie przesadzaj. Chciałbyś odrazu zamykać ścigać a później co? Ścieżka zdrowia czy może galery? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Jak Komorowski zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 15.03.11, 17:50 Komorowski skorzystał z tzw. trybu nadzwyczajnego prezydenckiego ułaskawienia w pięciu przypadkach; prezydent miał podpisać akty łaski dotyczące osób, na których ułaskawienie nie zgodził się jego poprzednik Lech Kaczyński; wśród ułaskawionych mieliby być m.in. członkowie zorganizowanych grup przestępczych, zabójcy, osoby znęcające się nad rodziną oraz uchylające się od płacenia alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
zstrucki Re: Jak Komorowski zamyka usta myślącym Polakom 17.03.11, 09:18 Jakieś konkrety dotyczące tych spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Symbioza Michnik wykorzystuje aparat sądowniczy do walki z IP: 194.181.137.* 17.03.11, 09:21 www.gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/4779/17-marca-proces-j-m-rymkiewicza-z-wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 16.03.11, 21:46 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9268424,Rzad_USA__rozczarowany__zawieszeniem_restytucji_mienia.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 16.03.11, 21:47 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9268593,Polacy_mordowali_Zydow___Norma__czy__bandyckie_zachowania.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 16.03.11, 22:02 wiadomosci.onet.pl/swiat/rzad-usa-wzywa-polske-do-restytucji-mienia-zydowsk,1,4212617,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 16.03.11, 22:55 Tylko Kaczyński moze im to wybić z głowy. Głosuj na PIS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwakwa Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 16.03.11, 23:43 Żałośni frustraci :) :) :) Chcesz to sobie głosuj na PiS. A mnie i tak będziesz tylko śmieszył. PO też niewiele lepsze. Tak przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 17.03.11, 19:05 Masz rację SLD jest najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonasz Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 17.03.11, 21:55 Bronisław Komorowski zaliczył kolejną wpadkę. Tym razem wpisując się do księgi kondolencyjnej ambasady Japonii. Według Kontaktu 24 prezydent w swym wpisie popełnił dwa poważne błędy ortograficzne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 17.03.11, 21:57 Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha!!! Gratuluje Panie P R E S Y D Ę C I Ę ;-) Kompromitacja,żenada,ręce opadają...Co za matoł,POprostu straszne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
prawda_jest_najwazniejsza Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom 17.03.11, 22:49 Wiesz leszczu co to za choroba jak się samemu do siebie pisze?wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,3397931.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BiC Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 17.03.11, 22:53 wpolityce.pl/view/8660/Mozliwe_ze_Sejm_jednak_zdazy_z_uchwala_dotyczaca_pomagania_Zydom_podczas_wojny__Po_tekscie_w_naszym_portalu_przyspieszono_prace.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: molo Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 18.03.11, 19:42 Komorowski przeprasza za "bul". I zaprasza na "obiat" Żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.xdsl.centertel.pl 28.09.11, 22:13 www.polskatimes.pl/stronaglowna/452944,mlodzi-zydzi-zalatwili-swoje-potrzeby-fizjologiczne-obok,id,t.html Młodzi Żydzi załatwili swoje potrzeby fizjologiczne obok miejsca pamięci. Interweniowała policja Młodzi Żydzi nie uszanowali stacji Radegast (© Fot. Krzysztof Szymczak/archiwum) Dziennik Łódzki 2011-09-21 07:36:23, aktualizacja: 2011-09-21 11:44:24 Młodzi obywatele Izraela najpierw oglądali stację Radegast, z której odjeżdżały transporty Żydów z łódzkiego getta, a potem pod płotem obok miejsca pamięci, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne. Interweniowała policja. Pozostał niesmak. Pani Anna wybrała się ze znajomymi, by obejrzeć stację Radegast. - Wysiadając z auta zobaczyliśmy, że od strony stacji nadchodzi spora grupa młodych mężczyzn - opowiada nasza Czytelniczka. - Mieli na głowach jarmułki. Mówili po hebrajsku. Wycieczka z Izraela jakich w Łodzi wiele. Ze znajomymi ruszyliśmy w stronę stacji. Nagle zobaczyłam, że młodzi panowie, zamiast wsiąść do autokarów, biegną pod płot prywatnej posesji, obok muru stacji oraz w krzaki przy parkingu i zaczynają się załatwiać - mówi zniesmaczona łodzianka. - A jakiś słusznej postury chłopak usiadł na masce naszego auta i zaczął zakładać buty. Żaden z opiekunów nie reagował. Wycieczki pilnował radiowóz policji. Nie wiem jednak, czy funkcjonariusze interweniowali. Joanna Kącka, rzeczniczka łódzkiej policji twierdzi, że policjanci zwrócili uwagę opiekunom grupy z Izraela na niewłaściwe zachowanie młodzieży. - To niestosowne, chociażby biorąc pod uwagę, że było to miejsce pamięci - dodaje Joanna Kącka. - Pouczyliśmy opiekunów, by zwiększyli nadzór nad młodzieżą, by uniknąć takich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BiC Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 17.03.11, 22:54 www.gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/4787/ks-isakowicz-zaleski-gross-krzyczal-za-mna-pojdziesz-do-piekla Odpowiedz Link Zgłoś
magda_maria_5 Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom 18.03.11, 22:57 Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttuu Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 23:12 c12.wrzuta.pl/wm17353/bf7ef16f001c0f2d4a29255e/gowno_prawda pozdrowienia dla Adama, Heleny, Seweryna i innych wybitnych ludzi Agory :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotmistrz Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 10:11 Mam apel do wszystkich PRAWDZIWYCH Polakow: Zrozumcie jedno ze podzialu w Polsce nie dokonalo PO, PiS, SLD czy PSL. Do podzialu Polakow doprowadzila Gazeta Wyborcza i wszyscy z nia zwiazani patni "dziennikarze" wychowani na ich lamach. Strzezcie sie tego medium bo im blizsza koszula cialu niz jacys tam "polaczki". Apel ten kieruje szczegolnie do wyborcow PO i PSL. Panie Zelichowski, niech pan nie zaciera rak kiedy GW obrzuca blotem PiS. Jak historia pokazuje, dzisiaj oni jutro wy a wszystko w jednym celu: oddanie Polski w calkowita wladze Zydow a co za tym idzie, oddanie pol Polski pod pozorem restytucji. Nie dajmy sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 19.03.11, 11:01 trafiłeś w sedno wiekszość normalnych wie o tym szkoda, ze czerwoni tego nie mogą pojąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syjon Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 18:32 Niedaleko pada jablko od jabloni. Czyli Michnik od czerwonych. Michnik to nic innego jak jeden z nich. Zauwaz ilu bandytow w aparacie wladzy PRL bylo Zydami? Poczawszy od Morela czy Wolinskiej a skonczywszy na wspolczesnych zlodziejach w bialych rekawiczkach z pewnej firmy "Art Pi" ktorego Izrael nie chcial wydac Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 20:15 Przerażająca jest liczba katolików, którzy byli w tych służbach, którzy je wspierali. Ilu funkcyjnych współpracowało jawnie i półjawnie i w nagrodę za to dostali archiwa swojej działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bunio Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 19.03.11, 21:30 Oj głupiś głupiś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raven Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 19:20 Ty chłopaku jesteś niepełnosprawny umysłowo. Mówię poważnie, czas udać się do psychiatry. Po co wypisujesz te brednie pod niezliczoną ilością nicków, piszesz, a następnie sam sobie odpisujesz, zamieszczasz tu takie idiotyzmy, że ręce opadają. Zresztą są to idiotyzmy charakterystyczne dla tumanów głosujących na PiS. Natomiast inną rzeczą (też dla psychiatry według mnie) jest to, że wszyscy lżący GW i Michnika, tudzież wyborców PO zamieszczają swoje chore posty właśnie na łamach GW. Kompletny brak godności i honoru, co też jest zresztą charakterystyczne dla pisowców. Dlaczego nie piszecie na forach Gazety Polskiej i innych tego typu szmatławych brukowców? Co was tu sprowadza nędzne trolle? To jest identyczna sytuacja, jak ta, kiedy wpuszczam kogoś do swojego domu, a ten ktoś załatwia swoją potrzebę w pokoju gościnnym. Są to oczywiście pytania retoryczne, bo znam was i wiem, że to zachowania bardzo charakterystyczne dla waszego kaczo-rydzowego środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 19.03.11, 20:02 Mam gdzieś twoje czerwone zdanie tak jak i większość zdrowo myślacych na tym forum. A poza tym to ty pacanie występujesz pod wieloma nickami nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XZC Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 20:41 Ludzie na calym swiecie powinni sie zjednoczyc. Zobaczcie do czego doprowadzili Zydzi znanego projektanta mody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XZC Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 19.03.11, 20:42 wyborcza.biz/biznes/1,101716,9247374,Galliano_nie_w_modzie.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 20.03.11, 08:21 Tu kolejna manipulacja www.gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4796/duma-wielkopolski-i-gazeta-wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttrr Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 10:46 c12.wrzuta.pl/wm17353/bf7ef16f001c0f2d4a29255e/gowno_prawda Każdy dzień zaczynam od Gazety Wyborczej, tak od wielu lat i dużo jej zawdzięczam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toaletowy Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 20.03.11, 15:42 Zostanie Maleszką na pewno ci nie grozi. Oby tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: honor Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 22.03.11, 18:57 seawolf.nowyekran.pl/post/7662,baronowa-muenchhausen-czlowiekiem-roku-wprost Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 22.03.11, 20:53 W muzycznym programie Polsatu „Must be the Music” czy jakoś podobnie (och, ta nowopolszczyzna) uczestnik, młody chłopak, został zrugany za… nieprzyzwoite treści. Już w trakcie wykonywania przez niego piosenki Andrzeja Rosiewicza „Mówisz mi” członkowie czteroosobowego jury dawali odczuć swoją głęboką dezaprobatę. Wypożyczona z Witkacego Kora Jackowska wydymała spuchnięte wargi, jeden z dwóch różniących się czapkami młodzieńców cucił się kolorowym płynem, nauczycielka śpiewu chowała głowę w dłoniach. Wprawdzie elementem owych sadomasochistycznych programów jest znęcanie się nad tęskniącymi za sławą ofiarami, ale tym razem sprawa była poważniejsza. Jury nie rozliczało jakości wokalnych czy interpretacyjnych, ale dawało wyraz swojemu oburzeniu treściami ideowymi utworu, który – będę musiał to napisać – odwoływał się do patriotyzmu. Nic dziwnego, że ten stopień nieprzyzwoitości eliminował go na wstępie. „Jakieś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy – to jest coś okropnego. Nie idź tą drogą!” – napominała młodego człowieka nauczycielka śpiewu. „No, prawie że umarłam” – oświadczyła Kora z właściwą sobie intelektualną precyzją. Jeden z dwóch trudnych do odróżnienia młodzianów też coś powiedział. A może obaj powiedzieli chórem? W tekście piosenki słowo „ojczyzna” pojawia się raz. Bóg wprawdzie nie zostaje wymieniony, ale nauczycielce śpiewu się kojarzy. Może słusznie. Papuzi chórek jurorów został dobrze uwarunkowany. Wie, jakich granic przekraczać nie wolno. Młody człowiek, który śpiewał o ojczyźnie i przy chichocie celebrytów usiłował coś powiedzieć o problemie emigracji, nie pasował do groteskowego programu. W rzeczywistości odwróconej, gdzie najbardziej konformistyczne pozy sprzedawane są jako manifestacje buntu, pojawił się młody gniewny z Sanoka. Nic dziwnego, że znalazł rzesze fanów w Internecie. Po raz pierwszy chyba Polsat, odwołując się do swoich praw autorskich, zablokował rozpowszechnianie fragmentów swojego programu. Może ktoś się tam zawstydził? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda_maria_5 Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 22.03.11, 21:44 Opinia o jury z jednego piśmidła: "Tylko muzyka zaskakująco dobra. Kora sędziuje bardzo ostro, Zapendowska przy niej to miła ciocia. Łozo wyrasta na lidera jury. Mamy za sobą już jedno wykonanie "Dziwny jest ten świat" ale prawdziwym hitem odcinka jest RÓŻOWA TACZKA. " Tylko p. Ela Zapendowska - jedyny fachowiec w tej grupie się nie zachwyciła nie ulegając presji widowni. A pozostali członkowie jury rozpływali się w zachwytach dopatrując się nie wiadomo jakich wartości. Trudno zgadnąć jakich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 22.03.11, 22:26 Zapędowska to tragedia. Dno. Tylko z mnarkomanką Korą wypada lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasasanka Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 22.03.11, 19:57 www.rp.pl/artykul/630731_Czarzasty-idzie-na-wojne-z-Kublik.html Włodzimierz Czarzasty kontra Agnieszka Kublik. Niektórzy mówią o wojnie potworów. Bohater afery Rywina przeciw "cynglowi Wyborczej" (tak nazwał Kublik jej redakcyjny kolega Michał Cichy). Rzadko spór między bohaterem doniesień prasowych a dziennikarzem budzi tak wielkie emocje. Włodzimierz Czarzasty, szef stowarzyszenia Ordynacka, uchodzi za szarą eminencję lewicy, człowieka decydującego o wszystkim w mediach publicznych. Kublik obsługuje w "GW" działkę medialną. Stąd Czarzasty jest częstym bohaterem jej tekstów. Zwykle negatywnym. – "Wyborcza" to jedyny tytuł, w którym pojawiam się w roli głównej, niezależnie, czy piszą o monarchii angielskiej, czy o trzodzie chlewnej – drwił niedawno w "Super Expressie". W piątek Czarzasty napisał o Kublik w blogu: "Zgłaszam Cię do miana "Dziennikarskiej Hieny roku 2010". Wiem, że wygrasz. Twoje kłamstwa są wyjątkowe. Kłam, kręć, konfabuluj, zmyślaj... A o mnie pisz, co tylko chcesz. Moja Hieno". Wyjawił, że pozwala sobie na poufałość, bo Kublik przed 1989 r. pracowała z jego żoną w CBOS, kierowanym przez płk. Stanisława Kwiatkowskiego (ojca byłego szefa TVP Roberta). "Potem zostałaś dziennikarką. W wolnych chwilach zawsze szczerze Ci współczułem, bo przecież nie taką, jak twoja przyjaciółka Monika Olejnik. Nie pokazujesz codziennie w TVN twarzy ani nawet butów. Dla ambitnej kobiety to musi być przykre. Masz za to fobie – mnie, Roberta Kwiatkowskiego i Ordynacką. Dzięki nam żyjesz" – pisał. Zarzuty wobec Kublik Czarzasty podparł cytatami z Leszka Millera, Jana Pospieszalskiego i Tomasza Terlikowskiego. Każdy z nich twierdzi, że Kublik pisała o nim nieprawdę, np. Terlikowski i Pospieszalski wytykają jej, że podała nieprawdziwe daty ich zatrudnienia w TVP, twierdząc, że było to za rządów PiS, podczas gdy trafili tam wcześniej. Agnieszka Kublik w rozmowie z "Rz" nie chciała komentować wpisu. – Nic nie wiem o blogu Czarzastego. Nie wiem, co napisał, bo nie czytałam – ucięła, choć rozmawialiśmy trzy dni po wywieszeniu wpisu. Przez ten czas był on cytowany i komentowany na wielu portalach. Kublik zaczęła pisać o Czarzastym w związku z aferą Rywina. "GW" pisała o nim już wcześniej – gdy w 1999 r. został członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przed aferą był opisywany neutralnie lub pozytywnie. Jesienią 2001 r. (między nagraniem przez Adama Michnika rozmowy z Lwem Rywinem a publikacją w "GW" tekstu o tej propozycji) "Gazeta" np. pozytywnie opisywała pomysł Czarzastego, aby skomercjalizować regionalne ośrodki TVP. – Problem "Gazety" ze mną zaczął się, gdy wydawnictwo Muza (związane z Czarzastym – red.) chciało kupić Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, o które też ubiegała się Agora – mówi szef Ordynackiej. Twierdzi, że konflikt ma związek z interesami biznesowymi wydawcy "GW" Agory. "Gdy czytam artykuły Dominiki Wielowieyskiej i Agnieszki Kublik o tym, jak niezależne od polityki i interesów powinny być media publiczne i jak "Gazeta Wyborcza" o to dba, to z tego Waszego zakłamania chce mi się tylko śmiać. Agora – Wasz właściciel, któremu wiernie służycie i od którego jesteście uzależnieni, posiada 30 koncesji radiowych. Aby je zdobyć "Gazeta Wyborcza" nie raz ośmieszała konkurentów Agory. (...) Równie źle pisaliście o wydawnictwie Muza, które chciało kupić WSiP i o które, w tym samym czasie, starał się Wasz właściciel, Agora. Nawet z opublikowaniem artykułu o aferze Rywina czekaliście do zamknięcia prywatyzacji WSiP. Agorze zależy na tym, aby mediami publicznymi zarządzali debile, bo im mniej pieniędzy Polskie Radio i TVP zarobią, tym więcej pieniędzy zarobi dla swoich mediów Agora" – pisał w blogu Czarzasty. "GW" i Kublik odwdzięczają mu się artykułami prezentującymi go jako symbol zamachów lewicy na media publiczne. W czasie afery Rywina w jednym z tytułów nazwano go "czerwonym komisarzem". Teraz tytuły tekstów poświęconych mu też są charakterystyczne – "Lewicy parcie na szkło", "Grupa wracająca po władzę". – Ona nie jest zainteresowana prawdą. Dzwoni, słyszę, że włącza nagrywanie i od razu zadaje pytanie, mówiąc tylko: "proszę odpowiedzieć tak lub nie" – twierdzi Czarzasty. Był też bohaterem jej niedawnego wywiadu z p.o. prezesa TVP Juliuszem Braunem. – Nie kusi pana, żeby odwołać Rastawickiego (kojarzonego z lewicą dyrektora Dwójki – red.) i w ten sposób się zemścić na Włodzimierzu Czarzastym? To przez niego jako szef KRRiT musiał pan podać się do dymisji, bo Czarzasty wplątał radę w aferę Rywina? – pytała Kublik. W wywiadzie atakowała też byłego szefa TVP, kojarzonego z PiS, Romualda Orła ("Zorientował się pan już, jakie kukułcze jaja podrzucił prezes Orzeł w ciągu ostatnich trzech dni swojego urzędowania?"). Samemu Braunowi nie zadała trudnych pytań, choć on – jako oddelegowany urzędnik Ministerstwa Kultury i poseł czterech kadencji – jeszcze bardziej odbiega od wzoru apolityczności. Pomysł Czarzastego popierają niektórzy dziennikarze. – Wart Pac pałaca – komentuje Bronisław Wildstein, publicysta "Rz". – O Czarzastym wszyscy wiedzą. Natomiast źle jest uważać Kublik za dziennikarkę. Nie jest nią, bo zajmuje się polowaniem na osoby niewygodne dla "GW", a także je dezawuuje. Napisała o mnie, że defrauduję pieniądze TVP. Śmiem twierdzić, że wiedziała, że to nieprawda, bo wysłałem do "GW" wszystkie informacje – mówi Wildstein, który w tej sprawie wygrał proces z Kublik i jej gazetą. – Z szacunku do zawodu dziennikarza nie sposób Agnieszki Kublik nazwać reporterką – wtóruje mu Patrycja Kotecka, była wiceszefowa Agencji Informacji, bohaterka kilkudziesięciu tekstów Kublik. Twierdzi, że dziennikarka "GW" nie dzwoniła do niej, nawet gdy stawiała jej najpoważniejsze zarzuty i celowo pisała nieprawdę o jej pracy w TVP. – Twierdziła, że kazałam wyciąć z materiałów "Wiadomości" o pogrzebie Barbary Blidy słowa Kazimierza Kutza, że "Blidę zabili ludzie o kamiennych sercach". Pisała kłamstwa w tej sprawie, choć kilkunastu dziennikarzy "Wiadomości" obecnych wówczas w redakcji wie, że to nieprawda. Kublik broni Tomasz Wołek, były naczelny "Życia": – Pomysł Czarzastego to bzdurne uproszczenia. Uważam ją za solidną i rzetelną dziennikarkę. Monika Olejnik, dziennikarka Radia Zet i TVN 24, pytanie o blog Czarzastego uważa za oburzające. Jak stwierdziła, nie będzie komentowała wypowiedzi bohatera afery Rywina. Pod pomysłem Czarzastego podpisaliby się też niektórzy politycy, np. były premier Miller w "Super Ekspressie" stwierdził, że Kublik "jest kłamczuchą". – Hiena należy się jej za Marcina Tylickiego – mówi znany polityk prawicy. Chodzi o aresztowanego w 2005 r. 25-letniego asystenta Józefa Gruszki (PSL), szefa komisji ds. Orlenu. Tylicki był aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Część członków komisji twierdziła, że miało to odwrócić uwagę od Aleksandra Kwaśniewskiego, który odmówił stawienia się przed komisją. – Kublik wówczas jednoznacznie pisała i mówiła o Tylickim jako szpiegu – przypomina rozmówca "Rz". W artykule "Asystent Gruszki donosił Rosji o funduszach UE" ("GW", 10.o3.2005), którego autorką była m.in. Kublik, czytamy: "Na czym polegała szpiegowska działalność Tylickiego? Wiadomo, że kontaktował się z ambasadą Rosji. ABW rozpracowywało go od ośmiu miesięcy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przekazywał informacje na temat możliwości przejęcia środków z funduszy pomocowych UE". – W areszcie byłem 91 dni, uniemożliwiono mi ukończenie studiów, straciłem pracę, reputację, odwrócili się ode mnie przyjaciele, przeżyłem osobistą tragedię – mówił dwa lata temu "Rz" Tylicki. W 2008 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie całkowicie oczyścił go z zarzutu o szpiegostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 22.03.11, 20:49 Olejnik, Kubik i Wolek można długo wymieniać. Dziennikarze dla przygłupów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PEŁO Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: 194.181.137.* 06.04.11, 07:14 www.rp.pl/artykul/637973_Gursztyn--Wspomozycielka-w-walce-z--kaczyzmem-.html Wspomożycielka w walce z „kaczyzmem" - Piotr Gursztyn 05-04-2011 Jeśli ktoś chce wytłumaczyć, na czym polega manipulacja opinią publiczną, powinien pokazać, jak opisywano sprawę samobójstwa Barbary Blidy – pisze publicysta „Rzeczpospolitej" Sprawa tragicznej śmierć byłej posłanki posłużyła doraźnym porachunkom politycznym – stwierdza Piotr Gursztyn (na zdjęciu policja pod domem Barbary Blidy, 26.04.2006 r.) Sprawa tragicznej śmierć byłej posłanki posłużyła doraźnym porachunkom politycznym – stwierdza Piotr Gursztyn (na zdjęciu policja pod domem Barbary Blidy, 26.04.2006 r.) Kilka tygodni przed czwartą rocznicą samobójczej śmierci byłej polityk SLD prokuratura umorzyła jeden z wątków śledztwa: to, czy ktoś zacierał ślady na miejscu wypadku. – Półtora roku zajęło łódzkiej prokuraturze ustalenie, że po śmierci Barbary Blidy nie były "zacierane ślady i dowody". To decyzja zaskakująca. Sejmowa komisja śledcza dostarczyła aż nadto dowodów, że były matactwa i zacieranie śladów tragedii w domu Blidów po wkroczeniu tam ekipy ABW – pisze czołowa komentatorka "Gazety Wyborczej" Agnieszka Kublik. Według niej na ten "skandal" powinien zareagować prokurator generalny. W końcu prokuratorzy nie wyjaśnili – co bystro zauważyła Kublik – "skąd na broni wzięły się dwie nitki". Zdaje się, że od decyzji prokuratury nie można się odwołać, ale Andrzej Seremet powinien coś z tym zrobić. Co? Nie wiadomo dokładnie, ale na pewno coś złego tym, którzy dopuścili się "tuszowania" matactw. Jak Henryk Holland W ogóle w całej tej sprawie, której "GW" od czterech lat poświęca masę miejsca i energii, dzieje się niewiele, jeśli chodzi o realny urobek. "Gazeta" krzyczy tytułami, że Ziobro manipulował, naciskał i tuszował. Ale koronnego dowodu ciągle nie ma i żadne uosobienie zła IV RP nie zasiadło na ławie oskarżonych. Co więcej, nie widać, aby coś takiego miało w ogóle się zdarzyć. "Taka śmierć zdarzyła się w Polsce po raz pierwszy od samobójstwa Henryka Hollanda, który 46 lat temu wyskoczył przez okno podczas rewizji dokonywanej przez peerelowską bezpiekę. Wszyscy winni tego, co się stało wczoraj rano w domu Barbary Blidy, powinni ponieść odpowiedzialność – nie polityczną, tylko karną" – pisała od razu po śmierci Blidy Helena Łuczywo. Nikt nie poniósł. Mimo starań "GW", sejmowej komisji śledczej, "odpolitycznionych" organów ścigania. Nieodnaleziony idealny dowód koronny mógłby być np. nagraniem z kamery przemysłowej. Takiej jak na Okęciu, która miała – według niektórych mediów, w tym "GW" – nagrać gen. Błasika krzyczącego na jednego z pilotów. Otóż najlepiej by było, gdyby nagranie przedstawiało Jarosława Kaczyńskiego robiącego awanturę zastraszonemu funkcjonariuszowi ABW. A gdyby nie nagrał się dźwięk, z ruchu ust specjaliści bez żadnych wątpliwości odczytaliby ten straszny rozkaz: – Strzelaj, dziadu! Nic takiego nie znaleziono. Ale sprawa tragicznej śmierć byłej posłanki służy doraźnym porachunkom politycznym. Jest gorzką ironią fakt, że Barbarę Blidę wywiesił na swoich sztandarach SLD, mimo iż ona sama kilkakrotnie zrywała z tą partią. A i partia zerwała z nią. Nie dała jej miejsca na liście wyborczej do Sejmu w 2005 r. I nie interesowała się nią do tragicznego 25 kwietnia 2007 r. Bojownik o rynek Publiczną obecność Blidy da się podzielić na trzy etapy. Najpierw była politykiem – jednym z wielu, budzącym kontrowersje, czasem sympatię. Potem była trędowata – obciążały ją zeznania jej przyjaciółki. Dzisiejsi głosiciele jej niewinności nie kwapili się wówczas nie tylko do obrony czy wyjaśnienia sprawy, ale nawet do bliższych kontaktów. Wreszcie po tragicznej śmierci została kanonizowana. Stała się patronką, orędowniczką i wspomożycielką w walce z "kaczyzmem" i "ziobryzmem". Dzięki temu wszystkiemu studenci dziennikarstwa mogą pisać prace zatytułowane np. "Obraz Barbary Blidy w publikacjach "Gazety Wyborczej" w latach 1989 – 2011". Podobno młodsze pokolenie nie rozumie kultowych fraz z filmów Barei. Badanie roczników "GW" pozwoli każdemu zrozumieć, co znaczy "prawda czasu i prawda ekranu". Na początku Blida była postkomunistyczną posłanką. Jedną z wielu, ale aktywną w niektórych dyskusjach. W 1993 r. została ministrem budownictwa. Gdy jesteśmy przy "Gazecie Wyborczej", to nie widać w tamtejszych opisach zachwytu, z którym opisywano ją po jej śmierci. "GW" czasem ją krytykowała, a czasem czuć też było życzliwość. Być może dlatego, że była traktowana jako "bojownik o rynek". Tak, obok Grzegorza Kołodki i Wiesława Kaczmarka, z aprobatą określił ją Ernest Skalski. Ogólnie jednak wyłania się obraz Blidy jako jednego z wielu regionalnych partyjnych macherów. Tych, co załatwią coś dla branży górniczej albo budowlanej lub pokłócą się z kolegami o miejsce na liście wyborczej. Nie była przedstawiana jako autorytet, wzór dla młodzieży i "twarda Ślązaczka", gdy "GW" opisywała protesty Blidy przeciw "delegalizacji" przez rząd Buzka automatów hazardowych (tych słynnych, które poznaliśmy później za sprawą "Drzewka" i "Rycha"). "GW" drwiła wówczas – całkowicie słusznie – z jej pokrętnej argumentacji, że rząd nie powinien walczyć z hazardem, bo już w starożytnej Troi grywano w kości. Bez słowa o naciskach PiS Ale najciekawsze jest to, co stało się potem. Barbara Kmiecik, zwana śląską Alexis, bliska znajoma Blidy, trafiła do aresztu. Jej zeznania były obciążające dla kilku śląskich polityków, w większości z SLD. Kmiecik została aresztowana jeszcze za rządów Sojuszu. Wtedy też media zaczęły pisać o jej zeznaniach. "GW" opisywała to bez szukania w tym drugiego dna. Nie protestowała przeciw rzucaniu oskarżeń na znanych polityków. W lutym 2005 r. pisała, że Kmiecik powoływała się na Blidę w Ministerstwie Gospodarki, skąd próbowała wyłudzić dotację. Dziennikarze zamieścili zaprzeczenie Blidy, ale w ogóle wymowa tekstu jednoznacznie wskazywała, że zeznania Kmiecik trzeba traktować poważnie. – "Jeśli zacznie mówić, to kłopoty może mieć połowa ludzi znanych z pierwszych stron gazet – opowiada informator". To cytat z tego tekstu. Kilka kolejnych publikacji też przedstawiało Alexis jako poważną aferzystkę. "GW" nie zarzucała jej konfabulacji, a prokuratura nie została oskarżona o wymuszanie zeznań. Jeszcze w lutym 2007 r. – gdy rząd PiS był od dawna oskarżany o szukanie "układu" – "GW" z powagą relacjonowała postępy śledztwa w sprawie korupcji w handlu węglem. "Alexis przyznała też śledczym, że drogimi prezentami kupowała przychylność polityków lewicy. W swoich zeznaniach wymienia m.in. Barbarę Blidę". Była posłanka w tekście zaprzecza tym oskarżeniom. Artykuł – tak, jak wszystkie do tej pory – wygląda standardowo: ktoś oskarża, ktoś temu zaprzecza. Ale nie ma ani słowa, że naciskana przez polityków PiS prokuratura za wszelką cenę szuka układu. Zresztą "Gazeta" dała artykułowi zupełnie bez ironii tytuł "Alexis sypie układ". Tekst ukazał się tuż po zatrzymaniu osławionego doktora G., gdy ta sama redakcja oskarżała ówczesne władze o najgorsze praktyki. Dociekliwość Wymowa tytułów i treści zmieniła się po samobójstwie, choć czasem pisali je ci sami autorzy. – "Złamali mnie i zeznawałam. Nie wstydzę się tego, co zrobiłam. Pytali głównie o Basię Blidę – opowiada "Gazecie" Barbara Kmiecik" – czytamy w nagłówku artykułu z 27 kwietnia 2007 r. Pisanego dzień po śmierci Blidy. Dwaj dziennikarze "GW" pojechali wówczas do Kmiecik. Przez dwa dni nikt nie pomyślał, aby zadać sobie ten trud. Obrona Blidy przed zarzutami Kmiecik i "knowaniami" prokuratury nikogo wówczas nie interesowała. A półtora roku później autorowi tekstu "Alexis sypie układ" (i innych o af Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 22.03.11, 20:04 W samo południe w Pałacu Prezydenckim mistrz Andrzej Wajda odebrał z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego najwyższe polskie odznaczenie: Order Orła Białego. A naród w tym Radomianie miają to w wielkim poważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqwa Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 23.03.11, 20:40 Akcje przeciwko książce Jana T. Grossa. Plakaty i zaporowe ceny źródło: archiwum prywatne Na szybach księgarni w Gdańsku protestujący przeciw sprzedaży książki Jana T. Grossa nalepiali plakaty Zaremba: Gross musi się liczyć z bojkotem Grossowie powinni przeprosić Wildstein: Pokłosie Grossa Casus Ulmów przeczy tezom Grossa Manifestacja przeciwko książce Grossa „Tu sprzedają antypolskie książki" – takie kartki formatu A4 od kilkunastu dni pojawiają się na witrynach księgarń w centrum Gdańska, które na swoich wystawach umieściły książkę „Złote żniwa" Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej-Gross. Autorzy zarzucają w niej Polakom współudział w zagładzie Żydów i prowadzone na masową skalę szabrownictwo pożydowskich majątków. Plakatem w szybę – Celem naszej akcji jest zniechęcenie księgarzy do sprzedaży tej książki, zwrócenie im uwagi, że sprzedając ją, uczestniczą w czymś haniebnym – mówi „Rz" jeden z organizatorów plakatowej kampanii. Zaangażowała się w nią grupa osób, która wcześniej przygotowywała w Internecie akcje protestu przeciw wydaniu „Złotych żniw". – Cztery razy już musieliśmy zdrapywać plakaty z szyby – narzeka kierowniczka gdańskiej księgarni przy Targu Węglowym. Zarzeka się, że książki Grossa z oferty nie wycofa. Ale dodaje też: – Od kilku dni jej sprzedaż praktycznie stanęła. Plakaty trafiły też na szyby księgarni przy ulicy Garncarskiej w Gdańsku. Tam jednak „Złote żniwa" już zniknęły z wystawy. –Po prostu to już nie jest nowość – przekonuje Wojciech Zieliński, właściciel księgarni. – W dodatku książka Grossa sprzedaje się słabo. Sam ją przeczytałem i uważam, że jest kiepska. Inni gdańscy księgarze, z którymi rozmawiała „Rz", również bagatelizują protesty. Część z nich zaznacza, że z powodu niewielkiego zainteresowania klientów nie zamierzają zamawiać kolejnych egzemplarzy książki. – Nie mam już Grossa, sprzedałem dwie książki, może jeszcze jedną bym mógł sprzedać – mówi „Rz" jeden z nich. Ze sprzeciwem wobec sprzedaży „Złotych żniw" spotkali się także m.in. księgarze z Poznania. – Część klientów protestowała przeciw eksponowaniu książki Grossa. Tłumaczyliśmy, że aby książkę ocenić, trzeba ją najpierw przeczytać – usłyszeliśmy w Księgarni Powszechnej na poznańskim Starym Rynku. – Jeśli wyjdzie odpowiedź na książkę Grossa, też będziemy ją sprzedawać. Cena: 4499 zł Księgarnia Selkar.pl sama postanowiła zniechęcić potencjalnych klientów. „Złote żniwa" wystawiła na sprzedaż w cenie 4499 zł. Internauci zauważyli, że to kwota zbliżona do rynkowej ceny uncji złota. – Mamy kilka egzemplarzy „Złotych żniw", ale w związku z bardzo krytycznymi komentarzami, jakie wzbudza, nie chcemy jej sprzedawać – mówi Rz" Adam Skreczko, pracownik księgarni Selkar.pl. – Ustaliliśmy cenę, która ma zniechęcić do jej zakupu . To, że jest zbliżona do ceny uncji złota, to przypadek. Część właścicieli księgarń w ogóle z dystrybucji dzieła Grossa zrezygnowała. „ Informujemy, że w związku z licznymi przekłamaniami i nadinterpretacjami występującymi w książce zdecydowaliśmy o niewystawianiu jej na sprzedaż" – podano na stronie internetowej księgarni Żak w Oświęcimiu specjalizującej się w sprzedaży publikacji związanych z II WŚ i Holocaustem. – Mamy w sprzedaży bardzo wiele książek opisujących tragedię Żydów. Jednak najnowszej książki Jana T. Grossa postanowiliśmy nie sprzedawać, gdyż uważamy, że jest nierzetelna – podkreśla Jacek Żak, właściciel oświęcimskiej księgarni. Ze sprzedaży „Złotych żniw" nie rezygnuje natomiast sieć Empik. – Cieszy się dużym zainteresowaniem czytelników, jest jednym z najlepiej sprzedających się tytułów w naszych salonach – przekonuje Monika Marianowicz, rzeczniczka Empiku. Dodaje, że z protestami wobec sprzedaży tej książki zetknęła się, gdy Empik zareklamował ją na Facebooku. Wśród 48 umieszczonych tam komentarzy dominowały krytyczne. Na portalu trwa bojkot wszystkich książek Znaku – wydawcy „Złotych Żniw". – Tego typu akcje być może mogą trochę zaszkodzić księgarniom i zniechęcić część klientów do kupowania w nich. Jednak jeśli chodzi o samą książkę, mogą przynieść efekt przeciwny do zamierzonego – ocenia prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z UJ. www.rp.pl/artykul/631288_Za-ksiazke-jak-za-zloto.html POjednanie - wg. Zydow - POlega na oddaniu im pol Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greasda Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 23.03.11, 21:15 Lis - pacholek Zydow robi program POd Zydow. www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/holland-wieckiewicz-najsztub-szczuka-wojciechowski-girzynski-21032011/4079527 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muc Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: 194.181.137.* 24.03.11, 07:24 Gross musi się liczyć z bojkotem Polsce jest dobrze: można napisać taką książkę, jaką się chce, i można nawoływać, aby tej książki nie kupować. Opisane dziś przez „Rzeczpospolitą” wezwania do bojkotu „Złotych żniw” Jana Grossa mieszczą się i w regułach demokratycznego społeczeństwa, i w logice wolnego rynku. Czy niektóre księgarnie powinny utrudniać jej rozprowadzanie? Zostawmy to specom od handlowej etyki, ale, na zdrowy rozum, jeśli same psują sobie interes, muszą mieć inne ważniejsze powody. A Grossa jako ewentualnego celu „nagonki” szczególnie trudno żałować. Jego niedawne zachowanie w TVP – kiedy zwymyślał księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, a naszych redakcyjnych kolegów Michała Majewskiego i Pawła Reszkę nazwał „patałachami”, bo go złapali na dezinformacji – pokazuje Grossa jako człowieka nietolerancyjnego, z trudem znoszącego krytykę. Mało kto zwrócił uwagę na wypowiedź Jana Grossa dla „Tygodnika Powszechnego”. Nazwał „muzealnym” podejście Pawła Machcewicza do metody pisania historycznych książek. Profesor Machcewicz, szef Muzeum II Wojny Światowej z nominacji Donalda Tuska i z pewnością nie sympatyk prawicy, zarzucił Grossowi dowolne traktowanie źródeł. Ta odpowiedź pokazuje autora „Złotych żniw” jako człowieka wolnego od takich „burżuazyjnych” przesądów jak rzetelność. Ale skoro tak kocha chodzić na skróty, musi być też przygotowany na protesty, nawet bardzo bezwzględne. Takie protesty zawsze mają drugą stronę: możliwość robienia dodatkowej reklamy kontrowersyjnemu „autorowi”. Czy tak jest tym razem? Informacje z księgarń są sprzeczne, poczekajmy na finał. Przerażające jest co innego – łatwość, z jaką liberalno-lewicowy salon orzekł, że nawet jeśli w książce Grossa coś się nie zgadza, całość jest ważna i zasługuje na pochwały. W ostatnim programie Tomasza Lisa tłum celebrytów dowodził, że zupełnie go nie interesuje debata o faktach czy kontekstach (na przykład porównywanie sytuacji na ziemiach polskich z innymi krajami). Ważna jest ogólna teza: Polacy powinni się wstydzić. Czego, skoro ustalenia są – delikatnie mówiąc – nieścisłe? Gross w kilka tygodni zmniejszył liczbę Żydów „wydanych przez Polaków” o 50 tysięcy, bo padły pytania, skąd wziął tę liczbę. Więc nie wiadomo czego, ale wstydzić się powinniśmy. Nic dziwnego, że niektórzy z nas zamiast tego się denerwują. blog.rp.pl/zaremba/2011/03/23/gross-musi-sie-liczyc-z-bojkotem/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramona Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 24.03.11, 20:12 Faktami nie można manipulować mając egoistyczne intencje jak to robi GW i jaśnie Pan Michnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fakland Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 27.03.11, 07:38 Oto byly prezydent Izraela zostal skazany na 7 at wiezienia za gwalt. Gdzie o tym pisza w Gazecie Wybiorczej? www.rp.pl/artykul/632769_Afery-i-skandale-w-panstwie-zydowskim.html W zeszłym tygodniu były prezydent Mosze Kacaw został skazany na siedem lat za gwałt. Dołączy tym samym do grona wielu innych izraelskich polityków, którzy już siedzą lub dopiero pójdą do więzienia. To pierwszy przypadek w historii państwa żydowskiego, że były prezydent trafi za kraty. Mosze Kacaw odpowie w ten sposób za zgwałcenie jednej ze swoich współpracownic i molestowanie seksualne kilku innych. Choć sprawa wywołała oczywiście oburzenie opinii publicznej, mieszkańcy Izraela są przyzwyczajeni do widoku najwyższych urzędników państwowych na sali oskarżonych. Niewykluczone, że już wkrótce do byłego prezydenta (sprawował funkcję w latach 2000 – 2007) dołączy były premier Ehud Olmert (2006 – 2009). Przeciwko prawicowemu politykowi prowadzone jest właśnie postępowanie prokuratorskie. Izraelscy dziennikarze żartują, że nikt nie jest już w stanie zliczyć, w ile afer zamieszany jest były premier. Najpoważniejsza pochodzi z czasu, gdy Olmert sprawował funkcję burmistrza Jerozolimy (1993 – 2003). Polityk brał wówczas olbrzymie łapówki od dewelopera, który budował w centrum miasta kontrowersyjny kompleks luksusowych apartamentów, ze względu na swój toporny kształt zwany przez mieszkańców Jerozolimy „paskudztwem". Chodziło o ułatwienia w realizacji kompleksu. Olmert za swoje „poparcie dla inwestycji" miał otrzymać 3,5 miliona szekli (równowartość 3 milionów złotych). Policja aresztowała już zamieszanego w tę samą sprawę jego następcę na stanowisku burmistrza Uriego Lupolianskiego. Postawiono mu m.in. zarzuty przyjmowania łapówek, prania brudnych pieniędzy, oszustwa, unikania płacenia podatków. Premierzy, ministrowie i ich dzieci – To byłaby naprawdę wyjątkowa sytuacja. W więzieniu siedzieliby zarówno były prezydent, jak i były premier. Niegdyś dwie najważniejsze osoby w państwie. Czegoś takiego chyba nie było na całym świecie – mówi „Rz" znany izraelski dziennikarz telewizyjny Oren Nahari. – Kilku poprzednich premierów także miało kłopoty z prawem – dodał. Na przykład legendarny izraelski generał i przywódca Ariel Szaron, który od 2006 roku znajduje się w stanie śpiączki. Był on podejrzany o przyjęcie milionowych łapówek od izraelskiego biznesmena Dawida Appela. Według oskarżycieli była to zapłata za protekcję Szarona – wówczas sprawującego urząd szefa dyplomacji – w transakcji, którą przedsiębiorca miał zawrzeć z rządem Grecji. Chodziło o kupno małej wysepki leżącej na Morzu Śródziemnym, na której Appel zamierzał wybudować kurort turystyczny. Szarona oskarżano również o nielegalne gromadzenie funduszy na kampanię wyborczą. Śledztwo w tej sprawie przerwał wylew krwi do mózgu premiera. Na karę dziewięciu miesięcy więzienia skazany został jedynie jego syn Omri Szaron, który pośredniczył w nielegalnych transakcjach. W latach 90. toczyło się również postępowanie prokuratorskie przeciwko obecnemu premierowi Benjaminowi Netanjahu (został uniewinniony), a obecny minister spraw zagranicznych Awigdor Lieberman nadal znajduje się w orbicie zainteresowań funkcjonariuszy Narodowej Jednostki ds. Defraudacji – odpowiednika polskiego CBA. Lista ciążących na Liebermanie zarzutów robi wrażenie: przyjmowanie łapówek (w gotówce i w postaci cennych prezentów), nadużywanie stanowisk, utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości, zastraszanie świadków i pranie brudnych pieniędzy za pomocą licznych kont bankowych i sieci fikcyjnych firm. Jedną z nich kierowała jego córka. Niewykluczone, że minister zostanie postawiony w stan oskarżenia. Przy okazji afery Kacawa dziennik „Haarec" opublikował listę najważniejszych izraelskich polityków skazanych przez sądy. Znaleźli się na niej przedstawiciele rozmaitych partii politycznych – od lewicy przez prawicę po partie religijne – wielu z nich sprawowało funkcje ministerialne. Na ogół nakryto ich na przyjmowaniu łapówek. Generał i rabin Afery w Izraelu wybuchają nie tylko w świecie polityki. Nie jest od nich wolna także armia – najważniejsza instytucja w skonfliktowanym z sąsiadami kraju – a nawet synagoga. W 2006 roku szef sztabu izraelskiej armii gen. Dan Halutz, na krótko przed wybuchem konfliktu w Strefie Gazy i w Libanie, sprzedał posiadane przez siebie akcje izraelskich przedsiębiorstw. Gdy sprawa wyszła na jaw, musiał podać się do dymisji. Poważne zarzuty ciążyły również na najważniejszym izraelskim duchownym naczelnym aszkenazyjskim rabinie Izraela Jonie Metzgerze. Miał on m.in. 1. Udzielać za pieniądze ślubów parom, które według surowego żydowskiego prawa nie mogły się pobrać w synagodze. 2. Molestować francuską fotograf, która chciała zrobić zdjęcie malowniczego, długobrodego duchownego. 3. Jeździć na zagraniczne wycieczki opłacane przez prywatne przedsiębiorstwa. 4. Notorycznie zatrzymywać się wraz z liczną rodziną w rozmaitych jerozolimskich hotelach, płacąc symboliczne rachunki. 5. W 2003 roku czterech młodych ludzi oskarżyło go zaś o „obmacywanie". Ostatecznie prokuratura nie zdecydowała się jednak postawić rabina w stan oskarżenia. – Rzeczywiście rozmaite afery są stałym elementem naszego życia publicznego. Izraelczycy przywykli do kolejnych wielkich skandali i procesów – podkreślił w rozmowie z „Rz" Oren Nahari. Czy oznacza to, że państwo żydowskie jest państwem wyjątkowo skorumpowanym? Zdaniem Nahraniego – wprost przeciwnie. – Wszystkie te postępowania i procesy świadczą tylko o tym, że jesteśmy demokratycznym, praworządnym państwem, w którym nikt, nawet najwyżsi urzędnicy, nie stoją ponad prawem – podkreślił dziennikarz. Według niego, podobne praktyki mają miejsce w wielu innych krajach. Na ogół są jednak tuszowane i nigdy nie wychodzą na światło dzienne. Tak jak teraz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radomianka Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.algo.radman.pl 27.03.11, 08:00 Nie wieta po ile w tej nowej galerii bedzie cukier, i po ile bedom dawać do jednego wozka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Zeus Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.137.udn.pl 27.03.11, 10:09 po 4 tuski i 2 nałecze czyli bardzo tanio dla członków i sympatyków SLD i PO specjalna zniżka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 17.04.11, 08:50 www.rp.pl/artykul/644025_Zydowski-jastrzab-w-opalach.html Żydowski jastrząb w opałach Kariera najbardziej kontrowersyjnego polityka w Izraelu wisi na włosku. Szef dyplomacji Awigdor Lieberman może być postawiony w stan oskarżenia za korupcję, pranie brudnych pieniędzy i zastraszanie świadka Przestępstwa, o jakie podejrzewa się szefa dyplomacji, dotyczą milionów dolarów – podał izraelski resort sprawiedliwości. Lider nacjonalistycznej partii Nasz Dom Izrael miał je popełnić w latach 2001 – 2008, gdy był posłem, a następnie członkiem rządu. Lieberman zaprzecza. – Udowodnię, że działałem legalnie – zapowiedział. Znany z niewyparzonego języka polityk może spaść w mgnieniu oka ze szczytów władzy, na które piął się z mozołem przez wiele dekad. Urodzony w 1958 roku w radzieckim Kiszyniowie Lieberman wyemigrował do Izraela w wieku 20 lat. Służył w armii, następnie podjął studia na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Związał się z centroprawicową partią Likud, był szefem gabinetu premiera Beniamina Netanjahu, zajmował różne stanowiska ministerialne. Jego nieprzejednane stanowisko wobec Palestyńczyków doprowadziło go do konfliktu z własną partią. W latach 90. opuścił Likud i został współzałożycielem Naszego Domu Izrael, ugrupowania skupiającego głównie imigrantów z dawnego ZSRR. Osadnik z Zachodniego Brzegu Z powodu szokujących wypowiedzi szybko zyskał opinię jastrzębia. Mówił, że Gazę powinno się „potraktować jak Czeczenię", sugerował nawet zrzucenie na strefę rządzoną przez islamski Hamas bomby atomowej. Proponował rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego przez utworzenie dwóch etnicznie jednorodnych państw. Terytoria zamieszkane przez izraelskich Arabów miałyby zostać włączone do Palestyny, a palestyńskie ziemie zajęte przez żydowskich osadników – do Izraela. Sam jest osadnikiem – mieszka z żoną Ellą (mają córkę i dwóch synów) w żydowskim osiedlu Nokdim na Zachodnim Brzegu Jordanu. Konflikt żydowsko-arabski był częścią jego codziennego życia. W grudniu 1999 roku synek poskarżył mu się, że pobiło go trzech palestyńskich chłopców. Lieberman, który pracował kiedyś jako bramkarz w dyskotece, odnalazł jednego z nich i uderzył go w twarz tak mocno, że 12-latek padł na ziemię jak długi. Lider nacjonalistów złapał go za kołnierz, zaprowadził do domu i zapowiedział jego rodzinie, że chłopak znowu oberwie, jeśli pojawi się w Nokdim. Palestyńczycy podali Liebermana do sądu i polityk musiał zapłacić rodzinie chłopca 10 tysięcy szekli (około 8 tysięcy złotych) odszkodowania. W wyborach w lutym 2009 roku Nasz Dom Izrael zdobył 15 mandatów w 120-osobowym Knesecie, stał się trzecią siłą na izraelskiej scenie politycznej i wszedł do rządu Beniamina Netanjahu. Znany z niedyplomatycznego języka Lieberman został wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych. Niewyparzony język dyplomaty Komentatorzy światowych mediów nie spodziewali się po nim niczego dobrego. Przed kilkoma miesiącami Lieberman tak mówił z parlamentarnej trybuny o egipskim przywódcy Hosnim Mubaraku: „Chce z nami rozmawiać? Niech tu przyjedzie. Nie chce? Niech idzie do diabła!". Jako szef izraelskiego MSZ zaczął się mitygować, niemniej jednak wciąż zdarzają mu się nazbyt szczere wypowiedzi. – Nic nie wyjdzie z tego całego „przedsiębiorstwa pokój" poza paroma konferencjami w pięciogwiazdkowych hotelach i zmarnowaniem kupy pieniędzy – powiedział o negocjacjach izraelsko-arabskich podczas wizyty w Europie. W czasie, gdy składał dyplomatyczne wizyty, w Izraelu prokuratura zbierała coraz więcej dowodów w prowadzonym przeciw niemu śledztwie. Ustaliła, że lider Naszego Domu Izrael brał milionowe łapówki od biznesmenów z kraju i zagranicy, w tym od austriacko-żydowskiego milionera Martina Schlaffa. W proceder jest zamieszana córka polityka – Michal Lieberman. W środę prokurator generalny Izraela Jehuda Weinstein zapowiedział, że postawi wicepremiera w stan oskarżenia, jeśli nie zdoła oczyścić się z zarzutów podczas rozpoczętej właśnie ostatniej fazy przesłuchań. Prawdopodobnie nie zakończą się one szybko – mogą potrwać kilka miesięcy. Co się stanie, jeśli Lieberman zostanie oskarżony i zmuszony do ustąpienia? Politolodzy przewidują, że albo jego kariera się skończy, albo spróbuje swego rodzaju karkołomnej ucieczki do przodu. Przekonując, że oskarżenia pod jego adresem są sfabrykowane, może doprowadzić do rozwiązania parlamentu i próby pokonania Likudu w przyspieszonych wyborach. Musiałby przekonać wtedy prawicowych wyborców, że Likud i Nasz Dom Izrael dzielą różnice nie do przezwyciężenia, a polityka tego pierwszego jest szkodliwa dla Izraela. Wydaje się, że Lieberman robi już pierwsze kroki w tym kierunku. Skrytykował premiera Netanjahu za politykę tolerowania Hamasu w Gazie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muchomor Obrażona Gazeta Wyborcza IP: *.radom.vectranet.pl 25.04.11, 16:14 Stasiński nie zepsuje Wielkanocy! (...) Także z "Loży prasowej" nie trzeba było siłą usuwać żadnego dziennikarskiego kibola, a Marcin Wolski był łagodny jak wielkanocny baranek (...). Zresztą nawet gdyby się kibol trafił, to by go nie usunęli, bo TVN za bardzo kocha piłkę nożną, Legię i jej fanów. Poza tym Monika Łaszcz [właściwie Małgorzata - red.] nie zaprasza już do "Loży prasowej" dziennikarzy "Gazety", a zwłaszcza tego impertynenta Piotra Stasińskiego, który potrafił popsuć ludziom każdą niedzielę. Bogu dzięki. Wielkanoc wolna od Stasińskiego, to gwarancja, że nikt nie zakłóci nam klimatu pojednania i świątecznej radości. Piotr Pacewicz, "Dajmy łapę agentowi, ale Stasińskiemu nie", "Gazeta Wyborcza", 24 kwietnia 2011 r. Ciekawy spór pomiędzy TVN24 a "Wyborczą", trzeba przyznać. Przypomnijmy, wywołany wojną wydaną przez "GW" kibicom Legii Warszawa - czyli klubu będącego własnością ITI. Najciekawsze w całej sprawie jest obserwowanie reakcji "Wyborczej" na wykluczenie z debaty publicznej - co prawda tylko w jednym, niszowym okienku, ale jednak. To musi być dla ludzi "Gazety" nowe doświadczenie w III RP. Można powiedzieć - kto mieczem wojuje... Wszak "Wyborcza" z wykluczania poszczególnych ludzi i całych środowisk uczyniła podstawowe narzędzie swojej polityki medialnej i politycznej. Nie sposób oprzeć się refleksji, że wykluczani przez "Wyborczą" wykluczanie znoszą dzielniej niż sama "Wyborcza", pomyślał Komar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinia Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 09.05.11, 22:09 Niemal równo rok temu w kolejnej akcji propagandowo-mobilizacyjnej "Gazeta Wyborcza" wzywała: Po smoleńskiej katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku naród rosyjski w szczery i ujmujący sposób wyraził swą solidarność z narodem polskim. Okazywane przez Rosjan współczucie, chęć niesienia pomocy, a także gotowość do rozpoczęcia dyskusji o tragicznych wydarzeniach naszej wspólnej historii, dają nadzieję na nowe otwarcie w obustronnych relacjach. W uznaniu tej solidarności 9 maja zapalmy znicze na cmentarzach żołnierzy radzieckich, na grobach Rosjan i przedstawicieli innych narodowości, którzy również zginęli daleko od domu, daleko od bliskich. Nie chcemy relatywizowania historii. Apelujemy jedynie, by w imię pamięci o tych wszystkich, którzy zginęli tragicznie, narodziło się pojednanie pomiędzy Polska i Rosją. A reżyser Andrzej Wajda mówił "Gazecie": Pójdę na cmentarz i zapalę świeczkę, bo radzieccy żołnierze walczyli w słusznej, również naszej sprawie. Trzeba zrobić wszystko, by Polaków i Rosjan pojednać. Szczególnie dziś, gdy Rosjanie okazują nam solidarność w tragedii, a z drugiej strony odzywają się ludzie, którzy chcą nas skonfliktować. Złe relacje Polaków i Rosjan biorą się z tego, że przez kilkadziesiąt lat rządził nami Związek Radziecki, a nam bardzo trudno oddzielić Rosjan od ZSRR i systemu. Trzeba wreszcie skończyć z resentymentami i podejrzliwością. Oficerów w Katyniu zabił Stalin i wykonawcy jego rozkazów. To zbrodnia stalinowskiego systemu, nie zwykłych Rosjan. Bardzo nie chciałbym, żeby kilkadziesiąt lat po wojnie byli nadal obciążani odpowiedzialnością za zbrodnie komunizmu. Katyń musi przestać się za nami wlec, rzucać cień na nasze relacje. Dziś w "Gazecie Wyborczej" ani śladu zapału sprzed roku, gdy - można było odnieść wrażenie - cały kraj powstał, by zapalać czerwonoarmistom lampki. Czyżby to był przysłowiowy "słomiany zapał"? No dobra, wiemy, że etap był inny, a teraz jest inny. W tym roku 9 maja znicze zapalamy polskim patriotom, w tym także ofiarom Armii Czerwonej. W przyszłym roku też. Pat wpolityce.pl/view/11474/Dlaczego__GW__nie_wzywa_w_tym_roku_do_zapalania_zniczy_czerwonoarmistom__.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blogwer Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 09.05.11, 22:45 wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Strach-ma-oczy-Adama-Michnika- Himalaje hipokryzji. Przychodzi Michnik do Lisa Z wielką radością zawiadamiamy, że naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik wraca z rosyjskiej „Komsomolskiej Prawdy” na łamy „Wprost”. Wczoraj pisaliśmy, że nazwę tygodnika "Uważam Rze" Michnik przekręca na "Uważam ŁRzę", a Kaczyńskiego porównuje, wzorem Stefana Bratkowskiego, do Adolfa Hitlera. Dziś ciąg dalszy wystąpienia wielkiego człowieka wielkiego pióra, któremu pytania podrzuca Piotr Najsztub. Uwielbiany przez miliony Polaków, przyjaciel Aleksandra Kwaśniewskiego, Wojciecha Jaruzelskiego i Jerzego Urbana, orędownik walki z „ciemnogrodem” na łamach „Wprost” straszy demonami polskiego zaścianka – ksenofobią, populizmem i dążeniem do totalitaryzmu. Co ważne, owe złe duchy panoszą się już po całej Europie. Retoryka Obrana jest retoryką lidera autorytarnej partii i autorytarnego państwa. To jest skupienie wszystkiego na państwie i narodzie (...) Spór o model przyszłości, także w Europie, jest otwarty. Jeżeli zwyciężą reżimy populistyczne, czyli de facto autorytarne, to wszystko jedno czy będą typu Berlusconi czy Łukaszenka. Poczucie zagrożenia rządami autorytarnymi nadredaktor Michnik odczuwał dwa razy. Dwukrotnie miałem lęk. Pierwszy raz to była koalicja u boku Wałęsy i rząd Olszewskiego, jako jej rezultat, rząd skupiający tę publiczność, która nie cierpiała polskich liberałów. A potem drugi raz lęk pojawił się wobec projektu IV RP, który został zbudowany na totalnym odrzuceniu dorobku III RP. Z pytania na pytanie, z odpowiedzi na odpowiedź wzrasta poziom zaangażowania i strachu, które red. naczelny „GW” buduje niczym Alfred Hitchcock. Oczywiście za „wszelkim złem” staje Jarosław Kaczyński. Już raz myślałem, jak PIS wchodził w koalicję z Ligą Giertycha i Lepperem, że żądza władzy premiera Kaczyńskiego Jarosława nie ma granic. I pamiętam bardzo dobrze, że ta sprawa była duża zgryzotą Lecha (...) W Polsce nacjonalizm nie jest przestępstwem, natomiast idee o charakterze totalitarnym są po prostu zagrożniem dla ładu. I spotykamy ze strony Kaczyńskiego daleko idące przyzwolenie dla ich postaw. A można o nim mówić wiele rzeczy, ale nie, że jest idiotą. Mimo "widma strachu", red. Michnik w rozmowie z Najsztubem wykazuje się nie lada odwagą. Niech oni mnie nazywają, niech plują, jak chcą. Propagandy PRL-owskiej nie „przeplują”. Chociaż zbliżają się do niej (...) Jesteśmy rękami i nogami w salonie. I oni mówią dwie rzeczy naraz: że „Gazeta” jest wszechpotężna i drugą, że już nie istniejemy, skończyliśmy się. Zaiste, czytając owe przestrogi poczuliśmy się przez chwilę jak w oblężonej twierdzy. Jednak podsumowanie wspaniałego erudyty pozwoliło nam ze spokojem patrzeć w przyszłość. Możemy spać spokojnie, skoro Polska ma takiego obrońcę. Ale co z tymi, którzy uważają, że to Michnik jest największym zagrożeniem dla Polski? Michnik jest najwiekszym szkodnikeim Polski. To on jatrzy i dzieli Polakow. Nie tam zadne partie ale michnikowszczyzna szeroko rozumiana. Chcialbym kiedys znac dokladne miejsce jego pochowku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 10.05.11, 16:11 wzzw.wordpress.com/2011/05/09/pawlak-i-kargul-o-rzadach-po-i-o-prezydencie/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zluchow Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.11, 07:40 Kolejny proces przegrany. Kotecka gora. Czyzby w koncu sady przejrzaly na oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matijas Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: *.xdsl.centertel.pl 25.05.11, 07:48 www.rp.pl/artykul/663423_Spor_o_wycieczki_Zydow.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;;'' Re: Jak Michnik zamyka usta myślącym Polakom IP: 194.181.137.* 01.06.11, 10:29 www.rp.pl/artykul/666930_Jak_Zydzi_handluja_z_Iranem.html Izrael forsuje surowe sankcje na reżim ajatollahów. Jednocześnie czołowa izraelska firma robi z nim lukratywne interesy Iran jest dla Izraela wrogiem numer jeden. Izraelczycy uważają program nuklearny reżimu ajatollahów za poważne zagrożenie dla egzystencji swojego państwa. A co za tym idzie, nie wahają się używać daleko idących porównań. Iran to dla nich „III Rzesza naszych czasów", a prezydent Mahmud Ahmadineżad to „Hitler XXI wieku". Izraelska dyplomacja przekonuje świat, że jeżeli nie powstrzyma Iranu, dokona on drugiego Holokaustu. Jednym ze sposobów na storpedowanie atomowych ambicji Teheranu mają być surowe sankcje, które pozbawiają go środków na nuklearne badania. Właśnie dlatego afera braci Oferów wywołała w Izraelu taką burzę. Okazuje się bowiem, że należące do tych prominentnych izraelskich biznesmenów konsorcjum Tanker Pacific od dziesięciu lat konsekwentnie łamało embargo nałożone na Iran. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do irańskich portów statki Izraelczyków zawijały co najmniej 13 razy (liczba ta może okazać się znacznie większa). Zostawiały tam ładunek i zabierały nowy. Tankowce na 90 dni Do Iranu pływały głównie tankowce. Jak wynika z ustaleń izraelskiej telewizji Kanał 10, przedstawiciele firmy przyznali, że jeszcze pół roku temu regularnie eksportowali irańską ropę. Oferowie mieli również sprzedać Irańczykom jeden ze swoich tankowców. W 2008 roku wynajęli im zaś na 90 dni trzy inne tankowce. Dzięki nim Teheran mógł wywieźć 270 tysięcy ton ropy, za co zapłacił Izraelczykom 213 milionów dolarów. – To całkowita kompromitacja. Przekonujemy cały świat, że handlowanie z Iranem to hańba, a jedna z najważniejszych izraelskich firm robi z nim lukratywne interesy – mówi „Rz" Jossi Melman, znany dziennikarz gazety „Haarec". – To nie tylko przestępstwo, ale również świństwo. Przecież za pieniądze, które Iran dostał za tę ropę, może zbudować rakiety, które później spadną na Izrael. Sprawa jest o tyle drażliwa, że odkryli ją Amerykanie. A to właśnie USA, m.in. pod wpływem Izraela, nałożyły na Iran najbardziej surowe sankcje. Jak mówi się nieoficjalnie w państwie żydowskim, amerykańscy sojusznicy czują się teraz „wystrychnięci na dudka". Sprawa wyszła zresztą na jaw w momencie, gdy stosunki na linii Izrael – USA są najgorsze od lat. Jak donosi „Haarec", bracia Oferowie mieli dać do zrozumienia, że o ich interesach wiedziały izraelski rząd i służby specjalne. W efekcie premier Benjamin Netanjahu musiał stanąć przed Komisją ds. Zagranicznych Knesetu, gdzie zapewnił, że o całej aferze „dowiedział się z gazet" i Izrael nadal uważa utrzymanie sankcji na Iran za „absolutny priorytet". Iran całą historię zdecydowanie dementuje. – Statki reżymu syjonistycznego nigdy nie śmiałyby zawinąć do naszych portów – ogłosił wysoki rangą urzędnik morski Mosen Sadekifar. – To syjonistyczne firmy są odpowiedzialne za sankcje nałożone na naszą ojczyznę i dlatego nie prowadzimy z nimi żadnych interesów – wtórował mu Mohammad Nahawandian, szef irańskiej Izby Handlowej. Od gońca do miliardera Bracia Ofer pochodzą z Rumunii. Sammy urodził się w 1922 roku jeszcze w starej ojczyźnie. Juli w 1924 roku w Hajfie, po tym jak rodzina wyemigrowała do Palestyny. Sammy, bo to on jest motorem napędowym firmy, zaczynał pracę jako goniec w firmie portowej. Dziś należy do niego jedno z największych na świecie imperiów żeglugi morskiej. Jego majątek ocenia się na 6,5 miliarda dolarów. Sammy Ofer słynie z działalności filantropijnej, jest kolekcjonerem dzieł sztuki i kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego nadanego mu przez Elżbietę II za „szczególny wkład w rozwój marynarki Zjednoczonego Królestwa". Podczas II wojny światowej zaciągnął się bowiem do Royal Navy. Ofer regularnie umieszczany jest na liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes". – Jego rodzina rozdaje karty w świecie izraelskiego biznesu. Uważani są jednak za gburów i arogantów. Sammy kiedyś postanowił dać 25 milionów dolarów na muzeum w Tel Awiwie. Zażądał jednak, żeby w zamian całe muzeum nazwać jego imieniem! – opowiada Melman. Ponieważ kontakty handlowe z państwem nieprzyjacielskim, za jakie oficjalnie uznany jest Iran, są w Izraelu surowo wzbronione, prokurator generalny Jehuda Weinstein wszczął już w sprawie działalności braci Oferów oficjalne śledztwo. Już jeden izraelski biznesmen w 1998 roku został skazany na 16 lat więzienia za handel z Iranem. Nahum Manbar, który do dziś przebywa za kratkami, sprzedawał ajatollahom polskie czołgi i węgierski gaz bojowy. – W przypadku Oferów taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Są zbyt potężni, żeby iść siedzieć. Dostaną za to porządnie po kieszeni. Ameryka już nałożyła na ich firmy surowe sankcje – podkreślił Jossi Melman. Rzeczpospolita Odpowiedz Link Zgłoś