Minister za dużo obiecał, dyrektor sądu do zwol...

10.04.11, 20:24
Dziwi mnie ten artykuł. Jaki jest cel umieszczania go na stronie Gazety w Radomiu? Ma on wywołać w nas Radomianach poczucie odpowiedzialności za to, że urzędnik sądowy z Lublina traci pracę?

Kij ma dwa końce. Skoro pan dyrektor jest taki dobry to dlaczego od wielu lat radomska Temida musi się wstydzić tego w jakich warunkach zapadają w Radomiu wyroki i inne orzeczenia?
Czy normalnym jest by sąd rejonowy mieścił się w byłym hotelu, gdzie sale rozpraw mają po kilkanaście mkw?
Tego pan dyrektor dziwnie nie zauważył i zapewne wiele w temacie nie zrobił skoro ten stan rzeczy trwa już kilkanaście lat.
Może zmiana dobrze zrobi niekoniecznie Lublinowi, ale nam napewno tak.
    • Gość: Ja Re: Minister za dużo obiecał, dyrektor sądu do zw IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.11, 06:16
      Dziwi mnie zachowanie niezawisłych lubelskich sędziów, którzy nie mają odwagi, żeby wypowiedzieć się oficjalnie na temat zwolnienia dyrektora. Ot ludzie z charakterem.
    • ma098 Minister za dużo obiecał, dyrektor sądu do zwol... 11.04.11, 10:40
      tak jak zwykle, Ministerstwo zapomniało, ale jego urzędnicy są cacy, a że trzeba kogoś uwalić żeby pokazówę przed wyborami zrobić to się wiesza "kowala" - nie ładnie Panie Ministrze nie ładnie - weż Pan zwolnij dyrektora, ale tego który z Ministerstwa kasy nie przelał- a nie gościa, który o twoich obiecankach nic nie wiedział. I pomyśleć że też głosowałem na PO (:
    • ma098 Minister za dużo obiecał, dyrektor sądu do zwol... 11.04.11, 15:27
      i jeszcze jedna liryczna puenta na koniec rozważań o "cyganach" i "powieszonym kowalu"
      ku uwadze panów w Ministerstwie (dzisiaj wysłuchawszy w "trójce' tej pieśni skojarzenie przyszło samo)

      Szmaciarz
      autor: Bogusław Bierwiaczonek


      Niezależnie od kraju
      I skali wydarzeń
      W ludzkich społecznościach
      Zdarzają się szmaciarze
      Taki szmaciarz często
      Chodzi w garniturze
      I siedzi w fotelu
      W bardzo ważnym biurze
      Dostał się tam liżąc
      Dupy swych zwierzchników
      Kłamiąc i donosząc na swoich przeciwników
      Lecz gdy już ma swój tytuł
      I zaszczytne stanowisko
      Chce sobie wynagrodzić
      Że upadał tak nisko
      Że był tylko szmaciarzem
      I nikt go nie chciał szanować
      Że mógł być gwiazdą
      A musiał się chować
      Te raz ma swoje pięć minut
      Wielkości i chwały
      Za biurkiem nie widać
      Że jest głupi i mały
      Teraz ma jedwabny krawat
      I ładnego sekretarza
      Chodzi z drogim laptopem
      Nawet do lekarza
      Często też wyjeżdża
      Na dalekie delegacje
      Główny punkt tych wyjazdów
      To rzygane kolacje
      Sposobem szmaciarza
      Na utrzymanie pozycji
      Jest szybka likwidacja
      Wszelkiej opozycji
      Kosi więc wszystkich
      Z jakimiś zdolnościami
      bo mogą mu zagrozić swoimi sukcesami
      Albo nie daj Boże
      Ktoś z nich głośno powie
      Że szmaciarz to szmaciarz Panie i panowie
      Usuwa więc każdego
      Kto nie jest szmaciarzem
      A nagradza miernoty
      Które robią, co każe
      I biją mu brawo
      Cokolwiek nie powie
      Daje im za to premie i głaszcze po głowie
      I w ogóle ich zapewnia:
      Wszystko będzie ładnie
      I dopóki są przy nim Włos im z głowy nie spadnie
      Szmaciarz ma świetny instynkt
      I z daleka czuje
      Innego szmaciarza,
      Który też kombinuje
      Więc z tym drugim szybko
      Tworzą koalicję
      By razem zaspokajać
      Swoje wielkie ambicje
      Czasem chciałby przemówić
      Lecz ma stare nawyki
      Jego mowy to głównie
      Przekleństwa i krzyki
      Szmaciarz nie śpi dobrze
      Bo ciągle się boi
      Że jak on ludzi gnoił
      Tak jego ktoś zgnoi
      Więc jest ogólnie nerwowy
      Nie chodzi a biega
      Bo za każdym rogiem
      Czuje zdrajcę i szpiega
      I marzy o komórce
      Która wszystko nagrywa
      Kto co mówi i myśli
      i co przed nim ukrywa
      Kiedyś umrze, bo nie zniesie szmaciarskiego zawału
      Nie zdąży nawet dobiec do konfesjonału
      By poprosić Stwórcę
      O przebaczenie
      Za życie które było Siebie i innych szmaceniem

Pełna wersja