parsefal
16.04.11, 15:23
To bardzo ciekawe jak szybko może zachodzić zmiana w sposobie myślenia u osób z radomskiego PISu (Kowalski i inni). Z bezkrytycznego oceniania dokonań Lecha Kaczyńskiego, którego poczynania są świeże i wymagają rzetelnych badań, przemienili się w sceptyków, którzy z uwagi na nieokreśloną ilość osób, które zgłaszają zastrzeżenia, postanawiają poczekać na wyniki badań. Dysproporcja w różnicy podejścia do tych dwóch osób jest uderzająca. Jak można wyjaśnić ową dysproporcję?
Najbardziej prawdopodobna, moim zdaniem, jest taka, że członkowie PISu trzymając się doktryn/dogmatów Jarosława Kaczyńskiego i innych osób związanych z PISem a narzucających reszcie swoje teorie i przekonania, uznali, że przyznanie honorowego obywatelstwa Lechowi Kaczyńskiemu, to pójście drogą wyznaczoną przez partię i chęć przypodobania się górze. Nieważne są protesty innych. Nieważne są ich argumenty.
Radomski PIS zakłada, że ma zawsze rację, a jeśli ma większość w radzie, to może zrobić wszystko bez oglądania się na innych. Jest to oczywiście związane z ich poglądami, wiedzą, inteligencją i pewną, nazwijmy to, kulturą polityczną. Jakie jest inne wyjaśnienie dysproporcji? Problemy z obiektywnym patrzeniem na rzeczywistość, uprzedzenia, walka polityczna. Choć to raczej nie inna możliwość a dopełnienie pierwszej.