sono_andrzej
04.05.11, 21:29
Trudno jest mi uwierzyć w to, że tak duża ilość jakże zróżnicowanej gatunkowo żywności służyła tylko do zajęć terapeutycznych.
Rozumiem, że pewien (niewielki) procent takiej żywności jest przeznaczany na zajęcia, ale nie rozumiem, że dziesiątki kilogramów produktów przeterminowanych zalega w magazynach DPSu.
Uważam, że dyrektorka DPSu powinna zostać natychmiastowo zwolniona z pracy. Widać, że placówka na Ziętalów (peryferia miasta) skutecznie uchroniła się od nadzoru. Jak długo trwał ten proceder?
Duży plus dla Pani Wiśniewskiej, która nie dała się omamić wyssanym z palca wyjaśnieniom pracowników DPSu.