bene_meritus
14.06.11, 14:16
Ulica została ostatecznie zamknięta w lipcu 2009. Przedłużano terminy wykonania prac (ostatecznie o 7 miesięcy!) i te zakończyły się z końcem kwietnia. 12 maja odbiór przez MZDiK i... minął miesiąc. Mamy piękną ulicę, trasę pod wiaduktem do nikąd, kwitnące róże. Niestety nie możemy nią jeździć. O czym tym razem zapomniano? Jaki dokument nie został przesłany na czas? Skoro wykonawcom nalicza się kary za nieteminowość (mam nadzieję), to jakie kary za nieterminowość spotkają urzędników?