student.politechnikiradomskiej
20.06.11, 21:25
politykier.pl/kat,1025817,wid,13526939,wiadomosc.html?_ticrsn=5&ticaid=5c855
Kilkunastu młodych działaczy stołecznej Platformy Obywatelskiej zrobiło sobie grilla pod mostem Poniatowskiego. Oprócz piwa, sporym powodzeniem cieszyła się cytrynowa wódka i różowe wino. Jak informuje Super Express, nie wszyscy wytrzymali do końca.
Jak donosi gazeta, zabawę, albo (jak kto woli) omawianie programu PO, na plaży pod mostem zorganizowała liderka mazowieckiego stowarzyszenia "Młodzi Demokraci". Dyskusje przy grillu (oczywiście o polityce) zaczęły się po godzinie 20 i ciągnęły się do późnych godzin nocnych. Do pysznych kiełbasek, jako napój serwowano sobie piwo. I nie tylko - partyjna młodzież przyniosła też różowe wino i wódkę "cytrynówkę".
Jak czytamy w Super Expressie, nie wszyscy jednak wytrzymali "trudy" tego spotkania. Niektórzy, po kilku godzinach ożywionej dyskusji, mieli już dosyć. No cóż, nie każdy nadaje się do polityki. To ciężki kawałek chleba. Trzeba mieć do niej serce... i mocną głowę.
Nie tak dawno, był pociąg w oparach alkoholu po zjeździe rocznicowym, teraz polityczny grill pod mostem. Ciekawe co członkowie Platformy wymyślą następnym razem? Może wspólny partyjny wypad na smażoną rybkę gdzieś nad morze albo świniobicie na mazurach?
Oczywiście po to, aby nam Polakom, żyło się lepiej.