Praca w Corten Medic Radom

12.07.11, 13:55
Witam

Znalazłem poniższą historię w internecie (nie, nie jest moja). Postanowiłem się nią podzielić z szerszym ogółem. Może się komuś "przydać"


Chce przestrzec wszystkich naiwnych, którzy usilnie poszukiwali (a może poszukują) pracy tak jak ja.
Otóż ukazało się ogłoszenie, że potrzebują osobę na stanowisku rejestratorki medycznej w Przychodni Cortem Medic w Radomiu. Złożyłam swoja kandydaturę i czekałam cierpliwie na telefon. A może ktoś zadzwoni (bo zazwyczaj nie dzwonią). Jakież było moje zdziwienie kiedy zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Pani niemalże od razu zaproponowała mi ta pracę. Nadmienię, iż zarobki były bardzo marne, ale cóż jak człowiek nie ma pracy to i te parę setek jest dobre.
Od razu zaznaczono mi, że przez dwa tyg będę pracowała ZA DARMO (będę się uczyła) a potem mnie zatrudnia na umowę zlecenie, a po trzech miesiącach na umowę o pracę. Ja Naiwna bardzo zgodziłam się. Minęło 2 tygodnie mojej darmowej pracy i podpisałam umowę o prace ale na… 1 miesiąc. Pytaniem dlaczego tylko na 1 miesiąc (obiecane były 3 miesiące) Pani w kadrach powiedziała, że nie wiedza czy dać mnie na dział sprzedaży czy tu zostawić. Na moje pytanie czy jeżeli nie będę pracowała na dziale sprzedaży czy zostanę na tym stanowisku odparła, że tak.
Jakież było moje zdziwienie kiedy dowiedziałam się, że na stanowisko rejestratorki było cały czas ogłoszenie, a przy mnie przewinęło się 20 dziewczyn, które rzekomo nie nadawały się do pracy (nie miały odpowiednich kwalifikacji). Po prostu pracowały za darmo i po paru dniach im dziękowano i brali następne naiwne.
Mi podziękowali po miesiącu, twierdząc, iż nie właściwie odezwałam się do klienta przez tel. Na moje pytanie skąd wie, że to ja odebrałam tel (bo się nie przedstawiałam), skoro telefony odbierają nawet sprzątaczki, pielęgniarki i inne osoby które się akurat tam kręcą, stwierdziła, że ktoś poznał mnie przez tel. Niestety Pani Kadrowa nie umiała powiedzieć kiedy to było i kto dzwonił, a ja takiej sytuacji sobie nie przypominam.
Tego było już za wiele. Zrobiłam awanturę, nie tylko z mojego powodu ale żal mi się zrobiło tych wszystkich 20 dziewczyn które pracowały za darmo.
Później się dowiedziałam, iż byłam jedna z niewielu, które pracowały AŻ MIESIĄC (pielęgniarki ok. 3 miesięcy)

Źródło: PIEKIELNI.PL

Pozdrawiam
Q.
    • Gość: rozczarowana Re: Praca w Corten Medic Radom IP: *.radom.vectranet.pl 12.07.11, 16:12
      Masz rację. To ogłoszenie o zatrudnieniu rejestratorki medycznej ukazuje się od 3 lat. wiem, bo sama aplikowałam do nich. A to niezły pasztet! Jak ja się cieszę,że tam nie trafiłam.
      Z drugiej strony, szkoda ,że się nikt nimi nie zainteresuje, to granda i chamstwo!Białe niewolnictwo w XXI wieku.
      Zaraz pewnie ktoś wyleje na mnie wiadro pomyj ,że jak się nie podoba, to siedx w domu albo do innej pracy .Tylko że w naszym kochanym mieście nie ma pracy.
      Ale,co tu duzo gadać, tak robi większość pracodawców, prywatnych pracodawców.Tyle wtym temacie.
      • Gość: rozczarowana Re: Praca w Corten Medic Radom IP: *.radom.vectranet.pl 12.07.11, 16:13
        Przepraszam za literówki.
        • Gość: dddd Re: Praca w Corten Medic Radom IP: *.infoplus.com.pl 12.07.11, 17:27
          Przecież wystarczy ruszyć głową, zawiadomić P.I.P., później wykazać w sądzie (sprawa jest za darmo), że się tam rzeczywiście pracowało i pracodawca zapłaci karę, zaległe składki do Z.U.S. i podatek P.I.T. A jakby tak kilka dziewczyn to zrobiło to pracodawca będzie płakał a Ty będziesz się śmiała.
    • Gość: Anna Re: Praca w Corten Medic Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 15:01
      Niedoszła praca w Corten Medic w Warszawie
      Drogie Panie, bardzo dziękuję za opisane doświadczenia z pracą w tej przychodni własnie do nich aplikowałam na rejestratorkę medyczną-pewnie do mnie nie zadzwonią mam spore doświadczenie w tej branży więc pani kadrowa przewidzi że nie wpuszczę się w maliny.
      Serdecznie pozdrawiam
      i życzę naprawdę ludzkiego pracodawcy i sobie również
Inne wątki na temat:
Pełna wersja