hutchence 20.09.11, 18:30 Nic dodać, nic ująć. Brawo za list. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: 50/50 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.play-internet.pl 20.09.11, 19:34 Witam serdecznie. Jestem użytkownikiem obu środków komunikacji z tym, że rower traktuję raczej jako formę aktywnie spędzanego wypoczynku oraz sportu, rzadziej jako środek transportu. W ciągu roku przejeżdżam podobną liczbę kilometrów przy pomocy obu typów pojazdów. Rowerem poruszam się częściej w miesiącach ciepłych, wtedy też go wykorzystuję do dojazdów do pracy. Tyle słowem wstępu. Popieram autora listu, uważam, że jego sposób podejścia do proponowanych zmian jest pośród głosów, jakie się pojawiają na temat wprowadzenia obu stref za najbardziej racjonalny, jednocześnie dodam kilka zdań od siebie. Miasto jest dla ludzi, zarówno tych jeżdżących autem, rowerem, jak i poruszających się pieszo. Możemy tworzyć sztuczne twory faworyzujące grupy użytkowników poszczególnych środków transportu, mające jednak procentowo mniejszy udział w ogólnym ruchu od pozostałych, dominujących. Nie przemawiają do mnie argumenty, że rowerem można jeździć cały rok, jest to daleko idąca hipokryzja, nie każdy musi mieć na to czas, ochotę i jednocześnie możliwości, nie zapominając o zdrowiu, aby przy pomocy roweru jeździć podczas nie najlepszych warunków pogodowych. Możemy dążyć do zmiany przyzwyczajeń mieszkańców, aby zmienili swoje przyzwyczajenia, ale sposób, w jaki próbuje się to wprowadzać, raczej antagonizuje, niż ociepla stosunki pomiędzy zatwardziałymi rowerzystami i ortodoksyjnymi samochodziarzami. Dajmy rowerzystom możliwość poruszania się w bezpieczny sposób - twórzmy jak najwięcej ułatwień dla nich, dróg [ścieżek] rowerowych, ale separujmy je fizycznie od dróg po których poruszają się samochody. Staram się do tego realnie podejść - niestety, na siłę nikogo nie wyedukujemy co do stosowania pord, zarówno rowerzystów, jak i kierowców samochodów, póki nie zostaną ich nagminne grzeszki penalizowane w sposób odpowiedni. Póki strach przed karą nie będzie odpowiednim hamulcem dla niezbyt szanujących innych uczestników ruchu, to nie starajmy się na siłę wrzucać wszystkich do jednego wora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 22:15 Nie rozumiem tylko jednego. Jaka może być przyjemność z jeżdżenia rowerem w ruchu miejskim w szczególności obok samochodów, w słońcu, w deszczu itd. Proszę rowerzystów o jakieś racjonalne argumenty. Czy nie przyjemniej jest jechać do pracy samochodem z włączoną klimatyzacją, z przyjemną muzyką w tle, nawet zgodnie z obowiązujacymi ograniczeniami prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 22:40 Nie - rower jest szybszy, mogę nim dojechać bliżej niż samochodem, nie wąchając spalin, nie piekąc się w rozgrzanej puszcze podczas upału (klimatyzacja nie działa od razu), nie martwiąc się zaszronione szyby, konieczność tankowania paliwa, wlewania płynów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 23:53 zaszronione szyby to jest najważnieszy argument :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50/50 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.play-internet.pl 21.09.11, 00:13 > Nie - rower jest szybszy Błąd, samochód jest szybszy, rowerem można co najwyżej dojechać szybciej. > mogę nim dojechać bliżej niż samochodem Dojeżdżam równie blisko autem, jak i rowerem > nie wąchając > spalin, nie piekąc się w rozgrzanej puszcze podczas upału (klimatyzacja nie dz > iała od razu) Jakiej bym drogi nie obrał, to zawsze muszę się poruszać po drodze publicznej, więc wciągam nosem, czy tez ustami spaliny na rowerze. W aucie mogę włączyć zamknięty obieg powietrza. Klimatyzację mogę włączyć przed uruchomieniem auta, zanim do niego wsiądę. > nie martwiąc się zaszronione szyby J.w. - zanim wsiądę, klimatyzacja robi swoje > konieczność tankowania paliw > a, wlewania płynów itp. Rower to też pojazd mechaniczny, szczególnie dzisiejsze konstrukcje wymagają odrobiny uwagi, wlewanie płynów też się zdarza, choćby podczas odpowietrzania hamulców tarczowych hydraulicznych, czy tez serwisie amortyzatora, nie wspominając o smarowaniu napędu, serwisie piast, sterów, czy też pedałów A silnik w postaci ciała ludzkiego też potrzebuje paliwa. Jedzenia i napojów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 21.09.11, 22:05 > Błąd, samochód jest szybszy, rowerem można co najwyżej dojechać szybciej. Jak zwał tak zwał, chodzi mi o czas pokonania dystansu od drzwi do drzwi. > Dojeżdżam równie blisko autem, jak i rowerem Ja nie. I powiem więcej, że nie znam zbyt wielu miejsc gdzie autem stane tak blisko jak rowerem. > Jakiej bym drogi nie obrał, to zawsze muszę się poruszać po drodze publicznej, > więc wciągam nosem, czy tez ustami spaliny na rowerze. Rowerzysta siedzi wyżej niż kierowca, a ciężkie gazy spalin zbierają sie blisko ziemi, co za tym idzie w kabinie samochodu poprzez nawiewy jest ich więcej niż na wysokości 150 cm. W aucie mogę włączyć zam > knięty obieg powietrza. I śmierdzieć? Klimatyzację mogę włączyć przed uruchomieniem auta, zan > im do niego wsiądę. Co wydłuży podróż o dodatkowe kilkanaście minut. > Rower to też pojazd mechaniczny, szczególnie dzisiejsze konstrukcje wymagają od > robiny uwagi, wlewanie płynów też się zdarza, choćby podczas odpowietrzania ham > ulców tarczowych hydraulicznych, czy tez serwisie amortyzatora, nie wspominając > o smarowaniu napędu, serwisie piast, sterów, czy też pedałów Nie muszę mieć skomplikowanego roweru z hydrauliką, serwie prostego roweru jest banalny i szybki, natomiast każdy samochód wymaga zmarnowania dziesiątek godzin w ciągu roku na tankowanie, wymianę oleju, przegląd czy inne usługi serwisowe. > A silnik w postaci ciała ludzkiego też potrzebuje paliwa. Jedzenia i napojów. Mniej więcej tyle samo ile ciało kierowcy. Tylko zamiast w sadło idzie to w mięśnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 08:11 > W aucie mogę włączyć zam > > knięty obieg powietrza. > > I śmierdzieć? I to jest kolejny mocny argument. W końcu o smrodzie najwięcej wiedzą wiecznie zapoceni rowerzyści i ich otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 16:40 > I to jest kolejny mocny argument. W końcu o smrodzie najwięcej wiedzą wiecznie > zapoceni rowerzyści i ich otoczenie. Rowerzysta - sportowiec często jest spocony i zmęczony, jednak ktoś kto jeździ wolnym tempem w celu transportowym, nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 17:15 kolejna ciekawa teoria rowerzystow czlowiek w lato chodzac sie poci, za to na rowerze nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 17:56 No i to bardzo. Czasami latem jest taki upał (choć tego lata przyznam mało było takowych), że z domu nie mam ochoty nawet z psem na spacer wychodzić (on zresztą też), a miałbym jeszcze rowerem jeździć po gorącym asfalcie. Człowiek stojąc się roztapia, a co dopiero przebierając nogami. W środkach kom. miejskiej również nie lepiej. Ciasno, przepoceni ludzie... Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 18:25 Jakbyś nie ział nienawiścią do rowerów i rowerzystów, to wiedziałbyś, że jazda rowerem w upały jest przyjemniejsza niż chodzenie z uwagi na chłodzący pęd powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 18:48 to ze jest przyjemniejsza, nie znaczy ze sie nie pocisz a o tym wlasnie mowiels Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 18:56 Każdy się poci, lecz nie każdy jest spocony, a to jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 19:15 i kolejna teoria rowerzystow w letnie upaly, jezdzac na rowerze czlowek sie poci, ale nie jest spocony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 19:31 Czego konkretnie nie rozumiesz w moich postach? Powiedz a postaram się wytłumaczyć Ci to prostszym językiem. I dziwić, że ci ludzie nie są w stanie zrozumieć czym jest transport zrównoważony... Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 20:02 A czy to nie tobie tłumaczono związek spalania paliwa z prędkością auta? Wtedy to błyszczałeś rozumem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 20:09 Kopernikowi też tłumaczono, ze Ziemia jest płaska :) Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 20:14 A Ty to ten Kopernik tak? Hahahahaha... Cierpisz chłopie na megalomanię. Tak jak i członkowie BR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 21:03 iznowu wasze" my wiemy lepiej, wszycy co mowia inaczej sie nie znaja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 21:02 ciezko mi jest zrozumiec jak w upalny dzien jadac na rowerze mozna sie pocic i nie byc spoconym po prostu wysnuwacie jakies tezy, kotre nie maja pokrycia w rzeczywistoci, potem w to brniecie i macie pretensje, ze was nie rozumieja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adasq Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.11, 10:58 kolega tylko chce powiedzieć, że im szybciej się poruszasz tym szybciej z powierzchni ciała odparowuje woda która poza smrodem ma największy udział % w pocie. oczywiście po powrocie do domu / dotarciu do celu należy bardzo szybko wziąć prysznic wtedy jest szansa że się spocisz ale nie będziesz spocony i tą teorie można sprawdzić w praktyce Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 23.09.11, 11:05 Gość portalu: adasq napisał(a): > kolega tylko chce powiedzieć, że im szybciej się poruszasz tym szybciej z powie > rzchni ciała odparowuje woda która poza smrodem ma największy udział % w pocie. zgoda, ale jednoczesnie dochodzi wysilek fizyczny, ktory poteguje ilosc potu spowodowana upalem > oczywiście po powrocie do domu / dotarciu do celu należy bardzo szybko wziąć pr > ysznic wtedy jest szansa że się spocisz ale nie będziesz spocony a co jak jade do pracy? zsiadam z roweru, cialo jest rozgrzana i dalej sie poci, nie ma pedu powietrza, ktory by odparowal pot, wiec pozostaje mi smierdziec przez 8h moze niektorym to nie przeszkadza, moze maja taka prace, ze moga, ale ja i mysle ze wiekszosc ludzi nie moze sobie na to pozwolic > i tą teorie można sprawdzić w praktyce liczy sie efekt koncowy, a tu czarow nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 19:46 A jak ty byś nie ział nienawiścią do aut to wiedziałbyś, że jazda samochodem w upały jest jeszcze przyjemniejsza z uwagi na chłodzący powiew klimatyzacji. A tak w ogóle to gdzie Ty widzisz tę ziejącą przez ze mnie nienawiść do rowerów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 20:02 Jakby z tej klimatyzacji nie śmierdziało pleśnią i nie trzeba było czekać na rozpoczęcie jej działania czasami dłużej niż trwa podróż w mieście to zapewne bym się z Tobą zgodził, ze to przyjemne. A nienawiść widzę w każdym poście, w którym nawołujesz do spychania nas z dróg publicznych do specjalnych gett dla rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 20:06 Gość portalu: KY napisał(a): > Jakby z tej klimatyzacji nie śmierdziało pleśnią i nie trzeba było czekać na ro > zpoczęcie jej działania czasami dłużej niż trwa podróż w mieście to zapewne bym > się z Tobą zgodził, ze to przyjemność ???? Ale brednie opowiadasz? Jak nie serwisujesz klimy to masz pleśń. A jak nie uzupełniasz odczynnika to nie wieje. I działa momentalnie. Nie wiem jakim padłem ostatnio jechałeś ale w każdym moim aucie nawet tym najstarszym klima działa nienagannie. > A nienawiść widzę w każdym poście, w którym nawołujesz do spychania nas z dróg > publicznych do specjalnych gett dla rowerzystów. Proszę o linka do tych rewelacji. I to zaraz. Albo odszczekaj to kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ky Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 20:23 > ???? Ale brednie opowiadasz? Jak nie serwisujesz klimy to masz pleśń. A jak nie > uzupełniasz odczynnika to nie wieje. I działa momentalnie Nie działa bo nie ma takiej możliwosci, samo wytworzenie zimna i napełnienie chłodnym powietrzem instalacji nawiewu zajmuje jakiś czas, a obniżenie temperatury wewnątrz to już kwestia minut - tyle trwa przejechanie ok kilometra. > Proszę o linka do tych rewelacji. I to zaraz. Albo odszczekaj to kłamstwo. Proszę bardzo, wypowiedzi z ostatnich postów: "Moje pieniądze, moje wydatki. Stać mnie. Gdyby nie było jeździłbym rowerem." Sugestia, ze rowerzyści są biedni, może sugerować iż są gorsi od bogatych - kierowców. "I Ty również możesz skorzystać z praw demokracji i przedstawić swoją opinię. Tylko czy potrafisz? Szczerze wątpię." Sugestia, ze rowerzyści sa na tyle głupi, ze nie potrafią znaleźć argumentów na poparcie swojej tezy. "Jesień i zima ma jedną niezaprzeczalną zaletę. W/w znikają z ulic." Radość, że zniknięcia okresowego sugeruje, że cieszył byś się ze zniknięcia nas na stałe, a jeśli sami nie znikniemy, może trzeba nam w tym pomóc? Moze ktoś musi zrobić to co jest konieczne? Jeśli to nie jest język nienawiści to ja jestem miłośnikiem samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 21:12 Gość portalu: ky napisał(a): chyba jestes bardz uprzedzony ze wszytko interpertujesz w najgorszy dla siebie sposob albo po prostu masz problem z logicznym mysleniem > > Proszę bardzo, wypowiedzi z ostatnich postów: > "Moje pieniądze, moje wydatki. Stać mnie. Gdyby nie było jeździłbym rowerem." > Sugestia, ze rowerzyści są biedni, może sugerować iż są gorsi od bogatych - kie > rowców. po pierwsze nie widze tu sugesti, ze ktos jest biedny tylko on bogaty i stac go na taka jazde jak lubi > > "I Ty również możesz skorzystać z praw demokracji i przedstawić swoją opinię. T > ylko czy potrafisz? Szczerze wątpię." > Sugestia, ze rowerzyści sa na tyle głupi, ze nie potrafią znaleźć argumentów na > poparcie swojej tezy. jak na razie wszytkie wasze argumenty byly odpierane, wiec?... > > "Jesień i zima ma jedną niezaprzeczalną zaletę. W/w znikają z ulic." > Radość, że zniknięcia okresowego sugeruje, że cieszył byś się ze zniknięcia nas > na stałe, a jeśli sami nie znikniemy, może trzeba nam w tym pomóc? Moze ktoś m > usi zrobić to co jest konieczne? a takich wnioskow to chyba sam macierewicz by sie nie powstydzil > Jeśli to nie jest język nienawiści to ja jestem miłośnikiem samochodów. jezeli reprezentujesz taki poziom to na prawde szkoda zdrowia, zeby z toba rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 21:36 > chyba jestes bardz uprzedzony ze wszytko interpertujesz w najgorszy dla siebie > sposob > albo po prostu masz problem z logicznym mysleniem Albo też mam rację. > po pierwsze nie widze tu sugesti, ze ktos jest biedny tylko on bogaty i stac go > na taka jazde jak lubi Żeby on był bogaty, ktoś inny musi być biedny - ten kogo nie stać na samochód i jeździ rowerem. Mówiłeś coś o logice? > jak na razie wszytkie wasze argumenty byly odpierane, wiec?... "Wszyscy rowerzyści to ku*wy i złodzieje" to nie jest odparcie argumentu... > jezeli reprezentujesz taki poziom to na prawde szkoda zdrowia, zeby z toba rozm > awiac Argumentum ad personam? Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 21:44 Gość portalu: KY napisał(a): > > chyba jestes bardz uprzedzony ze wszytko interpertujesz w najgorszy dla s > iebie > > sposob > > albo po prostu masz problem z logicznym mysleniem > > Albo też mam rację. > raczej problem z logika > > po pierwsze nie widze tu sugesti, ze ktos jest biedny tylko on bogaty i s > tac go > > na taka jazde jak lubi > > Żeby on był bogaty, ktoś inny musi być biedny - ten kogo nie stać na samochód i > jeździ rowerem. Mówiłeś coś o logice? > Szybka lekcja logiki: Kazdy kto mieszka u mnie w domu pali. Czy to znaczy, ze kazdy kto pali mieszka u mnie w domu? Bo ty wlasnie tak twierdzisz > > jak na razie wszytkie wasze argumenty byly odpierane, wiec?... > > "Wszyscy rowerzyści to ku*wy i złodzieje" to nie jest odparcie argumentu... > ani razu nie padlo takie sformulowanie i jezeli tego nie widzisz to masz powazny problem > > jezeli reprezentujesz taki poziom to na prawde szkoda zdrowia, zeby z tob > a rozm > > awiac > > Argumentum ad personam? tak, bo po co rozmawiaz z osoba, ktora nie rozumie jak sie do niej mowi, albo rozumie a mimo to twierdzi ze biale jest czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 22:01 > Szybka lekcja logiki: > Kazdy kto mieszka u mnie w domu pali. > Czy to znaczy, ze kazdy kto pali mieszka u mnie w domu? Bo ty wlasnie tak twier > dzisz Nie, nic podobnego nie twierdzę. Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, powoli. Jeśli dalej jej nie zrozumiesz, powiedz co konkretnie nie dotarło, a postaram sie pisać prościej. > ani razu nie padlo takie sformulowanie i jezeli tego nie widzisz to masz powazn > y problem Dosłownie nie, ale teksty o złych i nikczemnych rowerzystach od artykułem o samochodach wasza klika wprowadziła. > tak, bo po co rozmawiaz z osoba, ktora nie rozumie jak sie do niej mowi, albo r > ozumie a mimo to twierdzi ze biale jest czarne. A może to nie po tej stronie barykady jest problem z rozumieniem, co? Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 22:16 Gość portalu: KY napisał(a): > > Szybka lekcja logiki: > > Kazdy kto mieszka u mnie w domu pali. > > Czy to znaczy, ze kazdy kto pali mieszka u mnie w domu? Bo ty wlasnie tak > twier > > dzisz > > Nie, nic podobnego nie twierdzę. Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, powoli. > Jeśli dalej jej nie zrozumiesz, powiedz co konkretnie nie dotarło, a postaram > sie pisać prościej. > napisales dokladnie: ""Moje pieniądze, moje wydatki. Stać mnie. Gdyby nie było jeździłbym rowerem." Sugestia, ze rowerzyści są biedni, może sugerować iż są gorsi od bogatych - kierowców. " i to jest dokladnie taki przyklad jak ja podalem, stac mnie wiec jezdze samochodem a nie rowerem - czy to znaczy ze kazdy kto jezdzi rowerem jest biedny i go nie stac? bo tak wlasnie twierdzisz. i dodajesz do tego ze bogatsi sa lepsi od biedniejszych, czego moj przedmowca nigdy nie powiedzial wiec przestan sie osmieszac. albo jestes zbyt glupi zeby to zrozumic, albo probujesz ze mnie zrobic idiote > > > ani razu nie padlo takie sformulowanie i jezeli tego nie widzisz to masz > powazn > > y problem > > Dosłownie nie, ale teksty o złych i nikczemnych rowerzystach od artykułem o sam > ochodach wasza klika wprowadziła. > czyli znowu naditerpretujesz, dopowiadasz swoje, wyciagasz wnioski logiczne tylko dla siebie i twierdzisz, ze inni mowia jezykiem nienawisci > > > tak, bo po co rozmawiaz z osoba, ktora nie rozumie jak sie do niej mowi, > albo r > > ozumie a mimo to twierdzi ze biale jest czarne. > > A może to nie po tej stronie barykady jest problem z rozumieniem, co? a ty znowu swoje, logika jest w programie matematyki w liceum i radze ci troche sie poduczyc w tym temacie, bo sie po prostu kompromitujesz i tu cos zlosliwego ode mnie: taki jest mniej wicej poziom waszych "argumentow" w tej rozmowie Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 22:20 Daj se siana. Człowiek ma problemy z logicznym myśleniem, wyciąga jakieś chore wnioski, przypisuje nam słowa i myśli, których nie głosimy, przeinacza fakty. Szkoda czasu na dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 22:26 > stac mnie wiec jezdze samochodem a nie rowerem - czy to znaczy ze kazdy kto jez > dzi rowerem jest biedny i go nie stac? bo tak wlasnie twierdzisz. i dodajesz do > tego ze bogatsi sa lepsi od biedniejszych, czego moj przedmowca nigdy nie powi > edzial > wiec przestan sie osmieszac. albo jestes zbyt glupi zeby to zrozumic, albo prob > ujesz ze mnie zrobic idiote Nie twierdzę, że tak jest, uważam że retoryka tego typu może nasuwać odbiorcom tekstu takie, anie inne wnioski. > czyli znowu naditerpretujesz, dopowiadasz swoje, wyciagasz wnioski logiczne tyl > ko dla siebie i twierdzisz, ze inni mowia jezykiem nienawisci Nie. To się nazywa czytanie ze zrozumieniem. Zresztą to nie ja za wszelką cenę próbuje udowadniać, że spedytor z maturą ma większe pojęcie o planowaniu miasta niż doktor urbanistyki. To tak, jakbym porady lekarskiej szukał u piekarza, nie lekarza... > i tu cos zlosliwego ode mnie: > taki jest mniej wicej poziom waszych "argumentow" w tej rozmowie Miszcz ciętej riposty normalnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 21:43 Gość portalu: ky napisał(a): > > Nie działa bo nie ma takiej możliwosci, samo wytworzenie zimna i napełnienie ch > łodnym powietrzem instalacji nawiewu zajmuje jakiś czas, a obniżenie temperatur > y wewnątrz to już kwestia minut - tyle trwa przejechanie ok kilometra. Człowieku, używam klimatyzacji każdego dnia latem a i zimą do osuszania wnętrza też. Wiem jak ona działa i jak szybko chłodzi. Mylisz nawiew zimnego powietrza z uzyskaniem żądanej temp. poprzez klimatronika (jeżeli auto jest w takowe coś zaopatrzone). Bezsprzecznie po odpaleniu silnika i włączeniu klimatyzacji po góra 5-10 sek z nawiewów wieje lodem. Jeżeli tak nie jest tzn, że klima jest uszkodzona. I temat klimatyzacji zamykam, bo przedstawiłem fakty. Jeżeli dalej masz zamiar bredzić nt temat, to rób to w samotności bo się ośmieszasz. > > Proszę bardzo, wypowiedzi z ostatnich postów: > "Moje pieniądze, moje wydatki. Stać mnie. Gdyby nie było jeździłbym rowerem." > Sugestia, ze rowerzyści są biedni, może sugerować iż są gorsi od bogatych - kie > rowców. To nie sugestia, że ktoś jest mniej zamożny bo sam krezusem nie jestem. A nawet gdybym był to również nie żartowałbym sobie z gorzej uposażonych bo szanuję ludzi za mądrość a nie zasobność portfela. Pisałem, że mnie stać na jazdę i eksploatacje auta w kontrze do Twoich wypocin o wlewaniu paliwa i innych kosztach eksploatacji, które są minusem w stosunku do roweru. Chodziło mi o to, że te koszta mnie nie interesują. Poniał. > "I Ty również możesz skorzystać z praw demokracji i przedstawić swoją opinię. T > ylko czy potrafisz? Szczerze wątpię." > Sugestia, ze rowerzyści sa na tyle głupi, ze nie potrafią znaleźć argumentów na > poparcie swojej tezy. A przeczytałeś posta, na którego ja w ten sposób odpisałem. Przeczytaj to może inaczej spojrzysz na moją wypowiedź. > "Jesień i zima ma jedną niezaprzeczalną zaletę. W/w znikają z ulic." > Radość, że zniknięcia okresowego sugeruje, że cieszył byś się ze zniknięcia nas > na stałe, a jeśli sami nie znikniemy, może trzeba nam w tym pomóc? Moze ktoś m > usi zrobić to co jest konieczne? Tak. Chciałbym Wam w tym pomóc. Tylko kurna nie wiem gdzie gun'a kupić. Ciekawe wnioski wyciągasz. Radziłbym się udać do lekarza specjalisty w Krychnowicach. > Jeśli to nie jest język nienawiści to ja jestem miłośnikiem samochodów. Nie wiem kim jesteś. Ale całkiem zdrowy to na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 21:57 Bezsprzecznie po odpaleniu silnika i włączeniu klimatyzacji po g > óra 5-10 sek z nawiewów wieje lodem "Wianie lodem", a faktyczne obniżenie temperatury w kabinie to coś innego, nie sądzisz? > To nie sugestia, że ktoś jest mniej zamożny bo sam krezusem nie jestem. A nawet > gdybym był to również nie żartowałbym sobie z gorzej uposażonych bo szanuję lu > dzi za mądrość a nie zasobność portfela. Pisałem, że mnie stać na jazdę i ekspl > oatacje auta w kontrze do Twoich wypocin o wlewaniu paliwa i innych kosztach ek > sploatacji, które są minusem w stosunku do roweru. Chodziło mi o to, że te kosz > ta mnie nie interesują. Poniał. Problem w tym, ze ja pisałem o czasochłonności wlewania płynów oraz procesów konserwacyjnych auta w kontekście do czasu jazdy tym środkiem lokomocji, a Tyś odpowiedział w stylu "stać mnie i będę się tym chełpił za wszelką cenę, nie liczac się z nikim" > A przeczytałeś posta, na którego ja w ten sposób odpisałem. Przeczytaj to może > inaczej spojrzysz na moją wypowiedź. Tak czy inaczej starasz się w ten sposób okazać swoją rzekomą i mocno dyskusyjną wyższość intelektualną, nie ma znaczenia na co odpowiadasz. > Tak. Chciałbym Wam w tym pomóc. Tylko kurna nie wiem gdzie gun'a kupić. > Ciekawe wnioski wyciągasz. Radziłbym się udać do lekarza specjalisty w Krychnow > icach. > Nie wiem kim jesteś. Ale całkiem zdrowy to na pewno nie. A teraz usiłujesz odwrócić uwagę od nienawiści którą siejesz sugerując moją chorobę, jednocześnie po raz kolejny próbując deprecjonować moją osobę. A przecież tyś czysty i niewinny niczym biała lilyja, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 22:03 Wiesz co? Mógłbym znowu wypisać litanię starając się wytłumaczyć Ci jak bardzo się mylisz i jakie błędne wnioski wyciągasz ale szkoda mojego czasu. Bo jesteś zwyczajnie tępy. Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 22:19 hutchence napisał: > Wiesz co? Mógłbym znowu wypisać litanię starając się wytłumaczyć Ci jak bardzo > się mylisz i jakie błędne wnioski wyciągasz ale szkoda mojego czasu. Bo jesteś > zwyczajnie tępy. Cześć. on po prostu uwaze, ze jest najmadzejszy i kazdy kto ma inne zdanie od niego jest po prostu glupi szkoda naszego zdrowia na rozmowe z nim, bo to jak rzucanie grochem w sciane za jakis czas pojawi sie kolejny artykuł na ten temat i znowu pojawia sie ich teorie i przemyslenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KY Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 22.09.11, 22:33 > on po prostu uwaze, ze jest najmadzejszy i kazdy kto ma inne zdanie od niego je > st po prostu glupi > szkoda naszego zdrowia na rozmowe z nim, bo to jak rzucanie grochem w sciane > za jakis czas pojawi sie kolejny artykuł na ten temat i znowu pojawia sie ich t > eorie i przemyslenia... Tak czy inaczej to nasze teorie i przemyślenia są i będą wdrażane zarówno w Radomiu, jak i w innych miastach Polski i Europy, a wam może co najwyżej gul z frustracji skoczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.11, 06:50 na szczescie zyjemy w kraju, w ktroym decyduje wiekszosc, a nie jasnie oswieceni rowerzysci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.11, 21:06 jak na razie to wy chce wypchnac samochody z naszego wspolnego miasta i chyba mylisz dyskusje z nienawiscia Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 09:08 Nie jest szybszy. Absolutnie w każdych warunkach drogowych i o każdej porze dnia szybciej dojadę autem. Mówię oczywiście o trasie jaką ja pokonuję. Każdy indywidualnie powinien dobierać środek transportu taki jaki będzie dla nie go najodpowiedniejszy. PO za tym autem nie jadę sam, bo przy okazji dziecko do przedszkola odwiozę, żonę do pracy podrzucę i załatwię sprawy na mieście (zakupy, urzędy itp.). O komforcie podróży nie wspominając. A już bzdety o laniu paliwa, płynów, ew. napraw i zaszronionych szybach to szkoda komentować. Moje pieniądze, moje wydatki. Stać mnie. Gdyby nie było jeździłbym rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
michal1401 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:33 hutchence napisał: > Nie jest szybszy. Absolutnie w każdych warunkach drogowych i o każdej porze dni > a szybciej dojadę autem. Mówię oczywiście o trasie jaką ja pokonuję. Każdy indy > widualnie powinien dobierać środek transportu taki jaki będzie dla nie go najod > powiedniejszy. PO za tym autem nie jadę sam, bo przy okazji dziecko do przedszk > ola odwiozę, żonę do pracy podrzucę i załatwię sprawy na mieście (zakupy, urzęd > y itp.). O komforcie podróży nie wspominając. Wielokrotnie jeżdżąc czy to samochodem czy to rowerem na zatłoczonej drodze na bardzo długim odcinku widziałem ciągle ten sam pojazd z drugiej grupy, czy to rower z samochodu czy to ten sam samochód jadąc rowerem, oczywiście poza korkami prędkości są nieporównywalne. Więc nie zgodziłbym się z prędkością przemieszczania się po mieście, ani z komfortem jazdy (gaz-hamulec-gaz-hamulec...) Gdyby większość kierowców przewoziła inne osoby to korków by nie było, jednak obserwując drogi to 90% przewozi swoje szanowne 4 litery i powietrze, zajmując tym kilka metrów pasa ruchu. Obok stref 30 (zgadzam się z autorem że to drastyczna metoda) warto rozważyć to by niektóre ulice przeznaczyć tylko dla transportu publicznego (autobusy, taksówki) oraz rowerów. Strefa 30 ograniczy przecież także transport publiczny o ile nie będzie "bus-pasów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.11, 22:18 OK. Dobrze, że skończył się monopol rowerowej ekstremy na wyrażanie opinii o rozwiązaniach komunikacji w tym mieście, ale w propozycji MZDiK akurat nie widzę nic ekstremalnego. Zasięg strefy 30 w centrum nie obejmuje przecież żadnej ważniejszej ulicy dla tranzytu między dzielnicami. To jest praktycznie ścisłe centrum gdzie nikt nie ma potrzeby się rozpędzać, a do kolizji nie potrzeba nawet pieszych ani rowerzystów, wystarczą parkujące samochody, wjazdy bramowe i skrzyżowania co kilkadziesiąt metrów. Rozumiem strach, że jak się da palec, to zaraz odgryzą rękę, ale są ważniejsze sprawy niż takie przepychanki kto komu pokaże jaki jest ważny. Taką sprawą jest np. bezpieczeństwo naszych dzieci. Proponuję o tym pamiętać przy ważeniu racji. W każdym razie naszą sprawą jest, żeby wraz z wprowadzaniem ograniczeń nie odpuszczać budowy sensownego układu dróg, po których można sprawnie poruszać się miedzy dzielnicami. To musi być ze sobą powiązane. Przecież rugowanie ruchu samochodowego z centrum i z osiedli mieszkaniowych spowoduje większe obciążenie tras tranzytowych. I słusznie, bo nie powinno się robić skrótów przez osiedla, jeśli nie ma się tam interesu. Problem w tym, że takich tras do tranzytu, gdzie piesi i rowerzyści nie są na równych prawach, bo nie mogą być ze względów oczywistych, prawie w tym mieście nie ma. Nie ma też alternatywy w postaci sensownego transportu zbiorowego. Więc jeśli to miasto ma się rozwijać, to nie można dążyć do zduszenia komunikacji przez wprowadzanie ograniczeń bez rozwoju alternatyw. I niech nikt nam nie wmawia, że na Zachodzie w miastach nie ma całego systemu tras szybkiego ruchu. Na szczęście komunizm się skończył i bez polegania na jedynie słusznej propagandzie każdy sam może sprawdzić jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echhhhh Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 22:28 Co za prostackie myślenie :D Motłoch zawsze pozostanie motłochem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50/50 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.play-internet.pl 21.09.11, 00:15 Ładnie się nam kolega przedstawił. Tak, tłuszcze z wyborczej, to chyba tak było kolego f? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 09:10 Odezwała się elita. Tyle masz do powiedzenia? Chyba nic więcej z tej doornej pały nie wyleci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radio Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 22:43 Ciemnota autora listu poraża... Ale takie już prawo demokracji, ze każdy może się wypowiadać, nieważne czy mądrze, czy głupio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50/50 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.play-internet.pl 21.09.11, 00:17 Autor listu poza inwektywami przedstawił swój punkt widzenia, a ty niczym wioskowy demagog wyklikałeś, że to jest beee. Cóż, nie ma to jak konstruktywna krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 09:12 Może opisz co takiego ciemnego autor napisał. Bo ja się z nim w 100% zgadzam. I podejrzewam, że większość użytkowników aut również. I Ty również możesz skorzystać z praw demokracji i przedstawić swoją opinię. Tylko czy potrafisz? Szczerze wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor List. O strefy pytajcie mieszkańców 20.09.11, 22:50 Taka ciekawostka na temat strefy TEMPO 30 w Poznaniu: Do remontu budynku przy ul. Taczaka irlandzką firmę skłoniła zapowiedź uspokojenia ruchu samochodowego oraz budowy tramwaju w ul. Ratajczaka. poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,10317971,Pieniadze_ida_za_pieszym__Prezydent_tego_nie_rozumie.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.11, 23:00 "Konsultacje społeczne projektu I etapu strefy mają się skończyć we wrześniu." Więcej... poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,10317971,Pieniadze_ida_za_pieszym__Prezydent_tego_nie_rozumie.html#ixzz1YWoTD6WD A konsultacje społeczne w Radomiu? Rowerowa ekstrema jakoś do nich nie nawołuje, bo przecież ma monopol na "mąrość". Wypowiedzi jej przedstawicieli w tym wątku pokazują czym ona jest. Konsultacji chce za to autor listu. I tu go popieram: nic o nas bez nas. Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 20.09.11, 23:19 Konsultacji przede wszystkim chce MZDiK, a skoro to konsultacje to mogą wypowiadać się wszyscy i to robią. Na łamach GW wypowiedziała się już architekt Elżbieta Maj, urbanista Tomasz Zaborowski jaki spedytor Dominik Pawlak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.11, 23:33 I dobrze, że chce. Powinien je więc przeprowadzić zgodnie z zachodnimi wzorcami skoro chce zachodnich rozwiązań. A które z osób piszących listy do GW mieszkają w planowanej przez MZDiK strefie 30? Które z tych osób prowadzą tam interesy lub chodzą z dziećmi na spacery? Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 20.09.11, 23:57 A jakie to są zachodnie wzorce konsultacji? Z tego co wiem to 2 pierwsze osoby mieszkają w planowanej strefie lub jej bliskości, ostania zaś na Ustroniu... W sprawie TEMPO 70 mają się też wypowiadać tylko mieszkańcy okolic? Michałów i Gołębiów II nie będzie zadowolony, już teraz sadzą im krzaki bo nie mogą znieść hałasu. Ja jestem za 70 oprócz 1-2 ulic. Jednak akurat w tej sprawie to zdaje się powinniśmy poczekać na mapę hałasu. Może się okazać, że dziś damy prezent a jutro trzeba będzie go odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 09:18 > A jakie to są zachodnie wzorce konsultacji? To nie wiesz? Przecież jesteście specjalistami od nowoczesności na wzór zachodni. Widać musicie jeszcze się wiele nauczyć. > Z tego co wiem to 2 pierwsze osoby > mieszkają w planowanej strefie lub jej bliskości Nawet Google górą nad tym co wiesz: "Obecnie przebywa na stażu naukowym w University of the West of England, w Bristolu." www.kochamradom.pl/sylwetki,25,tomasz,zaborowski.html "Mieszkam przy ul. Żeromskiego, blisko wiaduktu" radom.gazeta.pl/radom/1,35219,10309608,Mniejsza_predkosc_to_plynniejszy_ruch___list.html Bema 2lok. 11 26-600 Radom firmland.pl/firma/maj_elzbieta_i_zdzislaw_architekci/ Jak widać żadne z nich nie mieszka w strefie 30. A które prowadzi tam jakiś interes lub chodzi z dziećmi na spacer? > W sprawie TEMPO 70 mają się też wypowiadać tylko mieszkańcy okolic? Tempo 30 jest dla mieszkańców, a tempo 70 dla przejeżdżających tranzytem. Kto wie, może faktycznie na tej zasadzie trzeba by podejść do konsultacji? > Jednak akurat w tej sprawie to zdaje się powin > niśmy poczekać na mapę hałasu. Może się okazać, że dziś damy prezent a jutro tr > zeba będzie go odebrać. Gdyby ktoś chciał odbierać na podstawie mapy hałasu, to trzeba by np. zamknąć linię kolejową albo wysiedlić parę osiedli w jej okolicy. Na szczęście oprócz ograniczeń i zamykania ruchu można budować ekrany akustyczne, bezkolizyjne skrzyżowania i przejścia dla pieszych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 09:26 O jakim hałasie on pisze? W tej chwili i tak wszyscy jeżdżą tam szybciej. Podniesienie limitu zalegalizuje tylko stan obecny. A duży hałas to jest w Wa-wie gdzie jeździ multum aut. Radomski ruch przy takim Warszawskim czy Wrocławskim to jak jazda na wsi. Ludzie, porównujecie radom do wielkich aglomeracji jak Berlin. No miejcie umiar. Po za tym to pitagorku już zapomniałeś: "Zachęcam do przekazywania propozycji, które mogą zmienić wizerunek miasta i uaktywnić działania skutkujące efektywniejszym życiem każdego z nas. Wierzę w potencjał, jaki reprezentują radomianie oraz osoby nam przyjazne. Obiecuję: mówić prawdę, myśleć niezależnie, słuchać mądrych rad, zabiegać tylko o dobro wspólne, krytycznie patrzeć na siebie i innych, być otwartym na współpracę, publikować sprawozdania z pracy w radzie." To Twoje hasełko wyborcze. Piękne słowa. Ile w nich prawdy? Nie liczysz się ze zdaniem innych, więc kłamałeś w kampanii. I dobrze, że przerżnąłeś z kretesem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:52 > To nie wiesz? Ja się pytam Ciebie czy ty wiesz. > Nawet Google górą nad tym co wiesz Nie ufaj bezgranicznie wyszukiwarce. Akurat dane w przypadku Tomasza Z. nie do końca są aktualne. > Jak widać żadne z nich nie mieszka w strefie 30. Nie napisałem, że mieszka w samej planowanej strefie. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:55 typowa lekceważąca odpowiedz "rowerzystow" "ja wiem lepiej, wiec nie dyskutuj" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50/50 Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.play-internet.pl 21.09.11, 00:18 Mam pytanie. A czy BR chce konsultacji? Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:46 Jak najbardziej. Przecież to my jako jedni z pierwszych nawoływaliśmy do wprowadzenia w Radomiu konsultacji dotyczących transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 20.09.11, 23:57 no to najpierw tramwaj a potem uspokoimy ruch Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 00:07 Zdaje się, że nie doczytałeś: jako pierwsze wymienili TEMPO 30. Jeśli chodzi o to drugie to też będzie, musimy tylko odpowiednio głosować w najbliższych wyborach: www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110901/RZESZOW/106400868 Dlatego przygotowaliśmy program "Nowoczesne miasto, miasteczko i wieś”. Zakłada on m.in. budowę i modernizację linii tramwajowych, metra i ulic. 25 proc. kosztów takich inwestycji byłoby pokrywane przez Skarb Państwa. Linie tramwajowe dzięki temu mogłyby powstać np. w Bielsku-Białej, Radomiu, Kielcach, Białymstoku i Rzeszowie Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 08:17 jasne teraz sparaliżujmy ruch w centrum, a możne za kilka/kilkanaście lat, jak odpowiednia partia wybory, to może znajda się pieniądze na obwodnice, tramwaj itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 09:24 Przecież on właśnie namawia do głosowania na pis! Nie zauważył chyba, że pis już tu rządzi i jakoś nie zabrał się za budowanie linii tramwajowych choć druga kadencja w toku. Ciekawe, że jakiś mglisty widok na dostęp do koryta może tak bardzo przysłonić rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 09:32 A może to już ty by było lepiej jakby się dostał do tego koryta. I czapa by mu się otworzyła, że plany to jedno a realizacja drugie. A później wyborcy rozliczą. I może czar o swojej nieomylności by prysł. Tylko miasta szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowakowski Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.11, 10:38 pitagor napisał: > Zdaje się, że nie doczytałeś: jako pierwsze wymienili TEMPO 30. Jeśli chodzi o > to drugie to też będzie, musimy tylko odpowiednio głosować w najbliższych wybor > ach: > > rel="nofollow">www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110901/RZESZOW/106400868 > > Dlatego przygotowaliśmy program "Nowoczesne miasto, miasteczko i wieś” > . Zakłada on m.in. budowę i modernizację linii tramwajowych, metra i ulic. 25 p > roc. kosztów takich inwestycji byłoby pokrywane przez Skarb Państwa. Linie tram > wajowe dzięki temu mogłyby powstać np. w Bielsku-Białej, Radomiu, Kielca > ch, Białymstoku i Rzeszowie pitagor - kurde ty na serio tak myślisz? - bo chyba te tramwaje to więźniarki będą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 07:45 po pierwsze poznan to duzo wieksze i bogatsze miasto u nas nie ma problemu korkow zwiozanych ze zyt duzym ruchem. korki jakie powstaja sa wina zle pomyslanych rozwiazan drogowych, a nie zbyd duzego ruchu! poznan ma tramwaje - a my? poznan moze bedzie stac w inwestycje w nowe linie tramwajowe, a radom? przeciez miasto ma ogromne dlugi i wiadomo, ze przez najblizse lata bedzie gorzej, a nie lepiej, inwestycje beda coraz mniejsze jezeli chcemy wyprowadzic ruch z centrum najpierw trzeba miec go gdzie wyprowadzic!!! a jak to wyglada w radomiu? kierowcy to tez uzytkownicy drug, nie tylko piesi i rowerzysci! a gdzie te wypadki w centrum, chyba tam i tak jest dosc bezpiecznie w porownaniu do innych czesci miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 00:31 ...a może zapytamy o opinię s sprawie limitów prędkości tych troje zabitych na przejściu na Grzecznarowskiego? ciekawe, co oni by powiedzieli. życie ludzkie, spokój, zdrowie i zdrowa, całościowa ekonomia - to powinny być priorytety polityki miejskiej, a nie widzimisię fanów motoryzacji i stylu jazdy "gaz do dechy". "jazda energiczna" - owszem, ale nie w mieście, koledzy. "jazda energiczna" w mieście = śmierć lub dyskryminacja niezmotoryzowanych. autor listu sam przyznaje się do łamania prawa, podobnie zresztą jak mzdik. w jakim my żyjemy państwie..? nie ma tu mowy o żadnej "rowerowej ekstremie", tylko dążeniach malutkimi kroczkami ro zrównoważonego rozwoju i standardów zachodnich. jeśli będziemy pytać polaczków, czym chcą jeździć po mieście, to oczywiście powiedzą, że beemami z klimą. bo nie mają innych wzorców! ci, którzy je mają, dawno są już za granicą, w danii, holandii, austrii - tam, gdzie wszyscy jeżdżą na rowerach i nikt nie śmie użyć słowa "rowerowa ekstrema", bo nawet nie przyjdzie mu to do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Na zachodzie są obwodnice IP: *.radom.vectranet.pl 21.09.11, 00:56 Strefa tempo tak. Ale najpierw obwodnice o których fanatycy rowerowi nie wspominają. A na obwodnicy w granicach miasta w np Dublinie prędkość max to 100km. A u nas na kieleckiej czemu 50? Ten fakt jest pomijany a argumenty o wypadkach śmiertelnych są na poziomie radnego KR. Odpowiedz Link Zgłoś
radomski.vis Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 01:10 Pycha to grzech główny Tomku - Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 08:24 nie znam okoliczności wypadku, o którym mówisz wiec nie będę się w tym temacie wypowiadał miasta są dla wszystkich nie tylko dla pieszych codziennie widzę sytuacje jak dorosła osoba przechodzi przez 4 pasy ruchliwej drogi, bo nie chce się jej przejść 20m do pasów ze światłami!!! wczoraj nawet widziałem matkę z 3-4 letnim dzieckiem tak przechodząca owszem kierowcy jeżdżą za szybka, lamia przepisy, ale to samo tyczy się pieszych i rowerzystów!!! możne jako kierowca powinienem forsować aby wszystkie drogi były oddzielone od chodników płotem lub łańcuchem, żeby wymusić na pieszych chodzenie tylko po przejściach? rower nie jest w Polsce alternatywą dla samochodu, bo można nim jeździć co najwyżej przez 6 miesięcy w roku!!! i żadne rozwiązania drogowe tego nie zmienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.radom.vectranet.pl 21.09.11, 10:43 w danii i finlandii jakoś można jeździć rowerem przez cały rok. i o dziwo ludzie żyją tam dłużej od nas i są statystycznie szczęśliwsi. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:48 Gość portalu: t_zabor napisał(a): > w danii i finlandii jakoś można jeździć rowerem przez cały rok. u nas tez można, tylko kot będzie chciał? przecież przepisy ruchu drogowego nie zabraniają jazdy w zimę, a jakoś rowerów nie ma. zastanowiłeś się czemu? i o dziwo ludzi > e żyją tam dłużej od nas i są statystycznie szczęśliwsi. uważasz, ze sza szczęśliwsi dlatego ze jeżdżą w zimę rowerami? bo jak nie to nie wiem co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:54 ttty napisał: > Gość portalu: t_zabor napisał(a): > > > w danii i finlandii jakoś można jeździć rowerem przez cały rok. > > u nas tez można, tylko kot będzie chciał? przecież przepisy ruchu drogowego nie > zabraniają jazdy w zimę, a jakoś rowerów nie ma. zastanowiłeś się czemu? tak. m.in. dlatego, że jazda po polskim mieście to nie przyjemność, tylko walka o życie. > > i o dziwo ludzi > > e żyją tam dłużej od nas i są statystycznie szczęśliwsi. > > uważasz, ze sza szczęśliwsi dlatego ze jeżdżą w zimę rowerami? bo jak nie to ni > e wiem co to ma do rzeczy? m.in. tak. badania naukowe to potwierdzają, że ludzie jeżdżący na rowerach są statystycznie szczęśliwsi od reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:59 t_zabor napisał: > ttty napisał: > > > Gość portalu: t_zabor napisał(a): > > > > > w danii i finlandii jakoś można jeździć rowerem przez cały rok. > > > > u nas tez można, tylko kot będzie chciał? przecież przepisy ruchu drogowe > go nie > > zabraniają jazdy w zimę, a jakoś rowerów nie ma. zastanowiłeś się czemu? > > tak. m.in. dlatego, że jazda po polskim mieście to nie przyjemność, tylko walka > o życie. > moze rozwiniesz ta mysl, bonie do konca rozumiem walka o zycie jest jazda w polsce czy jazda w polsce w zimie? jezeli walka jest sama jada w polsce to to w zmime powinno byc tyle samo "odważnych" na rowerach co w lato, a chyba jednak tak nie jest?! jezeli walka jest jazda w zime - to zgadzasz sie z moim zdaniem > > > > i o dziwo ludzi > > > e żyją tam dłużej od nas i są statystycznie szczęśliwsi. > > > > uważasz, ze sza szczęśliwsi dlatego ze jeżdżą w zimę rowerami? bo jak nie > to ni > > e wiem co to ma do rzeczy? > > m.in. tak. badania naukowe to potwierdzają, że ludzie jeżdżący na rowerach są s > tatystycznie szczęśliwsi od reszty. rozbawiłeś mnie tym :) to moze zakzemy jazdy samochodem w polsce i kazdy bedzie mial obowiazek jazdy na rowerze, rozumiem ze wtedy wszyscy bedziemy szczesliwsi :) Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:07 m.in. tak. badania naukowe to potwierdzają, że ludzie jeżdżący na rowerach są statystycznie szczęśliwsi od reszty. Proszę o link do tej tezy. Przy okazji zapytam znajomego psychologa czy poleca jazdę na rowerze ludziom chorym na depresję, a jeśli tak, czy im to pomaga przezwyciężyć tę ciężką chorobę. Z moich obserwacji wynika, że szczęśliwsi są jeżdżący lub wożeni samochodami. Przynajmniej statystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:51 Można również chodzić na rękach. Wyjrzyj przez okno, wyjdź na ulice. Zwłaszcza jesienią czy zimą. To ludzie mają wybierać czym się chcą poruszać a nie ktoś za nich wymuszając wybór poprzez zmiany w infrastrukturze. Będzie więcej chętnych do jazdy rowerem cały sezon to będą zmiany. Ale na razie jest zupełnie inaczej. Brak przez ostatnie miesiące mas krytycznych ewidentnie pokazuje siłę rowerowego transportu w mieście. A z tym szczęściem Finów to bym nie przesadzał. Nie chciałbyś tam mieszkać. I nie wydaje mi się, że szczęście jest ściśle powiązane z jazdą na rowerze. Chyba raczej z poczuciem bezpieczeństwa. I nie o to na drodze chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:01 ludzie też powinni móc wybierać, czy chcą mieszkać w mieście bezpiecznym czy niebezpiecznym. cichym, czy hałaśliwym, itp. jeśli pytamy się o to czym chcą jeździć, nie możemy zapomnieć o innych sprawach, które są z tym związane. ja reprezentuję poglądy nie tylko swoje, ale też wielu słabo reprezentowanych społecznie ludzi, którzy nie jeżdżą samochodem: starszych, dzieci, niepełnosprawnych, w sumie ok 30% społeczeństwa, z którego mało kto wypowiada się na forach internetowych i pisze do gazet. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:02 t_zabor napisał: > > ja reprezentuję poglądy nie tylko swoje, ale też wielu słabo reprezentowanych s > połecznie ludzi, którzy nie jeżdżą samochodem: starszych, dzieci, niepełnospraw > nych, w sumie ok 30% społeczeństwa, z którego mało kto wypowiada się na forach > internetowych i pisze do gazet. a wiec 70% spoleczenstwa ma sie podporzadkowac? chyba cos nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:11 W jaki sposób reprezentujesz poglądy nie pełnosprawnych? Ilu z z nich jeździ na rowerze? Osoby starsze z problemami z poruszaniem się też reprezentujesz? Też im chcesz zaproponować rower? Mojemu dziecku też rower chcesz wcisnąć? Ma nim jeździć do przedszkola? Jak policzyłeś te 30%. Wziąłeś dzieci, emerytów i niepełnosprawnych do jednego wora i sobie przytuliłeś jako ich obrońca? Przed czym? Że niby co, my kierowcy Carmagedon sobie urządzamy? A ilu niepełnosprawnych porusza się przystosowanymi do tego autami? No i pójdę dziecka się zapytać czy chce zimą by tatuś je do przedszkola rowerkiem odwoził. Idź lepiej organizuj masę w grudniu to zobaczysz to swoją Finlandię w Radomiu. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:29 hutchence napisał: > W jaki sposób reprezentujesz poglądy nie pełnosprawnych? Ilu z z nich jeździ na > rowerze? żaden, ale są np. pchani na wózkach. w naszych polskich miastach niestety muszą walczyć z wysokimi krawężnikami i autami pędzącymi na przejściach. Osoby starsze z problemami z poruszaniem się też reprezentujesz? Też > im chcesz zaproponować rower? osoby starsze poruszają się głównie pieszo i ciężko im jest przebiec przez 5 sekund zielonego na przejściu. Mojemu dziecku też rower chcesz wcisnąć? Ma nim j > eździć do przedszkola? chciałbym żyć w mieście, w którym dziecko może samo iść do przedszkola. bez opieki tatusia i bez samochodu. takie miasta są w zachodniej europie. takie było też kiedyś ustronie w radomiu. sam tam spędziłem dzieciństwo. potem nastała rewolucja samochodowa i auta rozjeździły wszystko. Jak policzyłeś te 30%. Wziąłeś dzieci, emerytów i niepeł > nosprawnych do jednego wora i sobie przytuliłeś jako ich obrońca? Przed czym? Ż > e niby co, my kierowcy Carmagedon sobie urządzamy? dopóki codziennie ginie na drogach w polsce kilkanaście osób - carmagedon. A ilu niepełnosprawnych poru > sza się przystosowanymi do tego autami? niepełnosprawni w tym kraju klepią biedę a nie jeżdżą samochodami. ale ja nie mam nic przeciwko temu, żeby jeździli. ci, którym naprawdę to jest przydatne, a nie zdrowi 30-latkowie. No i pójdę dziecka się zapytać czy chce > zimą by tatuś je do przedszkola rowerkiem odwoził. Idź lepiej organizuj masę w > grudniu to zobaczysz to swoją Finlandię w Radomiu. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:40 chciałbym żyć w mieście, w którym dziecko może samo iść do przedszkola. bez opieki tatusia i bez samochodu. Człowieku gdzie ty żyjesz? Pozostawienie 3 lata bez opieki jest karalne. Do szkoły marsz.! Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:21 ale pięciolatka już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:31 5 latek nie chodzi do przedszkola. Po za tym zagrożenia dla dziecka w tym i nawet starszym wieku to nie tylko auta. Jeżeli nie rozumiesz tego, że tak małych dzieci nie powinno się puszczać samopas to może zrozumiesz jak w końcu dzieci się "dorobisz". Ogólnie dałeś doopy tym postem z dziećmi i teraz próbujesz się z tego wyplątać. Dość pokracznie mimo wszystko. Ale próbuj dalej. PS Psychika dziecka w tym wieku jeszcze nie pozwala mu na sprawne postrzeganie zagrożeń. Dzieci są wręcz wulkanem nieodpowiedzialnych zachowań. I właśnie dlatego powinny być pod stałą opieką dorosłych. Przypomnę tylko niedawny przypadek popchnięcia przez kolegów chłopaka przed jadący pojazd. A były to dzieci szkolne. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:48 t_zabor napisał: > > żaden, ale są np. pchani na wózkach. w naszych polskich miastach niestety muszą > walczyć z wysokimi krawężnikami i autami pędzącymi na przejściach. Co mają wysokie krawężniki do ruchu samochodowego. W jaki sposób walczą z autami. I nie pisz o Polskich miastach bo rozmawiamy o Radomiu. Kompleksowe rozwiązania dotyczące poprawy komfortu ludzi niepełnosprawnych nie mają związku głównym tematem wątku > osoby starsze poruszają się głównie pieszo i ciężko im jest przebiec przez 5 se > kund zielonego na przejściu. A jaki to związek ze strefą 30-70. To zupełnie innego rodzaju problem. > > chciałbym żyć w mieście, w którym dziecko może samo iść do przedszkola. bez opi > eki tatusia i bez samochodu. takie miasta są w zachodniej europie. takie było t > eż kiedyś ustronie w radomiu. sam tam spędziłem dzieciństwo. potem nastała rewo > lucja samochodowa i auta rozjeździły wszystko. Człowieku ja mam przeszło 3 kilometry do przedszkola. I jak Ty sobie wyobrażasz, że puszczę 4latka samemu. Nawet na 200m samego dziecka bym nie puścił. Przestań bredzić. Jak ja byłem dzieckiem też było mniej aut, bo mało kogo było na nie stać. > > dopóki codziennie ginie na drogach w polsce kilkanaście osób - carmagedon. Rozumiem, że na tym lepszym zachodzie nie giną ludzie wcale. Znowu się powtórzę ale rozmawiamy o Radomiu nie o całej Polsce. > > niepełnosprawni w tym kraju klepią biedę a nie jeżdżą samochodami. ale ja nie m > am nic przeciwko temu, żeby jeździli. ci, którym naprawdę to jest przydatne, a > nie zdrowi 30-latkowie. Rozumiem, że proponujesz jakieś ramy wiekowe co do poruszania się autami. Może i badania lekarskie. Tobie wolno a to nie. Ty rowerem, ty autem. Jakieś reglamentacje, zezwolenia. Chłopie... bądź poważny. Ile Ty masz lat? 30? To sprzedaj auto i doopy nie zawracaj takimi pomysłami. > > No i pójdę dziecka się zapytać czy chce > > zimą by tatuś je do przedszkola rowerkiem odwoził. Idź lepiej organizuj > masę w > > grudniu to zobaczysz to swoją Finlandię w Radomiu. No nie odpowiedziałeś mi na to. No bo i co tu napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:54 tak wlasnie wygladaja ich argumenty. ktos, gdziec, cos kiedys powiedzial, nie bardzo to ma zwiazek z temate, nie do konca prawda, ale w ich oczach to FAKT. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:54 Dyskusja z Tomaszem Zaborowski nie ma sensu. Jego żadne argumenty nie przekonają. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:56 Jego przekonają tylko solidne argumenty. Mniej więcej takie jakich sam używa. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:08 O cholera nie skojarzyłem nicka. No ale to słabiutkie te argumenty i retoryka w wykonaniu Pana Tomasza. Szczerze powiedziawszy to jestem mocno rozczarowany poziomem wypowiedzi zwłaszcza po formie i treści listu który wysmarował na stronie portalu. Nie zgadzam się z nim ale szanuję za zredagowanie ww listu. Nie jest to z mojej strony żaden żarcik. Piszę na prawdę szczerze. No cóż, to tylko pokazuje, że w domowym zaciszu każdy może napisać wspaniałą rozprawkę ale już rozmowa "twarzą w twarz" obnaża wszelkie niedociągnięcia w wypracowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:23 No właśnie, to mnie może utwierdzić w przekonaniu, że albo ktoś pomógł panu Tomaszowi w zredagowaniu tego artykułu albo napisany został na zamówienie. Przychylam się do drugiej tezy, bo jeśli ktoś pisze z dużym przekonaniem o słuszności swoich argumentów to i potrafi je mądrze obronić. A w tym przypadku obrona (wg mnie) była mało skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:27 Obrona była wręcz na poziomie średnio inteligentnego gimnazjalisty. Używanie określeń "polaczki jeżdżące beemami z klimą" dyskwalifikują tego Pana jako poważnego opiniodawcę nt czegokolwiek. Ktoś z takim podejściem powinien co najwyżej zajmować się czyszczeniem toalet. Nie obrażając babć klozetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:42 Myślę, że trochę przesadziłeś. Ale...z drugiej strony od ktoś kto kończył Kochanowskiego a później i inne prestiżowe uczelnie będzie się wymagało trochę więcej logicznego myślenia, wnioskowania, uznawania argumentów przeciwnych, wartościowania, odnoszenia się do meritum. Chyba, że dzisiejszy poziom nauczania jest na takim poziomie jaki nam tu zaprezentował pan Tomasz. No to marnie widzę naszą polską przyszłość. Niestety. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jas_fasollasido Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:52 Istnieje jeszcze jedna możliwość, że ktoś założył sobie podobnego nicka do nazwiska Pana Tomasza Zaborowskiego by go skompromitować. Jakiś gimnazjalista. Chociaż...no dobra, że sam zainteresowany to sprostuje. Czekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
jas_fasollasido Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:32 Ogólnie dyskusja mi się podoba, nie ma pyskówek i chamstwa w wypowiedziach. Takie forum chciałbym widzieć na co dzień. Myślę, że skoro Pan Tomasz "O strefy pytajcie mieszkańców" zapytał, więc wielu osób mu rzeczowo odpowiedziało. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 12:35 Pytanie co On z tym teraz zrobi? Co do chamstwa to faktycznie go nie ma. Nie licząc "polaczków". Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:27 a z kim mamy przyjemność po drugiej stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:35 W przeciwieństwie do Ciebie nie jesteśmy i nie mamy (przynajmniej jak na razie) być osobami publicznymi. Nikt z nas nie należy do jakiegokolwiek stowarzyszenia czy "bractwa". Jesteśmy zwykłymi mieszkańcami tego miasta i gośćmi tego portalu, na którym obowiązują nicki. Więc nie wymagaj od nas żebyśmy się z imienia i nazwiska przedstawiali. Jeżeli Ci to nie odpowiada, nie musisz z nami dyskutować. Ale takie są zasady forów. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:44 jeżeli rozmawiamy tylko merytorycznie - ok. jeżeli używamy argumentów ad personam, tak jak czyni się to w stosunku do mnie - trzeba mieć odwagę się podpisać. nie powinno być tak, że osoba, która nie wstydzi się swoich poglądów będzie publicznie za to łajana z zacisza komputerka. swoją drogą każdy poważny list do gazety też powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:53 A w jaki Ty sposób jesteś łajany? Gdzie tu masz połajanki? Dostajesz kontrargumenty i tyle. Jeżeli traktujesz to jako połajanki to musisz być strasznie drażliwy. Nie zachowuj się jak primadonna. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:57 Przecież chodzi o to żeby powiedzieć nie będę z wami rozmawiał ponieważ nie jest to rozmowa merytoryczna ale używanie argumentów ad persona. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:58 Powinniśmy się cieszyć że nie chcesz zakazać jazdy samochodem zdrowym 30 latkom. Przynajmniej na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 12:34 t_zabor napisał: > chciałbym żyć w mieście, w którym dziecko może samo iść do przedszkola. bez opi > eki tatusia i bez samochodu. takie miasta są w zachodniej europie. takie było t > eż kiedyś ustronie w radomiu. sam tam spędziłem dzieciństwo. potem nastała rewo > lucja samochodowa i auta rozjeździły wszystko. Poważnie puścisz dziecko samo do przedszkola??? Masz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 09:44 >...a może zapytamy o opinię s sprawie limitów prędkości tych troje zabitych na przejściu na Grzecznarowskiego? ciekawe, co oni by powiedzieli. Skoro poznanie przyczyn zdarzenia (co do których nie wiem i jaśnie oświecony europejczyk o tym nie pisze czy w każdym przypadku była to nadmierna prędkość) nie jest ważne, to doktorom od populizmu pozostaje tylko odpytywanie zmarłych. > jeśli będziemy pytać polaczków, czym chcą jeździć po mieście, to oczywiście > powiedzą, że beemami z klimą. bo nie mają innych wzorców! ci, którzy je mają, d > awno są już za granicą, w danii, holandii, austrii - tam, gdzie wszyscy jeżdżą > na rowerach i nikt nie śmie użyć słowa "rowerowa ekstrema", bo nawet nie przyjd > zie mu to do głowy. W Holandii i Austrii może nikt nie śmie użyć określenia "rowerowa ekstrema", bo nie pozwalają na to wbite w mózgi wzorce "europejskiej" poprawności politycznej, być może te same, które pozwalają na użycie słowa "polaczki" i na pogardę wobec naszego narodu za odbieganie choćby na centymetr od ich pojęcia o tym, co najlepsze zawsze, wszędzie i dla wszystkich. A tak w ogóle, to proponuję szklankę zimnej wody wewnętrznie lub zewnętrznie przed napisaniem kolejnego posta, bo w nerwach nawet klawisze się plączą, o myślach nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:50 jeśli ktoś ginie na przejściu dla pieszych to wina jest jedna. nawet jeśli niektóre polskie ustawy mówią na ten temat co innego. nadrzędna w stosunku do nich konwencja wiedeńska nie przewiduje takiego kuriozum logicznego jak "wtargnięcie na przejściu dla pieszych przed nadjeżdżający pojazd". warto by przyjąć prostą zasadę - ktoś jest potrącony na przejściu - odpowiedzialny jest zawsze kierowca. tak przyjęto w holandii w stosunku do zdarzeń samochód - rower. we francji wprowadza się prawo umożliwiające przechodzenie ludziom w dowolnym miejscu w mieście przez ulicę. i to jest nowoczesne myślenie, a nie budowanie w mieście dróg ekspresowych i barier. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:54 t_zabor napisał: > jeśli ktoś ginie na przejściu dla pieszych to wina jest jedna. > a. tak przyjęto w holandii w stosunku do zdarzeń samochód - rower. we francji w > prowadza się prawo umożliwiające przechodzenie ludziom w dowolnym miejscu w mie > ście przez ulicę. i to jest nowoczesne myślenie, a nie budowanie w mieście dróg > ekspresowych i barier. i tu jest moim zdaniem problem, bo takie prawa zwalnia z myslenia pieszych, a niestety jadac nawet 30km/h nie jestesmy w stanie zatrzymac sie w miejscu w ulamku sekundy, bo pieszy ma pierwszenstwo i nie patrzy gdzie idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:57 Czy mógłbyś wyjaśnić jak wygląda sprawa winy w zdarzeniach rower-kierowca? Jakoś nie chce mi się wierzyć że winny jest zawsze kierowca. A co do konwencji wiedeńskiej jest tam zapis odnośnie przejść niesterowanych: "na innych przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów. ". Krótko mówiąc nie można wchodzić bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:01 Na takim z sygnalizacją świetlną też? I jeżeli uważasz, że na przejście nie można wtargnąć to goowno żeś jeszcze widział. Podam Ci chłopie przykład. Jadę Traugutta i skręcam za strażą pożarną w lewo w stronę szpitala. Jest tam wysepka po środku jezdni, na której stał sobie chłopak z telefonem przy uchu i czekał aż ktoś go przepuści. Był zwrócony w górę ulicy i czekał na przepuszczenie przez pojazdy jadące w przeciwną stronę niż ja. Gdy byłem metr od przejścia koleś zawrócił momentalnie na pięcie i bez spojrzenia czy nic nie jedzie wszedł na przejście. Tylko nagłe odbicie prze ze mnie kierownicą uratowało mu tyłek i tylko dlatego, że jechałem z żoną ma jeszcze cały nos. Przestań bredzić o prawach na zachodzie europy. Nigdzie nie można przechodzić jak się chce i kiedy chce. Przejścia przez najbardziej ruchliwe jezdnie, a te dwupasmowe w szczególności są z sygnalizacją świetlną. Często wzdłuż takich ulic są barierki uniemożliwiające przebieganie po za przejściami. A że w ścisłym centrum priorytet mają piesi to się zgadzam. Tylko, że tam i jedni drudzy cechują się wyższą kulturą wobec siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:09 jesli ktoś stoi na wysepce, to każdy kierowca powinien się zatrzymać i go przepuścić. sam piszesz, że czekał, co jest sytuacją nienormalną, bo to on miał pierwszeństwo! tu też wypowiada się statystyka - pieszy w polsce ma 2% szans, że zostanie przepuszczony. a że zawrócił na pięcie - głupio uczynił, ale ja go rozumiem, bo mógł być wkurzony sytuacją. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:12 t_zabor napisał: > a że zawrócił na pięcie - głupio uczynił, ale ja go rozum > iem, bo mógł być wkurzony sytuacją. to ja jadąc samochodem jakbym nagle wrzucił wsteczny i wjechać w nadjeżdżający samochód to tez bym mógł się tłumaczyć, ze bylem wkurzony korkiem i dlatego nie muszę uważać? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:16 Masz problemy z czytaniem. Stał zwrócony w drugą stronę. Czyli stał na wysepce na środku jezdni czekając na przejście przez tę jej cześć, którą poruszały się pojazdy jadące w przeciwnym niż ja kierunku. Po "mojej" części jezdni już przeszedł. Mam rozumieć, że powinienem się zatrzymać i tak no bo chłopu może się odwidzieć i będzie chciał zawrócić. A najlepiej jeszcze powinienem zaczekać aż oddali się od przejścia na 20 m bo znowu coś mu się odwidzi i ponownie wskoczy mi przed auto. Czy ty byś chciał w ten sposób przechodzić przez jezdnię? Uważasz, że to bezpieczne i kulturalne zachowanie względem innych uczestników ruchu? To czysty egoizm połączony z głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:19 Po za tym jest to najlepszy przykład wtargnięcia na przejście. Pojeździsz trochę autem po mieście, po kraju to zobaczysz jeszcze lepsze kwiatki w wykonaniu i pieszych i rowerzystów i kierowców. Na drodze nie ma sytuacji jednoznacznych. Zrozum to. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:27 Za miałem podobne zdarzenie, tylko, że sklecałem w prawo z Chrobrego w 11 listopada na zielonej strzałce, przepuściłem pieszą, ale gdy ta znalazła się 1 m od chodnika nagle sobie coś przypomniała i gwałtownie zawróciła nie patrząc że już zielony ludzik dla niej zgasnął a dla mnie zapaliło się zielone. Dosłownie centymetry dzieliły ją potrącenia. Dobrze że i za mną gość z piskiem zahamował. Także nie da sie do końca przewidzieć wszystkiego co może zdarzyć się na drodze. Zastanawiam się czy jest zakaz zawracania na przejściu dla pieszych przez pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:35 Takie opowieści o prawach pieszych zapisanych w konwencji wiedeńskiej itp. powodują, że piesi zaczynają wybiórczo traktować zapisane tam artykuły przyjmując do wiadomości prawa ale zapominając o obowiązkach. A już zdrowy rozsądek i troskę o swoje zdrowie zostawiają w domu. Jak tu kolega samspade napisał, w konwencji wiedeńskiej jest wyraźny zapis odnośnie przechodzenia przez przejście bez sygnalizacji świetlnej. Niedawno miałem drugi przypadek wtargnięcia na przejście. Dziewczę w owczym pędzie do autobusu wbiegło na przejście, również z telefonem przy uchu nie oglądając się w ogóle w stronę nadjeżdżających pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:42 Zacytowałem tutaj przepis z konwencji wiedeńskiej o tym że piesi na przejściach niesterowanych nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:23 Podaj bliżej okoliczności tych wypadków na tym przejściu dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:55 opieram się na statystyce. okoliczności nie znam. co sądzę o wypadkach na przejściach napisałem wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:00 Skoro nie znasz okoliczności nie powinieneś tak stanowczo się wypowiadać. Na tym przejściu są światła. Skoro dochodziło tam do wypadków, oznacza to że kierowca bądź pieszy jechał/przechodził na czerwonym. Prędkość nie ma nic do tego. Zresztą sami opublikowaliście raport, z którego wynikało że to nie prędkość jest przyczyną wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
pitagor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 18:24 Potrącenie miało miejsce, gdy był wyłączone światła, zginęła wtedy 9 latka, która przechodziła z siostrą i rodzicami przez przejście. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 10:18 Więc jaka była przyczyna tego wypadku? A pozostałe dwa śmiertelne wypadki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 10:49 t_zabor napisał: > ...a może zapytamy o opinię s sprawie limitów prędkości tych troje zabitych na > przejściu na Grzecznarowskiego? ciekawe, co oni by powiedzieli. Nie kompromituj się argumentami w takim stylu. To ani nie śmieszne ani trafne, do tego pozbawione szacunku dla tych osób. >jeśli będziemy pytać polaczków, czym chcą jeździć po mieście, to oczywiście > powiedzą, że beemami z klimą. bo nie mają innych wzorców! ci, którzy je mają, d > awno są już za granicą, w danii, holandii, austrii - tam, gdzie wszyscy jeżdżą > na rowerach i nikt nie śmie użyć słowa "rowerowa ekstrema", bo nawet nie przyjd > zie mu to do głowy. Sarkazm po raz kolejny. Co to za określenie "polaczki"? Co to za stwierdzenie "oczywiście powiedzą, że beemami", skąd ta pewność, skąd ten sarkazm? Tak jak nie wszyscy chcą jeździć "beemami" ,tak nie wszyscy chcą jeździć na rowerze do pracy. Szybciej załatwię sprawy jeżdżąc autem. Na rowerze wolę jeździć po pracy i poza centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Nauka Jazdy IP: *.radom.vectranet.pl 21.09.11, 06:39 Jechaliście pewnie za początkową nauką jazdy? Jak nie to w takim niby tempie miało by się jeździć w Radomiu. Władze Radomia zamiast budować nowe rozwiązania komunikacyjne chcą wprowadzić idiotyczne rozwiazania komunikacyjne.SZOK to jest ta Dobra Kontynuacja PiS-u, przypomne hasło wyborcze. Odpowiedz Link Zgłoś
b-ania Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 07:54 hutchence napisał: > Nic dodać, nic ująć. Brawo za list. Czuję, jakbyś to ty napisał. Nie mniej oczywiście popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
domel_radom Re: Autor? 21.09.11, 11:29 Dokładnie, do zapoznania się także na facebooku jakbyś chciał :-) www.facebook.com/profile.php?id=100001863928220 Pozdr. Dominik Odpowiedz Link Zgłoś
samspade List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:31 Kiedy czytam wszystkie opinie na temat proponowanych zmian upewniam się w zdaniu że te pomysły są dobre. Strefa 30 w ścisłym centrum jest jak najbardziej w porządku. W ciągu dnia często i tak nie da się tam jechać szybciej, wieczorem i nocą jest po prostu ciszej. Strefa 30 nie obejmuje żadnych ważnych dróg przelotowych. Strefa 70 jest tylko urealnieniem ograniczeń do panującej rzeczywistości. Już i tak na tych ulicach jeździ się 70, więc żadnych zmian nie będzie poza mniejszą ilością mandatów. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 10:51 problem w tym, ze jedna strona, nazwijmy ja "kierowcy", jest w stanie zgodzić się na strefę 30 natomiast "rowerzyści", a wszystkich inny rozwiązaniach mówią "nie, bo nie". Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:17 ttty napisał: > problem w tym, ze jedna strona, nazwijmy ja "kierowcy", jest w stanie zgodzić s > ię na strefę 30 > natomiast "rowerzyści", a wszystkich inny rozwiązaniach mówią "nie, bo nie". po pierwsze: nie "rowerzyści". ja osobiście jestem nie tylko rowerzystą ale też kierowcą. tylko staram się korzystać z samochodu tylko wtedy, kiedy rzeczywiście jest to pomocne. jeśli większość społeczeństwa jeździłaby zarówno samochodem, autobusami jak i rowerem (tak jak to jest np. w holandii), to nie byłoby problemu z wzajemnym niezrozumieniem i nietolerancją na drogach. po drugie: tzw. "rowerzyści" zawsze podają solidne argumenty. nieprawdą też jest, że nie zgadzamy się na nic "prosamochodowego". obwodnice - jak najbardziej, ale z dala od zabudowy i z bezkolizyjnymi przejściami. czy są takie obecnie w mieście - trzeba skrupulatnie przebadać. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:23 A cóż to za solidne argumenty. Bo tak jest w Berlinie czy Holandii? I uwierz mi ja też używam auta tylko wtedy kiedy rzeczywiście jest to niezbędne. Dla czystej przyjemności to ja już nie pamiętam kiedy prowadziłem. Rower jest mi kompletnie nie przydatny jako środek transportu. I jak widać większości radomianom również. Może Ci się nie podobać taka mentalność. Ale to już Twój i braci pedałujących problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ttty Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:35 t_zabor napisał: > ttty napisał: > > > problem w tym, ze jedna strona, nazwijmy ja "kierowcy", jest w stanie zgo > dzić s > > ię na strefę 30 > > natomiast "rowerzyści", a wszystkich inny rozwiązaniach mówią "nie, bo ni > e". > > po pierwsze: nie "rowerzyści". ja osobiście jestem nie tylko rowerzystą ale też > kierowcą. tylko staram się korzystać z samochodu tylko wtedy, kiedy rzeczywiśc > ie jest to pomocne. jeśli większość społeczeństwa jeździłaby zarówno samochodem > , autobusami jak i rowerem (tak jak to jest np. w holandii), to nie byłoby prob > lemu z wzajemnym niezrozumieniem i nietolerancją na drogach. > rowerem jeżdżę rzadko, autobusem czasami, nie ma problemu z "niezrozumieniem i nietolerancją na drogach". Ma problem z niezrozumieniem i nietolerancją w kwestii przebudowy dróg. Ja nie chce bronic jeździć na rowerze, likwidować przejść itp. Uważam, ze powinno być jak najwięcej dróg rowerowych, bezkolizyjnych skrzyżowań itp. Niestety tego nie ma ma. W zamian za to "rowerzyści" mówią: "zamknąć, wyślepkowaty, zwężyc to rozwiąże wszystkie problemy z bezpieczeństwem i korkami". Problem w tym, ze bezpieczeństwo jest dyskusje i jeżeli dochodzi do potrącenia na przejściu ze światłami to prędkość nie jest problemem tylko łamanie przepisów przez jedna bądź druga stronę. Korków natomiast w Radomiu praktycznie nie ma, powstają jedynie w miejscach gdzie rządzący po namowie "rowerzystów" i im podobnym testują "nowe, europejskie super rozwiązanie" np. rondo kotlarza. > po drugie: tzw. "rowerzyści" zawsze podają solidne argumenty. gdzie te argumenty? ze statystycznie ludzie jeżdżący rowerem są szczęśliwsi? ze w zimie można jeździć rowerem? porównują berlin, który jest kilka (jeśli nie kilkanaście) razy większy od Radomia, ma metro, tramwaje, obwodnice śródmiejskie, obwodnice autostradowe, itd? to są te wasze fakty? > obwodnice - jak najbardziej, > ale z dala od zabudowy i z bezkolizyjnymi przejściami. czy są takie obecnie w m > ieście - trzeba skrupulatnie przebadać. nie ma tych obwodnic, nie ma alternatywy dla jazdy samochodem, i dopóki nie będzie nie można paraliżować ruchu w centrum! Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 21.09.11, 11:40 Gdzie te solidne argumenty: -Że przyczyną wypadków jest prędkość? A rok wcześniej sami publikujecie raport, z którego wynika co innego -Argumentem przeciwko podnoszeniu prędkości są wypadki na przejściu ze światłami, gdzie jak sam przyznajesz nie znasz okoliczności. -Że w Polsce ludzie nie jeżdżą na rowerach w zimie. Swoją drogą ciekawe kto im broni Czy to są to argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: 194.181.137.* 21.09.11, 12:55 Policja w ogóle nie dyskutuje. Wprowadzają w życie to co wymyślą policyjni urzednicy. Tak jak teraz z mandatami. niech wskażą jakie są statystyki wypadków gdzie przyczyną była rozmowa przez komórki? Zawsze pojawia się słynne zdanie "przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości jazdy do panujących warunków". Najpierw uczą nas, że nie jest ważna wysokość kar (np. Zoll) a ich nieuchronność. A jednak podwyższają pkt karne i wysokość mandatów. A może by tak mandaty dostosować proporcjonalnie do wysokości pensji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 18:07 Zachowanie policji np. na miejskim odcinku DK 7 to osobny rozdział. Ograniczenie prędkości do 50 na ulicy szerokiej i prostej jak strzelił, z niewielką ilością zjazdów, od zawsze projektowanej jako przelotówka i chronionej przed obudową jest dla nich jak wyjmowanie sumów z kałuży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.11, 18:01 > tzw. "rowerzyści" zawsze podają solidne argumenty O tak! Jeden z solidniejszych argumentów przeciw konsultacjom społecznym jest taki: "jeśli będziemy pytać polaczków, czym chcą jeździć po mieście, to oczywiście powiedzą, że beemami z klimą. bo nie mają innych wzorców!" A ja się pytam w jakim celu zadawać tak kretyńskie pytania? Nikt przecież nie "jeździ po mieście" bez celu, ot żeby sobie pojeździć. Niektóre rzeczy da się załatwić na piechotę, inne na rowerze, a jeszcze inne jeżdżąc autobusem. Są jednak takie okoliczności, gdy inaczej niż samochodem nie ma sensu. Każdy normalny, nieuprzedzony człowiek to rozumie. Jednak osobnik z brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem może mieć też problem z odróżnieniem sensu pytania "jak ktoś chce dostać się tam, gdzie ma coś do załatwienia?" od pytania "jaki ktoś chciałby mieć samochód i dlaczego taki?". Do wyjaśniania różnicy pomiędzy winą kierowcy za wypadek na przejściu dla pieszych i przyczyną wypadku na przejściu w postaci nadmiernej prędkości samochodu - nie chce mi się zniżać. Wolę dyskusje z ludźmi bardziej rozgarniętymi. Odpowiedz Link Zgłoś
l.i.l.a.b.a.j.ona Re 21.09.11, 18:39 Wiele mówi o autorze to "polaczków". Najwyraźniej T. Zaborowski (?) dokonał klasyfikacji użytkowników dróg zanim o tym pomyślał... Ż A Ł O S N E Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Re 22.09.11, 10:50 I to są ludzie, którzy między innymi chcieli nas reprezentować jako radni. To są ludzie, którzy mają być przyszłością tego miasta. A mają nas za "polaczków". Gdzieś podobne zachowanie już widziałem. W sejmie, za kadencji jeszcze ZChN-u. Jak posłanka Nowina-Konopczyna argumentowała, że nie powinniśmy pytać się jakiegoś przypadkowego społeczeństwa o zdanie. Chodziło o referendum w sprawie ustawy antyaborcyjnej. To samo myślenie, ten sam sposób postrzegania społeczeństwa. Czyli: Wy - durny motłoch, macie się słuchać Mnie, bo ja wiem lepiej, bo skończyłem takie i owakie studia i widziałem to i owo. A spadaj dzięciole na drzewo... Odpowiedz Link Zgłoś
t_zabor Re: Re 22.09.11, 11:05 widzę z komentarzy, że muszę wyjaśnić swoją pierwszą wypowiedź. zastosowałem skrót myślowy, licząc na inteligencję interlokutorów. autor listu postawił wniosek, żeby zapytać się ludzi, czym chcą jeździć. uważam, że na tak postawione pytanie ludzie odpowiedzą, że "beemami z klimą". bo czemu mają odpowiedzieć inaczej? przecież to szybkie i wygodne. nie mam nic przeciwko pytaniu mieszkańców o strefy, pytaniu ludzi, czym chcą jeździć, itd. ale pytania trzeba zadawać rzetelnie. nie można zadać pytania "czym chcesz jeździć po mieście" bez zadawania pytań dotyczących konsekwencji wyboru środka transportu. i tak trzeba by jednocześnie zapytać: czy chcesz mieszkać w mieście, które ma 20 km rozległości i wszędzie musisz udawać się samochodem, czy w mieście zwartym, gdzie możesz w większość miejsc dojść pieszo? czy chcesz mieszkać w mieście cichym czy w mieście hałaśliwym? przepraszam, jeśli ktoś z szanownych forowiczów nie zauważy powiązania tych pytań, to niech lepiej zmieni wątek. co do polaczków, to sam nim jestem, więc mam prawo używać takich określeń. nie bójmy się krytycznego spojrzenia na siebie samych. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Re 22.09.11, 11:23 Nie życzę sobie by ktokolwiek nazywał mnie polaczkiem nawet wtedy gdy będę chciał "posuwać" po mieście beemą z klimą. A w jakim chce mieście mieszkać? Mnie to miasto odpowiada, a to co mnie w nim boli to wszechogarniająca bieda współobywateli. Brak poważnych inwestorów, którzy odwróciliby ogarniający miasto marazm. Nie widzę problemu w komunikacji. W naszym mieście niema większych problemów z korkami. Rzadko się na nie natykam i stoję w nich nie dłużej jak 5 minut. I to tylko w godz. szczytu. Po za nim jeździ się po Radomiu bardzo płynnie. Problemem tego miasta jest brak dobrego połączenia kolejowego z Warszawą, a nie rozwiązania komunikacyjne wewnątrz niego. A jak chcesz wiedzieć czym chciałbym się poruszać po mieście to Chargerem R/T z 1971 r. Ciao. Odpowiedz Link Zgłoś
hutchence Re: Re 22.09.11, 17:58 Miałem na myśli Chalengera R/T. Choć Chargerem też bym nie pogardził. Zwłaszcza SuperBee. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth35 Re: Re 22.09.11, 16:43 t_zabor napisał: > co do polaczków, to sam nim jestem, więc mam prawo używać takich określeń. nie > bójmy się krytycznego spojrzenia na siebie samych. Tak jak Niemiec nie napisze o sobie "szwab", Rosjanin nie napisze o sobie "kacap" tak żaden normalny Polak nie napisze o sobie i swoich rodakach "polaczek". Dla mnie jak i dla większości obywateli tego miasta bardziej Pan zasługuje na miano "komunisty". Oni też z góry wiedzieli co jest lepsze dla wszystkich, narzucali innym swój punkt widzenia i nie docierały do nich żadne argumenty, Odpowiedz Link Zgłoś
student.politechnikiradomskiej Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 22.09.11, 21:29 polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,10325522,Siedem_grzechow_glownych_rowerzystow.html 7 grzechów głównych rowerzystów: 1. Skręcanie bez oglądania się i sygnalizacji 2. Omijanie na przejściach dla pieszych 3. Jazda w martwym punkcie autobusów i samochodów ciężarowych 4. Szalona jazda po chodniku 5. Wjeżdżanie na przejazd rowerowy bez oglądania się 6. Brak oświetlenia 7. Jazda lewą stroną drogi dla rowerów Odpowiedz Link Zgłoś
domel_radom Re: List. O strefy pytajcie mieszkańców 23.09.11, 09:15 podsumowując już cały artykuł i komentarze, które zaczynają być już dyskutowaniem o potliwości i zroszonych szybach :), napiszę tak: utwierdziłem się w przekonaniu, że warto było powyższy list napisać. warto było zwrócić uwagę czytelników Gazety, że w Radomiu nie wszyscy są zapalonymi rowerzystami i występują też liczne osoby mające odmienne zdanie. po rozmowie ze znajomymi, współpracownikami wiele osób jest wdzięczna za zabranie głosu w ich imieniu. cieszą się, że zmiany w mieście mogą być wprowadzane także pod wpływem ich opinii i wizji. wyciągnąłem z całej tej dyskusji jeden nieciekawy wniosek: zaczynamy zmiany nie od tej strony. próbujemy "grodzić" centrum miasta powołując się na zachodnie wzorce ale zapominamy o tym, że tam są obwodnice, tramwaje, metra. co do grzechów rowerzystów. przykład z wczoraj: rowerzysta stoi na pasie do skrętu w prawo zamiast jechać ścieżką rowerową. na kolejnych światłach znów ustawia się przed samochodem na jezdni i rozbujanym ruchem rozpoczyna jazdę spowalniając jazdę na prawym pasie ruchu. drugi osobnik jedzie sobie ścieżką rowerową aż tu nagle postanawia wjechać na skrzyżowanie i manewrować między pojazdami. dlatego rowerzyści: zamiast wprowadzać bariery dla samochów, zamiast ścigać i robić zdjęcia kierowcom, którzy niezauważając was w lusterku chcą wykonać jakiś manerwe proponuję co następuje: - jakąś ewidencję wizualną rowerów (ja wczoraj chętnie sfotografowałbym delikwenta i pokazał jak łamie przepisy), - szkolenia i informacje dla kierowców o zmianach w prawie (bo prócz tego, że możecie z prawej strony mijać samochody i macie pierwszeństwo jadąc drogą rowerową to nie zapominajcie o obowiązkach !), - jeżeli domagacie się stu procentowego przestrzegania prawa przez innych patrzcie na siebie (kto z was nie przejeżdzą rowerem po przejściu dla pieszych? kto na widok znaku "koniec DR" schodzi z roweru a kto manewruje między przechodniami po chodniku? itd itp) I podkreślam raz jeszcze, że przy zdrowych zmysłach nikt w tym mieście nie opowiada się przeciw rowerzystom. Drogi rowerowe powstawać powinny (chociażby plan ścieżek rowerowych dookoła Ustronia, super pomysł), nie możecie jednak wymagać nadrzędności roweru nad samochodem. I taka jeszcze uwaga, bo ktoś pisze, że rowerem można jeździć w zimę, deszcz i w ogólę. Na przełomie kwiecień-lipiec chętnie brałem rower i jechałem do pracy na Limanowskiego takim środkiem transportu. 1905 Roku zamknięta zatem przez Wjazdową byłem rowerem szybciej niż samochodem. I to według mnie jest zdrowe podejście. Bo jak rano widziałem deszcz to nie wsiadałem na 2 kółka za wszelką cenę, kierowałem się rozsądkiem. Teraz, gdy 1905 Roku jest otwarte i samochodem z Osiedlowej jadę do pracy 10 minut nie widzę powodu aby pokazywać wszystkim wokoło "patrzcie, patrzcie! jestem eko ! zielony! precz z CO2 !!" pozdr. :-) Dominik vel. Domel Odpowiedz Link Zgłoś