A ja nie idę na wybory...

06.10.11, 20:35
Nie idę i basta.Mam dość oszóstw i obietnic bez pokrycia.Staram się dokładnie słuchć spotów reklamowych.Nic z nich nie wynika.Wszyscy mówią o wszystkim i o niczym.
Kandydaci chwytają się "brzytwy" w swoich opowiastkach o świetlanej przyszłości i dobrobycie.
To wszysko jest wielkim kłamstwem.Dlaczego?W tym kraju nie ma pieniędzy.Cała gospodarka jest w rękach obcego kapitału.Więc skąd wezmą się nagle pieniądze? Polska to kraj gdzie fukcjonują jeszcze tylko niliczne polskie zakładziki,sklepikarze,renciści i emeryci.A to za mało aby utrzymać 38 milionów Polaków. Szczytem jest opowiadanie Tuska o miliardach które przypłyną z UE.Za co? Tak za friko? Nie znam takiego który dałby coś za darmo.Czy My Polacy musimy liczyć na dziadowiznę?Według Tuska tak.Ci sami ludzie rozwalili polską gospodarkę a teraz chcą by ich ponownie wybierać? Zostały jeszcze lasy i cmentarze do sprzedania.Aaa....Jeszcze MY Polacy zostaliśmy do sprzedania koncernom zachodnim i kacapom.No..Ale mamy zagwarantowane na bank być parobkami w UE.
    • Gość: michał Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.11, 21:01
      Kiedyś myślałem, że lepiej jest jeśli dużo osób chodzi na wybory. Namawiałem innych, że to obowiązek obywatelski itp. ja sam jeszcze byłem za młody. Później zauważyłem, że ludzie, którzy nie mają pojęcia o polityce głosują bezmyślnie np. poseł Hofman często jest w dzienniku to znaczy, że dużo robi, a przecież to jest bzdura, czy głosowanie na kandydatów, którzy 4 lata nic nie robili, a później wiszą na każdej latarni. Ludzie zapamiętują nazwisko i głosują na takiego delikwenta. Niektórzy mówią głosuje na partie x, idą do lokalu wyborczego i skreślają kandydata o którym nic nie wiedzą, a wybierają go bo jest z danej partii. Więc teraz uważam, że lepiej by chodzili tylko Ci którzy orientują się się w polityce.
      • Gość: wyb.WR Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.11, 21:18
        To nie idź , mnie i tak to gó..o obchodzi co zrobisz .
      • trawiata1 Re: A ja nie idę na wybory... 06.10.11, 21:20
        Doskonale orientuję się w polityce.Pracowałem w tym biznesie....Powiedzmy...Troszkę czasu.Wiem na co stać tych ludzi.Żałość mnie bierze gdy czytam o pustych frazesach bez pokrycia.Ponadto partiach przycupneli kandydaci których jałowa przezłość nie przeszkadza dalej kandydować Wiem też że jest wielkie szambo.To zakrawa na bezczelność i tupet z ich strony.jeżeli mowa o słowie honor.Oni tego nie znają. Znają tylko jedno.Nachłapać się jak najwięcej.
        • Gość: zenek Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.11, 23:15
          trzeba bylo samemu kandydowac i zaglosowac na siebie ;p
          a jak nie idziesz, tos frajer i tyle.
      • Gość: Radomin I masz racje Michal, idz lepiej na piwo. IP: *.w92-132.abo.wanadoo.fr 07.10.11, 12:24
        To Ci lepiej zrobi. Od zawsze uwazam ze ludzie niezdolni do glosowania (wyboru swojego przedstawiciela) beda glosowac na ludzi niezdolnych do reprezentowania spoleczenstwa i do rzadzenia. Zapewne oddalbys Twoj glos na pomylenca Palikota, a moze wczesniej glosowales na Leppera. Wiec idz na piwo Michal.
    • Gość: sympatyksympatyka Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 06.10.11, 21:58
      idź bo PiS wygra jak zwykle... jedź do innego miasta i zobaczysz różnice.
      • Gość: Kamil Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 06:16
        np do Wałbrzycha
    • Gość: Kamil Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 06:41
      Logika wskazuje, że karty już sa rozdane. Pójscie na wybory niczego tym razem nie załatwiają.
      Przewaga PO nawet jesli jest to nie az taka by samodzielnie rządzić. PIS musiałby mieć dużo więcej by mysleć o wladzy. Nie ma znaczenia czy PO czy PIS i tak Komorowski już dal do zrozumienia, kto jest jedyna sluszna siłą. Po co więc isć na wybory?
    • Gość: wyb.WR Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 09:56
      To nie idź bo masz takie prawo ale nie masz prawa później płakać i ubolewać że wybrali nie po twojej myśli .
      • Gość: pracownicy Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.static.hostnoc.net 07.10.11, 11:04
        Szanowni Państwo,

        Jesteśmy pracownikami i związkowcami MPK Sp. z o.o. w Radomiu - niestety nasi Przewodniczący dwóch największych związków w zakładzie Marek Łapczyński i Marek Kicior przyjęli bierną postawę w stosunku do działań Zarządu, Dyrekcji i Kierownictwa, którzy notorycznie łamią Prawa Człowieka i Kodeks Pracy oraz poprzez liczne błędne decyzje i zarządzenia doprowadzili spółkę na skraj bankructwa.
        Dlatego podjęliśmy incjatywę aby media lokalne i ogólnopolskie przedstawiły społeczeństwu zaistniałą sytuację.
        Zanim uzasadnimy naszą decyzję przedstawimy w skrócie Zarząd i Dyrekcję wraz z osobami, dzięki którym znaleźli się w naszej
        spółce.

        Zarząd
        Leszek Lach - "powołany" na stanowisko Prezesa dzięki protekcji swojego kolegi posła PiS Krzysztofa Sońty i Przewodniczącego Rady Miejskiej również z PiS Dariusza Wójcika - doprowadził do upadku radomską firmę "Imperson" ( oczywiście Prezes Lach )
        Robert Dasiewicz -"powołany" na stanowisko w-ce prezesa dzięki protekcji swojego kolegi Przewodniczącego Rady Miejskiej Dariusza Wójcika

        Dyrekcja

        Krzysztof Kowal - dyrektor ds technicznych - został powołany na stanowisko przez Prezesa Leszka Lacha, dzięki tzw. "wchodzeniu w pewną tylnią część ciała" . Wcześniej pracował jako diagnosta przesypiając ( dosłownie ) w kanale stacji diagnstycznej 1/2 swoich lat pracy w MPK. Należy do NSZZ "Solidarność" gdzie piastuje fikcyjne stanowisko księgowego.
        Człowiek niepotrafiący podjąć jakiejkolwiek decyzji nazywany powszechnie przez pracowników "Bezdecyzyjnym i Śpiącym Dyrektorem".

        Roman Frąk - zastępca dyrektora - "powołany" na stanowisko dzięki protekcji swojego kolegi senatora PiS Stanisława Karczewskiego, nie mający bladego pojęcia o zarządzaniu i funkcjonalności spółki ze względu na brak doświadczenia zawodowego - z nieoficjalnych informacji wynika, że był kierownikiem parkingu.

        Jadwiga Ratyńska - dyrektor ds. finansowych - w kuluarach spółki mówi się nieoficjalnie, że jest w dość "zażyłych stosunkach" z Prezesem Leszkiem Lachem.
        Nie mająca bladego pojęcia w zarządzaniu finansowym spółki.

        Spółka ma ok 10 mln straty ( autobusy w zastawie kredytowej ), znalazła się w tzw spirali kredytowej, ponieważ Prezes Leszek Lach po raz kolejny wziął kredyt.
        Przeprowadziliśmy referendum wśród pracowników czy są zadowoleni za działaności Zarządu, Dyrekcji i Kierownictwa oraz ewentualnego strajku.
        Większośc załogi opowiedziała się za odwołaniem w/w oraz za strajkiem. Wynik przekazaliśmy Prezydentowi Radomia Andrzejowi Kosztowniakowi.
        Niestety Prezydent nie podjął żadnych działań.
        Następnie przekazlismy pismo do NIK informując o nieprawidłowościach w MPK - mamy nadzieję, że NIK przekaże sprawę do prokuratury.
        Zaznaczamy, że nieprawidłowości w zarządzaniu i funkcjonowaniu MPK są dużo większe niż w przypadku radomskiego PKS ( na Zarząd PKS poseł Sońta Krzysztof
        złozył doniesienie do prokuratury - ciekawe czy doniesie na swojego kumpla Prezesa MPK Leszka Lacha )

        Tak jak wspomnieliśmy na początku bierna postawa przewodniczącego Marka Łapczyńskiego podyktowana jest tym, że w dziale marketingu pracuje jego żona dlatego Pan Łapczyńskich nie podejmie żadnej decyzji, która zaszkodziłaby Prezesowi, ponieważ żona Pana Marka dostałaby wymówienie.
        Niejasne są powiązania przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Marka Kiciora z Prezesem Leszkiem Lachem ( dostał od niego telefon komórkowy oraz są po imieniu
        ) - wiemy jedno Pan Marek Kicior działa na korzyść Zarządu, Dyrekcji i Kierownictwa - co innego mówi a co innego robi - działa na niekorzyść pracowników i związkowców.
        Przykładem może być wycofanie się NSZZ "Solidarność" z akcji protestacyjnej, którą miano przeprowadzić w ostatnich dniach września 2011r. wspólnie ze związkami Pana Marka Łapczyńskiego.
        Z tego co zdążyliśmy się dowiedzieć, wpływ na decyzję p. Kiciora miał Przewodniczący Regionu NSZZ "Solidarność" Ziemia Radomska były senator Zdzisław Maszkiewicz a podyktowane to było troską o Wybory do Parlamentu na korzyść radomskiego PiS.
        Niestety Marek Kicior jest niewłaściwą osobą na niewłaściwym miejscu. Jest marionetką w rękach Maszkiewicza a z tego jednoznacznie wynika, że nie interesuje ich dobro związku i związkowców ale własna prywata.
        Teraz z perspektywy czasu bardzo żałujemy, że powtórnie Przewodniczącym NSZZ Solidarność nie jest Piotr Wolanowski, który bronił prawa pracy i pracowników.
        Z przykrością musimy stwierdzić, że jedną wspólną cechą, która łączy obu Przewodniczących Kiciora i Łapczyńskiego jest "miłość" do alkoholu.
        Mamy cichą nadzieję, że uda nam się przeprowadzić referendum w celu odwołania ich z w/w stanowisk.

        Sytuacja finasowa firmy jest tragiczna, dlatego delegacja związkowa udała się do Prezydenta Andrzeja Kosztowniaka z petycją aby odwołać Zarząd, Dyrekcję i Kierownictwo - niestety Pan Prezydent stwierdził, że związki nie będą dyktować jemu co ma robić i Prezes pozostanie na stanowisku.

        Jest to zatrważające. Informacje o niegospodarności i złym zarządzaniu oraz przypadki łamania Praw Człowieka w radomskim MPK były znane Panu Prezydentowi. Sprawa mobbingu przez dyr.Ratyńską jednej z pracownic działu finansowego oraz sprawa pomówień i oszczerstw przez Prezesa Leszka Lacha jednego z pracowników ( celowo nie podajemy ich personaliów ) zakończyła się przed obliczem Pan Prezydenta Andrzeja Kosztowniaka - rezultat - Prezydent nie podjął żadnej decyzji pomimo ewidentnych dowodów i winy przełożonych spółki MPK.

        Prezes Leszek Lach już przegrał jedną sprawę w Sądzie Pracy, którą mu wytoczyła jedna z pracownic o dyskryminację.

        Od kilku miesięcy toczy się sprawa w Sądzie Pracy przeciwko Prezesowi Leszkowi Lachowi, który zwolnił dwóch pracowników z CPN-u oskarżając ich z art. 286 KK
        jeszcze przed podjęciem decyzji przez prokuraturę.
        Prokuratura oczywiścienie nie doszukała się żadnej winy i umorzyła postępowanie, ponieważ został doprowadzony przez policję faktyczny winowajca - były pracownik innej radomskiej firmy, który przyznał się do winy.
        Prezes Leszek Lacha nie stawia się na rozprawy, został ukarany grzywną. Sąd zarządził, że w przypadku nie stawienia się się na kolejną rozprawę zostanie doprowadzony przez policję.
        Sądzimy, że naszemu "kochanemu" Preziowi grozi art. 212 KK.

        Największym "grzechem" Zarządu, Dyrekcji i Kierownictwa jest to, że poprzez mobbing wobec podwładnych jeden z pracowników Działu Przewozów ( tego roku - nie tak dawno) został zawieziony do szpital psychiatrycznego prosto ze stanowiska pracy.
        Świadczy to o sytuacji jaka panuje w spółce MPK w Radomiu.

        CBA, Urząd Skarbowy oraz inne instytucje państwowe oraz Wy Panśtwo dziennikarze powinniście "prześwietlić" ( tu prośba do dziennikarzy śledczych ) majątki
        Zarządu, Dyrekcji, Kierownictwa oraz niektórych pracowników naszej spółki, ponieważ śmiemy twierdzić, że nie wszytkiego dorobili się uczciwie.
        Należy sprawdzić "niejasny" zakup autobusów typu MAN ( przegubowców ) w Niemczech oraz ostatni zakup Solarisów, które posiadały tyle wad i usterek co autobusy używane.
        Niejasny jest również zakup systemu monitoringu ( podejrzewamy, że powinien być ogłoszony przetarg ) oraz obsługa informatyczna przez firmę Technet p. Ziętka kolegę
        wiceprezesa Roberta Dasiewicza. W tym przypadku powinna być wyjaśniona sytuacja zakupu serwerów - dlaczego nie ogłoszono przetargu. Tym bardziej, że jest zatrudniony człowiek na stanowisku informatyka.
        Wypadałoby również sprawdzić zakup nowych koszul, ponieważ w spółce nie ma pieniędzy dosłownie na nic.

        My pracownicy a w większości kierowcy jesteśmy oburzeni przyjmowaniem do spółki ludzi bez kwalifikacji oraz wykształcenia.
        Niestety pracowników wykształconych i z pomysłem na poprawę funkcjonalności pozbywa się szybciutko m.in. przy pomocy przewodniczącego związku ( tak Panie Kicior wiemy jak Pan z Lachem i Kowalem w przebiegły i wyrachowany sposób pozbył się członka swojej komisji zakładowej Solidarności ) , natomiast ci co mają serdecznie dosyć tego burdelu odchodzą sami.


        Drodzy Państwo dziennika
        • Gość: Olejnik Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 11:45
          Dobra gosciu moze masz racje moze nie. Napisz jednak dlaczego piszesz to dwa dni przed wyborami?
        • Gość: Radomin Kiedy sie adresuje cos do kogos IP: *.w92-132.abo.wanadoo.fr 07.10.11, 12:15
          Podaje sie jakies informacje, nie wiem czy zwykle pomowienia ( nie wystarczy napisac , kto to zrobil ale tez co takiego zlego zrobil) i jakby to autorzy listu zrobili lepiej. Inaczej podobnych paszkwili i napadow nie czytam , ani z nimi nie polemizuje.

          Glupota rodzi zlo, nienawisc.
          • Gość: mpk Re: Kiedy sie adresuje cos do kogos IP: *.torservers.net 07.10.11, 13:31
            Masz wątpliwości ?
            Przeczytaj to: forum.gazeta.pl/forum/w,68,121696131,121696131,Niepokoj_w_MPK_Zarzad_sa_trudne_rozmowy_ze_zw_.html

            W zeszłym tygodniu miała być akcja protestacyjna z chorągiewkami na autobusach
            niestety wymiękł przewodniczący NSZZ Solidarność przy MPK Marek Kicior - typ pijaka i kombinatora - na polecenie Zdzisława Maszkiewicza

            Także to nie są żadne pomówienia !!!!!!! tylko ludzią puszczają nerwy - zreszta wszystko mozna potwierdzić :)
    • Gość: lama Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 15:15
      Jak PO i Palikot wygrają wybory:

      -Panie jak dojść do Placu Przyjaźni Rosyjsko-Niemieckiej?
      -Tutaj prosto Aleją Żydowskich Ofiar Armii Krajowej, to przy Muzeum Polskiego Wrodzonego Antysemityzmu, potem skręci pan w prawo przy Pałacu Gazpromu w bulwar Polskich Obozów Koncentracyjnych. Przy Pałacu Gazpromu spokojnie raczej patrz Pan w ziemię, bo można dostać 48 godzin z byle powodu. Dalej prosto minie pan Instytut Miłości i Cudów. Przejdzie pan w lewo wiaduktem nad Aleją Tolerancji, stoi tam pomnik Jaruzelskiego z dużym napisem "GENERAŁ HONORU", nie da się przeoczyć. Dalej Skwerkiem Prezydenta Komorowskiego Myśliwego i w lewo na skuśkę Parkiem Piłkarza Kaszuba. W Parku Piłkarza są tzw. Tablice Tuska, to wkopane w ziemie kamienne płyty z przykazaniami: "Dlaczego Polskość Była Chorobą". Miniesz Pan Park i jesteś na Placu Przyjaźni Rosyjsko-Niemieckiej.
      A po co Pan w ogóle idziesz na Plac Przyjaźni?
      ... rozwiń całośćPotrzebuję zaświadczenie z Komitetu d/s Mniejszości Chrześcijańskiej. Syn mi się urodził i chciałem ochrzcić. -Potem musi pan to zarejestrować w Ministerstwie Poprawności Politycznej przy Rondzie Kiszczaka - to akurat w drugą stronę. Chyba, że od razu zadeklaruje pan wychowanie w rodzinie gejowskiej, wtedy rejestrować nie trzeba......
      • Gość: Radomin Fajny post,,,gratuluje, IP: *.w92-132.abo.wanadoo.fr 07.10.11, 15:49
        szkoda tylko ze wkrecilec do tego wszystkiego gejow. To wypacza harakter Twojego postu.
        Wiedz ze nie mozna wychowac kogos na geja, czy lezbijke. No ale czy Ty w to uwierzysz
        czzaadowolisz sie bez myslenia na powtarzanie homofobicznych hasel, to juz Twoja sprawa.
        • Gość: mosze Re: Fajny post,,,gratuluje, IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 17:11
          Gościu ty czy ty przyjezhales z Izraela by głosować na PO?
          • Gość: Radomin czy to pytanie jest do mnie? IP: *.w92-132.abo.wanadoo.fr 07.10.11, 17:52
            bo gosciu,,,nie wiem czego sie tyczy, moje posty podpisalem nick'iem
    • Gość: POlikot Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.radom.vectranet.pl 07.10.11, 21:00
      9 października wrzuć Platformę do śmietnika
    • Gość: wyborca_2011 Re: A ja nie idę na wybory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 21:24
      Nieobecni głosu i racji nie mają i nie mają prawa narzekać na wybraną władzę.
      Jeżeli żadna partia ci nie odpowiada idź i oddaj nieważny głos jako głos sprzeciwu wobec partyjnej rzeczywistości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja